Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Agresja do innych psów po pogryzieniu
Autor Wiadomość
Róża 
Roza



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.05.2007

Dołączyła: 08 Sty 2012
Posty: 1
Skąd: Toruń
Wysłany: 28-08-2012, 18:35   

Mojego Labusia też zaatakował amstaf i od tamtej pory jest agresywny ale wobec innych samców i ludzi których nie zna.
 
 
monia.b.sz 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
14.04.2012

Mój labrador: Nuki (mieszaniec)
Pies urodził się:
16.07.2014

Wiek: 34
Dołączyła: 12 Lip 2012
Posty: 104
Skąd: Nowogrodziec
Wysłany: 28-08-2012, 21:22   

Regres25 napisał/a:
Prześledziłem tylko część tematu ale skupiłem się na wątku o 5 dorosłych mężczyznach ktorzy probowali opanowac amstafa...CO TO ZA MESZCZYZNI?! Stawiając się w Twojej sytłacji bez wachania wziął bym cokolwiek trwardego co miał bym pod ręką i "zatłukł jak psa". Oczywiście jest to sadystyczne ale są to emocje. Najwiekszą winą jest brak mózgu właścicieli którzy takie bydle póścili samopas. Takie psy nie mają prawa być wychowywane przez prywatnych właścicieli tylko przez zawodowców. Apropo, kiedyś miałem podobną sytuację z moim jamnikiem, spacerowaliśmy po lasku na ośrodku i na mojego jajnika rzucił się wielki owczarek... Gdyby nie potęzny kop w pysk owczarka ktory go poprostu powalil na pare minut było by po psie.
Pozdrawiam i oby z labkiem było wszystko ok.

pomijając Twoje błędy ortograficzne, brakiem mózgu jest bicie psa atakującego ponieważ niestety to tylko wzmaga agresję :(
_________________
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 galeria mojego dziecka :)
 
 
Makalu 



Mój labrador: Hugo
Pies urodził się:
14.04.2010

Dołączyła: 28 Cze 2010
Posty: 18
Skąd: Kraków
Wysłany: 30-08-2012, 10:41   

Zmieniliśmy dietę, w sumie po konsultacji z weterynarzem- kazał dać na próbę kurczaka z ryżem. Hugo od dwóch dni nie jadł swojej zwykłej karmy, gotowane jedzenie zjadł z apetytem. Ugotowałam mu w równych proporcjach ryż i filet z kurczaka na parze. I się pochorował :( Ma okropną biegunkę i wzdęcia :(
_________________

 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 30-08-2012, 10:54   

Makalu napisał/a:
Ma okropną biegunkę i wzdęcia

moze za duzo zjadł,spokojnie,moze daj mu sam ryz z marcheweczka i polany rosołkiem.
_________________
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-08-2012, 11:20   

Makalu, to jest temat o agresji po pogryzieniu
W sprawach żywienia, rozwolnienia proszę pisać w odpowiednim wątku
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Baszka 
Buś...pamietam


Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Lis 2011
Posty: 387
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 30-08-2012, 20:39   

tenshii napisał/a:
Makalu, to jest temat o agresji po pogryzieniu
W sprawach żywienia, rozwolnienia proszę pisać w odpowiednim wątku

Może jednak warto zostawić ten temat tak jak jest, bo wszystko to dotyczy skutków po pogryzieniu... :|
_________________
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-08-2012, 20:43   

Baszka napisał/a:
Może jednak warto zostawić ten temat tak jak jest, bo wszystko to dotyczy skutków po pogryzieniu...

myślę, że rozwolnienie i sposoby karmienia nie mają nic wspólnego z agresją po pogryzieniu
trzymajmy się tematów
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 30-08-2012, 21:22   

tenshii, rozumiem, że wymagany jest ład i porządek na forum, ale temat Hugo jest na tyle specyficzny, że łatwiej jest nam wszystkim, jak sądzę, wypowiadać się w jednym temacie. Może i takie tłumaczenie mogłoby dotyczyć większości zakładanych tematów, ale sądzę, że pisanie w każdym o sprawie Hugo też spowoduje jakiś bałagan. Ale to tylko moje zdanie.
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
Baszka 
Buś...pamietam


Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Lis 2011
Posty: 387
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 30-08-2012, 21:25   

tenshii, ale omawiany przypadek dotyczy tylko Hugo i gdy jest on w ważnym momencie swojego życia...


Makalu,
Kod:
Zmieniliśmy dietę, w sumie po konsultacji z weterynarzem- kazał dać na próbę kurczaka z ryżem. Hugo od dwóch dni nie jadł swojej zwykłej karmy, gotowane jedzenie zjadł z apetytem. Ugotowałam mu w równych proporcjach ryż i filet z kurczaka na parze. I się pochorował :( Ma okropną biegunkę i wzdęcia :(

może warto wrócić do zwykłej karmy Hugo...tylko namoczonej przez 2 godziny w roztworze rosołku ;D
_________________
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-08-2012, 21:28   

Wątek nie dotyczy jedynie psa Makalu. Dotyczy agresji po pogryzieniu. I na ten temat należy tu pisać.
Jeśli chcecie możemy założyć wątek - dieta psa po urazach szyi oraz przewodu pokarmowego i tam będziemy mogli pisać o żywieniu takiego psa.
Gwarantuję Wam, że tak będzie łatwiej w przyszłości czegoś się dowiedzieć.
Nie każde pogryzienie musi oznaczać problemy z jedzeniem, bo nie każde jest tak drastycznie, natomiast każde pogryzienie może skutkować agresją do innych psów.
Tego się trzymajmy
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Pomogła: 3 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 30-08-2012, 21:34   

tenshii napisał/a:
Jeśli chcecie możemy założyć wątek - dieta psa po urazach szyi oraz przewodu pokarmowego i tam będziemy mogli pisać o żywieniu takiego psa

w takim razie zakladaj :)
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
Baszka 
Buś...pamietam


Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Lis 2011
Posty: 387
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 30-08-2012, 21:36   

tenshii, zgadzam się z Tobą na 100% :)

I czekam na wieści co dzieje się z Hugo ???
_________________
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-08-2012, 21:40   

Temat o żywieniu psa po urazach szyji oraz układu pokarmowego:
http://forum.labradory.or...p=423834#423834

zapraszam do dyskusji
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Ostaś 



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005

Wiek: 37
Dołączył: 29 Sie 2011
Posty: 245
Skąd: Wołomin
Wysłany: 01-09-2012, 16:04   

Nie wiem czy już sobie poradziłaś z kwestią problemów z mijaniem innych psów, ale warto pomyśleć o nauce warunkowania. Tak jak na tym filmie
http://www.youtube.com/wa...fvNH5Rly1A1gu-g
Przewodnik odwraca uwagę swojego psa, skupiając go na sobie.
Niestety nie udało mi się znaleźć jakiegoś takiego instruktarzu w internecie.

Makalu napisał/a:
Powiadomili mnie że obok oskarżyciela publicznego mogę wystąpić jako oskarżyciel posiłkowy, co zamierzam uczynić, nawet jeśli będę musiała przejechać całą Polskę!

Bardzo dobra decyzja :)
 
 
Makalu 



Mój labrador: Hugo
Pies urodził się:
14.04.2010

Dołączyła: 28 Cze 2010
Posty: 18
Skąd: Kraków
Wysłany: 03-09-2012, 09:45   

W zasadzie to boję się napisać co z Hugo bo zostanę zrugana, że nie na temat i mam nie pisać i jego "rozwolnieniach" (co za koszmarne sformułowanie) w każdym razie w tematach o których nie wolno mi tu pisać, dalej bez zmian i nie za dobrze. Wróciliśmy do karmy, ale jeść nie chce.
Co do skutków pogryzienia ma jakiś problem z płucami - powiększoną prawą komorę serca i nadciśnienie płucne. Jest w diagnostyce i na długodziałających sterydach. Dalej nie ma siły chodzić.
Co do zmian behawioralnych, dalej warczy na psy i nie da się go utrzymać. Behawiorysta nie chce działać przez te płuca i to, że pies nie ma siły. Mijanie psów z nim to dramat, bo mimo, że nie ma siły nie da się go utrzymać w takich momentach. Pewnie z obrożą albo kantarkiem byłoby łatwiej, ale on musi chodzić w uprzęży rehabilitacyjnej. Próbujemy chodzić z nim na zasadzie odwracania uwagi, pierwsi wypatrujemy psa, wyciągamy smakołyk i skupiamy jego uwagę na smakołyku. Brak reakcji na psa - to nagroda w postaci smakołyka. Jak się rzuci smakołyk jest schowany. Udaje się to 50/50%. Co mnie wczoraj przeraziło, to, że napadło na nas w lesie małe dziecko tj. podleciało do niego znienacka i zawarczał. Myślę, że może się przestraszył. Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło. Już sama nie wiem co mogę z nim jeszcze zrobić.
_________________

 
 
Ostaś 



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pies urodził się:
11.11.2005

Wiek: 37
Dołączył: 29 Sie 2011
Posty: 245
Skąd: Wołomin
Wysłany: 03-09-2012, 12:35   

Makalu, czy ćwiczyliście skupienie w miejscach gdzie nie ma rozproszeń? Tak żeby pies sie niczym nie rozpraszał?
 
 
myszkapatii 
HADES



Mój labrador: HADES
Pies urodził się:
22.02.2011

Wiek: 36
Dołączyła: 12 Kwi 2011
Posty: 514
Skąd: Konin
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 18-09-2012, 00:34   

A byliscie u psiego psychologa ? mysle ze to moze pomoc bynajmniej zeby okreslic czy to trauma po ataku czy o co chodzi ...skoro wszystkie przejawy agresji zaczeły sie po pogryzieniu wszystko na to wskazuje trzeba znaleźc przyczyne i zwalczyc to dlatego polecam taka porada nie jest droga a moze pomoc....
_________________
,,On jest Twoim przyjacielem,Twoim partnerem, Twoim obrońcą, Twoim psem. Ty jesteś Jego życiem, Jego miłością, Jego panem. On będzie Twój, wierny i posłuszny do ostatniego bicia Jego serca. Ty jesteś Mu winien zasłużyć na takie oddanie."
 
 
 
Baszka 
Buś...pamietam


Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Lis 2011
Posty: 387
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 18-09-2012, 17:29   

Makalu napisał/a:
W zasadzie to boję się napisać co z Hugo bo zostanę zrugana, że nie na temat i mam nie pisać i jego "rozwolnieniach" (co za koszmarne sformułowanie) w każdym razie w tematach o których nie wolno mi tu pisać, dalej bez zmian i nie za dobrze. Wróciliśmy do karmy, ale jeść nie chce.
Co do skutków pogryzienia ma jakiś problem z płucami - powiększoną prawą komorę serca i nadciśnienie płucne. Jest w diagnostyce i na długodziałających sterydach. Dalej nie ma siły chodzić.
Co do zmian behawioralnych, dalej warczy na psy i nie da się go utrzymać. Behawiorysta nie chce działać przez te płuca i to, że pies nie ma siły. Mijanie psów z nim to dramat, bo mimo, że nie ma siły nie da się go utrzymać w takich momentach. Pewnie z obrożą albo kantarkiem byłoby łatwiej, ale on musi chodzić w uprzęży rehabilitacyjnej. Próbujemy chodzić z nim na zasadzie odwracania uwagi, pierwsi wypatrujemy psa, wyciągamy smakołyk i skupiamy jego uwagę na smakołyku. Brak reakcji na psa - to nagroda w postaci smakołyka. Jak się rzuci smakołyk jest schowany. Udaje się to 50/50%. Co mnie wczoraj przeraziło, to, że napadło na nas w lesie małe dziecko tj. podleciało do niego znienacka i zawarczał. Myślę, że może się przestraszył. Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło. Już sama nie wiem co mogę z nim jeszcze zrobić.


To jest temat Hugo i myślę, ze wszystko co jego dotyczy może się tutaj zmieścić...A w szczególności jego jedzenie...bo to osobliwy przypadek karmienia.

Reakcja na zachowanie dziecka to niestety efekt jego traumy :(
A co z tym zrobić?....w spokojnej sytuacji doprowadzić do spotkania dziecka i psa i czekać które się pierwsze podda do głaskania ;D ;-)
_________________
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 19-09-2012, 07:36   

jak tam Hugo ? czy już lepiej? wczoraj jedna scena, którą zobaczyłam potwierdziła jak bezmyślni są ludzie. Chłopiec na oko 8 letni, na smyczy dorosły samiec amstaffa, bez kagańca oczywiście, chłopiec uchwyt od smyczy powiesił sobie luźno na ręce, bo był zajęty rzucaniem jabłkami w płot :beated: . A dzień wcześniej spacerowałam tam z Nestem, nie wiem co by się działo gdybym wczoraj też z nim tam była i akurat się na nich natknęła.
W głowie się nie mieści. dajcie znać co z czekoladką, mam nadzieję że już się w miarę pozbierał.
_________________
 
 
Makalu 



Mój labrador: Hugo
Pies urodził się:
14.04.2010

Dołączyła: 28 Cze 2010
Posty: 18
Skąd: Kraków
Wysłany: 20-11-2012, 22:00   

Witajcie, dziś otrzymałam wyrok z sądu karnego - oskarżony został uznany za WINNEGO!
Wymierzono mu 500zł kary, a jego wyrok skazujący umożliwi teraz uzyskanie odszkodowania w sądzie cywilnym... szkoda, że nie wróci to naszemu psu zdrowia ani spokoju. Hugo niestety dalej choruje i jego zachowanie po pogryzieniu nie uległo zmianie, dalej się bardzo boi, nie wiem może potrzebuje więcej czasu...
W każdym razie - koniec tej historii pokazuje, żebyście walczyli z niesprawiedliwością, nie poddawali się ZAWSZE i DO KOŃCA! Uściski dla Was i podziękowania za wszystkie rady. Makalu i Hugo
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź