Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: tenshii
17-06-2013, 20:57
Weterynarz: młody niedoświadoczny ale świeżo po studiach VS stary wyga
Autor Wiadomość
04drawde
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2013, 11:59   

Masz rację Weroniko,dobry weterynarz to dorosły albo bardzo dorosły weterynarz,a młodzi niech się przy nich uczą,a nie łapią się np. za operacje,na nich tez przyjdzie czas.
Mojej Lunie młodzieniec podawał w grzbiet antybiotyki, że potem starszy doświadczony wet,musiał operacyjnie usuwać jej guz.Pisałam już o tym w poprzednich postach,gdyby ktoś mia zastrzeżenie że post jest chaotyczny i niezrozumiały.
 
 
m_kola 



Mój labrador: Kano
Pies urodził się:
15.05.2013

Dołączył: 18 Cze 2013
Posty: 17
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 18-06-2013, 12:01   

Weronika_S napisał/a:
...Niestety teraz te choroby mutują,dają inne niż książkowe objawy, wracają choroby które znają tylko z książek bo teoretycznie nie powinno ich już być...

To działa również w drugą stronę. W książkach, które są praktycznie co rok aktualizowane, młodzi lekarze (czy to weterynarze czy "ludzcy") mają aktualne informacje, starzy "wyjadacze" mają doświadczenie ale często (bez generalizowania) nie aktualizują swojej wiedzy.
To trochę jak ze "zwykłym" lekarzem, młody szuka, bada i docieka a "stary" poda antybiotyk bo to dobre "na wszystko".
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 18-06-2013, 12:05   

Weronika_S napisał/a:
Kesja, nie rozumiem,co to są dawne metody?

Może bardziej teorie. Weterynarz u którego byłam tylko raz z Ajrą, bo naszej wetki (swoją drogą młodej, około 30) nie było, stwierdził zapytany o sterylizację że suczka musi być chociaż raz w ciąży :-o No sorry ale do takiego weterynarza to już więcej nie zawitam - tym bardziej że wiedział, że Ajra nie jest rodowodowa. Dlatego nie oceniam po wieku. Młoda panie weterynarz potrafi wyjaśnić mi odpowiedź na każde pytanie wyczerpująco, więc nie mam potrzeby szukać innego weta. Może jak by coś poważnego działo się z Ajrą (na razie na szczęście właściwie to okaz zdrowia), to szukałabym opinii u kilku weterynarzy. Ale na pewno dla mnie starszy weterynarz nie oznacza od razu lepszego.

[ Dodano: 18-06-2013, 12:06 ]
m_kola napisał/a:
starzy "wyjadacze" mają doświadczenie ale często (bez generalizowania) nie aktualizują swojej wiedzy.

O właśnie.
 
 
04drawde
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2013, 12:07   

Chociaż "tajemnicze rączki",próbują za wszelką cenę kasować moje posty,to jeszcze raz piszę że w pełni popieram Weroniko Twoje zdanie na temat młodych weterynarzy.Lunie zastrzyki podawał w kark młodzieniec i zrobił jej się taki guz,że go w innej klinice musiał usuwać operacyjnie starszy doświadczony weterynarz.Młodzi niech się uczą od starszych i czekają na swoją kolej! ;*
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-06-2013, 12:08   

04drawde napisał/a:
Chociaż "tajemnicze rączki",próbują za wszelką cenę kasować moje posty

tajemnicze rączki kasują Twoje posty nie na temat, o czym napisałam w uzasadnieniu skasowania posta
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
04drawde
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2013, 12:09   

Sorry,jednak post się pojawił! :confused:
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 18-06-2013, 12:11   

04drawde, po co piszesz drugi raz to samo? :-o Moderator może usunąć każdy twój post jeśli jest nie na temat, a tutaj wypowiadasz się na temat więc ja nie wiem o co chodzi :-P
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-06-2013, 12:25   

Kesja, no to z całym szacunkiem,ale nie byłaś u weta ale jakiegoś felczera. Ja mówię o normalnych wetach.A poza tym mam wrażenie,że chyba za bardzo osobiście odbierasz tą dyskusję,ja Ci nie każę zmieniać weta, chodź tam gdzie Ci pasuje, zresztą podejrzewam,że to raczej Twoi rodzice o tym decydują.A poza tym
Kesja napisał/a:
Ale na pewno dla mnie starszy weterynarz nie oznacza od razu lepszego.
to działa w dwie strony- gorszego też nie.
m_kola napisał/a:
starzy "wyjadacze" mają doświadczenie ale często (bez generalizowania) nie aktualizują swojej wiedzy.

a czy pracując cały czas nie aktualizuje się wiedzy na bieżąco? Wydaje mi się,że w większości zawodów trzeba się dokształcać,a już w medycynie,farmacji czy prawie to już się nawet o tym nie dyskutuje.
Ostatnio zmieniony przez Weronika_S 18-06-2013, 12:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 18-06-2013, 12:25   

Ja uważam, że wiek weta ma znaczenie drugorzędne. Ważny jest "ciągły głód wiedzy", zapał i chęć niesienia pomocy zwierzakom :)
_________________
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-06-2013, 12:27   

Monisiaczek, to chyba najważniejsze w tym zawodzie :) ale doświadczenie,nie rutyna! też się bardzo liczy :-P
 
 
m_kola 



Mój labrador: Kano
Pies urodził się:
15.05.2013

Dołączył: 18 Cze 2013
Posty: 17
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 18-06-2013, 12:44   

Weronika_S napisał/a:
...
a czy pracując cały czas nie aktualizuje się wiedzy na bieżąco? Wydaje mi się,że w większości zawodów trzeba się dokształcać,a już w medycynie,farmacji czy prawie to już się nawet o tym nie dyskutuje.


Masz rację, że trzeba... tylko nie każdy to robi i możecie mi wierzyć jako, że jestem mocno związany ze środowiskiem lekarskim (nie weterynaryjnym) :)
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-06-2013, 12:47   

ja z kolei z prawniczym i jak ktoś się nie dokształca to po prostu ginie zawodowo i chcę wierzyć,że w innych też tak jest i nie masz racji :-P
 
 
m_kola 



Mój labrador: Kano
Pies urodził się:
15.05.2013

Dołączył: 18 Cze 2013
Posty: 17
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 18-06-2013, 12:51   

Jeśli będziesz spokojniejsza to możemy przyjąć wersję, że tak jest i koniec ;)
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-06-2013, 12:54   

m_kola, dzięki,będę :) zwłaszcza jeśli sama będę musiała się wybrać do lekarza ;) bo psa mam pod dobrą opieką :D
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 18-06-2013, 13:38   

Weronika_S napisał/a:
ja Ci nie każę zmieniać weta

Przecież ja o tym wiem, ja Ci też nie każę zmienić twojego. To jest dyskusja, w której mamy prawo wyrazić swoje zdanie, a każdy i tak zrobi jak będzie chciał
Weronika_S napisał/a:
to działa w dwie strony- gorszego też nie.

Wszystko można byłoby tak tłumaczyć ;-) dlatego trzeba wybierać weterynarza takiego który będzie się znał na tym co robi, a nie kierować się tylko jego wiekiem :)

Weronika_S napisał/a:
zresztą podejrzewam,że to raczej Twoi rodzice o tym decydują.

Tu akurat nie masz racji, bo moi rodzice poszliby tam gdzie najbliżej i ślepo słuchaliby kitu jaki im ktoś wciska żeby tylko zarobić :-P No ale nieważne :-P
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-06-2013, 13:43   

Oczywiste jest, że zdrowie naszych psiaków chcemy oddawać w najlepsze ręce. Ale to, że ktoś pracuje 30 lat jako weterynarz nie oznacza, że jest lepszy od tego który pracuje np 5 lat.
Znam podeszłego wiekiem weterynarza do którego nawet na zwykłe szczepienie bym nie poszła. Ostatnio miałam sytuację z młodą weterynarz na którą też już nie chcę napotkać. Ciężko uogólniać, a takie szufladkowanie jest po prostu nie fair.
 
 
04drawde
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2013, 14:18   

Kesja nie wiem ale chyba nie zauważyłaś że przeprosiłam za zarzut skasowania posta?Cały czas się zastanawiam skąd się bierze ta ignorancja, nie czyta się dokładnie postów a potem stawia się niesłuszne zarzuty,za które później już nikt nie przeprasza?
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 18-06-2013, 14:37   

04drawde, twój post pojawił się w trakcie kiedy ja pisałam swój, więc PRZEPRASZAM, skoro tak ci na tym zależy :-P ale po prostu przeczytałam twój post dopiero po wstawieniu swojego.
04drawde napisał/a:
stawia się niesłuszne zarzuty

Przepraszam ale czy ja ci tu jakiś zarzut postawiłam? :-o
 
 
04drawde
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2013, 15:27   

Kesja zabrzmiało to jak zarzut,ale było,minęło!

[ Dodano: 18-06-2013, 15:32 ]
A teraz troche na wesoło,Twoja Ajra wygląda identycznie jak Luna,która w tej chwili walczy ze mną ,która bardziej wepcha się pod wentylator.U nas upał że ho,ho!
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 18-06-2013, 15:58   

04drawde napisał/a:
Mojej Lunie młodzieniec podawał w grzbiet antybiotyki, że potem starszy doświadczony wet,musiał operacyjnie usuwać jej guz.

No to akurat znam psa,któremu starszy wet z doświadczeniem tak zrobił szczepienie,ze wyskoczył guz i zrobiła się zmiana w tym miejscu to potem przepisał na to maść(nie wiedział lub nie poinformował,a kolezanka wierzac wetowi nie przeczytała ulotki przed posmarowaniem,że maść ta wyżera skóre i zrobiła się dziura,która potem trzebabyło znów leczyć u innego weta naszczęście.
Mojemu psu starsza wetka z doświadczeniem podała steryd na dolegliwości bólowe w okolucy brzucha i załatwiła mi bieganie po nocnej pomocy,bo nie dość że psu nie pomogło to inny wet nie mógł mu podać nic p/bólowego przez ten steryd.
Teraz chodzimy do dwóch młodych,ale za to fajnych wetek i jesteśmy zadowoleni.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź