Mój labrador: Mila
Suczka urodziła się:
03.06.2016
Dołączył: 14 Sie 2016 Posty: 30 Skąd: Opole
Wysłany: 05-11-2016, 20:37
Myslalem, ze w momencie kiedy juz zaczyna sie na mnie rzucac nie powinienem jej nagradzac smaczkami za to. Bralem to pod uwage i jestem pewny ze by to poskutkowalo, odwrocic jej uwage smaczkiem. Ale wlasnie balem sie, ze jak wyciagne smaczka w momencie kiedy mnie gryzie to jej to utkwi w pamieci. Gryze - smaczek.
Masz racje ze moge za kazdym razem wyciagac smaczka przed klatka schodowa i nie bedzie problemu, ale czy nie uzaleznie jej od tego ? Ze potem gdy dorosnie nie wejdzie mi do domu bez smakolyka ? To moj pierwszy pies i nie do konca wiem jak postepowac w niektorych sytuacjach. Jezeli mowisz mi, ze powinienem odwracac jej uwage przed klatka smakolykami zeby wchodzila bez gryzienia to tak bede robil. Wkoncu masz wieksze doswiadczenie, Kora to Twoj trzeci pies o ile dobrze doczytalem.
adresprzema [Usunięty]
Wysłany: 05-11-2016, 20:52
aroo napisał/a:
Myslalem, ze w momencie kiedy juz zaczyna sie na mnie rzucac nie powinienem jej nagradzac smaczkami za to.
Masz rację. Zanim zaczyna się na Ciebie rzucać! W przeciwnym razie nagrodzisz jej agresję.
aroo napisał/a:
Masz racje ze moge za kazdym razem wyciagac smaczka przed klatka schodowa i nie bedzie problemu, ale czy nie uzaleznie jej od tego ?
Pisałem już w tym temacie jak nauczyć komendy puść. Zasada jest taka sama przy nauce wszystkich komend. Smakołyki na początek, Jeżeli pies w podstawowym stopniu opanuje komendę, nagrodą może być pomizianie, czy chwila zabawy.
aroo napisał/a:
Jezeli mowisz mi, ze powinienem odwracac jej uwage przed klatka smakolykami zeby wchodzila bez gryzienia to tak bede robil.
Nie tylko przed wejściem do klatki, ale natychmiast po wejściu również, zanim zacznie na Tobie wyładowywać frustrację. Równie dobrze przy wchodzeniu po schodach możesz rzucać jej zabawkę, Generalnie chodzi o to, żebyś niepożądane zachowanie suni zamienił na takie jakiego oczekujesz, za pomocą metod i narzędzi atrakcyjnych z psiego punktu widzenia.
aroo napisał/a:
Kora to Twoj trzeci pies o ile dobrze doczytalem.
Czwarty. Przeoczyłeś wzmiankę o mieszańcu w typie wilczarza.
Mój labrador: Mila
Suczka urodziła się:
03.06.2016
Dołączył: 14 Sie 2016 Posty: 30 Skąd: Opole
Wysłany: 06-11-2016, 08:52
To jednak nie wszystkie problemy. Sytuacja z przed 20 minut. Idziemy do parku na codzienny poranny spacer. Po drodze mija psa starszego z ktorym sie przywitala, obwochala i poszlismy w swoje strony. Mijalismy sie z tym psem on wracal my szlismy na spacer. Gdy juz wracalismy ze spaceru jakies 25 metrow od nas stal ten pies ze swoim wlascicielem i obok nich byl drugi pies z wlascicielem, jacys znajomi. To bylo 20 metrow od nas, calkiem inna sciezka spacerowa, ta widzi te psy i ciagnie do nich. Ja ide w nasza strone chodnikiem i nie pozwalam jej isc do tych psow. W odwecie ta zaczela na mnie skakac, gryzc smycz no i oczywiscie mnie. Nogi, spodnie, rece, warczala i gryzla. Co jest z tym psem nie tak? (albo ze mna) gdy tylko sie jej sprzeciwiam i na cos nie pozwalam ta reaguje agresją... 5 miesieczne szczenie ??
adresprzema [Usunięty]
Wysłany: 06-11-2016, 11:21
Cytat:
W odwecie ta zaczela na mnie skakac, gryzc smycz no i oczywiscie mnie. Nogi, spodnie, rece, warczala i gryzla. Co jest z tym psem nie tak? (albo ze mna) gdy tylko sie jej sprzeciwiam i na cos nie pozwalam ta reaguje agresją... 5 miesieczne szczenie ??
Pies zachowuje się tak jak mu na to pozwalamy.
Przedstawiciele szkoły "bezstresowego" wychowania psa pewnie powiedzieli by Ci, że "pies powtarza zachowania jakie w przeszłości były nagradzane". I pewnie dodali by, że należy takie zachowania ignorować, ewentualnie odwracać psią uwagę.
Ja już raz Tobie pisałem, co robi suka ze szczeniakiem, który zbyt wiele sobie pozwala.
I co zrobił bym ja w takiej sytuacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum