Mój labrador: Gerda
Suczka urodziła się:
7.10.2009
Dołączyła: 18 Maj 2011 Posty: 3 Skąd: Legionowo
Wysłany: 18-05-2011, 16:48 problem z 1,5-roczną suczką
Otóż, mam problem ze swoją suczką.
Ma nieco ponad półtora roku, ale jest u mnie od sierpnia zeszłego roku. Mój ojciec kupił ją bez konsultacji z resztą rodziny, więc właściwie nic o niej nie wiemy. Jednak, udało się dociec, że jesteśmy jej trzecimi lub nawet czwartymi właścicielami. Podobno była wcześniej bita. Jest baaaardzo energiczna, natrętna, z przykrością muszę stwierdzić, że nawet... głupia.
Nie wiem, czy labradory mogą przebywać z innymi psami. Mam też owczarka niemieckiego, niestety też suczkę, i tylko miesiąc od niej starszą. Początkowo, były agresywne wobec siebie, później się chyba zakumplowały, a teraz... ciężko stwierdzić, owczarek potrafi nawet ją zaatakować, ale generalnie bawią się razem. Z racji szkód, jakie wyrządziły w domu i na podwórku, moja mama podjęła decyzję o zamknięciu ich obu w kojcu. Ale nie wydaje mi się to dobrym pomysłem, mam wrażenie, że labrador się marnuje, niszczy...
Więc podjęłam dzisiaj wyzwanie, żeby ją wychować, ułożyć.
Oddzieliłam ją, wykąpałam, przytuliłam mocno i odniosłam wrażenie podczas kąpieli, że... zaufała mi w jakiś sposób; przestała nagle uciekać, później dałam jej spokojnie kilka smakołyków i przez pół godziny nie odstępowała mnie na krok, I BYŁA SPOKOJNA! Z reguły, zachowuje się jakby miała ADHD, biega, gryzie delikatnie, zaczepia, jest po prostu nie do zniesienia! A, i zapomniałam dodać, że jest strasznie "zachłanna" na jedzenie. Gdy tylko widzi coś do jedzenia, od razu zaczyna skakać, biegać i po prostu bez pozwolenia zaczyna jeść jak prosiaczek.
Bardzo chciałabym, żeby ten pies był spokojny, ułożony, ale nie wiem, czy jestem w stanie to zrobić.
Moglibyście pomóc, dać jakieś rady, abym i ja mogła pomóc jej?
Jest piękna i kochana, ma ciepłe usposobienie, ale niestety... ciężko z nią wytrzymać.
Nie jest jeszcze za późno na pewnego rodzaju trening?
Mój labrador: Gaja(Sarracenia)
Suczka urodziła się:
19.08.2010
Dołączyła: 03 Lis 2010 Posty: 154 Skąd: jwr
Wysłany: 18-05-2011, 18:05
may92 napisał/a:
Z reguły, zachowuje się jakby miała ADHD,
Moja suczka też się tak zachowuje, jest młoda. Chodzę z nią na długie spacery, staram się ją zmęczyć fizycznie i umysłowo. Po powrocie ma ochote tylko na spanie i mizianie.
may92 napisał/a:
jest strasznie "zachłanna" na jedzenie.
Chyba większość labków to żarłoki
Może sunia biega, skacze i podgryza bo ma zbyt mało ruchu? zabawy? może nie poświęcacie jej tyle uwagi ile potrzebuje?
Zapewne dużo pracy przed Tobą ale nie rezygnuj z niej.. za moment zorientujesz się,że masz najfantastyczniejszego kumpla koło siebie.
My ćwiczymy metodą klikerową, polecam spróbować.
Mój labrador: Gerda
Suczka urodziła się:
7.10.2009
Dołączyła: 18 Maj 2011 Posty: 3 Skąd: Legionowo
Wysłany: 18-05-2011, 18:49
Właśnie, zaplanowałam dzisiaj spacer i trochę ruchu dla niej.
Bo tak naprawdę... przez to, że wszyscy mieliśmy jej zwyczajnie dosyć, bardzo mało się nią zajmowaliśmy, ale dziś jej obiecałam, że to się zmieni. Chyba zrozumiała.
A co do żarłoków, to... uff, myślałam, że tylko ona staje się takim wstręciuchem, gdy widzi jedzenie.
Poczytałam trochę o tej metodzie klikerowej, i chyba będę próbować.
Powiem szczerze, że dziś jak włączyło jej się ADHD, i zaczęła na mnie skakać, powiedziałam kilka razy zdecydowanym głosem "siad", usiadła, dostała smakołyk i chyba chwyciła, o co mi chodziło.
Dzięki wielkie!
Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-05-2011, 19:15
may92, jak pies nie ma ruchu to zawsze będzie wariował wypróbujcie też konga- zabawkę do której wkłada się jedzenie zamraża i pies ma zajęcie na ponad godzinę jeśli dobrze przygotujesz:)
i nie mów o swoim psie że jest głupi..z pewnością nie jest tylko brak mu wychowania, ruchu, szkolenia. zresztą to co piszesz teraz świadczy że tak nie jest. labradory bardzo chętnie się uczą, wykorzystaj to!
may92, ja mam równiez seczke w wieku Twojej i mogłabym powiedziec , że opis Gerdy jest podobny do opisu Kasty Moja mała tez ma ADHD- to jest udoda labków ale można to w pewnym sensie opanować zapewniając im duzo ruchu. Kasta po intesnywnym, godzinnym spacerze i zabaw z innymi psami, aportowaniu piłek i freesbe po przyjściu do domu pada jest zmeczona i spi jak aniołek. Rowniez jest ogromnym łakomczuszkiem-wykorzystaj to do szkolenia. Jak dostaje głupawki to wydaj jej kilka komend: siad, waruj, siad, łapa, turlaj sie itp-uspokoi sie na pewno. Jesli chcesz ją zając czymś, kup kong- taki trixi jest tanszy niz oryginalny a dobrze sie sprawdza-i wlej w niego jogurt naturalny i zamroź. Sunia bedzie lizała go długo
Jesli jest na podwórku-to nie najlepiej-laby kompletnie sie nie nadają na dwór.
Fajnie, że zdecydowałąś sie z nia popracować, nie jest za późno i na pewno Ci sie uda jak bedziesz konsekentna.Powodzenia
Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się: Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 20-05-2011, 08:26
may92, Dziewcyzna chciała zwrócić na siebie uwagę dlatego tak się zachowywała. Zobaczysz jaka będzie wpatrzona w ciebie po tym wszytskim. Trzymam kciuki za szkolenie Dziewczynka jest piękna
Mój labrador: Gloria
Suczka urodziła się:
24.12.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 43 Dołączyła: 01 Maj 2011 Posty: 139 Skąd: Puławy
Wysłany: 20-05-2011, 10:07
may92, ja mam rodzinę pod Legionowem.. czasem do nich wpadam na weekend. Też mam czekoladkę. Może kiedyś udało by się nam umówić z psiakami, żeby razem pobiegały..
labradory to nie sa zwyczajne psy,przekonasz się o tym,jak juz postanowiłaś ze zajmiesz sie konkretnie sunia ,skorzystaj z forum i poczytaj o innych labkach a bardziej ja zrozumies z to cały klucz do sukcesów jakich wam zycze
_________________ "Miłość do psa jest najdziwniejszą rzeczą,przy niej relacje z ludźmi stają się nudne jak owsianka" John Grogan "Marley and me'--------------------
galeria Brandusa-zapraszamy http://forum.labradory.or...er=asc&start=40
Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się: Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
Wysłany: 20-05-2011, 14:10
fajna czekoladka napewno warto o nia powalczyc bedziesz zadowolona i sunia szczesliwa napewno nie obejdzie sie bezproblemowo ale jak to wszystko przetrwasz bedziesz miala cudnego towarzysza zycia
Mój labrador: Gerda
Suczka urodziła się:
7.10.2009
Dołączyła: 18 Maj 2011 Posty: 3 Skąd: Legionowo
Wysłany: 24-05-2011, 18:05
Dzięki wielkie za rady!
Chodzimy na spacery, dostaje smakołyki za dobre zachowania, i już zauważyłam poprawę w jej zachowaniu.
Chociaż spacery z nią nie należą do przyjemnych, przynajmniej na początku, ma tyle energii, szarpie, wyrywa się i... jest agresywna wobec innych psów, spotkanych na spacerze. Ale jak wracamy do domu, to jest już zmęczona i spokojniejsza.
A co do pytania, czy jest w domu, czy na podwórku.
Najpierw była w domu, później na podwórku, później w kojcu, a teraz... wywalczyłam psa w domu! Mam wrażenie, że doceniła to i chyba sama postanowiła poprawę.
Pisał ktoś, żebym nauczyła ją komend. Na razie tylko reaguje na "siad", bo wie, że zaraz dostanie ciasteczko, więc siada i czeka. Ale z łapą, leżeniem i turlaniem się... Oj, ciężko.
Jak proszę o łapę, to... kładzie się i na mnie patrzy.
W każdym razie, dziękuję Wam bardzo!
Ona jest warta tego wszystkiego...
Mój labrador: Wena
Suczka urodziła się:
19.12.2009
Wiek: 38 Dołączyła: 18 Sie 2010 Posty: 119 Skąd: Zuro
Wysłany: 24-05-2011, 19:53
may92 napisał/a:
Bo tak naprawdę... przez to, że wszyscy mieliśmy jej zwyczajnie dosyć, bardzo mało się nią zajmowaliśmy, ale dziś jej obiecałam, że to się zmieni. Chyba zrozumiała
właśnie dlatego,że się ja nie zajmowaliście, próbowała zwrócić na siebie uwagę. 1.chodź z nią na spacery, kup jej jakąś zabawkę, najlepiej do rzucania, np piłeczkę, sznurek, frezbiee. po prostu ją zmęcz! moja ma 1,4 msc też "ma adhd" ale po porządnym spacerze z aportowaniem Wenusia śpi jak aniołek. zbliża się lato, jeśli tylko możesz,spędzaj z nią dużo czasu nad wodą (gwarantuję udaną zabawę) a jak wiadomo pływanie jest zdrowe i wyczerpujące, piesek się wyżyje 2.a o jedzeniu nic nie mów, Wena tylko usłyszy lodówkę, już siedzi w kuchni na baczność 3. większość labradorów jak najbardziej toleruje inne psy, moja kocha wszystkie napotkane psiaki. 4. dla mnie każdego pieska szkoda do kojca/budy/na podwórko, ale dla labcia to już naprawdę krzywda powodzenia!
_________________ "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie.."
test ciążowy - 8 zł, wełniane buciki - 5zł, mina ukochanego - bezcenna
Wysłany: 15-09-2011, 11:27 Jak postępować z adoptowanym psem?
witajcie, wkrótce trafi do nas suczka 2 letnia,na co powinnam zwrócić uwagę?
jak przygotować,dom?
pierwszy spacer ,bez smyczy?
na pewno macie jakieś doświadczenie na co powinnam się przygotować i na co uważać?
jakich błędów nie popełniać?
Proszę o pilnowanie estetyki wypowiedzi - błędy ortograficzne, są słowniki... Moderator
przepraszam, za te byki....
nieznam jej.tylko z opisu,komedy, i ze boi sie burzy.
niechce popełnic błędu,wole przgotowac sie...
wiem, ze temperamęt ma ta rasa spory.
czyli częste spacery,raczej dieta ze wgledu na spory apetyt...
ile czasu dac zeby nawiaazala sie więż?
Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
Wysłany: 15-09-2011, 11:53
dejzi.82 napisał/a:
czyli częste spacery,raczej dieta ze wgledu na spory apetyt...
Musisz ustalić jaką karmą była karmiona dotychczas i jeśli jest ok, to kontynuować a jeśli jest to kiepska karma, bądź psiak ma nadwagę lub inne problemy, pomyśleć nad zmianą i stopniową ją wprowadzać.
Co do czasu.. myślę, że to zależy od psa, labki kochają ludzi, ale tak naprawdę każdy pies jest inny - jeden zaaklimatyzuje się od razu a inny będzie potrzebował tygodnia, miesiąca, etc.
Mój labrador: Zora
Suczka urodziła się:
25.04.2009
Pomogła: 1 raz Wiek: 45 Dołączyła: 30 Maj 2011 Posty: 270 Skąd: Stoczek Łukowski
Wysłany: 15-09-2011, 14:15
ja adoptowałam 2 letnią suczkę i to była super decyzja (chociaż obaw miałam sporo).
1. dobrze jest wypytać się obecnych właścicieli o zachowanie, co lubi, czego się boi, co je, gdzie śpi, jak reaguje na inne zwierzęta i dzieci
2. poproś, aby razem z sunią dali ci jej rzeczy (legowisko, kocyk, zabawki, miski, obrożę) - moja przez pierwszy tydzień bawiła się tylko "swoimi" rzeczami, mimo że nakupowałam jej zabawek
3. przez pierwsze dni poświęć dużo czasu na zabawę, głaskanie, komendy, żeby narodziła się więź
4. ja swoją spuściłam ze smyczy po 3 dniach, pojechaliśmy wtedy nad wodę
Czwartego dnia została sama w domu i strasznie się ucieszyła jak wróciliśmy po pracy
Na początku widać było, że tęskni, nie mogła się przyzwyczaić, wzdychała, nie była tak wesoła jak obecnie. Dwóch pierwszych nocy nie przespała, tylko chodziła po domu i szukała swojego miejsca.
U nas okres klimatyzacji trwał ok. 2 tygodni. Będzie dobrze, gratuluję decyzji
Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Pomogła: 1 raz Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 15-09-2011, 14:46
dejzi.82, adptowałam dorosłego psa przeszło rok temu. I tez znałam go tylko z opisów, stąd miałam wiele obaw, jak to będzie (tym bardziej, że w domu już miałam sunię i kota). Jak się przygotowywałam? Po pierwsze zasięgnęłam porady u szkoleniowca, u którego wcześniej uczyłysmy się razem z Sarą, zapewniłam sobie pomoc w razie problemów. Przygotowałam posłanie, miski, obrożę i smycz i czekałam ....
Pierwsze dni: zostawiając nowego psa w domu sprzątałam wszystko tak jak przy szczeniaku, żeby ograniczyć ewentualną demolkę. Nie było źle, choć początkowo Nero miał tendencje do ściągania wszystkiego z szafek (w tym głównie jedzenia ). Spacery - początkowo tylko na smyczy, po ok. tygodniu odważyłam się dać mu więcej luzu, czyli biegał na 20m lince w miejscach, w których mogłam kontrolować otoczenie (duża łąka). No i oczywiście super nagrody za każde podejście do mnie - obojętnie czy na moje wołanie, czy bez niego. Na spacerze dużo zabawy, nauki i smaczków, żeby chłopak nauczył się, że warto być w pobliżu. Przez kilka miesięcy była linka, potem puszczałam go ze smyczą przypiętą do obroży (to było bardziej dla mojego komfortu psychicznego, bo bałam się jego ewentualnej ucieczki okropnie). Poszłam z nim na szkolenie, głównie ze względu na to, żeby szkoleniowiec mógł zobaczyć nasze relacje i skorygować moje błędy.
Pierwsze dni w domu - dostałam zalecenie, aby się psiakowi nie narzucać i dać mu czas na aklimatyzację, ale on tego nie potrzebował - od pierwszych godzin nie odstępował mnie na krok, prosił o głaskanie każdego domownika. Początkowo nie zamierzałam pozwalać mu spać ze mną w łóżku, bo tam było już miejsce Sary i bałam się rywalizacji, ale okazało się, że psy spokojnie się dogadują i nie mają z tym problemów, więc śpimy razem . Z pierwszą kapielą poczekałam aż miesiąc. Nie byłam pewna jego reakcji na wannę i wolałam poczekać do czasu, aż Nero poczuje się u nas zupełnie bezpieczny. No i koniecznie sprawdź, jak psiak zachowuje się przy misce z jedzeniem - czy jej nie broni.
Podsumowując - przez pierwsze tygodnie obserwowałam psa i jego reakcje na różne sytuacje, starałam się unikać takich, które mogłyby spowodować jakieś niechciane reakcje. Wszystko na spokojnie i powoli. Jezeli zauważysz, że psiak sygnalizuje niepewność czy strach, to lepiej się czasem wycofać i wszystko przemyśleć na spokojnie, a potem dopiero mądrze zadziałać.
Może to co napisałam zabrzmiało jak instrukcja obłaskawiania tygrysa, ale Nero to bokser, znałam tę rasę i wiedziałam, że reagują o wiele szybciej i bardziej zdecydowanie niż labradory.Mój psiak koniec końców okazał się przytulaśnym niuniusiem, który jest spragniony czlowieka bardziej niż lab.
Życzę powodzenia i trzymam za Was kciuki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum