Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak bawicie się ze swoimi psami?
Autor Wiadomość
Adu
[Usunięty]

Wysłany: 28-05-2010, 08:55   

Ares-boski żigolo xD Słodki jest ;D A co do zabawek to fajne są takie piłki gumowe, ale takie duże, żeby nie umiał jej w zęby wziąć. Furia też się wszystkim bawi jakieś 5 minut, ale piłka jest w centrum jej zainteresowania nawet na 20-30 minut! ;O Polecam! ;)
 
 
Paulinna 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 1448
Skąd: Polska
Wysłany: 28-05-2010, 10:01   

she2010 napisał/a:
musisz poszukać w dobrych sklepach zoologicznych :) ;*
To chyba nie u mnie w Węgrowie... :-P U mnie są 3 sklepy zoologiczne i w jednym może w następnym tygodniu będą piłki więc się tam przejdę :)
A tą mniejszą znalazłam w supermarkecie a nie w zoologiku ale były tylko małe :confused:
 
 
she2010 
Malinkaaa2010



Mój labrador: Ares
Pies urodził się:
26.03.2010

Dołączyła: 26 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: ŁÓdź
Wysłany: 28-05-2010, 16:41   

;* ;* Prezes tak czy tak będzie miał super zabawę :haha:

[ Dodano: Pią 28 Maj, 2010 ]
Adu, Na pewno spróbuję ;*
 
 
Krissu 
-DeMotywator-



Mój labrador: Inari
Suczka urodziła się:
22.02.2010

Wiek: 38
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 295
Skąd: Łódź
Wysłany: 01-06-2010, 11:30   

dzięki tej chrumkającej świni piszcząca piłka jest druga ulubioną zabawką, Inari przestała się bać zabawek które wydają odgłosy :)
nie ma takiej możliwości, żeby nie przeszła obok świniaka albo piłki i nie ugryzła chociaż raz, żeby usłyszeć dźwięk, a jak jeszcze ja się włączę do zabawy, sprowokuję ją trochę to cała szczęśliwa jest :-P
_________________
galeria Inari (稲荷)
jakby co to szukać Krissa na FB
 
 
 
habibbi 
Iza & S.



Mój labrador: Lana ( Jessica z Bandy Grandy)
Suczka urodziła się:
2.04.2010

Wiek: 37
Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 503
Skąd: C.../Wrocław
Wysłany: 05-07-2010, 19:14   

mam takie pytanko czy wasze szczeniaczki jak rzucacie im aport to przynosza go wam? staramy się Lanę przekupic, przyniesiesz patyk dostaniesz smakolyk, albo bedzie dalsza zabawa, np. z uzyciem jakejs atrakcyjnej zabawki, ale czesto jest tak, ze zamiast przyniesc Lana zaczyna grysc patyk i z aportowania nici, wiem ze swędzą ją teraz ząbki, ale zastanawia mnie czy z czasem to gryzienie jej przejdzie i sama z siebie zacznie chetnie bawic sie w aportowanie czy trzeba ją do tego intensywnie zachęcac? doswiadczeni Labowicze wypowiedzcie sie;]
_________________

>> Lanulkowa galeria :-) <<
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 05-07-2010, 20:30   

U mnie jest dokładnie to samo. Rzadko zdarzy się jej przynieść aport.. i to cokolwiek, czy to patyk, czy piłka. Najczęściej ucieka z tym i patrzy żeby ją gonić :bad: Nie wiem skąd jej się to wzięło, bo nigdy nikt jej nie ganiał, tylko spokojnie czekaliśmy aż przyniesie. Teraz też jest tak, że jak już wraca z tym aportem, to nagle go porzuca bo coś ciekawego do zjedzenia wypatrzy i z tym oczywiście też ucieka :cring: Zachęcanie smaczkami nie pomaga, przywoływanie nie pomaga, więc już też nie wiem czy wyrośnie z tego, czy jak.... :doubt: Podpinam się do pytania habibbi
_________________
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-07-2010, 20:37   

Po prostu cały czas próbujcie i pokazujcie o Co Wam chodzi. Pomocne może być wzięcie dwóch jednakowych piłek albo kijków i zabawa na zasadzie "przyniesiesz piłkę A to rzucę Ci piłkę B, przyniesiesz B rzucę A".
Są psy, dla których zabawka, zabawa na dworze jest bardziej atrakcyjna od smakołyka i wlaściciela, szczególnie w przypadku głupiutkich rozbrykanych szczeniaczków ;) Ale jeśli pies jest nakręcony na jeden kij, pewnie będzie nakręcony na dwa, bo zawsze będzie dla niego atrakcyjniejszy ten, który jest poza zasięgiem, czyli ten który trzyma pańcio ;) Spróbujcie

Moja suka też uciekała z zabawkami w ich wieku. Teraz jak chce aportować to przynosi, nawet zdarza sie jej rzucać piłkę pod nogi rzucającego ;)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
kaha 
kaha



Mój labrador: MAX
Pies urodził się:
7.08.2009

Wiek: 42
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1127
Skąd: dębica
Wysłany: 05-07-2010, 20:42   

Krissu napisał/a:
dzięki tej chrumkającej świni piszcząca piłka jest druga ulubioną zabawką
hehe świnia jest swietna tez ja mamy... max uwielbia piszczace zabawki
 
 
habibbi 
Iza & S.



Mój labrador: Lana ( Jessica z Bandy Grandy)
Suczka urodziła się:
2.04.2010

Wiek: 37
Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 503
Skąd: C.../Wrocław
Wysłany: 05-07-2010, 21:37   

tenshii, dzięki za radę, jutro wypróbujemy zabawę na dwa patyki :D
_________________

>> Lanulkowa galeria :-) <<
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 05-07-2010, 21:50   

I my również :)
_________________
 
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 05-07-2010, 23:07   

Próbujcie nakręcić psa na zabawkę - możecie poczytać o tym więcej na forach o agility czy innych psich sportach.
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 27-07-2010, 13:03   

Od wczoraj na pierwszym miejscu jest KONG. Polecam, jak na razie to jedyna zabawka która naprawdę skupia uwagę Poli na dłuuuugi czas ;D
_________________
 
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 27-07-2010, 14:47   

nata napisał/a:
jak na razie to jedyna zabawka która naprawdę skupia uwagę Poli na dłuuuugi czas ;D

Tak, u nas tez tak bylo: cale 2 tygodnie. Teraz czasem go ruszy, ale generalnie zrobil sie nudny.
A chrumkajaca swinke mial ok 20 godzin i popsul, psuj jeden. Zastanawiam sie nad nowa, bo mu sie bardzo podobala, ale czy warto na kilka godzin?
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
anna3678 
Ania & Lusi



Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009

Pomogła: 2 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 2259
Skąd: Ratingen
Wysłany: 27-07-2010, 14:54   

mibec napisał/a:
ale czy warto na kilka godzin?
zdecydowanie nie, Lusi to psuj nad psujami, Paul za prawie 6 Euro wytrzymal 1 dzien, zezarla mu nos i przestal kwiczec, sznurki wisza jeszcze to ciaga go wszedzie po ziemi :D Generalnie zmadrzalam przy zakupach kolejnych zabawek, patrze czy wykonane sa z grubego lateksu, czy sa czesci ktore ewentualnie szybko obgryzie no i wielkosc ma znaczaca role, im wieksze tym lepiej bo nie miesci sie do paszyczy :-P Pluszakow nie mamy wcale bo zawsze oczy wyzera, najlepiej sprawuja sie kauczukowe pileczki, jajo co ostatnio kupilismy jest rewelacyjne no i Wubba z Konga jest nie do zdarcia :)
_________________
Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 27-07-2010, 14:56   

No zobaczymy jak to u nas będzie z tym kongiem, ale jak to moj tato powiedział "ta zabawka jest świetna ale tylko dla takich łasuchów jak ona" więc może póki będzie czuła tam jedzenie, będzie ok. Z pozostałymi zabawkami jest podobnie jak u was - kilka godzin i po robocie :bad: Pytanie czy warto? Wg mnie, jasne że nie warto, aleeeee czy można się powstrzymać? :-P :-P :-P
_________________
 
 
 
anna3678 
Ania & Lusi



Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009

Pomogła: 2 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 2259
Skąd: Ratingen
Wysłany: 27-07-2010, 15:01   

nata napisał/a:
aleeeee czy można się powstrzymać? :-P :-P :-P
nie mozna :-P sama jestem tego przykladem nie wiem ile juz kasy w smietniku wyladowalo przez te zabawki, Ania kupuje a Lusi psuje :D :D chcialam madrze napisac :-P ;D
_________________
Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 
 
 
rodzynka 



Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009

Dołączyła: 06 Gru 2009
Posty: 52
Skąd: Kraków
Wysłany: 27-07-2010, 19:03   

U nas "kongo" sprawdza się idealnie. Jest świetnym rozwiązaniem, kiedy chcę mieć chwilę spokoju lub przychodzą goście. Wrzucam tam kawałek mięska lub wędliny i upycham czerstwym chlebem i mam aniołka z głowy na 30-60 minut, w zależności od ubicia wkładu. Pod tym względem sprawdza się naprawdę super i polecam :)
_________________
Irka i ja
 
 
Aneti
[Usunięty]

Wysłany: 28-07-2010, 10:13   

tak u nas też kong jest najlepszy, zreszta wszystko co zawiera jedzenia :)
zabawki zbyt długo nie wytrzymują niestety...
 
 
os 


Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 205
Skąd: Polska
Wysłany: 18-08-2010, 08:43   

Cytat:
U mnie jest dokładnie to samo. Rzadko zdarzy się jej przynieść aport.. i to cokolwiek, czy to patyk, czy piłka.


a u mnie sprawa wygląda tak: wszystkie swoje zabawki (piłki, ringo, miśki etc.) przynosi i pięknie oddaje, ale jak rzucę patyk to ma mnie gdzieś, idzie sobie wolno trzymajac w pyszczku, potem się kładzie i zaczyna obgryzać jak najwiekszy przysmak na świecie! Pomijam "drewniane" kupki, ale jak nauszyć pieska, że patyk to też aport?
 
 
Muszol 



Mój labrador: Fifty
Pies urodził się:
01.07.2007

01.07.2007

Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1375
Skąd: Kalisz
Wysłany: 18-08-2010, 09:34   

os napisał/a:
ale jak nauszyć pieska, że patyk to też aport?


u mnie nie było problemu, Fifty na szkoleniu miał komendę aport ale tylko na piłce. później jak dorwał patyk powiedziałam NIE WOLNO, I ODDAJ, rzuciłam, pobiegł za patykiem, wrócił i znów to samo.. nie wolno, odddaj i dzis nie ma problemu z patykiem ;) uparciuch czasem jest z kamieniami;p
_________________
Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy. :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź