Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 03-12-2012, 15:14 Re: Labrador.
Kesera427 napisał/a:
Wiec proszę mi to jakos przetłumaczyć,zebym nie przejmował sie tak bardzo pieskiem.
Bo teren ma duzo ma gdzie biegac,ale boje sie ze jest osamotniony,zanudzony i jest mu zimno oraz ciekawe co moze na polu robić.Proszę o wytłumaczenie.
Przeciwnie, dobrze, że się przejmujesz. Labrador kocha bycie z człowiekiem. Duże pole - super, ale z człowiekiem. Super zabawki? Extra, ale w zabawie człowiekiem. Epicko długie spacery? Bajka, ale z człowiekiem.
Ile piesek ma?
Mnie też nie ma w domu po 7-8 godzin, ale Bianka ma co najmniej dwa porządne spacery na dzień (ze mną wychodzi popołudniu na 30-40 minut, spotyka się z innymi psami, czy aportuje). Ma też dostęp do ogrodu, ale nie stale - wypuszczam ją na dwór, gdy wracam do domku. Biega sobie jakieś 15 minut, po czym wracamy do domu. Staram się godzinę dziennie poświęcić na ćwiczenia z klikerem. A oprócz tego... dużo zabawy zabawkami, mizianie, które wcale nie wymaga nie wiem jakiej dostępności. Np. siedzę przy biurku, coś robię, piszę, czytam, pies przynosi zabawkę, rzucam itd.
Pomogła: 5 razy Wiek: 36 Dołączyła: 11 Sie 2011 Posty: 2161 Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 03-12-2012, 16:20
Kesera427, Kabek to taki pies ktory wrecz czerpie energie z kontaktu z czlowiekiem, on musi go miec bo inaczej dostaje w leb, nienawidzi samotnosci,szczegolnie gdy musi zajac sie sam soba na dworze..
Kesera427, Kabek to taki pies ktory wrecz czerpie energie z kontaktu z czlowiekiem, on musi go miec bo inaczej dostaje w leb, nienawidzi samotnosci,szczegolnie gdy musi zajac sie sam soba na dworze..
a nie wspomniałem mam jeszcze 2 inne dodatkow epsy nierasowe ale one to tylko spią,wiec to nie pomaga,,ale w soboty poswiecam mu 2 h nawet i w niedziele tez,ale w tygodniu niestety masakra....
[ Dodano: 03-12-2012, 16:27 ]
cainees napisał/a:
Czy on w ogóle ma jakieś spacery oprócz tego 10-minutowego po południu?
W soboty to tak 50 minut spacerow i w niedziele ale tylko w te dwa dni,ale mysle ze na tym duzym terenie wybiega sie...
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 03-12-2012, 16:29
Kesera427 napisał/a:
ale w soboty poswiecam mu 2 h nawet i w niedziele tez,ale w tygodniu niestety masakra....
To za mało. Jak napisała Maleńka, one 'czerpią energię' z kontaktu człowiekiem. Mało kto z nas ma możliwość spędzać z psem tyle czasu, ile by chciał, ale należy nad tym pracować. Każdy ma swoje życie, pracuje, studiuje, ale 2 godziny z psem na sobotę i niedzielę to jakieś nieporozumienie. Tu nie chodzi o ciągłe bawienie się i niewiadomo ile poświęcania uwagi - tu chodzi o to, żeby razem być. Przytulać się, spać, miziać, chodzić na spacery... Moja włazi za mną do łazienki, jak gotuje obiad, to leży pod stołem, jak jem - ona też je. Jak się uczę, wykłada się kołami do góry i leży.
Moja włazi za mną do łazienki, jak gotuje obiad, to leży pod stołem, jak jem - ona też je. Jak się uczę, wykłada się kołami do góry i leży.
u nas to samo. Faduś jest jak mój cień.
Tak, dla psa ważne jest to, by jak najwięcej czasu spędzać z człowiekiem. Nie znajdziesz nigdzie drugiego takiego przyjaciela.
_________________ "Pies jest symbolem bezinteresownej miłości, bezgranicznego oddania. Rozprasza samotność i pozwala zapomnieć o rozpędzonym świecie, jest częścią natury, czułością i śmiechem..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum