|
Lęk przed pływaniem |
| Autor |
Wiadomość |
malgorzatapasze


Mój labrador: Wirus
Pies urodził się:
23.12.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 15 Maj 2011 Posty: 139 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: 29-03-2012, 21:04
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | | Dzisiaj zmoczyłam tyłek i weszłam do wody.. | łooo... poświęciłaś się, i co? bez żadnej pozytywnej reakcji? mam nadzieję że się nie przeziębisz przez to |
_________________
 |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29-03-2012, 21:05
|
|
|
Nikaaa, daj jej trochę czasu, nic na siłę ja też mam wątpliwości co do reakcji Morenka z wodą, ale cóż, jak nie będzie chciał pływać to się z tym pogodzę- jednocześnie ponownie stwierdzając, że nie posiadam labradora tylko osobnika jakiejś nieznanej mi jeszcze rasy |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 29-03-2012, 21:17
|
|
|
| malgorzatapasze napisał/a: | | łooo... poświęciłaś się, i co? bez żadnej pozytywnej reakcji? mam nadzieję że się nie przeziębisz przez to | Oj poświęciłam, woda była ziiiimna A przeziębiona i tak już jestem, chodzę z anginą
No niestety.. Ale zapomniałam wziąźć smaczki więc może za małą zachętę miała..
Mi się w ogóle wydaje, że ona nie potrafi pływać. Jak widziałam pływające laby to widać było tylko głowę, a ona jak płynie to robi 'koci grzbiet' Dziwny egzemplarz mi się trafił
Almathea83, cierpliwie będę czekać, jeszcze parę razy się zmoczę i mam nadzieje, ze w końcu sie odblokuje |
_________________
 |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
nathaliena
Natalia

Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
|
Wysłany: 29-03-2012, 21:47
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | | Dziwny egzemplarz mi się trafił | może jamniki nie pływają żarcik.
Może się jeszcze przekona, a może nie, różnie może być, mój Abis nie przekonał się, mimo, że Bari codziennie pływał |
_________________
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 30-03-2012, 11:34
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | | ona jak płynie to robi 'koci grzbiet' | Barniuszek tez tak czasem robi, wiec to na pewno nie oznacza nieumiejetnosci plywania
Nikaaa bez paniki, pewnie w koncu polubi plywanko |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Pikuś

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 2502 Skąd: polska
|
Wysłany: 30-03-2012, 11:58
|
|
|
| nathaliena napisał/a: | | może jamniki nie pływają | mój nie pływa
Ja próbowałabym z tym przekonywaniem Jakieś smaki i do roboty
Nikaaa, może nie wnoś Jeski do wody, bo później w ogóle nie będzie chciała wchodzić. Ja Mazaka też próbowałam wnosić i teraz sam nie wejdzie chyba, że wpadnie Kiedyś pływał w morzu, ale kiedy go przymusiłam, żeby wlazł do wody, to już nie chce. Moja wina bo go zniechęciłam. |
|
|
|
 |
nika JJ

Mój labrador: JJ (dżej dżej)
Pies urodził się:
11.05.2010r.
Wiek: 31 Dołączyła: 06 Mar 2012 Posty: 44 Skąd: Toruń (Lubicz Dolny)
|
Wysłany: 30-03-2012, 12:26
|
|
|
ja mam taki sam "problem" z JJ'em- on jak miał 3-4 mies to nad morzem go fala przewróciła i całego zalała ;może dlatego nie chce pływać choć wiele razy widział inne psy które pływały w najlepsze (z którymi uwielbia się bawić) a jednak do wody wchodzi tylko póki ma grunt pod łapami...
w te wakacje znów będziemy próbować go przekonać do pływania, zobaczymy co z tego wyjdzie |
|
|
|
 |
nigritta
nigritta


Mój labrador: Luka
Suczka urodziła się:
14.09.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 46 Dołączyła: 06 Gru 2011 Posty: 4416 Skąd: DunstableUK/W-wa
|
Wysłany: 30-03-2012, 12:43
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | | Oj poświęciłam, woda była ziiiimna | nie wiem czy mnie byłoby stać na takie poświęcenie chyba że by było min 30 stopni w cieniu |
_________________ Zapraszamy do galerii http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6906

 |
|
|
|
 |
oleska2803


Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 41 Dołączyła: 05 Gru 2010 Posty: 1357 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 30-03-2012, 13:38
|
|
|
Moja jamniczka pływała, a nawet nurkowała.
Z tym przekonywaniem to nic na siłę, mój sam się przekonał, wchodził co raz głębiej i parę razy z pospiechu zapuścił się tak że musiał płynąć i teraz pływa jak wydra. Nie zmuszałam, nie zachęcałam, na labowaniu rzucaliśmy patyki innym pływającym psiakom i za którymś z kolei popłynął również Snickers, ale kilka spotkań to trwało, także spokojnie, cierpliwości. |
_________________ Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl |
|
|
|
 |
Klauzunka


Mój labrador: Tequila
Suczka urodziła się:
26.10.2008
Mój labrador: Lola
Suczka urodziła się:
17.02.2007
Mój labrador: Sonia (shih tzu)
Suczka urodziła się:
23.08.2011
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 20 Lip 2009 Posty: 370 Skąd: z pseudo
|
Wysłany: 30-03-2012, 13:52
|
|
|
| Cytat: | | Czy Wasze labki też potrzebowały czasu żeby się przełamać? |
Moja pierwszy raz rzuciła się na szerokie wody w wieku 5 m-cy. Wcześniej omijała każdą kałużę. Teraz jak poczuje wodę to nie ma zmiłuj, głuchnie, ślepnie i nie daj boszeee jak jest na smyczy to ja frunę za nią.
Nie wiem czy musiała się przełamywać czy nie, nie robiłam nic ku temu, żeby ją zachęcić - po prostu w odpowiednim dla siebie momencie odkryła, że to lubi.
Do czego zmierzam - nic na siłę, można oczywiście wchodzić do wody i zachęcać psa, można umawiać się z właścicielami innych psów, które pływają. Ale z tego co czytam Twoja niunia lubi wodę - nie boi się - więc to tylko kwestia czasu |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 30-03-2012, 14:12
|
|
|
| Pikuś napisał/a: | | Nikaaa, może nie wnoś Jeski do wody, bo później w ogóle nie będzie chciała wchodzić. | Wniosłam ją raz, tylko kawałeczek, myslałam, że jak zobaczy, że w tym da sie pływać to to polubi Ale ona zamiast tego dopłynęła do brzegu, wyskoczyła, wytrzepała się i dostała głupawki, zaczeła biegać w kółko po czym weszła spowrotem do wody, ale tylko do brzucha i czekała aż wyjdę
nika JJ, próbujcie, jeśli się chłopak zraził to potrzebuje troszkę czasu, żeby się przekonał. Trzymam kciuki
| oleska2803 napisał/a: | | Z tym przekonywaniem to nic na siłę, mój sam się przekonał, wchodził co raz głębiej i parę razy z pospiechu zapuścił się tak że musiał płynąć i teraz pływa jak wydra. Nie zmuszałam, nie zachęcałam, na labowaniu rzucaliśmy patyki innym pływającym psiakom i za którymś z kolei popłynął również Snickers, ale kilka spotkań to trwało, także spokojnie, cierpliwości. | Rzadko mamy okazję się spotkać z pływającymi psami, ale często rzucam jej patyki do wody co uwielbia, także zobaczymy
| Klauzunka napisał/a: | | Ale z tego co czytam Twoja niunia lubi wodę - nie boi się - więc to tylko kwestia czasu | Oby! |
_________________
 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 30-03-2012, 14:42
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: |
Rzadko mamy okazję się spotkać z pływającymi psami, ale często rzucam jej patyki do wody co uwielbia, także zobaczymy |
I nie pływa jak po nie wbiega?
To jest artystka mała
Polinda jak była szczeniorkiem tak do pół roku też nie pływała, za to jak już później zaczęła to litości.. ciągnikiem się jej z wody nie wyciągnie |
_________________
 |
|
|
|
 |
Klauzunka


Mój labrador: Tequila
Suczka urodziła się:
26.10.2008
Mój labrador: Lola
Suczka urodziła się:
17.02.2007
Mój labrador: Sonia (shih tzu)
Suczka urodziła się:
23.08.2011
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 20 Lip 2009 Posty: 370 Skąd: z pseudo
|
Wysłany: 30-03-2012, 15:56
|
|
|
| Cytat: | Klauzunka napisał/a:
Ale z tego co czytam Twoja niunia lubi wodę - nie boi się - więc to tylko kwestia czasu
Oby! |
tylko czekać aż założysz temat, że nie możesz psa przywołać jak jest w wodzie Spox, idzie mi po kościach, że jeszcze Ci się ten problem czkawką odbije jak będziesz zimą z psa sople wykruszać |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 30-03-2012, 16:16
|
|
|
Moja wlazła za Demi, no ale ona pójdzie za nią w ogień..na początku taka mało przekonana była..a teraz ostatnio leci do rzeki, chociaż łapki ubłocić miała 7 miesięcy jak pierwsze pływanie było |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 30-03-2012, 18:15
|
|
|
| nata napisał/a: | | Nikaaa napisał/a: |
Rzadko mamy okazję się spotkać z pływającymi psami, ale często rzucam jej patyki do wody co uwielbia, także zobaczymy |
I nie pływa jak po nie wbiega?
To jest artystka mała
Polinda jak była szczeniorkiem tak do pół roku też nie pływała, za to jak już później zaczęła to litości.. ciągnikiem się jej z wody nie wyciągnie | Jak jej wrzucę patyk do wody której nie zna to stoi nad brzegiem i moczy jedną łapke sprawdzając głębokość, potem włazi drugą a potem cała i sięga po patyczek. Jeśli rzuce jej gdzieś, gdzie jest za głęboko to najpierw idzie po milimetrze a jak poczuje, ze za glęboko to się cofa, a patyczek sobie płynie dalej
[ Dodano: 30-03-2012, 18:16 ]
| Klauzunka napisał/a: | | Spox, idzie mi po kościach, że jeszcze Ci się ten problem czkawką odbije jak będziesz zimą z psa sople wykruszać | Obyś miała rację |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 30-03-2012, 18:18
|
|
|
U nas Boni na początku się bała, ale kilka razy zobaczyła jak Yoko to robi i odważyła się od tamtej pory uwielbia pływać. A Yoko od szczeniora kochała wodę |
_________________
 |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
Wysłany: 30-03-2012, 21:53
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | Jak jej wrzucę patyk do wody której nie zna to stoi nad brzegiem i moczy jedną łapke sprawdzając głębokość, potem włazi drugą a potem cała i sięga po patyczek. Jeśli rzuce jej gdzieś, gdzie jest za głęboko to najpierw idzie po milimetrze a jak poczuje, ze za glęboko to się cofa, a patyczek sobie płynie dalej |
mamy identycznie z Kami! ale dzisiaj jakiś przełom nastąpił - i kawałeczek płynęła wracając z patyczkiem, ale przypadkowo troszkę, bo się pośliznęła i patrzymy przebiera łapkami ale byliśmy dumni tak sama głęboko też nie chce wchodzić, ale widzę, że coraz bardziej ciągnie mojego labka do wody |
_________________ Galeria Kamusi
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 |
|
|
|
 |
Klauzunka


Mój labrador: Tequila
Suczka urodziła się:
26.10.2008
Mój labrador: Lola
Suczka urodziła się:
17.02.2007
Mój labrador: Sonia (shih tzu)
Suczka urodziła się:
23.08.2011
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 20 Lip 2009 Posty: 370 Skąd: z pseudo
|
Wysłany: 30-03-2012, 22:55
|
|
|
| Cytat: | Jak jej wrzucę patyk do wody której nie zna to stoi nad brzegiem i moczy jedną łapke sprawdzając głębokość, potem włazi drugą a potem cała i sięga po patyczek. Jeśli rzuce jej gdzieś, gdzie jest za głęboko to najpierw idzie po milimetrze a jak poczuje, ze za glęboko to się cofa, a patyczek sobie płynie dalej |
mądra psina ! Mierzy siły na zamiary. Teq skacze na bombę do każdej wody, rzuci się za każdym patolem, to takie kamikadze.... - a Lolka, która nurkuje (Teq nie nurkuje) i świetnie pływa wycofuje się z dalszych rzutów.
Daj jej czas Twoja psina wie co robi. |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 21-05-2012, 21:50
|
|
|
| Klauzunka napisał/a: | | Spox, idzie mi po kościach, że jeszcze Ci się ten problem czkawką odbije jak będziesz zimą z psa sople wykruszać | Miałaś rację!
Uroczyście pragnę ogłosić, iż mój labrador się naprawił!
A że nie jest to tylko gadanina proszę oto odwód Jakość średnia bo juz sie ciemno robi
(Stawik fajnie zbudowany bo ma zejście po schodkach, potem kawałek płytkiego i dopiero schodzi głębiej, także na poczatku panna drepta po dnie )
Jeszcze kilka dni temu szła z łbem pod wodę.. Dzisiaj przeszła samą siebie! Jejku pękam z dumy! |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|