|
Agresja przy jedzeniu |
| Autor |
Wiadomość |
scul2


Mój labrador: Iza
Suczka urodziła się:
28.04.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lip 2011 Posty: 507 Skąd: Jarosław
|
Wysłany: 18-07-2011, 18:29
|
|
|
moze zle to okresliłam... po ostatniej wizycie u weterynarza gdzie dostalismy od niego nowa karme.. wogole nie bardzi chciała ruszac ja z miski... jadla jedynie jak mialam tam reke badz na rece pare chrupek z ziemi tez jadla czy jak jej rzucałam... ale i to nie zawsze... myslalam ze w ten sposob przekonam ja do jedzenia z miski... pozniej jednak zaczelam chowac jej jedzenie po 20 minutach ( tak gdzies na forum wyczytalam ze trzeba) i dawalam podczas kolejnej godziny karmienia i dalej nic... myslalam ze to przez upaly bo wieczorami zdarzalo jej sie zjesc z miski bez problemu... o 16 tez zjadla... tylko nie wiem czemu chwile pozniej wszystko zwymiotowała |
_________________ –Rasowy?
–Potrójnie
–To znaczy?
–nogi wyżła, morda goldena, uszy setera – a razem, uważasz pan?, mój pies!
http://forum.labradory.or...p=245577#245577 (galeria Izy) |
|
|
|
 |
Gocha2606


Pomogła: 2 razy Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 18-07-2011, 18:42
|
|
|
Szczeniaczkowi trzeba zmieniać karmę pomalutku, mieszając najpierw odrobinę starej z nową.
Czasem zdarza się tak, że psu jakaś karma nie pasuje, może być na nią uczulony i instynktownie nie chce jej jeść.
Jeśli dalej jest problem z tą karmą - podejdź do weta, powiedz co się dzieje i poproś o inną, odpowiednią dla maleństwa. |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
scul2


Mój labrador: Iza
Suczka urodziła się:
28.04.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lip 2011 Posty: 507 Skąd: Jarosław
|
Wysłany: 18-07-2011, 19:20
|
|
|
tak tak ja wiem... mieszalam z tamta poprzednia jednak problem sie nie zmienil... ale jutro idziemy z Iza na szczepienie wiec wszystko ustalimy z vetem )
[ Dodano: 18-07-2011, 20:42 ]
Dziewczyny jestescie wielkie !!!
tak jak radziłyscie dałam jej kosc nie puszczajac jej z reki mała bez niczego wzieła sie do gryzienia a nawet była zadowolona ze trzymam bo kosc ta sie wyginała (z kolana chyba byla ) i nie mogla sobie poradzic z wyrwaniem od niej miesa a tak jak trzymalam bylo latwiej i za kazdym razem gdy kazalam jej puscic grzecznie puszczala i dostawala smakolyk... i prawie odrazu oddawalam jej kosc spowrotem, pozniej kazalam puscic dalam smakolyk i wzielam kosc dalej... wstalam... kazalam usiasc grzecznie wykonala komende i dostala kosc... na koniec na jej oczach zabralam kosc polozylam w inne miejsce z ktorego jej nie sciagnie i zaczelysmy sie bawic |
_________________ –Rasowy?
–Potrójnie
–To znaczy?
–nogi wyżła, morda goldena, uszy setera – a razem, uważasz pan?, mój pies!
http://forum.labradory.or...p=245577#245577 (galeria Izy) |
|
|
|
 |
SandraiToffik
MÓJ SENS ISTNIENIA


Mój labrador: Toffik
Pies urodził się:
Sierpień 2008
Wiek: 29 Dołączyła: 26 Lis 2010 Posty: 762 Skąd: Ruda Śl.
|
Wysłany: 19-07-2011, 20:10
|
|
|
Scul2, gratulujemy! Cieszymy się z takich wspaniałych efektów. |
_________________ Nauczyłeś mnie prawdziwie kochać, bezgranicznie ufać, wierzyć w sens istnienia. Wyleczyłeś mnie z depresji, uratowałeś mi życie. Właśnie Tobie wszystko zawdzięczam. Jesteś moim oczkiem w głowie, światełkiem w tunelu, lekiem na smutek. Kocham Cię. |
|
|
|
 |
Gocha2606


Pomogła: 2 razy Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 19-07-2011, 23:01
|
|
|
Scul, TY jesteś wielka, bo przełamałaś strach przed sunią i zabrałaś się do pracy
Pamiętaj, że jedna kość wiosny nie czyni, ale jeśli przećwiczysz to na spokojnie kilkanaście razy, powinno być OK. Psiaka trzeba przechytrzyć, nauczyć ją, że człowiek jest źródłem wszelkiego dobra, ale to człowiek decyduje o tym, kiedy pies dostaje coś dobrego i na jakich zasadach oraz, że kiedy człowiek poprosi o oddanie tego czegoś, to nie jest to strata tylko coś innego fajnego się zacznie |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
scul2


Mój labrador: Iza
Suczka urodziła się:
28.04.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lip 2011 Posty: 507 Skąd: Jarosław
|
Wysłany: 20-07-2011, 09:20
|
|
|
| Gocha2606 napisał/a: | | Pamiętaj, że jedna kość wiosny nie czyni, |
oj oczywiscie wiem i teraz bede cwiczyc regularnie z roznymi rzeczami... po prostu szalenie ucieszylo mnie to ze pozbylam sie swojego strachu i ze mała mi to ułatwiła |
_________________ –Rasowy?
–Potrójnie
–To znaczy?
–nogi wyżła, morda goldena, uszy setera – a razem, uważasz pan?, mój pies!
http://forum.labradory.or...p=245577#245577 (galeria Izy) |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
Wysłany: 03-01-2012, 23:08
|
|
|
Witam, bardzo proszę o porady!
otóż zauważyłam u mojej prawie 5-miesięcznej suni, gdy daje jej jakieś dobre smakołyki do gryzienia- od razu strasznie ucieka jakbyśmy mieli jej to zabrać i niestety raz już zdarzyło się że warknęła podczas gdy zbliżaliśmy się do niej
Muszę zaznaczyć, że dotyczy to tylko wyjątkowo dobrych smakołyków dla niej (kości, ucha, suchy chleb itp) - dajemy jej czasami ponieważ widzimy, że przynosi to jej wielką ulgę podczas wymiany ząbków..
zupełnie nie mam pojęcia dlaczego tak się zachowuje - nigdy jedzenia jej nie zabieraliśmy, jeśli chodzi o suchą karmę i jedzonko mniej atrakcyjne nie ma najmniejszego problemu, od szczeniaczka małego dostawała też gryzaki do jedzenia z ręki - co uwielbiała. Po sytuacji z warknięciem zastosowałam się do rad z tego forum, dawałam jej drobne smaczki stosowane podczas nauki, które również uwielbia i zadziałało..na słowo "daj" oddawała z zadowoleniem kość, dostawała smaczka i z powrotem kość. sytuacja wydawała się być już opanowana a dzisiaj znowu to samo- dostała kawałek wysuszonej bułki, od razu uciekała przed nami, sprawa pogarszała się na widok smaczków, jeży się i za nic w świecie nie chce oddać.
Nie wiem zupełnie jak już postępować..nie chce na siłę wyrwać tego jej z pyska bo wydaje mi się, że tylko pogorszy sytuację, a może nie dawać jej tego rodzaju smakowitości?
Sprawa dla mnie wydaje się delikatna, nie chciałabym rozwinąć agresji u swojego psiaka Nie wydaję mi się, żebym ja zrobiła na jakimś etapie błąd, a może się mylę.. u mojego poprzedniego psa nie mieliśmy najmniejszego problemu z wyciąganiem czegokolwiek z pyska
Bardzo proszę o rady, co robić????
[ Dodano: 05-01-2012, 08:08 ]
nikt nie wie co robić w takiej sytuacji? |
_________________ Galeria Kamusi
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 |
|
|
|
 |
Bas!a


Mój labrador: Karmen
Suczka urodziła się:
29.07.2011
Dołączyła: 27 Wrz 2011 Posty: 35 Skąd: Ozimek
|
Wysłany: 09-01-2012, 10:40
|
|
|
Witam,
@neravia też mamy podobny problem co Ty ze swoją suczką.
Pozwala nam "grzebać" w swojej misce, lecz gdy dostała jakiś smakołyk (jej ulubiony to świński nosek ) to uciekała szybko i chowała się z nim żebyśmy jej tylko nie zabrali, ostatnio również znalazła na dworze jakąś kość i nie chciała jej za nic puścić i była agresywna gdy próbowałam jej to zabrać.
Teraz zaczęłam stosować rady z tego tematu i pomagają . Karmienie z ręki, trzymanie kości, gdy gryzie. Robię np. tak że trzymam jej kość jak gryzie, mówię "puść" i jak puści to dostaje smakołyk w nagrodę i zaraz znowu kość. Ze "świńskim noskiem" sprawa jeszcze nie ma się tak dobrze, bo nadal nie chce oddać i ucieka, ale wtedy odchodzę, zainteresuję ją, że mam coś dobrego lub zajmuje się czymś ciekawym, np jej zabawką i po jakimś czasie jak podejdzie to ją chwalę i daję smaczka, noska nie odbieram nawet jak wypuści żeby zjeść smakołyk, teraz już normalnie chodzi za mną z noskiem, co do oddania to pewnie trzeba będzie jeszcze dużo czasu i ćwiczeń, ale myślę że powoli dojdziemy do tego. Zabieranie na siłę na pewno nie pomaga, tylko pogarsza, przynajmniej w naszym przypadku tak było. Przy karmieniu też teraz nie sypię jej całej karmy od razu tylko wkładam rękę i dosypuję co jakiś czas kolejne porcje.
Mam nadzieję, że za niedługo i my dojdziemy do dobrych efektów |
_________________ ...::: Karmenkowy blog: http://karmenlabrador.blogspot.com/ :::... zapraszamy
 |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
Wysłany: 09-01-2012, 20:48
|
|
|
dzięki Bas!a, u nas też lepiej.. sunia ze smakołykami do gryzienia przychodzi do nas sama i je w nogach. oczywiście jeszcze zdarzają się przypadki że ucieka jak dzika ale może to jakiś instynkt się odzywa że tak wariuje? |
_________________ Galeria Kamusi
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 |
|
|
|
 |
Bas!a


Mój labrador: Karmen
Suczka urodziła się:
29.07.2011
Dołączyła: 27 Wrz 2011 Posty: 35 Skąd: Ozimek
|
Wysłany: 10-01-2012, 09:39
|
|
|
naszej też się zdarza jeszcze uciekać, wiek 5-6 miesięcy to ponoć taki "okres buntowniczy" jak u nastolatków , nawet pani weterynarz mówiła żebyśmy byli przygotowani że w tym wieku będzie chciała trochę "nagiąć" zasady, których nauczyliśmy ją wcześniej, może stąd też czasem te ich wariactwa...
na razie konsekwentnie stosujemy dalej rady z tematu |
_________________ ...::: Karmenkowy blog: http://karmenlabrador.blogspot.com/ :::... zapraszamy
 |
|
|
|
 |
Pikuś

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 2502 Skąd: polska
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:03 Warczenie przy misce
|
|
|
Taki problem już u nas zawitał, ale przeszedł sam, nie zdążyłam nawet zabrać się do szkolenia. Problem wrócił niedawno, a dokładnie dzisiaj, dosmaczyłam Mazakowi karmę jogurtem naturalnym. Zostałam zawołana do pokoju i przystanęłam przy misce. Mazak zesztywniał i zaczął warczeć, obnażył zęby. Zostawiłam go, bo wyszarpywanie miski czy szarpanie nim.. to przecież bzdura. Mazak nie warczy w innych sytuacjach.. przepraszam, skłamałabym, jeśli ma kość i ktoś chce mu ją zabrać zawarczy (nie jest to jednak regułą).
Moje pytanie brzmi czy ktoś się z czymś takim spotkał i potrafił temu zaradzić?
P.S Proszę trzymać się wątku, podchodzę do sprawy poważnie i myślę, że nie ma tu miejsca na słowne przepychanki. Wiem, że to mój błąd wychowawczy |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:07
|
|
|
Pikuś, myślałam dzisiaj o założeniu takiego tematu, ale zapomniałam później jaki miał byc to temat. U nas Moreno nie warczy jak my coś mu zabieramy bo możemy zrobić wszystko z jego miską i nim podczas posiłku. Jak był u nas Skalak to Morenio chętnie dzielił się wodą z jednej miski, ale do czasu- w którymś momencie też się trochę zjeżył. Więc podczepiam się pod temat- czy to jest normalne zachowanie, takie pilnowanie swojego czy też zwrócić na to uwagę? Sytuacja pojawiła się tylko raz, zabawkami dzieli się bez problemu |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
usia155


Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
10.07.2010
Mój labrador: Asta
Suczka urodziła się:
26.09.2009
Pomogła: 1 raz Wiek: 32 Dołączyła: 26 Lut 2011 Posty: 2104 Skąd: Pomorskie
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:12
|
|
|
Moje dziewczyny też nie warczą . Mogą pić z jednej miski .
Asta powarkuje tylko przy przeciąganiu zabawek .
Problem przy misce miałam z Dolarem (jamnikiem) warczał i próbował ugryźć |
_________________ http://forum.labradory.or...p=278096#278096 ----> Zapraszamy do galerii Belli i Asty
 |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:17
|
|
|
usia155, ale one mieszkają razem Skalak był gościem i to była jego pierwsza wizyta. No a Moreno ma jedzenie ustawione na wysokim priorytecie jednak
Jesli to złe zachowanie to jak temu zaradzić? |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
|
|
|
 |
usia155


Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
10.07.2010
Mój labrador: Asta
Suczka urodziła się:
26.09.2009
Pomogła: 1 raz Wiek: 32 Dołączyła: 26 Lut 2011 Posty: 2104 Skąd: Pomorskie
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:25
|
|
|
Almathea83, Od samego początku nie mieszkały razem Wodą dzieliły się zawsze z miską z jedzeniem już troszkę gorzej Asta zjadała szybko i wypychała Belle i zjadała jej porcie .
Odciągałam Astę od miski Belli słowo fee nie wolno pomogło . Teraz je powoli jak zje szybciej od Belli to tylko się na nią popatrzy i idzie napić się wody Później zagląda do miski czy aby na pewno Bella wszystko zjadła Wyliże miskę i idzie spać |
_________________ http://forum.labradory.or...p=278096#278096 ----> Zapraszamy do galerii Belli i Asty
 |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:45
|
|
|
neravia, dzięki, widziałam że Kami też miała podobne zajawki kiedyś.. Niby obrona jedzenia przez psiakami to nic złego, ale jak się będzie nasilać to weźmiemy Moreno pod lupę |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
Pikuś

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 2502 Skąd: polska
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:51
|
|
|
Dziękuję za scalenie tematów. Czyli zaczynamy pracować |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
Pikuś

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 2502 Skąd: polska
|
Wysłany: 15-05-2012, 21:58
|
|
|
| Nie jestem pewna czy to w ogóle odniesie jakieś skutki, bo przecież babunia i tak będzie go karmić obojętnie jak... |
|
|
|
 |
|
|