|
Boi się wchodzić i schodzić po schodach. Co robić? |
| Autor |
Wiadomość |
Bonaq [Usunięty]
|
Wysłany: 30-01-2008, 23:41 Boi się wchodzić i schodzić po schodach. Co robić?
|
|
|
Witam wszystkich !
Problem polega na tym, iż w domu posiadam schody, dotychczas byl na nich dywan, jednak aktualnie postanowilem iz zamiast dywanu beda kafelki, po sciagnieciu dywanow pies przestal wchodzic na pietro, gdzie zawsze dotad przebywal, spal i jadl, teraz sie boi wejsc po schodach i tylko piszczy sugerujac ze chce wejsc, ale sie boi. Co zrobic..... ???
[ Dodano: Sro 30 Sty, 2008 ]
|
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-10-2012, 18:28, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 30-01-2008, 23:52
|
|
|
| Hmm.. może spróbuj go zachęcić jakimś super pysznym smakołykiem. Jak postawi łapę chociaż na pierwszym stopniu to bardzo go chwal. A może spróbuj psa zanieść na górę i może szybciej nauczy się schodzić. Musisz go przekonać, że to nic strasznego i że nic złego mu się nie stanie. Tylko nic na siłę, bo się zrazi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
labi
Labi


Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006
Pomógł: 1 raz Wiek: 63 Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 2185 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 30-01-2008, 23:58
|
|
|
Ja także uważam, że smakołyki powinny pomóc. Ale cierpliwie, schodek po schodku. Spróbuj i daj znać, jakie efekty |
|
|
|
 |
Bonaq [Usunięty]
|
Wysłany: 31-01-2008, 00:05
|
|
|
Własnie ze chociaz bardzo lubi smakolyki to w tym przypadku nie pomogaja, wnioslem go rowniez na gore ale bardzo sie bał ( nie wiem skad mu sie to wzielo ) teraz gdy go wolam i do niego podchodze to ucieka zebym przypadkiem znowu nie probowal go wnosic , ale bede probowal dalej ... |
|
|
|
 |
labi
Labi


Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006
Pomógł: 1 raz Wiek: 63 Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 2185 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 31-01-2008, 00:08
|
|
|
| A od kiedy to trwa? |
|
|
|
 |
AnTrOpKa


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007
Pomogła: 6 razy Wiek: 39 Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 6578 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 31-01-2008, 00:21
|
|
|
| Bonaq, to faktycznie trudna sytuacja. A kafelki masz gdzieś jeszcze w domu czy tylko na schodach? Może to dla niego coś nowego i dlatego się boi. Albo rozłóż dywan tak jak było i stopniowo odsłaniaj schody. Tak ze jeden schodek odsloniety, reszta przykryta i jak przejdzie kilka razy i sie przyzwyczai to następny odsłoń... itp. Co uważasz o takim pomyśle? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ola
Akwarelka


Mój labrador: Holly Sarracenia
Suczka urodziła się:
31 lipca 2007
Pomogła: 1 raz Wiek: 49 Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 870 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 31-01-2008, 06:33
|
|
|
| AnTrOpKa napisał/a: | | Albo rozłóż dywan tak jak było i stopniowo odsłaniaj schody. |
Czytajšc pierwszy post Bonaq, o tym samym pomyslałam... i na pierwszy schodek na którym będzie już dywan połó mu jaki smakołyk, może sie da na to złapać.
Trzymamy kciuki. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 31-01-2008, 06:43
|
|
|
Ja ma problem zupełnie odwrotny. Odkąd przeprowadziliśmy się na piętro Kola boi się zejść z góry. Wchodzi a właściwie wbiega szybciej niż wiatr przeskakując po 2 stopnie ale zejść ani drgnie. Próbowaliśmy już na smakołyki, zabawki, wszystkiego co nam przyszło do głowy i nic ... musimy ją znosić. W zeszły weekend był u nas w odwiedziny posokowiec Ralf i śmigał po schodach wtą i z powrotem i wyobraźcie sobie za każdym razem, gdy zszedł na dół Kola robiła na górze siku mimo, że nie zdarza się jej załatwić w domu. Także myślę, że w naszym przypadku to jakaś poważna fobia. |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
|
|
|
 |
Ola
Akwarelka


Mój labrador: Holly Sarracenia
Suczka urodziła się:
31 lipca 2007
Pomogła: 1 raz Wiek: 49 Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 870 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 31-01-2008, 06:45
|
|
|
Moni@, oj biedulka hmm ciekawe skąd takiemu rozbujnkowi co głową mur chce rozbić biorą sie takie fobie.
TO chyba jedyna rzeczk tórej boi sie Kola - prawda??? |
_________________
 |
|
|
|
 |
dewuska


Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pies urodził się:
28.08.2006
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 24 Sty 2008 Posty: 737 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 31-01-2008, 09:44
|
|
|
| Bonaq, może TUTAJ i TUTAJ wyczytasz coś co Ci pomoże |
_________________
 |
|
|
|
 |
monika m [Usunięty]
|
Wysłany: 31-01-2008, 11:06
|
|
|
Witam. Czarna długo bała się wejść na górę (schody są pomalowane ). Piszczała strasznie na dole, niestety musiało to trochę potrwać (ok. 2tygodni) . Staraliśmy się nie zwracać na to uwagi. Kiedy wszyscy byli na górze to po jakimś czasie Czarna doszła sama! na półpiętro. Tam już się uspokoiła i grzecznie leżała. Potem po paru dniach już wchodziła spokojnie z nami.Co gorsza nie mamy jeszcze balustrady, więc psina musi wchodzić nadal ostrożnie, co się udaje.
Czyli według mnie, cierpliwie i bez przymusu a sama wejdzie.
Powodzenia |
|
|
|
 |
Madzia
Magda&Atenka


Mój labrador: Atena
Suczka urodziła się:
26.04.2007
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 20 Gru 2007 Posty: 234 Skąd: ...
|
Wysłany: 31-01-2008, 11:09
|
|
|
To ja mam problem z Atena , nie chce zejśc po schodach. Dom mamy z poddaszem . Do domu wchodzi i zchodzi bez problemu a na poddasze wyjdzie i nie chce zejsc Jak była mała to ja znosilam na rekach , ale teraz nie dam rady. Probowalam ze smakolykami, zapielam ja na smycz i w ogole chyba wszystkiego probowalam i nic |
_________________
 |
|
|
|
 |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 31-01-2008, 11:29
|
|
|
Ola, Prawda jedyna ... ale i upierdliwa bardzo
Madzia, nie dość że wyglądają jak biźniaki z jedego jaja to jeszcze fobie takie same ... SZOK !!! |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
|
|
|
 |
Madzia
Magda&Atenka


Mój labrador: Atena
Suczka urodziła się:
26.04.2007
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 20 Gru 2007 Posty: 234 Skąd: ...
|
Wysłany: 31-01-2008, 13:32
|
|
|
Niestety u nas ten problem jest dosc powazny jestem bezradna |
_________________
 |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Pomogła: 6 razy Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 31-01-2008, 15:10
|
|
|
| A moja Neska to wchodzi i schodi po schodach ale uwaga...tylko przy ścianie. Gdy schody mają tylko stalowe balustrady ona po nich nie wejdzie(byłam u znajomej która ma poddasze i jej pies śmigał, Neska natomiast czekała aż on do niej zejdzie). Bądź gdy jedna strona to ściana a druga to balustrada, to trzyma się przy scianie. Nieraz musiałam prosić sąsiadów którzy chcieli nas przepuścić żeby jednak przeszli na strone balustrady a nie ściany bo wtedy Neska satała tak długo na dole aż zwolniło się miejsce przy ścianie. Ja jednak nic z tym nie zrobiłam bo to nie jest dla mnie ogromne obciążenie i wiem że strona ściany musi być wolna dla niej a ja idę zasłaniając jej widok balustrady. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ola
Akwarelka


Mój labrador: Holly Sarracenia
Suczka urodziła się:
31 lipca 2007
Pomogła: 1 raz Wiek: 49 Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 870 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 31-01-2008, 15:32
|
|
|
inkapek, jak spryciula z Neski ) |
_________________
 |
|
|
|
 |
inkapek
Paulina&Neska


Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.
Pomogła: 6 razy Wiek: 43 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 4151 Skąd: Teraz Czaplinek
|
Wysłany: 31-01-2008, 17:25
|
|
|
| Ola napisał/a: | inkapek, jak spryciula z Neski ) |
No a jak ma to po pańci |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 31-01-2008, 17:47
|
|
|
Enzo schodzi i wchodzi na schody przy samej ścianie jak Neska (muszę przepraszać tych co z góry schodzą ). Jedna rada, nie róbcie nic na siłę, żadne ciągnięcie na smyczy, to tylko bardziej zniechęca - jeśli próbowaliście tak, to czeka was ciężka praca nad tym problemem. Odwiedzajcie z pieskami publiczne miejsca gdzie są schody (dworce, przejścia podziemne, kładki nad jezdnią) |
_________________
|
|
|
|
 |
Moni@


Mój labrador: Keisi Kola
Suczka urodziła się:
28.07.2007
Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 528 Skąd: Rybaki - Wieżyca
|
Wysłany: 31-01-2008, 17:55
|
|
|
Ryniu, właśnie siedzieliśmy z Adim godzinę na trzecim schodku. Najpierw rozwinęliśmy dywan na schody, potem położyliśmy smakołlyk na krawędź początka schodów - wzięła. Potem położyliśmy na pierwszy schodek Kola ani drgnęła tylko się na nas patrzyła i szczekała. Jak wzięłam smakołyk na rękę i umieściłam milimetr poniżej początka schodów wyciągnęła tylko na maksa język. Nawet boi się schylić leciutko w stronę schodów Nigdy bym nie wpadła żeby ją zmuszać |
_________________ Zawsze da buzi na przywitanie - moje słodkie włochate kochanie |
|
|
|
 |
Ola
Akwarelka


Mój labrador: Holly Sarracenia
Suczka urodziła się:
31 lipca 2007
Pomogła: 1 raz Wiek: 49 Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 870 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 31-01-2008, 18:01
|
|
|
| Moni@ napisał/a: | | Nawet boi się schylić leciutko w stronę schodów |
Oj Moni@ bidulka, aż mi sie smutno zrobiło jak to przeczytałam. Znam Kolę jako radosną, żywiołową kluskę i musi to być dla niej ogromna trauma skoro nie może sie przemóc.
Trzymam kciuki za Kolę i za Waszą cierpliwośc;-)) |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|