|
zdejmowanie obroży |
| Autor |
Wiadomość |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 14-05-2011, 23:08
|
|
|
Barney też "na golaska" w domu - nie widzę powodu, żeby nosił obrożę w domu. | beatka961 napisał/a: | | nosi szelki w domu, ponieważ potem nie chce ich spowrotem zalozyc | Barney na początku nie lubił obroży, ale w końcu się przekonał, że obroża=spacer beatka961 pracuj z psem zamiast unikać problemów; na pewno Ci się uda przekonać Fidela do "ubranka" |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Grapy


Mój labrador: Grapy
Pies urodził się:
16.08.2009
Mój labrador: Holka-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
27.07.2010
Mój labrador: Baalis-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
22.05.2014
Pomogła: 1 raz Wiek: 51 Dołączyła: 05 Paź 2009 Posty: 1628 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 14-05-2011, 23:47
|
|
|
Moje rozbieram zaraz po wejściu do klatki schodowej W domu nigdy nie chodzą w obrożach |
_________________

 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 15-05-2011, 07:35
|
|
|
| Grapy napisał/a: | Moje rozbieram zaraz po wejściu do klatki schodowej W domu nigdy nie chodzą w obrożach |
u nas tak samo |
_________________
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
|
|
|
 |
anna3678
Ania & Lusi


Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009
Pomogła: 2 razy Wiek: 48 Dołączyła: 11 Sty 2010 Posty: 2259 Skąd: Ratingen
|
Wysłany: 16-05-2011, 15:02
|
|
|
My rowniez na golaska w domku latamy, obroza kojarzy jej sie ze spacerkiem i zawsze grzecznie stoi przy zakladaniu, z szelkami jest troche gorzej bo jak je zobaczy to najpierw jest runda po mieszkaniu w ganianego a pozniej skok na sofe i tam jej zakladamy, ale mysle ze Lusi nie robi mi na zlosc tylko dba o moje plecy obroze i szelki sciagamy na klatce, zaraz na pierwszym schodku bo innaczej nie wlezie zouza do domu mysle ze nie jest potrzebna w domu, tam ma sie czuc swobodnie |
_________________ Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 |
|
|
|
 |
kozung


Mój labrador: Bono
Pies urodził się:
22.08.2010-29.10.2011
Wiek: 42 Dołączyła: 27 Wrz 2010 Posty: 1013 Skąd: Iława
|
Wysłany: 16-05-2011, 15:17
|
|
|
obrożę Bonek miał jak był malutki, nosił ją non stop. Kiedy podrósł i zaczęło się ciągnięcie dostał szelki - pierwsze były małe, ale i tak ściągane w domu. No chyba że jechaliśmy w gości na godzinę czy dwie, wtedy paradował w szelkach zawsze to łatwiej okiełznać szczeniaka..
Teraz ma spore szelki, szerokie, więc nie widzę powodu dla którego miałby je nosić w domu. tak jak u Was szelki kojarzą się ze spacerkiem i przy zakładaniu Bonek cierpliwie stoi i czeka |
|
|
|
 |
KT
KT

Mój labrador: Vegas (Kwiat Morza)
Pies urodził się:
29.11.2010
Dołączył: 27 Cze 2011 Posty: 37 Skąd: Radomsko
|
Wysłany: 30-06-2011, 14:43
|
|
|
| aganica napisał/a: | | Zawsze zdejmuję na klatce schodowej.Nie wiem dlaczego ale tak jest od początku. |
hehe, u mnie też tak samo, zawsze na klatce przed wejściem do domu - po co mam później biegać za nim po calym domu żeby zdjąć ? Poza tym mamy obroże typu click-clack - polecam. Zakladamy i ściągamy w 2 sekundy. |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
Madzialenka


Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09
Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012
Pomogła: 13 razy Wiek: 48 Dołączyła: 05 Sty 2010 Posty: 3916 Skąd: Monachium
|
Wysłany: 30-06-2011, 16:46
|
|
|
| ktosia napisał/a: | | moja siada po wejściu do mieszkania i czeka aż się jej zdejmie więc nic nie muszę gonić :: |
moja tez czeka,na sciagniecie obrozy i wytarcie lapek:) |
_________________ Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 |
|
|
|
 |
klimejszyn


Mój labrador: Primo
Pies urodził się:
22.06.2010
Wiek: 33 Dołączyła: 20 Sie 2010 Posty: 441 Skąd: Kraków/Warszawa
|
Wysłany: 01-07-2011, 00:43
|
|
|
mój Primo też siada i czeka po wejściu do domu. normalnie w dzień nosi obrożę, bo często wychodzimy do ogródka, ale na noc zawsze ma ściągniętą |
_________________ ze mną 2 psy, kot, 2 szczurki, myszka, 2 chomiki, 4 świnki morskie. |
|
|
|
 |
koliber


Mój labrador: Frodo
Pies urodził się:
27/03/2011
Wiek: 39 Dołączył: 09 Cze 2011 Posty: 98 Skąd: Derby/UK
|
|
|
|
 |
Ikani

Mój labrador: Diego (Vestus z Brzozowej)
Pies urodził się:
21.02.2011
Dołączyła: 02 Maj 2011 Posty: 52 Skąd: Sopot
|
Wysłany: 01-07-2011, 09:08
|
|
|
Diego nosi cały czas, tylko sporadycznie mu ją ściągamy (jakby nie patrzeć ma tylko 4 miesiące, obrożę dostał drugiego dnia pobytu w domu żaby się do niej szybko przyzwyczaił). Generalnie to jest założona dość luźno i [już] zupełnie mu nie przeszkadza, więc nie widzę powodu, żeby ją ściągać Jemu też chyba wszystko jedno |
_________________
 |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 01-07-2011, 09:28
|
|
|
| Ściągamy po każdym powrocie ze spaceru. Obróżka u Nas oznacza spacer. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 01-07-2011, 09:34
|
|
|
| Ikani napisał/a: | | nie widzę powodu, żeby ją ściągać | a siersc mu sie nie wyciera? Pies mojej mamy przez pewien czas nosil obroze caly czas i mial slad - siersc byla matowa, polamana. | AnIeLa napisał/a: | | Obróżka u Nas oznacza spacer. | u nas dokladnie tak samo |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Ikani

Mój labrador: Diego (Vestus z Brzozowej)
Pies urodził się:
21.02.2011
Dołączyła: 02 Maj 2011 Posty: 52 Skąd: Sopot
|
Wysłany: 01-07-2011, 09:42
|
|
|
| nie wyciera, jest tylko przyklapnięta, ale jeśli zauważymy, że ciągłe noszenie obroży będzie mu przecierać sierść na pewno zaczniemy mu ją ściągać |
_________________
 |
|
|
|
 |
wojtasowa
Monika i Gabuleńka


Mój labrador: Gabby
Suczka urodziła się:
14.04.2011
Wiek: 32 Dołączyła: 19 Gru 2010 Posty: 293 Skąd: Błonie/Warszawa
|
Wysłany: 01-07-2011, 10:35
|
|
|
Gabby ma prawie cały czas zdjętą, zakładam głównie jak wychodzimy na działkę, ale jej strasznie przeszkadza, ciągle się drapie wtedy po karku i nie może usiedzieć w miejscu |
_________________ "Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego" - Josh Billings
galeria mojej Gabuli:
http://forum.labradory.or...p=235173#235173
 |
|
|
|
 |
Ikani

Mój labrador: Diego (Vestus z Brzozowej)
Pies urodził się:
21.02.2011
Dołączyła: 02 Maj 2011 Posty: 52 Skąd: Sopot
|
Wysłany: 01-07-2011, 10:39
|
|
|
wojtasowa, pewnie Gabby jeszcze się do niej nie przyzwyczaiła, to minie ściągnęłam obrożę małemu potworkowi, teraz wygląda tak dziewiczo |
_________________
 |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 01-07-2011, 14:25
|
|
|
Walley obroze nosi w dzien na noc mu zdejmuje. jest mi latwiej go opanowac jak leci do miski z krolinkowa karma ,ale mysle ze zaczne ja zdejmowac (wlasnie zdjelam mu) bo siersc jest wygnieciona i widac ze mial obroze-brzydko to wyglada. Nie bede tego robic zwlaszcza ze zakladanie obrozy sprawia mu przyjemnsc bo wie ze zaraz pojdzie na dwor. Nie wiem po co nosi ja caly dzien juz nie bedzie! Wolnosc i swoboda!!!
P.S. zapomialam ze z niego juz wielki kon hehe bo zakladalam zdaje sie by sie przyzwyczail jak byl malutki i chyba nie zauwazylam ze moj maly tak urosl |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 02-07-2011, 22:44
|
|
|
siulentas, dobrze, że zdążyła mu wrosnąć |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
|
|
|
 |
|
|