Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Brak umiejętności "zajęcia sie sobą"
Autor Wiadomość
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 08-12-2011, 21:25   

Nikaaa napisał/a:
Jesska z koleji szczekaniem wymusza wsadzenie na kanapę.
u nas też tak kiedyś było, ale teraz już nie musi, bo jest na tyle duży, że sam wskakuje :D
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
yesh 



Mój labrador: Gloria
Suczka urodziła się:
24.12.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 43
Dołączyła: 01 Maj 2011
Posty: 139
Skąd: Puławy
Wysłany: 09-12-2011, 19:56   

A ja mam w takim razie jakiegoś genialnego pod tym względem psa. Na początku rzeczywiście latała za mną wszędzie, ale teraz np. w czasie kiedy ja korzystam z kompa, ona bawi się sama, nie chodzi już za mną krok w krok do kuchni, ani łazienki (czasem tak, ale nie za każdym razem). Nauczyła się chyba, że jeśli pani się nie przebiera, ani nie szykuje specjalnie tzn. że nigdzie z domu nie wyjdzie. I pies jest spokojny. Ale nawet jak wychodzę, to nie robi jakiś specjalnych awantur. Patrzy na mnie, a potem kładzie się pod drzwi.

Kiedy próbowała na mnie wymuszać różne rzeczy konsekwentnie ją olewałam. I nie było zmiłuj, bo się domaga. Teraz potrafi się zająć sobą a ja mam spokój :)
_________________
Galeria panny Glorii

http://forum.labradory.or...p=228409#228409
 
 
 
mikarka 
mikarka


Mój labrador: Dino
Pies urodził się:
05.05.2006

Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 09-12-2011, 23:48   

Hej, moja 5-cio letnia kruszyna jest taka na wpół:)
Często łazi za mną w każdy możliwy kąt. Łazienka, kibelek o kuchni nie wspomnę...
Włazi na kolana a lekki nie jest. Stanowczo domaga się pieszczot,drapania,głaskania i czochrania. "Niestety" to chyba nigdy nie minie;)
 
 
Kasia889 


Mój labrador: Neli
Suczka urodziła się:
04.02.2009

Wiek: 37
Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 2
Skąd: Wodzisław Śl.
Wysłany: 10-12-2011, 16:44   

A moja Nelka jak ją olewam to śpi i śpi i śpi a jak ma dość spania to kładzie mi główke na kolano i patrzy mi prosto w oczy tymi słodkimi labkowymi oczętami :lookdown:
 
 
Abela
[Usunięty]

Wysłany: 05-01-2012, 00:05   

no to fajnie macie, wasze labki sa niezalezne.... moja Mocha jest tylko niezalezna jak na spacerze dorwie smiecia i ucieka zebym jej nie zabrala... wtedy to ho ho taka niezalezna!

A w domu to siedzi mi na skarpetach non stop, nawet jak kosteczke dostanie to przynosi zeby jej POTRZYMAC jak ona gryzie.. no to to juz szczyt!
 
 
ambird
[Usunięty]

Wysłany: 05-01-2012, 08:08   

Abela napisał/a:
przynosi zeby jej POTRZYMAC jak ona gryzie.. no to to juz szczyt!


Nie trzymaj i po sprawie :)
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 05-01-2012, 09:16   

A u nas o dziwo coraz lepiej się dzieje, bo zdarza się młodej wyjść do drugiego pokoju (głównie w ramach obrażenia się za zrzucenie z kanapy, idzie walnac sie na wyro w sypialni) nie jest to jakis sukces wielki ale zawsze cos. Ponadto jak spi kolo mnie na kanapie i wstanę to nie zeskakuje od razu a podnosi głowę i patrzy gdzie idę, jeśli do kuchni to zaraz leci :D jak do drugiego pokoju lub łazienki to zdarza jej się zostać.

Niestety z zostawaniem na "miejscu" wciaz mamy problem bo Jesse za bardzo ekscytuje się pracą i widokiem smaczków (jak tylko wezme smaka do ręki to siada, kładzie się, daje łapy - pokazuje wszystko co umie zeby dostac) i zazwyczaj jak wysle ja na miejsce to siedzi, pozwala mi odejsc na 3 kroki ale potem za mna leci. Jak tylko sie odwroce to biegnie spowrotem na miejsce i czeka na smaczka ze niby ona taka grzeczna i poszla na "miejsce" :) cwaniara jedna wie kiedy robi dobrze i wymusza.

Jak dobrze pojdzie w weekend zaczynamy pracę z klikerem liczę na to ze pozwoli jej się to opanowac i pohamowac ekscytacje bo poki co to baaaardzo przeszkadza nam to w szkoleniu.
_________________

 
 
 
Abela
[Usunięty]

Wysłany: 05-01-2012, 14:07   

ambird napisał/a:
Abela napisał/a:
przynosi zeby jej POTRZYMAC jak ona gryzie.. no to to juz szczyt!


Nie trzymaj i po sprawie :)


Zeby to bylo takie proste! Jak nie trzymam to jest zlosliwa i zaczyna podgryzac meble, dywan, albo moje rece. Niestety jestesmy na intensywnym etapie zabkowania i niezly z niej szkodnik. Dla spokoju wole juz jej czasami ta kostke potrzymac... :|
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-01-2012, 14:13   

Abela, ale w ten sposób psiak osiąga to co chce..nie potrzymasz? to ja pójdę pogryzę Ci meble..one dobrze, wiedzą co robią. Za moment będziesz mieć duży problem, jak będziecie dawać się tak "szantażować".
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 05-01-2012, 14:43   

Nikaaa napisał/a:
Jak dobrze pojdzie w weekend zaczynamy pracę z klikerem liczę na to ze pozwoli jej się to opanowac i pohamowac ekscytacje bo poki co to baaaardzo przeszkadza nam to w szkoleniu.

Gdzieś wyczytałam, że kliker działa wręcz odwrotnie niż oczekujesz, bo i temu ma służyć. Psiak jeszcze bardziej się nakręca i ekscytuje, "pali się" do wykonywania ćwiczeń. Podobno psiakom które mają takie adhd dodatkowe nakręcanie nie jest potrzebne :-P Myślę też, że to zależy też czego chcemy nauczyć, bo jak próbowałam nauczyć Polę komendy cisza lub coś podobnego (bardzo statycznego i spokojnego) kliker faktycznie tylko mi przeszkadzał. W innych nie było różnicy.
_________________
 
 
 
ktosia 



Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 1653
Skąd: Kraków
Wysłany: 05-01-2012, 15:23   

ambird napisał/a:
Abela napisał/a:
przynosi zeby jej POTRZYMAC jak ona gryzie.. no to to juz szczyt!


Nie trzymaj i po sprawie :)


u nas się tak nie da, jest tak namolna z przynoszeniem końcówki kości, że jak już dłuższy cczas się ją olewa to kładzie na kolanach i siedząc obok obgryza

[ Dodano: 05-01-2012, 15:31 ]
Nikaaa napisał/a:
Niestety z zostawaniem na "miejscu" wciaz mamy problem bo Jesse za bardzo ekscytuje się pracą i widokiem smaczków (jak tylko wezme smaka do ręki to siada, kładzie się, daje łapy - pokazuje wszystko co umie zeby dostac) i zazwyczaj jak wysle ja na miejsce to siedzi, pozwala mi odejsc na 3 kroki ale potem za mna leci. Jak tylko sie odwroce to biegnie spowrotem na miejsce i czeka na smaczka ze niby ona taka grzeczna i poszla na "miejsce" :) cwaniara jedna wie kiedy robi dobrze i wymusza.



to wykorzystaj kliker do wyćwiczenia tego, kilkaj jej coraz dłuższe pozostawianie na miejscu. najpierw samo odejście na miejsce, później zostawanie stopniowo od chwiluni- kilku sekud, aż do dłuższego czasu kilku minut po to jak wychodzisz na sekundę tak żeby Cię nie widziała i znów wydłużać czas. Kilker fajny jest nie tylko do nauki sztuczek :)
_________________
zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/

a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96
 
 
siulentas 



Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011

Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011

Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 07 Kwi 2011
Posty: 2222
Skąd: UK/Kwidzyn
Wysłany: 05-01-2012, 16:59   

Nikaaa, ja mam podobny problem z honey. ona nie potrafi sie skupic najczesciej za bardzo chce dostac smaczka. na miejscu zostac nie potrafi na komende niestety ale bedziemy z tym walczyc. do kuchni tez za mna lata w sumie ogolnie wiecej za mna lazi niz wallek. on spowaznial ciut w tym wzgledzie:)
_________________
moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 05-01-2012, 18:33   

nata, bardziej chodzilo mi o wyeliminowanie tego popisywania sie, za pomoca klikera bedzie mi latwiej pokazac jej ze to szalenstwo nie robi na mnie wrazenia (ignoruje popisowke a klikam jak grzecznie siadzie na posłaniu). Mysle ze pod tym wzgledem kliker sie sprawdzi. Gorzej moze byc z wyeliminowaniem zawracania kiedy sie odwroce, ale tu mam nadzieje ze pomoze brak nagradzania kiedy poleci tam sama (bez komendy). Nie wiem czy dobrze rozumuje .. :brick:
_________________

 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 05-01-2012, 19:08   

Nikaaa, wiem wiem rozumiem ;-) Na pewno sama zobaczysz i dobierzesz odpowiednią metodę ;-)
_________________
 
 
 
Agnieszka Majer 
agamajer



Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
27.06.2007

Mój labrador: Kadett
Pies urodził się:
27.07.2008

Mój labrador: Hektor na DT i Żmija- bardzo dziwny lab ;)
Pies urodził się:
Wiek: 50
Dołączyła: 17 Gru 2011
Posty: 165
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 11-01-2012, 22:37   

moje pieski chodza za mną większość dnia, rano jak myję zęby- Beza wie, że następnym krokiem jest spacer i siedzi pod umywalką :) a potem śledzi mnie aż do wyjścia choć czasem to jeszcze potrwa i godzinę, jak zamiatam - siada na kupce śmieci, trochę się sama bawiła ale widać było, że chciałaby żeby ktoś z nią poszalał i miałam wyrzuty casem,że tylko pracuję i nie mam dla niej czasu. Lekarstwem na jej nude okazał się Kadett. Teraz całymi niemalże dniami roszarpują coś razem ( i teraz nie mam już kapci) albo gonią niezbyt zadowolonego koteczka. Razem wychodza na podwórko poszczekać. Naprawdę nam ją z głowy. A co do sytuacji ze zdjęciem to znam ją aż za dobrze, jak tylko sobie ładnie zasną przytulone, jeszcze koteczka z nimi to ja na paluszkach po aparat a psiaki zaraz popłoch bo się ruszyłam. Rano, jeszcze zanim otworze oczy one już wiedzą, że się wybudzam i zmasowany atak, potem przemarsz z pobudką do pokoju każdego dziecka i do kuchni gdzie szykuję śniadanie. Kadett nawet puka łapą w drzwi jak go nie wpuszczę, za to jak sie kąpę- kot płacze pod drzwiami, żeby go wpuścic bo lubi sobie maczać łapki w wannie :)
_________________
www.labanimals.pl :)
www.agamajer.pl
a tu galeria łobuzerii :) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6879
i tej drugiej
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6941
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź