Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
04-10-2012, 13:16
Długość spacerów w zimie
Autor Wiadomość
rusaleczka 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
01.10.2009

Wiek: 43
Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 315
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: 12-02-2010, 19:23   

Jak w styczniu były takie mrozy po -20 stopni spacerek trwał 10min i zaczynała się trząść i łapkami machać poszłam do drogerii po wazelinę i zaczęłam smarować- pomagało wydłużając spacer o ok 5 min a że ze smarowaniem łap był wielki ambaras to dałam sobie spokój mój żywioł nie ustoi w miejscu a nie daj grzebać coś przy łapach!!!
_________________
Z pozdrowieniami
N i L
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 12-02-2010, 19:25   

rusaleczka, Ty masz maluszka jeszcze sól jest zdradliwa dla takich maluszków.
_________________


 
 
 
Err 


Mój labrador: Benek
Pies urodził się:
05.07.2009

Wiek: 52
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 10
Skąd: Dolnyśląsk
Wysłany: 23-02-2010, 05:10   

A benek dopiero jak było -21 po godzince zaczął lizać sobie łapki!!!!!! Twardy jest hehehe,bo nmyślałem że nigdy niezmarznie :haha:
 
 
pasterz 


Mój labrador: Bletka
Suczka urodziła się:
25.06.2010

Wiek: 33
Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 24
Skąd: Nowy Targ
  Wysłany: 17-12-2010, 19:08   Długość spacerów w zimie

co sadzicie czy spacer 6 miesięcznego psiaka w mroźne dni może wpłynąć na jego zdrowie?
wczoraj w mojej okolicy było -25 stopni teraz jest -18 odpuścić sobie spacery w tak mroźne dni? może na coś zachorować czy też nie?
Ostatnio zmieniony przez tenshii 04-10-2012, 13:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dagmara 


Mój labrador: Dex
Pies urodził się:
25.10.2010

Wiek: 39
Dołączyła: 09 Gru 2010
Posty: 9
Skąd: Włocławek
Wysłany: 17-12-2010, 20:07   

Witaj,myślę ze można wychodzić z psiakiem na spacerki i nic mu nie będzie najwyzej jak jest bardzo zimno wychodzcie na krócej :haha:
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 17-12-2010, 20:08   

pasterz, pamiętaj o ochronie łapek psiaka i ewentualnie noska. Smarujcie wazeliną.
_________________
 
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 17-12-2010, 20:10   

pasterz, z takim dzieciakiem to najlepiej w mrozy wychodzić dosłownie za potrzebą.
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 17-12-2010, 20:32   

pasterz, i pamiętaj o smarowaniu opuszków
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17-12-2010, 20:34   

My raz dziennie idziemy na dłuugi spacer. Smarowałam nosek Taja wazeliną.
Łapek nie dał, ale nic nie skomlał na dworze. Unikamy chodzenia po solonych chodnikach, trzymamy się zaśnieżonych trawników, Taj ma frajdę każda zaspa jest jego :)
Jeśli jest naprawde bardzo zimno wtedy krótki spacerek bo i pani marznie szybko :-P
_________________

Tajuś <3
 
 
 
pasterz 


Mój labrador: Bletka
Suczka urodziła się:
25.06.2010

Wiek: 33
Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 24
Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 17-12-2010, 20:50   

wazeline stosuje ale u mnie to nie działa... puki co musze ją nauczyć żeby jej nie zlizywała z łapek, a z nosa ją łapkami ściera tyle że na nosie zostaje dość sporo. co do zasolonego sniegu to rzadko go spotyka tylko jak ide do kumpla czy gdzieś, tak to mam fajne miejsce zamieszkania, bo przechodze przez drogę wchodzę na wał i spuszaczam ze smyczy droga bezpieczna tak wiec na smyczy w czasie spaceru spedza jakieś 3 min. :haha:
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 18-12-2010, 02:44   

Dopóki nie jest ślisko, dbamy o łapki i nam tyłki nie zamarzają to można chodzić :)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
ania
[Usunięty]

Wysłany: 18-12-2010, 08:42   

Becia , czy Barnis jest na etapie bycia ciagnikiem
bo moja mi sie zbiesila totalnie i musialam jej wprowadzic nowa komende "luzna" (smycz oczywiscie) i te 5 minut co mam do parku przechodzimy w pol godziny ze wzgledu na snieg i lod....
a moze mi sie zbiesila wlasnie ze wzgledu na snieg i lod - wklada nos w swiezy puch i udaje plog zniezny hihi

za oknem znowu pada porobie fotki dzisiaj malej w sniegu .... :haha: :haha:
 
 
ktosia 



Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 1653
Skąd: Kraków
Wysłany: 18-12-2010, 08:53   

ania napisał/a:
Becia , czy Barnis jest na etapie bycia ciagnikiem
bo moja mi sie zbiesila totalnie i musialam jej wprowadzic nowa komende "luzna" (smycz oczywiscie) i te 5 minut co mam do parku przechodzimy w pol godziny ze wzgledu na snieg i lod....
a moze mi sie zbiesila wlasnie ze wzgledu na snieg i lod - wklada nos w swiezy puch i udaje plog zniezny hihi

za oknem znowu pada porobie fotki dzisiaj malej w sniegu .... :haha: :haha:


moja Nera jest miesiąc młodsza od Twojej Layly i dokładnie ten etap złapała... ciągnie jak oszalała a ja przez lód na chodnikach często ledwo nad nią panuje. Mnie się wydaje, że ona tak ze względu i na wiek i na pogodę, bo gdybym za nią nie jeździła jak na łyżwach szybciej bym nad nią zapanowała.

a co do tematu to może buciki lub skarpetki jak nie chce dać sobie posmarować?
_________________
zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/

a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 18-12-2010, 08:59   

ktosia napisał/a:
i na pogodę
u nas jest to samo właśnie z powodu pogody. Generalnie śnieg ja nakręca jak nic na świecie i odkąd spadł jest mi znacznie trudniej nad nia zapanować :confused:
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 18-12-2010, 15:34   

ania napisał/a:
czy Barnis jest na etapie bycia ciagnikiem
tak też "się próbuje" ostatnio - też dłużej nam wychodzi dojście do parku, bo powtarzamy ćwiczenia. Myślę, że masz rację - to wiek i pogoda. Najważniejsze to nie odpuszczać, bo jak raz pozwolimy to jeszcze trudniej potem będzie. U nas kantarek idzie w ruch jeśli się ślisko robi, a jak warunki są ok to ćwiczymy poprostu na obróżce.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Santia76 



Mój labrador: Azja
Suczka urodziła się:
16.10.2010

Dołączyła: 10 Gru 2010
Posty: 9
Skąd: Poznań
Wysłany: 18-12-2010, 23:53   

No własnie mróz...z poprzednim Onkiem nie było problemu, futro jak się patrzy, z moja Azijką ponieważ mieszkam od niedawna w centrum miasta i nie znam miejscowych psów, na razie nie wychodzimy (7 stycznia ostatnie szczepienia mamy) ale dziś byłam u rodziców i nie mogłam się oprzeć pokazania małej śniegu na ogrodzie, szalała jak głupia dałam jej ok. 10 min ale potem pod kurtkę i do domu i trzęsła się jak osika(ale i wyrywała na ziemię ) temp. -12 stopni
_________________
 
 
nika 
białasek


Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 896
Skąd: Tczew
Wysłany: 19-12-2010, 00:05   

też mam psiaka w wieku 6 miesięcy, spacerów nie odpuszczamy, jednak nie chodzimy na tak długie jak przy ładnej pogodzie, najdłuższy tak ok godziny. jak jest bardziej siarczysty mróz to łapki i nos smarujemy wazeliną, a czas spaceru skracamy ;)
 
 
mlena 



Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010

Wiek: 48
Dołączyła: 02 Lis 2010
Posty: 642
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 19-12-2010, 09:28   

my w te mrozy to chodzimy na jeden taki 45 minut ze dwa po 30 minut a tak to tylko na siusiu kopkę 10-15 minut i do domciu

ten dłuższy to w dzień kiedy temp. jest najwyższa choć zdarza się ,ze wieczorem Bluesik tak się rozbryka ,że spacer się wydłuży trochę
_________________
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.

 
 
 
kozung 



Mój labrador: Bono
Pies urodził się:
22.08.2010-29.10.2011

Wiek: 42
Dołączyła: 27 Wrz 2010
Posty: 1013
Skąd: Iława
Wysłany: 19-12-2010, 11:29   

Bono jak jest totalnie mroźno to sam wie co robić - szybko siku, kupka i sru pod klatkę :) nie trzeba nawet czasem z niej wychodzić bo sam wróci :) Tak jest rano i wieczorem, bo w ciągu dnia ciężko go do domu zaciągnąć :lookdown: - tak lubi zimę :)
 
 
 
gosiaczek 
banery/pisać PW



Mój labrador: Klementyna (Labusiowa Dolina)
Suczka urodziła się:
18.07.2010

Wiek: 27
Dołączyła: 10 Sty 2011
Posty: 490
Skąd: Budniki
Wysłany: 11-01-2011, 10:23   

moj labek ma 5 miesięcy i gdy wychodze z nim na dwor pokłada sie na śnieg i nie chce isc dalej :confused: nie wiem co to oznacza ale zdaje sie mi ze chce sie bawic :haha:
jak ktos z was wie niech napisze co to moze oznaczac :)
czy piesek moze wychodzic na ok. 1,30 minut w mroz -15 stopni ?? :)

[ Dodano: Wto 11 Sty, 2011 ]
moj labek ma 5 miesięcy i gdy wychodze z nim na dwor pokłada sie na śnieg i nie chce isc dalej nie wiem co to oznacza ale zdaje sie mi ze chce sie bawic
jak ktos z was wie niech napisze co to moze oznaczac
czy piesek moze wychodzic na ok. 1,30 minut w mroz -15 stopni ??
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź