Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Zachowanie względem innych psów
Autor Wiadomość
neskafe 



Mój labrador: Dante
Pies urodził się:
20.04.2015

Dołączyła: 29 Maj 2015
Posty: 86
Skąd: Edinburgh
Wysłany: 12-03-2016, 10:44   

Lotris napisał/a:
neskafe napisał/a:
a mi jakis nadmiernie przyjacielski przypadek sie trafil ;]


Nie tylko Tobie ;-) Rayla ma dokładnie tak samo. Kocha wszystkie pieski obojętnie czy im się to podoba czy nie :-P jak jest puszczona ze smyczy to nie ma zmiłuj - nie odwołam jej za nic w świecie - pędzi do pieska i koniec. Natomiast będąc na smyczy tak ciągnie, piszczy, skacze byle tylko podejść. I mogę sobie powtarzać "nie wolno" "siad" "uwaga" "masz" i tak nic nie działa... dopiero jak pies przejdzie to ładnie siada i patrzy mi w oczy, bo przecież była komenda "uwaga", więc ona chce smaczka w nagrodę :-P


Jakbym widziala swojego psa :beated:
Ciagnie do psow przeokropnie. Tyle dobrze, ze zadnych dzwiekow z siebie nie wydaje. W ogole moze z trzy razy uslyszalam jak szczeka czy piszczy :-o
Aczkolwiek od kilkunastu dni wzielam sie z nim ostro do roboty. Wczesniej troche go tlumaczylam, 'a bo mlody' wiec nie ma sie co dziwic, ze zachowuje sie tak, a nie inaczej. Nawet szelki zamowilam z tej okazji, jako nasz nowy rozdzial treningowy (kazda wymowka na zakupy dobra ;] )
Generalnie widze, ze jest coraz lepiej. Cale szczescie Dante jest strasznie lakomy wiec dla smaka by uszami zaklaskal jakby potrafil :lookdown:

Aganica Dante podchodzil praktycznie do wszystkich psow bez wyjatku. Czasami zdarzylo sie, ze psy go pogonily - warczyly i klapaly paszczami, to moj ogon podkulil, ale i tak krecil sie kolo niego w nadziei na... nie wiem, ze mu sie chyba odmieni :beated:
[/b]
_________________
PitaPata Dog tickers
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-03-2016, 10:47   

To ja troszkę z "innej beczki"
Sąsiadka właśnie zakupiła szczeniaka Akita INU, troszkę poczytałam o tej rasie i przyznam, że jestem lekko przerażona.
Jak postępować by uniknąć nieprzyjemnej konfrontacji ..w blokowisku jest ciężko zachować dystans między psami.
Czy ktoś miał kontakt z dorosłym Akitą? jaka była jego reakcja na obcego psa.
Wiem że to jeszcze szczeniak ale...psy szybko dorastają a sąsiadka niema zbytniego doświadczenia w układaniu psów...zwłaszcza z charakterem Akity :bad:
_________________

 
 
 
BellaLab 
BellaLab



Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
08.04.2007

Mój labrador: Joy (border collie)
Suczka urodziła się:
09.05.2014

Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 110
Skąd: Wrocław
Wysłany: 21-03-2016, 12:14   

My z Bellą miałyśmy kontakt... nieprzyjemny. Ogólnie przez to, że Bella nie raz oberwała od innego psa bez ostrzeżenia("za niewinność", jest bardzo pokojowo nastawiona do świata i raczej nie nachalna) to z dystansem podchodzę do obcych mi psów, zwłaszcza dużych i jak mogę to je wymijam.
Akita, która była luzem po prostu spokojnym krokiem podeszła do Belli na smyczy i ja dziabnęła ostro i porządnie(tak o, bez ostrzeżenia) właścicielka na szczęście była blisko i ja w porę zabrała, nie wiem co by było gdybym spotkała psa bez właściciela... P czym dodała, że przeprasza, ale jej suka tak ma, że "startuje" do każdej większej suki. :-o
_________________
https://www.facebook.com/...bradorRetriever

Blog

Bellowa galeria
 
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 21-03-2016, 12:51   

My mieliśmy kontakt z Akitą - samcem i jego właścicielem. Byłam tylko z Sambą, więc ściny nie było, ale atmosfera była dość napięta i nieprzyjemna. Generalnie, od szczeniaka Akita musi mieć kontakt z innymi psami, bo inaczej będzie bieda. No i akita musi mieć odpowiedniego właściciela. aganica, jeśli Twoja sąsiadka nie ma doświadczenia, to kiepsko to widzę :( Jak powiedział ten pan, żeby być właścicielem Akity powinno się mieć duszę Japończyka ;D
_________________
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-03-2016, 17:43   

BellaLab napisał/a:
Akita, która była luzem
To karygodne, te psy mają tak silny instynkt łowiecki, że nie powinny chodzić bez smyczy :( Nie powinny też mieszkać w blokowisku echhh... ludzie nie mają pojęcia na co się decydują a potem jest płacz i zgrzytanie zębów.
Monisiaczek napisał/a:
jeśli Twoja sąsiadka nie ma doświadczenia, to kiepsko to widzę
Ja też i dlatego się obawiam. Mieli kiedyś dużego kundelka i bez przerwy płacili za poszarpane spodnie i kurtki, nie potrafili psa ułożyć, nawet na smyczy sobie z nim nie radzili... pies umarł ze starości a oni powiedzieli że już nigdy nie będą mieli dużego psa.. potem był mały ,agresywny Bolek /kundelek który wpadł im pod samochód/ teraz jest malutka kudłata Aga.. jazgot nie z tej ziemi, no i zakupili Akitę... Szczęście że to samiec bo w tej rasie to właśnie samce są łagodniejsze ale.. nie mam pojęcia jak to będzie u nich wyglądało z tym wychowaniem.. chyba będę na spacer wychodziła z paralizatorem bo nie wierzę w ich umiejętności szkoleniowe , zwłaszcza że już nie są " pierwszej młodości" to i siły,cierpliwości brak...no po prostu debile ]:)
Ja się psów nie boję, mogę powiedzieć że z nimi sobie radzę /nie jednego agresora miałam na dt/ ale na Akite bym się nie zdecydowała - nigdy.
_________________

 
 
 
klaudia1234
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2016, 01:31   

aganica, Już tak nie kategoryzujmy tych biednych Akitek. ;-)
To prawda, że akity to psy hmmm... z interesującym charakterem, ale nie każda akita (tak jak nie każdy TTB) to chodzący morderca.
Muszę się jednak zgodzić, że każdy pies z silnym charakterem, bez dobrego wychowawcy i solidnego wychowania, może stanowić poważne zagrożenie (szczególnie psy duże)
Nie rozumiem ludzi, którzy decyduję się na takiego psa, nie mając jakichkolwiek podstaw co do wychowania i życia z takim zwierzem.
Miejmy nadzieję, że właściciele się otrząsną a psiak okaże się łaskawy. :-P
Osobiście miałam raz doczynienia z akitą - sucz, szczeniak. Dokładniej u weterynarza, gdy byłam z Nikiem. Psina była bardzo nieufna, bała się trochę Nika, ale agresji żadnej nie wykazyłała - ani do mnie, ani do kudłatego.
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2016, 06:01   

klaudia1234 napisał/a:
miałam raz doczynienia z akitą - sucz, szczeniak
No właśnie - szczeniak.
Akity do czasu dojrzewania są...cudownymi przytulankami, tak do około roku, potem, nie zalecane są kontakty z innymi psami bo... nawet w swoim /zaprzyjaźnionym/ stadzie mogą atakować. One już takie są, Lata selekcji i dążenia do stworzenia rasy stróżującej, obronnej.
To wspaniałe psy dla mądrego, spokojnego, znającego rasę właściciela.
Co najciekawsze... suki są agresywniejsze od samców, a w czasie ciąży mogą atakować nawet psiego przyjaciela.
klaudia1234 napisał/a:
Już tak nie kategoryzujmy tych biednych Akitek.

Masz rację ... czas pokaże. Najwyżej na spacer będę wychodziła z paralizatorem :-P :-P by obronić moje popieródłki :haha: :-P :D Zwłaszcza na klatce schodowej czy w windzie.
_________________

 
 
 
klaudia1234
[Usunięty]

Wysłany: 24-03-2016, 22:45   

aganica, Teoretycznie takie trzy laby powinny sobie dać bez problemu radę z jedną (nawet wredną) akitą, ale... chyba każdy wie na tym forum, jakie w praktyce są laby...
"Omomom ten piesek mnie nie lubi? O matko! on ma zęby! Uciekaaaaamy!!!) :D
Może spróbuj pogadać z tymi ludźmi co do ewentualnego szkolenia akity w jakiejś psiej szkole, socjalizacja z innymi psami, ludźmi...
 
 
Feliks 
M&M



Mój labrador: Feliks
Pies urodził się:
19.08.2014

Wiek: 37
Dołączył: 01 Lis 2014
Posty: 139
Skąd: Niemcy
Wysłany: 19-05-2016, 15:26   

Witam wszystkich po długiej przerwie.

Mam pewną anegdotę z naszego ostatniego spaceru, może nie z Akitą w roli drugoplanowej, ale nachalnym, wesołym i zboczonym Goldenem.

Jak tu już wcześniej powiedziano, Labradory są stróżujące i obronne za drzwiami i póki nie zobaczą przeciwnika. Tak jest i u nas. Feliks odznacza się niesamowitą cierpliwością. Szczególnie jak moja mama wyciera mu pysk po piciu wody, żeby uniknąć jeziora na podłodze :D

Byliśmy na spacerze i spotkaliśmy kolegę Goldena. Ciut wyższy od naszego, ale jeśli chodzi o budowę to szczypiorek. No i na początku zabawa, fifa rafa, a potem raz drugi trzeci naszego od tylca. Raz drugi trzeci nas go zrzucił i warknął. Niestety czwarty raz okazał się ostatnim razem. Nawet nie zdążył wskoczyć na zgrabną pupę Feliksa gdy ten się obrócił i wbił mu się w kark tak mocno, że tamten zapiszczał i dopiero po chwili wyrwał się i...spier... :D

Oczywiście odpowiednio zareagowałem na tą cała sytuację. Feliks dostał pyszne ciasteczko, a nawet dwa.

Cała rodzina dumna, że nie jest z niego taka dupa wołowa ;D
_________________
Zapraszamy do nas:)

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=12859
 
 
markis80 


Mój labrador: Roki
Pies urodził się:
26-08-2014

Dołączył: 26 Paź 2014
Posty: 167
Skąd: Polska
Wysłany: 22-06-2016, 21:24   

Witam
Mam mały problem z Rokim po ostatniej akcji z pitbulem który pogryzł mi psa, Roki zaczął się stawiać na inne psy swojej wielkości lub większych. Nigdy nie miałem z tym problemów a nawet niekiedy inni właściciele psów mnie zaczepiali jak to zrobiłem ze pies nie reaguję na inne psy. Na razie unikam miejsc z psami a jak już kogoś spotkam to staram się odwrócić uwagę Rookiego lub każe mu usiąść i nie pozwalać przyjmować pozycji dominującej aby nie prowokować innego psa do konfrontacji . Co dalej robić aby nie pogłębić problemu ??
_________________


GALERIA MOJEGO ROKIEGO-ZAPRASZAM
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 23-06-2016, 12:54   

markis80, trauma po pogryzieniu może być bardzo silna. Potrzeba dużo czasu i ćwiczeń.
Cytat:
Czasami niestety zdarza się,że pies pogryziony przez inne psy reaguje nerwowo i agresywnie (...). Fachowo nazywa się to generalizacją bodźca i ma logiczne wyjaśnienie. Jeśli jakiś obiekt jest zagrażający, to należy unikać podobnych obiektów, ponieważ kontakt z nimi może okazać się niebezpieczny. Ślady pamięciowe takich zdarzeń są bardzo trwałe, bo związane są z dużymi emocjami i służą przetrwaniu. Jeśli ma miejsce pogryzienie - dobrze jest w ciągu godziny udać się do lekarza weterynarii i poprosić o podanie leków, które działają uspokajająco i "wymazują" pamięć krótkotrwałą. Wtedy pies po prostu nie pamięta tego co się zdarzyło. Jeśli jednak upłynęło więcej czasu - warto spróbować techniki odwrażliwiania, która umożliwia zmianę przykrych skojarzeń. Chyba najłatwiej byłoby to zrobić udając się z psem w miejsce, gdzie odbywa się szkolenie i pracować z nim w odpowiednio dużej odległości, tak, aby pies widział inne psy, ale nie wykazywał strachu. Nagradzając go za wykonywanie Twoich poleceń w towarzystwie innych psów stopniowo zmniejszasz odległość. Podobnie widząc innego psa, który budzi niepokój u Twojego skup jego uwagę na sobie, wydaj polecenie "SIAD" i nagradzaj go sowicie. Jedzenie smakołyków jest przyjemne i Twój pies skojarzy je z widokiem, który wcześniej budził jego obawy. Taka praca wymaga cierpliwości, opanowania i czasu, oraz ćwiczenia z psem w takiej odległości, w której poziom stresu nie wywołuje ataku lęku, ale może przynieść dobre efekty.


Jacek Gałuszka

Behawiorysta , Specjalista Zachowania Zwierząt DipCABT (COAPE) NOCN


Źródło: http://wesolalapka.pl/por...sze-pogryzienie
_________________
 
 
markis80 


Mój labrador: Roki
Pies urodził się:
26-08-2014

Dołączył: 26 Paź 2014
Posty: 167
Skąd: Polska
Wysłany: 01-07-2016, 10:09   

Dziękuje. Stronka całkiem fajna będzie co poczytać.
_________________


GALERIA MOJEGO ROKIEGO-ZAPRASZAM
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź