forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Wydrapuje i wygryza dziury w ścianach. Dlaczego?

ewusia81 - 19-07-2009, 14:28
Temat postu: Wydrapuje i wygryza dziury w ścianach. Dlaczego?
Emma od niedawna zaczęła mi podjadać ściany w kuchni :( zjada farbe i tynk az do gołej ściany!! Kiedys sie mowilo ze jezeli pies je sciany to brakuje mu wapnia ale nie wiem czy to zabobony.... Emka dostaje Kalk tabletten Beaphar`u wiec chyba te mozliwosc moglabym wykluczyc?? Czy ktoś może wie dlaczego tak robi i jak ja tego oduczyc???
Ryniu - 19-07-2009, 15:12

Jako, że farba i tynk nie należą do karm :) temat przenoszę do działu "Psychika i zachowanie". ewusia81, zobacz w tym dziale jest mnóstwo tematów odnośnie zachowania psa. Musisz ją tego oduczyć na takiej samej zasadzie jak uczy się załatwiania na dworze, nie ruszania przedmiotów nie do zabawy itp. Z pewnością poradzisz sobie.
adarkowa11 - 19-07-2009, 15:30

wiesz ja bym spróbowała zastawić czymś tą ściane np. stoliczkiem albo czymś innym :-P
robiola1 - 19-07-2009, 17:49

moj juz przestal, ale w okresie od 3 do 5 miesiecy zjadl duzo tapety i tynku gipsowego - w roznych pokojach razem bedzie z 1 m2 - raczej to nie ma wplywu, ze cos tam mu brakuje np. wapnia. po prostu taki glupi wiek i z czasem mu przejdzie, niestety dalej gryzie meble.
figusiowaa - 20-07-2009, 19:46

ewusia81 napisał/a:
Czy ktoś może wie dlaczego tak robi i jak ja tego oduczyc???

Może poprostu się nudzi :-P Mój Figo też obgryzał tapety i tynk... Ale wyrósł z tego.. Na szczęście ;D

orlosia - 20-07-2009, 20:08

Ruben tez kiedyś gryzł sciany....
Ale ze mamy króliczka to daliśmy Rubenowi jego wapno z marchewką :D
I pomaga juz nie rusza niczego

Huberto - 21-07-2009, 00:15

Mój to Gryzł tapetę aż nie mogłem go oduczyć, ale z czasem sam się oduczył i już teraz jest ok.

Muszę powiedzieć że to wapno z marchewką to cwany pomysł :D

adarkowa11 - 21-07-2009, 12:28

zgodzę się z Huberto, marchewka to faktycznie cwany pomysł :-P
Adar też obgryzał ale rozpuszczałam mu w wodzie wapno i się oduczył nie mam z tym już teraz problemów :greedy:

ewusia81 - 21-07-2009, 14:27

zastawic niestety nie moge bo to jest w miejscu gdzie lezy jej poslanie, a niszczy to glownie nad ranem jak wracamy ze spaceru o swicie i pancia idzie spac dalej :) wiec moze faktycznie jej sie nudzi... potem tez zasypia dalej ale co dziure wyzre to jej :-P
Ewelina - 21-07-2009, 20:19

Moja też zjadała mi tynk w kuchni a na korytarzy wygryzła mi gniazdko, że jej prąd wtedy nie popieścił to cud.A więc witaminy dostawała i na dodatek karmę w której są wszystkie witaminy a i tak pozostawiona sama w domu gryzła.Mąż kupił panele zamontował i nasza udręka się skończyła.Paneli nie rusza a my mamy święty spokój!!!
bietka1 - 21-07-2009, 22:14

ewusia81, moja Sara również swego czasu wygryzała tynk (też nad posłaniem i też jak miała dziewięć miesięcy :) ). W badaniach krwi wyszły niedobory wapnia (badania robiliśmy jej z całkiem z innego powodu). Kiedy wyniki wróciły do normy, problem się skończył. Więc ja nie jestem tak do końca pewna, czy związek gryzienia ścian z zachwianą gospodarką mineralną organizmu to rzeczywiście mit... W naszym przypadku raczej nie.
adarkowa11 - 22-07-2009, 11:10

Najczęściej jak labki( i inne psy) wygryzają tynk ze ścian to jest niedobór wapnia :)
ewusia81 - 22-07-2009, 12:52

w takim razie zwieksze jej dawke tych witamin bo na razie daje jej minimalnie (tylko 3) a pisza ze dziennie od 3-6... i zobaczymy czy jej przejdzie...
Dzieki wszystkim za pomoc ;* ;*

bietka1 - 22-07-2009, 16:25

ewusia81, ja bym to jedanak wcześniej skonsultowała z wetem. U labów w okresie wzrostu z dodatkami mineralnymi trzeba uważać.
lucky81 - 08-08-2009, 07:51

Dzisiaj wstaliśmy rano a tu niespodzianka Nero wydrapał kawał ściany :-> dostaje wapno w tabletkach z wit. więc wydaje mi się że nie jest to związane z niedoborem wapna.
aganica - 08-08-2009, 09:16

ewusia81 napisał/a:
wracamy ze spaceru o swicie i pancia idzie spac dalej
I masz odpowiedź na swoje pytanie .Sunia po prostu się nudzi , rozbrykana na spacerku , ma nadzieję na dalszą zabawę a że ..pańcia idzie spać dalej , mała wynajduje sobie ciekawe zajęcie . :D
wacha - 08-08-2009, 13:00

A jesteś pewna, że gryzie? Mój tak robi ale pazurami wydrapuje piękne dziury do dziś a ma już 3 lata, gdzieś umieszczałam zdjęcia jak moje ściany wyglądają, chyba w wątku "labki nasze kochane łobuziaki", można popatrzeć. Wiem, że robi to jak się nudzi, teraz zdarza mu się już coraz rzadziej ale zdarza, a jak pańcia wyprowadziła pieska i poszła dalej spać i zamknęła się w pokoiku to piesek oczywiście, że sobie drapał ściany a co miał robić jak go wszyscy samego zostawili w przedpokoju:):):)
Olgu$@ - 09-08-2009, 20:23

wacha, z małym mam to samo. Jak nuda doskwiera to się za ściany bierze :bad:
Laura_Walky - 11-08-2009, 17:30

U mnie Walker też obgryzał ściany :confused:
Ale do jedzenia dostał trochę wapnia i przestał ;)

Ewelina - 11-08-2009, 22:43

Moja panna wygryzła cały kontakt na korytarzu.Ścianę koło drzwi i w kuchni, ale po roku jej przeszło.Myślę że robiła to z nudów, bo witaminy dostawała!!!
Hera - 06-10-2009, 17:36
Temat postu: Dziury w ścianie
Ratunku!!! Moja suczka Sonia zjada mi ściany!!! BARDZO ją kocham ale jak rano wstaję i widze te zniszczenia...... Jedzonko sama jej gotuję, dostaje wapno i witaminy, ma zabawki, jest wybiegana, czy coś jeszcze mogę zrobić??? Może to przeczekać, gdyż nasza dziewczynka jest tuż przed cieczką??? Ostatnio prawie się przegryzla do sąsiedniego pomieszczenia:((((((
Ewelina - 07-10-2009, 00:04

Hera, Moja Yoko robiła to z nudów!!!Zaczęłam kupować kupę kostek i dawałam jak mała zostawała sama.Na szczęście poskutkowało i ścian nie rusza do tej pory, a kości te z wapnem wcina jak głupia!!
KiNiAeNHa - 08-10-2009, 09:06

ja niestety wczoraj nad ranem również odkryłam wygryzioną ścianę i to dość spory fragment :confused: to była jego pierwsza przygoda ze ścianą no nie licząc tapety w kuchni ale ona i tak mi się nie podobała :-P a Bambsej przecież ma kostki zabawki ale myślę że tak wszystko gryzie bo może będzie mleczne zęby gubił :) My wybieramy się od połowy pazdziernika do psiego przedszkola mam nadzieję że to pomoże nauczyć go co wolno a co nie koniecznie :) no i ogólnie że wyjdzie mu to tylko na dobre :)
mTa22 - 08-10-2009, 09:48

jak ja się cieszę, że Roni całą noc spokojnie śpi, współczuję Wam na prawdę :(
Huberto - 08-10-2009, 12:39

Mój to przygodę ze ścianami zaczynał jak był po raz pierwszy sam w domu to jak przyszedłem do domu to myślałem że ta dziura zrobiła się sama :D ale po chwili zobaczyłem że nigdzie nie ma Gordona a winowajca był pod stołem w kuchni on tam zawsze idzie jak coś zbroi.

Te dziury w ścianach trzeba jakoś przetrwać i przede wszystkim się nie denerwować za bardzo.

KiNiAeNHa życzę powodzenia w psim przedszkolu.

Aneti - 09-10-2009, 10:44

no ja też wczoraj jak wróciłam z pracy miałam p;odgryzioną ścianę, chyba coś z wapniem zacznę jej kupować bo na spacerze też zjada betonowe faragmenty z budowy :)
moze kosci to jednka dobry pomysł, jak skończy 4 miesiące to wypróbuję :)

Hera - 10-10-2009, 18:34

Dziękuję kochani za rady:) Widzę, że jedynym pocieszeniem jest to, że nie jestem z tym problemem sama, a moja Kluseczka nie jest jedyną łobuziarą:) Zaopatrzę więc Sonię w jeszcze więcej dziwacznych kości, kostek, zabawek i innych gryziołków. Pozdrawiam Wszystkich Właścicieli Psich Piękności:)))
wacha - 10-10-2009, 21:10









He he masz ściany już w takim stanie? Jeżeli nie to jeszcze wszystko przed Tobą, niektóre są tak głębokie, że możesz włożyć całą piąstkę:) Mój labek robił to do trzech lat, więc jeszcze macie dużo czasu:) Do tego dochodzą ściany przy drzwiach od łazienki i ubikacji oraz szafy i półki w przedpokoju:) Pozdrawiam i nie przejmujcie się, to trzeba po prostu przeżyć, dopiero w tym roku zrobiliśmy remont:) Życzę wytrwałości i cierpliwości:)

Diana S - 10-10-2009, 21:18

wacha, ale miałas jazde...pies nie znosił zostawac sam w domu?
wacha - 10-10-2009, 21:33

Diana S, dokładnie, a teraz pipet robi to samo ze ścianami, drzwiami i innymi rzeczami bo bardzo boi zostawać się sam, mimo, że zostaje ze starszym labem, zobaczymy jak długo na razie ma półtora roku czy przebije laba czy skończy szybciej:)labek robił to z nudów bo on jest luzak i się niczego nie boi ogólnie ma wszystko w d..., a pipet robi to ze strachu, ze mnie nie ma,bo ma bardzo wrażliwą psychikę, zresztą wiesz co jeszcze mi robi jak zostaje sam, gadałyśmy o tym kiedyś na pw, pozdrawiam:)
Vito - 11-10-2009, 07:43

Vito ostatnio zerwał listwę z boazerii.... niby tez ściana :P
Aneti - 11-10-2009, 12:52

ależ dziury, czegoś mu chyba brakuje :) może postawicie jakąś atrapę i nich tym sie zajmie ;)
bartek.richie - 11-10-2009, 14:14

Vito napisał/a:
Vito ostatnio zerwał listwę z boazerii.... niby tez ściana :P

pierwsze i ostatnie powazniejsze zniszczenie mojego lobuziaka

dostaje wapienne precle itp to nie bierze sie za sciany :)

Diana S - 11-10-2009, 14:42

Asiu, wiem wiem....
aganica - 11-10-2009, 15:36

bartek.richie napisał/a:
dostaje wapienne precle
jeśli je kupujesz w zoologiku i to są te białe zawijane precle to pozbądź się złudzeń .. wapna jest w nich tyle co i czekolady .. :D
Huberto - 11-10-2009, 15:55

wacha niezłe wam psiaczek wam dziury wyrobił widać, że nie znosi jak nikogo nie ma w domu
wacha - 11-10-2009, 16:01

Aneti, niczego mu nie brakuje jeżeli masz na myśli witaminki czy wapno, robił to z nudów po prostu, teraz już dojrzał i ma gdzieś rozwalanie ścian, przesypia jak zostaje sam, a i tak zostawiałam mu kości i różne zabawki, kości starczały na około 15 min nawet jak miał dwie czy dziesięć, wiem bo wracałam nie raz po godzinie do domu i nic nie było tzn. zjadł wszystkie, nie ważne ile bym mu nie zostawiła a jak jesteśmy w domu ściany go nie interesują:) teraz jest już statecznym, dojrzałym psem:) przeczekałam aż mu przejdzie no cóż jak go kupowałam liczyłam się z tym i wiedziałam co brałam hahaha:)
KAROLCIA25 - 11-10-2009, 19:46

wacha, O Boziu!Ale dziurska!Moja Fiona też robiła dziury w ścianach,ale tak ogromnych dziur jeszcze nie widziałam :-P Nie pomagaLy pozostawione zabawki,kule smakule ani kości,które miała gryzć.Pomogło coś innego-klatka.Do teraz mamy spokój ze zniszczeniami,a Fiona szybko przyzwyczaiła się do swojej klateczki :)
gwiazdka - 11-10-2009, 21:18

wacha, łoo matko... całe szczęście moja nigdy nie ruszyła ścian... a może tak jak piszesz jeszcze wszystko przed nami... oby nie he he
bartek.richie - 14-10-2009, 00:29

aganica napisał/a:
bartek.richie napisał/a:
dostaje wapienne precle
jeśli je kupujesz w zoologiku i to są te białe zawijane precle to pozbądź się złudzeń .. wapna jest w nich tyle co i czekolady .. :D

to co tam jest? :F ostatnio mu zbrzydly i tylko je bierze w pysk zeby sie przywitac

westi - 02-11-2010, 20:38
Temat postu: Obgryzanie Tynku
Hej ;) . Zaobserwowałem , że Taj zaczął interesować się ścianą a konkretnie narożnikiem ściany , skrobie sobie Tynk . Dostaje Witaminy Canvit ( czerwone ) od pewnego czasu , lecz nadal skrobie , pomoże ktoś ? :) Pozdrawiam .
psiara2101 - 02-11-2010, 22:25

Fosforam wapnia powinien pomóc :)
bietka1 - 02-11-2010, 22:38

westi, jeśli maluch je dobrą karmę, to lepiej uważać z podawaniem dodatkowych witamin i minerałów. Mi hodowczyni przekazała, że labkom (o ile jedzą dobrze zbilansowaną karmę) nie podaje się dodatkowo preparatów zawierających wapń, bo to może prowadzić do nieprawidłowego procesu mineralizacji kości. Jeśli maluch jest na gotowanym, to takie preparaty się podaje, ale w dawce zaleconej przez weta - nic na własną rękę.
zaradna - 03-11-2010, 00:45

Pewnie małemu brakuje wapnia w organizmie i maluch potrzebuje jakiś witaminek.
jkasia - 03-11-2010, 08:03

zaradna napisał/a:
Pewnie małemu brakuje wapnia w organizmie i maluch potrzebuje jakiś witaminek.

albo zajęcia :D kaście tez sie zdażyło ale robiła to ewidentnie z nudów jak np poszłam sie kąpać do łazienki i została sama na 20min :confused:

anna3678 - 03-11-2010, 08:55

Nudy to jedna sprawa a brak wapna i witamin to druga. Luska wyzarla mi pol przedpokoju, myslalam ze nie dlugo zrobi tajemne wejscie do sasiadow tak jadla sciany jak nas nie bylo. Sprawe zalatwilo normalne wapno w tabletkach dla ludzi a od tamtego czasu do teraz dostaje po jednej tabletce tranu. Do tego dostaje codziennie surowa marchewke, pol jablka i lyzke chudego jogurtu, teraz doszedl jeszcze swiezy ogorek. Brak witamin zostal uzupelniony, sciany zostawila w spokoju. Jeszcze tylko musze wyczaic co znajduje sie w kleju do tapet ze je tak namietnie obzera ;D
Pattina - 03-11-2010, 09:21

bietka1 napisał/a:
westi, jeśli maluch je dobrą karmę, to lepiej uważać z podawaniem dodatkowych witamin i minerałów. Mi hodowczyni przekazała, że labkom (o ile jedzą dobrze zbilansowaną karmę) nie podaje się dodatkowo preparatów zawierających wapń, bo to może prowadzić do nieprawidłowego procesu mineralizacji kości. Jeśli maluch jest na gotowanym, to takie preparaty się podaje, ale w dawce zaleconej przez weta - nic na własną rękę.

Taj ma uczulenie na suchą karmę , nasz weterynarz zalecił gotwanie posiłków plus te witaminy.
Zdrowe zagryzki jak właśnie marchewka dostaje.
jkasia napisał/a:
albo zajęcia :D kaście tez sie zdażyło ale robiła to ewidentnie z nudów jak np poszłam sie kąpać do łazienki i została sama na 20min :confused:

Rozrywek myślę,że mu nie brakuje. Każde z nas poświeca mu mnustwo czasu, ma sporo zabawek i gryzaków . Może faktycznie robi to żeby jeszcze bardziej zwrócić na siebie uwagę :( Chociaż i tak świat kręci się tylko w koło Tajsona :D
anna3678 napisał/a:
Nudy to jedna sprawa a brak wapna i witamin to druga. Luska wyzarla mi pol przedpokoju, myslalam ze nie dlugo zrobi tajemne wejscie do sasiadow tak jadla sciany jak nas nie bylo. Sprawe zalatwilo normalne wapno w tabletkach dla ludzi a od tamtego czasu do teraz dostaje po jednej tabletce tranu. Do tego dostaje codziennie surowa marchewke, pol jablka i lyzke chudego jogurtu, teraz doszedl jeszcze swiezy ogorek. Brak witamin zostal uzupelniony, sciany zostawila w spokoju. Jeszcze tylko musze wyczaic co znajduje sie w kleju do tapet ze je tak namietnie obzera ;D
Pół pokoju? No nieźle :doubt: U nas zjadł sam maleńki narożnik. Zastanawiałam się nad takim zwykłym wapnem, mamy w domu ale taki do rozpuszczenia w szklance wody, taki chyba nieodpowiedni?
Weterynarz mówił nam że gotwane jedzonko, plus warzywka i te witaminy dostarczą mu wszystko co niezbędne :confused:

tenshii - 03-11-2010, 10:18

Pattina, na pewno znajdzie się taka karma, która będzie mu służyła.
Są karmy rybne jesli ma uczulenie na mięso. Karmy bez zbóż itd.
Ciężko jest rosnącemu psu gotować dobrze zbilansowane posiłki. Moim zdaniem powinien jeść karmę.
Obgryzanie ściany to moim zdaniem nowa atrakcja dla Tajsona, nie związana z niedoborem czegoś. Jak już ktoś napisał, trzeba uważać z podawaniem dodatkowych porcji wapnia rosnącemu psu, to też nie wpływa dobrze na zdrowie.

AnIeLa - 03-11-2010, 11:56

Scaliłam podobne tematy :) Następnym razem proszę użyć opcji szukaj :)
ola82 - 04-11-2010, 19:34

Ja też mam ten problem,mam dziewięć dziur w ścinach i nie ma mocnych aby Madox przestał je rozgrzebywać.Byłam po poradę u weta i powiedziała,że jeżeli pies zlizuje to co wydrapie to ma za mało wapna,a jezeli zostawia to robi to z tęsknoty !Mój zostawia wszystko co wydrapie.Nigdy nie robi tego przy mnie,sam w domu zostaje maksymalnie na 5 godz. Jedyne co mi pozostało to przeczekać ten okres,bo to jeszcze szczeniaczek ( tak sobie to tłumaczę hee,heee)
tenshii - 04-11-2010, 20:17

ola82, spróbuj spryskać ściany takim płynem antygryzieniowym ;) może pomoże ;)
ola82 - 04-11-2010, 21:10

Jutro zakupie taki plyn,może faktycznie coś pomorze!Zdam relacje czy Madusia jest cos w stanie powstrzymać : ) Dziękuje.........
anna3678 - 04-11-2010, 21:18

kurcze, u nas znow dzisiaj futryny, sciany i tapety byly w ruchu... :cring: juz nie mam sil do tej mojej mordy :(
Gdzie sie taki plyn kupuje?

kozung - 04-11-2010, 21:22

mi znajoma poleciła... jogurt naturalny :mmm: ściana ma spokój a Bonkowi aż się ucha trzęsą jak widzi jogurcika :-P
mibec - 04-11-2010, 21:45

tenshii napisał/a:
płynem antygryzieniowym
niestety nie na wszystkie psy dziala :( Próbowałam, próbowałam też tabasco - też całkiem smaczne się okazało.
Flame - 18-01-2011, 15:13
Temat postu: jedzenie ścian = niedobór wapnia?
Amon kiedyś obgryzał ściany, ale odkąd zaczęliśmy podawać wapno w tabletkach (2 dziennie), problem zniknął. Wtedy ważył 20kg i na opakowaniu jest napisane,że 1 na 10kg , 2 na 20kg dziennie. Teraz waży ok +30, a problem z obgryzaniem ścian wr&#24cił. Znòw brak wapnia?podawać 3tabl, czy iść do weta?
tenshii - 18-01-2011, 15:23

Flame, zanim założysz nowy temat - użyj opcji szukaj !!
Tematy scaliłam

kathleenbrick - 18-01-2011, 20:59

Mój Ambu jakiś czas temu zaczął wyjadać dziurę w ścianie przy framudze od dzwi wejściowych. Oczywiście pod naszą nieobecność. Dziura jest już na szerokość dwóch dłoni i cudownie wgryziona do samego środka. Cała część tynkowa zjedzona. Kilka dni temu dorwał sie do narożnika w przedpokoju aż zaczął wygrzebywać metalowe wzmocnienia narożne. Lekarz powiedział, że to brak wapnia. I od czterech dni dostaje po trzy tabletki dziennie (1 tabl na 10 kg wagi) . zobaczymy jak będzie kiedy jutro zostanie sam.

Pzdr. :)

ada_pit3r - 18-01-2011, 21:02

Zorka też zjadła dorodny kawałek ściany na przedpokoju :->
Czasami mam dość jej wybryków no ale coż... taki t już urok dorastającego labka :haha:
Lepsze to niż... eh brak słów... :D :D :D :haha: TŻ kocham Cię ;*

Pattina - 18-01-2011, 21:04

kathleenbrick napisał/a:
Mój Ambu jakiś czas temu zaczął wyjadać dziurę w ścianie przy framudze od dzwi wejściowych. Oczywiście pod naszą nieobecność. Dziura jest już na szerokość dwóch dłoni i cudownie wgryziona do samego środka. Cała część tynkowa zjedzona. Kilka dni temu dorwał sie do narożnika w przedpokoju aż zaczął wygrzebywać metalowe wzmocnienia narożne. Lekarz powiedział, że to brak wapnia. I od czterech dni dostaje po trzy tabletki dziennie (1 tabl na 10 kg wagi) . zobaczymy jak będzie kiedy jutro zostanie sam.

Pzdr. :)
Objadanie ściany to też może być efektem nudy. Tym bardziej,że robi to pod Waszą nieobecność. Może warto też zapewnić mu jakąs rozrywkę podczas Waszej nieobecnosci :)
ada_pit3r - 18-01-2011, 21:07

Pattina napisał/a:
Objadanie ściany to też może być efektem nudy. Tym bardziej,że robi to pod Waszą nieobecność. Może warto też zapewnić mu jakąs rozrywkę podczas Waszej nieobecnosci :)

tiaaa... nasza ma i rozrywkę i wybiegana jest ale to pewnie wina jaj wieku..
dziś zjadła pilota od TV... :( a miała i zabawki i kongo napchane smaczkami i pasztetem i jogurtem.. nic na nią nie działa :haha:

Bogdan - 21-01-2011, 23:38

Cytat:
Najczęściej jak labki( i inne psy) wygryzają tynk ze ścian to jest niedobór wapnia


Stawiał bym raczej na niedobór zajęć i nudę :)

kathleenbrick - 22-01-2011, 18:34

Mój Ambu (który zostaje tylko na terenie przedpokoju i kuchni) już kilka ładnych dziur zrobił w ścianie i niestety zaklejanie ich twardym tynkiem nic nie daje, bo obok jednej pojawia się następna. Pies tynku nie zjada, tylko rozgrzebuje. Żadne zabawki, kości, kongi nie pomagają - nie istnieją pod naszą nieobecność. Tabletki na niedobór wapnia nie pomagają, bo to chyba o niedobór chodzi.
Dziś zakupiliśmymateriałowy kaganiec. Będzie mógł pić wodę, ale mam nadzieję, że nie rozdziawi na tyle pyska, żeby coś ugryść. Jutro w ciagu dnia pod naszą obecność będziemy go obserwoawać jak sobie radzi z kagańcem na pychu.
Nie mam na razie innego pomysłu. :(

ola82 - 01-02-2011, 20:26

Mam pytanie,czy moze komuś z Was udało się w jakiś sposób oduczyć psa drapania ścian?
Madox poziom wapna ma w normie jest na dobrej karmie ,zawsze jak zostaje sam zostawiam mu kilka zabawek.Nie drapie ścian za każdym razem kiedy mnie nie ma,ale nie wiem od czego to jest zależne.Podam przykład dzisiejszego dnia.
Koło 8.00 wyjazd na polanę-swobodne bieganie jakieś 40-ci min.następnie śniadanko i do godz.13-tej ze mną w domu.Między czasie spacer 20-cia min. +zabawa odkurzaczem :haha:
Wróciłam do domu ok.18-tej i zastałam rozdrapaną ścianę mam 9-więć dziur w ścianach.
Nigdy nie drapie ścian w mojej obecności,nie mam go nawet jak ochrzanić za te szkody,pokazuję mu je ,ale on nic sobie z tego nie robi.
Poproszę o jakąś radę? Planuję remont na wiosnę,który miał być w listopadzie,bo łudziłam się że minie to Madoxowi.

Czarrrna_ - 01-02-2011, 21:39

Moze to robi z nerwow, ze ciebie nie ma?? Pieski czasem rozrabiaja dlatego wlasnie, ze wlasciciela nie ma, taka chcec zwrocenia na siebie uwagi 'zostawiasz mnie wiec ja Ci teraz pokaze. I bede drapac az sie nauczysz :D ' Luna probowala w kuchni, a ze mamy bardzo mala to pozastawialismy czym sie dalo i mial byc spokoj. Jak sie pozniej okazalo wisiala tam miotla i to ona byla tak interesujaca, nie sciana tylko ze nie dosiegala do niej. ale tynk sie posypal, nie powiem :D teraz juz mamy spokoj :)
Karoola - 01-02-2011, 21:40

ola82 napisał/a:
nie mam go nawet jak ochrzanić za te szkody,


To chociaż tyle dobrze

ola82 napisał/a:
pokazuję mu je ,ale on nic sobie z tego nie robi.


A co ma sobie z tego robić? Jaja co najwyżej... Pies nawet nie pamięta, że to on je zrobił :)
Musisz zostawiać go na krótko, jak pies będzie spokojny, to nagrodzić, ale nie super-entuzjastycznie-zaraz-po-wejściu, tylko wejść do pokoju, jak gdyby nigdy nic i dopiero wtedy dać coś fajnego psu. I nigdy nie karcić. Stopniowo wydłużać samotny czas. Jak ma swoje ulubione miejsce do drapania to osłonić je.
Zresztą, pisano tu o tym już wiele razy

ola82 - 02-02-2011, 18:59

Madusia mam od szczeniaka i uczyłam go pozostawiania samego w domu (pies po szkoleniu). Mało pracuję i najdłużej sam zostaje ok.5-6 godz.Znajomi mowią,że jest za bardzo rozpieszczony :-P .Może trafił mi sie taki "gryzoń"i nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać na jakiś cud :shy:
Paulinna - 02-02-2011, 19:45

ola82, a może poszukaj w zoologu jakiegoś specyfiku którym popryskałabyś miejsce które Madox najchętniej gryzie :) Tylko nie wiem właśnie czy dostaniesz coś takiego... Wiem że są takie rzeczy zabezpieczające meble a jak ze ścianą to nie wiem... Ale zapytać w zoologu można ;)
Rawa - 30-12-2011, 12:35
Temat postu: Wydrapuje dziury w ścianach. Dlaczego?
witam wszystkich!szukam pomocy,bo niedługo sama zacznę jej potrzebować
mam labiszonicę,która skończy 7 miesięcy,trzymam ją na zamykanej werandzie.
Niestety nie potrafi ona sobie poradzić z samotnością:( a ja nie potrafię sobie z nią poradzić-wydrapuje mi dziury w ścianach podczas naszej nieobecności,która trwa ok. 8 godzin w ciągu dnia, dodam,że rano jak spóźnię się ok. 15 minut z porannym spacerem-to już mam nadrapane na werandzie
próbowałąm:
-zostawić zabawki
-zostawiłam włączone radio
-zostawiałam smakowitą kość z mięsnego
-podawałam Kalm aid
-stanęłam na rzęsach
i nic.....

próbowałam zgłębić temat w internecie, ale tam jest ogólnikowo...a ja szukam pomocy w konkretnym przypadku, a treser bierze 100 zł za godzinę w domu....

jestem w czarnej rozpaczy,jesli ktoś może mi pomóc będę szczerze wdzięczna
zwyczajnie problem mnie przerósł...

a tak poza tym to sunia jest ok, ale nie chcę bac sie powrotów do domu

dominika92 - 30-12-2011, 12:52

pomyśl o zakupie klatki kennelowej, nie można oczywiście psa od razu w niej zamknąć, ale trzeba zrobić z tego miejsca przytulny, bezpieczny kąt, który pies będzie uważał za swój i stopniowo do niej przyzwyczajać, to ma być dla psa bezpieczne miejsce, gdzie będzie miał swoje posłanie/kocyk i gdzie położy się spać. polecane dla psów niszczycieli :)
Gocha2606 - 30-12-2011, 13:55

Treser bierze 100 zł, a jaki jest koszt zniszczeń, których już dokonała i tfutfu! pewnie jeszcze dokona psica?
Zawsze mnie to zastanawia - psuje się samochód, nie wahamy się udać do mechanika, psuje się pralka - wzywamy speca, który ją naprawi, psuje się komputer czy TV- pędzimy do serwisu i nie żal nam tych kilkuset złotych... a jak "psuje się" pies to nie mamy pieniędzy na specjalistę, który pomoże nam go naprawić... :(

Kennel klatka - jak najbardziej pomoże przy prawidłowo przeprowadzonym treningu klatkowym.
Plus - solidny, męczący spacer przed zostawieniem suczki samej, zakończony wyciszeniem np. powolnym powrotem do domu z możliwością węszenia.
Zmęczenie psa fizyczne ale też psychiczne.
Trening z wychodzeniem na kilka-kilkanaście minut bez psa.
Trening z czasem dla psa i czasem bez psa.
Trzeba też się zastanowić czy suka nie dostaje zbyt kalorycznego jedzenia rano, którego nie jest w stanie "spalić" i roznosi ją energia.
Można poprosić kogoś, żeby wpadał do Was w ciągu dnia i wyprowadzał i wymęczył suczkę.
Tu pisałam ogólne rady co zwykle działa na psy które demolują pod nieobecność właścicieli:

http://www.fundacjagolden...cyjny,2974.html

A tu masz filmik z pracą z psem - demolką:

http://www.veoh.com/watch/v908690kdwhqTPW/imotd

i artykuł jak nauczyć psa zostawania samemu:

http://www.azorres.pl/index.php?sec=69

Maleńka - 30-12-2011, 13:58

Gocha2606, ma absolutna racje ;]
Baszka - 30-12-2011, 17:14

Rawa, I przede wszystkim potrzebny ci czas dla wychowania Neli :confused: ...bo o czym wspomniała Gocha nie 'zrobi się samo' ;-)

Cóż, przypominam sobie że przy 7-miesięcznym labku to dopiero początki takiego zachowania...ale też najlepszy czas na naukę dla niej. Jak teraz poświęcisz jej dużo czasu i będziesz konsekwentna..... to za dwa lata ;D będziesz miała super słuchanego psiaka

Wierz mi , że warto :papa:

Rawa - 30-12-2011, 18:45

dziękuję za odzew,skrupulatnie postaram się zastosować
Baszka,za dwa lata to ja oszaleję :( jakoś całkiem nierealna jest dla mnie wizja okiełznanego labka
szukam jakiejś literatury w tym temacie,może coś Wam wiadomo?
pozdrawiam Magda

Maleńka - 30-12-2011, 19:38

Piesek sie szybciej uczy niz 2 lata....moj jak mial 3 miesiace to juz duzo umial...wystarczy cierpliwosc po 10 min 2-3 razy dziennie z nagrodami i pies szybko łapie. Tylko trzeba dbac o to by mu sie nie znudzilo.
dominika92 - 30-12-2011, 19:51

Maleńka, nie chodzi o to ile umiał, chyba nie zrozumiałaś. Zazwyczaj psy w wieku 2-3 lat się uspokajają :)
Uczyć psiaka można zawsze i na pewno się to opłaci :) Ale jest jeszcze coś takiego jak dojrzewanie i okres buntu przez co trzeba przejść i zapewne właśnie w wieku 3 lat powinno już być dobrze :) Choć na pewno jest to też sprawa indywidualna.

Maleńka - 30-12-2011, 20:36

A to wiem ze labka do 2go roku zycia gtrzeba trzymac krotko a potem sie uspakaja;]
dominika92 - 30-12-2011, 20:38

nie trzeba trzymać krótko, trzeba wyznaczyć zasady i uczyć posłuszeństwa :)
ktosia - 31-12-2011, 10:48

Rawa, dasz radę! A Nela z każdą cieczką będzie spokojniejsza, a w wieku 3 lat to jeśli będziesz z nią pracowała będziesz miała psa ideał ;)
ukasz - 31-12-2011, 11:18

Powiem tak.
Jeśli pies musi 8 godzin spędzać samemu w domu to dla mnie jest to znak, że decyzja o jego zakupie była błędna. Myślę, że poświęceasz swojej suczce zbyt mało czasu.

ktosia - 31-12-2011, 11:30

ukasz, chyba przesadzasz wiele psów spędza 8 godzin samemu w domu, większość z nas jednak pracuje. Bardziej chodzi o to co się robi z psem w pozostałym czasie, bo jeśli pies z tego co zrozumiałam i w pozostałym czasie jest odseparowywany od rodziny to już zaczyna być coś nie tak!
ukasz - 31-12-2011, 11:44

ktosia napisał/a:
ukasz, chyba przesadzasz


Nie wiem, ale ja nie zdecydowałbym się na psa gdybym wiedział, że 1/3 dnia będzie musiał spędzać sam w domu. Mój pies spędza sam w domu max 3-5 godzin, a i tak czasami z samotności lubi zdemolować śmietnik, otworzyć szafkę w kuchni i wyciągnąć kartofle albo podrapać ścianę.

Chelsea - 31-12-2011, 11:54

Z Czesią jestem na okrągło w domu, jedynie zostaje sama jak trzeba jechać na zakupy lub do rodziny ale jest to max 4 godziny, jeżeli jest sama 2 godziny jest ok , a jeżeli powyżej 3 zaczyna wydrapywać ścianę :bad: otwierać szafy i wyciągać wszystko co jest w jej zasięgu i to niszczyć :bad:
yesh - 31-12-2011, 12:06

Moja jak wychodzę do pracy jest z reguły spokojna (czasem raz na tydzień jej odbije, że coś zje np. świecznik i świece.. ostatnio się w nich rozkochała), ale wystarczy że wyjdę do sklepu na godzinę i jak wracam mam ścianę obgryzioną.

Jak była młodsza 6-9 miesięcy gryzła ją non stop. Teraz sporadycznie.. więc myślę, że z wiekiem jej przejdzie całkiem. Mojej przeszło ze ścianą trochę jak zaczęłam jej zostawiać takie duże kości wołowe.. ma przy nich trochę zajęcia. I chyba w sumie polubiła to moje wychodzenie.

ktosia - 31-12-2011, 12:13

Bo maluszek i uczy się zostawać sam. A według tego co mówisz to nikt z normalnie pracujących ludzi nie powinien mieć psa. Ja nie mam wyrzutów sumienia, mój pies zostaje na dłużej niż 8 godzin i to dość często, za to pozostały czas spędzamy wspólnie i aktywnie, nie daje oznak lęku separacyjnego, jest zdrowy i zadowolony więc myślę, że nie mam o co się martwić. Natomiast jeśli nie miałabym czasu dla psa i po czasie pracy, to wówczas bym się zastanawiała :) na szczęście tak nie jest
dominika92 - 31-12-2011, 13:03

ukasz, bez przesady, nie wszyscy mają taki komfort, że nie muszą pracować. Jednak na ogół życie wygląda tak, że trzeba chodzić do pracy- na te 8h. Co nie znaczy, że nie można mieć psa.

ktosia, dokładnie jest tak jak mówisz :)

ukasz - 31-12-2011, 15:06

dominika92 napisał/a:
ukasz, bez przesady, nie wszyscy mają taki komfort, że nie muszą pracować. Jednak na ogół życie wygląda tak, że trzeba chodzić do pracy- na te 8h. Co nie znaczy, że nie można mieć psa.


Ja również pracuję, ale jestem w stanie zrobić tak, że mój pies nie zostaje sam w domu dłużej niż 5 godzin. Jeśli ja lub moja dziewczyna nie jesteśmy w stanie tego zrobić to zawsze proszę kogoś z rodziny, żeby przyszedł i przynajmniej na chwilę wyprowadził go na spacer.

Nikt nikomu nie broni mieć psa i zostawiać go samego w domu nawet na cały dzień. Tylko trzeba się zastanowić czy ten pies (często zamknięty w czterech ścianach) jest dzięki tej sytuacji szczęśliwy.

Kwestia podejścia do tematu. Część ludzi widzi w tym problem, a część nie.

ktosia - 31-12-2011, 15:52

ukasz, ja uważam że problemem jest brak czasu dla psa. Znam takich ludzi u których pies zostaje sam w domu maksymalnie na 5 godzin, ale w ciagu dnia nie poświęcają mu więcej niż 1-2g godziny resztę dnia i tak zajmuje się sam sobą. Pozwolę sobie zauważyć, że wolę moje ponad 8 godzin samotności, ale spędzamy razem intensywnnie pozostały czas, choć i zdarzają się takie dni kiedy mam czas tylko na krótkie spacery!
Grapy - 31-12-2011, 16:18

J.w. jeśli ktoś uważa ,że dla laba chwila spaceru na ''siku'' jest wystarczająca to powinien zweryfikować swoją wiedzę na temat rasy. Też pracowałam po 10godz. ale poranny i popołudniowy spacer był na tyle intensywny,że ze ścianami nic się nie działo ;) Polecam spędzać więcej czasu na zabawach z psem czy szkoleniu :greedy:
dominika92 - 31-12-2011, 16:21

Grapy, to też tak nie do końca jest..mój pies zawsze biegał, miał zapewnione spacery, aporty, ćwiczenia umysłowe, rzekę ( latem na działce) a i tak niszczył w ogrodzie :) dopiero wieczorem jak światło się gasiło to pies padał :P
ale oczywiście jak będzie się z psem chodzić jedynie na krótkie spacery, to na pewno można się spodziewać wszystkiego :)

Grapy - 31-12-2011, 16:29

dominika92, ogród a dom to dwie różne sprawy, pies lubi kopać w ziemi,tak już ma ;) kopanie w ścianach też miałam, ale z innego powodu- pojawiła się Holka i Grapiszek - rozpieszczony jedynak miał z tym problem ;) W momencie przydzielenia ludziów w domu do konkretnego psa problem zniknął.
Rawa - 02-01-2012, 12:10

Dziewczyny,czytam i wszystko chłonę
najgorsze i najbolesniejsze jest to,że tracę serce do swojego psa
jestem w totalnej matni, bo jest dla mnie rzecza niewyobrażalną oddanie tego Wielkiego Czarnego Nochala, a cały czas w pracy myslę jak się opanowac,zeby nie zwariowac w domu po powrocie :(
Kocham swego psa,ale teraz wiem,że opisy natury labków są zdawkowo traktowane...przed zakupem czytałam o nich ale zdecydowanie za mało :(
nie jestem głupią siksą, co dla kaprysu ma psa,szukam rozwiązania, żeby nam się razem miło i dobrze żyło!patrzyłam na swojego psa przez weekend-wszedzie łazi za mną, gdy tylko się ruszę-ona za mną człapie!nie umie być sama,choc od jakiegos czasu uczę ją,że nie wszędzie się za Pańcią łazi....
zostawiłam jej dziś swoja brudną skarpetę na werandzie, co by mogła czuć mój zapach, ciekawe czy skarpeta przeżyje?

nata - 02-01-2012, 13:37

Rawa, a czy ona musi być zamknięta w tej werandzie? Może lepiej i swobodniej będzie czuła się mając więcej pokoi do dyspozycji? Moja sunia znacznie bardziej denerwuje się, gdy zamykamy wszystkie pokoje i ma tylko przedpokój..
A jeśli nie może poruszać sie po domu poczas Twojej nieobceności to już chyba faktycznie klatka będzie lepszym rozwiazaniem, oczywiście pod warunkiem przeprowadzenia treningu.

Rawa napisał/a:
Kocham swego psa,ale teraz wiem,że opisy natury labków są zdawkowo traktowane...przed zakupem czytałam o nich ale zdecydowanie za mało

No cóż.. labki nie rodzą się wytrenowane i nie rodzą się także od razu psami policyjnymi,lub spokojnymi misiami, które chciałby tylko leżeć. Masz nauczkę na przyszłość, bo psiaka wybiera się z uwzględnieniem własnych możliwości czasowych i charakter a nie ze względu na modę :(

Rawa - 02-01-2012, 14:48

Nata, czytając o labkach pisali,że to inteligentne,nieagresywne psiaki, nie było wzmianki,że są trudne do ukladania dla laików, opinie była same pozytywne, a my przy wyborze kierowaliśmy się naszym dzieckiem-tzn. jego bezpieczeństwem, i tego labiszonowi nie odmówię-moje dziecko kocha psa absolutnie i bezgranicznie!!!
sytuacja jaką mam jest taka jaka jest, chcę po prostu wygrac ta wojnę!!!

dominika92 - 02-01-2012, 15:03

Rawa, ok, chcesz wygrać, ale to czemu nie odpowiadasz na rady? Dostałaś konkretne rady, nawet Gocha wkleiła Ci filmiki, już 4 raz wspominamy o klatce, a Ty na to nie odpisujesz.
Gdzie czytałaś takie rzeczy o labkach? W reklamie velvetu? Są to psy nieagresywne i inteligentne. Ale nie same z siebie, trzeba z nimi pracować. Są to psy bardzo aktywne i mogą sprawiać problemy..

nata - 02-01-2012, 15:14

Rawa napisał/a:
że są trudne do ukladania dla laików

Bo one nie są trudne, lecz wymagające. Szybko się uczą, jednak tą naukę trzeba w ogóle podjąć i to w każdym aspekcie, samo z siebie nic nie przyjdzie ;-)
Gdyby mnie ktoś zamknął w werandzie na 8 godzin i nie wiedziałabym z jakiego powodu tak się dzieje, ani nie pokazane bym miała co mam robić w takiej sytuacji, to też bym pewnie wydrapywała drzwi a moja suka by się zaszczekała :-P

W tym wątku dostałaś już naprawdę sporo rad, nic innego się wymyśli, chyba, że skorzystasz z porady behawiorysty który będzie mógł zobaczyć sytuację "na żywo" i będzie miał jakieś dodatkowe sugestie.
Nie wiem czego od nas oczekujesz, bo nie pytasz o nic związanego ze szkoleniem. I nie ma co tracić serca do niej, tylko zacząć szkolenie.. nie ma na to złotego środka.

ktosia - 03-01-2012, 00:30

Rawa, labki tak mają że człowiek jest dla niego całym światem, mój pies rano kiedy schodzę do niego po nocy zawsze towarzyszy mi w toalecie nawet podkłada się do głaskania! nie mówiąc o tym, że nawet odesłana na swoje legowisko podnosi się j=kiedy ja wstaję ze swojego miejsca i zostanie na nim tylko jeśli dostanie odpowiednią komendę, w przeciwnym razie podąża za mną krok w krok. Co do niszczenia to to co piszesz wygląda na standardowy lęk separacyjny, musicie to wyćwiczyć, nawet w tym wątku znajdziesz wiele rad jak to zrobić: 1) wybieganie psa, 2) ćwiczenie pozostawania samemu 3) zmiana werandy na kaltkę, ale wcześniej dobrze przeprowadzony trening klatkowy 4) daj czas sobie i swojemu psu 5) zacznij pracować z psem, uczyć go czegoś, zaglądnij do wątku klikerowego zobacz jak można dobrze bawić się z psem i jednocześnie go zmęczyć!
Labki nie są trudne, są uparte i pozostawione same sobie nie uczone są jak dzieci, które z nudów wymyślają sobie zajęcie...

Baszka - 03-01-2012, 12:49

Ostatnio sporo czytałam o psich feromonach D.A.P i ich korzystnym wpływie na zachowania psów.
Rawa może warto w nie zainwestować....

Rawa - 09-01-2012, 12:16

witam,
Dziewczyny zdecydowałam się na klatkę kenelową i szukam dobrze opisanego treningu klatkowego, kiedys trafiłam na fajnie opisany,szcegółowo,ale teraz jak potrzebuję nie mogę go znaleźć, macie może coś w zasobach wiedzy?
byłam u weterynarza z moja Nelą i przepisała jej hydroksyzynę....powiedziałabym,że są widoczne rezultaty,aczkolwiek niedokońca....bo udało jej się 2 dni prztrwać na werandzie bez demolki,jednak rano przed moim zejściem na dół i otwarciem drzwi niestety drapie,tzn. jak wstane jak jest ciemno i ja budze to jest ok, ale jak tylko zrobi się jasno ranoto drapie.
Poczułam w waszych postach takie lekkie naskakiwanie na mnie,ale nie zamierzam się obrażać, mozż jestem niecierpliwa i za szybko oczekuje efektów, ale nie ukrywam,że i ja sie ta sytuacja mocno meczę.
Obejrzałm ten filmik, co podałyście mi z demolującym psem i sposobem postepowania, ale było tam tylko 5 min filmiku, nie wiem dlaczego????
Żeby nie było, też się poświęcam i wstaję o 5 rano,żeby pójść z psem na 40 minut spaceru.
Trzymajcie kciuki za nas!
Pani weterynarz mocno mnie zdołowała, bo powiedziała,że z jej doswiadczenia psy nie wychodzą z tego kłopopotu, i kończy się to wieloletnią udreką właściciela z psem :(
pozdrawiam Magda

safeĆ - 09-01-2012, 12:25

http://www.labrador.org.pl/mp_klatka.htm

mam w ulubionych zakładkach odkąd wrzucała go bodajże aganica :)

dominika92 - 09-01-2012, 12:44

Rawa, po co faszerujesz psa lekami? :doubt: sorry ale hydroksyzynę to ja brałam swego czasu na bezsenność. :doubt: To nie jest rozwiązanie problemu, a weterynarz to sobie może mówić, weterynasz TO NIE JEST behawiorysta.
Idziesz na łatwiznę faszerując psa lekami. Lepiej byś te pieniądze wydała na behawiorystę, który by Ci chociażby dokładnie powiedział jak pracować z psem i jak przeprowadzić trening klatkowy. Faszerowanie psa lekami to żadne rozwiązanie. :doubt:

[ Dodano: 09-01-2012, 12:55 ]
poza tym z Twojego postu można rozumieć że pies spędza na werandzie większą część doby? Rozumiem, że w nocy też tam jest? CZy ona nie może mieć jakiegoś posłania w domu, blisko Ciebie? Pewnie chce po prostu czuć, że jesteś blisko....po co zamykać psa na werandzie...Chyba nie o to chodzi..

nata - 09-01-2012, 13:07

Rawa napisał/a:
ednak rano przed moim zejściem na dół i otwarciem drzwi

z tego co piszesz, wynika, że sunia spędza całe swoje życie (nie tylko podczas twojej obenosci ale tez noce) w tej werandzie, oprócz spacerów :-o :-o :-o
Naprawdę dziwisz się zatem, że drapie i faszerujesz ją lekami? :beated:

Rawa - 09-01-2012, 13:35

Dziewczyny,piszę, bo szukam rady, a zaczynam odnosić wrażenie,że jak człowiek sobie nieradzi,to można być napastliwym;gdybym nie była dorosła i niezależałoby mi na psie to bym się obraziła i tyle, ale szukam porady.
próbuję znaleźć konsensus pomiedzy wymaganiami psa a wymaganiami jakie stawia przede mną życie,nie zamierzam się kajać do końca życia,żę źle wybrałam.Ma być dobrze mnie i mojemu psu.
Po pierwsze podaję hydroksyzynę,żeby obnizyć napięcie nerwowe mojej suce,żeby zobaczyłą,że weranda nie musi byc taka groźna,postawiłam równiez na zmeczenie psa oraz kupiłam klatkę.
Macie labki,więc wiecie,że to nie są chodzące ideały i bezproblemowe psy,nie każdy właściciel psa to behawiorysta i doskonały szkoleniowiec.
Zastanówcie się dwa razy nim bedziecie wskawiwac na kogoś,bo to sprawia przykrość i mocno zniechęca.
pozdrawiam Magda

[ Dodano: 09-01-2012, 13:36 ]
safeĆ dziękuję,tego szukałam

AnIeLa - 09-01-2012, 13:37

Rawa, ale czy suka jest cały czas na werandzie? Nawet gdy wy jesteście w domu?
mibec - 09-01-2012, 13:44

Rawa nie denerwuj sie - ciesze sie ze chcesz sprobowac z klatka; u nas sie sprawdzila jako sposob na niszczyciela.
A moze odpowiedziec na kilkukrotnie juz zadane pytanie - suka wchodzi do domu czy jej domem jest ta weranda?

dominika92 - 09-01-2012, 13:45

Rawa, ale próbujemy Ci tu wszyscy pomóc a Ty nie odpowiadasz na żadne pytania i słuchasz wetrynarza, który behawiorystą nie jest.
Pies ma 7 miesięcy chcesz mu rozwalić wątrobę podawaniem leków? Co to da? Nie rozwiąże to problemów, hydroksyzyna jedynie spowoduje senność, po odstawieniu leków będzie to samo. Zamiast tego lepiej zainwestować te pieniądze w behawiorystę, bo faktycznie nim nie jesteś, ani nikt z nas tutaj nie jest.
Nie chodzi o to, że sobie nie radzisz, ale o to jakie metody stosujesz i o przyczyny takiego zachowania psa. Czy gdyby ktoś Cię zamykał w jakimś ciemnym miejscu na noc i pod nieobecność wszystkich nie było by Ci źlem smutno, nie nudziło by Ci się i nie próbowałabyś tego jakoś rozładować? Dziwisz się naprawdę, że ona drapie? Bo ja wcale :cring:
Proszę Cię, nie dawaj jej tych leków, wydaj te pieniądze na konsultację z behawiorystą, który Ci powie co masz robić, jak pracować z psem, da ci rzetelną wiedzę, wterynarz niestety nie jest behawiorystą, więc też się nie zna.
Walcz o swojego psa, ale w lepszy sposób i przede wszystkim niech nie spędza większości doby na werandzie...

inkapek - 09-01-2012, 13:52

Laby to psy które potrzebują bliskości, jesli jej nie mają to zachwowują się źle. Odseparowując ją na werandzie od was dajesz jej wielkiego kopa który wywołuje to co wywołuje i co tobie nie odpowiada. A więc sama nakręcasz zachowania które są dla ciebie niepoządane.
nata - 09-01-2012, 13:55

Rawa napisał/a:
Dziewczyny,piszę, bo szukam rady, a zaczynam odnosić wrażenie,że jak człowiek sobie nieradzi,to można być napastliwym;gdybym nie była dorosła i niezależałoby mi na psie to bym się obraziła i tyle, ale szukam porady.

Szukasz porady ale masz w nosie nasze pytania i nasze spostrzeżenia. Przeczytaj temat jeszcze bardzo dokładnie... nikt na Ciebie nie naskakuje, lecz zadajemy pytania dzięki którym lepiej można zrozumieć Waszą sytuację. Nie odnosisz się w ogóle do tego co piszemy, cieszymy się bardzo, że zdecydowałaś się na klatkę i na trening, to jest bardzo dobra decyzja, ale ma ona sens wtedy gdy pies poza nią będzie funkcjonował normalnie a nie zamknięty dalej w werandzie. Jeżeli uważasz to za naskakiwanie, to gratuluję, ale mogę się założyć, że każdy szkoleniowiec i każdy behwiorysta zadawałby takie same pytania na "dzień dobry".

Rawa - 09-01-2012, 14:00

Dominiko,
-sprawdziłam najpierw jak reaguje mój pies na hydroksyzynę-nie jest ani otępiały ani śpiący,
-co napewno Cię ucieszy,nie będę jej faszerować lekami,chcę zrobić łagodne przejscie pomiędzy werandą a klatką i co napewno Was i psioka ucieszy-wstawię ją do sypialni w ramach treningu :) ,jednak narazie póki klatka nie dotarła, jest jak jest
-nie wiem tylko, co powie na to mąż, być może zagrozi rozwodem, bo Nelusia wali takie bąki,że mogłaby robic za broń chemiczną w wojsku :)
zobaczymy,co przyniesie dzisiejszy powrót do domu, bo pies był na spacerze,dostał smakowitą miesna kość i hydroksyzyne dla smaczku!
swoja drogą łakomstwo labków to jest hit, pies wcina tabletki prosto z ręki, i smutne, bo nawet truciznę by zeżarł :(

mibec - 09-01-2012, 14:04

Rawa napisał/a:
chcę zrobić łagodne przejscie pomiędzy werandą a klatką

Rawa napisał/a:
wstawię ją do sypialni
super, trzymam kciuki za powodzenie akcji :)
Rawa napisał/a:
Nelusia wali takie bąki,że mogłaby robic za broń chemiczną w wojsku
a to mi wyglada na zadanie na pozniej - pies nie powinien az tak smrodzic: mozliwe, ze macie zle dobrana karme albo jakies "smaczki" wywoluja baczenie ;)
dominika92 - 09-01-2012, 14:06

AnIeLa napisał/a:
Rawa, ale czy suka jest cały czas na werandzie? Nawet gdy wy jesteście w domu?

AnIeLa - 09-01-2012, 14:07

Rawa napisał/a:
co napewno Cię ucieszy,nie będę jej faszerować lekami,chcę zrobić łagodne przejscie pomiędzy werandą a klatką i co napewno Was i psioka ucieszy-wstawię ją do sypialni w ramach treningu


Rawa to nie ma Nas cieszyć.
Kupiliście psa który potrzebuje bliskości człowieka, który jest psem towarzyskim. Zdecydowaliście się na taką a nie inną rasę z jakiś powodów. Jeśli chcieliście mieć psa poza domem trzeba było pomyśleć o innej rasie.

Rawa napisał/a:
-nie wiem tylko, co powie na to mąż, być może zagrozi rozwodem, bo Nelusia wali takie bąki,że mogłaby robic za broń chemiczną w wojsku :)



Może trzeba by było spróbować z inną karmą jeśli są bąki to karma nie odpowiada.


Z psem trzeba pracować. Laby nie rodzą się idealne Asior też ma swoje za uszami za czasów młodości.

ktosia - 09-01-2012, 17:18

Rawa, moja jakoś wyrosła, ponad rok miała ale z dnia na dzień przestała niszczyć i nauczyła się wreszcie sama zostawać. Nie skreślaj psa, nie rozumiem czemu nie może na noc zostać w mieszkaniu, też niszczy? czy nawet nie próbowaliście? Wydaje mi się, że ona budzi się rano, wie że jesteście w domu i teskni, chcąc się do Was dostać skrobie bo po 1 wie ze tym zwroci na siebie uwage 2 probuje sie wydostac. Na moje oko zostawiając ją na noc w domu ryzykujesz tylko tym, ze przez jakiś czas będziesz miała psią pobudkę o świcie.
gio850327 - 11-01-2012, 14:12

no to i ja poproszę o coś cokolwiek żeby mój szanowny "prawie" idealny psiak przestał niszczyć mi moja tapetę :) ?? namiętnie raz w tygodniu uszczknie sobie kawałek ze ściany... napewno robi to z nudów...ale nie zawsze to robi. Zabawki ma jedzonko też z tym że hmm może jakaś smaczna duża kość by zajeła jego pyszczek:)?? Pomóżcie na tego mojego tapeciarza;(
AniaCz. - 11-01-2012, 17:50

gio850327, powiem tak zmęczony pies to szczęśliwy właściciel. :) Jeśli twój psiak będzie wybiegany po spacerze nie będzie miał w głowie głupot. Dodatkowo polcam konga wypełnionego smacznymi kąskami. :)
Rawa - 12-01-2012, 19:49

witam ponownie,dziś doszła zakupiona klatka :haha: rozstawiona została w salonie,rozkłada się ekspresowo,pies już nawet uciął 5 min drzemki w niej.
W ramach "oswajania" klatki siedziałyśmy we trzy w klatce-ja,córcia i Nela! z tym,że my bezczynnie, bo bez wędzonego ucha! nie wiem tylko czy dobrze zrobiłyśmy czy nie???
Hydroksyzyna została odstawiona-zero efektów :|
pozdrawiam Magda

szukam wątku o tych,co trzymają swoje labki w klatkach...

Baszka - 12-01-2012, 20:48

Rawa, szukaj tematów 'trening klatkowy'...
Rawa - 15-01-2012, 08:18

dziś za nami pierwsza noc w klatce w sypialni córki-spędzona spokojnie przez psa i właścicieli :haha:
jedyny mankament,że ta klatka to landara, no ale spokój w domu jest bezcenny :haha:
pozdrawiam Magda

mibec - 15-01-2012, 12:05

Rawa, super :)
Coz, klatka duza, ale cos za cos :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group