|
Pies chce jesc koci zwirek |
| Autor |
Wiadomość |
LooneyToon


Mój labrador: Milo
Pies urodził się:
16/04/2014
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Lut 2015 Posty: 29 Skąd: Loughborough
|
Wysłany: 08-02-2015, 09:13 Pies chce jesc koci zwirek
|
|
|
Czy ktos moze mi powiedziec jak powstrzymac psa jedzenia kociego zwirku? Mam zamykana kuwete a pies I tak wsadza tam lepek I chce jesc |
_________________
   |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 08-02-2015, 09:34
|
|
|
| Myślę, że sam żwirek nie jest tu problemem, to raczej odchody kocie. U nas to walka z wiatrakami, le podobno są sposoby. |
_________________
|
|
|
|
 |
LooneyToon


Mój labrador: Milo
Pies urodził się:
16/04/2014
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Lut 2015 Posty: 29 Skąd: Loughborough
|
Wysłany: 08-02-2015, 09:36
|
|
|
Problem polega na tym ze ja uzywam zbrylajacego zwirku Tingerino bo tylko taki moje kociszcza akceptuja I boje sie co moze sie Milo stac |
_________________
   |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 08-02-2015, 11:52
|
|
|
| LooneyToon, a nie mozesz przestawic kuwety wyzej zeby pies nie mial do niej dostepu? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
LooneyToon


Mój labrador: Milo
Pies urodził się:
16/04/2014
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Lut 2015 Posty: 29 Skąd: Loughborough
|
Wysłany: 08-02-2015, 11:57
|
|
|
| mibec napisał/a: | | LooneyToon, a nie mozesz przestawic kuwety wyzej zeby pies nie mial do niej dostepu? |
Niestety nie mam takiej opcji bo nie mam zadnego miejsca wyzej gdzie moglaby stac kuweta |
_________________
   |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 08-02-2015, 12:42
|
|
|
| LooneyToon, a może wyjęcie kratki wentylacyjnej w drzwiach od łazienki (zazwyczaj takowa w nich jest) i zakaz wejścia do łazienki Milo by pomogło na jedzenie żwirku. |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
LooneyToon


Mój labrador: Milo
Pies urodził się:
16/04/2014
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Lut 2015 Posty: 29 Skąd: Loughborough
|
Wysłany: 08-02-2015, 13:17
|
|
|
Kamil niestety nie mam kratki wentylacyjnej w drzwiach a mam dwie lazienki I w zadnej nie mam takiej opcji mieszkam w nowowybudowanym domu I mamy w lazienkach I kuchni extractory |
_________________
   |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 08-02-2015, 13:25
|
|
|
LooneyToon, są dzwiczki dla kotów ale trzeba by było trochę te drzwi dla ludziów trochę naruszyć Jeśli są nowe to przypuszczam chyba że i te rozwiązanie nie będzie wchodzić w grę |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
LooneyToon


Mój labrador: Milo
Pies urodził się:
16/04/2014
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Lut 2015 Posty: 29 Skąd: Loughborough
|
Wysłany: 08-02-2015, 13:31
|
|
|
| Problem z cat flat jest taki ze moj starszy kot jej nie uznaje I przez nia nie pprzejdzie no taki panicz z niego ze trzeba mu drzwi otworzyc. A druga sprawa ze wolalabym nie naruszac drzwi wkladaniem w nie cat flap |
_________________
   |
|
|
|
 |
Anusiax


Mój labrador: Leks
Dołączyła: 04 Lut 2014 Posty: 449 Skąd: Ch
|
Wysłany: 08-02-2015, 15:14
|
|
|
Hmm to może zamontować taki lancuszek na drzwiach który ograniczy szerokość na jaką się otworzą. Obyłoby się bez dużej demolki, kot by się przecisnął a labek nie |
_________________ Galeria leksa
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=11345
 |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 08-02-2015, 16:04
|
|
|
| Anusiax napisał/a: | | może zamontować taki lancuszek na drzwiach |
Nie wiem jak a ciekawością u Milo ale moja by nie podarowała jakby drzwi były uchylone i by sobie je siłą otworzyła żeby zobaczyć co jest za nimi .
LooneyToon, możesz spróbować polać kuwetę octem kotu nie powinno przeszkadzać ale Milo powinien zniechęcić się do żwirku |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
LooneyToon


Mój labrador: Milo
Pies urodził się:
16/04/2014
Wiek: 40 Dołączyła: 04 Lut 2015 Posty: 29 Skąd: Loughborough
|
Wysłany: 08-02-2015, 16:12
|
|
|
| Anusiax napisał/a: | | Hmm to może zamontować taki lancuszek na drzwiach który ograniczy szerokość na jaką się otworzą. Obyłoby się bez dużej demolki, kot by się przecisnął a labek nie |
Lancuszek to fajna opcja ale moj niuniek to dosc duzy i silny chlopak jest wiec on raczej by te drzwi staranowal a to juz byloby nieciekawie ...
| kamil8406 napisał/a: | | Nie wiem jak a ciekawością u Milo ale moja by nie podarowała jakby drzwi były uchylone i by sobie je siłą otworzyła żeby zobaczyć co jest za nimi |
kamil moj by zrobil to samo zwlaszcza ze kocha toalety i picie z sedesu plus umie otwierac klamki
| kamil8406 napisał/a: | | LooneyToon, możesz spróbować polać kuwetę octem kotu nie powinno przeszkadzać ale Milo powinien zniechęcić się do żwirku |
Spróbuje z octem i zobaczymy co to da dziekuje Kamil za rade |
_________________
   |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 08-02-2015, 22:19
|
|
|
| Cytat: | | Lancuszek to fajna opcja ale moj niuniek to dosc duzy i silny chlopak jest wiec on raczej by te drzwi staranowal a to juz byloby nieciekawie ... |
ja mam właśnie w taki sposób zabezpieczone pomieszczenie, w którym znajduje się kocia kuweta oraz miski z jego jedzeniem. W domu dwa psy - labradorka (łakomczuch wielka amatorka kocich g.. - potrafi je wszędzie wytropić i odkopać) oraz bokser - kochający nie tylko kocią karmę ale i zabawy w stylu "gonimy kota". Zabezpieczenie się sprawdziło, chociaż to nawet nie łańcuszek a sznurek. Początkowo były próby pokonania przeszkody, ale moje "nie wolno" i nagradzanie za nie wchodzenie do tego pomieszczenia nawet wtedy, gdy drzwi są otwarte dało efekty. Teraz nawet, jak nie pamiętamy o zablokowaniu drzwi i są jedynie uchylone - psy nie wchodzą. |
|
|
|
 |
|
|