Drago w nocy przeszedł jakiś atak. Nie wiem co to było. Obudziło mnie drapanie pazurami o podłogę.... Zastałam Dragulca zesztywniałego, próbującego wbić pazury w cokolwiek, leżał w kałuży moczu. Z pyszczka wyciekała mu ślina. Musieliśmy go mocno trzumać. Potem zaczął się cały trząść i dyszeć- jakby chciał połknąć powietrze. Trwało to wszystko około 5 minut. Po tym wszystkim leżał jak kłoda nie mogąc się ruszyć, merdał tylko ogonem. Teraz wstał jakby nigdy nic, zjadł śniadanie i funkcjonuje normalnie. Czy ktoś z was miał podobny przypadek? Co to mogło być? Atak epilepsji?
Może być to atak epilepsji. U mojego poprzedniego psa ataki wyglądały podobnie. Trzeba obserwować psa, najlepiej jakby udało się nagrać taki atak i pokazać nagranie weterynarzowi.
Trzeba do lekarza iść z psem i pewnie zaleceniem będzie obserwacja.
W przypadku powtarzania się ataków na pewno zostanie wdrożone leczenie farmakologiczne.
Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14
Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13
Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 03 Mar 2014 Posty: 1665 Skąd: śląsk
Wysłany: 16-02-2015, 12:09
Mi też to wygląda z opisu na atak padaczki.
Jutro Drago jedzie na badania na 15. U niego to nie takie proste- trzeba wykluczyć kilka przyczyn które mogły dać w efekcie atak. M.in. wątroba- on miał z pięć narkoz w ciągu 2,5 miesiąca. Trzeba go pobadać. Ponoć jest chudy, sierść matowa, słaby od ostatniej operacji...To nie zdrowy pies, który dostał atak padaczki tylko pies który mega dużo przeszedł Martwię się, że ten atak to nie tylko padaczka sama w sobie tylko może być spowodowana inną chorobą...
No nic jutro się dowiemy więcej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum