Niedługo bo za jakiś tydzień, przeprowadzamy się do dużego domu...mam zamiar kupić drugiego Labcia...Tak przynajmniej doradził mi weterynarz. Szczeniak w domu powinien trochę rozbawić Tofika, mam taką nadzieję, bo bardzo mi brakuje jego psiego uśmiechu.
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
Wysłany: 03-08-2013, 01:06
arachne napisał/a:
Niedługo bo za jakiś tydzień, przeprowadzamy się do dużego domu...mam zamiar kupić drugiego Labcia...Tak przynajmniej doradził mi weterynarz. Szczeniak w domu powinien trochę rozbawić Tofika, mam taką nadzieję, bo bardzo mi brakuje jego psiego uśmiechu.
Bardzo tęskni , ale trzeba wierzyć że będzie dobrze, powodzenia !!!
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Mam nadzieję, że mu przejdzie...Tof całą noc przespał w moim łóżku..( nigdy tego nie robił )...Przez co jestem kompletnie niewyspania, bo skopywał mnie z łóżka. Zaraz po wstaniu pobiegł do klatki ze szczurkami, a teraz siedzi tam z pyskiem w okienku i patrzy w domek...
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
Wysłany: 03-08-2013, 12:43
arachne napisał/a:
Zaraz po wstaniu pobiegł do klatki ze szczurkami, a teraz siedzi tam z pyskiem w okienku i patrzy w domek...
To bardzo smutne, ale w ten sposób można zobaczyć jak zwierzęta potrafią okazywać uczucia, jak potrafią tęsknić nie tylko za człowiekiem, ale i za zwierzęcym przyjacielem , trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Już jest trochę lepiej, przynajmniej z jedzeniem...Kupiłam Tofkowi wspaniałe wędzone ogony świńskie ( dostaje raz na miesiąc, tylko jako przysmak) Opędzlował dwa, a teraz śpi sobie na swoim posłaniu...
Mój labrador: Tosia
Suczka urodziła się:
16.06.2012
Wiek: 50 Dołączyła: 08 Lip 2012 Posty: 264 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-08-2013, 10:40
bardzo wzruszające jest przywiązanie Twojego psiaka do szczurka ... serce mi się ścisnęło jak czytałam o psince wpatrzonej w domek, musieliby być bardzo zżyci ze sobą,
cudna, niesamowita przyjaźń, mój gryzoniek boi się Tosi, bo jest duża, jak była mała ciągnął ją za fafle, ale nie próbujemy integrować ich na siłę.
mam nadzieję, że psina szybko pozbiera się po stracie kochanego gryzońka .. współczuję Ci, że go już nie ma i trzymam kciuki, żeby Tofik wrócił do formy!
arachne [Usunięty]
Wysłany: 04-08-2013, 12:10
Tola napisał/a:
bardzo wzruszające jest przywiązanie Twojego psiaka do szczurka ... serce mi się ścisnęło jak czytałam o psince wpatrzonej w domek, musieliby być bardzo zżyci ze sobą,
cudna, niesamowita przyjaźń, mój gryzoniek boi się Tosi, bo jest duża, jak była mała ciągnął ją za fafle, ale nie próbujemy integrować ich na siłę.
mam nadzieję, że psina szybko pozbiera się po stracie kochanego gryzońka .. współczuję Ci, że go już nie ma i trzymam kciuki, żeby Tofik wrócił do formy!
Dziękuję bardzo...Tofcio już ma się trochę lepiej, już nie snuje się po domu jak cień. Owszem zagląda często do klatki ze szczurkami i wzdycha, ale przynajmniej zaczął jeść. Wczoraj nawet narozrabiał jak nigdy...Wykopał w ogródku dziurę na pół metra i zadowolony z siebie wywalił na mnie swój czarny od ziemi jęzor...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum