Przesunięty przez: Salerno 28-01-2012, 03:14 |
Obroża uzdowa - Gentle Leader - kantarek - halti |
| Autor |
Wiadomość |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 20-01-2012, 21:12
|
|
|
mibec, yyy... a to nie jest to samo co halti? na obrazku wyglada podobnie... sorki, nie znam sie |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 20-01-2012, 21:25
|
|
|
Gentle Leader to "oryginał", z tą funkcją, że dodatkowo zaciska się za karkiem, co daje efekt uspokojenia psa. Można poczytać o tym tu:
http://www.karusek.com.pl...-obroza-ozdobna |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 20-01-2012, 22:45
|
|
|
Ja nie jestem fanką ani Gentle Leader ani kantarku - swego czasu używałam i jednego i drugiego (także pod okiem szkoleniowca). Mimo dlugiego okresu przyzwyczajania, Sara nigdy do końca nie zaakceptowała tego ustrojstwa. Buntowała się na różne sposoby: jazda pyskiem po glebie (co zaskutkowało stanem zapalnym oczu), tarcie o moje nogi. Po pewnym czasie opanowała technikę ciągniecia i w tym (potrafiła mocno usztywnić kark). Odpuściłam. Wiem, że są psy, które reagują na to książkowo i tego oczywiście życzę , ale napisałam to, żeby przed zakupem zdawać sobie sprawę, że: po pierwsze trzeba wiedzieć jak to stosować - czyli początki pod okiem mądrego szkoleniowca, który pokaze, czego nie wolno robić; po drugie - nie u każdego psa przyniesie pożądany efekt. |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 21-01-2012, 02:05
|
|
|
| bietka1 napisał/a: | | nie u każdego psa przyniesie pożądany efekt. | to fakt- u Barneya kantarek się sprawdził, więc poleciłam go mojej mamie, która nie radzi sobie z psem i ... Max do perfekcji opanował ciągnięcie w kantarze - ciągnie bardziej niż w obroży. Dla mnie kantarek był tylko narzędziem, który ułatwił mi nauczenie psa spokoju w trudnych dla niego warunkach (zatłoczone miejsca, jak np targowiska); nie oczekiwałam, że założenie tego stwora na psi pyszczek odwali za mnie robotę- po kilku tygodniach ciężkiej pracy nam się udało, więc ja polecam |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 21-01-2012, 07:09
|
|
|
ollinko, a ja mimo wszystko będę Wam polecać spróbowanie klikera Jak napisała kiedyś ktosia to nie tylko sztuczki, ale posłuszeństwo. Przywołanie, chodzenie na smyczy itd. Na poczatek poczytaj sobie książkę "Pozytywne szkolenie psów" Barbary Waldoch. Link do wersji online znajdziesz w temacie o klikaniu http://forum.labradory.or...r=asc&start=420 (w pierwszym poście na stronie, w cytacie)
Kliker kupisz za grosze nawet na ebayu. Może książka Cię pzrekona. I uważaj, ja po przeczytaniu codziennie wypatrywałam poczty, czy kliker już doszedł |
_________________
 |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21-01-2012, 09:43
|
|
|
ollinko, to ją naucz noszenia trening robi się taki sam jak przy kagańcu. Najpierw podajesz smaczki przez gentle ale nie zakładając go na pyszczek, jak będzie już chętnie w ten sposób brała smaczki, załóż jej go na pyszczek, ale nie zapinaj i tak samo ze smakami, jak juz da sobie chętnie tak założyć, możesz zapiąć ale też na początku na sekundę może dwie i wydłużaj czas, później nagradzaj jej chwilę chodzenia i tak dalej... i pamiętaj, że ani easy walki ani gentle nie nauczą psa chodzenia na luźnej smyczy
powodzenia |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 21-01-2012, 12:37
|
|
|
oj wiem, ze zadne chomato nie zalatwi sprawy samo szukam pomocy, czegos co mi ulatwi sprawe. pewne zachowania mamy juz wycwiczone, licze jeszcze na poprawe pewnych zachowan... ale na pewno nie oczekuje cudow samorobiacych sie
a poza tym nie zalezy mi a i nie mam takich zdolnosci, zeby psiur mi chodzil jak na sznurku. bede w pelni zadowolona jesli wypracujemy sobie obustronne zadowolenie, zapewnimy minimum bezpieczenstwa.... ale i niech bezoslawa ma swoja przestrzen polegajaca np na spaniu na kanapie.
i coz dzialam metoda prob i bledow.
ktosia, sprobuje z tym halti tak jak piszesz... mam nadzieje ze powolutku sie przekona, jak na razie reaguje bardzo nerwowo na cokolwiek w co probuje ja ubrac. lece dzis po dodatkowy worek smaczkow hehe
dzieki dziewczyny
[ Dodano: 21-01-2012, 11:42 ]
Nikaaa, a czy kliker to nie smaczek i odwrotnie? jesli nagradzam ja smakami, po co to zamieniac na kliker? czy to wazne, jaka metoda nastepuje wzmocnienie pozytywne? bezoslawa na smaki reaguje tak jak oczekuje, sprawdza sie, no wiec?
nie neguje oczywiscie tylko nie czuje sie przekonana |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 21-01-2012, 13:19
|
|
|
| ollinko napisał/a: |
Nikaaa, a czy kliker to nie smaczek i odwrotnie? jesli nagradzam ja smakami, po co to zamieniac na kliker? czy to wazne, jaka metoda nastepuje wzmocnienie pozytywne? bezoslawa na smaki reaguje tak jak oczekuje, sprawdza sie, no wiec?
nie neguje oczywiscie tylko nie czuje sie przekonana | Klikerem wzmocnisz zachowanie w momencie jego wykonywania, samym smaczkiem nie. Kliker uczy psy kreatywnosci i ofiarowywania zachowań, wzmacia chec pracy. Chcac nauczyc psa siadania metoda smaczkowa popostu go sadzasz recznie i nagradzasz a wiec wymuszasz dane zachowanie na psie. Klikerem nagradzasz za to co pies zrobil sam. Nie jestem specem w tej dziedzinie wiec nie bede tutaj snula teori, ale jako klikerowiec powiem ze juz samo zachowanie psa podczas szkolenia jest dla mnie duzym pluse. Widze ze Jesse intensywnie mysli podczas kazdej sesji a jej chec nauki nowych rzeczy jest zniewalajaca. To nie tylko puste szkolenie majace na czelu wyuczenie danego zachowania. To swietna zabawa ale tez trening umyslowy zarowno dla psa jak i wlasciciela, ktory bardzo wzmacnia wiezi. I co najwazniejsse dziala.
Nie chce Cie przekonywać, bo to Twoja decyzja, ale ja kiedys tez bylam anty-klikerowa bo wydawalo mi sie to smieszne i nieskuteczne. Ale zaczelam w koncu o tym czytac, potem sprobowalam i uwazam ze jest to najlepsza.metoda. Jesse nie jest moim pierwszym psem wiec mam porownanie. Ale tyle o tym, bo to nie temat o klikaniu
Chociaz jeszcze raz polecilabym Ci przeczytac ta ksiazke. Napewno lepiej Ci objasni roznice miedzy obiema metodami niz ja |
_________________
 |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21-01-2012, 20:21
|
|
|
| ollinko, kliker to tylko sygnał tego że coś zostało dobrze wykonane, jest szybsze od podania smaczka i bardziej precyzyjnie! i tak jak Nikaaa, napisała powoduje, że pies zaczyna myśleć, a nie biernie wykonywać polecenia |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 22-01-2012, 11:34
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | | To nie tylko puste szkolenie majace na czelu wyuczenie danego zachowania. To swietna zabawa ale tez trening umyslowy zarowno dla psa jak i wlasciciela, ktory bardzo wzmacnia wiezi. I co najwazniejsse dziala. | zgadzam się w 100% .
ollinko, mnie do pracy z klikerem praktycznie zmuszono . Byłam z Sarą na obozie szkoleniowym i tam na jednych z pierwszych spotkań stwierdzono, że więź między nami jest hm.. taka sobie (wszystko było ciekawsze od pańci). No i przydzielono nas do grupy klikerowej na zajęcia z kształtowania. Byłam zła, bo pojechałam głównie ze względu na problemy z podstawowym posłuszeństwem. Co się okazało? Sarze spodobało się to bardzo, ja zobaczyłam, jak bardzo zaangażowany i myślący jest mój pies. Wpadłam w klikanie po uszy, a skutkiem ubocznym było lepsze zrozumienie i więź między nami co zaskutkowało oczywiście bardziej posłuszną sunią, która w końcu odkryła, że praca z pańcią na spacerze jest fajniejsza niż molestowanie każdego napotkanego przechodnia/psa/motylka/fruwającego listka . |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 24-01-2012, 19:39
|
|
|
kocham halti.
padalo dzis, a mi sie nie chcialo do domu wracac, tak nam sie dobrze spacerowalo.
troche ciastek na poczatek na odwrocenie uwagi, i bezoslawa jak czarem odmieniona.
polecam |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
boryna83


Dołączyła: 20 Paź 2011 Posty: 14 Skąd: ...
|
Wysłany: 25-01-2012, 13:29 Sczerze polecam!!! Dla psów -ciągników :)
|
|
|
Odkryłam niedawno genialną obroże która w 100% rozwiązuje problem ciągnięcia. Poleciła mi ją właścicielka też labka
Czytałam kiedyś chyba na tym forum o obrożach uzdowych -kupiłam taką zapinaną pod pyskiem ale okazała się kompletną porażką. Męczyłam się z moim 30 kg przez kilka mięsięcy. A od jakiegoś miesiąca mam kompletny luz
To też obroża uzdowa tylko zapinana u góry
http://www.internetowyzoolog.pl/products/265/p/155
Psiak się bardzo łatwo do niej przyzyczaił w przeciwieństwie do poprzedniej.
Jest genialna
Cena tu widze makabryczna -ja kupiłam za granicą i było dużo taniej, ale jestem przekonana że warto się wykosztować bo spacerki w końcu są przyjemnością
Także polecam !
Jeśli już był podobny wątek to sory |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Pomogła: 6 razy Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 25-01-2012, 14:14
|
|
|
| Wygląda ciekawie, tymbardziej że nie ma ciągnięcia za pysk bezpośrednio. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Pattina
<3


Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010
18.08.2010
Pomogła: 7 razy Wiek: 36 Dołączyła: 17 Paź 2010 Posty: 3831 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 25-01-2012, 14:48
|
|
|
Ooo wydaje się ciekawa.
Fajnie bo nie ciągnie się za pychol.
Tajo walczy bardzo w kantarku, musiałabym sie nad tym zastanowic chociaż cena wysoka jak dla mnie |
_________________
Tajuś <3 |
|
|
|
 |
GoWo72


Mój labrador: Wera
Suczka urodziła się:
22.10.2011
Wiek: 54 Dołączyła: 10 Sty 2012 Posty: 8 Skąd: Słubice
|
Wysłany: 25-01-2012, 21:19 obroża uzdowa
|
|
|
Witam. Znalazłam tańsze produkty i myślę że jakościowo też dobre...... polecam stronę:
http://www.zoologiczny.sk...8_98_466___3146
nawet zamieszczono krótki film demonstracyjny!!!! ja chyba skorzystam |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 25-01-2012, 21:27
|
|
|
o, musze przyznac ze wyglada interesujaco.
jako swieza fanka uzd przemysle zakup, necaco wyglada to zapiecie od gory. |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 25-01-2012, 21:52
|
|
|
To jest również obroża uzdowa i ciągnie się pysk zwierzęcia - tylko w jedną stronę w kierunku brzucha. Normalnie ciągnąc psa po skosie to i pysk odchyla się w tę samą stronę.
Tutaj obroża służy jak prowadnica dla uzdy, która działa również na pysk, co widać wyraźnie na fotce.
źródło: http://www.internetowyzoolog.pl/products/265/p/155 |
_________________
|
|
|
|
 |
boryna83


Dołączyła: 20 Paź 2011 Posty: 14 Skąd: ...
|
Wysłany: 26-01-2012, 11:16
|
|
|
Gowo ta obroża której link podałaś jest zapinana pod pyskiem. Nie polecam -podobną miałam . Jedna wielka porażka i męczarnia dla psa który nie ciągnie ale tylko dlatego że tak bardzo nie chce w tym iść -przynajmniej mój tak miał. Szarpał się na wszyskie strony do póki tego nie ściągnął.
Faktycznie cena jest z kosmosu i gdybym miałą tyle zapłacić w PL to było by to dla mnie bardzo dużo ale mając już ta obroże wiem że warto |
|
|
|
 |
|
|