Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Oswajenie psa z niemowlakiem
Autor Wiadomość
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 29-08-2013, 22:43   

uskaNeluska napisał/a:
mam świadomość że nie mogę jej odstawić.boje sie tylko tych pierwszych dni bo ona bedzie półrocznym szczeniakiem a tu maleńkie dziecko


To będzie mniej więcej tak jakbyś miała dwoje dzieci zamiast jednego :)

uskaNeluska napisał/a:
świadomie wybrałam ten moment na kupno psa.będę jeszcze ponad rok w domu i to najlepsza chwila by móc poświęcić sie wychowaniu i dziecka i psiaka


To świetnie, że podjęłaś tę decyzję świadomie, z takim pozytywnym podejściem wierzę, że wszystko będzie dobrze ;*
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Tola 



Mój labrador: Tosia
Suczka urodziła się:
16.06.2012

Wiek: 50
Dołączyła: 08 Lip 2012
Posty: 264
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-08-2013, 10:40   

agata01510 napisał/a:
To będzie mniej więcej tak jakbyś miała dwoje dzieci zamiast jednego

dokładnie tak ;)
my okres szczenięcy Tosi wspominamy właśnie jak posiadanie niemowlęcia ;)

uskaNeluska napisał/a:
nie poświęcam jej 100% siebie ,bo ona też potrzebuje czasu sama ze sobą

o, to super ;)
bo nasza Tosia jak miała dwa miesiąca, wymagała 100% uwagi, nie potrafiła bawić się sama ze sobą
wskakiwała na nas i gryzła, to był mały diabeł ;)
 
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 30-08-2013, 12:14   

Tola napisał/a:
o, to super
bo nasza Tosia jak miała dwa miesiąca, wymagała 100% uwagi, nie potrafiła bawić się sama ze sobą
wskakiwała na nas i gryzła, to był mały diabeł


Ramzes był śpiochem, kiedy się zmęczył fizycznie i psychicznie zasypiał nawet na siedząco, nie był bardzo absorbującym szczeniakiem, miał swoje psie zabawki i potrafił się nimi zająć sam przez jakiś czas, ale nam również przynosił zabawki, lubił się przytulać i czuć że ludź jest tuż obok, wtedy był spokojniejszy. Kwestię podgryzania udało nam się szybko wyeliminować, więc mogę powiedzieć, że był fajnym i grzecznym szczeniakiem :)
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
uskaNeluska 



Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sie 2013
Posty: 108
Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 30-08-2013, 19:36   

agata01510 napisał/a:
To będzie mniej więcej tak jakbyś miała dwoje dzieci zamiast jednego
mam wprawę bo starsi synowie to bliźniaki :D
zatem kwestie podziału uwagi mam opanowaną do perfekcji :-P

Tola napisał/a:
wskakiwała na nas i gryzła, to był mały diabeł

a to moja też nas podgryza.ze 3 razy dziennie ma szał :)
wtedy wybawię się z nią chwilę,porzucam zabawki,podroczę się i po takich zabawach usypia :lookdown:

agata01510 napisał/a:
Kwestię podgryzania udało nam się szybko wyeliminować,
zdradzisz jakis sposób?bo Nela potrafi porządnie złapać tymi kiełkami,wjechała mi nawet kłem pod paznokieć.oczywiście w zabawie.ale jak mocno podgryza to jak krzyknę z bólu to nie robi to na niej wrażenia
_________________

 
 
Bart_Iga 



Mój labrador: Kaiser
Pies urodził się:
25.04.2013

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Cze 2013
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-08-2013, 12:30   

Chętnie dołączę do tematu. U nas sytuacja jest bardzo podobna. Kajzer ma teraz 4 miesiące a ja w 37 tyg ciąży :) Też świadomie wybraliśmy taki czas na psa. Nie chcieliśmy żeby szczeniak zostawał sam na cały dzień gdy jesteśmy w pracy. Teraz ja jestem w domu i mam zamiar być przez najbliższy rok. Najbardziej przeraża mnie wizja wspólnych spacerów - futrzasty strasznie garnie się do ludzi i ciągnie wtedy niemiłosiernie - to jedyna rzecz której nie możemy w nim ogarnąć :)

Co do pojawienia się nowego członka rodziny to nasz Pan od szkoleń z psiego przedszkola (bo do takiego uczęszczamy) podpowiedział, żeby zrobić tak - zanim ja z maluchem przekroczę próg mieszkania to żeby wyprowadzić psa przed drzwi na korytarz, najpierw wchodzimy my z nowym nabytkiem, a dopiero później pies, żeby wiedział że to nie on wita nowego członka rodziny no i oczywiście dajemy powąchać maleństwo.
 
 
uskaNeluska 



Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sie 2013
Posty: 108
Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 31-08-2013, 13:01   

Bart_Iga napisał/a:
Kajzer ma teraz 4 miesiące a ja w 37 tyg ciąży

gratuluje :) pierwsze dziecko?

Bart_Iga napisał/a:
to jedyna rzecz której nie możemy w nim ogarnąć

a gryzie podczas zabawy?ja tego sie bardzo boje bo moja lubi podgryzać.nie wiem czy do grudnia to minie

Bart_Iga napisał/a:
zanim ja z maluchem przekroczę próg mieszkania to żeby wyprowadzić psa przed drzwi na korytarz, najpierw wchodzimy my z nowym nabytkiem, a dopiero później pies, żeby wiedział że to nie on wita nowego członka rodziny no i oczywiście dajemy powąchać maleństwo.

koduję wskazówki
_________________

 
 
Bart_Iga 



Mój labrador: Kaiser
Pies urodził się:
25.04.2013

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Cze 2013
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-08-2013, 16:52   

uskaNeluska - pociecha będzie druga, mamy już sześcioletnią córkę.
Czy psiak gryzie? oj tak, choć już jest o niebo lepiej :) wymienił już część zębów więc nie są takie ostre. Kły jeszcze siedzą a to one robią największe spustoszenie. Mam plan że będę czujna i ani na sekundkę nie zostawię maleństwa samego z gryzoniem w okolicy bo to mały wariat i nie wiem co mu do głowy strzeli.
 
 
uskaNeluska 



Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sie 2013
Posty: 108
Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 31-08-2013, 16:55   

Cytat:
Mam plan że będę czujna i ani na sekundkę nie zostawię maleństwa samego z gryzoniem w okolicy bo to mały wariat i nie wiem co mu do głowy strzeli.
No napewno
to są jeszcze szczeniaczki,trzeba miec ograniczone zaufanie
jestem ciekawa kiedy psy przestają tak całkiem podgryzać?po wymianie zębów?
Mam dwójke prawie 7-letnich dzieci i szczerze mają już dość jak Nela robi im tymi kłami zastrzyki w doopke :-P
_________________

 
 
Bart_Iga 



Mój labrador: Kaiser
Pies urodził się:
25.04.2013

Wiek: 47
Dołączyła: 18 Cze 2013
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-08-2013, 18:11   

Z tego co wyczytałam na forum to chyba nie ma reguły, niestety...
Ja czasami mam ochotę go wypatroszyć za to gryzienie. Chciałabym się do niego przytulić albo pogłaskać bez obawy kolejnego sznyta od kłów ale jeszcze sie nie da :)
Bardzo jestem ciekawa jak zareaguje na powiększenie stada. Czy będzie opiekuńczy dla malucha skoro to samiec czy może oleje sprawę i będzie się zajmował swoimi zabawkami :)
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 31-08-2013, 21:35   

uskaNeluska napisał/a:
zdradzisz jakis sposób?bo Nela potrafi porządnie złapać tymi kiełkami,wjechała mi nawet kłem pod paznokieć.oczywiście w zabawie.ale jak mocno podgryza to jak krzyknę z bólu to nie robi to na niej wrażenia


Podgryzanie to problem wielu właścicieli nie tylko labradorów, u nas było tak, że gdy tylko Ramzes zaczął szarpać nas za spodnie, ręce czy inne części ciała albo garderoby ustawiałam go do pionu mówiąc stanowczo komendę " nie " i odchodziłam od niego kompletnie go ignorując, kiedy biegł za mną robiłam to ponownie i ponownie, w końcu mały zaczął chwytać, że coś robi nie tak skoro, pani grozi paluchem i ma go za przeproszeniem gdzieś, jeśli widziałam, że reaguje tak jak chciałam nagradzałam go smakiem i rzucałam ulubione zabawki, miał dwie ulubione zabawki piłeczkę z piszczałką i sznur taki pleciony, więc cokolwiek było pod ręką brałam i rzucałam :) , po cierpliwym i takim samym stanowczym zachowaniu wobec niego naumiał się nie tylko nie podgryzać nas czy szarpać za części naszych ubrań, ale także aportować i do dziś dnia tak to kocha, że kiedy ktoś przychodzi do nas, ktokolwiek nie ważne kto, jeśli nie ma nic w pycholku to biegnie i szuka gdzie jest jego zabawka i chodzi dumnie z tym co zdążył znaleźć w danym momencie kręcąc tyłkiem jak baletnica, machając przy tym ogonem w kółko, jakby zamiast ogona tam miał śmigło i do tego łasząc się o kolana nowego przybyłego gościa by go pogłaskał i pochwalił za to jak on to dumnie umie prezentować się i zabłyszczeć w towarzystwie ;D

Bart_Iga napisał/a:
Z tego co wyczytałam na forum to chyba nie ma reguły, niestety...
Ja czasami mam ochotę go wypatroszyć za to gryzienie. Chciałabym się do niego przytulić albo pogłaskać bez obawy kolejnego sznyta od kłów ale jeszcze sie nie da


Masz rację nie ma reguły, ale warto próbować każdego sposobu, zwłaszcza kiedy szczeniak zmienia ząbki, myśmy nie mieli z tym takiego dużego problemu, bo od momentu kiedy Ramzes dołączył do naszej rodziny w wieku lekko ponad 2 - go miesiąca życia wprowadziliśmy naukę komend, aportów itp. z początku myślałam, że jest na to za mały, miał tylko więcej luzu może przez pierwszy tydzień pobytu u nas w domu, aby się trochę zapoznał z nowym domem i zwierzakami, a potem pomyślałam a co mi tam, próbujemy, było i dużo śmiechu i czasami rozczarowania, chyba każdy tak ma, ale mały spryciarz był pojętny i po niedługim czasie zajarzył, co mu wolno a czego nie :) , za dobre zachowanie nagroda, a za złe odstawienie małego intruza i totalna ignorancja z naszej strony dla niego. Jak nie sprawdzi się jedno, trzeba szukać czegoś innego, przytulanie do psiaka jest możliwe, to chyba najpiękniejsza nagroda dla opiekuna :D
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
uskaNeluska 



Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sie 2013
Posty: 108
Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 31-08-2013, 22:02   

Ogromnie Ci dziekuję za te rady
Ja to przeżyję,pikuś.gorzej z moimi dziećmi no i z tym maluszkiem który sie urodzi
Spróbujemy
_________________

 
 
Luna552 
I love Luna!



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
14.07.2013r.

Mój labrador: Bazalt [kundelek]
Pies urodził się:
14.04.2004r.-19.10.2009r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2013
Posty: 57
Skąd: Hajnówka
Wysłany: 31-08-2013, 22:36   

A ja życze powodzenia :haha:
_________________
Bazalt w sercu!
"Za pieniądze możesz kupić psa, ale nie machanie jego ogona" - Anonim

Biszkopcikowa galeryjka:
http://forum.labradory.or...p=552608#552608


 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 01-09-2013, 09:17   

uskaNeluska napisał/a:
Ogromnie Ci dziekuję za te rady
Ja to przeżyję,pikuś.gorzej z moimi dziećmi no i z tym maluszkiem który sie urodzi
Spróbujemy


Nie ma za co :) , miejmy nadzieję, że próby poskutkują i Wam się uda. Powodzenia ;D
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Quaddo 



Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013

Dołączyła: 10 Sie 2013
Posty: 834
Skąd: Aberdeen
Wysłany: 01-09-2013, 12:41   

agata01510 napisał/a:
odchodziłam od niego kompletnie go ignorując,

też tak staramy się robić i jest duży postęp. jednak jak sie rozochodzi w zabawie, albo z rana - nadal gryzie.
ignorowanie - to chyba największa kara jaką można labradorowi wymyśleć. ;]
_________________


moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097

mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo
 
 
neravia 



Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 09 Wrz 2011
Posty: 1780
Skąd: Zabrze/Irlandia
Wysłany: 01-09-2013, 20:57   

uskaNeluska, tu jest podobny temat :) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7967
_________________
Galeria Kamusi :)
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 
 
Luna552 
I love Luna!



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
14.07.2013r.

Mój labrador: Bazalt [kundelek]
Pies urodził się:
14.04.2004r.-19.10.2009r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2013
Posty: 57
Skąd: Hajnówka
Wysłany: 01-09-2013, 21:37   

[quote="Quaddo"]
agata01510 napisał/a:
ignorowanie - to chyba największa kara jaką można labradorowi wymyśleć. ;]


ja też tak uważam
_________________
Bazalt w sercu!
"Za pieniądze możesz kupić psa, ale nie machanie jego ogona" - Anonim

Biszkopcikowa galeryjka:
http://forum.labradory.or...p=552608#552608


 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 01-09-2013, 21:43   

Quaddo napisał/a:
też tak staramy się robić i jest duży postęp. jednak jak sie rozochodzi w zabawie, albo z rana - nadal gryzie.
ignorowanie - to chyba największa kara jaką można labradorowi wymyśleć.


Jeśli chodzi o ranki to zawsze było u nas mniej więcej tak, mizianie, lizanie, szukanie panci pod kołderką, trzeba było wstać, ubrać się i wyjść z psami na podwórko. Kiedy zdarzało się maluchowi w zabawie mnie podgryzać zawsze stosowałam tą samą metodę " nie " i ignorowanie, o każdej porze dnia czy nocy. Też miałam wrażenie, że ignorując malucha to chyba największa kara jaką można by mu dać, ale z drugiej strony tłumaczyłam sobie, że tym sposobem nie robię mu przykrości, nie biję go, ani w żaden sposób nie sprawiam mu cierpienia, a tylko daję mu do myślenia, wyznaczam granicę i uczę tego, że pewnych zachowań nie toleruję :) , choć moje psy to takie pieszczochy i o kocie nie wspomnę, mają wiele przywilejów jako pełnoprawni członkowie naszej rodziny, nawet mogą spać w naszym łóżku bo to nam akurat nie przeszkadza, fajnie jest przytulić się do zwierzaków, ale w kwestii podgryzania, od początku byliśmy nieugięci i w ten sposób osiągnęliśmy cel, który był zamierzony. My byliśmy cali, nasze części garderoby też, meble też nie ucierpiały, także widać się udało !!! Przez całe swoje dzieciństwo tak do 1 - ego roku życia ze strony Ramzesa ucierpiał tylko but mojego męża doszczętnie zniszczony, ale to wina męża, bo kupił buty i nie schował jak go o to prosiłam, więc kiedy wstał po 4.00 rano do pracy, a ja przez sen słyszałam tylko Ramzes chyba Cię zaraz uduszę, od razu zorientowałam się i pomyślałam upssss... coś się stało, wstałam i co ja widzę ??? Skruszony malec leży sobie na podłodze i wszędzie walają się szczątki buta. Dałam małemu reprymendę, że nie dobry pies, nie wolno tak robić po czym kolejną reprymendę otrzymał mąż, za to że nie odłożył butów tam gdzie było ich miejsce i zaczęliśmy się oboje śmiać, bo Ramzes jakby wiedział, że źle zrobił, przyczłapał koło mojego męża i zaczął go lizać, jakby chciał powiedzieć przepraszam :-P , a i mąż się czegoś przy okazji nauczył i potem już nie było wpadek :-P

[ Dodano: 01-09-2013, 21:55 ]
Luna552 napisał/a:
ja też tak uważam


Jak pisałam powyżej mam rozdwojenie jaźni w tej kwestii, choć tak trzeba i ignorowanie przynosi korzyści to fakt jest faktem, iż jest to kara połączona z nauką wyznaczania granic i zasad, czasami miałam ochotę wziąć malucha na ręce, bo mi go było żal, ale wiedziałam że nie mogę tego zrobić i dzięki temu on się nauczył pokory, a ja że mimo wszystko tak trzeba, żeby nauka w las nie poszła :)
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
uskaNeluska 



Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sie 2013
Posty: 108
Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 02-09-2013, 21:27   

neravia napisał/a:
uskaNeluska, tu jest podobny temat http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7967

oops
ale wyszukiwałam i nic nie umiałam znaleźć

agata01510 napisał/a:
nie " i ignorowanie

musze przyznać że dwa dni stosowania metody "fuj" i efekty sa powalające
normalnie jestem w totalnym szoku jak ten pies szybko się uczy
co prawda jak dzieci biegają to jest sporo krzyku,każdy krzyczy "Nela fuj" "Nela,pusc" ale widze że ona dobrze wie o co chodzi ;D

[ Dodano: 02-09-2013, 21:38 ]
Strasznie się boję grudnia,mam nadzieje że do czasu narodzin naszej kruszynki Nela będzie juz wiele rozumieć
_________________

 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 03-09-2013, 10:14   

uskaNeluska napisał/a:
musze przyznać że dwa dni stosowania metody "fuj" i efekty sa powalające
normalnie jestem w totalnym szoku jak ten pies szybko się uczy
co prawda jak dzieci biegają to jest sporo krzyku,każdy krzyczy "Nela fuj" "Nela,pusc" ale widze że ona dobrze wie o co chodzi


No popatrz tylko jaką masz mądrą sunię :) , ważne jednak jest, żebyś mówiła tylko jedno słowo na daną komendę, Nela szybciej załapie jeśli będzie uczona jednego słowa, ja jak mi się nie podobało zachowanie Ramzesa mówiłam " nie" - krótkie i szybkie do zapamiętania, kiedy nie chciałam, żeby Ramzes nie zjadał wszystkiego co wpadło mu w paszczę mówiłam " wypluj " - bardzo przydatna komenda, gdy chciał coś wziąć a nie wolno mu było tego brać mówiłam " zostaw ". Ale cały czas powtarzałam te same słowa, żeby nie robić psu wody z mózgu i tego samego uczyłam wszystkich w domu, by wszyscy wiedzieli jakiej komendy słownej w danej sytuacji użyć. Nie musisz wybierać tych słów co ja, mogą być takie na jakie już reaguje Nela, byleby zawsze te same. Psy to bardzo pojętne istoty, to od nas ludzi zależy jakimi zwierzakami będą w przyszłości, moje psy nie są idealne, ale są grzeczne i miłe dla ludzi i zwierząt, tyle mi wystarczy. Gratuluję postępów i czekamy na nowe, dobre wiadomości. A tak w ogóle to uczyłaś Nelę podstawowych komend jak siad, podaj łapę, leżeć itp.? To fajna zabawa, w której możecie uczestniczyć całą rodziną :D

[ Dodano: 03-09-2013, 10:18 ]
uskaNeluska napisał/a:
Strasznie się boję grudnia,mam nadzieje że do czasu narodzin naszej kruszynki Nela będzie juz wiele rozumieć


Nie martw się na zapas, do grudnia jeszcze trochę czasu, powtarzajcie regularnie to czego się uczycie z Nelą, będzie dobrze ;* ;* ;*
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
uskaNeluska 



Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sie 2013
Posty: 108
Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 03-09-2013, 11:05   

agata01510 napisał/a:
uczyłaś Nelę podstawowych komend jak siad, podaj łapę, leżeć itp.? To fajna zabawa, w której możecie uczestniczyć całą rodziną

dzis próbowałam podaj łapę ale patrzyła jak na idiotkę :-P
sama se wzięłam,smakołykiem chciałam zaznaczyć że to o to kaman ale dalej nie czai :-P
popracujemy :)

agata01510 napisał/a:
Nie martw się na zapas, do grudnia jeszcze trochę czasu, powtarzajcie regularnie to czego się uczycie z Nelą, będzie dobrze

tak strasznie bym chciała by sie zaprzyjaźniła z czasem z malutką.wiem że dzieci przy psach wychowują sie dużo fajniej ;D
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź