Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 13:11
teraz nie chodzimy znia do lasu,chociaz mamy go tuz przy bloku
Reda jest skazana narazie na chodzenie na smyczy bo uczymy sie ignorowania z daleka psow
ale nie mowie nie i pewnie jej zaloze kamizelke chociaz u niej to ciezko to widze jak w niej biega
radzilabym cwiczyc z psami odwolania az do idealu, nigdy nie pozwalac aby pies znikal z zasiegu wzroku, i jednak ubierac kamizelke. Jest szansa ze sie trafi na normalnych ludzi to nie zastrzela, jak sie trafi furiat to potrafi zastrzelic psa na smyczy (znany przypadek wilczaka) czy psa na podworku kolo bawiacego sie dziecka (!).
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 31-10-2011, 13:15
AnIeLa napisał/a:
Ale jest różnica pomiędzy Myśliwy a "myśliwy".
ale to zarzut spowodowania śmierci zwierzęcia - nie mandat za przekroczenie prędkości.
Owszem - są myśliwi i 'myśliwi' ale ich też obowiązuje prawo, pozwolenie na broń itd itp
Po prostu uważam, że kamizelka to podstawowe zabezpieczenie jeśli idziemy z psem do lasu
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
psa moze tez zabic klusownik. Pies moze wpasc we wnyki, moze w pogoni za zwierzyna wpasc pod samochod (wiele jest drog lesnych)...
Im bardziej zabezpieczy sie psa tym lepiej. Kamizelka w niczym psu nie przeszkadzaa jednak moze go uratowac.
Jestem za kamizelkami.
I przeciwna puszczaniu niezdyscyplinowanych psow luzem.
ps.tereny lowieckie to np tez moje pastwiska, moj wlasny pies moze zostac zastrzelony w glorii prawa na moim wlasnym terenie !!!
Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021
Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 2476 Skąd: Toruń
Wysłany: 31-10-2011, 13:25
tenshii napisał/a:
Chodzicie ze swoimi psami do lasu?
Tak. Mieszkam przy lesie, chodzę codziennie.
tenshii napisał/a:
Jeśli tak, to spuszczacie je luzem czy chodzą na smyczy?
Luzem i na smyczy. Kiedy widzę, że nie ma nikogo w pobliżu biega luzem. Bazyl (o ile oczywiście nic go nie rozproszy...) zatrzymuje się na komendę, podbiega. Łatwo mogę go złapać i przypiąć więc jeżeli widzę jakikolwiek obiekt poruszający się w naszą stronę jest zapinany. Nie każdy lubi gorące powitania...
Cytat:
Zakładacie im kamizelki odblaskowe?
Nie. Najczęściej biega w samej obroży (łańcuszek) lub bez niczego...
tenshii napisał/a:
Jak Wasze psy zachowują się w lesie?
Bazyl chodzi na spacery do lasu odkąd pamiętam więc jest najzwyczajniej w świecie do tego przyzwyczajony. Nigdy nie oddala się za daleko, zawsze musi mieć mnie na oku bo inaczej wpada w panikę...
tenshii napisał/a:
Czy uważacie, że Wasz pies były w stanie zagryźć sarnę czy zająca?
Zdecydowanie nie. Pogonić owszem ale nie zagryźć (on nawet szyszki dobrze ugryźć nie potrafi a co dopiero zająca :P)
Jak to już zostało wyżej napisane, są przepisy regulujące 'wizytę psa w lesie'. Dodam jeszcze, że nikt nie powinien odstrzelić Waszego czworonoga jeżeli znajdujecie się około 200m od obszaru zabudowań (wiadomo 'wyjątki'). Nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek mógł strzelać do mojego psa. Wydawało mi się, że dotyczy to zdziczałych zwierząt itp. a mój zdecydowanie na takiego nie wygląda... Trzyma się blisko, mamy ze sobą kontakt, nie ucieka więc jeżeli ktoś próbowałby mi wcisnąć, że 'biegał samotnie po lesie, a właściciela nie było widać' to... zawsze marzyło mi się żeby postrzelać :):P
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 13:26
no jest roznica miedzy mysliwy a mysliwy,
ja nawet szczerze mowiac nigdy sie nad tym nie zastanawialam nad kamizelka ,ale widze ze bede musiala cos nad tym pomyslec wiec dzieki serdecznie za rade
no Reda ogolnie jak kogos zobaczy to wstepuje w nia adhd i dopoki sie dziewczyna nie opamieta to chodzimy na smyczy,zaraz bede miala duuzee brzucho tylko patrzec wiec musze z nia cwiczyc aby nie robic za sanki zima
Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021
Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 2476 Skąd: Toruń
Wysłany: 31-10-2011, 13:31
tenshii napisał/a:
Salerno napisał/a:
Nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek mógł strzelać do mojego psa. Wydawało mi się, że dotyczy to zdziczałych zwierząt
no a oni często strzelają niestety
tenshii, ale jest mi sobie to ciężko wyobrazić w miejscu, gdzie uczęszcza mnóstwo ludzi (z psami, dzieciakami). Chyba są wyznaczone miejsca gdzie wolno, a gdzie nie? Jakieś odpowiednie tereny, cokolwiek?
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 31-10-2011, 13:34
Salerno napisał/a:
jest mi sobie to ciężko wyobrazić w miejscu, gdzie uczęszcza mnóstwo ludzi (z psami, dzieciakami). Chyba są wyznaczone miejsca gdzie wolno, a gdzie nie? Jakieś odpowiednie tereny, cokolwiek?
nie wiem szczerze mówiąc, ale na pewno są wyznaczone tereny, na których wolno polować
temat właśnie tyczy się takiego typowego lasu, za miastem itp
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
Wysłany: 31-10-2011, 13:38
no to nasz las jest w miescie ,gdzie dookola sa lasy i bloki , nigdy nie slyszalam zeby do czegos takiego doszlo,a mieszkam juz tu ponad 6 lat
jesli chodzi o lasy np jak pojedziemy na dzialke (_tam tez sa dookola lasy )no to tam nigdy w tych lasach z Reda nie bylam,bo szczerze mowiac ich nie znam ,a jak nie znam lasu to poprostu do nich nie wchodze
jest mi sobie to ciężko wyobrazić w miejscu, gdzie uczęszcza mnóstwo ludzi (z psami, dzieciakami). Chyba są wyznaczone miejsca gdzie wolno, a gdzie nie? Jakieś odpowiednie tereny, cokolwiek?
ciezko czy lekko, wyobraznia nie ma nic do tego. Trzeba poczytac prawo lowieckie. Caly kraj podzielony jest na obwody lowieckie, w ktorych sie poluje. praktycznie to niemal kazdy teren niezabudowany. Czy chodza tam ludzie czy nie, mysliwym wolno tam polowac.
Teoretycznie: nie wolno strzelac w kierunku innych osob, nie wolno przy niepotwierdzonym celu itp. W praktyce na polowaniu sa tacy co wala w krzaki bo cos sie ruszalo. Bywa, ze to kolega sie ruszal. Ale juz sie nie poruszy...Takich przypadkow co roku jest kilka.
co do psów prawo mówi, że:
Podstawą prawną jest: USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. O OCHRONIE ZWIERZĄT (Dz. U. z 1997 r. Nr 111, poz. 724)
ze zmianami:
1. ustawą z dnia 6 czerwca 2002 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt. (Dz. U. z dnia 28 sierpnia 2002 r. Nr 135 poz. 1141)
2. ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 92 poz. 880)
Zgodnie z zapisami ustawowymi, aby myśliwy mógł odstrzelić psa lub kota muszą wystąpić łącznie następujące przesłanki:
1. Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego
2. Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać odznaki zdziczenia
3. Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,
4. Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa
Ustawa o lasach z dnia 28 września 1991r. określa, że pies musi być na smyczy.
Art. 3. Lasem w rozumieniu ustawy jest grunt:
1) o zwartej powierzchni co najmniej 0,10 ha, pokryty roślinnością leśną (uprawami leśnymi) - drzewami i krzewami oraz runem leśnym - lub przejściowo jej pozbawiony:
a) przeznaczony do produkcji leśnej lub
b) stanowiący rezerwat przyrody lub wchodzący w skład parku narodowego albo
c) wpisany do rejestru zabytków,
2) związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane dla potrzeb gospodarki leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi, szkółki leśne, miejsca składowania drewna, a także wykorzystywany na parkingi leśne i urządzenia turystyczne
Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005
Wiek: 37 Dołączył: 29 Sie 2011 Posty: 245 Skąd: Wołomin
Wysłany: 31-10-2011, 19:44
W przypadku puszczania psa luzem w lesie należy przede wszystkim pamiętać o art. 166 k.w.
Cytat:
Art. 166. Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem,
podlega karze grzywny albo karze nagany.
Harrego rzadko puszczam luzem w lesie, bo najczęściej jest przypięty do mojego pasa. W lasach do których chodzimy nie ma zwierzyny leśnej, leśniczych, czy myśliwych też nigdy nie widziałem.
Planuję kamizelkę Harremu kupić, ponieważ jeśli nawet doszło by do tego że Harry zostałby zastrzelony mam podstawę by stwierdzić że myśliwy użył broni bez uprzedniego upewnienia się do czego strzela. Co daje też podstawę do tego by twierdzić że z tych przyczyn broni nie użyje.
Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.
Dołączyła: 07 Wrz 2011 Posty: 3242 Skąd: Gdynia
Wysłany: 31-10-2011, 21:19
No proszę, czego to się człowiek dowiaduje. A ja polazłabym do lasu w zupełnej nieświadomości o takich przepisach
Co prawda to Trójmiejski Park Krajobrazowy i jakoś nie słyszałam o polowaniach, ale przepisy chyba obowiązują wszędzie? Mam tu na myśli puszczanie psa luzem, kamizelkach itp.
A Park ciągnie się przez całe Trójmiasto, więc można go podpiąć pod las.
Tak, z Odiem chodzimy - mamy raptem 20 minut z buta do Puszczy Niepołomickiej.
tenshii napisał/a:
Jeśli tak, to spuszczacie je luzem czy chodzą na smyczy?
Tylko i wyłącznie na smyczy lub linie.
tenshii napisał/a:
Zakładacie im kamizelki odblaskowe?
Mamy odblaskową derkę dla psa, ale to chyba na jedno wychodzi.
tenshii napisał/a:
Jak Wasze psy zachowują się w lesie?
Teraz normalnie, na pierwszych spacerach zastanawiałam się czy nie podmienili mi psa na jakieś Dziecko Rosemary
tenshii napisał/a:
Czy to prawda, że z każdego psa w lesie wychodzi 'maszynka do polowania'?
Las to dużo nowych zapachów i bodźców, zmiennych w czasie, pies faktycznie zmienia tryb na bardziej uważny, powiedziałabym "instynktowny". Może nie chodzi o sam las, ale praktycznie każdy pies ruszy za zwierzyną, nie koniecznie chcąc ją zabić. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo samych zwierząt - w miejscach gdzie przez las przebiega droga, spłoszone stado może stanowić wielkie zagrożenie dla ruchu, o czym miałam nieprzyjemność się przekonać (gdyby nie refleks mojego ojca, mogłoby nas już nie być).
tenshii napisał/a:
Czy uważacie, że Wasz pies były w stanie zagryźć sarnę czy zająca?
Z praktyki wiem, że wszelakie ptactwo i małe zwierzęta mógłby zaaportować - co w przypadku ptaków kończy się zejściem a dla reszty szokiem. Sarnie nie dałby rady, bo jest krótkodystansowcem i szybko wytraca zainteresowanie pościgiem.
Co do dwóch ostatnich pytań - coś mi dzwoni, ale nie jestem pewna gdzie. Wiem, że psów spuszczać nie wolno, zarówno w zwykłych lasach jak i na obszarach chronionych.
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-11-2011, 10:16
Zastanawiam się nad kupnem kamizelek.
I tu pytanie do osób posiadających takowe kamizelki .
Które polecacie??
Na rynku jest kilka propozycji w dużej rozpiętości cenowej, od 21,90 zł do 79.90 zł .
Chyba te droższe są lepsze ale muszę też brać pod uwagę to, że kupię trzy .Wiem że kupując tańsze, można dwa razy stracić dlatego pytam was, licząc na doświadczenie.
Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005
Wiek: 37 Dołączył: 29 Sie 2011 Posty: 245 Skąd: Wołomin
Wysłany: 01-11-2011, 11:14
baska napisał/a:
"Nieznajomość prawa nie chroni od odpowiedzialności. Znajomość często"
Ignorantia iuris nocet, ignorantia facti non nocet (ad D. 22.6.9 pr.) – Nieznajomość prawa szkodzi, nieznajomość faktu nie szkodzi.
aganica napisał/a:
Zastanawiam się nad kupnem kamizelek.
I tu pytanie do osób posiadających takowe kamizelki .
Które polecacie??
Na rynku jest kilka propozycji w dużej rozpiętości cenowej, od 21,90 zł do 79.90 zł .
Chyba te droższe są lepsze ale muszę też brać pod uwagę to, że kupię trzy .Wiem że kupując tańsze, można dwa razy stracić dlatego pytam was, licząc na doświadczenie.
Ja czytałem że te kamizelki firmy Trixie są słabe, ale należą do tych tańszych. Mi kiedyś Basia i Barni poleciła tą kamizelkę: http://www.ratownik24.pl/...czerwony/?id=21
Mam zamiar ją kupić za jakiś czas
Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 01-11-2011, 11:44
przyznaję, że byłam dziś z psem 1 raz w lesie w sensie takim że puściłam go luzem. Pogoda jest genialna, więc zaraz po cmentarzu, spakowaliśmy co trzeba, przebraliśmy się w ciuchy robocze" psa do auta i heja . Bałam się nie tyle tego kłusownictwa jak tego, że pies mi zwieje, wiadomo - labek plus zapach dzikiej zwierzyny ale na szczęście spuszczony wracał za każdym razem jak się go zawołało, jaki szczęśliwy , przy okazji w strumyku popływał
kamizelki? z kevlaru polecam
a serio, jak sie ma kase i lubi gadzety warto poszukac, bo sa w necie lepsze i gorsze. Kluczowe jest wg mnie zapiecie popregu, czyli pasa idacego pod brzuchem: w ruchu pies mocno napina miesnie i czesto pekaja klamerki.
Ze swoich doswiadczen polecam tez swiecace obroze na wieczorne spacery i dzwonki(najlepsze janczary). dzwonek daje nam pojecie gdzie jest pies nawet jak go nie widac, poza tym ploszy zwierzyne nieco wczesniej niz sam pies, jest szansa ze pies nie spotka sie z sarna. No i psa z dzwonkiem, obroza i kamizelka ciezko uznac za zdziczalego bezpanskiego psa (jeden z warunkow do odstrzalu).
I prosba: myslecie na spacerach w lesie nie tylko o sobie ale tez o zwierzetach, ktore tam mieszkaja, odchowuja mlode. Czasem mozna im zrobic wielka krzywde, nawet jak pies nie dogoni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum