Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z żołądkiem
Autor Wiadomość
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-07-2014, 14:32   

anna34, Ania a ja mam tabletki, bardzo smaczne zresztą ( ja nie próbowałam :-P ), może będą lepsze dla Choppera?
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 09-07-2014, 14:34   

Weronika_S napisał/a:
Ania a ja mam tabletki, bardzo smaczne zresztą ( ja nie próbowałam ), może będą lepsze dla Choppera?

ja dostałam też niby w tabletkach,ale kazali rozpuścić w wodzie(takie troche musujące) i podać w płynie?
_________________
 
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-07-2014, 14:39   

hmm, z tego co się orientuję to kotom się rozpuszcza, a psy dostają w tabletkach, 3x na dobę no i ja tak podawałam. Olaf wszelkich podejrzanych płynów też nie chce pić, tylko woda czy rosołek, nawet smectę musiałam mu kiedyś wlewać strzykawką do mordki a i tak więcej rozlałam i wypluł niż wpadło :)
U nas też w przypadku biegunek dobrze sprawdza się karma RC GastroIntestinal, mam mały worek i wtedy podaję przez kilka dni bo raz były jazdy nawet po ryżu z kurczakiem a jak słyszałam to przeraźliwe burczenie w brzuchu przy głodówce to serce mi się krajało :)
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 09-07-2014, 14:50   

Weronika_S napisał/a:
hmm, z tego co się orientuję to kotom się rozpuszcza, a psy dostają w tabletkach, 3x na dobę

Ok.zapytam swojej wetki,bo dostałam je na ostrym dyżurze w sobote i tak mi babeczka kazała podawać rozpuszczone :(
_________________
 
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 09-07-2014, 17:39   

Przy biegunkach fajnyjesy dia dog tak jak piszecie, a ją od kilku lat używam pro colin.
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
Malinowa 



Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010

Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?

Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Lublin
Wysłany: 09-07-2014, 21:20   

Ja polecam Nifuroksazyd w zawiesinie- lek dla dzieci.
U mnie jak psice mają biegunki na tle bakteryjnym to najpierw 3 razy dziennie po 10 ml (bananowy smak) później mniej.
Jakoś zupełnie odeszłyśmy od leczenia psimi tabletkami bo to tak naprawdę to samo co tanninale itp. W sytuacjach ekstremalnych korzystamy z antybiotyków w zastrzykach bo moje psice nie mogą brać doustnie (oprócz Nifuroksazydu). Tak to no-spa, solvertyl lub ranigast i dieta, czasami loperamid lub taninal. :)
_________________

 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 09-07-2014, 21:35   

Ja w sumie trzymam się zasady co ludzkie to ludzkie,a co psie to psie,jeśli chodzi o leczenie :)
_________________
 
 
 
Malinowa 



Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010

Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?

Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Lublin
Wysłany: 09-07-2014, 22:58   

anna34, wyjaśnię, że jeżeli jest lek dla psów o składzie, dawce itp. występujący tylko jako lek weterynaryjny to oczywiście nic nie kombinujemy. :)

Największe doświadczenie mamy w leczeniu biegunek, które nękały nas ,,od zawsze'' dlatego też doradzam. A Nifuroksazyd tylko koniecznie w zawiesinie, doradził nam kiedyś właśnie weterynarz.

Teraz powstaje owszem wiele leków typowo weterynaryjnych, np. na innych nośnikach ale jednak i tak wiele powszechnie stosowanych schematów leczenia współczesnej medycyny weterynaryjnej oparte jest na preparatach pierwotnie przeznaczonych dla człowieka.
Wiele razy lekarz wet. wypisuje recepte na lek który normalnie przyjmują ludzie i kupuje się w aptece.

A teraz powstało kilkadziesiąt tabletek, past, roztworów wiążących toksyny (bakterie) w trakcie biegunek u psów opartych na tych samych składnikach, tylko z ceną podbitą o 30-50%.
_________________

 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Pomogła: 3 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 10-07-2014, 00:19   

anna34, a próbowalaś smecte ? ja zawsze podaje,zawsze nam pomaga,tylko ,że jej nie rozpuszczam posypuje troche na namoczona karme :) sposób sprawdzony :) tak mi polecił hodowca :)

[ Dodano: 10-07-2014, 00:21 ]
Weronika_S napisał/a:
wet mi polecał http://www.kuchniapupila....t_na,p858648098 podobno bardzo skuteczne.

skuteczne,mialam przyjmnośc wypróbować......wet powiedział żeby podać w calości
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
Mistycom 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013

Pies urodził się:
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 1068
Skąd: Poznań
Wysłany: 10-07-2014, 09:17   

Hej,

co za noc za nami. Luna dostała wczoraj na kolację ćwiartkę kurczaka. Akurat wychodziliśmy. Potem ok 22, zwymiotowała cała pałkę!!! Pierwszy raz jej się zdarzyło żeby polknąć w całości kawał mięcha z kością. Nie wiem jak to zrobiła...

Tak czy siak, po tym wymiotowała jeszcze kilka razy :/ Głownie samą żółcią wymieszaną ze śliną. W ostatnim wymiocie znalazłam tez kilka jej smaczków, ale nie przypominam sobie żebym jej wczoraj dawała :/ Przedwczoraj owszem. Dostała oczywiście węgiel, ale widać było po niej że cierpi.

Powiem Wam, że nie spałam chyba do 2, bo Luna biegała po domu i piszczała... Nie wymiotowała już, ale piszczała... Płakac mi się chciało. Potem jak się nieco uspakajała, to szukała miejsca, to na jednym łóżku, to na drugim, jak już wlazła to też się wierciła. Ostatecznie chyba zasnęła na podłodze. Ale tak się martwiłam o nią :( Jak się wpakowała do nas do wyra, i przytuliła do mojego brzucha słyszałam jak szybko i płytko oddycha. Koszmar :confused:

Jedyne co mnie odrobinkę uspakajało, że mimo tego bólu, była ciągle ruchliwa i dosyć żywa - żywa w sensie poruszania się.

A dzisiaj rano? Lezy sobie spokojnie na swoim wyrku. Miała ochotę do zabawy. Nie piszczy. Chyba jej przeszło, aczkolwiek mam ją ciągle pod obserwacją. W kuchni przestyga jej ryż i rozgotowane mięsko z kurczaka.


Z tego wszystkiego zastanawia mnie jedno - czy to połknięcie całej pałki mogło jej tak podrażnić żołądek, że po jej zwróceniu jeszcze przez tyle godzin tak strasznie cierpiała? Czy może to była wina jakiegoś jedzenia? Mam nadzieję, że nie lyknęła czegoś,co jej się np. w żołądek wbiło, albo w jelita :/
_________________
 
 
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-07-2014, 09:24   

Mistycom, nie polecam dawania kości kurczaka, szczególnie tych długich bo one są puste w środku i łatwo się wbijają w jelita te "szpileczki". Dobrze, że już dzisiaj z Luną wszystko ok, zdrówka!
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 10-07-2014, 09:26   

Mistycom, biedna niunka :( obserwuj ja dzisiaj i karm malutko, ale czesto.

Mistycom napisał/a:
czy to połknięcie całej pałki mogło jej tak podrażnić żołądek
tak mi sie wydaje. Ja z kurczaka daje tylko skrzydelka albo korpusy, nigdy kosci dlugich.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 10-07-2014, 09:27   

Też mi mówiono,że nie powinno się dawać psom kości z kurczaka,nawet tych większych.
Dobrze,że nic złego się nie stało.
_________________
 
 
 
Mistycom 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013

Pies urodził się:
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 1068
Skąd: Poznań
Wysłany: 10-07-2014, 13:12   

Kości z kurczaka ale gotowanych, chyba nie? Luna je surowe.

Ogólnie zawsze dobrze sobie radziła z gryzieniem wszystkiego. Nie wiem co jej strzeliło do głowy, żeby cała pałkę połknąć :/ chyba łakomstwo. Tak czy siak, chyba wczorajszy wieczór dał jej do wiwatu, bo dzisiaj cały dzień leży. Rano miała chęć do zabawy, a teraz tylko spi, a na dworze aż tak gorąco nie jest. Ech :confused:

[ Dodano: 10-07-2014, 13:14 ]
mibec napisał/a:
tak mi sie wydaje. Ja z kurczaka daje tylko skrzydelka albo korpusy, nigdy kosci dlugich.

No tylko mówię ona połknęła całą pałkę z mięsem! Nie pustą kość.
_________________
 
 
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-07-2014, 13:34   

Mistycom napisał/a:
No tylko mówię ona połknęła całą pałkę z mięsem! Nie pustą kość.


ale pałka z mięsem zawiera też kość, prawda? nie wiem, dlaczego się unosisz, przecież chcemy dobrze dla wszystkich piesełów. Kości drobiowe długie mogą zaszkodzić, zresztą jest masa artykułów o tym
Cytat:
Kości drobiowe należą do tzw. kości pneumatycznych, zawierających puste przestrzenie wypełnione powietrzem. Ich charakterystyczna budowa sprawia, że po pogryzieniu łamią się na drobne, ostre fragmenty - dotyczy to zwłaszcza kości, które były wcześniej ugotowane lub upieczone. Na takie fragmenty mogą się również łamać kości zajęcy i królików. Podawanie takich kości, może skutkować wbiciem się ostrego fragmentu w ścianę przełyku, żołądka lub jelit. Czasem dochodzi do całkowitej perforacji ściany przewodu pokarmowego. W przypadku niewielkich uszkodzeń objawy mogą się rozwijać dość długo. Właściciel może już nie pamiętać, że podał swojemu pupilowi kości. Powoli rozwijający się stan zapalny skutkuje złym samopoczuciem zwierzęcia, biegunkami, wymiotami i niechęcią do jedzenia.


http://www.e-lecznica.pl/...ci-szkodza-psom
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 10-07-2014, 13:38   

Mistycom, lakomstwo to jedno, a drugie to ze nie powinna w ogole dostac tej palki ;)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Mistycom 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013

Pies urodził się:
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 1068
Skąd: Poznań
Wysłany: 10-07-2014, 13:40   

Almathea83 napisał/a:
nie wiem, dlaczego się unosisz

w ogóle się nie uniosłam :( źle to odebrałaś. Chodziło mi bardziej o szok, że połknęła całość i zwróciła całość. Tak jak gnat jest obleczony mięsem i skórą to tak go zwróciła.
_________________
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 10-07-2014, 15:14   

Powinnas pójść z nią do lekarza, teraz trzeba odnowić blone sluzowa i dac odpocząć zoladkowi.
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
edyta9119 



Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
8 luty 2013

Wiek: 34
Dołączyła: 27 Lut 2013
Posty: 576
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 27-11-2014, 11:14   

Ale nerwów nas ostatnio Dexter nabawił...
Na weekend nie było nas w domu, pies został z moją mamą. Gdy w niedzielę wieczorem wróciliśmy od razu zobaczyliśmy, że coś jest z nim nie tak. Był strasznie osowiały, nie cieszył się tak jak zwykle na nasz widok i ciągle się kładł. Od razu mnie to zmartwiło bo to do niego niepodobne. Dodatkowo miał strasznie opuchnięty i twardy brzuch, puszczał straszliwe bąki i odbijało mu się ciągle...Pierwsza i najczarniejsza myśl - skręt żołądka. Od razu poleciałam do mamy wypytać ją co mu dawała do jedzenia i czy nie szalał zaraz po jedzeniu ale nic takiego nie miało miejsca. 2 razy próbował wymiotowac ale nic nie zwymiotował. Poczytałam dodatkowo o objawach skrętu i wszystko się zgadzało..nawet opuchlizna po lewej stronie brzucha. cała w panice i ze łzami w oczach pojechałam z nim na dyżur. Tam całe szczęście Pani weterynarz zbadała go i mnie uspokoiła, że na pewno nie jest to skręt, po prostu dostał za dużo jedzenia, dała mu zastrzyk i z ulgą pojechalismy do domu. Oczywiście cała wina spadła na moją mamę. Po powrocie do domu weszlam do pokoju, w którym jest pojemnik z karmą i ku mojemu zaskoczeniu wieko było uchylone..od razu przyszło mi na myśl, że mama nie domknęła i Dexter sie poczęstował... A wczoraj siedząc przy stole patrzę co mój genialny pies robi a on sam nosem otwiera wieko i jakby nie jadł tydzień rzuca się na karmę...Myślałam, że go udusze ! Mam nauczkę, żeby od dzisiaj zamykać drzwi żeby nie miał tam dostępu...
_________________
Galeria Dextera : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9360

zapraszamy :)

 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 27-11-2014, 12:33   

A to zarlok... :beated: dobrze ze tak się to skonczylo :)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź