Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Lęk przed pływaniem
Autor Wiadomość
tuśka 



Mój labrador: Nadia
Suczka urodziła się:
31.05.2008

Wiek: 35
Dołączyła: 17 Wrz 2011
Posty: 27
Skąd: Bielsko
Wysłany: 17-09-2011, 12:03   

moja psinka ma tak - kiedy była malutka, lubiła pływać. później dostała jakiejś blokady i od tego momentu chodzi tylko po murku i moczy łapki :) czasem wskoczy, ale od razu wychodzi. mam nadzieję, że kiedyś jej to przejdzie ;) inne pieski nad rzeczką nie pomagają.
_________________
Zapraszamy do galerii Nadii:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6335
 
 
Zu2ia 
Grey i Lajla



Mój labrador: Grey
Pies urodził się:
04.11.2008r

Mój labrador: Lajla (dalmatynka)
Suczka urodziła się:
13.08.2008r

Wiek: 32
Dołączyła: 11 Cze 2011
Posty: 112
Skąd: Gdynia
Wysłany: 15-01-2012, 19:26   

Moja Lajla kiedyś nie potrafiła pływać, a nawet nie lubiła. Nauczyła się "łowiąc pływające chrupki". Potem na Trójmiejskich Spotkania Labradorów przełamała się i od tamtej pory pływa z innymi:)
_________________


 
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 26-03-2012, 14:15   Lęk przed pływaniem

Kiedyś spotkałam podobny temat na forum, ale nie mogę go znaleźć i nie wiem czy to było to forum czy inne (jak gdzieś jest to przepraszam ;) )

Otóż zastanawia mnie czy Wasze psy miały lęk przed woda i pływaniem. Jesska wchodzi do wody bardzo chętnie ale tylko do momentu kiedy ma grunt pod nogami. Mogę jej rzucać patyki, smaczki, piłki czy kamyczki ale nic nie jest w stanie skłonić jej do podpłynięcia - zawsze ocenia glębokość i za wczasu się cofa.

Raz próbowalam zawołać ja z drugiego brzegu i co prawda po 10min wahania się przełamała ale wybrała najkrótszą drogę i przez trzcinę po której tak naprawdę przebiegła.

Lubi wodę, ale boi się pływać :(

Czy Wasze labki też potrzebowały czasu żeby się przełamać?
_________________

 
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-03-2012, 14:36   

co prawda u nas nie mamy takiego problemu bo Olaf od razu wskoczył do wody i popłynął,ale tak sobie myślę,że może by pomogło jak popłynęłabyś z nią?Albo przynajmniej weszła na taką głębokość,że musiałaby już płynąć?Ja mam czasem odwrotnie bo Olaf potrafi tak daleko odpłynąć od brzegu,że czasem boję się,że nie będzie miał już siły wrócić :(
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 26-03-2012, 14:47   

Właśnie to mnie zastanawia, że kto jak kto ale labek powinien sam ciągnąć do wody, a u nas taka kicha :(

Weronika_S, myślałam nad takim sposobem, do tej pory było trochę za zimno na to, ale robi się coraz cieplej i chyba będę musiała zamoczyć tyłek ;)
W połowie kwietnia mamy też labowanko i po cichu liczę, że podpatrzy pływanie u innych psiaków.

Nie mam pojęcia dlaczego boi się pływać. Jak była mniejsza, ok. 3-4 miesięczna wpadła nam do stawu w parku :P Szła sobie grzecznie brzegiem i zapatrzyła się na kaczki no i nagle usłyszeliśmy tylko plum! :P Drugi raz było podobnie, gdzieś jej się łapka omsknęła i wylądowała w wodzie. Nie zdziwiłabym się gdyby przez to bała się wody, ale ona właśnie lubi się pluskać, nawet w tym stawiku w miejscu gdzie jest łagodne zejście więc to raczej nie lęk przed wodą.
_________________

 
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 26-03-2012, 15:01   

Nikaaa, temacik jest tu: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5907

Barney mial lekki opor przed plywaniem, ale zaszczepilismy w nim aportowanie i potem poprostu poplynal na pileczka :)
Miejmy nadzieje, ze na labowanku malutka sie przelamie - prezes ja przekona ;)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 26-03-2012, 15:03   

Moj Luki jeszcze nie plywal bo nie ma gdzie :(
_________________

 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 26-03-2012, 15:15   

Oooo mibec, Ty zawsze wiesz "gdzie co leży" dziękować :*

Co prawda drugi temat dotyczy ogólnie lęku przed wodą a u nas problem jest tylko z pływaniem, ale tematy bardzo pokrewne więc zwracam się do Modków z prośbą o przeniesienie wątku ;)

mibec, a w jakim sensie miał opory? Ogólnie przed wchodzeniem do wody czy tylko pływaniem?
Mam nadzieje, że Pan Prezes podzieli się doświadczeniem z młodszą koleżanką :D
_________________

 
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 26-03-2012, 15:17   

Nikaaa, robil dokladnie to co Jesse - chetnie wchodzil, ale brakowalo odwagi zeby stracic dno pod lapkami - w koncu sie przelamal :)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
oleska2803 



Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 1357
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 26-03-2012, 16:21   

U nas było podobnie, Snickers wchodził do wody ale tylko tam gdzie był grunt, nie chciał pływać, przekonał się dopiero na którymś z kolei labowaniu, teraz pływa jak szalony uwielbia aportować z wody. Za młodu miał podobna przygodę co Jessy, bieg i z rozpędu wpadł w krzaki za którymi była mała skarpa i staw, nie wpadł głęboko i zaraz go wyciągnęliśmy ale się przestraszył.
_________________
Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-03-2012, 16:38   

widzę po Olafie-jak czegoś się obawia wystarczy,że go zachęcę,pokażę że to nic czego mozna się bać i działa-przestaje.A za innymi psami to już chyba na pewno się przełamie :) no przecież nie będzie stała na brzegu jak reszta będzie pływała :-P
 
 
oleska2803 



Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 1357
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 26-03-2012, 16:42   

u nas przez pierwsze spotkania chyba 3 czy 4 Snickers zaczepiał psiaki jak tylko wychodziły z wody, sam wszedł tylko do połowy łap, za którymś razem poleciał za patykiem i się zapomniał i popłyną, potem znów miał kryzys i nie chciał, aż wreszcie przełamał się już na stałe :)
_________________
Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-03-2012, 16:50   

eh,czasem zazdroszczę takich zachowawczych psiaków :) ten mój wariat to niczego prawie się nie boi,owszem potrafi się przestraszyć kosza na śmieci,ale jakieś poważniejsze rzeczy typu trzypasmowa ulica pełna rozpędzonych aut czy rwąca rzeka go nie odtraszają :bad: już przez to mieliśmy nie raz niezłego stracha o niego.
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 26-03-2012, 16:57   

Weronika_S napisał/a:
A za innymi psami to już chyba na pewno się przełamie :) no przecież nie będzie stała na brzegu jak reszta będzie pływała :-P
Tego się właśnie obawiam :D Że będzie stać jak kołek i czekać aż któryś pies wyjdzie z wody, podobnie jak Snickers :P

Ale nie ma co gdybać zobaczymy jak to będzie, może się wciągnie, cieszy mnie tylko fakt, że to nie jest odosobniony przypadek, że innym pieskom też się zdarza. Bo do tej pory znałam bliżej 2 labiszony z czego jednego szczeniora, który z rozpędu wbiegł do wody widząc ją pierwszy raz w życiu :D Zresztą ten drugi też miał świrka na punkcie kąpieli ;)
_________________

 
 
 
oleska2803 



Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 1357
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 26-03-2012, 17:11   

Spokojnie, załapie świra w swoim czasie :D
Snickers na ogół się niczego nie boi, lęk przed utratą gruntu złapał jak był bardzo mały. Miał niecałe 3 miesiące jak wpadł do tego stawu, ale teraz jest z naszej grupy jednym z największych świrów na punkcie pływania :D .
Pocieszę się , że znajomy szczenior 9 miesięcy prawie też nie jest zbyt chętny do pływania :D
_________________
Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 26-03-2012, 17:45   

oleska2803 napisał/a:
Spokojnie, załapie świra w swoim czasie :D
Snickers na ogół się niczego nie boi, lęk przed utratą gruntu złapał jak był bardzo mały. Miał niecałe 3 miesiące jak wpadł do tego stawu, ale teraz jest z naszej grupy jednym z największych świrów na punkcie pływania :D .
Pocieszę się , że znajomy szczenior 9 miesięcy prawie też nie jest zbyt chętny do pływania :D


Oj, pol posta mi ucieklo :-o

Pisalam wczesniej ze czytalam o labku ktory nigdy sie nie odwazyl plywac i ani inne psy ani wlasciciel go nie zachecili.

Mam nadzieje ze zaskoczy na labowaniu bo spotkania mamy poki co co 2 miesiace wiec jak pojdzie opornie to moze za kilka lat sie wreszcie przelamie :D
_________________

 
 
 
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 26-03-2012, 17:50   

A ja znam kilka labków osobiście, które nie pływają. Mimo, że na wielu labowaniach, w których uczestniczą pozostałe psy śmigają do wody.
Taki jest m.in. mój Abis, ma 3 lata i raz w życiu pływał - spotykamy się na labowaniach nad jeziorem, mam drugiego labka, który uwielbia pływać i mimo iż całe lato codziennie chodziliśmy nad jezioro, gdzie Bari pływał, Abis się nie przekonał. Owszem - lubi wodę, moczyć się, pluskać, bawić itp., ale pływać NIE i koniec. Próbowaliśmy na smaczki, aporty, z innymi psami itp. i się chłopina nie przekonał.
_________________
 
 
 
nigritta 
nigritta



Mój labrador: Luka
Suczka urodziła się:
14.09.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 46
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 4416
Skąd: DunstableUK/W-wa
Wysłany: 26-03-2012, 17:54   

Nikaaa, zobaczysz przełamie się i to nie długo :) Luka dopiero w tą niedziele popłynęła - sama nie wiem kto był bardziej w szoku ja czy ona :D nawet nie wiedziałam że zanurkuje a jednak :D wcześniej też tylko brodziła chlapała pluskała ale tylko jak czuła dno :) a skoro lubi bawić się w wodzie i chętnie do niej wchodzi to zanim się obejrzysz a da nura :) ;* Trzymamy kciuki :)
_________________
Zapraszamy do galerii http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6906

 
 
 
malgorzatapasze 



Mój labrador: Wirus
Pies urodził się:
23.12.2010

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Maj 2011
Posty: 139
Skąd: Koszalin
Wysłany: 29-03-2012, 20:57   

Wirus do wczoraj miał ten sam problem. Delikatnie, byle by czuc grunt pod nogami. Na labowaniu w Kołobrzegu też jako jedyny stał na plaży - nie chciał w ogóle pływać. jako dzieciak troche się podtopił, bo wpadł na maksa do wody uhahany, a tu fuu---> nie ma gruntu! Widzieliśmy przez chwilę tylko czubek tułowia, myślimy "trzeba fajtłapę ratować", ale wygrzebał sie jak torpeda i od tamtej pory nie wchodził za daleko do wody. jak biegał za aportem to też tak boczkiem, boczkiem, po trawce, trzcince, gałęziach, a na wsi w bajorku wyczuł jak ma grunt - gdzie trzeba podskoczyć i aż mi się trząsł cały żeby mu rzucać i pływał, pływał :) jestem z niego taka dumna :D cierpliwości a psiunio sam zobaczy że to fajne jest :D powodzenia :)
_________________
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 29-03-2012, 21:00   

Dzisiaj zmoczyłam tyłek i weszłam do wody.. Jesska ani myślała, żeby do mnie podejść. Wzięłam ją na ręce i chwile z nią postałam w wodzie, potem delikatnie ją puściłam i popłynela do brzegu. Jednak kolejny raz do mnie nie przyszła..
Za drugim psem też nie chciała wejśc - stała na brzegu i się przyglądała.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź