MYsle ze psow chorych na padaczke jest w Polsce podobna ilosc jak w niemczech. Natomiast nie zauwazylam by mialy te psy podobne rodowody. Nie ma tez dowodow na to ze padaczka jest dziedziczna. Nie ma tez dowodow ze nie jest ... Ciagle jeszcze za malo wiadomo na ten temat...
Mój labrador: Hanno vom Fallenbergs-Hof "Chewy"
Pies urodził się:
21.04.2008
Mój labrador: Balou
Pies urodził się:
13.05.2001
Wiek: 48 Dołączyła: 21 Mar 2012 Posty: 17 Skąd: Hanower
Wysłany: 23-03-2012, 08:16
Hallo Krystyna,
nowiec w niemczech sa oficialne badania, z ktorymi wylacza sie inne choroby. W ten sposob muwia specjaliscy o dziedziczna padaczke.
Nie wiem jak dalego jestescie w polsce z badaniami / z diagnostyka jak pies kurczuje.
Ale tutaj jest to tak oficialnie, ze nawet te wyniky sa wpisywane do powszechnej / publicznej bazy danych. Zaden club rasowy by takiego czegos nie wpisywal, jak ta cala diagnostyka byla by niepewna.
Zaden club rasowy nie chce chorych psow, i zanim oni coz do bazy danych wpisywaja, to jest na 100%!!! pewne.
Czynniki dziedziczne sa u labradora polygenetisch (jak to po polsku powiedziec?). To znaczy, je wiecej niz jeden gen jest dla tej choroby odpowiedzialny. I oczywiscie nie tylko pies ALBO suka, tylko obydwoje musza pasowac genetycznie do siebie, zeby szczeniak zachorwal.
[ Dodano: 23-03-2012, 08:25 ]
Z reszta, jak nawet takie choroby jak PRA, EIC, Narkolepsja albo Myopatia u labradora jakos przez bardzo malo hodowcow w polsce sa robione, to czego mozna sie spodziewac?
Rozmawjaja hodowce w polsce o tych chorobach? Przecierz to jest bardzo latwo, troche krwi od psa do laboratorium wyslac i troche zdrowniejsze szczeniaki produkowac, no nie?
Bardzo tez mnie przestraszylo, jak przeczytalam u klubu retrieveru, ze tylko biodra i lokcie musza byc badane, a oczy sa tylko polecone. Co jest z tymi innymi chorobami?
_________________ ................................................
Ewa z Chewy i Balou
Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 2422 Skąd: Za górami za lasami
Wysłany: 23-03-2012, 08:48
Balou1305 napisał/a:
Bardzo tez mnie przestraszylo, jak przeczytalam u klubu retrieveru, ze tylko biodra i lokcie musza byc badane, a oczy sa tylko polecone. Co jest z tymi innymi chorobami?
W Polsce wymagane przez ZKwP jest badanie tylko bioder.
Jednak wielu hodowców bada dużo więcej.
Badania idą ku lepszemu.
Co raz więcej psów na zbadane EIC, miopatię.
_________________ "Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam Ci przytyczka, ani klapsa
Nie powiem nawet pies cię je..ł
bo to.. mezalians byłby dla psa.."
boski J. Tuwim"
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 23-03-2012, 11:14
Przeniosłam temat do działu hodowli.
Zmieniłam również temat.
Od dziś traktujemy temat jako wątek zbiorczy dotyczący chorób labradorów, wymogów badań, stanowiska hodowli oraz organizacji kynologicznych na całym świecie, a także sugestii dotyczących ewentualnych zmian i możliwości
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Prosze, wyslijcie krew waszych labradorow do helsynki.
[ Dodano: 08-05-2012, 14:05 ]
Nie wiem, jak to w polsce jest, ale nasze psy maja wszystkie prawie te same psy w rodowodzie (Lawnwoods, Sandylands itd.).
Moze sie ktos jednak przejdzie do weterynarza i odbierze od psa krew dla badan we Finlandij...
[ Dodano: 16-05-2012, 13:27 ]
Z Finlandji sa nowiny. Znaleziono juz pare miejsce genow u labradora, ktore sa tez odpowiedzalnie na padaczke.
Ale Nadal potrzebuja krew od labradorow z papierami od FCI!!!!! Obojetne czy chore albo zdrowe!!!!!!
Nowiec, bardzo was prosze. Przeslijcie ta krew do finlandij. Te Badania tez sie Wam przydadza!!! Napewno!
_________________ ................................................
Ewa z Chewy i Balou
Kiedyś do mnie wołaliście abym porobił sukom więcej badań.
Teraz ja pytam dlaczego p. Monika [jeśli chcesz wiedzieć jaka to hodowla napisz do autora wypowiedzi]
nieprzebadane na EIC suki kryje Jasperem o którym wiadmo, że jest EIC carrier ???
Czy to uczciwe ?
Hodowca Jaspera jasno na swoich stronach podaje, że ich samiec jest EIC carrier,
a p. Monika pomija to w swoich ogłoszeniach !
Link do oryginalnych badań Jaspepra: http://sitkowskibor.pl/mo.../index.php?id=3
----------------------------
Ja też chciałem kryć Jasperem, ale mimo, że mam na utrzymaniu ciężko chorą córkę zrobiłem wszystkim swoim czekoladowym sukom badanie na EIC i musiałem zrezygnować z krycia Jasperem.
Samiec w dwóch następnych kryciach też jest bez wyniku EIC !
Obie następne suki chyba też bez badania na EIC.
Poza tym nie wierzę by wysokiej klasy reproduktor nie miał zrobionego badania na EIC,
to jest tanie badanie 200-300PLN w IDEX.
Licząc skojarzenie z Jasperem, to 3 kolejne krycia wysokiego ryzyka.
Przepraszam, ale EIC jest tak popularne, że samiec musi mieć wynik badania na EIC
lub mieć określony po rodzicach (przynajmniej) !
Jak będą się czuli jeśli by coś się zaczęło dziać za szczeniętami, czujesz płacz małych dzieci, których piesek jest nieuleczalnie chory ?
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-04-2014, 12:10
ZBIAL napisał/a:
zrobiłem wszystkim swoim czekoladowym sukom badanie na EIC
I bardzo dobrze bo są nosicielkami zapaści wysiłkowej.
Nie wiem czy Monika robiła badania swoim sukom.
Mam do niej zaufanie i znam wiele jej ..zdrowych szczeniąt.
Sama posiadam od niej psa, który nie choruje.
Zastanawia mnie..skąd w Tobie tyle jadu.. zazdrość?
Ty proponujesz swoje szczeniaki, ja polecam Moniki i Justyny /Sodalis/ Też skrytykujesz jej hodowlę ?
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-04-2014, 12:20
aganica napisał/a:
Zastanawia mnie..skąd w Tobie tyle jadu.. zazdrość?
To fakt, bo post nie jest napisany obiektywnie, ale mimo wszystko jeśli jest prawdziwy to nie jest to zbyt fajna informacja.
Co prawda jakiś czas temu w rozmowie z jedną z czołowych polskich hodowczyń dowiedziałam się, iż ponoć jest to choroba wirtualna bo jej od 40 lat nikt nie widział...
A tymczasem 2 lata temu urodził się pies po Bolku, który EIC ma potwierdzone...
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Post napisany o tyle obiektywnie, że nie podaje sie danych selektywnie o miocie.
Nie pisałem o SODALIS, bardzo ich szanuję.
Szacunek dla Sitkowskiego Boru za uczciwe podawanie danych !
Co prawda jakiś czas temu w rozmowie z jedną z czołowych polskich hodowczyń dowiedziałam się, iż ponoć jest to choroba wirtualna bo jej od 40 lat nikt nie widział...
Osobiście widziałam psa z atakami EIC,pies nie zdiagnozowany,bo właścicele się boją usłyszeć prawdy.Przestali z nim chodzić na spotkania psowe,żeby się nie ekscytował,spacery na smyczy,spokojne.
Pies z hodowli,nie pamiętam nazwy,więc nie będe pisać,z tego co wiem rodzice psiaka nie przebadani na to,przynajmniej jeszcze 3 lata temu nie byli jak moi znajomi sprawdzali na stronie.
Ja też słyszałem i bardzo na to teraz uważam.
W Sitkowskim Borze też uważają, jak kryją swoje suki Jasperem,
to zawsze ich suka jest przebadana i wolna od tej choroby.
Mam jedną czarną sukę wolną od EIC i kiedyś na pewno pokryję ją Jasperem,
bo suka ma EIC normal/normal czyli jest całkowicie WOLNA.
Polecam również : Hodowle ZADORA i BELLA MARE . woj. kujawsko - pomorskie.
[ Dodano: 05-04-2014, 13:42 ]
Jeden drobiazg, ja kiedyś sprzedałem psa,
który się na spacerze skaleczył się w łapę dostał tężca i padł.
Do 2-giej w nocy dzwoniliśmy po ludziach by znaleźć podobnego szczeniaka, by dzieci nie płakały. Mnie chodzi o rozpacz dziecka, że pieska już nie ma. To naprawdę tragedia !
Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42 Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 2017 Skąd: Aleksandria
Wysłany: 05-04-2014, 17:22
tenshii napisał/a:
który EIC ma potwierdzone...
Rozumiem, że mówisz o psie po Bolku, a nie o Bolku... bo Bolo jest jedynie nosicielem. Wynik jest podany na stronie hodowli Dolbia, jest też u mnie i nie jest żadną tajemnicą... nigdy nią nie był.
Rozumiem też, że potwierdzone EIC to objawy + wynik badania genetycznego bo w innym przypadku nie ma o czym rozmawiać.
Kolejna sprawa - tutaj masz zasady dziedziczenia: http://www.laboklin.co.uk...jsp?testID=8152
wiec nie rozumiem dlaczego w swojej wypowiedzi pominęłaś matkę? jak widzisz - potrzebne są dwie strony.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-04-2014, 17:32
papisia, nie chodziło mi o to, że ma chorobę po Bolku, tylko, że jest psem bo Bolku.
Bardziej chodziło mi o samą chorobę, o to, że czołowi hodowcy mówią, że to choroba wirtualna, a tym czasem są psy na to chore (potwierdzone badaniami).
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
tak znam psy z potwierdzonym badaniami wynikiem -chory. Tyle ze w zyciu zadnych objawow nie mialy. A zyja juz troche. Widzialam tez psa ktory mial ataki wygladajace jak ksiazkowe eic - tyle ze badania pokazaly ze zdrowy. W tym znaczeniu sadze, ze ktos powiedzial ze to "wirtualna" choroba. Bo niby jest a jej nie widac albo widac ale jej nie ma
Nie wiem, czy masz rację.
Jeśli wiemy, ze drugi pies jest carrier, to decydujemy się na poważne ryzyko.
Ja mam też za sobą na świeżo przypadek wszystkich czworo dziadków Optigen A (z certyfikatem) wnuczka - niewidoma.
Nieszczęścia się zdarzają, ale można minimalizować ich prawdopodobieństwo.
Ryniu, mamy taką genetykę jaką mamy. Możemy ją stosować albo nie.
Musimy się pogodzić, że nie mamy narzędzi doskonałych.
Nie wiem dlaczego uważasz przebadanie suk za mało rozsądne,
bo ja to uważam, za po prostu uczciwe, jeśli planowałem krycie psem typu "carrier".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum