Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasz pies ucieka od nas po spuszczeniu na spacerze
Autor Wiadomość
Martie 



Mój labrador: Haker
Pies urodził się:
28.08.2005

Wiek: 34
Dołączyła: 28 Gru 2009
Posty: 27
Skąd: Poznań, Pobiedziska
Wysłany: 28-12-2009, 23:49   

My ostatnio też mamy problem z uciekaniem :( nie wiem co się stało, ale mój pies od około 2-3 miesięcy ucieka. Nie mam ogrodzenia na posesji, zawsze jak wychodziłam z nim do ogrodu to było wszystko dobrze, a od jakiegoś czasu po wypuszczeniu od razu ucieka. Dodam, że dzieje się tak rano i wieczorem, gdy wyjdę z nim popołudniu nie robi tego.
_________________
 
 
bednarz80 
labek-demolka



Mój labrador: Amigo
Pies urodził się:
29.05.2009

Wiek: 45
Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 32
Skąd: warszawa
Wysłany: 29-12-2009, 16:38   

laurciusia22 napisał/a:
odchodze w przeciwna strone wolajac go wtedy on widzac ze sie oddalam to mknie do mnie
Ja robie tak samo mam psa od 2 miesiecy i odkąd go przywiozłem puszczam go (wziołem go jak miał 6 miesiecy)teren wookól osiedla mam ogrodzony,wiec nawet jak za siatką zobaczy psa to i tak daleko nie pobiegnie.A co do ulicy nigdy go nie puszcze ,nawety jak idziemy do parku to dopiero jak jest około 200 metrów od ulicy to lata swawolnie
_________________
kocham mojego labcia
 
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 30-12-2009, 22:33   

Mistic, a co sie z Herą stało?


Rubena przy ulicy nie wypuszczam ale na boisku.. a wiadomo na osiedlu pełno uliczek i garaze zawsze jakis samochód wyjerzdza.... a juz zdarzyło sie ze Ruben zwiał za suczą takze... oczy dookoła głowy
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
Mistic 
Demoniszcze



Mój labrador: Misty
Suczka urodziła się:
18.03.2009

Wiek: 45
Dołączyła: 19 Paź 2009
Posty: 139
Skąd: Kraków
Wysłany: 31-12-2009, 13:30   

orlosia12 tu w temacie babeszjozy jest historia Hery
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=1589
Trochę się tam rozpisałam
_________________
zapraszamy do galerii Mistuchy

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2486

Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi. "Maskarada" T. Pratchett
 
 
słowiczek 



Mój labrador: Nealla
Suczka urodziła się:
22.06.2009

Dołączyła: 20 Sie 2009
Posty: 319
Skąd: okolica Poznania
Wysłany: 27-01-2010, 13:27   

No i pierwsza ucieczka za nami. Nie ze spaceru, bo raczej nas wtedy pilnuje ale uciekła z podwórka.
Rozwaliła płot i heja...wolności witaj.
Udało mi się jakoś psa złapać i przyprowadzić do domu.
Ale co się natrudziłam...dzięki pomocy sąsiada Nilka nie zaliczyła czterech kółek. :confused:
Wiem teraz, że posmakowała wolności i teraz będzie rozwalać siatkę non stop. :(
Znów dużo pracy mnie czeka....
_________________
galeria Nili
mój fotoblog
 
 
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 27-01-2010, 16:38   

słowiczek, z czasem jej przejdzie, Hexa kiedyś też zwiała, bo przez nieuwagę ktoś zostawił otwartą bramę :-> znalazłam ją wtedy hasającą po cmentarzu, który znajduje sie ze 150m od mojego domu. Jednak na chwile obecna Hexa nie wychodzi juz poza brame, nawet gdy ta jest otwarta na oścież. (Oczywiscie zawsze podglądam ją z okna, czy nie wychodzi, bo taka sytuacja gdzie jest na dworze przy otwartej bramie zdarza sie bardzo rzadko), jednak nie ma juz takiego czegos, ze tylko czeka by czmychnąć za kimś poza ogrodzenie ;)
_________________
 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 27-01-2010, 17:09   

Nie wiem czy mój pies jest jakiś lewy czy co, ale ostatnio beagle teściów otworzył bramkę i poszedł w długą a Yoko siedziała sobie na podwórku i nie polazła za nim.Byłam w szoku, że nie skorzystała z wolności.Czekała pod drzwiami a później poszła ze mną szukać uciekiniera, ale miałam stracha przez oszołoma :confused:
_________________


 
 
 
bietka1 



Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 63
Dołączyła: 21 Cze 2008
Posty: 806
Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 27-01-2010, 23:42   

Ewelina, u nas tak samo, furtka może być otwarta, a sunia siedzi pod drzwiami i nie wybiera się w świat :) . Ostatnio zadziwiła mnie jeszcze bardziej - mąż szedł odwiedzić sąsiada mieszkającego dwa domu dalej i nie mógł skłonić Sary, by z nim poszła - panna stanęła przed otwartą bramą i poszła z nim dopiero wtedy, kiedy przez okno kazałam jej iść do męża. Ten nie był zachwycony faktem, że jego ukochana psica odmówila współpracy, ale co się dziwić, skoro na spacery Sara zawsze chodzi ze mną :lookdown:
 
 
emila244 



Mój labrador: Nigra
Suczka urodziła się:
01.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 16 Paź 2009
Posty: 134
Skąd: Grajewo
Wysłany: 28-01-2010, 08:24   

Ewelina napisał/a:
Yoko siedziała sobie na podwórku i nie polazła za nim
no to tylko się cieszyć, że grzeczna taka. Suka moich rodziców (moskiewski stróżujący) zwiewa przy każdej okazji. Jest to strasznie uciążliwe, ale w sumie odkąd wyprowadziłam się z domu psica nie ma żadnego zajęcia :(
 
 
Err 


Mój labrador: Benek
Pies urodził się:
05.07.2009

Wiek: 52
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 10
Skąd: Dolnyśląsk
Wysłany: 04-02-2010, 03:17   

eska napisał/a:
No tak, a kucanie wchodzi w grę?

Abstrahując - zastanawiam się nad tym całym klikerem, może ktoś używał? Zastanawia mnie w tej metodzie jedna rzecz. Czy ten kliker kiedyś się odstawia czy już do końca trzeba klikać :)

Co do coffee to postaram się jakoś przykuć jej uwagę


szkolenie klikerem wspaniała sprawa mi udało się w ciągu dwóch tygodni zrobic z rospuszczonego psiaka, grzecznego ułozonego psa. zawsze jak widziałem psy wykonujące dziwne polecenia byłem w szoku jak można psa tego nauczyc przecież on nierozumie o co chodzi?. teraz wiem że rozumie tylko trzeba umieć mu to powiedzieć w jego języku ;D . tak że kliker POLECAM!!!my szkoliliśmy się na książce treserki która uczy za pomocą klikera nawet delfiny(szok) polecam książkę KAREN PYROR "Kliker skuteczne szkolenie psa" w książce jest płyta DVD na której wszystko świetnie jest pokazane co i jak. no i czasu do nauki potrzeba nie więcej jak 20 minut dzienie, chyba że pies chce jeszcze mój chciał nawet po godzinie nie miał dość :haha:
 
 
Kola 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
29.09.2009

Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 30
Skąd: Białystok
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 02-03-2010, 23:02   

Witam od kilku dni moja Lunka idzie na smyczy bardzo grzecznie ale jak spuczam zaczyna uciekac i zadko reagoje na "do mnie" jak uciekala szedlem za nia i caly czas wolalem "stoj" ale wlasnie wrocilem ze spaceru pelny szoku zaczela sie oddalac na poczatku do mnie przychodzila za co smakolyk dostawala potem uciekala to udalo mi sie po krutkim czasie ja zlapac i dalej dawalem jej smakolyk jak szlismy na smyczy ja sie zatrzynywalem i mowilem do mnie to przychodzila i smakolyk. poczym ja spucilem i tyle widzialem psa :/ musialem otro sie nabiegac miedzy blokami zeby nie stracic jej z pola widzenia zebym wiedzial w ktora strone biegnie ( 0 ludzi 0 psow ) nie raz widzialem na koncu bloku jak tylko jej ogon smiga za winkiel jak ja wkoncu zlapalem to jej wpierdzielilem :cring: wiem ze tak nie mozna ale juz nie wytrzymalem balem sie ze poprostu za nastepnym winklem juz jej nie zobacze :cring: ale chyba tak naprawde pierwszy raz dostala takie lanie z czego nie jetem dumny mysle nad pujsciem na szkolenie jakies czy cos ...... prosil bym o jakies kokretne rady a nie moj piesek robi siak czy tak poprostu chcialbym ponizej zobaczyc chociasz kilka postow moze zrob tak sproboj tak itp prosze o to poniewaz bardzo lubie ja spuczac i widziec jak sie bawi skacze i jest pelna radosci a nie spuszczam i tyle widzialem mego pieska :(

Dodam ze Lunka ma 5 miesiecy i mam ja od 2 mies.
 
 
emila244 



Mój labrador: Nigra
Suczka urodziła się:
01.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 16 Paź 2009
Posty: 134
Skąd: Grajewo
Wysłany: 03-03-2010, 08:03   

Spróbuj może zmienić smaczki, ja któregoś razu zamiast parówek wzięłam kotleta z piersi kurczaka no i Nigra była przy mnie cały czas. Poza tym, ja bym przestała spuszczać ją sokoro ucieka i zamieniła smycz na linkę np. 10m i cała nauka przychodzenia od początku. Ćwicz też zapinanie i odpinanie karabinka, bo mała wyraźnie kojarzy ten dźwięk z końcem zabawy i zwiewa, żebyś tylko jej nie zapiął. Dlatego zapinaj i odpinaj karabinek nawet kilkadziesiąt razy w czasie spaceru. A jeśli chcesz, żeby pobiegała, luzem, to ją puść, ale nie odpinaj linki, niech biega z nią. No i jeszcze możesz się zapoznać z książką "Aria! Do mnie" J. Gałuszki. Nie czytałam jej, ale podobno jest pomocna. Powodzenia! :)
 
 
skrzacik123 



Mój labrador: kaja
Suczka urodziła się:
16,08,2009

Wiek: 39
Dołączyła: 08 Lut 2010
Posty: 122
Skąd: kraków
Wysłany: 02-04-2010, 13:44   

Moja Kaja też od tygodnia zaczęła uciekać.wygląda to tak ze,jak idziemy sobie sami to ona sobie ładnie idzie przy mnie jak gdzieś pobiegnie kawałek i ją zawołam to odrazu przyleci.
Problem pojawia się jak ona kogoś zobaczy z daleka człowieka albo psa odrazu biegnie na moje wołanie w ogóle nie reaguje.Nie wiem co jej do głowy szczeliło bo nigdy tak nie miała.
Strasznie mnie to denerwuje bo jak jesteśmy na spacerku to ja tylko muszę wypatrywać czy niema kogoś na horyzoncie i ja na smyczkę zapinać.
i co ja mam teraz z nią robić pomóżcie
_________________
galeria kaji
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 02-04-2010, 16:35   

Ruben nie ucieka ale mam inny problem bo on zamiast jak go spuszcze biegac i bawic sie to czeka kolo mnie albo chodzi kolomnie z nosem przy ziemi i czeka az ja z nim pobiegam a ja rozumiem ze tak czasami trzeba ale nie zawsze naa to jest sila
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
emila244 



Mój labrador: Nigra
Suczka urodziła się:
01.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 16 Paź 2009
Posty: 134
Skąd: Grajewo
Wysłany: 02-04-2010, 18:01   

orlosia12 napisał/a:
czeka az ja z nim pobiegam
to powinnaś się cieszyć, a nie narzekać. Wykorzystaj to, że pies tak bardzo nastawiony jest na współpracę z Tobą. Przy aporcie Ty nie musisz biegać, tylko pies.
orlosia12 napisał/a:
ze tak czasami trzeba
moim zdaniem to właśnie spacer nie powinien być tylko chodzeniem, ale właśnie wspólnym robieniem czegoś, czegokolwiek (aport, zabawa w przeciąganie, szukanie, tropienie itd.)
 
 
konraad 
GO WOPR



Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
26.09.09

Wiek: 32
Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 132
Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-04-2010, 13:09   

Mój Laki nie ucieka, ale trzyma się mnie. Jak mu się kiedyś schowałem za drzewo to szukał mnie i piskał :) U mnie z bieganiem nie ma problemu bo ja zawsze sobie z Lakusiem pobiegam :)
_________________
 
 
 
borys888 


Mój labrador: Borys
Pies urodził się:
marzec

Dołączyła: 15 Gru 2014
Posty: 1
Skąd: Podkarpacie
  Wysłany: 15-12-2014, 18:29   Uciekający labrador

Witam . mam pytanie , jak uspokoic labradora. Mój pupilek ma 8 miesięcy i ucieka poza ogrodzenie , przeskakując je :) nie rozumiem jego zachowania ponieważ ma sporo miejsca do wybiegu :) Co robić ?
 
 
klaudia1234
[Usunięty]

Wysłany: 15-12-2014, 19:03   

Po pierwsze nie piszesz czy wychodzisz z psem na spacery... Labrador jest bardzo ruchliwym psem i nie wystarczy mu duże podwórko, nawet jeżeli by miało tysiąc hektarów. Pies na podwórku zwyczajnie się nudzi i najczęściej leży lub coś niszczy... więc wbrew pozorom zbyt dużo ruchu nie ma... Labrador potrzebuje ok. 1,5 h spacerów dziennie z dużą ilością rozrywek, łamigłówek psychicznych itp. Oczywiście w fazie rozwojowej u szczeniąt ruch wysiłkowy powinno się ograniczyć.
Być może Twój pies dojrzewa i czuje różne zapachy. Tj. suki w cieczce, psy, dzikie zwierzęta itp. Ucieka ponieważ jego natura (chęć rozmnażania) mu tak podpowiada. Kastracja psa powinna być pomocna, ale oczywiście samo wykastrowanie nie rozwiąże problemu. To Ty musisz zapewnić psu dużą ilość rozrywek, tak aby był wybiegany i zmęczony oraz nauczyć go że uciekanie jest złe.
Labrador który się nudzi zawsze będzie uciekał lub coś psocił...
Napisz coś więcej. Czy wychodzisz z psem na spacery? Jak często? czy poświęcasz mu dużo uwagi itp.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź