zanka, Z tym, że Amir nie ma o co mieć żalu do małych psiaków, bo żaden mu nic złego nie zrobił. Tylko duże psy próbowały go kilka razy pogryźć tenshii, Chyba masz rację bo już powoli Amir zaczyna się uspokajać na spacerach Dalej się kładzie jak widzi psa ale już nie stara się atakować. I mam nadzieję, że już nigdy nie będzie miał na to ochoty
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza. Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim. - Carolyn Alexander
Pomogła: 4 razy Wiek: 37 Dołączyła: 16 Lip 2011 Posty: 1859 Skąd: warszawa
Wysłany: 13-05-2012, 19:52
niestety wracam do tematu:( nie wiem już co robić, bo każdego dnia spotyka mnie inna niemiła sytuacja z Largiem. dzisiaj bawił sie w gronie dobrze znanych psów. w pewnej chwili przybiegł nowy. wśród stada była suka, a Largo skoczył na tego psa. Pogonił go i wrócił. A potem kompletnie oszalał, zaczął warczeć też na starszego od siebie laba (bo zbliżał sie do suki), ale ten świetnie pokazał mu, że on ma tu lepszą pozycje. i był spokój.
wróciliśmy przed chwilą ze spaceru i: był golden w tym samym wieku i 2 letnia sunia. oboje zna, z obojgiem bawił sie nie raz. i sytuacja sie powtórzyła, z tym, że z Tolkiem zaczął walczyć. przestali sami, nie trzeba było żadnego odciągać. Sunia poszła, a chłopaki bawili sie w najlepsze.
poza tym mam jeszcze jeden duży problem, który pojawia sie od kilku dni: to, że nie lubił małych psów to jedno, ale teraz kiedy jakikolwiek pies na spacerze warknie czy pokaże zęby Largo wpada w szał i ciężko mi go utrzymać. dzisiaj starszy pan szedł z takowym psem, wiedząc jak zachowuje sie jego pies o mało sie nie przewrócił, bo z takimi zębami rzucał sie na Larga. generalnie - teraz w prawie każdym psie widzi konkurencje. z sunia jest dobrze.
Jeżeli chodzi o szkolenie - jesteśmy w trakcie, póki co skupialiśmy sie na zupełnie innych sprawach, ale będzie trzeba zająć sie tym. tylko jak? jestem przerażona. czy to sprawa dorastania, to może minąć?
_________________ zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970
Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-05-2012, 20:00
zanka, może umówcie się na jakąś indywidualną sesję ?
nieciekawie..ale Hela też się zrobiła zadziorna..tzn. sama nie zacznie nigdy, ale mieliśmy też ostatnią taką sytuację, że mały pies na smyczy zaczął na nią szczekać i warczeć to ta też i ciężko ją było utrzymać..
Pomogła: 4 razy Wiek: 37 Dołączyła: 16 Lip 2011 Posty: 1859 Skąd: warszawa
Wysłany: 13-05-2012, 20:32
dominika92, do nas przyjeżdża chłopak, który z nim trenuje, bo na kurs grupowy ze względu na różne godziny pracy nie mieliśmy szans. tylko czy on jakoś pomoże? przy nim Largo naprawde dobrze sie zachowuje jakby wiedział, że trzeba!
co to sie dzieje to ja nie wiem.
_________________ zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970
Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
Pies urodził się: Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 13-05-2012, 21:25
Nestor też mnie dziś do szału doprowadzał, jest chłodno jemu w to graj - na spacerze mimo rzucania piłki kilkadziesiąt minut z krótkimi przerwami plus obejście całego pola - on kurde jest nie wymęczony, taka pogoda sprzyja temu że on szybko się regeneruje ze zmęczenia. Oczywiście z powrotem już czułam że idzie spięty, z daleka mix huskyego - Nestor zauważył już burczy, zaraz potem wyskoczyły na nas psy sąsiada małe ciapki, wtedy to już całkiem się rozjuszył, warczy szczeka rzuca się na smyczy poradzić sobie nie mogłam. Myślałam że go uduszę, wole jednak cieplejsze dni bo kurde po takim spacerze z piłką i chodzeniem po polu - jak jest 20stopni plus, tak się pięknie wymęcza że idzie do domu na luzaka i na nic uwagi nie zwraca, a jak taka pogoda jak dziś to hulaj dusza piekła nie ma już dzisiaj cierpliwości do niego nie miałam totalnie dawno tak do wiwatu nie dał...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum