Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Pies nie odstępuje mnie na krok
Autor Wiadomość
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-06-2011, 16:50   

siulentas, ustawcie laptopa i włączcie nagrywanie :D
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
siulentas 



Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011

Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011

Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 07 Kwi 2011
Posty: 2222
Skąd: UK/Kwidzyn
Wysłany: 07-06-2011, 19:28   

tak zrobie:)

[ Dodano: 07-06-2011, 22:00 ]
jestem dumna z mojego szczeniora :) dzis, przed chwila w sumie zostal po raz pierwszy sam w domu. 20 minut coprawda ale na poczatek niezle ;p mi bylo bardzo ciezko wyjsc bez niego przywyklam ze wszedzie go zabieram i ze on zawsze jest. nagralam wsio i wychodzi na to ze przez pierwsze 8 minut byl w szoku lekko popiskiwal pokrecil sie po pokoju potem troszke arii iscie operowych :-P tak z przerwami przez 5 minut hehe moze ciut wiecej pozniej znow sie pokrecil i polozyl po czym zasnal :) . wczesniej byl na spacerku polatal z pieskami i za patykiem wiec zmeczony byl chlopak:)
byl w sumie bardzo grzeczny jak na pierwszy raz zdal celujaco! ;)
dziwnie mi bylo ogladac biedulka jak wyje :( wiem ze to dla jego dobra ale mi tez tak glupio bez niego... no ale tak byc musi! dla zdrowia psychicznego nas obojga :-P
_________________
moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 
 
 
lawenda.82 
przyjme labladora


Wiek: 43
Dołączyła: 29 Maj 2011
Posty: 23
Skąd: recz
Wysłany: 17-06-2011, 09:35   

:bad: a urwisek zagryzł mi ostatnio telefon :-> ale tak samo sie zachowuje jest z nami od niedawna, ale ja jestem pancia bo nieodstempuje mnie na krok,zdarzaja sie wypadki.
 
 
 
mergie92 


Mój labrador: Bias
Pies urodził się:
17.04.2008

Wiek: 34
Dołączyła: 17 Cze 2011
Posty: 14
Skąd: Kutno
  Wysłany: 17-06-2011, 22:49   

Mój psiak ma ponad 3 lata i do tej pory, jak którekolwiek z domowników wychodzi to szczeka bardzo długo albo nawet wyje, chyba, że ktoś inny jest z nim w tym czasie, to wtedy nie. Co ciekawe, zupełnie inaczej ma się sprawa, gdy w grę wchodzi samochód. Jeśli nim wyjeżdżamy, nie reaguje w żaden sposób.
 
 
 
Hektor 
Hektor



Mój labrador: Hektor
Pies urodził się:
26.02.2011

Wiek: 41
Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 58
Skąd: Radzymin
  Wysłany: 09-10-2011, 19:13   Maminsynek??

Zaczynam sie troche martwic, czy wasze pociechy tez sa takie przytulasne :-o Hektor mimo tego ze ma juz skonczone 7 msc to ma czesto napady na tulenie, pieszczenie i wchodzenie na kolana z obfitym dawaniem buziakow. Czy zle wychowalam psiaka? Takie zachowania ma tylko w stosunku do mnie. Cieszy mnie to ze tak mnie uwielbia, ja zreszta jego tez, tylko ze on wazy juz 30 kg i jego pokladanie sie na mnie bywa meczace i bolesne, ostatnio obudzilam sie w nocy a maluch spal z pyszczkiem na mojej szyi obfafluniajac mnie cala :-o a gryzienie zabawek tez jest najfajniejsze na moich kolanach.....
_________________
."Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą - twoim Psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój - wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie."

</a>
 
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 09-10-2011, 19:23   

Hektor, poczytaj może tutaj http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3370
_________________

 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 09-10-2011, 19:26   

Hektor, Asior ma lat 6 skończone. Przykład z dnia dzisiejszego siedzę na łóżku przychodzi Asior kładzie łepek bokiem na kolanach i czeka na głaskanie. ;)
Hektor napisał/a:
i wchodzenie na kolana z obfitym dawaniem buziakow.
ja nie jestem w stanie nauczyć Asiora wchodzenia na kolana :P
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
tamis20 



Mój labrador: Gloria
Suczka urodziła się:
28.12.2010

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Mar 2011
Posty: 332
Skąd: Żnin
Wysłany: 09-10-2011, 19:26   

Hektor napisał/a:
Czy zle wychowalam psiaka?

Nie sadze :)
Gloria łazi za mna wszedzie, nawet nie moge posiedziec spokojnie w ubikacji :-P s
Musiałabyś postarać się oduczyć go włażenia na Ciebie, bo to z pewnością mało przyjemne. Pokazac ze tez moze sie swietnie bawic przy Tobie, a nie na Tobie. Włazi na Ciebie to komenda "siad" i smaczek, zabawka w pychola i niech ją meczy obok Ciebie. tak mi sie przynajmniej wydaje :)
_________________
GALERIA GLORY

Suwaczek z babyboom.pl
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 09-10-2011, 19:32   

Twoj piesek jest mlody jerszcze wiec sobie szaleje :D moj ma tylko 4 miesiace a czasem jak sien nakreci miloscia to nie moge go az utrzymac :D :D
_________________

 
 
Hektor 
Hektor



Mój labrador: Hektor
Pies urodził się:
26.02.2011

Wiek: 41
Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 58
Skąd: Radzymin
Wysłany: 09-10-2011, 19:37   

Dzieki, uspokoiliscie mnie troche, slyszalam opinie ze psiaka rozpiescilam.....troche napewno :-P ale jak tu go nie rozpieszczac jak od malego chorowal a to na jelitka a to na gardlo, tak jak z dzieckiem, pocieszyc chcialam i poprawic nastroj jego (swoj zreszta tez ;D ) a wchodzenie na kolana ma opanowane do perfekcji, choc wcale go tego nie uczylam :)
_________________
."Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą - twoim Psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój - wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie."

</a>
 
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 09-10-2011, 19:39   

Mozna rozpieszczac ale trzeba uwazac ;> labek do 2 roku zycia musi byc twardo chowany bo inaczej moze byc problem :)
_________________

 
 
Hektor 
Hektor



Mój labrador: Hektor
Pies urodził się:
26.02.2011

Wiek: 41
Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 58
Skąd: Radzymin
Wysłany: 09-10-2011, 19:45   

Postaram sie go troche przystopowac, nie chce miec pozniej problemow, z tym ze to moje wymarzone, wypragnione malenstwo i ciezko tak powiedziec NIE, choc lepiej teraz gdzie przyniesie to efekt a nie za jakis czas gdzie bedzie mial mnie w nosie, bo przeciez na wszystko pozwalalam......
_________________
."Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą - twoim Psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój - wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie."

</a>
 
 
 
bietka1 



Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 63
Dołączyła: 21 Cze 2008
Posty: 806
Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 10-10-2011, 01:20   

Hektor, wystarczy nauczyć komendy "zejdź" i "koniec". Moje psiaki też uwielbiają tulaski, chociaż już dawno dorosłe. Kiedy mam na to ochotę,pozwalam im na włażenie na kolana czy kanapę, ale kiedy mam dość - wystarczy im to powiedzieć :) . "koniec" u nas początkowo oznaczało zakończenie wspólnej nauki czy zabawy, teraz psiaki wiedzą, że od tej chwili muszą zająć się sobą.
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Pomogła: 3 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 10-10-2011, 08:44   

ja swoja tez troche rozpiescilam ,ale jak mam dosyc jej zabaw to mowie zeby poszla do kata i psa nie ma
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 25-10-2011, 00:41   

Labradory to chyba taka rasa - wylewna w uczuciach ,kochająca tak mocno ,ze nie sposób tego inaczej pokazać. Moze to i jest uciążliwe czasami,sama mam niekiedy dosc tej wylewnej miłości :) jednak nie wyobrazam sobie jak mozna byloby tego psa oduczać..to tak jakby oduczyć go kochać swoich Pańciów..

W ogóle uwazam ,ze z psami to jest jak z dziećmi. Nie mozna rozpuścić nadmiarem miłości...nie wierzę w to,ze kazdy wlasciciel psa jest tak zawsze do konca konsekwentny..i nawet jesli pozwolimy mu na cos ,czego z reguly nie tolerujemy to swiat sie nie zawali..nasz pies nagle nie zapomni wszystkiego czego uczylismy go do tej pory..najwazniejsza jest miłość jego do nas i odwrotnie.

Owszem,pies musi znac granice,co mu wolno a czego nie...ale granicy okazywania uczuć chyba nie ma...i dobrze :haha:
_________________

 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 25-10-2011, 21:22   

Małgosia35 napisał/a:
i nawet jesli pozwolimy mu na cos ,czego z reguly nie tolerujemy to swiat sie nie zawali..nasz pies nagle nie zapomni wszystkiego czego uczylismy go do tej pory..


no nie wiem :D
Żartuję, i w pełni się z tobą zgadzam, Małgosiu :) Trzeba odnaleźć swój własny złoty środek, być dla psa i kumplem, i wychowawcą, tylko nie przechodzić ze skrajności w skrajność :)
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
missy 



Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013

Wiek: 42
Dołączyła: 19 Lut 2013
Posty: 1179
Skąd: UK / Szczecin
Wysłany: 11-03-2013, 12:47   

Znalazłam wątek dla siebie :lookdown:
Lexi nie odstępuje mnie na krok, nie mogę nawet spokojnie pójść do ubikacji bo zaczyna piszczeć i leci za mna..
Nawet jak twardo śpi, a ja staram się pocichu wstać i wyjść to zawsze to wyczuje i odrazu za mną leci.

Nie wiem co robić, bo przyznam że jest to trochę męczące.. ja do kuchni: ona za mną, ja do ubikacji: ona za mną.... Nawet jak mąż z nią zostaje , a ja np. idę na chwilę na piętro to wyrywa się, piszczy i próbuje za mną polecieć... :(

Jak siedzę na kanapie, to odrazu pakuje się na kolana (aby tylko być jak najbliżej..)
_________________
CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 
 
 
Ska 



Mój labrador: Roxy
Suczka urodziła się:
24.12.2012

Dołączyła: 24 Lut 2013
Posty: 470
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-03-2013, 13:14   

pisałaś wcześniej na forum, że jesteś z Lexi cały czas w domu. podejrzewam, że bardzo się przywiązała i nie wyobraża sobie bez Ciebie ani minutki ;D

musisz jej pokazać, że też masz swoje sprawy i nie robisz nic złego. kiedy reagujesz na każde jej pisknięcie, to trochę tak jakbyś przyznała się do winy.
ja bym spróbowała ignorować jej jęki i piski, robić wszystko jak gdyby nigdy nic. od czasu do czasu pogłaskać itp. na początku musi widzieć Cię i obserwować, żeby uświadomić sobie, że nigdzie jej nie uciekasz, a tylko zajmujesz sobą.

potem stopniowo izolować. wyjść ot tak - bez pożegnania - na 10 minut do sklepu, potem pół godziny, godzinę, dwie.. bo gdy przyjdzie taki dzień, że będziesz naprawdę miała potrzebę wyjść na dłuższą chwilę, to będzie problem zostawić ją samą.

nie jestem znawcą i dopiero raczkuję w wychowaniu, ale u mnie się to sprawdziło :)

powodzenia! trzymam kciuki :)
_________________
Galeria http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9216
Videoteka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9206

 
 
Daisy0311 



Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012

Wiek: 40
Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 481
Skąd: Wlkp
Wysłany: 18-06-2013, 21:23   

A ja dzisiaj bym poparzyła córe herbatą :cring: bo daisy cały czas chodzi za mną krok w krok ja siadam na fotel ona obok sie kładzie ja wstaje ona też idze ja do łazienki ona też wstaje żeby zrobić sobie kawe ona idzie tez i kładzie sie koło gazówki.Ostatnio cała patelnie z kotletami bym wylała na nią bo nie zauważyłam jak leżała koło mnie a ja w tym czasie smażyłam i tak wziełam patelnie chciałam dać krok i weszłam na nia i juz nie wiem kto by na tym ucierpiał ale wtedy to sie bardzo wystraszyłam :( dzisaj jak bym poparzyła córe zaraz powiedziałam daisy idz do siebie bo kładziesz sie zawsze pod nogami takim doniosłym głosem to miała taką mine smutna jakbym nie wiem co jej zrobiła :confused: już nie wiem jak postępowac wyzwie ją to sie gniewa i jest smutna jak nic nie robie to by wlazła chyba na głowe :shy:
_________________
Galeria Dejzuszki
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 18-06-2013, 21:55   

Daisy0311 napisał/a:
miała taką mine smutna jakbym nie wiem co jej zrobiła :confused: już nie wiem jak postępowac wyzwie ją to sie gniewa i jest smutna jak nic nie robie to by wlazła chyba na głowe :shy:


:beated:
Naucz ją nieleżenia w tym miejscu. Jak? Ucząc jej leżenia w innym miejscu. Proste? Bierzesz kubek karmy, psa, 3 dni, góra 5 i młoda na komendę zwiewa na legowisko/wycieraczkę/kocyk.
Krok po kroku? Rzucasz smaka na legowisko mówiąc miejsce. I tak wiele, wiele razy. Jak zakapuje, mówisz miejsce i liczysz na to, że suka przejmie inicjatywę. I smak!
Potem robisz to z różnymi nagrodami (zabawki itp), z różnych miejsc! Gdy ty stoisz przy legowisku, pod drzwiami, na drugim końcu pokoju itp itd, tak samo suka: nie ważne gdzie jest ona, gdzie ty, słyszy miejsce i wie co ma robić. Potem nagrody dajesz coraz rzadziej i cieszysz się z miejsca pod nogami.
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź