|
Jak przyzwyczaić psa do nowego mieszkania? |
| Autor |
Wiadomość |
Pusia

Mój labrador: Pusia
Suczka urodziła się:
latem2009
Dołączył: 19 Sie 2010 Posty: 16 Skąd: cieszyn
|
Wysłany: 19-08-2010, 12:15
|
|
|
no wlasnie jestesmy na etapie przeprowadzania sie....
my to robimy na zasadzie postepu....
najpierw jezdzenie na nowe miejsce, i remontowanie, jednoczesna zabawa z sunią...
teraz juz zostajemy na całe dni i spokojnie malujemy, a sunia się czuje jak u siebie....
nawet woli to nowe wieksze mieszkanie, bo tu moze sie spokojnie rozpedzic i biegac w okolo calego mieszkania...
jesli mozecie to zrobcie kilka wypadow w to miejsce tak by pies zaczol poznawac teren...
nie bedzie |
|
|
|
 |
siedlar
siedlar


Mój labrador: Bantu
Pies urodził się:
02.09.2008
Wiek: 115 Dołączył: 11 Cze 2009 Posty: 224 Skąd: Jastrzębie Zdrój
|
Wysłany: 20-08-2010, 22:41
|
|
|
| Bantu ma za sobą dwie przeprowadzki i nie było żadnych problemów, myślę że nie ma czym się martwić, jeśli tylko bedzie tam gdzie Wy i tak będzie szczęśliwy |
_________________

 |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 21-08-2010, 02:13
|
|
|
Ja z Hexa jezdze w wiele roznych miejsc i wszedzie szybko sie aklimatyzuje Przeciez to nie miejsce jest wazne, tylko ukochana pancia/pancio u boku |
_________________
 |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 21-08-2010, 13:25
|
|
|
Pies przyzwyczaja się do ludzi, a nie do miejsc, więc nie powinno być problemu. Przecież jeździcie z psem w różne miejsca (np. na wakacje) i nie ma rewolucji? Mój Browni kiedyś należał do cioci i wujka, to dłuższa historia, ale w efekcie zmienił nie tylko dom, ale i rodzinę. Co prawda bardzo dobrze nas znał i był u nas parę razy wcześniej. Teraz my jesteśmy jego rodziną, właściwie nigdy nie wykazywał żadnych lęków, tęsknoty itp. Gorzej jest z kotami, które przede wszystkim przywiązują się do miejsc, a dopiero potem do ludzi. Przeprowadzka dla nich to duży szok. |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
agata01510


Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 24-08-2010, 12:53
|
|
|
| Paulinna napisał/a: | Jeśli przez przeprowadzkę nie będziecie tracić kontaktu z psem to wszystko powinno przejść pomyślnie
Przede wszystkim Wy nie okazujcie tego że przeprowadzka to stres, wtedy Labi nie udzielą się złe emocje |
I bardzo dobrze napisałaś Paulinna .Psy mają to do siebie,że przed tym zanim my sami poczujemy różne emocje (te złe,czy te dobre),one już wcześniej wiedzą co my poczujemy i też tak będą czuły!!!
| szyma45 napisał/a: | | Za jakieś pół roku mamy się przeprowadzić czy dla labi nie będzie to za duży stres??? |
Jeśli przeprowadzka odbędzie się bezproblemowo i bez nerwów to powinno być ok ,musicie tylko w nowym miejscu dać Labi czas na zaznajomienie się z nowym miejscem i otoczeniem,ale jeśli odczuje pozytywne emocje to wszystko powinno być dobrze,będzie ok |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31-07-2012, 17:31 Jak przyzwyczaić psa do nowego mieszkania?
|
|
|
Hej,
jak już niektórzy wiedzą, sytuacja życiowa zmusiła mnie do zmiany miejsca zamieszkania. Od jutra będę mieszkać w nowym mieszkaniu- oczywiście z Moreniastym- i moje pytanie jest takie: jak w miarę bezstresowo przyzwyczaić go do nowego lokum? Urlop mam do niedzieli włącznie, więc czy przez te kilka dni dam go radę przyzwyczaić do pozostawania samemu w nowym miejscu? Jak i czy się da zapełnić lukę po panu, którego już teraz nie będzie?
Z góry dziękuję za pomoc! |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-10-2012, 18:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Pikuś

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 2502 Skąd: polska
|
Wysłany: 31-07-2012, 17:36
|
|
|
| Almathea83, widać nie masz czasu, żeby go przyzwyczaić.. hmm będziesz musiała mu przypomnieć naukę samotnego zostawania w domu. Jak codziennie aż do tej niedzieli będziesz z nim ćwiczyć to myślę, że nie będzie źle. Tylko tyle ode mnie, bo nie za bardzo wiem jak się do tego zabrać. |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31-07-2012, 17:42
|
|
|
Pikuś, czas mam do niedzieli, w poniedziałek muszę iść do pracy, niestety nikt za mnie nie pójdzie
Dodam tylko, że właścicielka mieszkania od razu polubiła moreno (był ze mną) i zaoferowała się pomóc przy wyprowadzaniu jak ona będzie w domu a ja w pracy |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
szalej


Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
|
Wysłany: 31-07-2012, 17:55
|
|
|
| Almathea83, odkąd mam Hakera przeprowadzaliśmy się 4 razy i nigdy nie miał z tym problemu. Pewnie, że pierwszy dzień i noc łaził troche po mieszkaniu, nie bardzo wiedział gdzie się położyć, ale ani nie miał problemu z zostawaniem samemu ani wogole z niczym. Myślę, że tam gdzie ty tam i dom dla Moreno |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31-07-2012, 17:59
|
|
|
szalej, dzięki- pocieszyłaś mnie tyle, że mu się centrum wszechświata rozdzieli, jakby nie patrzeć to do eks-a też jest przywiązany |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
Pikuś

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 2502 Skąd: polska
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:06
|
|
|
| szalej napisał/a: | | nie miał problemu z zostawaniem samemu ani wogole z niczym | zazdroszczę, u nas jakikolwiek wyjazd wiąże się z tym, że pies dostaje szału, budzi mnie o 3 w nocy bo chce na dwór cały czas patrzy czy ktoś jest z nim w pokoju.. |
|
|
|
 |
szalej


Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:06
|
|
|
| Almathea83, domyślam się, ale pies bardziej by odczuł, gdyby nie było was obojga, myślę, że jak będzies zty to szybko da sobie rade - chyba, że eks będzie ciebie-moreno odwiedzał i się pokazywał wtedy może być gorzej bo będzie mu się co jakiś czas przypominał |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:09
|
|
|
Almathea83, nie wiem czy Moreno będzie widywał Twojego eks, ale jeśli nie to kilka dni potęskni i wróci do normalności.
Jak Asior był u mnie na stacji w Lesznie na wakacje to ważne dla Niego było aby mógł się położyć koło mnie lub na kocu pachnącym mną. Za drugim razem wzięłam jego posłanie z auta żeby było mu lżej ale też wybrał łóżko.
Plusem jest to że właścicielka polubiła Moreniaka. Moje współlokatorki wychodzi z Asiorem coby się nie nudził jak byłam na uczelni. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:13
|
|
|
szalej, AnIeLa, eks sam stwierdził, że nie warto mu "mieszać w głowie", dlatego nie zamierzam mu oddawać Moreno w opiekę, sama też nie planuję się z nim spotykać na kawie (pomimo takiej propozycji z jego strony ). Bardzo mnie pocieszyłyście bo po znalezieniu mieszkania to był mój drugi największy problem- dziękuję |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:18
|
|
|
Almathea83, przypomniałam sobie jeszcze że wtedy gdy Asior więcej czasu spędzał z TŻ-em (bo to z Nim mieszkał ,ja byłam weekendowa Pani) to fakt bardzo się ucieszył jak Go zobaczył i na początku miał problem z wypróżnianiem się. Gdy wróciłam i pies zaczął zostawać ze mną jak TŻ jechał do pracy to potrafił dużą część dnia przeleżeć pod drzwiami czekając na Pana teraz gdy ja już jestem na miejscu 3 rok a TŻ gdzieś wychodzi to Asior patrzy tylko, żeby z Nim nie musiał wyjść
Ty z Moreniakiem byłaś od początku więc będzie Wam łatwiej |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
szalej


Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:25
|
|
|
| Pikuś, ale wyjazd to cos zupelnie innego. Haker tez jak wyjezdza to dostaje ataku lęku separacyjnego. Ale mowa tu o nowym mieszkaniu nie o wyjezdzie. |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:30
|
|
|
AnIeLa, niby jestem od początku, ale sumarycznie to raczej eks spędził z nim więcej czasu, bo pracuje w domu teraz jak od 2 dni zajmujemy 2 oddzielne pokoje, Morenio jest praktycznie cały czas ze mną, nawet śpi w sypialni tam gdzie ja, a normalnie już dawno by się wyeksmitował na kafle do łazienki, więc biorę to za dobrą monetę |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
Dokite
Dokite


Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.
Dołączyła: 07 Wrz 2011 Posty: 3242 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:42
|
|
|
Myślę, że Moreno szybko się przyzwyczai do nowego miejsca. W myśl zasady: ZAWSZE TAM GDZIE TY.
A masz tam jakieś fajne tereny do biegania dla niego? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Almathea83


Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011
Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 05 Gru 2011 Posty: 6298 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 31-07-2012, 18:52
|
|
|
Dokite, no takie krzaczki jak to na blokowiskach, muszę jeszcze rozejrzeć się dokładnie, ale mam nadzieję, że Pattina mi pomoże w tym względzie bo będziemy mieszkały niecały kilometr od siebie |
_________________
Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 31-07-2012, 19:12
|
|
|
Almathea83, Moreno szybko sie przyzwyczai - zorganizuj mu jego kacik w podobny sposob jak mial w dotychczasowym miejscu, zostawiaj go samego na poczatek tylko na chwile i bedzie ok. Trzymaj sie |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
|
|