Wiek: 42 Dołączył: 09 Sie 2011 Posty: 49 Skąd: małopolska
Wysłany: 19-08-2011, 18:07
Gosiu wykład Pana Dunbara widziałem już wcześniej i zgadzam się w 100%. odnośnie tego co napisałaś, właśnie tak postępuję z bigosem, a zasady nieciągnięcia na smyczy, nie spania psa na łóżku czy fotelu, nie skakanie przy powitaniu itp. są po prostu dla mnie bardzo praktyczne i użyteczne.
właśnie przed chwilą miałem ciekawą sytuację, gdyż jest u nas tymczasowo drugi pies, z którym bigi się zna i lubi bawić. jest to dość agresywny mieszaniec jamnika, więc przebywa uwiązany z uwagi na dzieci. bigos bawił się z nim ale widziałem, iż tofik jest już tym zmęczony i zaczyna mieć go dość. postanowiłem przywołać bigiego lecz ten wprawdzie się uspokoił i usiadł patrząc na mnie lecz nie podszedł. popatrzyłem w chmury, obróciłem się plecami, po chwili powtórzyłem komendę. dalej nic podszedłem do bigosa i grożąc mu palcem zacząłem mówić z intonacją wyrażającą niezadowolenie "niedobry pies, gdy cię wołam powinieneś przyjść" (bigi doskonale zna znaczenie tych sygnałów). odszedłem od psa i przywołałem go ponownie, tym razem posłuchał więc został oczywiście pochwalony, wygłaskany, a w nagrodę podszedłem wraz z nim do tofika by jeszcze z minutkę się pobawili, po czym rozdzieliłem na dobre oba psy.
kara/upomnienie za nieposłuszeństwo i bardzo atrakcyjna nagroda za wykonaną komendę.
Wiek: 42 Dołączył: 09 Sie 2011 Posty: 49 Skąd: małopolska
Wysłany: 20-08-2011, 17:12
dzięki Gosiu oczywiście oglądnąłem cały film. ten border collie jest niesamowity i znalazłem nową zabawę dla bigiego - ten eksperyment z wskazywaniem miski
niestety nie zajarzyłem o co chodziło w ostatniej części z tymi badaniami genetycznymi - mogłabyś mi to w skrócie wyjaśnić, proszę.
film rzeczywiście bardzo ciekawy
z tymi badaniami chodziło o to że u psów występuje dużo takich chorób jak u ludzi jak rak, choroby serca itd. Badania psów i znajdywanie u nich genów powodujących te choroby jest pomocne w badaniach u ludzi, co za tym w przyszłości pomoże w ich wyeliminowaniu tak w skrócie
O co pytasz?
O srebrne lisy i eksperyment Bielajewa?
Dalsze części filmu "The secret life of the dog" są na YT, o ile się nie mylę w sumie jest ich 6, w kolejnej czyli 5 jest eksperyment Bielajewa - jeśli o niego Ci chodzi.
Wiek: 42 Dołączył: 09 Sie 2011 Posty: 49 Skąd: małopolska
Wysłany: 20-08-2011, 18:41
oleska2803, dzięki właśnie tak to odebrałem ale jakoś nie pasowało mi, że badania nad genetyką psów można przenieść na człowieka więc wolałem zapytać.
Gosiu chodziło mi o część szóstą, która ma trochę inny tytuł ze względu na prawa autorskie, nu ale oleska2803 już mi to wyjaśniła chyba sama nie oglądałaś całości "the secret life of the dog" (wnioskuję, bo polecasz ten sam eksperyment przeprowadzony przez tą samą Panią Doktor co w w/w filmie). POLECAM właśnie o tej zabawie mówiłem we wcześniejszym poście
ps. nie wiem czy ktoś z czytających ten wątek zajmuje się akwarystyką (ja tak , jestem zafascynowany "czarnymi wodami Amazonii" - może wrzucę foty swojego zbiornika w odpowiednim dziale), jeśli tak, to gorąco polecam http://www.youtube.com/wa...oUF9Hrw&index=6 świetny film przyrodniczy, warto obejrzeć nawet jeśli z akwarystyką nie ma się nic wspólnego.
dyskusja nam zbacza troszkę na inne tematy ale jako jej inicjator nie mam nic przeciwko i mam nadzieję, że moderatorzy okażą się wyrozumiali
jeśli macie namiary na jakieś ciekawe filmy przyrodnicze w sieci, proszę podzielcie się. od chyba kilkunastu lat nie oglądam tv więc pojęcie nowości jest dla mnie bardzo względne
Dyskusja chyba się skończyła, ale zagłosowałam, więc zostawię posta.
Miałam kiedyś yorka - oczywiście terrorysta całej rodziny, teraz jest u moich dziadków, bo nie zaakceptował pojawienia się mojego syna na świecie 6 lat temu. Oczywiście dziadków terroryzuje jeszcze bardziej.
Zanim kupiłam mojego labka naoglądałam się durnych programów Cesara o dominacji w stadzie itp. i stałam się jego wielką fanką oraz postanowiłam psa tak wychowywać. Zakupiłam nawet jego książkę i dzięki niej z teorii przywództwa zrezygnowałam. Cesar radzi nie głaskać psa przez 2 tygodnie od zabrania go do domu o zgrozo.
Mój pies wychowywany jest pozytywnymi metodami z nagrodami i klikerem i działa wszystko cudownie.
A co do teorii, że ON jest większym wyzwaniem - nie zgadzam się. Labki są bardziej nieposłuszne - wiem z licznych przykładów z rodziny męża - tam wszyscy mieli ON - każdy wytresowany, chodził jak w zegareczku bez większych problemów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum