Mój labrador: Morda
Suczka urodziła się:
28.09.2015
Mój labrador: Japa
Suczka urodziła się:
06.01.2016
Wiek: 40 Dołączył: 14 Mar 2016 Posty: 4 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 14-03-2016, 12:25 2 małe labany zazdrość kupa i dużo siku!
Witam,
Wojciech lat 30, pierwszy post na forum, miłośnik cudzych Labanów od lat 4, nie dokońca dumny posiadacz dwóch swoich, na skraju wytrzymania nerwowego.
Przejdzmy do moich oprawców:
Morda- 6 miesięczna suczka labradora - Biszkopt.
Morda pochodzi z OLX, została tam wystawiona mając 3,5 miesiąca ponieważ skakała na córkę właściciela dla której była prezentem.
Była trzymana na dworzu, nie mając swoich zabawek, ani nawet smyczy.
Nigdy nie była po za terenem posesji i nie widziała innych psów od momentu kiedy kupili ją z hodowli.
Nie dziwię się jej wcale że skakała na widok ludzi będąc zimą w budzie.
Psa zabrałem od poprzedniego właściciela, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do domu- nawet nie piszczała za nimi.
Tak oto stałem się posiadaczem wymarzonego labradora
Morda w 2 dzień nauczyła się komend siad, daj łapę i troche leżeć.
Jednak bardzo wymuszała naszą uwagę, szczekajać skacząc i dosyć mocno podgryzając co było bardzo irytujące, tymbardziej dla mojej drobnej narzeczonej która pies wręcz dominował.
Zapisaliśmy się do psiej szkoły, Morda narazie była na 4 zajeciach z innymi psami oraz na 2 u nas w domu.
Teraz gdy nasypiemy jej karmy do miski pies siedzi i czeka na gest że może już jeść.
Wcześniej nie dało się miski na ziemi położyc żeby nie rozsypać bo tak pazernie się rzucała.
Przed szkoleniem dbałem o rozwój psa chodząc z nim na długie spacery, spuszcałem ją ze smyczy żeby mogła się wybiegać, oraz organizowałem spotkania z innymi psami i kotami żeby się pies prawidłowo rozwijał.
Wszystko wskazywało na to że wychowanie Mordy bedzie samą słodyczą
Około miesiąca temu została poddana sterylizacji przed 1szą cieczką.
W międzyczasie zdarzyła mi się tragiczna sytuacja w rodzinie i zmarła moja mama.
Moja dziewczyna pracuje głównie na popołudniu chociaż czasami pracuje całe dnie, więc chciałem sobie zapełnić czas jeszcze bardziej i kupiłem drugą suczkę, żeby nie mieć czasu na głupie myśli.
Poza tym jestem zdania że psy lepiej się chowają we dwoje.
Tak oto dokupiłem z Hodowli 8 tygodniową Japę - Czekoladową suczkę Labradora.
Psy się dogadują - śpią razem w 1 legowisku chociaż mają 2 takie same. Lezą na sobie, bawią się razem, gryzą się i szcekają.
Morda sporo czasu spedzała z 3 letnim amstafem który ją dominował od czasu do czasu gdy była zbyt nachalna.
Teraz Morda ma w nawyku przewracanie Japy i łapania ją za szyje tak jak robią to amstafy.
Jesteśmy bardzo czuli na temat zazdrości i staramy sie bardzo żeby Morda tego nie odczuła.
Czasami wracam z pracy i widze że Japa ma całe plecy od śliny, czyli była ostro memlana przez Mordę.
Nie jest to coś nadzwyczajnego, mała rośnie jak na drożdżach, i już niebawem nie da sobie w kaszę dmuchać ( w sumie od początku nie dawała ).
Tak bardzo się rozpisuje żeby niczego nie pominąć bo chce się zwrócić do państwa po rade, gdyż teraz opisze główny problem:
Psy załatwiają się w domu jakby na zawody.
Morda która już tego nie robiła, ściga się z małą na ilość kup i sików w całym mieszkaniu.
Nawet gdy sa tylko godzine same w domu wszystko jest zasikane i znajdzie się też pare kup.
Najgorsze są noce: Psy finalny spacer mają około 23:00 i pierwszy około 06:30.
Rano niestety w mieszkaniu siki są wszędzie, kup też jest sporo.
Dzisiaj rano kup było 7, a siki niestety się łączą w jedne wielkie jezioro więc ciężko powiedzieć.
Temat z matami się nie sprawdza. Labany używają ich do zabawy ''moja twoja'' i rozrywają je na atomy.
Wiem że aby oduczyć psy sikania w domu potrzeba czasu poswieconego im w 100 % i wychodzenia z nimi na dwór przesadnie często. Planuje iść teraz na tydzień na urlop i spędzić go z nimi biegając co 30 min na dwór.
Dodam że psy dostają nagrodę - kulkę karmy, za każdym razem kiedy się załatwią na dworzu.
Wygląda na to że rozumieją to bardzo dobrze bo mała z pazerności udaje że sika patrząc mi w oczy, czekając na nagrode.
Psy jedzą tylko suchą karmę Arion Puppy dla psów dużej rasy.
Morda: łącznie 380g w 3 porjach na dobe
Japa: łącznie 240g w 3 porcjach na dobę.
Może ktoś mi doradzić, coś podpowiedzieć nim zmarnuje urlop, a psy nadal bedą sikać w domu?
Czy mój plan wystarczy?
Weterynarz mówił że może mi dać tabletki z zawartością mleka suki, które mogą poprawić samopoczucie psów, i zmniejszyć zazdrość bo jgo zdaniem to jest znaczenie terenu i próba zwrócenia uwagi na siebie.
Słyszeliście coś o takim rozwiązaniu?
Z góry dziękuje za wsparcie i życzenia cierpliwości. Przyda się w każdej ilości
Taka ilość kup może świadczyć, że karma nie jest dobrze przyswajana przez suczki i to co zjedzą wychodzi z nich....
Może trzeba by poszukać innej karmy - każdy pies inaczej przyswaja suche bobki.
Co do sikania, to niestety ale masz szczeniorki i to bardzo młode. Będą lały, aż w końcu zakumają w tych swoich łepetynkach gdzie należy sikać.
Nie karć ich, sprzątaj kałuże jakby się nic nie stało, a załatwianie na dworze nagradzaj super smakołykami - nie suchą kulką tylko rarytasikiem/ paróweczka, wątróbeczka/ i piej z zachwytu, że suczka sika na podwórku.
Natomiast co do znaczenia terenu i takich tam innych stwierdzeń weterynaryjnych to się nie odniosę
według mnie to normalne zachowanie szczeniaków w domu.
Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się: Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 15-03-2016, 09:40
cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Ja mam 9 latkę i 6 miesięczną czekoladę, Dusz sikała do 4 miesiąca z tą ilością kup to może być po karmie bo moja też robiła dużo jak jej któraś nie odpowiadała, druga rzecz konsystencja czasami dobrze zebrać do analizy czy szczenie nie ma jakiegoś pasozyta. U nas młoda miała wirus korona i kupy były rzadkie, później leki zmiana karmy i poszło Trzymam kciuki za ten duecik świetne są
Mój labrador: Morda
Suczka urodziła się:
28.09.2015
Mój labrador: Japa
Suczka urodziła się:
06.01.2016
Wiek: 40 Dołączył: 14 Mar 2016 Posty: 4 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15-03-2016, 10:56
Jeżeli chodzi o karmę to myślę że jest ok, bo przez jakiś okres czasu kupy były zwięzłe.
Chwilowe zmiany tłumacze sobie podbijaniem przez Labanów nowych skarbów, np. ostatnio zjadły razem pół kilo mąki
Za każdym razem gdy myśle że zabezpieczone jest już wszystko uświadamiają mi że jednak nie.
Od czwartku idę na urlop na 6 dni i będe siedział z nimi 24h i na spacerze będziemy co 30 minut.
Za 108zł kupiłem również te tabletki o których pisałem w 1szym poście, maty chyba sobie odpuszczę i postaram się przez te 6 dni wynagradzać każde małe siku na dworzu z nadzieją że zakodują sobie.
Podłogga zostanie umyta octem kilka razy żeby pozbyć się zapachu i żeby psom sie nie kojarzyło sikanie w domu ze standardową procedurą.
Co do nagradzania smaczkami- uważam że zwykła karma tak samo daje rade bo to są przecież Labradory.
Mała u weterynarza dostała tabletke na odrobaczenie, zjadła odrazu i piszczała że chce jeszcze.
Staram się trzymać wyznaczonych ilości karmy przez producenta.
Bede informował o postępach.
[ Dodano: 16-03-2016, 08:24 ]
Dzisiaj rano o 06:00 mała była na spacerze20 minut, i dwa razy sikała.
Po powrocie do domu w ciągu 15 minut sikała 3 razy
Siku jest przezroczyste. Czy to jest normalna sytuacja?
Zdjęcia dodajemy przez fotosik ! MOD
_________________ Czekolada w Cukrze
Ostatnio zmieniony przez AnIeLa 16-03-2016, 14:35, w całości zmieniany 1 raz
klaudia1234 [Usunięty]
Wysłany: 19-03-2016, 01:41
Miałam kiedyś podobną sytuację... i okazało się że pies takim zachowaniem chce zwrócić na siebie moją uwagę.
Nawet wychodzenie na "siku" trzy, cztery razy w ciągu godziny i tak kończyło się sikaniem w domu.
Nie zwracanie uwagi na siki i sprzątanie ich bez zbędnej ekscytacji wtedy, gdy nikt nie widzi - pomogło.
Musisz także uświadomić sobie, że Twoje sunie to małe szczeniory i wpadki przy sikaniu są jak najbardziej na miejscu. Jednakże sikanie kilka minut po spacerze (i to nie raz a razy kilka i przez oba psy) to moim znaniem próba zwrócenia na siebie uwagi.
W jaki sposób sprzątasz siki? Robisz to przy psach, one to widzą? Mówisz coś do nich, patrzysz się na nie, czy sprzątasz bez słowa?
pijawabogiem u mnie z sikaniem bylo tez tak, ze szczylek nauczyl sie, ze jak nalal to ja wyciagalam caly arsenal w postaci recznikow papierowych czy szmatek, a mlody je kradl, ja go gonilam i mial z tego niezla zabawe. Ciagle sikanie skonczylo sie, jak podczas sprzatania wynosilam go do drugiego pokoju
Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14
Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13
Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 03 Mar 2014 Posty: 1665 Skąd: śląsk
Wysłany: 20-03-2016, 11:38
Dwa szczeniaki labradora to naprawdę wyzwanie bo one lubią się w zabawie nawzajem nakręcać czego skutki mogą być piorunujące. Duzo zależy od charakterów psów ale memlanie, przewracanie, podgryzanie nawet powarkiwania to zabawy nie tylko charakterystyczne dla amstafów. Wiem co pisze- teraz mam dwa psy labradory a przez wiele lat trzy suczki z jednego miotu. Nigdy nie zrobiły sobie krzywdy nawet przez przypadek. Także obserwuj zabawy a jak za bardzo szaleją to je uspokój żeby domu nie roznosiły bo nie sadze żeby miały się na serio pogryźć. Co do zazdrości to owszem przepychają się do głaskania ale moim zdaniem psom daleko jest do pokrętnej logiki pt. zrobię siku bo "siostra" zrobiła. One są po prostu małe, starsza nie zdążyła sobie utrwalić gdzie się sika jak pojawiła się młodsza. Nie robią tego specjalnie czy na złość. Z dwójka trudniej ale im cześciej uda Ci się wystawić je sikające na dwór tym szybciej zakodują co i gdzie- najłatwiej jak się ma ogród, trudniej w bloku. Nagradzać i okazywać hiper radość jak załatwia się na dworze, jak w domu to sprzątać bez zwracania uwagi na psy, nie gadać do nich, nie robić zabawy. Jak się przyłapie na gorącym uczynku to na ręce i na dwór, jak tam dokończy to okazać wielka radość. Ważne tez żeby je wyspacerowac przed wyjściem i zostawić coś do gryzienia, kongi z zamrożona pasta itp żeby nie organizowały sobie same czasu. Ta moja dwójka nic nigdy nie zniszczyła istotnego ale poprzednie suczki, nieco bardziej temperamentne zeżarły cała kanapę powodzenia, jest trudno ale trochę na Twoje życzenie- na pewno spełniło się oczekiwanie żeby mieć więcej zajęcia dacie radę i naprawdę młodym poukłada się w główkach i będzie masa radości. Jakby co to udajecie się znowu do szkoleniowca z dwójka. Możecie mała tez już tez uczyć komend to się trochę psychicznie zmęczy.
Z siakaniem to trzeba je wyprzedzać- sikają po spaniu, po jedzeniu, po zabawie wiec trzeba starać się je wyprzedzić zanim się zesikaja co przy dwójce jest wyzwaniem ale dacie radę jeśli masz ogród to jak sika/robi kupę w domu to bez słowa na ręce i na ogród i jak skończy to pochwalić.
Dla młodszej przerwa nocna jest długa, na bank się zdąży zlać.
Starsza widzie ze mała leje wiec po co ma trzymać. Czuje mocz na podłodze i instynkt działa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum