|
Komenda "Trzymaj" |
| Autor |
Wiadomość |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 11-06-2008, 22:34
|
|
|
| Jego ojcem jest ten pies który grał w 'Tylko mnie kochaj" ?? |
_________________
 |
|
|
|
 |
sylwiaG
SylwiaG

Wiek: 54 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 19 Skąd: Gwizdałki
|
Wysłany: 11-06-2008, 23:25
|
|
|
| AnTrOpKa napisał/a: | | Jego ojcem jest ten pies który grał w 'Tylko mnie kochaj" ?? |
Tak. Zdradzę wam coś. Miałam sobie zrobić roczną przerwę w szkoleniu psów, bo ostatnie 3 lata to było istne szleństwo. 6 szczeniaków naraz szkoliłam i miałam je w domu, razem z moimi było ich wszystkich koło 10, ale odchodzą ode mnie już Kadryl i Kokarda więc zostaję bez labka. W szkoleniu mamy jeszcze dwa psy, ale nimi zajmują się Robert i Piotr.
U mnie rok chyba długo nie trwa, bo kończy się jutro. Jadę kupić kolejną czekoladkę. Z tej samej linni męskiej. Czyli ojciec moich szczeniaków jest dziadkiem tego, którego jutro przywiozę . |
_________________ www.pomocnalapa.pl
pomocne łapki czekają na Twój 1%
 |
|
|
|
 |
Bora

Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
|
Wysłany: 11-06-2008, 23:29
|
|
|
sylwiaG, aaaa ale fantastycznie Pochwal sie koniecznie maluszkiem. Czekam na fotencje. |
|
|
|
 |
sylwiaG
SylwiaG

Wiek: 54 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 19 Skąd: Gwizdałki
|
Wysłany: 11-06-2008, 23:38
|
|
|
Oczywiście. Już chciałabym, żeby było jutro.
Kurcze, próbuję podchodzić profesjonalnie i na zimno, ale moje emocje, przy oddawaniu psa, który jest u mnie przez dwa lata nie pozwalają mi na rutynę a czasami chciałabym w nią wpaść. Byłoby mi łatwiej pracować. To samo oczywiście przy zakupie nowego gluta. Wściekłam się, że dopiero wieczorem dopatrzyłam się tego miotu i nie mogę pojechać dzisiaj po małego sikacza. Oczywiście noc mam już z głowy. |
_________________ www.pomocnalapa.pl
pomocne łapki czekają na Twój 1%
 |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 12-06-2008, 00:54
|
|
|
sylwiaG, zazdroszczę Ci Robisz to co lubisz i do tego z takim zamiłowaniem NIemogę się doczekać zdjęć czekoladki A tak nawiasem myślałam, że nie musisz kupować psa tylko ktoś daje Ci go na szkolenie Tak nawiasem to mogłabyś nam kiedyś poopowiadać jak to jest i co się robi by zostać takim profesjonalnym nauczycielem piesków jak Ty |
_________________
 |
|
|
|
 |
BlueDiego


Mój labrador: Kaja
Suczka urodziła się:
04/09/2007
Wiek: 79 Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 351 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 12-06-2008, 01:26
|
|
|
SylwiaG, miło mi dowiedzieć się, że na tym forum są osoby które profesjonalnie szkolą labki (Sodalis i Ty). Może będzie jakaś możliwość podzielenia się swoimi doświadczeniami? Powiem szczerze, że nie mogę w prosty sposób przenosić metod szkolenia mojego poprzedniego psa (Foksia) na Kaję, gdyż okazuje się, że są to psy o całkiem innym charakterze i temperamencie. A szkoliłem go wszechstronnie przez 6 lat...
Kto miał (fox)teriera, lub słyszał o szkoleniu terierów, to wie o co chodzi...
Labek jest (w porównaniu z terierem) psem powolnym, flegmatycznym, upartym i zbyt "towarzyskim"... Przynajmniej taka jest moja diablica... Szkolenie jest w związku z tym całkiem inne... Ale powoli zaczynam rozumieć to moje kochane "nieszczęście".
Czy byłabyś skłonna zdradzić nam swoje "tajemnice"? |
|
|
|
 |
sylwiaG
SylwiaG

Wiek: 54 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 19 Skąd: Gwizdałki
|
Wysłany: 13-06-2008, 01:02
|
|
|
| BlueDiego napisał/a: | SylwiaG, Czy byłabyś skłonna zdradzić nam swoje "tajemnice"? |
Nie mam tajemnic jeśli chodzi o pracę z psami, chętnie się podzielę własnym doświadczeniem i tak proszę to traktujcie. Nie chciałabym udzielać rad co do Waszych psów, bo przez internet trudno się szkoli nie widząc i nie znając psa. Wszyscy powtarzają, każdy pies jest inny - to święta prawda. Miałam 6 szczeniaków z jednego miotu. Wszystkie były szkolone do roku i na każdego trzeba było znajdować inny sposób nauki. Poza tym, są sytuacje, albo inaczej, są cechy psów, których nie da się wyeliminować choćby człowiek stawał na rzęsach. Cechy uwarunkowane genetycznie. To tak jakby ktoś ze mnie chciał zrobić księgową.
Psy kupujemy z hodowli, ale dążę do tego, abyśmy mieli własne mioty z odpowiednio dobranych rodziców. Ten sposób sprawdził mi się, na 6 szczeniaków 4 będą pracować. Statystyki mówią, że na 10 psów 1 się nadaje. Więc nam się trafiły cztery z 40
Zamoment zdjęcia
[ Dodano: Pią 13 Cze, 2008 ]
Moment trochę się przedłużył, bo usnęłam.
JAAZ czyt. (dżeez)
Z ciotką Kokardą
zapoznanie z kotem Filemonem[IMG]
no i pokazał, że jest prawdziwym labradorem
Forumowicze mogą dołączyć się do wyszkolenia z niego psa asystującego.
Jest to, oczywiście luźna propozycja.
Możecie dołączyć do grona przyjaciół fundacji i wpłacać darowiznę nie naruszającą waszego domowego budżetu z dopiskiem "Jaaz"
na konto: 18 9233 0001 0012 7970 2000 0010
[ Dodano: Pią 13 Cze, 2008 ]
oczywiście nazywa się Jazz |
_________________ www.pomocnalapa.pl
pomocne łapki czekają na Twój 1%
 |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 13-06-2008, 21:52
|
|
|
Bardzo mi sie podoba ta KOKARDKA |
_________________
 |
|
|
|
 |
Goha_lab [Usunięty]
|
Wysłany: 13-06-2008, 22:04
|
|
|
Mi się najbardziej podoba Kankan i Kadryl. Takie wielkie, brązowe miśki. |
|
|
|
 |
oleska2803


Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010
Wiek: 41 Dołączyła: 05 Gru 2010 Posty: 1357 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 23-03-2011, 21:01
|
|
|
A ja mam pytanie o aport. Jak zainteresować psa aportem? W domu aport wykonuje bardzo dobrze, przynosi, siada, oddaje, lewa noga, na dworze aport go nie interesuje. Pobiegnie jak rzucę ale jak tylko chce by z nim wrócił to zostawia go i zajmuje się kopaniem dołka, zjadaniem patyka lub innymi sprawami. On najchętniej zabrał by aport, położył się i go sobie gryzł. Próbowałam już z koziołkiem, sznurem, parcianym aportem, zwykłym patykiem. Jak wymagam powrotu to przestaje go to interesować. Mam wrażenie że aport to dla Snickersa żadna zabawa Może macie jakieś sposoby, czy Snickers nie ma w sobie tego czegoś i mam się z tym pogodzić |
_________________ Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl |
|
|
|
 |
nika
białasek

Pies urodził się:
Wiek: 38 Dołączyła: 08 Wrz 2010 Posty: 896 Skąd: Tczew
|
Wysłany: 23-03-2011, 21:48
|
|
|
oleska2803, u nas z Loganem był podobny problem - rzucało się, on biegł, brał do pyska i w drodze powrotnej wyrzucał to gdzieś i zaczynał interesowac się wszystkim innym dookoła. pomogło zwyczajne przekupstwo, - za każdy powrót z aportem dostawał nagrodę, głaski, wielka radość. zaczynaliśmy od małych odległości i sukcesywnie zwiększaliśmy dystans, jak było widac, że przymierza się do porzucenia aportu to wołaliśmy go, zachęcaliśmy - "zobacz, co tu mam dla ciebie" itd no i teraz już nie ma problemu z aportowaniem |
|
|
|
 |
oleska2803


Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010
Wiek: 41 Dołączyła: 05 Gru 2010 Posty: 1357 Skąd: Gdańsk
|
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 23-03-2011, 23:41
|
|
|
oleska2803, ja mam dokładnie ten sam problem! W domu ideał - na zewnątrz zastanawiam się czy aby na pewno mam aportera... ona nie raz to nawet w ogóle nie pobiegnie za aportem Smaczki też już nie działają...
Pewnie że odpowiedzią będzie że nie jestem zawsze centrum wszechswiata dla mojego psa i nie umiem skierować jego uwagi na siebie - zdaje sobie z tego sprawe i to nie jest takie proste, ale dla niej najwieksza atrakcja jest weszenie a nie bieganie za aportem... więc.. zamiast aportu robimy "szukanie zguby" Też niezła zabawa |
_________________
 |
|
|
|
 |
oleska2803


Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010
Wiek: 41 Dołączyła: 05 Gru 2010 Posty: 1357 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24-03-2011, 11:16
|
|
|
no właśnie, mój też woli węszyć więc z tym aportem nie wiem jak będzie. Snickers ma obsesje na punkcie patyczków, gryzie je, zjada, wystarczy mała gałązka i nie przejdzie obok obojętnie. Nawet na szkoleniu wykonując komendę waruj, zaraz wciąga wszystkie gałązki leżące obok niego. Nie potrafi się powstrzymać. Na spacerach najchętniej położyłby się i wcinał patyka, nawet podczas zabawy z innym psem czasem po prostu odchodzi i zajmuje się patykami. Jak pobiegnie po aport i go zawołam to przychodzi bez po smaczka, a jak nie chce mu dać bo nie wykonał tego co chciałam, idzie sobie kopać dołek lub jeść patyczka. Od kupy go łatwiej odwołać żeby do mnie przyszedł niż od patyka |
_________________ Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 24-03-2011, 11:44
|
|
|
| oleska2803 napisał/a: | | Jak pobiegnie po aport i go zawołam to przychodzi bez po smaczka, a jak nie chce mu dać bo nie wykonał tego co chciałam, idzie sobie kopać dołek lub jeść patyczka. |
Dokładnie... to samo zachowanie.... nic dodać nic ując.
Mania na punkcie patyków u nas też jest. Zabieram psa na spacer, chce zeby sie wybiegał, biorę mu zabawki chcę z nim poćwiczyć różne rzeczy, tymczasem mój pies się kładzie i przerabia patyki niczym w tartaku....
(a później przychodzi do domu i szczeka )
Nie mówię że jest tak na każdym jednym spacerze na którym biega luzem, ale jednak... moj aporter nie aportuje, lecz zachowuje się jak szczenię w dżungli |
_________________
 |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 08-11-2011, 15:55
|
|
|
odświeżam temat jak nauczyć psa komendy trzymaj?
zaczęłyśmy od klikania jak ma na sekundę coś w pysku, teraz bierze chętnie ale po sekundzie puszcza, nie bardzo wiem jak to wydłużać |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 08-11-2011, 16:34
|
|
|
dominika92, ja bym jeszcze troszkę poklikała za takie króciutkie trzymanie, niech dobrze sobie utrwali za co dostawał nagrodę. A potem nie kllkać, jeżeli od razu puszcza - trochę się zdziwi i może wymyśłi, że trzeba się wysilić bardziej . A jeśli to nie podziała, to po prostu przytrzymaj jej przedmiot w pysiu i za to klikaj, za każdym razem za kolejne sekundy.
Może też tak być, że nie odpowiada jej sam przedmiot - może za twardy, może za "puchaty" ? Niektóre psy np. nie lubią brać do pyska metalowych przedmiotów. |
|
|
|
 |
dominika92


Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 08-11-2011, 21:52
|
|
|
bietka1, dzięki za radę klikałyśmy już dużo za trzymanie sekundę, przeszłam do klikania z podtrzymywaniem, na początku nie wiedziała o co mi chodzi teraz już nawet trzyma i patrzy się na mnie, ale to dopiero początki
a ćwiczymy z szarpakiem, który lubi trzymać w pysku
nie wiem tylko czy teraz wprowadzić różne przedmioty żeby nie myślała że chodzi mi tylko o tę jedną rzecz czy jeszcze poczekać |
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 08-11-2011, 23:47
|
|
|
dominika92, ja bym poczekała z innymi przedmiotami, aż sunia nauczy sie ładnie trzymac szarpak. Potem można troszku klikać trzymanie innych przedmiotów, ale to już powinno pójść szybciutko |
|
|
|
 |
Gocha2606


Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
|
|
|
 |
|
|