Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyszedł z obroży
Autor Wiadomość
Ola 
Akwarelka



Mój labrador: Holly Sarracenia
Suczka urodziła się:
31 lipca 2007

Pomogła: 1 raz
Wiek: 49
Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 870
Skąd: Gdynia
Wysłany: 17-10-2008, 09:47   

U nas ten problem był dopóki głowa Holly nie zrobiła sie proporcjonalna do tułowia, i przez ten czas używałam obroży zaciskowej z ROGZ ale teraz jeż nie ma problemu i wróciłyśmy do zwykłych. I bardzo mnie to cieszy bo mi Holly własnie kiedyś uciekła z zaciskowej - ja źle złapałam i hop już jej nie było.

PS. nie wiem czy ta obroża którą mamy to zaciskowa czy półzaciskowa ale mamy taką;-)

http://www.pelna-miska.pl...duct&prod_id=14
_________________


 
 
 
gusia1972 
Agnieszka



Mój labrador: Kala
Suczka urodziła się:
28.05.2007

Mój labrador: Viva - NSDTR
Suczka urodziła się:
13.07.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 53
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 4198
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17-10-2008, 09:56   

ja używam zacisków rogza i zwykłej rogza i z nich Kala mi nie wyłazi nawet jak "osiołka" zrobi
z szekel potrafiła mi wyjść :( i z takiej zwykłaj cieńszej obroży :(
_________________
 
 
Salerno 



Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 2476
Skąd: Toruń
Wysłany: 17-10-2008, 16:21   

Nie wiem jak jest u innych psów, napisałam na podstawie swojego i cięzko jest mi to sobie wyobrazić w innej sytuacji.
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 17-10-2008, 18:21   

Zanim miałam Borę, wyprowadzałam na spacery ast'a mojego chłopaka. Te psy mają łby takie jak karczycha, obroża nie miała na czym się zatrzymać... Wolf chodził w obroży zaciskowej, bo z innych wychodził, a że jest psem bardzo agresywnym nie można było ryzykować.
Bora potrafi wyjść z każdych szelek jak sie postara. ]:)
 
 
gusia1972 
Agnieszka



Mój labrador: Kala
Suczka urodziła się:
28.05.2007

Mój labrador: Viva - NSDTR
Suczka urodziła się:
13.07.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 53
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 4198
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17-10-2008, 20:06   

Bora, a jak się mają stosunki asta do Borki ? psiaki się spotykają ??
_________________
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 17-10-2008, 21:50   

Nie. Wolf nienawidzi Bory. Nie ryzykujemy, on jest bardzo silny, ciężki i może jej zrobić ogromną krzywdę.
Jako przyjaciel człowieka jest cudowny (dlatego tak bardzo lubię AST'y) niestety na psy jest bardzo cięty.
 
 
sopel 


Mój labrador: FUKS
22.12.2008

Wiek: 40
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 216
Skąd: Poznań
Wysłany: 20-02-2009, 14:31   

mam problem z Fuksem i obroza, poniewaz nigdy wczesniej nie nosił to teraz jak zaloze mu gdy jest podmeczony albo spiacy to sie drapie po smyczy a teraz jak po zabawie chciałem mu zalożyć i przykucnałem do niego to ugiał przednie lapki tak ze tak ze tył został u gory i merdał ogonem i pierwszy raz szczeknał...

jak to rozumiec czy on sie jej boi i uwaza mnie za zagrozenie gdy mam ja w rece czy bawi sie mowiac "sprobuj mnie zlapac??
_________________

 
 
iwonsia 



Mój labrador: Gomez
Pies urodził się:
13.10.2008

Wiek: 49
Dołączyła: 01 Lut 2009
Posty: 325
Skąd: Staszów
Wysłany: 20-02-2009, 14:32   

dupa w górze - chce się bawić :D
_________________



"Boże, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego bierze mnie mój pies."
 
 
sopel 


Mój labrador: FUKS
22.12.2008

Wiek: 40
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 216
Skąd: Poznań
Wysłany: 20-02-2009, 14:46   

ale generalnie to jak widzi obroze w moich rekach to to sie odsuwa tak spokojnie a wrecz tak jakby zlekniony :(
_________________

 
 
Foxy
[Usunięty]

Wysłany: 20-02-2009, 14:58   

sopel, a próbowałeś ze smaczkami? W jednej ręce obroża, w drugiej smaczki, pies kojarzy obrożę z czymś przyjemnym, fajnym. Podchodzimy do psa z obrożą, głaszczemy go, dostaje smaczka, chwilę jeszcze odkładamy założenie obroży (żeby to nie było takie hop siup), po czym zakładamy delikatnie obrożę, głaszczemy, znów smaczek, po czym zapinamy smycz i idziemy na spacerek :)
Poza tym ja bym zakładała psu obrożę TYLKO jak mam zamiar z nim wyjść na spacer. Pies wtedy kojarzy, że obroża = coś fajnego = spacer.
 
 
gusia1972 
Agnieszka



Mój labrador: Kala
Suczka urodziła się:
28.05.2007

Mój labrador: Viva - NSDTR
Suczka urodziła się:
13.07.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 53
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 4198
Skąd: Wrocław
Wysłany: 20-02-2009, 15:07   

Foxy napisał/a:
Poza tym ja bym zakładała psu obrożę TYLKO jak mam zamiar z nim wyjść na spacer. Pies wtedy kojarzy, że obroża = coś fajnego = spacer.

dokładnie, moja Kala w domu nie chodzi w obroży, więc jak jej zakładam obrożę to grzecznie stoi :)
_________________
 
 
sopel 


Mój labrador: FUKS
22.12.2008

Wiek: 40
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 216
Skąd: Poznań
Wysłany: 20-02-2009, 15:09   

Fuks narazie nie chodzi na spacery bo nie moze ale boje sie ze jak teraz nie przyzwyczai sie to jak bede chciał wyjsc na spacer to nie bedzie chciał dac sobie zalozyc tej obroży :/
_________________

 
 
Foxy
[Usunięty]

Wysłany: 20-02-2009, 15:27   

sopel, wiesz, masz dwa wyjścia: albo nie robić nic, a później stosować zasadę - smaczki + obroża tylko na spacery
albo teraz próbować mu zakładać obrożę, nagradzając smaczkami :)
Decyzja należy do Ciebie :) Możesz spróbować z tymi smaczkami, chociaż ja osobiście bym poczekała i uczyła od początku skojarzenia, że obroża = smaczki + spacerek = jest fajnie i nie ma czego się bać :)
 
 
BlueDiego 



Mój labrador: Kaja
Suczka urodziła się:
04/09/2007

Wiek: 79
Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 351
Skąd: Lublin
Wysłany: 20-02-2009, 15:50   

sopel, nie wpadaj w przesadę, jeśli chodzi o dobroć dla psa. Pamiętaj że niektórych rzeczy trzeba go nauczyć bez jego akceptacji (np. dla jego bezpieczeństwa np.noszenia obroży). Będzie się też musiał nauczyć żyć wśród ludzi, w taki sposób jaki TY mu określisz. Rzeczy, których będziesz wymagał od dorosłego psa, musisz już uczyć szczeniaczka...
On musi się powoli nauczyć, że TY jesteś jego Panem i Ciebie musi się słuchać, czasami wbrew jego chęciom i emocjom.. (A emocje labków i ich fantazja w dokazywaniu nie ma sobie równych - możesz trochę poczytać postów właścicieli starszych labków).
Więc staraj się swojego szkraba uczyć (rozsądnie i łagodnie) od małego.. :)
 
 
Muszol 



Mój labrador: Fifty
Pies urodził się:
01.07.2007

01.07.2007

Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1375
Skąd: Kalisz
Wysłany: 20-02-2009, 15:54   

dokładnie ;) niektórych rzeczy pieska musimy nauczyć bez jego akceptacji ;) Fifty długi czas nie mógł się nauczyć zaczyać jedzenie od KOMENDY.. ponieważ zawsze szybbko się wręcz rzucał do miski.. ale teraz już wiem że musi czekać na odpowiednie słowo i jest ok ;)
_________________
Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy. :)
 
 
 
BlueDiego 



Mój labrador: Kaja
Suczka urodziła się:
04/09/2007

Wiek: 79
Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 351
Skąd: Lublin
Wysłany: 20-02-2009, 15:59   

Muszol, bardzo dobry przykład... :D
 
 
Muszol 



Mój labrador: Fifty
Pies urodził się:
01.07.2007

01.07.2007

Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1375
Skąd: Kalisz
Wysłany: 20-02-2009, 15:59   

BlueDiego, heh dzięki ;)
_________________
Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy. :)
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 20-02-2009, 16:50   

sopel, spróbuj ćwiczyć z nim chodzenie na smyczy już w domu. Np. po salonie i nagradzaj każdy "grzecznie" wykonany krok na obroży i smyczy. Można też odwrócić uwagę od obroży np. zabawą w przeciąganie. Zakładasz obroże i zaraz zaczynacie sie bawić. Nie uważam że obroża musi kojarzyć sie ze spacerem, gdyż potem widok obroży może niepotrzebnie nakręcać psa. Np."ooo obroża, jeeee zaraz pójde na spacer, jeeee "itd Pies bedzie ci tak szalał, że tej obroży w końcu nie założysz, ganiając psa po domu. Obroża ma być po prostu jakby "elementem" psa.
 
 
iwonsia 



Mój labrador: Gomez
Pies urodził się:
13.10.2008

Wiek: 49
Dołączyła: 01 Lut 2009
Posty: 325
Skąd: Staszów
Wysłany: 20-02-2009, 18:02   

Zgadzam sie z Bora, ja tak na prawdę nie zdejmuję psu obroży.
_________________



"Boże, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego bierze mnie mój pies."
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 20-02-2009, 18:25   

Zanim Elmo wyszedł pierwszy raz na smyczy na spacer również go wczesniej przyzwyczajałam do obroży. Zakładałam mu w domu na pare minut dawałam smaczek i się bawiliśmy, żeby kojarzył, że obroża to coś fajnego.
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź