|
Wydrapuje i wygryza dziury w ścianach. Dlaczego? |
| Autor |
Wiadomość |
ada_pit3r [Usunięty]
|
Wysłany: 18-01-2011, 21:07
|
|
|
| Pattina napisał/a: | Objadanie ściany to też może być efektem nudy. Tym bardziej,że robi to pod Waszą nieobecność. Może warto też zapewnić mu jakąs rozrywkę podczas Waszej nieobecnosci |
tiaaa... nasza ma i rozrywkę i wybiegana jest ale to pewnie wina jaj wieku..
dziś zjadła pilota od TV... a miała i zabawki i kongo napchane smaczkami i pasztetem i jogurtem.. nic na nią nie działa |
|
|
|
 |
Bogdan


Mój labrador: Krezus
Pies urodził się:
23.07.2009
Wiek: 62 Dołączył: 10 Sty 2011 Posty: 262 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: 21-01-2011, 23:38
|
|
|
| Cytat: | | Najczęściej jak labki( i inne psy) wygryzają tynk ze ścian to jest niedobór wapnia |
Stawiał bym raczej na niedobór zajęć i nudę |
_________________ Galeria Krezuska
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4895
 |
|
|
|
 |
kathleenbrick


Mój labrador: AMBER
Pies urodził się:
03.04.2010
Wiek: 42 Dołączyła: 16 Cze 2010 Posty: 137 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 22-01-2011, 18:34
|
|
|
Mój Ambu (który zostaje tylko na terenie przedpokoju i kuchni) już kilka ładnych dziur zrobił w ścianie i niestety zaklejanie ich twardym tynkiem nic nie daje, bo obok jednej pojawia się następna. Pies tynku nie zjada, tylko rozgrzebuje. Żadne zabawki, kości, kongi nie pomagają - nie istnieją pod naszą nieobecność. Tabletki na niedobór wapnia nie pomagają, bo to chyba o niedobór chodzi.
Dziś zakupiliśmymateriałowy kaganiec. Będzie mógł pić wodę, ale mam nadzieję, że nie rozdziawi na tyle pyska, żeby coś ugryść. Jutro w ciagu dnia pod naszą obecność będziemy go obserwoawać jak sobie radzi z kagańcem na pychu.
Nie mam na razie innego pomysłu. |
|
|
|
 |
ola82


Mój labrador: MADOX
Pies urodził się:
06.10.2009
Wiek: 44 Dołączyła: 27 Cze 2010 Posty: 15 Skąd: POLSKA
|
Wysłany: 01-02-2011, 20:26
|
|
|
Mam pytanie,czy moze komuś z Was udało się w jakiś sposób oduczyć psa drapania ścian?
Madox poziom wapna ma w normie jest na dobrej karmie ,zawsze jak zostaje sam zostawiam mu kilka zabawek.Nie drapie ścian za każdym razem kiedy mnie nie ma,ale nie wiem od czego to jest zależne.Podam przykład dzisiejszego dnia.
Koło 8.00 wyjazd na polanę-swobodne bieganie jakieś 40-ci min.następnie śniadanko i do godz.13-tej ze mną w domu.Między czasie spacer 20-cia min. +zabawa odkurzaczem
Wróciłam do domu ok.18-tej i zastałam rozdrapaną ścianę mam 9-więć dziur w ścianach.
Nigdy nie drapie ścian w mojej obecności,nie mam go nawet jak ochrzanić za te szkody,pokazuję mu je ,ale on nic sobie z tego nie robi.
Poproszę o jakąś radę? Planuję remont na wiosnę,który miał być w listopadzie,bo łudziłam się że minie to Madoxowi. |
|
|
|
 |
Czarrrna_


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
21.10.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 22 Gru 2010 Posty: 232 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 01-02-2011, 21:39
|
|
|
Moze to robi z nerwow, ze ciebie nie ma?? Pieski czasem rozrabiaja dlatego wlasnie, ze wlasciciela nie ma, taka chcec zwrocenia na siebie uwagi 'zostawiasz mnie wiec ja Ci teraz pokaze. I bede drapac az sie nauczysz ' Luna probowala w kuchni, a ze mamy bardzo mala to pozastawialismy czym sie dalo i mial byc spokoj. Jak sie pozniej okazalo wisiala tam miotla i to ona byla tak interesujaca, nie sciana tylko ze nie dosiegala do niej. ale tynk sie posypal, nie powiem teraz juz mamy spokoj |
_________________ Teraz wiem, ze niebo jest w domu. Niebo rozswietlone iskrami milosci i radosci w oczach mojego 30kg szczescia! Kocham najmocniej |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 01-02-2011, 21:40
|
|
|
| ola82 napisał/a: | nie mam go nawet jak ochrzanić za te szkody,
|
To chociaż tyle dobrze
| ola82 napisał/a: | | pokazuję mu je ,ale on nic sobie z tego nie robi. |
A co ma sobie z tego robić? Jaja co najwyżej... Pies nawet nie pamięta, że to on je zrobił
Musisz zostawiać go na krótko, jak pies będzie spokojny, to nagrodzić, ale nie super-entuzjastycznie-zaraz-po-wejściu, tylko wejść do pokoju, jak gdyby nigdy nic i dopiero wtedy dać coś fajnego psu. I nigdy nie karcić. Stopniowo wydłużać samotny czas. Jak ma swoje ulubione miejsce do drapania to osłonić je.
Zresztą, pisano tu o tym już wiele razy |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
ola82


Mój labrador: MADOX
Pies urodził się:
06.10.2009
Wiek: 44 Dołączyła: 27 Cze 2010 Posty: 15 Skąd: POLSKA
|
Wysłany: 02-02-2011, 18:59
|
|
|
Madusia mam od szczeniaka i uczyłam go pozostawiania samego w domu (pies po szkoleniu). Mało pracuję i najdłużej sam zostaje ok.5-6 godz.Znajomi mowią,że jest za bardzo rozpieszczony .Może trafił mi sie taki "gryzoń"i nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać na jakiś cud |
|
|
|
 |
Paulinna

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Lip 2009 Posty: 1448 Skąd: Polska
|
Wysłany: 02-02-2011, 19:45
|
|
|
ola82, a może poszukaj w zoologu jakiegoś specyfiku którym popryskałabyś miejsce które Madox najchętniej gryzie Tylko nie wiem właśnie czy dostaniesz coś takiego... Wiem że są takie rzeczy zabezpieczające meble a jak ze ścianą to nie wiem... Ale zapytać w zoologu można |
|
|
|
 |
Rawa

Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
03.06.2011
Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 14 Skąd: Opole
|
Wysłany: 30-12-2011, 12:35 Wydrapuje dziury w ścianach. Dlaczego?
|
|
|
witam wszystkich!szukam pomocy,bo niedługo sama zacznę jej potrzebować
mam labiszonicę,która skończy 7 miesięcy,trzymam ją na zamykanej werandzie.
Niestety nie potrafi ona sobie poradzić z samotnością:( a ja nie potrafię sobie z nią poradzić-wydrapuje mi dziury w ścianach podczas naszej nieobecności,która trwa ok. 8 godzin w ciągu dnia, dodam,że rano jak spóźnię się ok. 15 minut z porannym spacerem-to już mam nadrapane na werandzie
próbowałąm:
-zostawić zabawki
-zostawiłam włączone radio
-zostawiałam smakowitą kość z mięsnego
-podawałam Kalm aid
-stanęłam na rzęsach
i nic.....
próbowałam zgłębić temat w internecie, ale tam jest ogólnikowo...a ja szukam pomocy w konkretnym przypadku, a treser bierze 100 zł za godzinę w domu....
jestem w czarnej rozpaczy,jesli ktoś może mi pomóc będę szczerze wdzięczna
zwyczajnie problem mnie przerósł...
a tak poza tym to sunia jest ok, ale nie chcę bac sie powrotów do domu |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 03-10-2012, 11:44, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 30-12-2011, 12:52
|
|
|
pomyśl o zakupie klatki kennelowej, nie można oczywiście psa od razu w niej zamknąć, ale trzeba zrobić z tego miejsca przytulny, bezpieczny kąt, który pies będzie uważał za swój i stopniowo do niej przyzwyczajać, to ma być dla psa bezpieczne miejsce, gdzie będzie miał swoje posłanie/kocyk i gdzie położy się spać. polecane dla psów niszczycieli |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
Gocha2606


Pomogła: 2 razy Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 30-12-2011, 13:55
|
|
|
Treser bierze 100 zł, a jaki jest koszt zniszczeń, których już dokonała i tfutfu! pewnie jeszcze dokona psica?
Zawsze mnie to zastanawia - psuje się samochód, nie wahamy się udać do mechanika, psuje się pralka - wzywamy speca, który ją naprawi, psuje się komputer czy TV- pędzimy do serwisu i nie żal nam tych kilkuset złotych... a jak "psuje się" pies to nie mamy pieniędzy na specjalistę, który pomoże nam go naprawić...
Kennel klatka - jak najbardziej pomoże przy prawidłowo przeprowadzonym treningu klatkowym.
Plus - solidny, męczący spacer przed zostawieniem suczki samej, zakończony wyciszeniem np. powolnym powrotem do domu z możliwością węszenia.
Zmęczenie psa fizyczne ale też psychiczne.
Trening z wychodzeniem na kilka-kilkanaście minut bez psa.
Trening z czasem dla psa i czasem bez psa.
Trzeba też się zastanowić czy suka nie dostaje zbyt kalorycznego jedzenia rano, którego nie jest w stanie "spalić" i roznosi ją energia.
Można poprosić kogoś, żeby wpadał do Was w ciągu dnia i wyprowadzał i wymęczył suczkę.
Tu pisałam ogólne rady co zwykle działa na psy które demolują pod nieobecność właścicieli:
http://www.fundacjagolden...cyjny,2974.html
A tu masz filmik z pracą z psem - demolką:
http://www.veoh.com/watch/v908690kdwhqTPW/imotd
i artykuł jak nauczyć psa zostawania samemu:
http://www.azorres.pl/index.php?sec=69 |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 30-12-2011, 13:58
|
|
|
Gocha2606, ma absolutna racje |
_________________
 |
|
|
|
 |
Baszka
Buś...pamietam

Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
|
Wysłany: 30-12-2011, 17:14
|
|
|
Rawa, I przede wszystkim potrzebny ci czas dla wychowania Neli ...bo o czym wspomniała Gocha nie 'zrobi się samo'
Cóż, przypominam sobie że przy 7-miesięcznym labku to dopiero początki takiego zachowania...ale też najlepszy czas na naukę dla niej. Jak teraz poświęcisz jej dużo czasu i będziesz konsekwentna..... to za dwa lata będziesz miała super słuchanego psiaka
Wierz mi , że warto |
|
|
|
 |
Rawa

Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
03.06.2011
Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 14 Skąd: Opole
|
Wysłany: 30-12-2011, 18:45
|
|
|
dziękuję za odzew,skrupulatnie postaram się zastosować
Baszka,za dwa lata to ja oszaleję jakoś całkiem nierealna jest dla mnie wizja okiełznanego labka
szukam jakiejś literatury w tym temacie,może coś Wam wiadomo?
pozdrawiam Magda |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 30-12-2011, 19:38
|
|
|
| Piesek sie szybciej uczy niz 2 lata....moj jak mial 3 miesiace to juz duzo umial...wystarczy cierpliwosc po 10 min 2-3 razy dziennie z nagrodami i pies szybko łapie. Tylko trzeba dbac o to by mu sie nie znudzilo. |
_________________
 |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 30-12-2011, 19:51
|
|
|
Maleńka, nie chodzi o to ile umiał, chyba nie zrozumiałaś. Zazwyczaj psy w wieku 2-3 lat się uspokajają
Uczyć psiaka można zawsze i na pewno się to opłaci Ale jest jeszcze coś takiego jak dojrzewanie i okres buntu przez co trzeba przejść i zapewne właśnie w wieku 3 lat powinno już być dobrze Choć na pewno jest to też sprawa indywidualna. |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
Maleńka
Agata


Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
|
Wysłany: 30-12-2011, 20:36
|
|
|
| A to wiem ze labka do 2go roku zycia gtrzeba trzymac krotko a potem sie uspakaja;] |
_________________
 |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 30-12-2011, 20:38
|
|
|
nie trzeba trzymać krótko, trzeba wyznaczyć zasady i uczyć posłuszeństwa |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
ukasz


Mój labrador: Biszkopt
Pies urodził się:
07.07.2011
Wiek: 42 Dołączył: 20 Gru 2011 Posty: 37 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 31-12-2011, 11:18
|
|
|
Powiem tak.
Jeśli pies musi 8 godzin spędzać samemu w domu to dla mnie jest to znak, że decyzja o jego zakupie była błędna. Myślę, że poświęceasz swojej suczce zbyt mało czasu. |
|
|
|
 |
|
|