|
Gryzienie smyczy w czasie spaceru |
| Autor |
Wiadomość |
słowiczek


Mój labrador: Nealla
Suczka urodziła się:
22.06.2009
Dołączyła: 20 Sie 2009 Posty: 319 Skąd: okolica Poznania
|
Wysłany: 29-10-2009, 11:58
|
|
|
A moja nie chce nosić w pychu. Próbowałam z kijkiem, zabawką, rzuca to i leci do przodu za zapachami i innymi zdobyczami. Smycz coraz mniej łapie. Nie pozawalm jej, bo to ja prowadzę a nie ona
Jak oduczałam jej łapania i gryzienia smyczy na spacarze, to oczywiście na komendę puść/nie gryź/nie wolno. Jak puszczała dostawała smaczka i za chwilę oczywiście smycz w pysku. Znalazłam sposób inny. Poprostu jak łapie smycz w zęby, ja się zatrzymuję i nie ma spacerowania. Młoda chyba zakumała o co chodzi...bo jak złąpie smycz i ja się zatrzymuję to natychmiast puszcza smycz z pyska, patrzy na mnie swymi przepraszającymi oczkami i czeka na mnie aż się ruszę do dalszego spaceru. |
_________________ galeria Nili
mój fotoblog |
|
|
|
 |
lezzka


Mój labrador: Haps
Pies urodził się:
20.01.2008
Dołączyła: 26 Paź 2009 Posty: 7 Skąd: zabrze
|
Wysłany: 30-10-2009, 12:44
|
|
|
| mona119 napisał/a: | Coś w tym jest Zuzka za każdym razem jak wychodzimy na dwór zgarnia jakiegoś patyczka albo butelkę plastikową. I tak przez cały spacer z nią idzie. Sika z nią, grubsze sprawy też nie wypuszczając zdobyczy z pyska. Ale powiem wam, ze zauważyłam jak idzie z czymś w pyszczku to spaceruje taka dumna jak paw |
Hapsio ma tak samo jak jestem z nim w kiosku np:kupuje gazete czy cole to niezdaze jaj zabrać z lady bo mi ja zabiera i potem nosi dumnie przez caly spacer tez własnie sika z nia nawet kupe robi a w domu z "ciężkim sercem" oddaje. A reakcja ludzi sprawdzcie sami. |
_________________
 |
|
|
|
 |
cinnamon
cinnamon


Mój labrador: Fanta
Dołączyła: 17 Lis 2009 Posty: 2 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 17-11-2009, 14:32
|
|
|
witam. Od niedawna mam labradorke znaleziona przez sasiadke kolzanki blakajaca sie orzy lesie. Szukalam wlascicieli (ale sie poddalam) ale zwazywszy ze byl to okres wakacyjny to nie wiem czy zdecydowalabym sie ja oddac. Mialam kiedys psa chowanego od szczeniaka wiec nie bylo z nim problemu a z tkaim ok. rocznym znalezionym niestety sa, m. in. mialam problem z gryzieniem smyczy, ciagnieciem i totalnym wariactwem.
Walczylam z tym w nastepujacy sposob: odwracai uwagi zabawka i takie inne nie dawaly rezultatu. Na poczatku POprostu jak zaczynala gryzc to stawalam i nie szlam dalej dopoki sie nie uspokoila, ale potem i to przestawalo dzialac bo poprostu sie ze mna ciagala (przypuszczam ze dla niej byla to forma zabawy lub/i manifest braku aprobaty dla ograniczenia jej wolnosci). Wtedy po prostu puszczalam smycz na ziemie i czekalam lb odchodzilam. I szczerze mowic dala to rezultat po nawet nie krotkim czasie i jest ok dopoki ja z nia wychodze, Jak wychodzi z nia ktos inny to czasami jest spokojna czasami gryzie ale nawet nei mam jak tego kontrolowac. Jezeli przy tym warczy i potrafi ugryzc to raczej polecam skonsultowac sie chociaz telefoicznie z jakims szkoleniowcem.
Na pewno nie mozna pozwolic dac sie labkowi zdominowac bo zytalam ze co niektore maja do tego zapedy, Pozdrawiam |
|
|
|
 |
fieldfare
www.fundacjaprima.pl


Mój labrador: Prima & Blana [']
Pomogła: 1 raz Wiek: 49 Dołączyła: 05 Lut 2008 Posty: 196 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 17-11-2009, 14:40
|
|
|
| cinnamon napisał/a: | | Na pewno nie mozna pozwolic dac sie labkowi zdominowac bo zytalam ze co niektore maja do tego zapedy |
Fisher wiecznie żywy...
Psy NIE DOMINUJĄ ludzi - tę teorię dawno obalono |
_________________
 |
|
|
|
 |
cinnamon
cinnamon


Mój labrador: Fanta
Dołączyła: 17 Lis 2009 Posty: 2 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 17-11-2009, 14:46
|
|
|
| fieldfare napisał/a: | | cinnamon napisał/a: | | Na pewno nie mozna pozwolic dac sie labkowi zdominowac bo zytalam ze co niektore maja do tego zapedy |
Fisher wiecznie żywy...
Psy NIE DOMINUJĄ ludzi - tę teorię dawno obalono |
mialam na mysli warczenie i agresywne zachowania |
|
|
|
 |
Maniek
Maniutek

Mój labrador: Bruno
Pies urodził się:
30.09.2009
Wiek: 36 Dołączył: 01 Sty 2010 Posty: 4 Skąd: Cybinka
|
Wysłany: 02-01-2010, 23:45
|
|
|
Moj 4 miesiaczny Bruno tez nachalnie gryzl i lapal smycz kiedy z nim wychodzilem na spacery ale znalazlem sposob ktory w krotkim czasie bardzo skutecznie zadzialal. Kiedy piesior lapal za smycz stawalem i czekalem az pusci po kilku sekundach Bruno puszczal smycz i dawalem komende "chodz" grzecznie ruszal do przodu juz bez smyczy w zebach. Sprobujcie moze wam tez podziala |
|
|
|
 |
ziper03

Mój labrador: Nuka
Dołączył: 23 Gru 2009 Posty: 6 Skąd: Raszczyce
|
Wysłany: 03-01-2010, 12:30
|
|
|
Mojej Nuce Jak pierwszy raz założyłem smycz, bardzo jej się podobało, Trzymała ja w pyszczku Z biegiem czasu coraz mniej trzymała tą smycz, "zpoważniała " |
|
|
|
 |
Paulinna

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Lip 2009 Posty: 1448 Skąd: Polska
|
Wysłany: 20-03-2010, 14:57
|
|
|
Prezes jak wychodził na skórzanej smyczy to też ją gryzł. Kupiłam mu zabawkę do przeciągania i tak ją polubił że nie zwracał uwagi na smycz . A teraz wychodzimy na łańcuszkowej a gryzienie takiej smyczy nie daje mu satysfakcji |
|
|
|
 |
asiulka0889


Mój labrador: Coca
Suczka urodziła się:
25.01.2009
Wiek: 40 Dołączyła: 06 Lis 2009 Posty: 539 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 20-03-2010, 19:11
|
|
|
moja czesto chwytała ale udało mi sie ja oduczyc teraz mowie pusc to puszcza tylko trzyma w swoim pyszczalu jak biegamy w tedy to jej pozwalam |
_________________ Galeria mojej Koki
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2518 |
|
|
|
 |
rusaleczka


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
01.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Lut 2010 Posty: 315 Skąd: Stargard Szczeciński
|
Wysłany: 20-03-2010, 19:50
|
|
|
Moja załatwiła już 2 smycze, były na leczeniu u szewca, ostatnio nawet kantarek- nie wiem kiedy ona to wszystko poprzegryzała |
_________________ Z pozdrowieniami
N i L
 |
|
|
|
 |
Madziuja


Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 714 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 21-03-2010, 00:25
|
|
|
| Kenzo początkowo tylko gryzł smyczke.Teraz łapie ją tylko w pyszczek i prowadzi mnie ze spacerków zadowolony do domku. |
_________________ zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152

 |
|
|
|
 |
Madzialenka


Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09
Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012
Pomogła: 13 razy Wiek: 48 Dołączyła: 05 Sty 2010 Posty: 3916 Skąd: Monachium
|
Wysłany: 21-03-2010, 08:54
|
|
|
| Madziuja napisał/a: | | Teraz łapie ją tylko w pyszczek i prowadzi mnie ze spacerków zadowolony do domku. |
Mnie Blondi w ten sam sposöb na spacery wyprowadza ,ale tylko do ulicy ,potem juz ja prowadze Jak gdzies kawaleczek biegniemy to tez lapie ,ale wtedy jej pozwalam. |
_________________ Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 |
|
|
|
 |
dzionga
:)


Mój labrador: Klapi
Pies urodził się:
09.12.16
Mój labrador: Klapi
Pies urodził się:
09.12.2016
Wiek: 33 Dołączyła: 04 Lis 2009 Posty: 928 Skąd: Nibylandia
|
Wysłany: 21-03-2010, 13:15
|
|
|
Akon załatwił smycz Clairci xD
Za to swojej nie rusza.. |
_________________ ''Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego''. - Josh Billings
 |
|
|
|
 |
ewela9


Mój labrador: Kora
Suczka urodziła się:
14.04.2007
Wiek: 40 Dołączyła: 26 Mar 2010 Posty: 10 Skąd: Starachowice
|
Wysłany: 29-03-2010, 13:28
|
|
|
Moje kochane maleństwo też lubiło gryźć smycz ale kilka razy stanowczo zabroniłam i o dziwo przestała...ale nawyk trzymania jej w pysku kiedy schodzimy po schodach i kilka metrów na dworzu pozostał W sumie Kornelka praktycznie wogóle nie chodzi na smyczy, no chyba że idziemy "w miasto" ale to już co innego Też zauważyłam, że podczas przechodzenia przez pasy łapie za smycz i ciągnie mnie na drugą stronę....wygląda wtedy jak mały szczeniaczek |
_________________
 |
|
|
|
 |
Madziuja


Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 714 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 29-03-2010, 19:17
|
|
|
Kenzo też bardzo często bierze smyczke w puszczek i idzie dumny jak paw.Pozwalam mu bo nie ciągnie a wygląda przy tym przesłodko |
_________________ zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152

 |
|
|
|
 |
Tomahawk
ROCKY


Mój labrador: Rocky
Pies urodził się:
16.12.2009
Wiek: 40 Dołączył: 22 Lut 2010 Posty: 41 Skąd: Bydgoszcz
|
|
|
|
 |
Kubi


Mój labrador: Bako
Pies urodził się:
05.09.2009
Wiek: 38 Dołączył: 29 Mar 2010 Posty: 13 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 29-03-2010, 20:54
|
|
|
Odnośnie trzymania smyczy w pyszczku. Będąc ostatnio z Bakiem na szczypieniu, wetrynarz zwrócił mi na to uwagę.
Stwierdził że smycz trzyma "przewodnik stada". Zatem smycz trzyma tylko "Pan", nie "pies". Może i nie ciągnie, ale w późniejszym etapie może to mieć nie pożądane konsekwencje, bo pies będzi uważał że to on przewodzi stadu.
Zaznaczam nie jest to moje zdanie, a zdanie weterynarza.
Pozdrawiam, Michał |
_________________
  |
|
|
|
 |
Madziuja


Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 714 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 29-03-2010, 21:52
|
|
|
w sumie może coś w tym jest,ale Kenzo narazie ładnie chodzi na luźnej smyczy...wcale nie ciągnie(no chyba ,że psa zobaczy).Uczęszczamy do psiego przedszkola i bardzo dobrze się z nim pracuje,także mam nadzieje,że już tak zostanie |
_________________ zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152

 |
|
|
|
 |
dzionga
:)


Mój labrador: Klapi
Pies urodził się:
09.12.16
Mój labrador: Klapi
Pies urodził się:
09.12.2016
Wiek: 33 Dołączyła: 04 Lis 2009 Posty: 928 Skąd: Nibylandia
|
Wysłany: 29-03-2010, 22:08
|
|
|
| Claire nie ciągnie.Może mieć luźno smycz,ale i tak idzie przy nodze xD.Za to Akon strasznie ciągnie i zastanawiam się nad zakupem obroży uzdowej |
_________________ ''Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego''. - Josh Billings
 |
|
|
|
 |
konraad
GO WOPR


Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
26.09.09
Wiek: 32 Dołączył: 02 Lip 2009 Posty: 132 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 05-04-2010, 13:30
|
|
|
Mój Laki tez nie ciągnie idzie równo ale uzdę i tak mamy jak byśmy mieli gdzieś autobusem jechać to imitacja kagańca |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|