forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Labrador dużo szczeka

adarkowa11 - 28-07-2009, 18:43
Temat postu: Labrador dużo szczeka
Nie wiem czy zaliczyłam to do odpowiedniego tematu ale chciała bym się zapytać czy wasze labradory też praktycznie ciągle szczekają :confused:
Mój Adar zazwyczaj szczekał jak chciał wyjść ale ostatnio po przyjściu ze spacerku on zaczyna szczekać nie na mame, tate nie na brata tylko akurat na mnie :-o
Stanie i zaczyna szczekać...
Przyznam że jest to trochę denerwujące bo mój Adar nie szczeka jak dorosły pies :doubt:
Tylko praktycznie "piszczy" jak szczeka.
I od takiego właśnie szczekania strasznie bolą uszy :(
Wiem że Adar może chce sobie porozmawiać z kimś :D
Ale żeby jeszcze sczekał "normalnie" :-P
Czy wasze labradory też tak szczekają (jak tak te "piski" można nazwać)


"Kolor czerwony zarezerwowany jest dla Administratora i Moderatorów." Pozdrawiam. Mod

AnIeLa - 28-07-2009, 18:53

adarkowa11, Asior tak nie szczeka on ujada na dworze ale tsak normalnie. Ps. kolor czerwony zarezerwowany jest dla wladzy :P
papisia - 28-07-2009, 20:19

adarkowa11 napisał/a:
Nie wiem czy zaliczyłam to do odpowiedniego tematu


Myślę, że w dziale "Psychika i zachowanie" lepiej pasuje :)

Agu. - 28-07-2009, 20:35

adarkowa11, nie wiem, co poradzić, bo ja takiego problemu nie mam. jak Libby trochę poszczeka to święto u nas jest. : DD
Huberto - 28-07-2009, 22:09

adarkowa11 u mnie jest troszkę podobny problem. Mój Gordon lubi sobie na mnie poszczekać i nie wiem czemu tylko na mnie :D
Ziemo - 29-07-2009, 00:31

U mnie jest tak, że jak Fido szczeka na mnie, ja szczekam wówczas na niego... Obaj mamy satysfakcję, że każdy z nas osiągnął swoje i że między nami remis ... I spokój jest tedy :)
Huberto - 29-07-2009, 01:17

U mnie by tak nie szło wytrzymać :D
Katrinaxxl - 29-07-2009, 01:39

Moj Figo szczeka tylko na jak susze wlossy suszarka ale to jest oznaka zachety do zabawy. szczeknie tez czasem jak np. dlugo go kusze nowa zabawka czy kostka :) ale zadko halasuje :)
gusia1972 - 29-07-2009, 09:07

Kala szczeka "normalnie" i dość rzadko - musi mieć powód poważny :) noo chba że jesteśmy na treningu to wszytskie psy szczekają jak są uwiązane bo chcą już uczestniczyć w zajęciach :) aaa i jaka że tak powiem ma bardzo fajny basowy poważny wokal :)

gdzieś czytałam że jak pies dużo szczeka aby go przestroić tak jakby na szczekanie na komendę, nauczyć szczekania na komendę i podobno to działa :)

Ziemo - 29-07-2009, 09:29

gusia1972 napisał/a:
podobno to działa

Działa, działa :)

DarekB - 29-07-2009, 09:37

Ziemo napisał/a:
gusia1972 napisał/a:
podobno to działa

Działa, działa :)


ja tez tak czasami robie po czym niko zawarczy albo w inny sposob sie zezłości i odchodzi albo sie uspokaja :)

Baszka - 29-07-2009, 10:12

Firet nauczony jest, że w domu nie szczeka, chyba że na komendę "daj głos" :) natomiast na podwórku czasem szczeka jak obok przechodzi inny pies, oczywiście na kosiarkę :-P ....i jak mówię do niego "nie pyskuj" to wtedy rozszczeka się jak szalony ;D
BEATRIXX - 29-07-2009, 10:33

hm więc moja Hercia jest jakimś wyjatkiem bo nie szczeka wcale! Może zdazyło jej się parę razy w zyciu szczeknąć,ale to na fretki jak się jej gdzies schowaja i to wszystko.Mówimy na nia że jest "niemym psem" :)
Ziemo - 29-07-2009, 10:37

Baszka " Daj głos" i przestań ... Nam to też znane, i ... Działa :)
effcyk - 29-07-2009, 10:45

Nestor to japki nie zamyka , drze się ciągle najgorzej jest kiedy ja wychodze na dwór , usiąść na ławce, zrelaxować się :-P ten od razu zabawkę w zęby i "pańcia baw się " ooo matko, a ja Nestor "nie" to wtedy usiadzie koło mnie i drze się ;] ehhhh zero realxu hahaha
ziutka:) - 29-07-2009, 13:12

hehehe :D

Fado na ogół spokojny, rzadko wydaje z siebie jakikolwiek głos, chyba że się zdenerwuje lub usłyszy jakieś niepokojace głosy, albo kiedy się z nim drocze :D
Uwielbiam go denerwować ;D
Powarkuje i poszeczkuje czasem gdy udaje bohatera wśród inncyh psów.. a najeży się przy tym ! Irokez jak nic 8)

anuszka - 29-07-2009, 16:52

Kaizer należy do tych bardziej szczekliwych psów. Na dworze szczeka przeważnie na psy których się boi lub na dziwne nie widzialne dla człowieka rzeczy które on widzi a my nie. Ale najgorzej było niestety w domu ponieważ mieszkamy w bloku i rożni są sąsiedzi nie pozwalam mu nadmiernie szczekanie a swojego czasu było to dość uporczywe nawet dla nas. Kaizer zaczął wymuszać rożnego rodzaju swoje zachcianki szczekaniem w najłagodniejszej wersji piszczeniem. Np. Kaizer chce coś z regału komody z miejsca do którego nie możne się dostać - szczeka, kaizer się nudzi - szczeka, Kaizer nie ma dość zabawy a my tak -szczeka, ktoś przychodzi do domu i się z nim nie wita nie zwraca na niego uwagi - szczeka i długo by można wymieniać. Trochę jest już lepiej gdy podczas jego uporczywego szczekania odsyłam go na jego miejsce i na niego nie reaguje nie wiem czy to dobry sposób ale w naszym przypadku poskutkował i jest już o wiele spokojniejszy. :)
siedlar - 29-07-2009, 18:04

kurde jestem w szoku, że Wasze psiaki tak szczekają! Był taki czas, że zastanawiałem się czy z moim Bantu jest wszystko ok bo to był pies, który nie wydawał z siebie dzwięków, teraz do szczekania można go doprowadzić tylko odkurzaczem, suszarką lub kosiarką ;D ale za to jak szczeknie to robi wrażenie- piekny basss :lookdown:
Wena - 29-07-2009, 18:41

podobnie jak wena wogóle nie szczeka taraz jak czasam damy hasło daj głos lub jeśli chce coś wymusić
pozdrówka

effcyk - 29-07-2009, 21:45

dzisiaj mój mały dziad Panią do licznika za światło nie chciał wpuścić na podwórko , szczekał na nią że aż strach a jak już powiedziałam żeby się nie bała i weszła to podszedł do niej podkulił ogon i zaczął obwąchiwać i uciekać. Potem słysze znowu sie drze wyglądam nikogo nie ma a ten stoi, patrzy się w "coś" na podwórku ( czego ja np nie widziałam bo dla mnie tam niczego nie było ) jak ciele w malowane wrota i szczeka i szczeka , uspokoić go nie mogłam ;] ehhh
luna - 29-07-2009, 22:03

Medzio szczeka, ale nie za często. Chyba, że wychodzi na balkon i zobaczy psa to szczeka takim ładnym basem ;]
Wydaje mi się, że nie lubi mojej baci, bo jak kiedyś do nas przyszła to Medo dał niezły koncert, a potem nie spuszczał jej z oczu. Muszę przyznać, że było zabawnie, przynajmniej dla mnie ;D

Ziemo - 29-07-2009, 22:05

Jak Babcia ma neta i czyta Twe slowa, to ... Uważaj :-P
luna - 29-07-2009, 22:08

Ziemo napisał/a:
Jak Babcia ma neta i czyta Twe slowa, to ... Uważaj :-P

Gdyby istniało takie zagrożenie, to bym tego nie pisała ;]

Yerenia - 30-07-2009, 16:16

hehe biedna babcia :-P

Nuka strasznie sie rozszcekala po chorobie, normalnie 24 godz ciaglego szczeku...Pomoglo konsekwentne ignorowanie. Teraz jak szczeknie to jest swieto lasu :haha:

Generalnie szczeka, gdy chce jej sie kupe poza godzinami spaceru, wtedy wiem ze napewno o to chodzi :)

Ewelina - 01-08-2009, 00:34

Moja Yokulka nie szczeka prawie wcalę, ale jak zaszczeka to tak poważenie, aż się sama boję.Może kiedyś uda mi się nagrać to wam puszczę :-P
Huberto - 01-08-2009, 00:37

To czekamy :D aby posłuchać sobie czekania Panienki Yokusi ;)
Ewelina - 01-08-2009, 00:43

Huberto, Ach spróbuję, ale ona to taka wstydliwa jest, bo głos daję raz na miesiąc, albo i rzadziej, ale komórczaka będę miała przy sobie może uda mi się ją nagrać!!!
Huberto - 01-08-2009, 00:47

Jak by Ci się udało nagrać to byłoby fajnie :D nie wiem jak inni, ale ja lubię sobie posłuchać jak Labki sobie poszczekają :D
Ewelina - 01-08-2009, 00:59

Huberto napisał/a:
Jak by Ci się udało nagrać to byłoby fajnie :D nie wiem jak inni, ale ja lubię sobie posłuchać jak Labki sobie poszczekają :D

Moja panna tak fajniuchno szczeka.Czasami chciałabym jak by tak mnie obroniła i kogoś nastraszyła.Przecież różne typy sie kręcą a ona do wszystkich ciągnie :<

bietka1 - 01-08-2009, 16:10

Ewelina napisał/a:
Czasami chciałabym jak by tak mnie obroniła i kogoś nastraszyła
jeszcze się doczekasz :) . Ja też kiedyś uważałam, że Sara kocha wszystkich. Ale ostatnio włączyła szczekanie ostrzegawcze (jeśli ktoś wieczorem wchodzi do domku albo kręci się pod futką) i ...odstraszające - ostatnio na spacerze tak wydarła się na agresywnego i namolnego pijaka, że zmyl się jak niepyszny. Jednak czarny, zjeżony i szczekający pies sprawia odpowiednie wrażenie :haha: Nigdy nie podejrzewałabym moją pannę, że jest taka skuteczna :lookdown: . Całe szczęście menelowi nie przyszło do głowy próbować ją głaskać, bo pewnie wydałoby się, że to tylko na pokaz...
Huberto - 01-08-2009, 16:18

No to masz pełną ochronę w osobie swojego Labka i już teraz Ci nikt nie podskoczy :D
adarkowa11 - 01-08-2009, 16:46

AnIeLa napisał/a:
adarkowa11, Asior tak nie szczeka on ujada na dworze ale tsak normalnie. Ps. kolor czerwony zarezerwowany jest dla wladzy :P


Sorka nie wiedziałam xD Zapamiętam następnym razem :haha:

effcyk - 01-08-2009, 16:47

bietka1 napisał/a:
Jednak czarny, zjeżony i szczekający pies sprawia odpowiednie wrażenie


Nestor z reguły wpuszcza wszystkich ale.... zdarza się że coś mu się u kogoś nie spodoba i wtedy szczeka ostrzegawczo - nie ma bata żeby ktoś wtedy wszedł :-P ...... no cóż , wczoraj była ładna noc i żałuje że nie zostawiłam Nesta na dworze tylko zabrałam go do domu .... żli ludzie "wyczaili " że brak pieska .... ehhh może wtedy by nas nie okradli z kilku rzeczy :(

adarkowa11 - 01-08-2009, 16:51

BEATRIXX napisał/a:
hm więc moja Hercia jest jakimś wyjatkiem bo nie szczeka wcale!

O ja cie jak ja bym też tak chciała :)
Adar umie daj głos i nawet przyznam że wtedy nie "piszczy"
Ale jego ujadanie na mnie to jakaś masakra xD
Współczuję podobnym właścicielom takich labków bo wiem co przeżywają :D
Ale przyznam że Adar jest rozpieszczony może to dlatego??
Lubi "łobuzować" chociaż ma 1,8 lat xD
A szczególnie do gustu przypadły mu skarpetki :D
Wiecie może oduczy się sam takiego szczekania :-P

sopel - 28-08-2009, 18:53

a mój Fuksik jest jakąś niemową ponieważ on to szczeknie jak ktoś mu na łape nadepnie albo wyda jakiś dźwięk jak ziewa i się zastanawiam czemu on taki cichy choć mi to raczej pasuje to chcialbym zeby czasem wydał psi głos ;)
Lily - 28-08-2009, 22:58

Neo szczeka zbyt często, ale jeżeli już to tak poważnie i tylko, jak zobaczy coś/kogoś nowego. ;D
papisia - 28-08-2009, 23:37

Moja Chilli była niemową do drugiego roku życia :) Za to teraz rozgadała się solidnie :-P
Huberto - 28-08-2009, 23:39

Mój także lubi sobie poszczekać szczególnie jak ktoś nowy wchodzi do tomu lub jak zobaczy na ulicy
Thora - 30-08-2009, 16:38

Moja labradorka szczeknela 2 razy w zyciu- raz na swój cien, a raz na faceta w czapce i kurtce przeciwdeszczowej :D
iness8@o2.pl - 16-09-2009, 12:31

Moja Ina to wyszczekana dziewczyna :-P ale jakoś daję sobie radę :)
AnTrOpKa - 16-09-2009, 23:59

Już gdzieś kiedys pisałam, że Hexa szczeka jak najęta :) Pierwsza komenda jakiej się nauczyła to było 'daj głos' :) Ale ja sie bardzo cieszę, że ona szczeka. Niech chociaż stwarza pozory, że jest groźna :P Czasami się to bardzo przydaje, jest noc i gdzieś z nią idę, zauwazy cos podejrzanego w krzakach to szczeknie i w ten sposob moze odstraszyc ewentualnego intruza. Poza tym psy sąsiadów nauczyly ją obszczekiwania przechodniów z psami (idacych za bramą). W sumie moze dzieki temu jest mniejsze prawdopodobienstwo ze ktos by ja ukradl/wypuścił z podworka... chociaz wystarczy ze ktos podejdze a ona juz macha swoim kikutem na wszystkie strony :P :P :P :)
shieeea - 12-10-2009, 20:04

Chili też duuużo szczeka ]:) Dzisiaj nawet gadała ze mną przez telefon :-P
Danielos - 12-10-2009, 22:18

Żeby mój szczeknął to trzeba się namęczyć i zdenerwować go nie samowicie :haha: Nawet inny pies który go podgryza nie jest wstanie wydusić szczeknięcia, wszyscy się już z niego śmieją na dworze :)
gwiazdka - 12-10-2009, 23:19

Danielos, to tak jak moja zara ;)
Aneti - 13-10-2009, 13:21

Hepi też szczeka :) myślę że nauczyła sie u hodowcy tam były też ine psy które niesamowicie szczekały, najwięcej szczeka na swoje odbicie w lustrze i wieczorami jak wychodzimy patrzy sie gdzieś i szceka - nie ma pojecia na co :)
Japoński - 13-10-2009, 14:21

Wykorzystajcie to od razu do nauczenia sztuczki - daj głos. następna sztuczka potem to cisza - w ciągu kilku dni zapanujecie nad szczekaniem.
zaba - 13-10-2009, 19:08

Rocco wieczorami szczeka na podwórku. Komendę daj głos już opanował :) I jak o coś "żebra" to też szczeka.
bartek.richie - 14-10-2009, 00:26

Ja juz sie cieszylem i myslalem ze chociaz to po matce mu zostanie - hodowca mowil ze matka nie szczeka prawie w ogole a ojciec nadaje jak stare radio... no i od wczoraj Richie sie rozszczekal- cos szelescilo za oknem to on fruu na balkon i hau hau a glos mu sie donosny zrobil :-P
Aneti - 14-10-2009, 09:59

a jak zapanowac nad szczekaniem i nauczyć komendy "daj głos"?
Japoński - 14-10-2009, 16:25

w momencie kiedy piesek zaszczeka pochwal go na zasadzie "daj głos, dooobrze Hepi" - czyli podając komendę po wykonaniu, pogłaszcz (byle nie po głowie) i daj smakołyk - bardzo szybko załapie co znaczą słowa daj głos...
shieeea - 16-10-2009, 09:42

U Chili zaczęło się właśnie od "daj głos"... I teraz obszczekuje nas jak coś chce diablica jedna ]:) :D
Grapy - 16-10-2009, 10:29

Grapy też już potrafi zaszczekać ostro ,nawet nie podejżewałam że ego taki bojowy piesor.Taaka irokeza na plecach była,że hoho ]:)
Aneti - 24-10-2009, 14:33

a u mnie pojawił sie inny problem bo szceka na mnie jka czegoś jej zabraniam, strasznie po piciu rozlewa wodę z miski wskakując do niej łąpakami, więc ja pilnuję by tego nie robiła i odsuwam, a ona wtedy skacze i szczeka na mnie, nie wiem jak sobie z tym poradzić!
Ewelina - 24-10-2009, 15:25

Aneti napisał/a:
nie wiem jak sobie z tym poradzić!

