|
Pies nie kojarzy załatwiania się z dworem. |
| Autor |
Wiadomość |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 06-05-2013, 15:36 Pies nie kojarzy załatwiania się z dworem.
|
|
|
| Chce poruszyć ten temat a szukałam i takiego nie widziałam, bo jest dość ciężki. Nie chodzi o samą nauke czystości tylko o to że pies WOGÓLE nie załatwia się na dworze. Wychodzimy z małym co 1h-1,5h na 20 pare min, z podkładem gdzie mały nasiusiał, z Lukim i nic. Podwórko istnieje do wszystkiego tylko nie do siusiania. Na sam koniec załatwia się w domu. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 06-05-2013, 20:31
|
|
|
Maleńka, a może zamiast wychodzić z nim co 1,5-2 godziny, po prostu z nim na tym dworze te 1,5 - 2 godziny posiedzieć? Pobawić się, poszaleć, pokarmić, rozłożyć kocyk, cokolwiek. Jak się załatwi - a chyba nie wiem, ile trzymać nie będzie, eksplozja radochy, smaków i buziaków. |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 06-05-2013, 20:45
|
|
|
| Di, bylismy dzis 2h ^^ to 1 co to wysikał się w domu ^^ |
_________________
 |
|
|
|
 |
szalej


Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
|
Wysłany: 06-05-2013, 21:39
|
|
|
Maleńka, ja bym poświęciła kawał dnia żeby z nim siedziec na dworze, po kilku godzinach musiałby się wysikać |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 06-05-2013, 21:47
|
|
|
| Chyba tak zrobie ale niedługo 2 szczepienie więc czeka nas kwarantanna. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 06-05-2013, 23:51
|
|
|
Maleńka, ja jak chciałam nauczyć Jesske załatwiania się w ogródku, na trawie i w nowym miejscu (wcześniej potrafiła trzymać po 13-14h i załatwiła się tylko na chodniku przed domem) to wykorzystałam to, że 'była pełna' po nocy i chodziłam z nią 20-30 minut aż w końcu nie miała wyboru i musiała się załatwić Oczywiście wybuch radości i po dwóch porankach zakumała, że tam też może sie załatwiać |
_________________
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 08-05-2013, 10:35
|
|
|
| Ten mały jest cwańszy ode mnie. Wogóle nie daje znaków że zbliża sie siku. Poprostu staje i leje. Wczoraj ponad 5h na dworze i nic...Dzisiaj rano szybko sie ubralam, chciałam zalozyc mu szelki - leje - przerwałam mu. Ubieram znowu -dolał do końca.................. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sarrai


Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013
Wiek: 38 Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 483 Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
|
Wysłany: 08-05-2013, 10:40
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | | Ten mały jest cwańszy ode mnie. Wogóle nie daje znaków że zbliża sie siku. Poprostu staje i leje. Wczoraj ponad 5h na dworze i nic...Dzisiaj rano szybko sie ubralam, chciałam zalozyc mu szelki - leje - przerwałam mu. Ubieram znowu -dolał do końca.................. |
Maleńka a wcześniej twój cwaniaczek długo załatwial się w domu? Ja z moją Fridką myślę, że też mogę mieć ten problem. Ma pełną kwarantannę i też się martwię, że nauka siusiania na dworzu to będzie udręka... |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 08-05-2013, 10:44
|
|
|
Sarrai, Nie wiem, mały jest u mnie pare dni na DT. Został sciągnęty w połowie kwietnia z ulicy. Nie wiadomo co może się dziać |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sarrai


Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013
Wiek: 38 Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 483 Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
|
Wysłany: 08-05-2013, 12:11
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | Sarrai, Nie wiem, mały jest u mnie pare dni na DT. Został sciągnęty w połowie kwietnia z ulicy. Nie wiadomo co może się dziać |
Rozumiem, mam nadzieję, że będzie lepiej i w końcu mu 'zaskoczy' podobno nadchodzi kiedyś ta piękna chwila... |
|
|
|
 |
evecious


Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013
Pomogła: 1 raz Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2013 Posty: 1081 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 08-05-2013, 12:55
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | | Ten mały jest cwańszy ode mnie. Wogóle nie daje znaków że zbliża sie siku. Poprostu staje i leje. Wczoraj ponad 5h na dworze i nic...Dzisiaj rano szybko sie ubralam, chciałam zalozyc mu szelki - leje - przerwałam mu. Ubieram znowu -dolał do końca.................. |
Ja miałam na początku taki system, że jak wstawałam rano, to zostawiałam Rico z Tżtem zamykając ich w pokoju gdzie śpimy, żeby mały nie poleciał za mną i przy okazji nie siknął na matę bo u niego to były sekundy, leciałam się szybko ubrać, brałam pieska na ręce i puszczałam go dopiero na dworze, więc nie miał możliwości się wysiusiać.
Zawsze po wstaniu możesz poprosić kogoś, żeby go trzymał na rękach, ubrać się, wziąć go na ręce i lecieć na dwór, bez puszczania go na podłogę w domu czy klatce schodowej jeśli mieszkasz w bloku, żeby nie miał możliwości siknąć gdzieś. Mały jest więc to nie problem go przenieść
EDIT: no u mnie było o tyle łatwiej, że Rico od początku potrafi przetrzymywać całą noc i zawsze leciał na toaletkę jak my się budzimy |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 08-05-2013, 13:16
|
|
|
Maleńka, a może niech chodzi po domu w tych szelkach albo obroży, rano na ręce, na dwór i dopiero tam go postawić. Masz szczęście, że już ciepło jest, wyobraź sobie, jakby to przedsięwzięcie wyglądało w zimę, buty, kurtka, szalik, a pies już dwa razy narobił
Głowa do góry!
A on zostaje u Ciebie aż się znajdzie DS, czy określony czas? |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 08-05-2013, 13:22
|
|
|
| Karoola, Az sie znajdzie dom. Jest za mały i lękliwy by być w fundacyjnym schronisku. Ma też silny lęk separacyjny. Wydaje mi sie że też nie trzyma z emocji.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Mistycom


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013
Pies urodził się:
Wiek: 40 Dołączyła: 05 Cze 2013 Posty: 1068 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 12-06-2013, 21:55
|
|
|
W temacie siusiania, u nas pojawił się inny problem. Panna Luna przestała robić siusiu na dworze. Wychodzę z nią na dwór, robi kupkę, chodzimy, chodzimy i w końcu kiedy już sama ciągnie do domu, wracamy. Nie zdążę się dobrze rozlokować w mieszkaniu i na korytarzu już nasikane
W pierwsze dni pobytu w domu, załatwiała się niemal zaraz po wyjściu z domu, a teraz? Nic. Też tak miewaliście? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 13-06-2013, 11:44
|
|
|
Mistycom, Bianka mi do 9 miesiąca życia pozwoliła wysikać się perfidnie na dywanie (oczywiście musiała najpierw się upewnić, że patrzę;P), mimo że chwilę wcześniej wróciłyśmy ze spaceru. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć - każdy sik i kupal na dworze nagrodzony smaczkiem/zabawą/euforią radości/pochwał itd. W domu - jak widzisz, że się załatwia 'Feee, brzydko!', ignoruj, nie głaskaj/nie podchodź do niej/nie sprzątaj na jej oczach.
Będzie dobrze ! To mały psiaczek <3 |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
Siekiera

Mój labrador: Blade
Pies urodził się:
30,04,2013
Pomógł: 1 raz Wiek: 38 Dołączył: 10 Lip 2013 Posty: 436 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 12-08-2013, 11:39
|
|
|
| Też sie podłącze mały tylko rozumie że kupa na dworze czasem mu sie zdarzy w dumu.. ale siku tez robi na dworze ale w domu caly czas cale szcescie ze 98% tylko na macie jak go nauczyć by nie sikał już pomału w domu nagradzam go na dworze itd ale nic nie daje |
|
|
|
 |
evecious


Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013
Pomogła: 1 raz Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2013 Posty: 1081 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 12-08-2013, 11:44
|
|
|
Siekiera, cierpliwości rób tak jak robisz domowe załatwianie ignoruj a obficie nagradzaj wszystko na dworze i w końcu mały załapie, że toaleta tylko poza domem a wpadki mogą się zdarzyć jeszcze do 8 miesiąca... ale z każdym dniem będzie coraz lepiej cierpliwości. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Mistycom


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013
Pies urodził się:
Wiek: 40 Dołączyła: 05 Cze 2013 Posty: 1068 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 12-08-2013, 16:12
|
|
|
Ja zaktualizuję sytuację u mnie Nie będę ukrywała, że ignorowanie sikania Luny absolutnie nie działało, sikała jak i kiedy jej się podobało. W końcu przyczaiłam się na nią kilka razy i kiedy doleciałam do niej a ona sikała po prostu ją wyzwałam. Było to może z 4 czy 5 razy. Krzyknęłam "Luna nie wolno!" i przestawała. W zeszłym tyg. trener zalecił mi, żebym przerwała jej to sikanie, wzięła ja pod pachę i wyniosła na dwór - jeśli dokończy to wtedy nagradzać psa. Jeśli nie dokończy, to oczywiste - nagrody nie ma.
Luna już wie, że sikanie w domu jest złe bo mimo, że od kilku dni nie załatwiła się ani razu w domu, to kiedy jeszcze to robiła (po kryjomu), to po fakcie wyłaziła z tego zasikanego kąta ze spuszczonym łbem. Wiedziała, że robi źle.
Teraz nie zapeszając jak wspomniałam od kilku dni w ogóle nie sika Więc jest duży postęp, nawet jeśli niedługo miałoby się jej coś przytrafić. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Siekiera

Mój labrador: Blade
Pies urodził się:
30,04,2013
Pomógł: 1 raz Wiek: 38 Dołączył: 10 Lip 2013 Posty: 436 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 17-09-2013, 16:02
|
|
|
| Mam taki problem blade robi już ładnie kupki na dworze tylko ale jeśli chodzi o siku to na dworze mu się zdarzy ale tak to na mate w domu cały czas jak go nauczyć by już tego nie robił dodam że zostaje tydzień w miesiącu 8-9 godzin sam... daje mu smakołyki na dworze jak sie wysiusia ale to nie pomaga\...:( zabrać mu mate z domu czy co zrobić? |
|
|
|
 |
evecious


Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013
Pomogła: 1 raz Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2013 Posty: 1081 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 17-09-2013, 16:09
|
|
|
| Solidnie nagradzać za każde siku na dworze, fala radości i uciechy, jakby to był mega sukces i tak za każdym razem, a w domu zupełnie ignorować. Jak zauważysz, że zaczyna częściej siusiać na dworze to możesz schować matę. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|