Wysłany: 10-01-2012, 22:25 Śmietnik - miłość mojego psa. Jak oduczyć?
Witam
Mamy taki problem z 6 miesiecznym labkiem .
Mamy go juz 2 miesiace,ale problem jest nastepujacy:strasznie buszuje po znanych smietnikach,czasami to nawet znika z pola widzenia i przybiega po chwili .
W parku jest ok,trzyma sie wlasciciela zawsze(chociaz oddala sie troche tez),nie ma problemow ale na podworku tragedia.
Bylismy na szkoleniu dla psow,to pani nam doradzila zeby probowac go przekupic,a jak juz cos dorwie ale to z marnym skutkiem . jak juz cos dorwie to ucieka i tyle .
W sumie ostatnio to caly czas na podworku na smyczy z nim chodze.
Moje pytanie brzmi:jak go tego oduczyc tego buszowania ? jak na to reagowac jak juz cos wezmie i bedzie trzymal odemnie dystans ?
I drugie:jak sprawic zeby trzymal sie troche blizej nas ?
Dzieki !
Ostatnio zmieniony przez tenshii 03-10-2012, 11:45, w całości zmieniany 1 raz
Jak dla mnie to powinieneś go pilnowac i trzymac na smyczy. W smietniku jest wiele rzeczy, którymi pies może sie zatruć. Puszczaj go w bardziej bezpiecznych miejscach.
Jesli będziesz go gonić jak ucieka przed Tobą trzymając coś w pysku jeszcze pogorszysz sprawę. Z drugiej strony jesli przywoujesz psa do siebie nie możesz go karcić, bo przestanie przychodzić. Przywołanie ma kojarzyć sie z czymś miłym a nie krzyczeniem i wyrywaniem rzeczy z pyska.
Czasami psy tak mają, ze żołądek przemawia glosniej niż właściciel, szczególnie 6-miesięczny fiflak przechodzący okres buntu.
Także nie pozostaje Ci nic innego jak smycz i oczy dookoła głowy.
[ Dodano: 10-01-2012, 22:40 ]
A i nauczcie sie komendy "zostaw" i "oddaj", ćwiczcie je tak długo aż psiak będzie oddawał rzeczy, które porwał i trzyma w pysku.
Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się: Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
Wysłany: 10-01-2012, 23:41
my wciaz cwiczymy zostaw i oddaj choc z tym drugim gorzej w przypadku wallka ale nie jest zle hehe. na dworze moje juz nic nie biora do ryjkow.
Za to w domu Honeya dobiera sie do pojemnika z odpadkami takze to mi sie nie podoba ale ja nie wyrzucam tam niczego w typie kosci a raczej lupilki, skurki itd warzyw czy owocow. na dworze nie ma takich zapedow.
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
Wysłany: 11-01-2012, 09:59
rafalbballer, kup linke treningowa (7-10 m) i cwicz przywolanie i oddawanie za smaczka. Jak nie chce przyjsc to nie gon psa tylko leciutko przyciagnij linka, wtedy pies do Ciebie wroci. Nos ze soba smakowite kaski (czesto zmieniaj) np kawaleczki ugotowanego kurczaka, male kawaleczki sera zoltego czy parowki i wymieniaj "skarby" na smakolyki, z czasem podloz komende np "oddaj", "zostaw" czy co Ci sie podoba.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum