forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Dorosły pies załatwia się w domu

Pysio - 22-04-2009, 11:27
Temat postu: Nocne kupy
Witam !
Mam pewien problem. Najpierw opiszę co i jak a potem przejdę do szczegółów.
Mianowicie, pies w ciągu dnia siedzi na dworze - mamy niemały ogród więc ma się gdzie wybiegać, ma swoje zabawki itd itd. No i sobie robi kupy na ogrodzie, zostawia mokre pamiątki - i ok fajnie pięknie. Ale ! Na noc sunię zabieramy do domu, trochę w nocy wariuje pomimo wieczornego spaceru i wymęczarni (energiczne zabawy ). No i pojawia się problem.
gdy rano wstaje - muszę obchodzić się z saperską ostrożnością aby nie wdepnąć w minę przeciwpiechotną. Jak pieska nauczyć aby nie robił kup i nie sikał do jasnej ciasnej u mnie w pokoju, na dywanie ? Przecież jak jej rano pokażę kupę i powiem "nie wolno" to nie dotrze to do niej - w ciągu dnia gdy widzę , że tak zrobi - mówię jej i wyprowadzam na dwó - o ile jest w domu.
Macie jakieś sposoby na "bałaganiarza" ?

novati - 22-04-2009, 11:32

Pysio, Twója sunia jeszcze malutka i nie wytrzymuje całej nocy bez załatwiania się, poczytaj trochę o uczeniu psa załatwiania sie w 1 miejscu
Wena - 22-04-2009, 11:48

hej gdybym miała dom z ogrodem to postąpiłabym następująco:
po pierwsze czy chcesz aby pies był mieszkańcem domu czy ogrodu? w zależności od tego odpowiedź
ja psa na początku miałabym w domu i regularnie wychodziłabym z nim na spacer w celu załatwienia ale broń boże na ogród, - poza miejsce ogrodu -czyli na zewnątrz- chodzi o to aby pies nie brudził w miejscu zamieszkania ale poza nim (wszyscy moi znajomi z domami i ogrodami tak nauczyli swoje stworki że nie robią u siebie,. po czasie jak pies nauczy się mieszkać w domu i nie będzie już robił kup i siku , dałabym możliwość przebywania na podwórzu ale również na kupę i siku spacer poza teren posesji. oczywiście kwestia gdzie (rozumiem że nie na chodniku ulicznym a park, lasek jakaś dróżka, kwestia sprzątania po psie - indywidualna do rozpatrzenia. można równiez psa wyprowadzać w ustalone miejsce na terenie ogrodu i tylko to miejsce, wówczas nie problem ze sprzątaniem noo i kwiaty nie są podlane i nawiezione :haha:
pozdrawiam

Yerenia - 22-04-2009, 14:57

Ale Twoja suczka to przeciez malenstwo! jeszcze przez jakis czas takie 'wpadki' beda sie zdarzaly...Szczeniaki potrzebuja sie wyprozniac dosc czesto, a skoro jest w domu i nie sygnalizuje checi wyjscia, to robi tam gdzie moze :)
Pytanie brzmi czy ona rzeczywiscie kojarzy ze toaleta jest na zewnatrz? czy tez zdarza jej sie zrobic cos w domu? to, ze robi na zewnatrz, nie znaczy ze kojarzy to o czym pisze..Tez polecam przyuczenie pieska do robienia w jednym miejscu na ogrodzie. Jest dosc pracochlonne, ale w pare dni powinniscie sie uporac. A wiec : jak tylko bedzie sie przymierzac do siku lub kupki (niestety konieczna ciagla obserwacja pieska), szybko na rece i zanos w wyznaczone miejsce. Jak zrobi tam, to pochwaly, glaski i smaczki.I tak kolko. Powinno pomoc :)
Nasza przestala robic w domu w nocy w wieku ok. 3 miesiecy z hakiem. Od tamtej pory przesypia cale noce mniej wiecej od 23 do 8 :) takze uzbroj sie w cierpliwosc, a napewno niedlugo problem zniknie :)

mona119 - 22-04-2009, 19:48

Poczekaj jeszcze trochę. Moja Zuzia zrobiła nam prezent gdy miała 5 miesięcy. Obudziła się i po prostu przestała załatwiać się w domu :haha: Ale popieram też to o czym pisałam Wena
Jagusia - 22-04-2009, 19:48

Wena napisał/a:
można równiez psa wyprowadzać w ustalone miejsce na terenie ogrodu i tylko to miejsce, wówczas nie problem ze sprzątaniem noo i kwiaty nie są podlane i nawiezione

Dokladnie, ja tak przywyczailam moje psiska i jest ok. Przynajmniej wiem, że jak wychodzę na podwórko to na minę nie wejdę. A tam gdzie sobie obraly miejscówki po prostu sprzątam systematyczne :-P

lucky81 - 06-06-2009, 07:48

Witam
I my też nie możemy się uporać z siusianiem i kupkaniem w nocy. Rozkładanie gazet , tektury czy podkadów nic nie daje bo albo je pogryzie albo odsunie i tak zrobi swoje.
Nagradzamy go na dworze a w domu pokornie sprzątamy ale jak na razie efekt zerowy :bad: a podłoga za 2 koła puchnie w oczach co doprowadza mojego mężulka do szału i mnie troszkę też. Dodam że w dzień wyprowadzany jest często ale gdy tylko zostawimy go samego nie potrafi wytrzymać 2 godz. choć przed naszym wyjściem był na spacerku. Pomocy bo nie ma już pomysłu jak okiełznać naszego czarnulka.

anna34 - 06-06-2009, 09:01

Niektóre dzieci sikają w pampersy do 3 roku życia,co uważam za przesade :-P
A ludzie myślą,że szczeniaki to się tak szybko nauczą,ze w 2 miesiące przestaną sikać i kupkać w domu :-P .Jeden sie nauczy i czasem zdarzy mu się wpadka,a inny będzie potrzebował nawet i pół roku,tak jak mój niestety :-P
Podłogi zniszczone,no i co,my byliśmy na to przygotowani biorąc szczenie(przy remoncie wymienimy,albo zakryjemy wykładzina).Podłogi to pryszcz,ale są też ściany powycierane,jak wracamy umorusani ze spacerów i wiele innych rzeczy.Pies w domu to niestety wieczne sprzątanie non stop i nie będzie już nieskazitelnej czystości.Ja juz to olewam poprostu :-P

zaba - 06-06-2009, 09:34

Rocco też jest w dzień na podwórku, ale za małego jak przebywała w domu cały czas to nauczył się sygnalizować, że chce wyjść. Teraz co prawda śpi w piwnicy w swoim pomieszczeniu i nie ma jak pokazać, że chce wyjść i czasem jest nabrudzone. Ale zdarza się to coraz rzadziej. A o ktorej wychodzisz wieczorem i rano ze swoim psem?
iwonadp - 06-06-2009, 09:35

lucky81, on jest jeszcze malutki . Z pewnymi zniszczeniami trzeba się pogodzić.
anna34 napisał/a:
Pies w domu to niestety wieczne sprzątanie non stop i nie będzie już nieskazitelnej czystości.Ja juz to olewam poprostu
TAK, TAK .
Baszka - 06-06-2009, 09:46

lucky81 napisał/a:
ale gdy tylko zostawimy go samego nie potrafi wytrzymać 2 godz. choć przed naszym wyjściem był na spacerku.

Po prostu szczeniak jest zestresowany, jak wychodzicie, i dlatego siura. Przed wyjściem zostaw mu coś czym się zajmie; zabawki, konga,...ja oprócz tego, po całym pomieszczeniu w którym zostawał rozsypywałam mu suchą karmę i miał zajęcie ;D

Ziemo - 06-06-2009, 09:55

Baszka napisał/a:
rozsypywałam mu suchą karmę i miał zajęcie

Odważna Byłaś :)

[ Dodano: Sob 06 Cze, 2009 ]
Pysio napisał/a:
gdy rano wstaje - muszę obchodzić się z saperską ostrożnością aby nie wdepnąć w minę przeciwpiechotną

Nie ma lekko... Psinka mała, nie trzyma całej nocy.
Pan idzie spać i zadowolony. Kochany ja po trzy razy w nocy nieraz latałem...

neska - 06-06-2009, 13:04

Ja również mam ten problem :bad:
Ale chyba zaczne nastawiac budzik gdzieś na 3-4 i będe z nią wychodzić..
Jeszcze nie wiem jak wstane o tej porze, ale najwazniejsze że jest już plan :haha:

Ziemo - 06-06-2009, 13:07

neska napisał/a:
Jeszcze nie wiem jak wstane o tej porze

Wstać pewnie Wstaniesz... Radzę tylko poodstawiać krzesła, fotele, różne przedmioty o ostrych krawędziach i takie tam... Bardzo boli jak się nagle wyrwanym z najlepszego snu w nie wpada :-P

neska - 06-06-2009, 13:13

hehe :D
najgorzej jak wstane o 3 a kupa już będzie :D
heh

adarkowa11 - 06-06-2009, 13:16

heh też to przechodziłam z adarkiem :haha: Nie bój się to potrwa tylko trochę
Ja tez już z nim nie mogłam sama kilka razy z rana niechcący wdepłam ;D
Ale starałam się z nim częściej wychodzić ( co 3 godz.) a im robił się starszy tym bardziej zwiększałam mu czas i teraz wystarczy że wyjdę z nim około 4 razy dziennie i mam spokój :-P

neska - 06-06-2009, 13:21

już sie nie moge doczekać aż sie Neska nauczy tego wszystkiego :D
Mam ją tydzień dopiero a tak mi dała w kość że masakra :D

Ziemo - 06-06-2009, 13:25

neska napisał/a:
tak mi dała w kość że masakra

Musisz wiedzieć, że tak jak piszą inni masakra będzie tylko jakiś czas trwała... Potem sama sobie odejdzie... A z nią nocne niespodzianki :)
Dziewczynka po prostu szybko się będzie uczyła, a i z czasem coraz dłużej będzie wytrzymywała :)

Lorena - 06-06-2009, 13:26

od takiego malucha nie można wymagać aby całą noc wytrzymał bez zrobienia kupy!
neska - 06-06-2009, 13:31

wiem, wiem.
wychodze z nią w nocy. ;]
najgrzeczniejsza jak śpi :-P :-P

lucky81 - 06-06-2009, 13:35

Z Nero wychodzimy o 5:30 6:00 a ostatni spacerek po 23. Postanowiliśmy że w poniedziałek kupimy na podłogę pas gumoleum żeby zakryć ulubioną miejscówkę, wilk syty i owca cała. a tak na marginesie jak radzicie sobie z zapachem siuśków mnie sprzedawca doradził zmycie podłogi rozcieńczonym octem, będziemy testować.
neska - 06-06-2009, 13:42

ja po prostu zmywam podłoge wodą z płynem do mycia podłogi, tyko że tego płynu to duzo leję :-P :-P
Ewelina - 06-06-2009, 14:33

Nie zdajecie sobie sprawy jak wasze pociechy szybko urosną.Moja niunia siusiała w domku do 3 miesięcy i jeszcze po tym czasie zdarzyło się jej narobić.
iwonadp - 06-06-2009, 14:48

Nikomu nie polecam wyprowadzania psa w nocy , noc jest do spania i tyle ,chyba że psina sygnalizuje / to w przypadku dorosłych psów ktore mają rozwolnienie / .Maluchy należy często wyprowadzać w ciagu dnia ,ale psiak powinien nabrać przyzwyczajeń ,że w nocy się śpi.
Ja też przerabiałam nocne kupy , tylko wstawałam i zbierałam te miny .

Huberto - 06-06-2009, 15:09

Mój jak był nieco młodszy to oczywiście zdarzało mu się coś zrobić, ale tylko w nocy to się wstało posprzątało i się szło spać dalej. Teraz już nie ma takiego typu niespodzianek. Pierwszy spacer ma o 06:30, a kończy spacery o 23:30
neska - 06-06-2009, 16:10

A ile trwa taki jeden spacer ? :-P
Huberto - 06-06-2009, 16:51

od 45 minut w górę :)
neska - 06-06-2009, 17:28

o to spoczko :) :)
sopel - 07-06-2009, 20:12

ja pierwsze 2 tyg jak Fuks do nas dołączył to byłem zombii bo w sumie zamist spac w nocy to miale sprztaanie i zwalania Fuksa z łóżka z przerwami na spanie ale teraz jest grzeczniutki śpi u siebie i spokojnie moge z nim wyjsc dopiero o 9 rano :)
lucky81 - 07-06-2009, 20:23

zazdrościmy, a kiedy przestał brudzić w nocy ,chodzi mi o wiek pieska
Huberto - 07-06-2009, 23:43

Mój labek skończył brudzić w nocy w 4 miesiącu życia tak na dobre
gocha111 - 08-06-2009, 08:55

a ja nie wiem co mam mysleć o zachowaniu mojej suni..otóż ma 5 miesięcy..około 4 mc nauczyła sie niezałatwiać w domu..a teraz jest koszmar..(ja to brzydko nazwałam-cofaniem sie w rozwoju)..rano pobudka,oczywiscie spacer-ten taki krótki,,potem po jedzeniu kolejny --20-30 min,,takich spacerów w ciagu dnia ma kilka,,wieczorem znów dłuższy spacer-w sumie około 5-6 wyjść...ale w miedzy czasie zleje sie w domu około 5-6 razy i czasem kupe też zrobi...wiec zliczajac żeby uniknąć mokrych wpadek ,musiałaby wychodzić 12 razy na dobe..to chyba przesada....tym bardziej że jeszcze jakis czas temu starczało jej to 5 razy ,,nie wiem co jej sie poprzestawiało..tak myslałam może że zmieniłam karmę,może inne składniki-moczopedne..albo poprostu na złośc..bo ostanio kilka razy musiała zostać na troche sama..poradzcie co mam robic żeby wkońc przestała sikać,,cały dzień spedezam namyciu podłóg..bo jak siknie to po całym pokoju zasuwa,,nie wspomninm o wiecznym podnoszeniu mebli-koszmar-a było już tak pieknie :cring:
Baszka - 08-06-2009, 13:02

gocha111 napisał/a:
lbo poprostu na złośc..bo ostanio kilka razy musiała zostać na troche sama.


nie na złość, tylko ze stresu że zostaje sama :-o

Daj jej dużo zajęcia jak wychodzisz; zabawki, konga. I mam nadzieję, że nie krzyczysz na nią jak widzisz kałużę, bo to potęguje stres :)

anna34 - 08-06-2009, 13:59

Na złość to nam zrobił raz Chopper,miał jakieś 6 miesięcy i był po operacji przedniej łapki,więc nie mógł biegać.I jakoś w tej jego główce nie mieściło się,że nie wolno szaleć biegając za zabawką.Więc najpierw przyszedł do mnie z piłeczką w zębach,odmówiłam rzucenia,potem poszedł do mojego TŻ,który też odmówił,tłumacząc coś o chorej łapce.A nasz Chopperek wtedy stanął na środku pokoju między nami,rzucił piłeczkę na podłogę,przykucnął jak panienka(wtedy jeszcze nie podnosił łapy) i ...... zeszczał się na naszych oczach :D
Drugi raz było to jakoś na początku tego roku,ja siedziałam przed kompem,mój TŻ wyszedł na 3 minuty z domu,Chopper stanął za mną w drzwiach pokoju i szczeknął,a potem tylko usłyszałam jak leje się gdzieś woda,odwróciłam się i zobaczyłam sikającego mojego psa. :-P
To są przypadki złośliwości ze strony pupila,a sikanie przez szczeniaka jest jak najbardziej normalne i trzeba to przetrwać poprostu. :)

Ziemo - 08-06-2009, 14:08

anna34 napisał/a:
trzeba to przetrwać poprostu

I posprzątać ze stoickim spokojem ... Młodość ma swoje prawa :)

Huberto - 08-06-2009, 16:11

Z czasem wszystko wróci do porządku dziennego tylko trzeba spokoju i wytrwałości, a na pewno wszystko będzie dobrze
asiolczuch - 08-06-2009, 16:19

gocha ty się nie przejmuj...Wszystko minie...A na pocieszenie ci powiem, że moje Aida-cho narobiło mi ostatnio takiego obciachu, że masakra ;]

Poszłam z nią w sobotę na zajęcia..przeszłyśmy kawałek przez miasto, doszłyśmy do celu (wielka sala gimnastyczna) a, że nie było jeszcze dzieciaków chciałam by psina zaznajomiła się z miejscem i wydałam jej komendę: Biegaj Aidasku....Na to ona, cała szczęśliwa, odstresowana, luzik zupełny..wścieka się ile wlezie i w pewnym momencie patrzę, a mój Aidasek składa się w scyzoryk na środku sali gimnastycznej i czyni wą powinność... :beated:

No cóż - posprzątałam bo innego wyjścia nie ma...Nagadałam jej, że mi siarę zrobiła..I potraktowałam to jako wypadek przy pracy...I pomimo tego, że ma skończone 9 miesięcy wiem, że takie sytuacje mogą mieć jeszcze miejsce..Także głowa do góry..I cierpliwości życzę.. :)

Ziemo - 08-06-2009, 16:28

asiolczuch napisał/a:
składa się w scyzoryk na środku sali gimnastycznej i czyni wą powinność...

Ula la ... Fakt, niezły występ w gościnie :)

asiolczuch - 08-06-2009, 16:48

Otóż to... :beated: ale na szczęście gości jeszcze nie było więc i bez widowni dziecięcej się obyło - ale takie wypadki się zdarzają i z racji jej młodzieńczego wieku jeszcze zostało wybaczone...
Ewelina - 08-06-2009, 17:16

asiolczuch W końcu musi się coś dziać.
Vito - 08-06-2009, 17:30

my musimy sie pochwalić Vito ostatnie nocki nie zrobił kupki w domu :)
ostatnio jechalam z nim pociągiem 2,5 godz i tez ani siusiu ani kupki
w dzień to tylko jak sam zostaje to zostawia niespodziankę :)

orlosia - 08-06-2009, 18:20

Vito..to tak jak u nas....tylko ze nocki ostatnia są juz suche...ale ostatni spacer o 24 :doubt:

za to w dzien zdarza mu sie raz siusknąc...bo nie umie jeszcze zasygnalizować potrzeby

Vito - 08-06-2009, 20:15

u nas tez ok 23-24 ostatni spacer, na szybkiego siuska, a potem jak tylko rano sie przebudzi czyli kolo 5 ;] a potem znowu idziemy spać :P
orlosia - 08-06-2009, 20:27

my tez tyle ze o 7 i znowu spać
asiolczuch - 08-06-2009, 20:28

Ech na szczęście my mamy to już za sobą.....Wieczorny spacerek najpóźniej o 21.00- 22.00 a rano...w zależności, o której pańcia z wyrka się zwlecze... :-P
gocha111 - 08-06-2009, 23:03

bilans dnia 0 kup w domu,,2 razy siuisu...oby tak dalej,,,,,moze rzeczywiscie moja psina sie zetresowała,moze widziała ze sie denerwuje..dzisiaj jak sie posiusiała zaraz uciekła pod stół,,a ja poprostu wytarłam i wyszłam,,nie gadałam jej nad uchem,,drugi raz to samo..i o dziwo do wieczora był spokój,,teraz smacznie chrapie na moim wyrku :bad:
ja poprostu sie zmartwiłam ,ze może z nia cosnie tak..bo jeżeli przeszło miesiac nie załatwiała sie w domu ,(z drobnymi wpadkami)a tu nagle taki bummm..wszystko idzie przeczekac

Ziemo - 08-06-2009, 23:03

asiolczuch napisał/a:
Wieczorny spacerek najpóźniej o 21.00- 22.00 a rano...w zależności, o której pańcia z wyrka się zwlecze...

Patrz, prawie tak jak u nas :-P ... Tyle, że my nieraz szwendamy się jeszcze około 23, a rano nieraz jak Bozia da, innym razem jesteśmy obaj zdyscyplinowani, wychodząc o pół do 7 :)

[ Dodano: Pon 08 Cze, 2009 ]
gocha111 napisał/a:
bilans dnia 0 kup w domu,,2 razy siuisu

Cierpliwości. Naprawdę obie strony w tym bilansie się z czasem wyrównają :) ... Oczywiście nie zakładam, że liczba kup dorówna tej drugiej :-P

orlosia - 08-06-2009, 23:29

tak wiec RUBEN dzis narobił na swoje posłanie... krzątał sie wkońcu wszedł na nie podrapał i siur... ja zaraz go na dwór i tam dokończył... niewiem o co kaman :|
Ziemo - 08-06-2009, 23:37

orlosia12 napisał/a:
niewiem o co kaman

Kaman o to, że chciał oddać zapas ze zbiorniczka :-P Przeciez sama Piszesz :)
A tak poważnie, może wcześniej nie załatwił się jak trzeba ?

orlosia - 08-06-2009, 23:50

Ziemo, wczesniej był..ale chodzi o to ze specjalnie wszedł na posłanie zeby sie odlać..łobuziak jeden
Ziemo - 09-06-2009, 00:07

Zważ jeszcze na wiek pupila swego... Wcale nie powiedziane i nie do końca, moim przynajmniej zdaniem, to pewne, że zrobił to złośliwie...
Ty jednak Znasz wszelkie okoliczności, więc trudno cokolwiek więcej powiedzieć.

orlosia - 09-06-2009, 00:10

okoliczności zabawowe były ..bo bwiłam się z nim, ale czytałam ze psy nie powinny na posłanie siusiać :|
Ziemo - 09-06-2009, 00:12

A więc mógł popuścić również z radości, innymi słowy w efekcie zabawy. Nie dziw się temu... To tez w zasadzie szybko ustąpi... Powinno przynajmniej. :)
orlosia - 09-06-2009, 00:15

Ziemo, oby..mam nadzieje ze tak...a jak tam Fido i jego kupcie? :D
Ziemo - 09-06-2009, 00:17

orlosia12 napisał/a:
a jak tam Fido i jego kupcie?

A dziękować ... Regularne twardzioszki, z dala od domu :-P
W ogóle bardzo szybko oduczył sie zanieczyszcać własną posesję. Teraz nawet jak czuje potrzebę, czeka cierpliwie, aż wyjdziemy do lasu :)

Huberto - 09-06-2009, 00:27

No to bardzo wytrwały jest Labek jak prawdziwy wojownik ;D
orlosia - 09-06-2009, 00:34

Ziemo, no to mieszkacie chyba bliziutko lasu
Ziemo - 09-06-2009, 00:39

orlosia12 napisał/a:
Ziemo, no to mieszkacie chyba bliziutko lasu

Tak, ale to juz obecnie jest czynnikiem drugorzędnym :)
Starałem się go po prostu jak najszybciej przyzwyczaić do tego, by zaprzestał wypalać własną trawę - własnymi odchodami :)

[ Dodano: Wto 09 Cze, 2009 ]
Huberto napisał/a:
No to bardzo wytrwały jest Labek jak prawdziwy wojownik ;D

Ni mniej ni więcej od każdego wojownika w jego wieku :)

Vito - 09-06-2009, 10:37

orlosia12 napisał/a:
tak wiec RUBEN dzis narobił na swoje posłanie... krzątał sie wkońcu wszedł na nie podrapał i siur... ja zaraz go na dwór i tam dokończył... niewiem o co kaman :|

a może ruszaliście jego posłanie? przestawialiście albo praliście ?:)

orlosia - 09-06-2009, 11:07

Vito, dostał ostatnio nowe, juz je zaakceptował w pełni tak wiec nic przy nim nie robilismy
Yerenia - 11-06-2009, 16:49

orlosia12 moze o nic nie chodzi? nasza jak byla mnie wiecej w wieku Rubena tez narobila 2 razy na swoje poslanie...do tej pory nie wiem o co chodzilo :) po prostu nasikala tam i juz. Dodam, ze do dzisiaj czasem tam spi, a juz tam nie sika i w ogole nie wiem o co jej wtedy lazilo...wiec nie przejmuj sie :)
adarkowa11 - 11-06-2009, 21:20

Spoko ;D
Oduczy się szybko robić ci takie niespodzianki :-P

Yerenia - 11-06-2009, 21:22

hehe dokladnie! ja juz nie pamietam ostatniej wpadki. A jak byla w trakcie nauki to mi sie caly czas zdawalo, ze nigdy sie nie nauczy :haha:
B@rt - 13-06-2009, 15:42

Naszej Zarze tez sie to wczoraj przytrafilo, w trakcie zabawy wskoczyla na swoje poslanie numer 2 i sie ladnie zsiusiala ;D Sunia ma jakby 2 poslania, jedno kolo naszego lozka w ktorym spedza cala noc i drugie mniejsze w pokoju dziennym gdzie najwiecej przebywamy zeby mogla sie kimnac w ciagu dnia. Czasami sie zastanawiam czy ona to traktuje jak poslanie czy tak jak ktos wyzej wspomnial jako szmatke do zabawy, bo czesto jej sie zdarza biegac z nim w pyszczku po calym pokoju :D Co do samej nauki czystosci to grubsze sprawy udaje sie juz zalatwiac za kazdym razem na dworze, teraz pracujemy nad wyeliminowaniem siusiania. Wychodzimy z mala srednio co 2,5h i to przynosi bardzo pozytywne efekty. Z tym ze musialem wziac urlop macierzynski :-P
pasja - 04-01-2011, 10:16
Temat postu: Dorosły pies załatwia się w domu
Witam :)

Wiem że były juz tematy o sikaniu itp ale ja juz sama nie wiem co robic :(

Mam 13 miesięczna sunie labka, jest u nas od września 2010r i od samego poczatku pobytu w naszym domu sika baa szczy. Od razu zaznacze ze pies jest nauczony wołania i załawiania sie na dworku.
Na poczatku sikała z hmm troche z radości troche ze stresu bo przeciez zmiana właściciela to dość duzy stres dla psa. Potem zaczeła sikać nawet po powrocie z 1,5 godzinnego spaceru. Mój wet stwierdził ze moze znaczyc teren. Więc bez słowa szorowalam ciągle podłoge i prałam dywan ( który i tak juz został wyrzucony bo mi śmierdział ), a teraz jest tak że mój piesek raz piszczy i kreci sie ze chce na dwór a raz poprostu wstaje i idzie sobie do przedpokoju i sika ( czego nie moge zrozumiec ). Wyprowadzana jest średnio co 4 godziny wiec to nie jest długo? Noc wytrzymuje całą bez problemów więc to chyba nie kłopoty zdrowotne. Czasami przez dwa dni jest wszystko ok a czasami sika 2 -3 razy dziennie
Opisze Wam sytuacje z wczoraj : dałam jej jeść i poszłam sie szykować do wyjścia z sunią na spacer a ta mała cholera zjadła, odeszła od miski i znowu naszczała.
Ostatnio zaczeła robic nawet kupe w domu raz zdazyło jej sie nie wytrzymać bo w świąteczny dzień wszyscy domownicy poprostu wstali później niż zwykle, a dwa dni później poprostu wstała poszła do przedpokoju i narobiła:( bez jakich kolwiek oznak ze chce na spacer.
Co ja mam z nia zrobić??? Wydaje majątek na mopy i różne detergenty dodatkowo mam w domu małe dziecko wiec ta podłoge szoruje ze zdwojona siła. Wytłumaczcie mi dlaczego mój pies raz zachowuje sie tak jak byc powinno a raz nie.

Pomocy!!!!!

mibec - 04-01-2011, 10:31

pasja, a czy sprzatasz przy niej, denerwujesz sie na nia ze to zrobila? Mozliwe, ze sunia szuka Twojej uwagi i ja zyskuje. Jesli nabrudzi nie reaguj, kompletnie zignoruj psa, posprzataj jak minie dluzsza chwila, albo jeden z domownikow niech zajmie sie psem a drugi wtedy sprzata.
pasja - 04-01-2011, 12:04

Denerwuje sie bo juz brak mi sił. Chociaż i tak mój mąż twierdzi ze to moja wina bo nie reagowałam na to, a ja doszukuje sie raczej problemu na podłożu psychicznym. Może robie cos nie tak?

Czasami sikała ze szcześcia czy strachu ( denerwował ją odkurzacz najpierw latała za szczotka a potem gdzieś sie w koncie zesikała ). Zauważyłam tez ze stresowały ja sytuacje jak ktos obcy przyszedł na chwile do nas do domu np. listonosz a ja jej nie pozawalałm podejść do takiego gościa. Sikała tez po zabawie z moim mezem lub jak moja starsza córka mówiła do niej zmieniajc swój głos na bardziej piskliwy. Teraz juz raczej w takich przypadkach tego nie robi.
Teraz to wali na podłoge ni z gruchy ni z pietruchy.

Niestety sprzatac musze odrazu bo mam małego szkraba w domu który z dziką radościa wytaplałby sie w takiej kałuży.

Mimo wszystko dzięki za rade
Pozdrawiam

mibec - 04-01-2011, 12:10

Sunie przepelniaja emocje.
pasja napisał/a:
Niestety sprzatac musze odrazu bo mam małego szkraba w domu który z dziką radościa wytaplałby sie w takiej kałuży.
to chociaz bez slowa ja wyprowadz do innego pomieszczenia, niech Cie nie widzi jak sprzatasz. Moze wyjdz razem z dzieckiem, wazne zebys nie sprzatala od razu po - nie wiem co Ci jeszcze doradzic.

[ Dodano: Wto 04 Sty, 2011 ]
Moze w tych artykulach znajdziesz cos dla siebie:
1. http://pies.onet.pl/13,23...rt_artykul.html
2. http://wesolalapka.pl/bru...w-domu-178.html

frodolin - 04-01-2011, 13:03

chwal ją jak załatwi się na dworzu (smaczek, zabawa zabawką) a jak narobi w domu to tak jak pisze mibec poprostu ją ignoruj albo zamykaj w innym pomieszczeniu, ja tak robiłm ze swoim piechem, nasikał mówłam niedobry pies i zamykałam go w pralni, sprzatałam i po jakimś czasie bez słowa wypuszczałam go ale nadal dawałam mu do zrozumienia że jestem obrażona, jak załatwił się na dworzu zachwyt , smaczek i mizianie, z czasem dochodziło do tego że udawał że coś robi aby dotać nagrodę albo załatwiając swoją potrzbę patrzył na mnie z taką miną " zobacz jaki jetem grzeczny" :lookdown: , powodzenia
Gocha2606 - 04-01-2011, 16:50

Pasja, jak rozumiem, psina jest na 100 % zdrowa fizycznie?
Chodzi mi przede wszystkim o układ moczowy, pęcherz?
Sprawdzaliście to u weta?

Jeśli tak, to tylko spokój Was może uratować, bo sama piszesz, że ona jest pobudliwa emocjonalnie, być może nie została nigdy nauczona czystości w domu, a być może - tak jak już sugerowano - Twoje sprzątanie i uwaga kiedy pies to widzi, wzmacniają jej zachowanie.

Macie ją od września, a wiesz w jakich warunkach ona wcześniej przebywała?
W kojcu?
Na podwórzu?
W mieszkaniu?

Jeśli to problem z nauką czystości to musicie wrócić do podstaw i robić tak, jak to się robi ze szczeniakami, czyli obserwować psa, zwykle tuż przed załatwieniem się zaczyna być niespokojny, szuka miejsca - wtedy natychmiast ją wyprowadź.
Możesz ją mieć w okresie nauki na "pępowinie', czyli smycz przypinasz do paska spodni, do smyczy psa, i gdzie TY - tam ona. Wtedy zauważysz kiedy zacznie być niespokojna i fruuu - na dwór.
Natomiast jeśli jednak zacznie robić w domu - przerwij jej to, np. NIE! albo klaszcząc w dłonie, albo piszcząc i natychmiast na dwór - dokończy na dworze, pochwal ją jakby odkryła Amerykę.

Za każdym razem kiedy zrobi na dworze - pochwal ją spokojnym głosem.
Możesz "podłożyć" komendę - kiedy się załatwia na spacerze NAZYWASZ to, co ona robi ( ja mam "siurek" i "val qopę") i chwalisz ją za to. W domu NIGDY nie wydajesz tych komend.

Poprzednicy dobrze też podpowiadają, żeby nie robić halo wokół siurka czy kupy w domu, nie sprzątać przy psie, bo to może być przez nią odebrane jako zainteresowanie i nagroda.
Wyprowadź ją do innego pokoju i dopiero sprzątnij.


Jesteś z Łodzi, może skorzystasz z konsultacji ze szkoleniowcem, który obejrzy zachowanie suczki i doradzi Wam, jak uporządkować jej świat i nauczyć jej czystości?

Jakby co - tu masz namiary:

http://www.4lapypsa.pl/www3/Kontakt.html

http://akademia4lap.pl/oferta/terapia/

Nie załamuj się.
Jeśli pies nauczy się czystości - nie będzie brudził w domu.

bietka1 - 04-01-2011, 22:54

pasja, sprzątaj nie używając detergentów, bo większość zawiera amoniak, czyli dla psa pozostawiają zapach moczu i wtedy sika na to samo miejsce, bo suuuper pachnie. Można do tego używać np. wody z octem - wywabia zapach moczu.
ania - 05-01-2011, 08:15

Pasja, metody opisane przez Goche2606 sa naprawde dobre i sprawdzone moja robi wszystko na "siku" ...a w domu tez mialam sajgon musialam dwa dywany wyrzucic :D :D
moja siurkala zeby sciagnac moja uwage na siebie i od kiedy zaczelam ja wyprowadzac do drugiego pokoju kiedy sprzatalam zauwazyla ze to juz nie jest taki "fun" i przestala :)

ktosia - 05-01-2011, 08:28

Nera też długo sikała w domu, szczególnie często zdarzało się jej to jak zostawała sama. Pomogło wyrzucenie tych dywanów, które śmierdziały jej moczem i wyszorowanie podłogi preparatem niwelującym zapach moczu. U mojej małej był ten problem, że skojarzyła sobie iż ponieważ miejsce pachnie moczem to znaczy że można tutaj się załatwiać - zlikwidowanie tego spowodowało koniec sikania w domu. Teraz pracujemy nad korzystaniem tylko z trawników i studzienek kanalizacyjnych.
pasja - 05-01-2011, 10:55

Dzięki Wam za rady :)

wczoraj było ładnie ;D no ale dzisiaj znowu lipka :( za Wasza rada wyprowadziłam ja do innego pokoju.... zobaczymy . Spróbowanie nic mnie nie kosztuje a byc moze przyniesie spodziewany efect.

Gocha2606
ta moja " czarna mamba" wie i umie sie załatwiac na dworku. Problem polega na tym ze raz "woła" piszczac i krecac sie a raz poprosu wstaje, idzie na wybrane przez siebie miejsce i leje.
Jak chce to potrafi nawet w nocy nas obudzić bo jej sie zachciało :haha: i jeszcze nigdy nie narobiła jak zostawała sama w domu.

Wcześniejsi jej własciciele do młoda rodzina z trojgiem dzieci mieszkających w mieszkaniu :) to akurat musiałam sprawdzic bo sama mam dwoje dzieci i dla ich bezpieczeństwa wolałam sie upewnic ze pies jest przyzwyczajony do obecności małych łobuziaków ;)
Oficjalnie podali powód sprzedazy psa z uwagi na uczulenie jednego z dzieci nabyte z czasem ( podobno moja AGA ciągle to dziecko natretnie lizała po buzi )
hmmm moje dzieci tez lize ale bez przesady, a prawdy w tym temacie sie juz nigdy nie dowiem

Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam
Pasja

mibec - 05-01-2011, 10:58

pasja, ja mysle, ze bedzie dobrze juz wkrotce, tylko badz konsekwentna :)
Shamalli32 - 15-01-2011, 22:01

Moze sprobuj zrobic tak -jak wyjdziecie na dwor i zrobi siku,pochwala i jakis smakolyk,ja dawalam kawalek paluszka z sezamem,jak kupsko zrobi na dworze to to samo...w kilka dni Drako zatrybil o co kaman:)ja w trakcie jego sikania chwalilam glosno ...dobry drakul sikuuuu zrobil ...taki dobry Drakul...i sasiedzi sie smiali ze mnie ale co?Drakul nie sika w domu:)a tez mam wykladziny ,na wiosne pranie kapitalne...
pasja - 07-02-2011, 12:16

Niestety ponawiam temat :(

mam jej juz dość!!!!
Zastosowałam sie do Waszych rad uprzedziałm wszystkich domowników jak maja sie zachowywać gdy pies na sika, jak maja sie zachowywac na spacerach a ona robi to dalej.
Dzisiaj zlała sie dosłowie zaraz po jedzeniu. Wylizała miske do czysta i wracajac do siebie na kocyk nawaliła kałuze.
Nie dosc ze mam dosc sporo innych problemów to jeszcze to.

Pęcherz raczej zdrowy wczoraj bylismy cały dzien u rodziny i wytrzymała a do weta i tak nie pójde bo chwolowo nie mam na to kasy

co robic??????

Aniussia - 07-02-2011, 12:54

pasja, próbowałas dawac jej jakis smakołyk tak jak robiła Shamalli32, ?? Ja miałam ten sam problem Sunia po przyjeździe do mnie robiła siku i qpki w domu za kazdym razem jak zrobila na dworze dostawała smakołyk i tak przez kilkanaście dni. U mnie pomogło tak jak u Shamalli32,
Gocha2606 - 07-02-2011, 19:57

A czy sunia przed jedzeniem była na spacerze na którym się załatwiła?
I czy robicie ćwiczenia z pępowiną - pies cały czas pod kontrolą, kiedy tylko przykuca - spokojne NIE i na dwór na siurka?

Zobacz co pisałaś na początku i co piszesz dzisiaj - "DAŁAM JEJ JEŚĆ" i kiedy zjadła, był siurek.
Jeśli wcześniej nie załatwiła się na spacerze, może być tak, że po prostu nie wytrzymuje. Przynajmniej tak jest u mnie - najpierw siku, mycie zębów, potem śniadanko i herbatka, jeśli zrobiłabym odwrotnie to hmmm..... ;D

nata - 07-02-2011, 20:22

pasja napisał/a:
do weta i tak nie pójde bo chwolowo nie mam na to kasy

:beated: A co gdyby się okazało że ma jakiś poważniejszy problem?

pasja - 08-02-2011, 11:44

:beated: A co gdyby się okazało że ma jakiś poważniejszy problem?[/quote]

Nie wiem co by było i nawet nie chce o tym myslec.

Niestety w przeciagu 2 miesiecy sytuacja materjalna zmieniła sie u mnie o 180 stopni i pies ma ostatnie miejsce w budzecie domowym.

Karoola - 09-02-2011, 22:19

nata napisał/a:

:beated: A co gdyby się okazało że ma jakiś poważniejszy problem?


Tak już bywa i nie należy wypominać
Pasja, jak to w szkoleniu psów bywa, zawsze musisz być "o krok do przodu", musisz uprzedzić psinkę i wychodzić z nią nawet co 5 minut jeśli tylko jesteś w domu, w końcu trafisz na ten moment, że się załatwi, nagroda i do domu :haha: Z czasem wyczujesz, o jakich porach pies musi się załatwić i pięć min wcześniej już jesteście na dworze :haha: trzymam kciuki, nauczy się :)

i3l4z0 - 13-04-2011, 15:01

Niestety u mnie pojawił się problem z sikaniem. Zaczęło się od tego że mój TŻ musiał zostać dłużej w pracy o 2h pies nie wytrzymał i spacerując po całym domu zasikał wszystko,kanapę,podłogi,dywan. TŻ po powrocie do domu skarcił słownie psa na zasadzie " A co ty tu zrobiłeś" no i psa na podwórko. Potem akcja sprzątanie, mycie podłóg mopem parowym a potem woda z octem. Pranie kanapy i dywanu. Wczoraj znów nasikał na dywan a dziś pies o 6 był na siku i qłupie z TŻ. Ja wstałam o 9 zjadłam śniadanko o około 10,30 chce z nim wychodzić a Bako nagle staje i leje na środku przedpokoju jak by stał na trawce. Wydarłam się na niego" Nie wolno" i wywaliłam do ogródka. Potem wytarłam to co narobił i stwierdziłam że nagrody w postaci spaceru nie będzie więc pies na miejsce i zero kontaktu a ja siadłam przed telewizor i dusiłam w sobie emocje. Nie mam pojęcia co się dzieje. Czy to przez to że za pierwszym razem nie było kary tylko spacer? Może próbuje wymusić wyjście nie wiem ale zawsze popiskiwał pod drzwiami gdy mu się bardzo chało a teraz...staje i bezczelnie leje :/
bietka1 - 13-04-2011, 17:26

i3l4z0, może ma problemy z pęcherzem?
i3l4z0 - 14-04-2011, 07:34

Gdyby to był pęcherz to chciał by wyjść lub sikał by tez w nocy, no i wczoraj wyszliśmy do kina i nie było nas tez z 5-6h i jakoś wytrzymał bez problemu. Poza tym posikiwał by tylko a nie opróżniał 1l siuśków z pęcherza :/

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group