|
TŻ |
| Autor |
Wiadomość |
zuzia


Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.
Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.
Wiek: 44 Dołączyła: 09 Sty 2008 Posty: 1049 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 26-11-2008, 12:14
|
|
|
| Krystyna napisał/a: | | To po slubie juz nie mozna zyc, bawic sie! ??? |
Można nawet jeszcze więcej - u mężatki nie ma wpadki |
_________________
 |
|
|
|
 |
Szyszunia


Mój labrador: Bonus (Kenocto Dash)
Pies urodził się:
16.09.2008
Wiek: 40 Dołączyła: 27 Wrz 2008 Posty: 1565 Skąd: Northampton
|
Wysłany: 26-11-2008, 12:18
|
|
|
| zuzia napisał/a: | | Krystyna napisał/a: | | To po slubie juz nie mozna zyc, bawic sie! ??? |
Można nawet jeszcze więcej - u mężatki nie ma wpadki |
Dobre. Musze sobie zapisac w notesiku "Zlote mysli" Za chwile sie chyba zsiusiam ze smiechu |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 26-11-2008, 12:41
|
|
|
hahaha dziewczyny to dobre hehe tez sobie to zapisze u mężatki niema wpadki hihi podoba mi się |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 26-11-2008, 16:21
|
|
|
Krystyna, można, ale grozi monotonia hehe
Jak się naprawdę zakocham to pewnie będę miała inne podejście do tego tematu |
_________________
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
labi
Labi


Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006
Wiek: 63 Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 2185 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 26-11-2008, 18:36
|
|
|
| Natka napisał/a: | | Karola my razem czy osobno mamy często takie pomysły |
Nie rozumiem. Ty i Karola jesteście razem? Dobrze, że choć Hetka za przyzwoitkę robi (przynajmniej mam taką nadzieję) |
_________________ Galeryjka Labiego - 1385 fotek |
|
|
|
 |
gwiazdka
Anetka i Zarusia :*


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Paź 2008 Posty: 1771 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26-11-2008, 18:42
|
|
|
| Natka napisał/a: | | AnTrOpKa napisał/a: | | Krystyna, można, ale grozi monotonia hehe |
Karola, znasz nas przecież (mnie i Tadzia ), nawet osobiście Czy my jesteśmy monotonni? To raczej nasz Tomeczek (prawie Twój rówieśnik ) bywa monotonny i zasadniczy
Karola my razem czy osobno mamy często takie pomysły, że ho.ho......
Nie ma mowy o monotonii, jak ludzie się lubią i akceptują. A miłość?.....moze tylko w tym pomagać.
Ale się powymądrzałam...fuj
Buziaki dla wszystkich zadowolonych z życia we dwoje |
Podzielam yhyhyhyh... My też jesteśmy dwa wariaty..i bez tego Mojego wariata nie wyobrazam sobie zycia .... moge przy nim beknac pierdnac itp :D hahaha..dobra bez szczegolow... ale tak na powaznie... jestesmy 4 lata ze soba...z czego 3 mieszkamy razem...i juz sie czujemy jak malozenstwo ... mieszka nam sie super..dogadujemy sie... a slub?.. jak Mi sie oswiadczyl to ryczalam jak glupia ze szczescia jakbym mogla to bym odrazu wskoczyla w kiecke i heja hehe... wtedy kobieta sobie mysli ""ale Ja mam szczescie,ze ktos Mnie tak kocha"" tak mocno jak i Ja.. |
_________________ Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one...
 |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 26-11-2008, 20:00
|
|
|
Ano bo ja się odnosiłam głównie do tych dziewcząt w granicach mojego wieku
Natka i labi to prawda, że wy jesteście doskonałą parą i antropka uroczyście ślubuje, że będzie brała z Was zawsze przykład
Jeszcze 3 lata temu pisałabym tak jak Ty gwiazdka i Lorena
Gratuluję Wam dziewczyny, że Wasz stan zakochania się nie wypalił i trwa do dzisiaj
Ja po moim 4 letnim związku mam ochotę na nutkę szaleństwa hehe
Dlatego "zadzieram kiecę i lecę" !!! hahahaha (żarcik) | labi napisał/a: | | Nie rozumiem. Ty i Karola jesteście razem? |
A to Ewelinka sie jeszcze mną nie pochwaliła? Ja jestem jej TŻ czyli Tłuściutką Żabusią |
_________________
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
Tsunami
HODOWLA Wildfriends


Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 26-11-2008, 20:32
|
|
|
Z facetem źle, a bez niego jeszcze gorzej
Nam się do ślubu nie śpieszy Jeszcze 4 lata temu chciałam brać ślub "już" to takie romantyczne, w przypływie nie miłości, lecz zakochania. I w ogóle jeszcze niedawno 5 dzieci mieć chciałam A tu się okazuje, dzięki Bogu że zakochanie minęło, miłość się narodziła i w sumie mnie obecny stan całkowicie odpowiada.
A myśląc o ślubie mam dreszcze - niemiłe. Bo ani mi się śni robić wesela dla wujków, ciotek, kuzynów, którzy będą pić do nieprzytomności, podczas gdy ja o 22 najchętniej położyłabym się spać i w ogóle ani moi rodzice nie lubią jego rodziców, ani jego rodzice nie lubią moich No i ja za przyszłymi teściami też nie bardzo przepadam Toteż ślub może kiedyś w przyszłości jak już mieszkać będę daleko od Krakowa szybki, bez wesela |
_________________
 |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 26-11-2008, 20:35
|
|
|
| Lorena napisał/a: | gwiazdka napisał/a:
jak Mi sie oswiadczyl to ryczalam jak glupia ze szczescia
hihih rozumiem to doskonale aż dech zaparło |
A ja stanęłam jak wryta i nie wiedziałam co powiedzieć
Potem się dowiedziałam że wszyscy wiedzieli włącznie z wyborem pierścionka(chwalił się nim każdemu)a ja nic kompletnie nic. Był to pierwszy raz kiedy się niczego nie domyślałam tak to go zawszwe prześwietlam na wylot można by powiedzieć czytałam w myślach a tym razem mój umysł zawiódł ...no i dobrze bo miałam niespodziankę |
_________________
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: 26-11-2008, 20:35
|
|
|
Tsunami, faktycznie nieciekawa sytuacja
Dla mnie ślub to nie tylko wesele , jest to raczej dodatek do ślubu , który moim zdaniem jest zbędny , nie lubię wesel no ale cóż tradycja to tradycja.
Ja na razie nie mam co narzekać, rodzice mojego TŻta są niezwykli i bardzo lubię spędzać z nimi czas
[ Dodano: Sro 26 Lis, 2008 ]
| inkapek napisał/a: | | Potem się dowiedziałam że wszyscy wiedzieli włącznie z wyborem pierścionka(chwalił się nim każdemu)a ja nic kompletnie nic. | hihi to u nas było na odwrót długo , bardzo długo nikt nie wiedział o zaręczynach |
_________________ http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka .... |
|
|
|
 |
Tsunami
HODOWLA Wildfriends


Mój labrador: Tsunami, Joy
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009
Suczka urodziła się:
Wiek: 38 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1371 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 26-11-2008, 20:59
|
|
|
Mój Misiek w konkursie wygrał pierścionek zaręczynowy od Shuberta, wygląda tak:
i kolację we dwoje za 150 zł we włoskiej restauracji (nie mogliśmy tego przejeść )
W każym razie no cóż mogliśmy zrobić haha zaręczyliśmy się trzy lata temu na Trzech Koronach, mama wiedziała już o tym tego samego dnia, ale takie oficjalne z kwiatami dla niej, ze szkocką dla taty to odbyły się w sylwestra 2006/2007.
Tata wtedy usiadł prz stole i powiedział: "No dobrze, ale ja jeszcze nie jestem gotowy" uśmiałam się po czym stwierdziłam, że my też nie
A co do teściów i naszych nieporozumień nie przejmuję się tym zupełnie, wręcz dodaje mi to sił. Miłość zakazana i trudna, która musi nieustannie borykać się z przeciwnościami, bądź co bądź bolesnymi, bo ze strony najbliższych, jest uszlachetniona pewnym cierpieniem i myślę, że szybciej dojrzewa. "Co nas nie zabije to nas wzmocni" jak mawiał Nietzsche i im dalej do przodu, tym na szczęście łatwiej |
_________________
 |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 26-11-2008, 22:43
|
|
|
| Tsunami napisał/a: | | zaręczyliśmy się trzy lata temu |
o matyldo! Tzn jak miałaś 18 lat? Wow Nieźle |
_________________
 |
|
|
|
 |
gwiazdka
Anetka i Zarusia :*


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Paź 2008 Posty: 1771 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 27-11-2008, 18:30
|
|
|
| AnTrOpKa napisał/a: | Ano bo ja się odnosiłam głównie do tych dziewcząt w granicach mojego wieku
Natka i labi to prawda, że wy jesteście doskonałą parą i antropka uroczyście ślubuje, że będzie brała z Was zawsze przykład
Jeszcze 3 lata temu pisałabym tak jak Ty gwiazdka i Lorena
Gratuluję Wam dziewczyny, że Wasz stan zakochania się nie wypalił i trwa do dzisiaj
Ja po moim 4 letnim związku mam ochotę na nutkę szaleństwa hehe
Dlatego "zadzieram kiecę i lecę" !!! hahahaha (żarcik) | labi napisał/a: | | Nie rozumiem. Ty i Karola jesteście razem? |
A to Ewelinka sie jeszcze mną nie pochwaliła? Ja jestem jej TŻ czyli Tłuściutką Żabusią |
Karola..bo za mlodo weszlas w taki zwiazek moim zdaniem... Ja sie z moim narzeczonym poznalam w wieku 20 lat... do 20..szalalam i bawilam sie.. i nie chcialam zadnych zwiazkow..az wkoncu...wydoroslalam i mysle ze doroslam do tego..na swojej drodze nie spotykalam..zbyt inteligetnych facetow...az wkoncu napotkalam mojego...teraz wierze w milosc od pierwszego wejrzenia.... bo to bylo wlasnie to...jak go zobaczylam to wiedzialam ,ze to bedzie ten do konca...ten ktoremu urodze syna:D i corke:D hahaha |
_________________ Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one...
 |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 27-11-2008, 19:26
|
|
|
hahaha
A ja tam jestem wolny ptak, a i tak nie szaleje |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
Adamek [Usunięty]
|
Wysłany: 27-11-2008, 20:20
|
|
|
jak sie bawic to sie bawic... |
|
|
|
 |
karolziomek
Vegusiaaa ! :)


Mój labrador: Vega
Suczka urodziła się:
9.01.2010
Wiek: 30 Dołączył: 12 Mar 2010 Posty: 128 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 06-04-2010, 14:04 skróty
|
|
|
witam, zauważyłem że używacie jakiś skrótów (np. TŻ) jest gdzies poradnik, ja ich używać i co one znaczą ? bo ja nie wiem . |
_________________ Vega zaprasza do Swojej galerii;
Galeria Veeegi

 |
|
|
|
 |
buuterfly


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
13.04.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 640 Skąd: Gorzów Wielkopolski
|
Wysłany: 06-04-2010, 19:00
|
|
|
Bo człowiek już tak ma...Jak jest w związku to chciał by być wolny i szaleć, a jak jest wolny to z zazdrością patrzy na zakochańców A jak jest zima to tęsknimy za latem ,a latem za zimą Ja szaleć zaczęłam w wieku lat 15stu. Odechciało mi się ,gdy miałam 18. Ale to były intensywne 4 lata hehe Również spotykałam na swojej drodze różnych samców Ale jakoś po kilku spotkaniach miałam dość. Z moim TŻ -Krystianem było inaczej Spotkaliśmy się, pogadaliśmy i normalnie...wymiękłam Byłam na siebie zła bo to zawsze ja byłam twarda i dyktowałam warunki. Byłam naprawdę okropna A przy pierwszym spotkaniu z nim (siedzieliśmy w jego autku i gadaliśmy) poczułam się jak jakaś lafirynda Bo tak mnie urzekł tym co mówił i tym jak wygladał, że miałam po raz pierwszy w życiu ochotę pozwolić zdominować się i dać prowadzić facetowi...Właśnie jemu. A już o tym, że w głowie miałam tylko tylnie siedzenie to nie powiem Ale za bardzo mi się spodobał i trzeba było być grzeczną bo zależało mi na czymś konkretnym i na dłuższy czas...No i tak leci nam czwarty roczek razem, ponad trzy mieszkamy wspólnie, dorobiliśmy się Luneczki, własnego kąta no i dzidziusia w drodze I ciągle mi go mało i ciągle za nim tęsknie. Za rozmowami, za głosem za wspólnymi wypadami, za wszystkim...Nie ma monotonii bo oboje jesteśmy aktywni i jak już mamy chwile na odpoczęcie od siebie to zawsze mamy co robić bo oboje mamy różne pasje i zainteresowania. Nie wleźliśmy sobie na głowy. A ślub może za rok lub dwa...Narazie czekamy na maleństwo i musimy oswoić się z nową sytuacją. |
_________________ ,,Pomyśl czasami o cierpieniu,którego wolisz nie widzieć...,,
 |
|
|
|
 |
|
|