Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 12-04-2014, 16:25
ufff. z łzami w oczach czytałam o suni.
Do nas niedawno trafiła potrącona znaleziona suczka. Na pierwszy rzut oka było widać tylko kłopoty ze stawaniem. Pojechała do najbliższego gabinetu i wet stwierdził tylko, że jest poobijana.
Wczoraj jej stan drastycznie się pogorszył, przestała chodzić, jeść, pic, załatwiać się. Zaczęła wymiotować krwią.
W tej chwili walczy o życie pod kroplówkami itp.
ZAWSZE po wypadku należy porządnie zbadać psiaka.
[ Dodano: 12-04-2014, 16:45 ]
edit: właśnie dostałam informacje, że sunia nie żyje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum