|
Pies nie odstępuje mnie na krok |
| Autor |
Wiadomość |
dkasprzak

Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
12.03.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 93 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 02-04-2011, 11:49
|
|
|
No po spacerach to zawsze pada mamy las dosłownie za płotem, on mnie też męczy przy okazji bo biegamy razem ze smyczą póki co... (jest u nas dopiero 1-szy tydzień) Nie przeszkadza mi absolutnie że nas kocha, tylko chciałabym żeby miał jak najwięcej ruchu bo nie jest jeszcze wykastrowany i pewnie potrzebuje się wyładowywać. Ten psiak ma tyle energii, że ciągle mi się wydaje, że za mało ma ruchu |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 02-04-2011, 16:48
|
|
|
dkasprzak, po kastracji też będzie miał tyle energii A skoro nie jest wykastrowany to uważaj żeby któraz z suczek zza płotu nie miała cieczki.
A zachowanie Lucky`ego jest normalne, Asior tez za mną wszędzie chodzi a ja tylko słysze stukanie pazurów o panele. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
dkasprzak

Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
12.03.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 93 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 02-04-2011, 19:04
|
|
|
AnIeLa, Płot mamy baaardzo wysoko bo poprzedni pies przez niego przeskakiwał jak suczki miały cieczkę. Z resztą lucky pójdzie wkrótce na zabieg, tylko nie chcemy mu fundować dodatkowych stresów już w pierwszych tygodniach w nowym domu i zdecydowaliśmy troszkę poczekać.
Mam nadzieję że nie dostaną tej cieczki np, jutro
Martwi mnie tylko to, że woli się pod drzwiami czekać i się nudzić niż zająć czymkolwiek innym. Mam potem wyrzuty sumienia że nie spędzam z nim 24 na dobę... |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 02-04-2011, 19:25
|
|
|
| dkasprzak napisał/a: | | Martwi mnie tylko to, że woli się pod drzwiami czekać i się nudzić niż zająć czymkolwiek innym. Mam potem wyrzuty sumienia że nie spędzam z nim 24 na dobę... |
Takie są laby.
Asior na działce tez krok krok za mną chodzi, stoi koło mnie albo koło TŻ-ta non stop.
One potrzebują człowieka. A jak go wypuszczacie na dwór to zamykacie drzwi i on nie może wejść do Was? |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
dkasprzak

Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
12.03.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 93 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 02-04-2011, 19:44
|
|
|
Jeśłi jest chłodno na dworze to tak, ale nie robimy nigdy tego na długo. Najczęsciej w porach posiłków na jakieś 15 minut. Powoli przestanie być to konieczne ponieważ zaczęliśmy w domu szkolenie. Zna już odpowiednią komendę i potrafi być obojętny wobec naszego jedzenia (przynajmniej dobrze udaje)
[ Dodano: 02-04-2011, 19:46 ]
Ogólnie nie narzekam, zawsze po prostu wydawało mi się że psiaki są bardziej samodzielne. Widocznie taka to rasa |
|
|
|
 |
joanna


Mój labrador: BRANDO
Pies urodził się:
15 01 2010
Pomogła: 5 razy Wiek: 56 Dołączyła: 30 Sty 2010 Posty: 568 Skąd: Bielsko biała
|
Wysłany: 02-04-2011, 19:53
|
|
|
| ja z moim jestem 24 na dobę taka mam pracę ze jestem grafikiem i pracuje przez internet,śpimy razem ma kocyk na moim łóżku,ma tez swój ale woli ze mna,cóż moja świadoma decyzja,chodzi za mna nawet do kibelka i pod prysznic hehe i te ślepka ciągle wpatrzone we mnie,nie wiem kto kogo bardziej kocha ale to nieistotne,oddałabym za niego życie i tyle |
_________________ "Miłość do psa jest najdziwniejszą rzeczą,przy niej relacje z ludźmi stają się nudne jak owsianka" John Grogan "Marley and me'--------------------
galeria Brandusa-zapraszamy http://forum.labradory.or...er=asc&start=40
 |
|
|
|
 |
dkasprzak

Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
12.03.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 93 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 02-04-2011, 19:57
|
|
|
joanna, Szalejesz |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 19-04-2011, 15:49 usypianie???
|
|
|
chyba potrzebuje rady. jak wiadomo labki cenia sobie ponad wszystko towarzystwo czlowieka moj maly tez tak ma i wciaz chce byc blisko. uwielbiam go bawic sie z nim spedzac czas a mam go teraz duzo wiec jest ze mna praktycznie caly czas. pomijam fakt ze za mna lazi jakos sobie radzei staram sie gonp zamknac na kilka minut w salonie bym mogla zrobic co nieco w domu(np sprzatnac) noi Wallek musi wiedziec ze czasem musi sie soba zajac sam. potrafi sie soba zajac ale tez gdy jest ktos w pokoju z nim albo on z kims np ze mna kiedy sie kapie w lazience bo chlopak nie chce sie nim wtedy zajac ahhh faceci daje mu kilka z jego zabawek i sie zajmuje soba z malymi przerwami na zagladanie do wanny bo kiedy widzi wode az sie trzesie tak by chcial wskoczyc heh narazie jest za maly ale jak podrosnie nie bedzie mogl ze mna w lazience siedziec bo by mi do wanny wskoczyl i co wtedy? hmm wiec musze go troszek uczyc ze czasem zostaje sam w innym pokoju np. . JEdnak glownym problemem jest ze on nie usypia sam. gdy jest w sypialni a ja cos robie to owszem wtedy sie kladzie kolo lozka i spi ale w salinie np po zabawie kiedy jest zmeczpony i marudny to usypia wylacznie pod moimi nogami nie polozy sie sam nigdzie nie pojdzie spac dopuki ja nie siade na podlodze z kolanami ugietymi wtedy on wslizguje sie pod kolana i wtedy usypia. Dala bym mu spac w sypialni ale mam krolinki i dla ich bezpieczenstwa musze to kontrolowac a gdy spi w salonie bo jak usnie ja po cichu wychodze mam szanse zrobic cos w domu badz na cokolwiek... to moj kochany pieszczoch jednak nie wiem jak wiem ze to moze zle sie odbic na nas w przyszlosci.. co o tym sadzicie? moze jakies pomysly?
[ Dodano: 19-04-2011, 15:51 ]
dodam jeszcze ze mial tak od poczatku kiedy do nas przyszedl moze dzieciaki go juz tak rozpiescily bo jest tez na raczkowy a ja go oduczam brania na rece bo potem sobie nie poradze. |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 19-04-2011, 16:35
|
|
|
| siulentas napisał/a: | | usypia wylacznie pod moimi nogami nie polozy sie sam nigdzie nie pojdzie spac dopuki ja nie siade na podlodze z kolanami ugietymi wtedy on wslizguje sie pod kolana i wtedy usypia. | labki tak po prostu mają. Twój jest jeszcze maluszkiem i szuka bliskości. Był blisko mamusi i rodzenstwa i nie umie byc sam. Kasta zachowywała sie identycznie. Teraz jest juz duża i nadal zasypia przy moich nogach albo tak aby miec mnie w zasiegu wzroku. To taka rasa-cień i ja za to je kocham Ale domyslam sie ,że może to byc troszke uciążliwe, mnie tez to nieraz przeszkadzało. Z wiekiem bedzie lepiej (ale tylko troszke ) |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 19-04-2011, 16:57
|
|
|
hehe dzieki za slowa pocieszenia w zasadzie jak siedze bo tez jestem zmezona to roznicy mi nie robi jak sie ulela pod nogami pozniej i tak wychodze. chodzi mi rozniez o to czy sie ode mnie nie uzalezni przypadkiem i jak podrosnie tez bedzie tylko tak usypial bo na poslaniu nie chce jedynie na nie sika:| z tym tez musze powalczyc... w gruncie rzeczy grzeczny z niego piesek oczywiscie coraz czesciej rozkow dostaje hehe ale to jego urok noi prawo jest w koncu jeszcze malutki:) |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 19-04-2011, 17:12
|
|
|
| siulentas napisał/a: | | bo na poslaniu nie chce jedynie na nie sika:| | to tak jakbym o mojej małej czytała Kiedys w ogóle nie chciała spac na posłaniu i w koncu je pogryzła.Potem była przerwa i tylko kocyk a teraz cała noc przesypia na swoim posłaniu.siulentas, " Izoluj" jego od siebie czasami np jak pojdziesz do łazienki to zamykaj drzwi i go nie wpuszczaj - chodzi o to aby uczył sie zostawac sam.
Z wiekiem bedzie lepiej, zobaczysz |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 19-04-2011, 17:20
|
|
|
oki postaram sie,tylko to jego piszczenie placz
[ Dodano: 01-05-2011, 15:24 ]
kiedy jestem zajeta maly zajmie sie soba oczywiscie ale blisko mnie albo podgryza zabawki albo lezy badz nawet spi ale tez pod nogami najlepiej byle blisko panci. super ze umie sie zajac soba ale chce go nauczyc by np zajmowal sie soba nie wlazac tak czesto pod nogi na swoim miejscu badz w salonie i nie bardzo wiem jak sie do tego zabrac. chce go tez oduczyc tego gryzienia po rekach czy z ekscytacji podgryzania dla zabawy by sie przywitac itd tez nie wiem jak sie za to zabrac ale to chyba inny dzial..hmmm
wkazdym razie prosze o jakies wskazowki co do nauczenia go odosobnienia i zajmowania sie soba by nie wchodzic pod nogi. |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 06-06-2011, 22:38
|
|
|
ja nauke zostawania w domu musze wreszcie wprowadzic w zycie bo sie ostatnio zakontuzjowalam i wyjscia nie bylo tyle co z psem...
a co d zostawania pod sklepem to wallek wpada w straszna histerie skomle, gryzie, ciagnie az sie dusi strasznie to wyglada stres dla niego i dla mnie bo chce jak najszybciej wyjsc z shopu by moj chlopak nie musial sie wstydzic bo ludzie patrza dziwnie a on go uspokoic ie moze. jak wracam on nerwowo gryzie mnie po rekach rece zabieram ignoruje go az ochlonie. jednak nie mam pojecia jak nauczyc go zeby zostawal z chlopakiem i nie strechal tyle bo ja wroce przeciez... moze jak zacznie zostawac w domu sam na troche zobaczymy bo ja bedac w sklepie nie naucze go niczego a chlopak ma widocznie w nosie by z psem popracowac odwracac uwage najlepiej powiedziec ze sie nie da a ze wallek to cycek to wiem doskonale w koncu ze mna cale dnie spedza i noce taki narkotyk dla niego jestem to mi schlebia ale dla niego i dla mnie najlepiej bedzie jak odetne te pepowinke. patrze tu i tam za szkoleniami tyle ze wallek nie rozumie po angielsku hmmm no ale jak mu przetlumacze na nasz to zalapie napewno hmmm.
a z tym sklepem dajcie jakies rady bo pies sie meczy i ja tez noi moj boy tez ale on ma za swoje nie chce z psem czas spedzac to ma... |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 06-06-2011, 22:47
|
|
|
siulentas a próbowaliście odwrócić sytuację? tj Ty zostajesz z psem, a chłopak idzie do sklepu? Jeśli psiak za nim by też płakał to wtedy Ty pracuj z psem skoro "chop" nie chce Ponadto musisz się wziąć za naukę pozostawania w domu. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Gocha2606


Pomogła: 2 razy Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 06-06-2011, 22:56
|
|
|
| Cytat: | a co d zostawania pod sklepem to wallek wpada w straszna histerie skomle, gryzie, ciagnie az sie dusi strasznie to wyglada stres dla niego i dla mnie bo chce jak najszybciej wyjsc z shopu by moj chlopak nie musial sie wstydzic bo ludzie patrza dziwnie a on go uspokoic ie moze. jak wracam on nerwowo gryzie mnie po rekach rece zabieram ignoruje go az ochlonie |
No i wzmacnianie Walliemu histeryzowanie i wymuszanie..
TY najszybciej robisz zakupy i pewnie wracasz kiedy maluch dostaje spazmów i... nagradzasz go nieświadomie za takie zachowanie.
Twój boy uspokaja psa - czyli daje mu swoją uwagę - i nieświadomie wzmacnia takie zachowanie...
Zmień reguły. NIGDY nie wracaj kiedy pies wyje i się szarpie. Nie chłopak NIE nagradza psa ani odrobiną uwagi za wycie i szarpanie.
I na spokojnie nauka komendy ZOSTAŃ albo CZEKAJ albo WAIT albo STAY albo cokolwiek, stopniowo zwiększając wymagania co do tego jak długo i jak daleko pies ma zostać i spokojnie czekać, bo...
| Cytat: | | patrze tu i tam za szkoleniami tyle ze wallek nie rozumie po angielsku hmmm no ale jak mu przetlumacze na nasz to zalapie napewno hmmm. |
psy nie znają żadnego ludzkiego języka, ani polskiego, ani angielskiego, ani chińskiego
Dopiero my, ludzie, uczymy je znaczenia słów, kojarząc je z daną czynnością.
Pies przecież sam z siebie nie wie, co oznacza słowo np. SIAD albo WARUJ - niezależnie od teo, w jakim języku je wymówisz. |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 06-06-2011, 23:41
|
|
|
jak michal idzie gdziekolwiek to wallek ma to najczesciej w nosie heh czasem zerknie zdarzy mu sie pociagnac ale nie jak za mna ja nie mam problemu zeby zostal ze mna. faceci sa beznadziejni i najlepiej zwalic na babe jak cos nie gra i moj tak robi woli mnie pozrec wzrokiem zwalic na mnie niz pracowac z psem. kazalam mu ignorowaczachowanie psa ale on sie wstydzi bo co ludzie powiedza:|
wallek nie kapuje zostan i nie chcial podjac wspolpracy nauczylam go zostawania na komende czekaj i na coraz dalsza odleglosc czeka na smaka powoli dopracowujemy cwiczymy przy kazdej okazji i ladnie mu wychodzi jednak watpie by zostal widzac innego czlowieka badz psa ciezko o skupienie wallka poza domem wsio go interesuje poza tym by sie czegos nauczyc smaczek owszem ale potem juz swoje pasje szwedobylskie rozwija... zre co popadnie oprucz kup jak narazie, udaje ze nie slyszy badz slyszy co chce.
noi koniecznie musze sie zabrac za zostawianie go w domu samego bede nagrywac co robi pod moja nieobecnosc bo ciekawi mnie czy bedzie mnie mial w nosie jak juz najczesciej gdy zamykam go na troche w salonie kladzie sie i czeka ale zdarza sie placz wycie itd zadziej jednak. noi ladnie zostaje porzed dzwiami gdy mowie zostan ale tylko wtedy lapie o co chodzi. |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
Gocha2606


Pomogła: 2 razy Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 06-06-2011, 23:58
|
|
|
| siulentas napisał/a: | | faceci sa beznadziejni i najlepiej zwalic na babe jak cos nie gra i moj tak robi woli mnie pozrec wzrokiem zwalic na mnie niz pracowac z psem. kazalam mu ignorowaczachowanie psa ale on sie wstydzi bo co ludzie powiedza:| |
No to wyłóż mu kawę na ławę i porównaj zachowanie psa do zachowania wymuszającego dzieciaka - bachora, który wyciem, płaczem i tarzaniem się po ziemi próbuje osiągnąć swój cel. Psy to nie dzieci, ale mechanizmy uczenia są podobne - zachowanie nagrodzone będzie wzmocnione, czyli powtórzy się z większą siłą następnym razem.
| Cytat: |
wallek nie kapuje zostan i nie chcial podjac wspolpracy nauczylam go zostawania na komende czekaj i na coraz dalsza odleglosc czeka na smaka powoli dopracowujemy cwiczymy przy kazdej okazji i ladnie mu wychodzi jednak watpie by zostal widzac innego czlowieka badz psa ciezko o skupienie wallka poza domem wsio go interesuje poza tym by sie czegos nauczyc smaczek owszem ale potem juz swoje pasje szwedobylskie rozwija... zre co popadnie oprucz kup jak narazie, udaje ze nie slyszy badz slyszy co chce. |
No to jak w końcu jest - "nie kapuje zostań" czy nauczyłaś go "czekaj"?
Skoro potrafi "czekaj", to wykorzystaj to, ale bardzo powoli, stopniowo dawkując odległość i rozproszenia - tak, żeby maluchowi udało się wyczekać BEZ ekscytacji i wkrętu. To nie jest trudne, ale trzeba uczyć na spokojnie, a nie kiedy wokół dzieje się zbyt wiele pobudzających psa rzeczy - zacznij od małego , żeby dojść do dużego celu.
Najpierw naucz, potem wymagaj i zwiększaj oczekiwania, ale tak, żeby psu się udało. To TY jesteś ta mądrzejsza i musisz dostosować tempo i etapy nauki do psa. |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 07-06-2011, 02:10
|
|
|
reaguje na czekaj tj gdy ma zostac w miejscu a ja odchodze. Zostan gdy wchodze do pokoju gdzie jemu nie wolno. Zostaje pod drzwiami najczesciej sie kladzie juz tak nie skomle spokojnie czeka ale zdaza sie ze piszczy.kawe na lawe to zawsze wykladam jednak nie dociera bo latwiej pokrzyczec i miec spokoj...
Wallek to super psiak tylko mi czasem sil braknie i pomyslu jak go pewnych rzeczy nauczyc, lub oduczyc pewnych zachowan... On jest inny od psow z jakimi do ten pory mialam doczynienia. W kazdym zachowaniu przejawia inteligencje tej rasy. |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
Gocha2606


Pomogła: 2 razy Dołączyła: 18 Lip 2010 Posty: 396 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 07-06-2011, 13:08
|
|
|
Tu masz rozpisaną naukę zostawania psa w wyznaczonej pozycji na wyznaczonym miejscu, krok po kroku - zamiast klikera używaj po prostu pochwały "dobrze" czy "Good boy" czy co tam masz już nauczone - przeczytaj ją i kilka następnych stron:
http://members.westnet.co.../rozdz04i01.htm
A to, że każdy pies jest inny to oczywiste - i wspaniałe, bo przy każdym i od każdego z nich możemy się nauczyć czegoś nowego |
_________________ Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 07-06-2011, 16:22
|
|
|
wallek mniej wiecej robi to co jest opisane w linku. potrafi zostac lezac badz siedzac w miejscu a ja odejde kilka krokow i poki go nie zawolam zostanie tak. nie zawsze pracujemy nad tym caly czas
dzis wyszlam do miasta nie bylo mnie sporo czasu. wallek zostal z chlopakiem i ponoc zachowywal sie dobrze wlazil michalowi na kolana i wyrwal kilka przyciskow w laptopie ale to wliczone w straty lnie jak wrocilam byl spokojny bez szalu czujnie potem mnie obserwowal i sie przymilal ale ogolnie bardzo dobrze mu poszlo ciekawe jakby bylo gdyby zostal zupelnie sam hmmm... dowiem sie tego moze nawet dzis |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
|
|