|
Być albo nie być ;p |
| Autor |
Wiadomość |
zuzia


Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.
Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.
Pomogła: 2 razy Wiek: 44 Dołączyła: 09 Sty 2008 Posty: 1049 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 08-07-2009, 13:13
|
|
|
| Gosiacz_ek napisał/a: | | Bo co to by było jakby gryzaki były w ksztalcie ludzi |
Gosiacz_ek, a może właśnie dlatego nie ma |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gosiacz_ek


Mój labrador: Buster
Pies urodził się:
23.06.2007
Wiek: 37 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 661 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 08-07-2009, 13:27
|
|
|
Być może |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kordek

Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
08.05.2009
Dołączył: 07 Lip 2009 Posty: 39 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 08-07-2009, 14:40
|
|
|
a mieliście problem z roletami bo ja je mam i się boje że nie długo zostaną doszczętnie zerwane |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gosiacz_ek


Mój labrador: Buster
Pies urodził się:
23.06.2007
Wiek: 37 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 661 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 08-07-2009, 14:43
|
|
|
Pewnie przy najbliższej twojej nieobecności |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kordek

Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
08.05.2009
Dołączył: 07 Lip 2009 Posty: 39 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 08-07-2009, 14:59
|
|
|
a problem z kablami jak u was wyglądał ?
|
_________________
 |
|
|
|
 |
Gosiacz_ek


Mój labrador: Buster
Pies urodził się:
23.06.2007
Wiek: 37 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 661 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 08-07-2009, 15:01
|
|
|
No właśnie tak że praktycznie co drugi dzień nie można się było do nas dodzwonić |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kordek

Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
08.05.2009
Dołączył: 07 Lip 2009 Posty: 39 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 08-07-2009, 15:20
|
|
|
Gosiacz_ek jeszcze jedno pytanie do doświadczonego właściciela stopniowo przyzwyczajałaś swego Bustera do bycia samemu |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gosiacz_ek


Mój labrador: Buster
Pies urodził się:
23.06.2007
Wiek: 37 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 661 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 08-07-2009, 15:52
|
|
|
Jak był mały to nie było takie łatwe, chociaż w miarę szybko się przyzwyczaił. Jak troszkę podrósł gdzieś około 7 miesięcy to był nie do zniesienia Jak wracałam do domu to zawsze bałam się otworzyć drzwi bo nie chciałam wiedzieć co tam zastanę
Nie zniszczył nic od czasu gdy skonczył około 15 miesięcy. Każdy przez to przechodzi bo każdy szczeniak potrafi narozrabiać z tym że labki należą do tych ras co jak już mają narozrabiać to z hukiem!
Kolejny problem miałam przy przeprowadzce bo strasznie panikował jak miał sam zostać. Na szczęście byłam w tamtym czasie bez pracy i mogłam go przyzwyczaić powoli do nowego miejsca.
Przyzwyczajaj pieska przez krótkie wychodzenie z domu. Idź do sklepu na 15 minut, na spacer itd. powoli wydłużając czas nieobecności. Po takich nieobecnościach nie witaj się z nim za bardzo wylewnie, tylko spokojnie się rozbierz i dopiero jak usiądziesz a piesek się trochę uspokoi możesz się z nim przywitać.
Zalecane jest też żeby przed wyjściem nie żegnać się z psem tylko najlepiej powiedzieć stanowczym głosem pies zostaje i wyjść, bez żadnego głaskania itd.
A teraz trzy najważniejsze rzeczy które musisz stosować jeśli chcesz żeby straty były minimalne albo w ogóle ich nie było
1.Zawsze przed dłuższą nieobecnością wyprowadzaj pieska na męczący spacerek.
2.Piesek musi mieć swoje legowisko, żeby czuł się bezpiecznie i nigdy nie wolno ci na psa krzyczeć lub co gorsza bić go gdy w nim jest (co kolwiek by nie przeskrobał).
3.I najważniejsze! Piesek powinien mieć masę zabawek i gryzaczków żeby miał co robić jak ciebie nie będzie Najlepsze są kongi - takie zabawki do których wsadza się jedzonko i piesek jest pochłonięty przez dłuższy czas wydobywaniem przysmaków ze środka.
Troszkę się rozpisałam ale mam nadzieję że pomogłam jak coś to pytaj! Pozdrawiam |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kordek

Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
08.05.2009
Dołączył: 07 Lip 2009 Posty: 39 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 08-07-2009, 17:36
|
|
|
Gosiacz_ek pomogłaś i to bardz bardzo dziękuje będę się stosować do twych rad i dziękuje jeszcze raz mam małe pytanko jak ta zabawka dokłądnie się nazywa jakbyś mogła mi podpowiedzieć był bym wdzięczny |
_________________
 |
|
|
|
 |
Abu [Usunięty]
|
Wysłany: 09-07-2009, 10:13
|
|
|
Ja mialem np. taki problem, ze Nuka posikiwala ze szczescia jak mnie widziala jak wracalem z pracy. Sposobem na to bylo to, ze po powrocie po otwarciu drzwi WOGOLE, nie glaskalem psa i nie patrzylem mu w oczy...poprostu mijalem go idac po smycz. Potem szybko zapinalem smycz i na dwor. Ca. od 2 tygodni Nuka sie nie posikala z radosci, jest lekko zdziwiona, ze sie pancio wita dopiero po sikach, ale przez to ja mam mniej sprzatania. |
|
|
|
 |
Kordek

Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
08.05.2009
Dołączył: 07 Lip 2009 Posty: 39 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 09-07-2009, 10:28
|
|
|
dzisiaj zostawiłem Tajsona na 10-15 min bo musiałem iśc do sklepu jak wychodziłem zaczął ujadać skomleć jak przyszedłem była cisza a ona lezał przy drzwiach waszym zdaniem dobrze zrobię jeśli będę go przyzwyczajał do być samego bo się boje że to za wcześnie on ma dopiero 2 miesiące |
_________________
 |
|
|
|
 |
Baszka [Usunięty]
|
Wysłany: 09-07-2009, 10:35
|
|
|
Kordek, Im wcześniej tym lepiej
Zaczynaj od takich właśnie krótkich chwil....stopniowo wydłużając czas...wychodż bez specjalnego żegnania się z Tajsonem, zostawiaj mu coś do zabawy (najlepiej nafaszerowanego konga) żeby z nudów nie narobił szkód w domu |
|
|
|
 |
Kordek

Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
08.05.2009
Dołączył: 07 Lip 2009 Posty: 39 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 09-07-2009, 10:38
|
|
|
Właśnie kurcze tego konga znaleść nie mogę w moim mieście ale naprawde psy tak lubią te zabawki ? |
_________________
 |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 09-07-2009, 10:41
|
|
|
lubią lubią zawsze mozesz zamówić przez internet |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
Baszka [Usunięty]
|
Wysłany: 09-07-2009, 10:43
|
|
|
| Kordek napisał/a: | | mieście ale naprawde psy tak lubią te zabawki |
to zabawka wypełniona smaczkiem....i pies musi się napracować by smaczka wydobyć ze środka
..zamów przez internet
Zresztą widzę że powyżej Gosiacz_ek i AnIeLa udzieliły podobnych rad |
|
|
|
 |
Gosiacz_ek


Mój labrador: Buster
Pies urodził się:
23.06.2007
Wiek: 37 Dołączyła: 19 Maj 2009 Posty: 661 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 09-07-2009, 11:17
|
|
|
Kordek, http://www.krakvet.pl/tri...327-p-1581.html to jest taka podróba konga, jest tania i wytrzymała Bo prawdziwy kong to jest sporo droższy, ale to jest ok Pozdrawiam! |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|