Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Mam dość swojego psa
Autor Wiadomość
Teppei 



Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
26.04.2010

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 27
Skąd: Okolice Leszna
  Wysłany: 19-07-2010, 09:04   Mój szczeniak zmienił mi życie na gorsze :( :(

Witam was !

Miałem dawniej 3 psy wychowywałem je od szczeniaka i nie było mi tak trudno :(

Nie mogę wyjechać na wakacje :( Strasznie brudno w domu :( Nie można takiego małego szczeniaka zostawić w domu .

Ma on 11,5 tyg !

Czy dam radę się przełamać ? W nocy nie śpię bo nie chce go oddać ale jeśli zajdzie taka potrzeba to będzie straszne :(

:cring: :cring: :cring:
_________________
GALERIE LUCKY'EGO !!!

http://forum.labradory.or...p=161407#161407



www.hauhau.cba.pl
 
 
 
mala85 
Milena&Aksel



Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r

Pomogła: 1 raz
Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sty 2008
Posty: 1947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-07-2010, 09:15   

Teppei, to co opisujesz to kropla w morzu...ja jak kupiłam psa to przez pierwsze 2-3miesięcy opiekowałam się psem schorowanym, który załatwiał się krwią i wymiotował również krwią....śmierdziało przeokropnie, człowiek zajmował się tak jak powinien i nawet przez myśl mi nie przeszło żeby oddawać psa z takich powodów.
Każdy pies jest indywidualistą jeden będzie grzeczny a drugi prawdziwe ADHD ale jakos z takich powodów ludzie z forum nie piszą że chcą sa oddać psiaka...jakaś masakra.

Teppei napisał/a:
Nie mogę wyjechać na wakacje

to o czym ty myślałeś biorąc małego szczeniaka do domu....a jestem ciekawa co robiłeś z 3 psami jak wyjeżdżałeś na wakacje ;]

Jeżeli nie wiesz co się robi ze szczeniakiem m.in. jak brudzi to poszukaj sobie na forum nie ty jeden masz tego typu problemy.
I trzeba byc wytrwałym bo teraz to jest Twój nowy członek rodziny, który jest jak małe dziecko i trzeba się nim zajmować.
_________________

 
 
 
Teppei 



Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
26.04.2010

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 27
Skąd: Okolice Leszna
Wysłany: 19-07-2010, 09:18   

Może masz racje :) Ale moja matka na początku chciała strasznie psa a teraz to jest załamana :|
_________________
GALERIE LUCKY'EGO !!!

http://forum.labradory.or...p=161407#161407



www.hauhau.cba.pl
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 19-07-2010, 09:25   

Teppei napisał/a:
teraz to jest załamana

Czym ?
Że nie można wyjechać na wakacje? Nie skomentuje tego
Że brudzi w domu? To weź sie do roboty i naucz psa czystości
Że nie można małego szczeniaka zostawić w domu? A kto powiedział że nie można? Mały piesek ma uczyć sie spokojnego zostawania w domu, bez płaczu i histerii. Należy powoli zostawiać go na 5 min potem na 10 itd.

Czy Ty wiedziałeś w co sie pakujesz kupując psa ? To Twój pies ? Czy rodziców ?


A co jeśli zachoruje ?
 
 
mala85 
Milena&Aksel



Mój labrador: Aksel
Pies urodził się:
28.06.2007r

Pomogła: 1 raz
Wiek: 41
Dołączyła: 25 Sty 2008
Posty: 1947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-07-2010, 09:51   

Teppei napisał/a:
Ale moja matka na początku chciała strasznie psa a teraz to jest załamana

a ja jestem załamana tego typu zachowaniem.....decydyjąc się na psa trzeba przemyslec sprawę a nie kupować bo "labradorki to takie słodkie i grzecznie psiaki" ;]
_________________

 
 
 
anna3678 
Ania & Lusi



Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009

Pomogła: 2 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 11 Sty 2010
Posty: 2259
Skąd: Ratingen
Wysłany: 19-07-2010, 09:51   

Masakra, jak mozna wogole cos takiego pisac???? :( :( :( :( Jak przywiezlismy Lusi do domu to wzielam najpierw tydzien urlopu zeby mala nauczyc zostawac sama, miala jakies 10 tyg. zostawac sie nauczyla bez problemu ale sikanie w domu odbywalo sie nastepne 4 miesiace a ze mamy laminat polozony to pecznial i sie rozchodzil bo zamiast na mate to sikala obok albo na swoje wyro wiec prane bylo notorycznie, pozniej je zzarla. Znosilam ja 10 razy na dzien z 2 pietra zeby sie nauczyla i wreszcie zalapala....wstawalam po kilka razy w nocy bo mala nie chciala sama spac, w koncu wygrala i spala z nami, zrezygnowalismy w tamtym roku z urlopu zeby nauczyc sie z nia zyc, dostosowac nasze zycie do niej .... taka jest prawda. Zjadla dwa swoje lozka, kilogramy zabawek wyladowaly w smietniku bo niszczy, ma ADHD, zniszczyla sciany i tapety, zrobila selekcje w moich butach, straty sa w setkach euro a na koniec okazalo sie ze ma dysplazje i trzeba leczyc..... teraz jezdzimy codziennie 5 km zeby mogla poplywac, kupuje specjalna karme, ukladam tak grafik w pracy zeby jak najrzadziej byla sama w domu, wszystko kreci sie wokol Lusi....
Jak widzisz kazdy kto ma laba ma jakies sensacje z nim ale chyba tu na forum nikt nigdy nie pomyslal ze nie da rady, wez sie w garsc, czytaj forum bo tu znajdziesz wiele cennych rad, ucz psiaka czystosci, zostawania w domu, znajdz mu zajecie zeby nie niszczyl a zobaczysz ze te polkady milosci ktore dostaniesz spowrotem wynagrodza Ci wszystko bo chyba zaden inny pies nie potrafi tak kochac swojego pancia jak labi .... Powodzenia!!!
_________________
Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 
 
 
Teppei 



Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
26.04.2010

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 27
Skąd: Okolice Leszna
Wysłany: 19-07-2010, 10:31   

Ja wiedziałem na co się decyduje :( nie piszcie tak bo ja to rozumiem ale poprostu chyba nie daje rady :( :(
_________________
GALERIE LUCKY'EGO !!!

http://forum.labradory.or...p=161407#161407



www.hauhau.cba.pl
 
 
 
emila244 



Mój labrador: Nigra
Suczka urodziła się:
01.09.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 16 Paź 2009
Posty: 134
Skąd: Grajewo
Wysłany: 19-07-2010, 10:46   

Eeeee tam nie dajesz rady. Nie mazgaj się, bo inaczej nie moge tego nazwać. Spójrz na tą małą kluske, w te oczyska, zaraz ogonek pójdzie w ruch i miałbyś sumienie oddać go, gdy tak się w Ciebie wpatruje? I co ztego, że brudzi-trzeba sprzątnąć, nie możesz jechać na wakacje- poczekaj aż skończy się kwarantanna i jedź z psem :) tak jak pisała anna3678, teraz całe nasze zycie kręci się wokół psa i te początkowe trudy wynagradza nam z nawiązką. A ja czasem tęsknię za tą małą kluchą, sikającą co 5 sekund :shy:
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 19-07-2010, 17:31   

Domyslam sie ze to taka chwilowa zalamka (przynajmniej chce tak myslec...)
Masz super pieska, ale szczeniaczek ma swoje prawa - wakacje? w przyszlym roku sobie gdzies pojedziesz; tegoroczne spedz ze swoim malutkim pieskiem: zobaczysz, ze nie raz zatesknisz za czasami jak byl taki malenki... Sprzatanie? To naprawde taki problem? Ciezko mi Cie zrozumiec, ale moze to dlatego, ze ja mam niezlego swira na punkcie psiakow i nigdy by mi nie przeszlo przez mysl, zeby np oddac komus Barneya, bo mi zniszczyl droga zaluzje.. Popatrz w te sliczne oczka, potem poczytaj o wychowaniu takiego malenstwa i do roboty!! A mama jak zobaczy pierwsze efekty to tez zmieni zdanie!! 3mamy kciuki
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 19-07-2010, 17:43   

Miałabym ochote napisac cos niemiłego czytając ten temat ale sie powstrzymam z nadzieją ze to tylko chwilowa załamkaTeppei, . nad takimi rzeczami jak wakacje, sikanie itp zastanowic sie trzeba zanim sie wezmie psa. Dla mnie pierwsze 2 tyg z Kastą nie byly łatwe ale z kazdym tygodniem bylo lepiej. Potem bylo fajnie az Kasta zachorowała. Cały miesiac siedzielismy na zmiane w domu, spalismy z nia i amartwialismy sie jak nad dzieckiem, że juz nie wspomne o pieniadzach jakie poszly na leczenie. Teraz Kasta jest juz zdrowa i jestem przeszczesliwa. W ogole odkad ja mamy to czuje sie cudnie :haha:
Teppei, tylko od Ciebie zalezy jak uzlozysz sobie zycie z psiakiem.Jesli wychowasz Luckiego wlasciwie to bedziesz mogl z nim robic wiele rzeczy (rowniez jezdzic na wakacje) i to bedzie prawdziwa przyjemnosc. Zabierz sie do roboty, przeczytaj lekture na temat wychowania i zachowan psow poswiec mu swoj czas a na pewno nie pozałujesz. Powodzenia!
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
dzionga 
:)



Mój labrador: Klapi
Pies urodził się:
09.12.16

Mój labrador: Klapi
Pies urodził się:
09.12.2016

Wiek: 33
Dołączyła: 04 Lis 2009
Posty: 928
Skąd: Nibylandia
Wysłany: 19-07-2010, 18:13   

Myślę ze początek dla każdego był trudny.. Poświęć jej bardzo dużo czasu,szczególnie teraz,gdy go masz :) . zobaczysz że ten czas nie pójdzie na marne. Wiem że są wakacje i chciało by się gdzieś pojechać..,ale czy warto oddawać przez to psa.. ? :(
Dzisiaj byłam świadkiem jak policja złapała bezdomnego pieska,który zapewne został porzucony przez to że są wakacje i nie ma gdzie psa zostawić. PS. Niczego nie sugeruję :)
Nie oddawaj psa,bo życie bez psa jest puste ! Teraz w sezonie pracuję nad morzem i muszę Claire zostawiać u siostry,no ale jak przyjeżdżam i widzę ten machający ogon i w ogóle to szczęście mojej suni jak się cieszy że mnie widzi to po prostu aż mi się chcę płakać,bo prawda jest taka że żaden człowiek nie pokaże ci w ten sposób wdzięczności i miłości ;)
_________________
''Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego''. - Josh Billings
 
 
Krissu 
-DeMotywator-



Mój labrador: Inari
Suczka urodziła się:
22.02.2010

Wiek: 38
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 295
Skąd: Łódź
Wysłany: 19-07-2010, 19:32   

tej bezwarunkowej radochy piska jaka jest jak się wchodzi do domu nie da się niczym zastąpić
zajmowanie się szczeniakiem to genialny powód żeby co rano wstać z łóżka, nawet o 5 rano na spacer :haha:
pies to obowiązki, ale przy odrobinie dobrych chęci te obowiązki nie męczą i sprawiają dużo przyjemności, np. ta ciekawska morda, która chce upolować szmatę w trakcie zmywania siuśków z podłogi jest tak cudowna, że nie ma co się wściekać, że narobiła na podłogę ;]
albo niewinny wyraz pyszczka po rozłożeniu wkładek z butów na części pierwsze :lookdown:
Teppei to co teraz poświęcisz później zaowocuje, zobaczysz
także uszy do góry i do przodu razem z psiakiem idź
_________________
galeria Inari (稲荷)
jakby co to szukać Krissa na FB
 
 
 
Kotek26010 



Mój labrador: Lucky
Pies urodził się:
12.10.2009

Wiek: 30
Dołączyła: 05 Lut 2010
Posty: 89
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-07-2010, 20:22   

Ja też miałam chwilowe załamanie nerwowe cały czas sikał latałam cały czas z mopem jak zrobił kupkę to jak sprzątałam po nim tą kupkę to miałam odruchy wymiotne :beated: . Teraz przez mojego psa nie polecę do taty do norwegi bo muszę zająć się psem mama leci i mój siedmioletni brat :bad: Poza tym nadal mam kłopoty z moim misiem ciągnie mnie jak traktor nie przychodzi na zawołanie a jak był mniejszy to myślałam że go zabije tyle szkód narobił a to kilka par butów a tu nowiutki plecak firmowy a tu spodnie i skarpetki i jeszcze codziennie zmywam i podłogi je odkurzam bo robi ślady i się leni jak nie wiem co !!! A do tego budzi mnie wyciem pod moim łóżkiem(śpię na antresoli)o 6 rano!!!Ale i tak go kocham jak nie wiem co i wybaczam mu to bo jak wracam ze szkoły to on wita mnie skakaniem i merdający ogonkiem!!! :) :haha: :-P .j Mój kochany łobuz!!!



Ps:Tez chciałam go kiedyś oddać(boże jaka ja byłam głupia) :-P
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 19-07-2010, 20:30   

Teppei napisał/a:
le poprostu chyba nie daje rad
jak już masz takie podejście i przemyślenia przy 11 tygodniowym szczeniaku to lepiej poszukaj mu nowego domu.
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
kaha 
kaha



Mój labrador: MAX
Pies urodził się:
7.08.2009

Wiek: 42
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1127
Skąd: dębica
Wysłany: 19-07-2010, 21:31   

Teppei, zastanów sie bardzo ale to bardzo powaznie bo jak go oddasz to nigdy sie nie dowiesz jakim wspaniałym psem bedzie twój szczeniak "rozrabiaka".... one wszystkie na poczatku dla kazdego sa jakims tam "problemem" ale potem jak dorosną są najlepszymi przyjaciółmi ktorych nikt za zadne skarby by sie niepozbył..... i z twoim tez tak bedzie tylko poswiec mu duzo dużo uwagi i czasu a wtedy wychowasz go sobie na takiego psa jakiego chcesz miec....
ps. jesli jednak na 100we niedajesz rady ...hymmmm znajdz mu wspaniały dom- ale jestem pewna ze bedziesz tego załowac do konca zycia
 
 
olusia23 



Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 2657
Skąd: Lublin
Wysłany: 19-07-2010, 21:51   

niestety, tak to jest. trzeba byc cierpliwym :) takie to sa psiaczki. decydujac sie nie na niego chyba widziales na co sie decydujesz i Twoja mama. to tak jakby zachciec (brzydko mowiac) zrobic sobie dziecko bez przemyslenia. nie oddawaj slodziaka i wez sie za prace z psem i nad psem a nie bedziesz zalowac!
_________________


 
 
 
paula1992 


Mój labrador: nie moge sie zdecydowac :)
Pies urodził się:
1.09.10

Dołączyła: 24 Cze 2010
Posty: 79
Skąd: lodzkie
Wysłany: 20-07-2010, 11:20   

Jakos nie umiem sie spokojnie odniesc do Twojego postu.... Zbieram pieniadze na pieska juz dluzszy czas, nie wyobrazam sobie, zebym miala tak reagowac na przeciwnosci, jak juz go bede miala.... Dorosnij, tyle Ci napisze
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 20-07-2010, 11:31   

Zapewne każdy z nas zalogowanych tutaj na forum, nie miał łatwo ze swoim szczeniakiem. Taka jest właśnie ich uroda, że muszą dać popalić :-P Posiadanie psa jest ogromnym obowiązkiem, który jednak powinien być spełniany bezwarunkowo. Bardzo przykre jest to że myślisz już o pozbyciu się psa... czy biorąc go spodziewałeś się że od początku będzie to sielanka?? Rozumiem, że czasami sytuacja życiowa zmusza ludzi do oddania psa...ale sytuacja typu "Nie mogę dać sobie rady z 11 tyg szczeniakiem i chcę go oddać" jest dla mnie niewytłumaczalna... :( Życzę Ci podjęcia słusznej decyzji... takiej której Ty nie będziesz żałował i takiej od której Twój pies nie ucierpi.
_________________
 
 
 
olusia23 



Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009

Wiek: 40
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 2657
Skąd: Lublin
Wysłany: 20-07-2010, 11:33   

paula1992 napisał/a:
Dorosnij, tyle Ci napisze
najgorsze ze mama nie dorosla:]
_________________


 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 20-07-2010, 11:37   

olusia23 napisał/a:
paula1992 napisał/a:
Dorosnij, tyle Ci napisze
najgorsze ze mama nie dorosla:]

Racja, przykład idzie z góry.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź