|
Kolczatki |
| Autor |
Wiadomość |
KandB


Mój labrador: Borys
Pies urodził się:
18.08.2012
Pomogła: 1 raz Wiek: 37 Dołączyła: 11 Sty 2013 Posty: 1159 Skąd: Bytom
|
Wysłany: 14-11-2013, 10:20
|
|
|
Gdyby nie to forum i szkolenie metodami pozytywnymi pewnie też w końcu założyłabym Borysowi kolczatkę. Naprawdę rzadkością jest żeby spotkać u mnie większego psa nie na kolczatce i moja świadomość na ten temat była zerowa. Jednak gdy już nowy członek rodziny zamieszkał z nami, zaczęłam szperać po necie na temat wychowania i nauki. Ten temat przeczytałam od 1 strony, później szkolenie, gdzie absolutnie kolczatki były zakazane i choć po nim Borys i tak ciągnie to przekazano mi konkretną wiedzę i medoty jak go tego oduczyć, ale zaznaczono, że może to potrwać bardzo długo. Myślę, że gdyby nie moje lenistwo już chodziłby pięknie na luźnej smyczy. Chociaż i tak jest o niebo lepiej niż przed szkoleniem. Nie wyobrażam sobie też, że mogłabym teraz wybrać się z nim na spacer bez żadnych smaczków, akurat chodzenia uczymy się na każdym spacerze i myślę, że nagradzanie w ten sposób to wspaniała medota i żałuję, że nie znałam jej i nie stosowałam u pierwszego, choć małego psa. Sotsujemy nagrody wymienne tak jak napisała tenshii. A o tym, że nie założę mu kolczatki przesądził już całkowicie (tak jak pisałam wcześniej) widok 2 letniego labradora, ciągnącego na kolczatce gorzej niż Borys. Myślę, że najgorzej jest, gdy pies się ekscytuje lub coś zwęszy. Ale i tak pies nie będzie chodził ładnie bez nauki.
[ Dodano: 14-11-2013, 10:23 ]
A i dodam jeszcze, że szkolenie metodami pozytywnymi i konkretną szkołę poleciła nam pani posiadająca owczarka, odkąd go znaleźli chodził na kolczatce, ciągnął, a po szkoleniu kolczatka została zamieniona na zwykłą obrożę i wiadomo, że nie jest idealnie, ale i tak lepiej niż na niej |
_________________
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8929 |
|
|
|
 |
Ostaś


Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005
Wiek: 37 Dołączył: 29 Sie 2011 Posty: 245 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: 14-11-2013, 11:22
|
|
|
| fadziochowa napisał/a: | | Twój pies się do kolczatki przyzwyczai i będzie ciągnął |
Dokładnie. Harry ciągnął w kolczatce z zaostrzonymi kolcami tak jak na normalnej obroży. Po za tym bezmyślne stosowanie kolczatki może przyczynić się do powstania agresji lękowej. Polecam poczytać sobie o eksperymencie nazywanym "Mały Albert". http://metodynauczania.pl/maly-albert/ |
|
|
|
 |
Kesja


Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011
Pomogła: 4 razy Wiek: 30 Dołączyła: 20 Lis 2011 Posty: 4700 Skąd: k-ce
|
Wysłany: 14-11-2013, 12:55
|
|
|
| marti_899 napisał/a: | | chce tylko zeby przestal wchodzic pod samochody i przy okazji mnie pod nie wciagal, |
Skoro Twój pies ma dopiero pół roku a Ty już nie potrafisz sobie z nim poradzić to ciekawa jestem dalszych efektów Skoro jesteś z nim 24h to czemu nie wykorzystasz tego na naukę pozytywnymi metodami?
A i dla sprostowania - obroże półzaciskowe nie służą do duszenia psów i przez to oduczania ciągnięcia na smyczy. Dobrze dopasowana obroża półzaciskowa nie dusi - chodzi o to żeby pies z niej nie "wyszedł" jak ze zwykłego zatrzasku.
| marti_899 napisał/a: | | O latwiznie juz pisalam, czemu wszyscy tez ida na latwizne szkoloc psy i uzywaja smakow zeby icxh sluchac?? Uczcie psa poszlusenstwa bez nich dla mnie to tez pojscie na latwizne i przekupstwo psa zeby sluchal... |
To ty używając kolczatki nie nagradzasz psa kiedy ładnie idzie?? No to już w ogóle pięknie się nauczy (sam oczywiście) ladnie chodzić i NA PEWNO później na zwykłej obroży też nie będzie ciągnął... |
|
|
|
 |
szalej


Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
|
Wysłany: 14-11-2013, 14:27
|
|
|
mój conventer filmików robi sobie ze mnie żarty więc nie moge zrobić filmu Jak się uspokoi to pokaże jak psy chodzą przy wózku i jak haker pięknie chodzi i wykonuje cwiczenia. Wybrałam w takim razie tylko filmik z bliską która robiła coś takiego PIERWSZY RAZ więc to jej absolutny debiut a chciałam pokazać, że psa z taką energią ( którą napewno widać ) też da się nauczyć wszystkiego metodami pozytywnymi i bezbolesnymi.
|
| Ostatnio zmieniony przez mibec 14-11-2013, 14:33, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 14-11-2013, 14:36
|
|
|
szalej, super współpraca |
_________________
 |
|
|
|
 |
Basia i Barni
Sasza i Barni


Mój labrador: Sasza i Barni
Wiek: 43 Dołączyła: 16 Lut 2009 Posty: 200 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 14-11-2013, 14:50
|
|
|
No przeca oto chodzi |
_________________ TRENER WESOŁEJ ŁAPKI W RUDZIE ŚLĄSKIEJ |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 14-11-2013, 15:12
|
|
|
| szalej napisał/a: | | psa z taką energią ( którą napewno widać ) też da się nauczyć wszystkiego metodami pozytywnymi i bezbolesnymi. | No właśnie ..da się? ... da.
Dodam że Blisia ma DOPIERO półtora roku a jak wszyscy wiemy to .. najgorszy wiek dla labka .
Widać że sunia jest zadowolona z tego co robi a...ciekawe czy..tak radośnie by ćwiczyła na....kolcach. |
_________________

 |
|
|
|
 |
Kesja


Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011
Pomogła: 4 razy Wiek: 30 Dołączyła: 20 Lis 2011 Posty: 4700 Skąd: k-ce
|
Wysłany: 14-11-2013, 15:29
|
|
|
szalej, ale jej dupka tańcuje Świetny filmik, dla takich szczęśliwych psiaków warto włożyć trochę sił i chęci w naukę |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 14-11-2013, 16:16
|
|
|
szalej, super |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 14-11-2013, 16:29
|
|
|
| aganica napisał/a: | | Dodam że Blisia ma DOPIERO półtora roku a jak wszyscy wiemy to .. najgorszy wiek dla labka . |
Zleży jakiego labka. Każdy pies jest inny. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
kasia1209


Mój labrador: Tośka
Suczka urodziła się:
27.03.2013
Dołączyła: 23 Cze 2011 Posty: 243 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 14-11-2013, 17:13
|
|
|
szalej, super Co do energii Bliskiej- potwierdzam |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ostaś


Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005
Wiek: 37 Dołączył: 29 Sie 2011 Posty: 245 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: 14-11-2013, 18:24
|
|
|
| aganica napisał/a: | | szalej napisał/a: | | psa z taką energią ( którą napewno widać ) też da się nauczyć wszystkiego metodami pozytywnymi i bezbolesnymi. | No właśnie ..da się? ... da. |
Ludzie zamieniają "nie potrafię" na "nie da się". To nie pies jest ograniczeniem, a człowiek. Przy czym to ograniczenie wynika głównie z własnego umysłu. Stawiania sobie samemu sztucznych ograniczeń i utwierdzania w błędnym przekonaniu.
Dominika, szczerze gratuluję. Film robi wrażenie |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 14-11-2013, 18:28
|
|
|
| Kto chce ten szuka sposobów, kto nie chce szuka powodów. |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 14-11-2013, 21:24
|
|
|
marti_899, a ja mam umysł otwarty (nie to co reszta ludzi na forum ) i chętnie poznam Twoje zdanie Mogłabyś napisać więcej o swoich metodach szkoleniowych?
Zakładasz psu kolczatkę i on się uczy (sam) że ma nie ciągnąć bo przecież wie że ma kolczatkę która do tego służy, nie nagradzasz go za to bo to pójście na łatwiznę, ale oczekiwanie że pies przeczyta nam w myślach jakiego zachowania pożądamy już nie. Czyli Ty go niczego nie uczysz, pies ma to poprostu wiedzieć i się nauczyć sam, tak? Naprawdę chcę zrozumieć w jaki sposób działasz i dalczego jest to lepsze od klikera i worka przysmaków, ale chyba musisz mi wyjaśnić jak dokładnie działasz bo mi się całość nie klei |
_________________
 |
|
|
|
 |
Basia i Barni
Sasza i Barni


Mój labrador: Sasza i Barni
Wiek: 43 Dołączyła: 16 Lut 2009 Posty: 200 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 14-11-2013, 21:58
|
|
|
| Każde narzędzie szkoleniowe "działa" tylko na początku, bo pies coś ma nowego, ale szybko uczy się jak wypracować strategię, żeby to coś nowego było normalnością. Nic nie zastąpi pracy z psem, jak coś nie działa to zmieniamy strategię, ale niekoniecznie zmieniając obrożę na kolczatkę, bo poważnie to jest początek samych problemów, bo kolczatka karci sama, nawet nie mając świadomości, każde przypadkowe pociągnięcie karci psa. Kara w nieodpowiednim momencie, kara która niczego psa nie uczy, kara, która psu nie daje jasnych wskazówek, bo czy chwalisz psa, gdy nie ciągnie? Kolczatka to unikanie, nie nagradzanie poprawnych zachowań. |
_________________ TRENER WESOŁEJ ŁAPKI W RUDZIE ŚLĄSKIEJ |
|
|
|
 |
maraolo1


Mój labrador: Bleki
Suczka urodziła się:
27.04.2012
Wiek: 29 Dołączył: 29 Mar 2013 Posty: 9 Skąd: Siemień
|
Wysłany: 25-01-2014, 11:27 Piesek pokuty kolczatką
|
|
|
Witam, Kiedyś wstawiałem fotki swojej bleki. Była w kolczatce i tak chodziła do tego czasu. Gdy mocniej się szarpneła to kolczatka się zacisneła i zblokowała (karabińczyk chiński szajs). Zblokowało się to tak że nie dało się odblokować rękoma kolczatki, Rozebrana została dopiero kombinerkami. Kolczatka trafiła do śmietnika a zastąpił ją kantarek który bardzo dobrze się sprawuje. Bleki ma się już dobrze i mineło już parę tygodni więc rany się zagoiły.
Nie wiem tylko kto dopuścił kolczatki do sprzedaży? Jest to bardzo niebezpieczne dla psa!
Ja już się przekonałem że kolczatka to badziew. Uprzedzam nowych właścicieli aby nie nabywali kolczatek, Lepiej kupić kantar
Pozdrawiam |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 25-01-2014, 14:59
|
|
|
maraolo1, Współczuję przeżyć |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kesja


Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011
Pomogła: 4 razy Wiek: 30 Dołączyła: 20 Lis 2011 Posty: 4700 Skąd: k-ce
|
Wysłany: 25-01-2014, 16:09
|
|
|
Szkoda tylko, że ludzie uświadamiają sobie jaki to niebezpieczny badziew dopiero jak coś się stanie A jak się pisze i tłumaczy to nie dociera... |
|
|
|
 |
maraolo1


Mój labrador: Bleki
Suczka urodziła się:
27.04.2012
Wiek: 29 Dołączył: 29 Mar 2013 Posty: 9 Skąd: Siemień
|
Wysłany: 25-01-2014, 17:19
|
|
|
| myślałem że jak jest to dopuszczone do sprzedaży to musi być bezpieczne |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agunia222s [Usunięty]
|
Wysłany: 07-06-2014, 14:43
|
|
|
Moja desperacja spacerowa siegła już takiego miejsca że pojawiła się myśl "półkolczatka" ale żal mi psa mimo wszystko. Poczytałam podumałam i kupiłam obrożę uzdową. Za mną drugi spacer i ręka nie odpada a piesiol szybko załapał że jeśli nie ma reakcji na "nie" to jest inny sposób i nie targa mną na wszystkie strony! Wiadomo chce zdjąć i próbuje ale nie jest tragicznie i póki co przy drugim założeniu był mniejszy obłęd niż przy pierwszym -> oby było lepiej i lepiej!
Póki co w wielkiej euforii piszę słowa TO DZIAŁA (obym z każdym kolejnym spacerem powtarzała to samo!) |
|
|
|
 |
|
|