Mój labrador: Kaja
Suczka urodziła się:
04/09/2007
Wiek: 79 Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 351 Skąd: Lublin
Wysłany: 06-02-2009, 14:40
figa1 napisał/a:
Uważam że w większości sytuacji z prawem lepiej zacząć uśmiechem i zawsze znajdzie się jakieś ugodowe porozumienie Ale to jest tylko moje zdanie
I tu się z Tobą całkowicie zgadzam.
Strażnicy (nie tylko leśni) są ludźmi takimi jak my i wolą nie przesadzać z karami, zwłaszcza gdy przepis jest kontrowersyjny..
No może być jednego takiego znam z opowiadań to nawet własnej żonie ponoć wlepił mandat po wcześniejszej wspólnej bibce w piwialni wyszedł szybciej i złapał ją na rowerze
mam pytanie...
ostatnio byłam w pobliskim lesie i zastanawiałam sie czy moge spuścicc Rubena ze smyczy czy nie, bo w sciółce moze znalesc wiele szkodliwych rzeczy do zjedzenia itp.
a z nim tak jest ze jak cos do jedzenia znajdzie to zaraz ucieka i nie reaguje na mojje wołanie jak jest u was?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum