Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Pies w lesie
Autor Wiadomość
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 13:11   

teraz nie chodzimy znia do lasu,chociaz mamy go tuz przy bloku
Reda jest skazana narazie na chodzenie na smyczy :confused: bo uczymy sie ignorowania z daleka psow
ale nie mowie nie i pewnie jej zaloze kamizelke :) chociaz u niej to ciezko to widze jak w niej biega
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
baska 


Dołączyła: 29 Sie 2011
Posty: 110
Skąd: N Sacz
Wysłany: 31-10-2011, 13:13   

dziekuje :) literki wrocily na sowje miejsca

radzilabym cwiczyc z psami odwolania az do idealu, nigdy nie pozwalac aby pies znikal z zasiegu wzroku, i jednak ubierac kamizelke. Jest szansa ze sie trafi na normalnych ludzi to nie zastrzela, jak sie trafi furiat to potrafi zastrzelic psa na smyczy (znany przypadek wilczaka) czy psa na podworku kolo bawiacego sie dziecka (!).

dwie strony konfliktu:
PSIARZE
http://www.stopodstrzalom.pl/

LESNICY
http://pieswlesie.blogspo...a4feb68c6407eb8
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 31-10-2011, 13:15   

AnIeLa napisał/a:
Ale jest różnica pomiędzy Myśliwy a "myśliwy".

ale to zarzut spowodowania śmierci zwierzęcia - nie mandat za przekroczenie prędkości.
Owszem - są myśliwi i 'myśliwi' ale ich też obowiązuje prawo, pozwolenie na broń itd itp

Po prostu uważam, że kamizelka to podstawowe zabezpieczenie jeśli idziemy z psem do lasu
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
baska 


Dołączyła: 29 Sie 2011
Posty: 110
Skąd: N Sacz
Wysłany: 31-10-2011, 13:21   

psa moze tez zabic klusownik. Pies moze wpasc we wnyki, moze w pogoni za zwierzyna wpasc pod samochod (wiele jest drog lesnych)...
Im bardziej zabezpieczy sie psa tym lepiej. Kamizelka w niczym psu nie przeszkadzaa jednak moze go uratowac.
Jestem za kamizelkami.
I przeciwna puszczaniu niezdyscyplinowanych psow luzem.

ps.tereny lowieckie to np tez moje pastwiska, moj wlasny pies moze zostac zastrzelony w glorii prawa na moim wlasnym terenie !!!
 
 
Salerno 



Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021

Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 2476
Skąd: Toruń
Wysłany: 31-10-2011, 13:25   

tenshii napisał/a:
Chodzicie ze swoimi psami do lasu?


Tak. Mieszkam przy lesie, chodzę codziennie.

tenshii napisał/a:
Jeśli tak, to spuszczacie je luzem czy chodzą na smyczy?


Luzem i na smyczy. Kiedy widzę, że nie ma nikogo w pobliżu biega luzem. Bazyl (o ile oczywiście nic go nie rozproszy...) zatrzymuje się na komendę, podbiega. Łatwo mogę go złapać i przypiąć więc jeżeli widzę jakikolwiek obiekt poruszający się w naszą stronę jest zapinany. Nie każdy lubi gorące powitania...

Cytat:
Zakładacie im kamizelki odblaskowe?


Nie. Najczęściej biega w samej obroży (łańcuszek) lub bez niczego...

tenshii napisał/a:
Jak Wasze psy zachowują się w lesie?


Bazyl chodzi na spacery do lasu odkąd pamiętam więc jest najzwyczajniej w świecie do tego przyzwyczajony. Nigdy nie oddala się za daleko, zawsze musi mieć mnie na oku bo inaczej wpada w panikę...

tenshii napisał/a:
Czy uważacie, że Wasz pies były w stanie zagryźć sarnę czy zająca?


Zdecydowanie nie. Pogonić owszem ale nie zagryźć (on nawet szyszki dobrze ugryźć nie potrafi a co dopiero zająca :P)

Jak to już zostało wyżej napisane, są przepisy regulujące 'wizytę psa w lesie'. Dodam jeszcze, że nikt nie powinien odstrzelić Waszego czworonoga jeżeli znajdujecie się około 200m od obszaru zabudowań (wiadomo 'wyjątki'). Nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek mógł strzelać do mojego psa. Wydawało mi się, że dotyczy to zdziczałych zwierząt itp. a mój zdecydowanie na takiego nie wygląda... Trzyma się blisko, mamy ze sobą kontakt, nie ucieka więc jeżeli ktoś próbowałby mi wcisnąć, że 'biegał samotnie po lesie, a właściciela nie było widać' to... zawsze marzyło mi się żeby postrzelać :):P
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 13:26   

no jest roznica miedzy mysliwy a mysliwy,
ja nawet szczerze mowiac nigdy sie nad tym nie zastanawialam nad kamizelka ,ale widze ze bede musiala cos nad tym pomyslec wiec dzieki serdecznie za rade ;*
no Reda ogolnie jak kogos zobaczy to wstepuje w nia adhd i dopoki sie dziewczyna nie opamieta to chodzimy na smyczy,zaraz bede miala duuzee brzucho tylko patrzec wiec musze z nia cwiczyc aby nie robic za sanki zima
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 31-10-2011, 13:29   

Salerno napisał/a:
Nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek mógł strzelać do mojego psa. Wydawało mi się, że dotyczy to zdziczałych zwierząt

no a oni często strzelają niestety :(
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Salerno 



Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021

Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 2476
Skąd: Toruń
Wysłany: 31-10-2011, 13:31   

tenshii napisał/a:
Salerno napisał/a:
Nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek mógł strzelać do mojego psa. Wydawało mi się, że dotyczy to zdziczałych zwierząt

no a oni często strzelają niestety :(


tenshii, ale jest mi sobie to ciężko wyobrazić w miejscu, gdzie uczęszcza mnóstwo ludzi (z psami, dzieciakami). Chyba są wyznaczone miejsca gdzie wolno, a gdzie nie? Jakieś odpowiednie tereny, cokolwiek?
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 31-10-2011, 13:34   

Salerno napisał/a:
jest mi sobie to ciężko wyobrazić w miejscu, gdzie uczęszcza mnóstwo ludzi (z psami, dzieciakami). Chyba są wyznaczone miejsca gdzie wolno, a gdzie nie? Jakieś odpowiednie tereny, cokolwiek?

nie wiem szczerze mówiąc, ale na pewno są wyznaczone tereny, na których wolno polować
temat właśnie tyczy się takiego typowego lasu, za miastem itp
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 13:38   

no to nasz las jest w miescie ,gdzie dookola sa lasy i bloki , nigdy nie slyszalam zeby do czegos takiego doszlo,a mieszkam juz tu ponad 6 lat
jesli chodzi o lasy np jak pojedziemy na dzialke (_tam tez sa dookola lasy )no to tam nigdy w tych lasach z Reda nie bylam,bo szczerze mowiac ich nie znam ,a jak nie znam lasu to poprostu do nich nie wchodze
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
baska 


Dołączyła: 29 Sie 2011
Posty: 110
Skąd: N Sacz
Wysłany: 31-10-2011, 13:47   

Salerno napisał/a:
jest mi sobie to ciężko wyobrazić w miejscu, gdzie uczęszcza mnóstwo ludzi (z psami, dzieciakami). Chyba są wyznaczone miejsca gdzie wolno, a gdzie nie? Jakieś odpowiednie tereny, cokolwiek?


ciezko czy lekko, wyobraznia nie ma nic do tego. Trzeba poczytac prawo lowieckie. Caly kraj podzielony jest na obwody lowieckie, w ktorych sie poluje. praktycznie to niemal kazdy teren niezabudowany. Czy chodza tam ludzie czy nie, mysliwym wolno tam polowac.
Teoretycznie: nie wolno strzelac w kierunku innych osob, nie wolno przy niepotwierdzonym celu itp. W praktyce na polowaniu sa tacy co wala w krzaki bo cos sie ruszalo. Bywa, ze to kolega sie ruszal. Ale juz sie nie poruszy...Takich przypadkow co roku jest kilka.
co do psów prawo mówi, że:

Podstawą prawną jest: USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. O OCHRONIE ZWIERZĄT (Dz. U. z 1997 r. Nr 111, poz. 724)
ze zmianami:
1. ustawą z dnia 6 czerwca 2002 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt. (Dz. U. z dnia 28 sierpnia 2002 r. Nr 135 poz. 1141)
2. ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 92 poz. 880)


Zgodnie z zapisami ustawowymi, aby myśliwy mógł odstrzelić psa lub kota muszą wystąpić łącznie następujące przesłanki:

1. Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego
2. Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać odznaki zdziczenia
3. Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,
4. Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa


Ustawa o lasach z dnia 28 września 1991r. określa, że pies musi być na smyczy.

Art. 3. Lasem w rozumieniu ustawy jest grunt:

1) o zwartej powierzchni co najmniej 0,10 ha, pokryty roślinnością leśną (uprawami leśnymi) - drzewami i krzewami oraz runem leśnym - lub przejściowo jej pozbawiony:

a) przeznaczony do produkcji leśnej lub
b) stanowiący rezerwat przyrody lub wchodzący w skład parku narodowego albo
c) wpisany do rejestru zabytków,

2) związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane dla potrzeb gospodarki leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi, szkółki leśne, miejsca składowania drewna, a także wykorzystywany na parkingi leśne i urządzenia turystyczne


Prawo Łowieckie (za duzo aby cytowac)
http://www.pzlow.pl/palio...Sum=-1253117053

TERMINARZ POLOWAN, czyli kiedy i do czego walą panowie mysliwi.
http://www.pzlow.pl/palio...ckSum=267042215
 
 
Ostaś 



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005

Wiek: 37
Dołączył: 29 Sie 2011
Posty: 245
Skąd: Wołomin
Wysłany: 31-10-2011, 19:44   

W przypadku puszczania psa luzem w lesie należy przede wszystkim pamiętać o art. 166 k.w.
Cytat:
Art. 166. Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem,
podlega karze grzywny albo karze nagany.

Harrego rzadko puszczam luzem w lesie, bo najczęściej jest przypięty do mojego pasa. W lasach do których chodzimy nie ma zwierzyny leśnej, leśniczych, czy myśliwych też nigdy nie widziałem.
Planuję kamizelkę Harremu kupić, ponieważ jeśli nawet doszło by do tego że Harry zostałby zastrzelony mam podstawę by stwierdzić że myśliwy użył broni bez uprzedniego upewnienia się do czego strzela. Co daje też podstawę do tego by twierdzić że z tych przyczyn broni nie użyje.
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 31-10-2011, 21:19   

No proszę, czego to się człowiek dowiaduje. A ja polazłabym do lasu w zupełnej nieświadomości o takich przepisach :doubt:
Co prawda to Trójmiejski Park Krajobrazowy i jakoś nie słyszałam o polowaniach, ale przepisy chyba obowiązują wszędzie? Mam tu na myśli puszczanie psa luzem, kamizelkach itp.
A Park ciągnie się przez całe Trójmiasto, więc można go podpiąć pod las.
_________________

 
 
Ostaś 



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005

Wiek: 37
Dołączył: 29 Sie 2011
Posty: 245
Skąd: Wołomin
Wysłany: 31-10-2011, 22:11   

Dokite, parki krajobrazowe, narodowe itd. podlegają ścisłemu reżimowi prawnemu, tam obowiązują inne przepisy określane dla konkretnego parku.
 
 
Lilitu 
Spacerowicz nałogowy



Mój labrador: Odie
Pies urodził się:
23.01.2010

Mój labrador: w małym ciele ;) Theli
Pies urodził się:
08.9.2006-17.08.2018

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Lut 2011
Posty: 634
Skąd: Kraków/Stanisławice
Wysłany: 31-10-2011, 22:31   

tenshii napisał/a:
Chodzicie ze swoimi psami do lasu?

Tak, z Odiem chodzimy - mamy raptem 20 minut z buta do Puszczy Niepołomickiej.
tenshii napisał/a:
Jeśli tak, to spuszczacie je luzem czy chodzą na smyczy?

Tylko i wyłącznie na smyczy lub linie.
tenshii napisał/a:
Zakładacie im kamizelki odblaskowe?

Mamy odblaskową derkę dla psa, ale to chyba na jedno wychodzi.
tenshii napisał/a:
Jak Wasze psy zachowują się w lesie?

Teraz normalnie, na pierwszych spacerach zastanawiałam się czy nie podmienili mi psa na jakieś Dziecko Rosemary ]:)
tenshii napisał/a:
Czy to prawda, że z każdego psa w lesie wychodzi 'maszynka do polowania'?

Las to dużo nowych zapachów i bodźców, zmiennych w czasie, pies faktycznie zmienia tryb na bardziej uważny, powiedziałabym "instynktowny". Może nie chodzi o sam las, ale praktycznie każdy pies ruszy za zwierzyną, nie koniecznie chcąc ją zabić. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo samych zwierząt - w miejscach gdzie przez las przebiega droga, spłoszone stado może stanowić wielkie zagrożenie dla ruchu, o czym miałam nieprzyjemność się przekonać (gdyby nie refleks mojego ojca, mogłoby nas już nie być).
tenshii napisał/a:
Czy uważacie, że Wasz pies były w stanie zagryźć sarnę czy zająca?

Z praktyki wiem, że wszelakie ptactwo i małe zwierzęta mógłby zaaportować - co w przypadku ptaków kończy się zejściem a dla reszty szokiem. Sarnie nie dałby rady, bo jest krótkodystansowcem i szybko wytraca zainteresowanie pościgiem.
Co do dwóch ostatnich pytań - coś mi dzwoni, ale nie jestem pewna gdzie. Wiem, że psów spuszczać nie wolno, zarówno w zwykłych lasach jak i na obszarach chronionych.
_________________
 
 
 
baska 


Dołączyła: 29 Sie 2011
Posty: 110
Skąd: N Sacz
Wysłany: 01-11-2011, 09:46   

"Nieznajomość prawa nie chroni od odpowiedzialności. Znajomość często"
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 10:16   

Zastanawiam się nad kupnem kamizelek.
I tu pytanie do osób posiadających takowe kamizelki .
Które polecacie??
Na rynku jest kilka propozycji w dużej rozpiętości cenowej, od 21,90 zł do 79.90 zł .
Chyba te droższe są lepsze ale muszę też brać pod uwagę to, że kupię trzy .Wiem że kupując tańsze, można dwa razy stracić dlatego pytam was, licząc na doświadczenie.
_________________

 
 
 
Ostaś 



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005

Wiek: 37
Dołączył: 29 Sie 2011
Posty: 245
Skąd: Wołomin
Wysłany: 01-11-2011, 11:14   

baska napisał/a:
"Nieznajomość prawa nie chroni od odpowiedzialności. Znajomość często"

Ignorantia iuris nocet, ignorantia facti non nocet (ad D. 22.6.9 pr.) – Nieznajomość prawa szkodzi, nieznajomość faktu nie szkodzi. ;D

aganica napisał/a:
Zastanawiam się nad kupnem kamizelek.
I tu pytanie do osób posiadających takowe kamizelki .
Które polecacie??
Na rynku jest kilka propozycji w dużej rozpiętości cenowej, od 21,90 zł do 79.90 zł .
Chyba te droższe są lepsze ale muszę też brać pod uwagę to, że kupię trzy .Wiem że kupując tańsze, można dwa razy stracić dlatego pytam was, licząc na doświadczenie.

Ja czytałem że te kamizelki firmy Trixie są słabe, ale należą do tych tańszych. Mi kiedyś Basia i Barni poleciła tą kamizelkę: http://www.ratownik24.pl/...czerwony/?id=21
Mam zamiar ją kupić za jakiś czas :)
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 01-11-2011, 11:44   

przyznaję, że byłam dziś z psem 1 raz w lesie w sensie takim że puściłam go luzem. Pogoda jest genialna, więc zaraz po cmentarzu, spakowaliśmy co trzeba, przebraliśmy się w ciuchy robocze" psa do auta i heja . Bałam się nie tyle tego kłusownictwa jak tego, że pies mi zwieje, wiadomo - labek plus zapach dzikiej zwierzyny :beated: ale na szczęście spuszczony wracał za każdym razem jak się go zawołało, jaki szczęśliwy , przy okazji w strumyku popływał :-P
_________________
 
 
baska 


Dołączyła: 29 Sie 2011
Posty: 110
Skąd: N Sacz
Wysłany: 01-11-2011, 13:20   

kamizelki? z kevlaru polecam :-P
a serio, jak sie ma kase i lubi gadzety warto poszukac, bo sa w necie lepsze i gorsze. Kluczowe jest wg mnie zapiecie popregu, czyli pasa idacego pod brzuchem: w ruchu pies mocno napina miesnie i czesto pekaja klamerki.
Ze swoich doswiadczen polecam tez swiecace obroze na wieczorne spacery i dzwonki(najlepsze janczary). dzwonek daje nam pojecie gdzie jest pies nawet jak go nie widac, poza tym ploszy zwierzyne nieco wczesniej niz sam pies, jest szansa ze pies nie spotka sie z sarna. No i psa z dzwonkiem, obroza i kamizelka ciezko uznac za zdziczalego bezpanskiego psa (jeden z warunkow do odstrzalu).

I prosba: myslecie na spacerach w lesie nie tylko o sobie ale tez o zwierzetach, ktore tam mieszkaja, odchowuja mlode. Czasem mozna im zrobic wielka krzywde, nawet jak pies nie dogoni.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź