Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój pies ciągle domaga się uwagi gości gdy u nas są
Autor Wiadomość
Baszka
[Usunięty]

Wysłany: 09-04-2009, 19:16   

effcyk napisał/a:
j mój tata w stosunku do zwierząt jest stanowczy

to jest PODSTAWĄ nauki psa. -Bez względu na okoliczności (zmiana trasy),pies MA Cię słuchać :doubt: .Naucz go tego w warunkach domowych (ogródkowych),a potem ćwicz "na ulicy" :)

[ Dodano: Czw 09 Kwi, 2009 ]
Szyszunia napisał/a:
Znajoma mi powiedziała, że to być może "okres buntu nastolatka" i powinno mu przejść.
Dodam, że TŻ nie ma z nim takiego problemu, jaego bardziej słucha

po prostu pies dojrzewa i "sprawdza" na co mu Pańciowie pozwolą :) ...widać TŻ,jest bardziej stanowczy od Pańci :< :)
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 09-04-2009, 19:48   

effcyk, no tak czytam i czytam i jak bym o Elmie czytała.
On też czasem ma takie odchyły.
Nestor pewnie złapał ludzką kupe i za to ją zjadł, Elmo też lubi posmakować :(
I Elmo tak samo potrafi się zagapić jak ida jacyś ludziei wtedy może się wpatrywać godzine, ale zawsze działa pokazanie smaczka i już po problemie.
A z psami to też tragedia jak idzmiemy na smyczy i zobaczy jakies psy to od razu by polecial ale ja zawsze go uspojam jak zauważe, że ida inne psy mówie siad i nie wolno jak widze ze dryga zeby podleciec do nich to znowu mowie nie wolno i głaszcze go. Wtedy on się tylko na nich gapi ani niedrgne i znowu staram sie odwrucic jego uwage smaczkiem, noale to tylko na smyczy działa.
I Elmo też sie bardziej słucha mojego taty bo on jest konsekwentny,
Dla Elma na pierwszym miejscu mój tata, potem jestem ja na szczęście, a potem jest Elmo a za nim reszta rodziny, czylipozycja Elma w stadzie to 3 reszte rodziny on ma gleboko gdzies.
Dobrze, że ja jestem wyżej w hierwrchi od niego haha
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 09-04-2009, 20:48   

Baszka,dzieki :) napewno z rady skorzystam i juz jutro zabieram sie do działania zaradna, mówi sie że labek to pies wszystkich ludzi a jednak wybiera sobie "Pana" którego sie słucha z tego co widac ;]
_________________
 
 
Baszka
[Usunięty]

Wysłany: 09-04-2009, 21:19   

zaradna napisał/a:
Dla Elma na pierwszym miejscu mój tata, potem jestem ja na szczęście, a potem jest Elmo a za nim reszta rodziny,

na pierwszym miejscu,dla każdego psiaka,zawsze będzie ten kogo ON słucha,jak TY go nauczysz posłuszeństwa, i będziesz konsekwentna,( nie ulegaj tym proszącym ślicznym ślepkom :-P ) to TY będziesz na 1-szym miejscu :)
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-04-2009, 09:38   

Szyszunia, co to tego cofania w rozwoju to odnoszę takie samo wrażenie co do zary..kiedyś była bardziej posłuszna..a teraz czasami jak widzi psa to mogę ją wołać i wołać a ona nic :( nie zawszę tak jest ale zdarza się coraz częściej.. dobrze ,że działa sposób ucieczki albo chowania się wtedy od razu do mnie wraca...ale tak samo jak coś żle zrobi.. gdzie tam ja mogę krzyknąć a ją i tak nic nie rusza.. co do tych psów to czuję respekt do małych bo kiedyś ją york zaatakował jak była malutka.. a tak to lata do wszystkich.. i choć miała już nie raz sytuacje ,że ją jakiś oszczekał i kły pokazał to ona dalej dawaj... eh
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
natusia 


Mój labrador: Mira, Carrie
Suczka urodziła się:
1 listropa 2008 i 29 marca 2006

Wiek: 34
Dołączyła: 15 Sty 2009
Posty: 92
Skąd: Wa-wa/Konstancin
Wysłany: 11-04-2009, 14:01   

moje psy się tylko mnie słuchają bo jestem stanowcza w stosunku do nich a skolei moi dziadkowie to sie z nimi pieszcza i psy nie traktują ich poważnie
 
 
Jagusia 
Aga i jej sfora



Mój labrador: Sara
Suczka urodziła się:
w maju 2003 r.

Wiek: 48
Dołączyła: 02 Lut 2009
Posty: 1774
Skąd: skierniewice
Wysłany: 13-04-2009, 20:36   

gwiazdka napisał/a:
co to tego cofania w rozwoju
no to wlaśnie znalazłam wytlumaczenie dla zachować Sary. Kiedyś jeździla na wystawy, musiala przecież znac chocaiaz podstawowe komendy... U nas tak jakby ogluchla, ani noga, ani rownaj, ani siad, a jak psa innego zobaczy to wstepuje w nia istny diabel...
_________________
Ratując jednego psa, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-04-2009, 20:57   

Myślę że to nie cofanie ,tylko brak utrwalania nauczonych komend.Hermiona ma ciagle trąbione :stój,noga,równaj,ulica.......itd.
Fiona , mimo że zna wszystkie te polecenia i ,przeważnie, je wykonuje , chodzi na smyczy bo jeszcze jej nie ufam .Jedynym wyjątkiem jest powrót z zoologika , gdy niesie do domu swoje , ukochane, ucho wędzone.Wtedy wiem że będzie szła ślicznie przy nodze i jej jedynym celem jest powrót do domu by w ciszy , na posłaniu ,delektować się uchem. :greedy:
_________________

 
 
 
Huberto 



Mój labrador: Gordon
Pies urodził się:
29.10.2008r

Wiek: 35
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1053
Skąd: Wągrowiec, Poznań
Wysłany: 13-04-2009, 21:50   

1. Wydaje mi się że zmiana na szelki za dużej zmiany nie przyniesie.
2. Takie a nie inne zachowanie mogło być spowodowane właśnie przez to że zmieniłaś mu trasę jaką zawsze chodzicie. Pies a szczególnie ta rasa zapamiętuje dokładnie swoją trasę jaką pokonuje podczas spaceru, a jak już mu zmienisz choć nie skręcisz w tą uliczkę co trzeba to już się boczy i jest zły- takie zachowanie zauważyłem u mojego Gordona.
3. Niestety z tym punktem mam bardzo podobną sytuację także się obawiam, ze kiedyś może podejść do takiego bludoga i może być nie wesoło, ale miejmy nadzieję, że z czasem bedzie się to zmieniało. Pozdrawiam
_________________

Ostatnio zmieniony przez Huberto 13-04-2009, 22:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13-04-2009, 21:54   

Ja Mojej często powtarzam komendy i nic..czasami zaskoczy czasami nie.. staję się coraz bardziej nie posłuszna .. tak samo teraz z nia przed chwilą byłam na spacerze.. spuściłam ją za smyczy.. i przyszedł inny pies.. no to wołam zara do nogi.. zara wracaj.. chodz tu..a ona nic.. stoi i się gapi w tego psa.. wołam dalej ona nic... no i co się stało.. pies podbiegł i chciał ją ugryzc.. na szczęście nic się nie stało..
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
Huberto 



Mój labrador: Gordon
Pies urodził się:
29.10.2008r

Wiek: 35
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1053
Skąd: Wągrowiec, Poznań
Wysłany: 13-04-2009, 21:57   

uuu na całe szczęście, że nic się nie stało, a jakiej rasy był tamten pies?
_________________

 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 13-04-2009, 21:58   

Huberto, szelki troszke pomogly pies sie nie dusi i jakby mniej odczuwam ciągniecie , co do trasy - tą co idziemy jest "pusta" tj zadnych psów, wyjde tylko na taką gdzie są psy to on zachowuje sie jakby psa nie widział mimo tego że spotyka sie z amstaffem i labradorką na zabawy , a po ten 3 punkt mnie sie wydaję że to minie tylko wtedy (tj to zaufanie wszystkich psów) jak faktycznie dostanie "manto" od jakiegoś psa, czego bardzo bym nie chciała :<
_________________
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-04-2009, 22:01   

gwiazdka, Zara to jeszcze podlotek , musisz wziąść to pod uwagę .Świat wokół niej jest pełen ciekawych zjawisk , czasami ciekawszych niż jej pani.Hermiona zanim wydoroślała /około2,5roku/była typowym ADHD.Myślałam że nigdy nie zmądrzeje , język mi kołkiem stawał od ciągłego gadania .Fiona szybciej dorośleje ale wydaje mi się że to przykład starszej suki.Mimo to , często jej się zdarza udać głuchą na moje gadanie. :brick:
_________________

 
 
 
Huberto 



Mój labrador: Gordon
Pies urodził się:
29.10.2008r

Wiek: 35
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1053
Skąd: Wągrowiec, Poznań
Wysłany: 13-04-2009, 22:07   

Ja wiem, że jak piesek ma szelki to się nie dusi. To w takim razie musiał być to jakiś impuls z jego strony. Z czasem powinno się wszystko uspokoić i piesek będzie więcej słuchał
_________________

 
 
effcyk 



Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2487
Skąd: z nikąd
Wysłany: 13-04-2009, 22:19   

Huberto, hehe mam nadzieje że zmądrzeje kiedys :-P bo narazie mało kiedy się mnie słucha ;] co już jest męczące heh ale nic tresuje go tj ucze do skutku
_________________
 
 
Jagusia 
Aga i jej sfora



Mój labrador: Sara
Suczka urodziła się:
w maju 2003 r.

Wiek: 48
Dołączyła: 02 Lut 2009
Posty: 1774
Skąd: skierniewice
Wysłany: 13-04-2009, 22:39   

aganica, trudno powiedzieć. Komendy ma powtażane na każdym spacerze podobnie jak Enzik. No i znim jest ocraz lepiej a z nia coraz gorzej. Kuiłam obroże zaciskową, żeby jej trochę przypomnieć, ale to niwiele daje. Jak chce chodzi jak aniołek, jak nie to i z kilem nie wygrasz...
_________________
Ratując jednego psa, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
 
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 13-04-2009, 22:44   

effcyk, U mnie kiedyś Elmo dostał manto od innego psa takie lekkie to juz jest ostrożniejszy troche
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
Aneti
[Usunięty]

Wysłany: 16-10-2009, 14:41   

własnie a jak u was wyglądają spacery w deszczu?
moja Hepi jest chyba wygodna i doowa bo jak widzi że deszcz pada robi co trzeba i myk na klatke :)
ja staram sie ją przeciagnąć troszkę po dworze, żeby w odmu tak nie brykała (bo wiadomo gdzieś woja energię musi rozładować) ale w deszczu opornie mi to idzie :)
a myślałam że labki lubią być mokre :)
 
 
Huberto 



Mój labrador: Gordon
Pies urodził się:
29.10.2008r

Wiek: 35
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1053
Skąd: Wągrowiec, Poznań
Wysłany: 16-10-2009, 15:34   

Mój jak widzi że deszcz pada to zawsze przyjdzie mnie po prosić,aby z nim wyszedł na dwór a ja zawsze się godzę :D Zawsze chwilę połazi na smyczy a później jak zobaczę że jest spokój to go spuszczam i zaczyna się ADHD :D tylko patrzy gdzie kałuża lub jakieś błoto i wariuje a jak wracamy to aż z nim strach iść :D taki "czysty" :D
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź