Przesunięty przez: tenshii 03-10-2012, 20:34 |
Jedzenie śniegu. Czy to groźne? |
| Autor |
Wiadomość |
Akusia [Usunięty]
|
Wysłany: 08-12-2012, 09:10
|
|
|
| Pikuś napisał/a: | biegnie z otwarta geba i co kilka krokow schyla się żeby załapać śniegu do paszczy |
U nas jest identycznie Jak tylko zobaczy śnieg dostaje totalnej głupawki,do tego stopnia,że zapomina o potrzebach fizjologicznych. |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 08-12-2012, 10:29
|
|
|
| Akusia napisał/a: |
U nas jest identycznie Jak tylko zobaczy śnieg dostaje totalnej głupawki,do tego stopnia,że zapomina o potrzebach fizjologicznych. |
Geeeez. I po kwadransie biegania w śniegu na moim własnym ogrodzie, wraca do domu i sika na dywan. Bo przecież śnieg ważniejszy od wysikania się. |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
kilus29


Mój labrador: Arf
26.12.2007
Wiek: 54 Dołączył: 05 Gru 2012 Posty: 42 Skąd: Ustka
|
Wysłany: 08-12-2012, 12:20
|
|
|
| Di hehe dobre |
_________________ ''Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey
 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 08-12-2012, 22:18
|
|
|
| kilus29 napisał/a: | | Di hehe dobre |
Bardzo zabawne
Moja mama też się śmieje
//
malutki offtop, ale czy na takie temperatury, jakie macie, ubieracie swoje psy? |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 09-12-2012, 10:44
|
|
|
| Di napisał/a: | | czy na takie temperatury, jakie macie, ubieracie swoje psy? |
Co do labradorów, nie sądzę aby było im to potrzebne, one dość dobrze znoszą niskie temperatury, a bynajmniej mój Zefir.
Amorek chodzi w kubraczkach z powodu braku podszerstka i posiadania włosa a nie sierści. Niskie podwozie, szaleństwa w śniegu sprawiają, że byłby cały mokry, a to jak wyjść z mokrą głową na mróz. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 09-12-2012, 10:49
|
|
|
Di, poruszyłaś bardzo ciekawy problem Dlatego założyłam nowy wątek - zapraszam do dyskusji tutaj:
http://forum.labradory.or...p=473092#473092 |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
pasiconik
Martyna


Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012
Pomogła: 1 raz Wiek: 39 Dołączyła: 04 Lip 2012 Posty: 2068 Skąd: Opole / Paris
|
Wysłany: 09-12-2012, 21:30
|
|
|
| Figa na szczęście nie zajada się śniegiem, ale zastanawia mnie coś pokrewnego - czy pies może aportować zimą na świeżym powietrzu? Bo jak Figa wraca z piłką to oczywiście biegiem i z dziabolem otwartym, bo trzyma tą piłkę, i oddycha tym mroźnym powietrzem... Może to być w jakiś sposób niebezpieczne dla zdrowia psa? |
_________________ Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 09-12-2012, 21:39
|
|
|
| pasiconik napisał/a: | | Może to być w jakiś sposób niebezpieczne dla zdrowia psa? |
Zefir właśnie tak najczęściej dorabia się zapalenia gardła |
|
|
|
 |
pasiconik
Martyna


Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012
Pomogła: 1 raz Wiek: 39 Dołączyła: 04 Lip 2012 Posty: 2068 Skąd: Opole / Paris
|
Wysłany: 09-12-2012, 23:10
|
|
|
| Milena napisał/a: | | Zefir właśnie tak najczęściej dorabia się zapalenia gardła | Kurcze, ale ona inaczej się nie wybiega Jak wychodzi na spacery to jest na smyczy, a jak tylko ją się z niej spuści, to patrzy człowiekowi na ręce i czeka, aż z kieszeni wyjmiemy piłkę dla niej... |
_________________ Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 09-12-2012, 23:22
|
|
|
| Nie no, przecież zima to też radocha dla psiura, szkoda im wszystkiego zakazywać... Moja też prosi o aport, dzisiaj mi uciekła z piłką... Mam nadzieje, że zapalanie gardła nie chwyci. W razie czego... jakie są symptomy? |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
pasiconik
Martyna


Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012
Pomogła: 1 raz Wiek: 39 Dołączyła: 04 Lip 2012 Posty: 2068 Skąd: Opole / Paris
|
Wysłany: 09-12-2012, 23:30
|
|
|
Di, podobno odruchy wymiotne są znakiem, że z gardłem może dziać się coś nie tak. Ale inni na pewno mają większą ode mnie wiedzę na ten temat
| Di napisał/a: | | przecież zima to też radocha dla psiura, szkoda im wszystkiego zakazywać... | Też tak myślę właśnie. Wiadomo, że nie będę jej gonić kilka godzin przy -15, ale parę razy piłką chyba można psu rzucić, no nie dajmy się zwariować |
_________________ Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
Wysłany: 09-12-2012, 23:46
|
|
|
Jeśli chodzi o zapalenie gardła, objawy są podobne jak u człowieka powiększone węzły chłonne, kaszel, czasami wymioty, podwyższona temperatura.
Kami raz miała podrażnione gardło, wymiotowała wtedy po każdym piciu, podejrzewaliśmy zapalenie, ale za poradą pani weterynarz, po posiłku dawaliśmy Kami troszkę miodu do zlizania, szybko przeszło podrażnienie Wydaję mi się, że przy takich mrozach i harcach na śniegu włącznie z połykaniem jego, warto wspomóc odporność labka właśnie takim miodem lub rutinoscorbinem. |
_________________ Galeria Kamusi
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 09-12-2012, 23:58
|
|
|
| Reda jak wyjdzie na śnieg to ją dopiero głupawka dopada,zawsze idzie z nosem przy ziemi i liże śnieg i na każdym kroku muszę jej przypominać ze miała się załatwić,natomiast jak jest mróz nie pozwalam jej na to aby się nie przeziębiła |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 10-12-2012, 10:04
|
|
|
Nie wiem może jestem dziwna, ale nie odebrałabym psu radochy bo być może zachoruje.
Jakbym miała ograniczać wszystko od czego ma być "być może" to psy pewnie siedziałyby w klatce, albo w ogóle by ich nie było |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 10-12-2012, 11:48
|
|
|
Jeśli pies nie ma predyspozycji to rzeczywiście nie można dać się zwariować.
Mój ma, więc ograniczam tego typu zabawy zimą. Nie mam ochoty na to aby pies się ponownie męczył podczas choroby, żeby znów przez tydzień był na zastrzykach, jest to zarówno stres jak i koszty. |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 10-12-2012, 11:59
|
|
|
| Milena napisał/a: | | Mój ma, więc ograniczam tego typu zabawy zimą. Nie mam ochoty na to aby pies się ponownie męczył podczas choroby, żeby znów przez tydzień był na zastrzykach, jest to zarówno stres jak i koszty. |
to jest jasne i logiczne - skoro nasz pies coś źle znosi i się już o tym przekonaliśmy to to ograniczamy.
Chodziło mi bardziej o sytuację kiedy ograniczamy coś na wszelki wypadek. |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 10-12-2012, 16:53
|
|
|
| tenshii napisał/a: |
Chodziło mi bardziej o sytuację kiedy ograniczamy coś na wszelki wypadek. |
Dokładnie tak. Już wystarczająco się zdążyłam 'natrząść' nad nią od czasu, gdy ją mam. Człowiek chucha, dmucha i pach - i tak się cuda dzieją. Więc z głową i nie dać się zwariować. |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
|
|