|
Metody awersyjne |
| Autor |
Wiadomość |
ambird [Usunięty]
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:30
|
|
|
Ale moment, szkolenie pozytywne jest dla wszystkich normalnych psów.
Kiedy zaczynają się różne problemy behawioralne, szkoleniowiec może wykorzystać dostępne narzędzia, jeśli pozytyw nie da rezultatu.
Bo jeśli taki szkoleniowiec tylko i wyłącznie pozytywny nie poradzi sobie z psem, to pies może zostać skazany na morbital.
Ja jestem na NIE dla szkolenia awersyjnego jako podstawy. Czyli na dzień dobry kolce, przemoc itd.. |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:33
|
|
|
Ja widziałam wzmocnienie pozytywne psa agresywnego i jakoś dało rade go zmienić
Choć nie myślcie że ja twierdze ze tylko szkolenie pozytywne i juz |
_________________
 |
|
|
|
 |
ambird [Usunięty]
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:36
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | | Ja widziałam wzmocnienie pozytywne psa agresywnego i jakoś dało rade go zmienić |
A ja widziałam przypadek, gdzie nie dało rezultatu.
Co Ty zrobisz, jeśli Ci się nie uda, kiedy już będziesz behawiorystą? |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:36
|
|
|
| ambird napisał/a: | | Co Ty zrobisz, jeśli Ci się nie uda, kiedy już będziesz behawiorystą? |
Przecież mowie ze nie uczepiam sie tylko metody pozytywnej, a co zrobie nie moge mówic poniewaz nie znam jeszcze wszystkich metod szkoleniowych itp nie moge powiedziec co zrobie załózmy za 10 lat |
_________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez Maleńka 05-01-2013, 21:38, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ambird [Usunięty]
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:38
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | | Choć nie myślcie że ja twierdze ze tylko szkolenie pozytywne i juz |
Tak brzmisz niestety
A osoba, która chce pracować zawodowo z psami, nie powinna moim zdaniem mieć tak ograniczonego pola widzenia |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:39
|
|
|
| ambird napisał/a: | | Tak brzmisz niestety |
To nie chcialam tak brzmiec, przede mna jeszcze sporo nauki i praktyki wiec nie chce wyprzedzać zdazen co by było gdyby |
_________________
 |
|
|
|
 |
ambird [Usunięty]
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:40
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | | Przecież mowie ze nie uczepiam sie tylko metody pozytywnej, a co zrobie nie moge mówic poniewaz nie znam jeszcze wszystkich metod szkoleniowych itp nie moge powiedziec co zrobie załuzmy za 10 lat |
Przepraszam, ale to napisałaś przed chwilą. Wcześniej twierdziłaś, że "Ty nigdy". |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:41
|
|
|
ambird, teraz rozumiem będziemy czepiać się każdego wyrazu? |
_________________
 |
|
|
|
 |
ambird [Usunięty]
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:43
|
|
|
| Maleńka napisał/a: | | To nie chcialam tak brzmiec, przede mna jeszcze sporo nauki i praktyki wiec nie chce wyprzedzać zdazen co by było gdyby |
No teraz brzmisz zupełnie inaczej Właśnie dlatego napisałam wcześniej, nie mów hop
Powodzenia w zdobywaniu wiedzy |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:44
|
|
|
| To jest temat o metodach awersyjnych. I rozumiem o co chodzi ambird, jednak nie miejsce na dyskusje o tym. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 05-01-2013, 21:44
|
|
|
ambird, wiem, że moge zmienic horyzonty i sposob myslenia jeszcze ze 20 razy ale wolała bym po kopiącą prądem obroze nie sięgac i starać sie tak robic aby ona mi raczej nie byla potrzebna..
[ Dodano: 05-01-2013, 21:45 ]
| Cytat: | | I rozumiem o co chodzi ambird, jednak nie miejsce na dyskusje o tym. |
wiec nie wazne bo znow jestem zle rozumiana ;p |
_________________
 |
|
|
|
 |
Paseczka

Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33 Dołączyła: 05 Sty 2012 Posty: 970 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 06-01-2013, 01:21
|
|
|
OE z którą miałam doczynienia na szkoleniu to ta:
http://www.easypet.pl/cat...cp-super-x.aspx
Pierwsze pięć-dziesięć stopni natężenia są prawie niewyczuwalne.
Pierwsza rzecz o której mówił instruktor w trakcie szkolenia to to, że obroża ma nigdy nie trafić w ręce pana X, a jej stosowanie to ostateczność. Uczono nas również co może się stać, jeśli źle użyjemy obroży, czy użyjemy jej na mokrym psie itd.
Ja jej nie stosowałam, ale nie jest powiedziane, że kiedyś nie zastosuje. Nigdy nie wiem z kim przyjdzie mi pracować.
Co do księcia- używaliśmy feromonów, olejków, linki behavioralnej.
Z księciem był taki problem. Po trzech tygodniach pracy udało mi się go wypuścić z klatki i nakarmić- wcześniej dostawał karmę przez pręty (tego czasu nie ma na nagraniach które mam, był jeszcze wtedy na terenie pewnej firmy i dostałam zakaz prowadzenia nagrań). W międzyczasie właściciel pieska poprosił o pomoc jeszcze dwie osoby- behaviorystę i tresera psów metodami pozytywnymi o pomoc. Panie przyjechały do Psa i wystawiły opinię, że ma iść do eutanazji wg. nich. Nie było mnie przy tych spotkaniach, zobaczyłam jedynie pisma.
W chwili wypuszczenia z klatki śmierdział i był w strasznym stanie. Mnie tolerował, chyba zaczynał lubić, jeśli ktoś inny pojawiał się w zasięgu jego wzroku- agresja. Ludzie wycofywali się z tego terenu.
Straty na dzień dzisiejszy:
-rozerwane wzmacniane spodnie moje
-rozerwana kurtka moja
-13 osób pogryzionych
Pies nie został poddany eutanazji, pomimo zaleceń pań "pozytywnych"
Zajęcia ze smyczą pomogły w tym, ze pies przestał się rzucać na ludzi, ale nikt inny, poza mną i jeszcze jedną osobą nie może do niego podejść na mniej niż 5-10m.
Porozmawiajmy w takim razie jak pozytywnie go szkolić. Bez pomocy smyczy beharioralnej i innych środków, ok?
Dla mnie to nie jest metoda awersyjna. Dla mnie to metoda ratowania życia- jeśli mi się nie uda, to zostanie jedna możliwość- eutanazja.
Chirurg ma swoje narzędzia, ja mam swoje. Każdy z nas musi dobrze wykonać swoją robotę, nawet jeśli przez jakiś czas ma boleć. |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 06-01-2013, 12:49
|
|
|
| Paseczka napisał/a: | | jej stosowanie to ostateczność |
I to jest równiez moje zdanie
Paseczka, ja mam tylko jakieś ale, skoro on jest tak agresywny a np uda Ci sie go z tego wyciagnac to co z nim będzie dalej? Az tak psa agresywnego ja bym nie oddawała do adopcji. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Paseczka

Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33 Dołączyła: 05 Sty 2012 Posty: 970 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 06-01-2013, 17:06
|
|
|
| Zobaczymy. Co z nim będzie dalej. Na razie muszę zobaczyć czy się uda. Potem będę się zastanawiać. Na razie nie szukam mu domu. |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 06-01-2013, 17:09
|
|
|
| Paseczka, ja bym go nie dawala mimo to do adopcji |
_________________
 |
|
|
|
 |
Paseczka

Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33 Dołączyła: 05 Sty 2012 Posty: 970 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 06-01-2013, 17:17
|
|
|
| Nie dałabym go do osób niedoświadczonych. To na pewno. Ale mam wielu znajomych którzy zajmowali się takimi psami- o jednym z nich pisałyśmy ostatnio na fb. Jemu bym tego psa dała, a wiem, że jeśli się uda, to chciał by go zabrać. |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 06-01-2013, 17:22
|
|
|
Paseczka, to dobrze
[ Dodano: 11-01-2013, 16:09 ]
http://www.psiawachta.pl/...dział-kolczatka
[ Dodano: 11-01-2013, 16:21 ]
Tak przeglądam sobie nawet regulaminy konkursowe ZK i tam jest napisane:
| Cytat: | | Dozwolone są tylko zwykłe obroże. Zabronione są kolczatki, obroże elektryczne i inne urządzenia lub środki ograniczające takie jak kagańce. Te ograniczenia obowiązują od początku do końca zawodów. |
|
_________________
 |
|
|
|
 |
baska

Dołączyła: 29 Sie 2011 Posty: 110 Skąd: N Sacz
|
Wysłany: 16-01-2013, 23:15
|
|
|
a gdzie w Polsce szkoli sie behawiorystów? Ile trwa to szkolenie i jaki jest program?
Na razie masa ludzi podpina sie pod modny termin, a łączy ich jedno:totalny brak wiedzy i doswiadczenia.
Na dzień dzisiejszy behawiorysta to jest jest dla mnie takie brzydkie słowo na b. A etologia to piękna nauka, tylko niewielu ja poznaje. |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 17-01-2013, 17:03
|
|
|
| baska, szkolenie takiego behawiorysty to napewno nie 1 szkolenia, nalezy chodzidz na szkolenia,czytać,rozmawiac z ludzmi,pracowac z psami, caly czas tak nparawde zgarnia sie doswiadczenia. Kiedys juz to powtorzylam ze behawiorysci mowia ze dobre doswiadczenie ma sie dopiero po 10 latach pracy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Basia i Barni
Sasza i Barni


Mój labrador: Sasza i Barni
Wiek: 43 Dołączyła: 16 Lut 2009 Posty: 200 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 17-01-2013, 21:32
|
|
|
Są behawioryści - alergicy , którzy pokończyli kursy korespondencyjne, a w życiu nie pracowali z żadnym zwierzakiem |
_________________ TRENER WESOŁEJ ŁAPKI W RUDZIE ŚLĄSKIEJ |
|
|
|
 |
|
|