Najlepszym sposobem będzie ignorowanie jej.Ona niech sobie szczeka a ty wstań, albo odejdź i nie zwracaj na nią uwagi!!

remik30 - 05-01-2010, 16:08

moja deisy tez zaczęła szczekać jak chce wyjść na siusiu i kupkę a szczeka ze aż i ne psy uciekają a ma dopiero 4 miesiące
Ewelina - 05-01-2010, 18:18

remik30, Tylko się cieszyć, że pies informuję o swoich potrzebach :)
olusia23 - 10-01-2010, 16:17

a Nutka szczeka na mnie jak jej cos zabraniam (zlosci sie) i szczeka na mojego krolika :D aaa no i oczywiscie szczeka na taka szafe w ktorej sa schowane jej łapki wapienne do jedzenia ;)
laurciusia22 - 10-01-2010, 17:54

Ja staram sie nauczyc sydka zeby szczeal na daj glos ale ciezko idzie nichce mu sie.
olusia23 - 10-01-2010, 18:12

laurciusia22, a to nutka sie nauczyla "daj glos" . trzeba chwile pocwiczyc :) smieszne jest to ze nie umie szczeknac za pierwszy razem, tylko tak smiesznie lapie powietrze a potem dopiero daje glos :)
orlosia - 10-01-2010, 18:32

olusia23, Rubenik tez... albo jak sie kłuci zeby nie dawac głosu to powarkuje albo tak smiesznie skamle :P

a co do nauki "daj głos" u nas było to bardzo szybko wędlinka pod nos mówie nie daj głos i czekanie az da

Aneti - 14-01-2010, 21:07

oj moja to się na dobre rozszczekala nie potrafię jej czasami uciszyć....
Ewelina - 14-01-2010, 21:10

Yoko jak wcześniej nie szczekała tak teraz coraz częściej jej się to zdarza :greedy:
iness8@o2.pl - 15-01-2010, 19:36

Moja Ina to pyskate dziewczę jak się rozszaleje z tym szczekaniem to koniec ;]
Bania_Lab - 15-01-2010, 21:17

dobrze ze slysze o labkach ktore nadmiernie szczekaja bo juz mylalem ze wszystkie sa spokojne a moja Bania nie. My nauczylismy sie komendy "daj glos", teraz ja cwiczymy i utrwalamy a za chile dojdzie "cisza" i bedzie cisza mam nadzieje:)
Aneti - 15-01-2010, 21:45

Bania_Lab, no mam nadzieję ze sięuda, my też najpierw uczyliśmy "daj glos" poszla bez problemu z ciszą jest dużżżoooo gorzej, ja mówię "cisza" a ona szczeka....już bardziej na "nie wolno" reaguje, choć jak zacznie to ciężko ja uciszyć :)
anuszka - 20-01-2010, 20:24

Proszę pomóżcie mi !!!! ja juz nie wiem co mam zrobić Kaizer non stop szczeka ale nie z byle powodu tylko na słyszące za oknem psy. czy to 3 w nocy czy w ciągu dnia jak tylko usłyszy jakieś szczekanie zaczyna biegać po mieszkaniu jeżyć sie i bardzo głośno i długo szczeka nie można go wtedy niczym zając odworocic jego uwagi nic jest tak nie wiem zdenerwowany? podniecony? sama nie wiem przeszkadza to wszystkim domownikom sąsiadom i wszyscy sa na mnie źli i się złoszczą ze mam nienormalnego psa i ze mam cos z tym zrobić :(
mlivka - 20-01-2010, 22:22
Temat postu: szczekanie
Gdzieś kiedyś czytałam, że nie powinno się na takie szczekanie zareagować. Nawet jeśli jest ono objawem strachu, to nie można psa uspokajać, np. głaszcząc, bo pokazuje się wtedy, że szczekanie daje efekt.

Kurcze, rzeczywiście masz nieciekawą sytuację.

Mój lab a szczęście szczeka tylko na psy w telewizorze, bdą c w domu. Gorzej poza domem :-P

Kinia.cho - 20-01-2010, 23:01

U mnie natomiast jest odwrotnie...Vegas boi się szczekania innych psów, jeżeli jest w domu i usłyszy z dworu innego psa to potrafi schować się pod łózko albo chodzi i z niepokojem rozgląda się w stronę okien ze skulonym ogonem :( . Jednak tak reaguje tylko na szczekanie innych psów. Jeżeli chodzi o inne dźwieki to raczej jest ich zaciekawiony i zawsze musi wiedzieć skąd pochodzi i co to takiego jest....wtedy wydaje mi się odważnym pieskiem...dlatego dziwi mnie jego reakcja na szczekanie "kumpli z podwórka". Dodam jeszcze, że chętnie bawi się na dworze z innymi pieskami dopóki nie wydadzą z siebie szczeku,sam natomiast uwielbia to robić :-P
Mam nadzieje, że przejdzie mu to :) :)

shieeea - 30-01-2010, 10:53

Co wtedy, gdy szczekanie przeradza się w piszczenie? Ostatnio mam nieprzespane noce, przez piski o 3,5 nad ranem :bad: Chodzę do pracy na 12h i jestem nieprzytomna... Wyprowadzamy ją, bo ona tak sygnalizuje wyjście za potrzebą... Ale tyle razy?! Po powrocie z nocnej toalety mija 15minut i koncertowanie od nowa :bad: Kiedyś przesypiała ładnie całą noc... :cring:
Pomocy! :confused:

Nie znalazłam nigdzie popiskiwania, więc problem zamieszczam tutaj.

Lorena - 30-01-2010, 11:01

Po pierwsze to Twój psiak jest jeszcze mały więc ma prawo do nocnego marudzenia i musicie też go w pewien sposób zrozumieć. Po drugie czy Twój psiak ma odpowiednią ilość zabawek pozostawioną? musi mieć zajęcie, szczeniaki często w nocy lubią wstawać bo "są wyspane".

Jest jesszcze opcja taka, że szczenior się przyzwyczaił do tego iż na każde zapiszczenie zwraca Waszą uwagę .. i robi to celowo by się nim zajmowano.

olusia23 - 30-01-2010, 11:40

shieeea, u mnie bylo to samo tyle ze nie w nocy tylko w dzien chodzila i piszczala, ale ja to ze tak brzydko sie wyraze "olewałam" i przeszlo jej. tak jak napisala Lorena moze robi to celowo by zwrocic na siebie uwage.
shieeea - 30-01-2010, 11:44

Lorena, Jest jesszcze opcja taka, że szczenior się przyzwyczaił do tego iż na każde zapiszczenie zwraca Waszą uwagę .. i robi to celowo by się nim zajmowano.

Obawiam się, że właśnie o to jej chodzi...
Zabawek ma sporo, ale nie za dużo coby jej się nie znudziły. Podrzucamy jej czasami też jakiegoś gryzaka.
Wczoraj sąsiad nad ranem pukał w swoją podłogę,bo chyba już się zirytował... :|

[ Dodano: Sob 30 Sty, 2010 ]
olusia23 napisał/a:
shieeea, u mnie bylo to samo tyle ze nie w nocy tylko w dzien chodzila i piszczala, ale ja to ze tak brzydko sie wyraze "olewałam" i przeszlo jej. tak jak napisala Lorena moze robi to celowo by zwrocic na siebie uwage.


Ja starałam się ją olewać,ale mój chłopak już po 30 minutach skomlenia miał dosyć i wychodził z nią na dwór. Ja jak jestem z nią sama to tak się nie zachowuje (fakt piszczy,ale tylko w swoim kryzysowym momencie i wychodzi na siusiu i może wracać do domku i jest spokojna)... Ale po powrocie Sebastiana z pracy znowu zaczyna. :(

olusia23 - 30-01-2010, 12:13

shieeea, wiec byc moze im wiecej ludzi w tym tym wieksza uwage chce na siebie zwrocic. musicie to jeszcze poobserwowac i uzbroic sie w cierpliwosc... pewnie to jeszcze takie szczeniece zachowania ;)
Aneti - 30-01-2010, 20:14

shieeea,nasza Hepi jest widze na tym samym etapie co Chili, ostatnio caly czas szczeka i piszczy, zwlaszcza w nocy lub w dzien jak jej się nudzi, wlasnie na początku się cieszyliśmy...myśleliśmy że jak tak robi to chce siusiu, a że dlugo zalatwiala sie w domu to nas to radowalo, teraz zaczyna to wykorzystywać, widze że robi to specjalnie jak jej się nudzi :( zwlaszcza w nocy jest to uciązliwe, sama nie wiem..czy wstawać i z nią za każdym razem wychodzić czy jak, dziś np. poczulam że wykladzina śmierdzi i myślę że popuścila podczas tych nocnych pisków.
shieeea - 31-01-2010, 13:54

Aneti, Również cieszyliśmy się z informowania, że chce wyjść się załatwić i na każde zawołanie wychodziliśmy.
Tak sobie teraz myślę... Były straszne mrozy i Chili wychodziła wieczorem na krótkie spacery. Od dzisiaj wracamy stopniowo do wcześniejszych przyzwyczajeń czyli ostatni dłuższy spacer spacer o 21:30 (wymęczę ją utrwalaniem chodzenia przy nodze i chwilą rozluźnienia w osiedlowym parku) i w razie ewentualnej nagłej potrzeby krótkie siusiu przed 24. Ale będę starała się wyczuć moment :matrix: jak jeszcze nie piszczy tylko zaczyna się kręcić pod drzwiami. (zaczęła do tego namiętnie skrobać w drzwi) :(

Ta mała złośnica zaczęła wchodzić za łóżko i tam sobie piszczy! My próbujemy ją zawołać, następuje chwila ciszy i od nowa. Musimy odsuwać łóżko, a ona merda ogonem... :bad:
Już nie wiem co mam robić :cring: :(

dzionga - 01-02-2010, 12:14

Z początku gdy Claire budziła mnie nad ranem to cieszyłam się że sygnalizuje o swoich potrzebach..,ale z czasem przytrzymywałam ja coraz częściej i wychodziłam z nia coraz później..I teraz potrafi nawet wytrzymać do 11 rano xD
PS.Ostatni raz wypuszczam Claire o 23.

Madziuja - 07-03-2010, 22:02

Ja już sie zastanawiałam czy z moim Kenzem jest wszystko wporządku bo on też nie szczeka wcale.Czasem przez sen coś tam słychać podobnego...Ale w sumie jak się naczytałam to chyba wolę,żeby nie szczekal :haha:
bacha - 07-03-2010, 23:05

za to mój wariat szczeka jak najęty czasami to bywa męczące zwłaszcza jak jest już późno :bad:
miha - 09-03-2010, 00:04

Ramzes też szczeka jak najęty ]:) .
Da się jakoś tego oduczyć????

Huberto - 09-03-2010, 21:47

Mój to zaczyna faflotać :D jak tylko zobaczy że nie jest w centrum zainteresowania cwaniak jeden :D
czarnulka - 10-03-2010, 00:08

No widzę,że sporo tu szczekaczy :) .
Orso też strasznie "pyskuje",jak chce,żeby się nim zająć...i są to różne pory(nawet 1 w nocy :-o ).
On szczekaniem sygnalizuje swe potrzeby-na początku się cieszyłam,bo zaczał bardzo szybko(po 3 tyg.)....ale teraz,gdy pojawia się coraz częściej słońce, to symuluje! Lata pod drzwi i szczeka-więc ja pędem po smycz, a on mały "psiczek" zrobi i zaczyna poszukiwania skarbów i tropów :bad: .

Łudzę się, że mu minie to ujadanie...bo lada dzień w końcu też usłyszę pukanie szczotą :doubt: .

anusia - 10-03-2010, 19:18

Draco tylko czasem szczeka .. Zawsze jak zadzwoni dzwonek do drzwi , badz ktos kto stoi za drzwiami wejsciowymi mu sie nie spodoba tak to wcale noi chyba ze dostanie komende ''Głos'' . Albo na rzecz ktorej nie moze podnieść to wyglada pociesznie :D
U mnie Draco nie piszczy ani nie szczeka jak chce wyjsc ani razu tak nie miaalm tylko podchodzi lize mi dlonie. Czasem tylko mruknie jak przez sen nie czuje jak mnie lize.

brahmadaitya - 10-03-2010, 21:13

Madziuja napisał/a:
Ja już sie zastanawiałam czy z moim Kenzem jest wszystko wporządku bo on też nie szczeka wcale.Czasem przez sen coś tam słychać podobnego...Ale w sumie jak się naczytałam to chyba wolę,żeby nie szczekal :haha:

Mój Leser czasem tylko przy zabawie no i czasem jak obcy pies podejdzie do naszego ogrodzenia to szczeknie, ale to chyba na przywitanie :)

dzionga - 11-03-2010, 17:27

Claircia zawsze się łasi do każdego :)
a Akon podczas spacerku nie zwraca uwagi na innych :)

becis - 12-03-2010, 13:48

mój Kodeusz szczeka jak wychodzimy na spacer
obszczekuje wtedy tego z kim wychodzi i przeszkadza w ubraniu się.

mawi27 - 12-03-2010, 14:38

moje to prktycznie wogole nie szczekaja :beated: jedynie Torque poszczekuje w momencie gdy jestesmy na wieczornym spacerku i zobaczy jakas postac ktorej sylwetki nie zna, za to Lara jedynie jak sie jej powie daj glos :) , tak wogole nie wiedza ze mamy psy w domu :)
AniaCz. - 12-03-2010, 16:29

miha napisał/a:
Ramzes też szczeka jak najęty ]:) .
Da się jakoś tego oduczyć????

Pewnie, ze sie da.

miha - 12-03-2010, 18:02

AniaCz. napisał/a:
miha napisał/a:
Ramzes też szczeka jak najęty ]:) .
Da się jakoś tego oduczyć????

Pewnie, ze sie da.
Napisz jak.
Madzialenka - 12-03-2010, 22:08

Blondi nie szczeka wcale,ale dzis jä ponioslo i z chomikiem w dyskusje sie wdala :)
bacha - 12-03-2010, 22:26

AniaCz. napisał/a:
Pewnie, ze sie da.


noooo bardzo cie prosze :)

Aneti - 15-03-2010, 16:54

hehe ostatnio znajomy na spacerze ze swoim labkiem widząc Hepi szczekającą, stwierdził, że pierwszy raz słyszy szczekającego labradora :)
a nasza mała sobie codziennie dyskusje z owczarkiem mieszkającym niżej urządza ;)

Madziuja - 15-03-2010, 18:57

Ja tu ostatnio chwaliłam się,że Kenzo nie szczeka...teraz coraz częściej wdaje sie w dyskusje...na szczęście narazie tylko ze swoimi zabawkami :haha: Mam nadzieje,że nie rozszczeka się na dobre :)
dzionga - 16-03-2010, 12:26

Claire rzadko szczeka,ale się zdarza :)
A Akon szczeka gdy się nie chcę z nim bawić xD

Paulcia - 20-03-2010, 17:52

Ami lubi poszczekać od czasu do czasu.
mawi27 - 12-04-2010, 15:57

kurcze mamy olbrzymi problem z Torque, chodzi wlasnie o szczekanie, ostatnio odwiedzial nas sasiad i powiedzial ze mamy cos zrobic z psem bo on wiecznie szczeka wrecz wyje gdy zostanie na chwile sam w domu, fakt jest taki ze czasami musze go zostawic ale to nie jest wiecej niz maks 3 h, tak zabieram go ze soba wszedzie, do pracy, po dzieciaki, do sklepu, doslownie wszedzie, ale sama sie zlapalam na tym ze jak zeszlam tylko do piwnicy Torque tak zaczal szczekac ze az mnie sama cierki przechodzily, no ale teraz nie wiem co mam zrobic bo mi sasiad pogrozil ze mamy sie nastawic na to ze zaraz ze zlosci ktos nam porysuje auto, al bo wybije w nim szybe, jestem tym faktem mega oburzona, ale tez bezradna, bo zadna metoda na Torqua nie dziala, jak jestesmy w domu to psa nie ma jest mega cisza, wystarczy ze wyjdziemy z domu on dostaje szalu i szczeka (wyje), sasiad tak mi to wytlumaczyl ze wrecz jakby na mnienaciskal ze mam sie psa pozbyc bo ludzie w bloku chca miec cisze i spokoj, juz szukamy kazdego sposobu na wyeliminowanie tego defektu ale nic nam nie wychodzi, znalezlismy nawet takie urzadzenie, ale jakos nie wiem czy oni cokolwiek zdziala w tym temacie
http://www.allegro.pl/ite...terie_ag13.html
Doradzcie co mamy robic bo zachwile chyba nas rozstrzelaja za Torque :(

asia030984 - 15-04-2010, 18:40

mawi27 my narazie nie mamy takiego problemu. Fifka szczeka od czasu do czasu i zazwyczaj tylko wtedy, gdy idzie pies po klatce, albo coś ją zdenerwuje. Obejrzałam tę obrożę i szczerze nie wiem co mam o niej myśleć. Nie słyszałam, żeby ktoś kiedykolwiek takie coś stosował. Ale nie wykluczam, że może się sprawdzić... Jeżeli to szczekanie jest tak uciążliwe dla sąsiadów to może warto spróbować i zobaczyć czy to się sprawdzi??!!! A może Twój labek za bardzo się przyzwyczaił, że wszędzie jest zabierany i teraz ciężko mu się pogodzić z tym, jak ma zostać sam w domu??!!! A może zostawić mu włączony telewizor albo radio??? Ja tak moją sunię przyzwyczaiałam do zostawania samą w domu :)
paula2911 - 24-04-2010, 20:28

Ale przecież ta obroża mówiąc potocznie "kopie" psa prądem moim zdaniem to jest zła metoda. Poczytaj w necie na pewno są jakieś sposoby na szczekającego pieska. Może zostawiaj mu jakieś zabawki albo coś do gryzienia żeby miał zajęcie. A może faktycznie tak jak mówi asia030984, włączcie mu telewizor albo radio albo kupcie kule smakule (piłeczki do których wrzuca się smakołyki).

http://www.kotekpiesek.pl...uct&prod_id=181 to jest ta piłeczka.

gofka - 30-04-2010, 17:15

Bruno na spacerach w ogole nie szczeka, otatnio tylko zaczal obszczekiwac z balkonu reklamowki dyndajace na drzewach :D i to dopiero jak sie szaro robi bo chyba niewidzi dokladnie co to i sie wscieka hehe a bas ma niezly :haha: na szczescie sasiedzi go strasznie lubia i nikt nie narzeka!

poza tym nauczyl sie od kota takich dziwnych pomrukow i jak sie bawimy to strasznie dyskutuje, wafel jeden ;D

Paulinna - 01-05-2010, 08:16

mawi27, może naucz Torque'a zostawania samego w domu- niech wie że nie zawsze może z Tobą iść:
1. Na oczach psa wyjdź z domu dosłownie na chwilkę.
2. Jeśli nie będziesz słyszała szczekania- wejdź do domu i nagrodź psiaka.
3. Nie wchodź do domu w momencie kiedy Torque szczeka bo nauczy się że tym zachowaniem może Cię przywołać.
4. Stopniowo wydłużaj czas Twojej nieobecności.

Ktoś jeszcze wspomniał o włączeniu telewizora lub radia- bardzo dobry pomysł :)

Jaffa - 02-05-2010, 20:08

miha napisał/a:
AniaCz. napisał/a:
miha napisał/a:
Ramzes też szczeka jak najęty ]:) .
Da się jakoś tego oduczyć????

Pewnie, ze sie da.
Napisz jak.


Bo Ramzes musi częściej z Dżafulą nad morze jeździć to może zamiast szczekania przestawi się na pływanie ;*

maksiu - 02-05-2010, 20:24

Mój Maks też często szczeka, aż się dziwie że sąsiedzi się jeszcze nie skarżą. Najczęściej robi to żeby zwrócić na siebie uwagę. Ostatnio na szkoleniu pani powiedziała nam żeby robić tak: jak pies zaczyna szczekać to musimy go ignorować(zwracanie na niego uwagi jakiekolwiek jest dla niego nagrodą-zwróciliśmy na niego uwagę więc szczekaniem osiągnął to co chciał), oczywiście mieszkając w bloku nie możemy mu pozwolić szczekać np godzinę :-P chodzi o to że jak zaczyna szczekać ignorujemy go, za chwilę (jakieś 5 minut) wstajemy i bierzemy jego ulubioną zabawkę, wydajemy psu komendę i zaczynamy się z nim bawić. W ten sposób pies myśli że nagrodę (czyli zabawę) dostał na wykonanie komendy :)
sebcio1415 - 03-05-2010, 23:31

Ja mam równierz problem tylko troche jakby na odwrut moj labrador jest to czarna suczka nie chce szczekać tzn. szczeka na inne psy ale chciałbym równierz aby szczekała na to gdy ktoś puka do drzwi. Reaguje owszem ale ona podejdzie i kto by to nie był cieszy się jak by go znała 100 lat :doubt:
Krutko mówiąc nienawidzi innych psów a kocha wszystkich ludzi ;D

Jaffa - 04-05-2010, 08:08

z tym że kocha wszystkich ludzi to normalne :) i uważaj z tymi życzenia o szczekanie bo jak już zacznie to może nie skończyć ;) raczej lepiej cieszyć się z tego co masz :P
Ewelina - 04-05-2010, 14:37

sebcio1415, Dziwne, że chcesz, żeby twoja sucz szczekała jak ktoś przyjdzie :shy: Ja bym tego nie zniosła!
asia030984 - 04-05-2010, 14:45

sebcio1415, oj ja też! W domu jest jeszcze jeden pies i on non stop szczeka i mnie już szlag trafia, ale to małe i w miare cicho (i nie jest mój). A jak sobie pomyśle, że moja sunia miałaby tak ujadać...Nie!!!
dzionga - 04-05-2010, 14:47

Claire rzadko szczeka jak ktoś przyjdzie,ale jak już jednak to się stanie to mam ochotę zapaść się pod ziemie.
Paulinna - 04-05-2010, 14:57

Sebcio1415, moim zdaniem to chyba lepiej że nie szczeka- przynajmniej sąsiedzi się nie skarżą :) Mojej siostry koleżanka ma sukę (nie labek) która tak strasznie szczeka jak ktoś przyjdzie że bębenki w uszach pękają... Całe szczęście że ma miłych sąsiadów...
Krissu - 17-05-2010, 08:43

Inari szczeka jak chce skupić na sobie naszą uwagę ;D
można jakoś ją tego oduczyć, żeby zajmowała się sobą a nie wiecznie domagała się zabawy z nami?????? :(

Paulinna - 17-05-2010, 08:57

Krissu, oczywiście że się da :-P
Po pierwsze musisz pamiętać że to TY, a nie Inari, zaczynasz i kończysz zabawę.
Jeśli przychodzi do Ciebie i szczeka- zignoruj, odwróć się, nic nie mów. Jak przestanie szczekać- daj jej smakołyk. Poczekaj aż trochę od Ciebie odejdzie i zawołaj ją trzymając w ręku zabawkę. Pobawcie się razem. Zabawę kończysz wtedy kiedy widzisz że pies nadal ma ochotę do zabawy, ale niech to nie będzie na takiej zasadzie że puszczasz zabawkę i idziesz sobie zostawiając suńkę w pokoju... Puszczasz zabawkę i np. zabierasz Inari na spacer albo dajesz smakołyk czy jakiegoś gryzaka :-P

Krissu - 17-05-2010, 10:42

Paulinna dzięki za dobrą poradę, popróbuję i zobaczę co wyjdzie :)
Paulinna - 19-05-2010, 17:23

Krissu, no i jak Wam idzie :) ?
Krissu - 19-05-2010, 20:50

Paulinna napisał/a:
Krissu, no i jak Wam idzie :) ?

Kluska zaczęła pojmować, owszem przyłazi jak jestem zajęty i szczeka, ale po minucie, dwóch odchodzi, wtedy idę za nią, biorę zabawkę i zachęcam do zabawy - cała szczęśliwa, ze może pobiegać i mi "pouciekać" z ta zabawką, potem dawałem jej coś do pogryzienia (dziś kupiłem gryzak - wniebowzięta jest :-P ) i zajmuje się sama sobą :D
długa droga przed nami bo to dopiero początek ale widzę postępy, zresztą z niej jest taki łakomczuch, że za ciacho zrobi wszystko ;D

:brick: ale nie mogę ojcu wytłumaczyć, że jak na niego szczeka to ma ją zignorować, dyskutuje z nią i od razu się z nią bawi, boję się, że utrwali w niej ten nawyk :bad:

Paulinna - 20-05-2010, 19:35

Krissu napisał/a:
:brick: ale nie mogę ojcu wytłumaczyć, że jak na niego szczeka to ma ją zignorować, dyskutuje z nią i od razu się z nią bawi, boję się, że utrwali w niej ten nawyk :bad:
Uuu to niedobrze... :| Zasad musi przestrzegać każdy domownik...


Ale cieszę się że są postępy :haha: Mizianko dla pojętnej Inari ;*

mawi27 - 20-05-2010, 19:52

tak jak pisze Paulinna, do zasad nauki musze sie stosowac wszyscy w domu, u mnie tez troche zajelo to czasu (glowie chodzi o dzieci) ale jakos sie wszystko dobrze potoczylo, u nas Torque rowniez nas oszczekiwal jak sie stawal coraz wiekszy i jak sie na niego patrzy (tak prowokujac go wzrokiem) to zaczynal tez ujadac, zastanawialm sie jak to wyeliminowac bo kazde spojrzenie dawalo mu sygnal do szczekania, wiec gdy zaczynal odwracalam sie i mowilam glosno eeee jak przychodzil do przodu znowu sie obracalam, gdy usiadl na tylku i byl chwilke spokojny chwalilam go i dawalam smakolyk i tak to cwiczylismy codziennie po 2-3 min 3 razy w ciagu dnia, jak pojal zaczelismy go uczyc komendy cicho, i gdy sie na niego spojrzy a juz widac ze chce klapnac pyskiem mowie cicho i zamyka paszcze padajac na podloge i chowa lepek miedzy lapki, ale troche pracy tez nas to kosztowalo
wiec zyczymy tylko powodzenia :D

Krissu - 21-05-2010, 07:30

Paulinna napisał/a:
Uuu to niedobrze... :| Zasad musi przestrzegać każdy domownik...
Ale cieszę się że są postępy :haha: Mizianko dla pojętnej Inari ;*

mów do słupa a słup D**A :brick:
ojciec uważa że wie lepiej, a jak się mu zwraca uwagę to niepocieszony jest ze się go poucza, rozpieszcza ją strasznie :confused: a nie chcę żeby mała potem właziła wszystkim na głowę
WYMIZIANA I ROZBAWIONA, Inari dziękuje za pochwały :)
mawi27 napisał/a:
...
wiec zyczymy tylko powodzenia :D

nie dziękuję i postaram się wykorzystać Twoją historię :-P

nata - 21-05-2010, 09:28

U nas też jest podobny problem. Choć jeszcze jest mała, szczeka non stop gdy czegoś chce niezależnie od godziny... Więc dzisiaj np o 3 w nocy... Mieszkamy w bloku, więc też zastanawiam się kiedy sąsiedzi zareagują :-o
Ale i tak najgorsze jest to, ze ciągle chce jeść! Mogłaby całą dobę jeść! I za tym oczywiście też szczeka a czasami wręcz wyje. Ja nie wiem już jak coś na to zaradzić. Dostaje Ariona, 4 razy dziennie, porcję odpowiednią do wieku, mimo to i tak ciągle chodzi koło miski i piszczy,szczeka,wyje...

mawi27 - 21-05-2010, 09:29

Krissu, moze podejdz do ojca z podstepem i wytlumacz ze psinka bedzie coraz starsza i coraz ciezsza i ze jak beda do nich przychodzili goscie ona bedzie zachowywala sie niegrzecznie a niedaj niech komus podrze przez skakanie jakas ulubiona kiecke czy spodnie, ze nikt nie bedzie sie czul komfortowo gdy pies bedzie go oszczekiwal z kazdej strony i bedzie natarczywy i nie do poskromnienia, usiadzcie i sami uzgodnijcie wspolne zasady co do prowadzenia psa, u mnie tez troche to czasu zajelo bo moj tomek tez bardzo chcial po swojemu ukladac psiaki, ale gdy zobaczyl ze nic z tego dobrego nie wychodzi a sa same problemy podporzadkowal sie i stosujemy wszyscy dokladnie to samo i pieski znaja swoje miejsce w domu i nie ma wiekszych juz problemow (choc zawsze jakies sie znajda :-P )
trzymamy kciuki

Krissu - 22-05-2010, 11:27

proszę i tłumaczę, że psa jak szczeka i domaga się uwagi należy po prostu olać, a dziś rano siedziałem przed kompem i leciała muzyczka, Inari usiadła w przedpokoju i oczywiście szczekała i skomlała (zagłuszała audio), a pierwsze co zrobił tatuś to rzucił to co robił w łazience i od razu dyskutował z psem :brick:

najpierw jednak będę musiał ojca wychować, potem zając się kluską :-P

mawi27 - 24-05-2010, 16:28

Nie wiem gdzie mam umiescic ten temat wiec postanowilam w tym watku.
Mianowicie mialam dzisiaj w domu wizyte policji, nasz sasiad zglosil nas ze zaklocamy spokoj lokatorow przez to ze nasz pies szczeka, nie wiem czy moje zaskoczenie jest tu na miejscu ale czulam sie jakby mi ktos strzelil w twarz :beated:
nadmieniam ze pies nie zostaje w domu sam notorycznie choc zdazaja sie momenty gdzie go nie mozemy zabrac ze soba, czasami jest to 2 czasami 3 h moze raz dwa w tygodniu, przytrafilo sie tez ze zostal sam w godzinach od 24 do 2 w nocy. Podczas tych pobytow faktycznie szczeka, staramy sie jak mozemy zeby nie zklocac porzadku innych lokatorow ale nie wiemy co mozemy jeszcze zrobic, chodzimy na szkolenie, poswiecmy psu czas w 100% o ile nie wiecej, ale niestety nie uzyskujemy tego n czym nm najbardziej zalezy zeby Torque potrafil zostac w domu sam nie halasujac.
Dostalismy ostrzezenie ale ponoc nastepnym razem bedziemy obciazeni sprawa w sadzie i kara grzywny, czy ktos moze cos nam doradzic, moze istnieja jakies paragrafy funkcjonowania psa w blokach czy na osiedlach, bo my juz nie mamy pojecia co robic, ostatnio dostalismy informacje od sasiada ze mamy uspic psa, albo zrobic mu zabieg podwiazania strun glosowych jak nie umiemy dac sobie z nim rade w przeciwnym razie mamy sie pogodzic z faktem ze nasze samochody moga ulec zniszczeniu i wogole.
Atmosfera jest fatalna mnie bierze kurwi .... ca ale problem jest nadal nie rozwiazany.
Blagamy o jakies madre wskazowki

nata - 24-05-2010, 17:43

mawi27, doskonale Cię rozumiem, choć u mnie sytuacja nie jest aż tak dramatyczna. :< Niestety nie każdy ma wyrozumiałych sąsiadów, którzy zrozumieją że na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości. Najgorzej, że twojemu psiakowi zdarzyło się szczekać w czasie "ciszy nocnej" .. za to faktycznie mogą się przyczepić i chyba są na to paragrafy. W innych porach raczej nie powinno ich to interesować, przecież mieszkając w bloku niestety jest to normalne,że wszystko słychać, tak samo jak np sąsiad remontuje sobie mieszkanie i non stop wierci... czy za to też wszyscy wzywają policję? :doubt: ]:)
Krissu - 24-05-2010, 20:09

mawi27 napisał/a:
...ostatnio dostalismy informacje od sasiada ze mamy uspic psa, albo zrobic mu zabieg podwiazania strun glosowych jak nie umiemy dac sobie z nim rade w przeciwnym razie mamy sie pogodzic z faktem ze nasze samochody moga ulec zniszczeniu i wogole...

pamiętaj, że w tym kraju groźby są karalne, o czym widocznie ten sąsiad nie wie
i w ogóle jak można sugerować uśpienie psiaka :brick:

ale rozumiem Cie, bo ostatnio jednemu sąsiadowi się nie spodobało, że spaceruję z moją psinką po krzakach pod jego blokiem, groził, że mnie uszkodzi, a jak wysłuchał ode mnie wybitnie niecenzuralnej litanii o tym co myślę na temat jego zachowania to wezwał na mnie straż miejską, no miał trochę pecha bo zajście i jego groźby widział mój kumpel wiec i strażnicy i policja którą wezwałem (bo trochę mi nerwy puściły) ładnie panu wytłumaczyły, że jeszcze jedna moja skarga, choćby na to że się krzywo na mnie spojrzy, i spotkamy sie w sądzie - no i matołek jest grzeczniutki
z takimi przewrażliwionymi sąsiadami trzeba trochę ostrzej porozmawiać bo inaczej na prawdę wejdą na głowę
i pamiętaj, że policja niestety musi zareagować na każde wezwanie/zgłoszenie

a jak się psinka budzi w nocy i szczeka to może jakieś zajęcie znaleźć, np. podarcie na drobne kawałeczki papierowej tubki po ręcznikach kuchennych
moją kluskę to uspokaja

dzionga - 24-05-2010, 22:07

Krissu, Współczuję takich sąsiadów. Ja mieszkam w domu,w sumie to w szeregowcu,ale jednak :) . W każdym razie każdy mój sąsiad ma psa,niektórzy nawet dwa.
Krissu - 25-05-2010, 07:17

dziękuje dzionga, ale jeżeli o mnie chodzi to ja tam lubię takich buców, mam taki charakter, że muszę się troszkę pokłócić bo inaczej będę nieszczęśliwy :)
zazwyczaj na drogówce się wyżywam bo się czepiają niesłusznie,ale jak mi się trafi taki bonusik to ja chętnie ;]


a wracając do tematu szczekania to utknąłem w martwym punkcie :( ojciec swoje a ja swoje :|
a jak już wyszedłem i pi****dolnąłem drzwiami z tekstem, że od wychowania psa umywam ręce, niech sobie sam radzi to stwierdził, że mam się nie unosić :brick:

nata - 27-05-2010, 21:28

Krissu, Niestety ja też utknęłam w martwym punkcie, bo ostatnio Pola upodobała sobie szczekanie codziennie o 4 rano..... i oczywiście szczeka także za każdym razem, gdy mówi się jej "nie wolno" :-> Uwielbia prowadzić dyskusje.. ;]
Krissu - 30-05-2010, 08:19

;D ;D postęp nastąpił, tatuś zobaczył jak Inari się mnie słucha w domu i na spacerach i zrozumiał, że źle postępował, nawet przyznał mi rację, kilka razy spróbował olać psa jak go zaczepiała i nie mógł się nadziwić, że to zadziałało, przestał z nią dyskutować i efekt jest taki, że Inari już bardzo rzadko nas zaczepia :-P

dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie :)

Paulinna - 30-05-2010, 11:29

Krissu, to dobrze ;D
nata - 20-07-2010, 11:47

Krissu napisał/a:
efekt jest taki, że Inari już bardzo rzadko nas zaczepia

Ja nie wiem czy coś źle robię, czy jak... ale u mnie efekt ignorowania jej szczekania jest taki że szczeka jeszcze bardziej i w nieskończoność :bad:

Chevance - 21-07-2010, 10:43

Szczeka, oj szczeka, przestaje, gdy nie zwracamy na nią uwagi, ale często trwa to 20 minut :haha:
Krissu - 22-07-2010, 09:16

musi trochę potrwać, ale efekt jest :)
kathleenbrick - 28-07-2010, 19:45

Mój Amberas cały czas szczeka jak zostaje sam w domu. Sąsiedzi na forum osiedla już się skarżą i grożą konsekwencjami. Jednak na razie nie wprowadzają tego w czyn (odpukać) poza tym nie dam go ruszyć. W godzinach ciszy nocnej jest cichutko więc niech sobie odpuszczą a maluch musi się przyzwyczaić do zostawiania samemu, prawda?
jkasia - 28-07-2010, 20:36

kathleenbrick, prawda! Rob swoje a Amber w koncu sie przyzwyczai. Trzymamy kciuki!
Gocha2606 - 28-07-2010, 20:48

kathleenbrick napisał/a:
Mój Amberas cały czas szczeka jak zostaje sam w domu. Sąsiedzi na forum osiedla już się skarżą i grożą konsekwencjami. Jednak na razie nie wprowadzają tego w czyn (odpukać) poza tym nie dam go ruszyć. W godzinach ciszy nocnej jest cichutko więc niech sobie odpuszczą a maluch musi się przyzwyczaić do zostawiania samemu, prawda?


ale możesz mu to troszkę ułatwić, zostawiając kiedy wychodzicie KONG napchany pysznościami i "doładowany" pasztetem albo serkiem topionym, albo pastą do konga ( czego to ludzie nie wymyślą!) ZAMIAST jednego posiłku.
Gryzienie i memlanie uspokaja psa, poza tym będzie miał zajęcie i się zmęczy.
Oczywiście do KONGA najpierw psiaka przyzwyczajasz - dajesz mu go napchany jedzonkiem, kiedy jesteście w domu i od tej chwili nie zajmujecie się psem, pies dla was nie istnieje.
Chcecie znowu zając się Amberem - najpierw zabierasz KONG, potem jest czas dla psa.

Plus zasada numer jeden - NIGDY nie wracajcie, kiedy maluch szczeka. bo jeżeli w tym momencie wchodzicie do domu, on dostaje wielką nagrodę za szczekanie " HA! szczekałem i to działa! ludzie wrócili! więc trzeba to powtarzać, bo to działa!"

Plus zasada numer dwa - przed Waszym wyjściem nie nakręcajcie malucha na żadne zabawy, raczej niech się wyciszy i uspokoi, niż szaleje, NIE żegnajcie się z nim słodko, ani NIE witajcie czule po powrocie. Chodzi o to, żeby nie odczuwał tak wielkiej różnicy, że kiedy człowiek jest w domu, to dzieją się same fantastyczne rzeczy, a kiedy człowiek wychodzi - jest nuda i samotność.

mawi27 - 30-07-2010, 16:47

no ze szczekaniem u nas problem jak byl tak jest i jakosnie chce mijac, niestety wczoraj bylo kolejne zgloszenie na policje ze nasz pies szczeka, Torque zostal sam w domu na doslownie 1 h!!! i to w godzinie miedzy 10-11 rano, sasiad zaraz polecial na policje a ze ta go odeslala z kwitniem zadzwonil anonimowo na straz i do ochrony praw zwierzat, wleciala nam ta cala armia na chate z grozbami (ochrona praw zwierzat)
1. ze zabieraja nam psa, bo pies szczeka i pewnie jest katowany
2. ze powinnismy zapewnic sobie opiekuna do psa na czas naszej nieobecnosci w domu

Straz miejska:
1. ze jak sasiad bedzie chcial moze nam zalozyc sprawe w sadzie
2. ze kolejne zgloszenia beda mialy swoje konsekwencje w postaci placenia kary grzywny

Nam rece opadaja, poszlam wsciekla do sasiada i nagadalam mu jak tylko umialam, powiedzial nam ze i tak nie przestanie bo mu sie nie podobamy i nie pasujemy do jego ,,wzorcowego osiedla ", nie wiemy co juz mamy robic, Torque jest po szkoleniu, ktore zaliczyl mega pozytywnie, procz jego rozpaczy zostawania samemu w domu nie mamy z nim zadnych problemow, psa nie slychac jak jest z nami w domu, na osiedlu nawet krzywo na nikogo nie spojrzal, nie brudzi, nie przejawia zadnych agresywnych zachowan, chodzi idealnie przy nodze wykonuje wszystkie nasze polecenia, z tym ze nie chce zostawac sam w domu i juz nie wiemy jak mamy przeskoczyc ten problem, byl u nas behawiorysta, pokazywala cwiczenia ale sama widziala ze nie przynosza one porzadanych skutkow, szkoleniowiec powiedzial nam ze mamy zaopatrzyc sie w klatke, ta u nas tez sie sprawdzila w 100% i Torque sobie w niej smacznie spi korzysta z niej jak z wlasnej budy, ale jak wychodzimy z domu zaczyna swoje koncerty :-o
moze ktos nam pomoze co dalej robic bo te wojny z sasiedem wychodza mi bokiem

jkasia - 31-07-2010, 21:54

mawi27, nie wiem co poradzic ale takiego sąsiada to bym chyba udusiła.Wspołczuje, że ktos taki trafił sie koło Was :confused:
mawi27 - 01-08-2010, 11:22

jkasia, serio idzie oszalec, my jestesmy zmuszeni zalatwiac opieke do Torque na czas naszej nieobecnosci, bo jak zacznie szczekac to zaraz mamy policje na karku, wieczoramito bym rozumiala pretensje ale nie w ciagu dnia i to raz na jakis czas gdy juz nie ma wyjscia zabrania piecha ze soba, no ale coz trafija sie tacy odczepiency jak nasz sasiad, czlowiek dziwolon :->
jkasia - 01-08-2010, 11:26

mawi27, szczerze wspólczuje. Wiem, że straciłas Lare a teraz przyczepiają sie do drugiego i znowu masz problem :confused: Szkoda, że nie mieszkamy blisko bo ja teraz nie pracuje i chetnie zajełabym sie Torque pod Waszą nieobecność. Mam nadzieje, że znajdziecie rozwiązanie.trzymam kciuki :haha:
Gocha2606 - 01-08-2010, 12:18

Cytat:
byl u nas behawiorysta, pokazywala cwiczenia ale sama widziala ze nie przynosza one porzadanych skutkow,


Z ciekawości - jakie ćwiczenia robiliście z psiakiem?

I czy przed Waszym wyjściem z domu pies jest zmęczony fizycznie i psychicznie czyli po długim spacerze, na którym ma możliwość i swobodnego biegania i pracy z człowiekiem, a spacer zakończony jest wyciszeniem psa ?

asia030984 - 01-08-2010, 14:02

mawi27, zabiłabym takiego sąsiada ]:) :->
mawi27 - 01-08-2010, 14:29

Gocha2606, uwierz mi ze pies ma takla dawke wysilku przed wyjsciem ze samej mi trudno uwierzyc ze jeszcze ma sily na szczekanie, ostatnio bylismy z nim 1,5 h nad jeziorem gdzie doslownie godzine plywal bez wyjscia na brzeg a do tego z jeziora wracalam z niam nastepne 30 min spacerem do domu ze na przejsciach dla pieszysz pokladal mi sie juz ze zmeczenia, po takim wysilku dostaje jedzonko zeby go zmulilo i zeby sobie slodko spal, niestety ledwo wyjdziemy z domu zaczyna sie koncert :( behawiorystka kazala nam wprowadzic metode ignorowania jego przez caly dzien, wychodzenia za drzwi i wchodzenia i wracania do codziennych obowiazkow wciaz go ignorujac, a w momencie gdy spokojnie zostanie na miejscu nagreadzanie go, wszystkie metody cwiczymy z uporem maniaka ale jak widzisz nie skutkuja, poza tym trenujemy codziennie z jakies 15 min wszystkie cwiczenia jakie mielismy dodatkowo na szkoleniu ktore przeszlismy jakikes 2 m-ce temu, wiec jak widac wkladamy wiele pracy w jego wychowanie, socjalizacje, zabawe itd. dodatkow codziennie ma zabawe z dziecmi ktore tez niezle go potrafia zmeczyc szalenstwami a na sam wieczor po spacerze zostajemy jeszcze z jakies 30 min na polanie i bawimy sie w rzucanie pilka (bo to uwielbia)
a mimo wszystko samw domu zostac nie chce :(

Gocha2606 - 01-08-2010, 16:19

Ogólnie OK, ale co ja bym jeszcze spróbowała - feromony DAP do kontaktu.
Do tego - może coś z ekstraktów Bacha, masz kogoś, kto robi takie mieszanki, czy podać Ci namiary?

Zmęczenie psychiczne psa - bo on jest wymęczony fizycznie, to nie ulega wątpliwości, ale psychicznie niekoniecznie. A psychicznie męczy psa np. kształtowanie ( bo musi kombinować), tropienie ( przewodnika, zabawek, żarcia, czy ułożonego śladu), wszelkie zabawki interaktywne ( najprostsza to gra w 2 albo 3 kubki).

Do tego - wychodzenie z domu i wracanie , ignorowanie psa to bardzo dobry sposób nauki, ale musicie pamiętać o CISZY. Czyli nie wolno Wam wejść do domu, kiedy pies szczeka albo wyje - musicie wyczekać na kilka sekund ciszy, bo w przeciwnym wypadku nagradzacie szczekanie i pies będzie to powtarzał.
Wychodzenie zaczyna się dosłownie od wyjścia za drzwi, przekręcenia klucza w zamku i powrotu - oczywiście jeśli jest CISZA. I stopniowo zwiększa się czas poza domem. Weekendy to doskonały czas na takie ćwiczenia - możecie wychodzić kilkadziesiąt razy dziennie.

Plus - pies nie je posiłku z miski przed Waszym wyjściem ( ma być głodny) tylko dostaje go w KONGU - jego żarcie pomieszane z pasztetem albo serkiem topionym, można to to jeszcze zamrozić, będzie musiał się namęczyć, żeby go zjeść. A lizanie i memlanie uspokaja psa.
Oczywiście do KONGA najpierw psa trzeba przyzwyczaić, czyli dostaje go wtedy, kiedy jesteście w domu, ale ie zajmujecie się psem, natychmiast, kiedy mu się znudzi albo kiedy chcecie poświęcić mu uwagę - KONG zabieracie i chowacie.

Zamiast KONGa może być gryzak - suszony tfu! penis wołowy albo tchawica.

No i to tyle, co mogę dodać do tego, co już robicie.

mawi27 - 01-08-2010, 18:53

Gocha2606, zainteresowaly mnie te feromony szczerze juz gdzies obilo mi sie to o uszy ale dokladnie nie wiem jak to dziala i jak to wprowadzic, mozesz mi to jakos blizej naswietlic, no i oczywiscie te mieszanki tez mnie intgeresuja
Gocha2606 - 01-08-2010, 19:08

Feromony DAP to feromony z gniazda suki, mają działanie relaksujące i uspokajające.
Nie wiem, czy dam radę wstawić na forum linki do artykułów na ich temat, jeśli nie, wyślę Ci na prv.

Tu strona behawiorysty Andrzeja Kłosińskiego:

http://www.coape.pl/art_feromonoterapia_psy.html

Tu pisze o nich m.in. Maria Kuncewicz:

http://www.szkoleniepsow....y,728.html#8143

http://www.szkoleniepsow....sowal,1036.html

Ekstrakty Bacha - to specjalne mieszanki kwiatowo - ziołowe, poczytaj o nich na przykład tu, skład dobiera się indywidualnie dla psa:

http://www.drbach.pl/dla_zwierzat.php

Na prv wysyłam namiary do dziewczyny, która jest behawiorystką, możesz z nią pogadać i skonsultować Wasz przypadek, na pewno coś doradzi i jeśli uzna, że to pomoże - zrobi Ci odpowiedniego Bacha :haha:

mawi27 - 02-08-2010, 09:42

Gocha2606, wielkie dzieki :) bedziemy probowac wszystkiego
emila244 - 02-08-2010, 12:36

słyszałam /czytałam gdzieś o specjalnym kagańcu anty-szczekowym. Tu jest link http://husher.pl/Husher_-...any/Husher.html
mawi27 - 02-08-2010, 13:55

emila244, szczerze jakos nie jestem za takim rozwiazaniem sprawy, nie wydaje mi sie ta metoda dosc przekonywujaca, poza tym nie chcialabym mu robic krzywdy, kneblowac pyska, czy razic pradem (jak coniektorzy doradzaja takie obroze) on juz sam przechodzi spory stres zostaniem samemu w domu z co do tego gdybym dolozyla jeszcze jakies kneblowanie mu pyska z czym by musial uparcie walczyc, bedziemy starali sie to jakos inaczej rozwiazac, moze te feromony pomoga, nie chce dla niego zle wiec nie bede go niczym kneblowac wystarczy ze zostaje juz zamkniety w klatce na czas naszej nieobecnosci i nie moze z niej wyjsc kiedy chce tak jak w momencie gdy jestesmy z nim w domu, ale dzieki za info :)
Gocha2606 - 02-08-2010, 13:58

Też przez chwilę pomyślałam o husherze, ale moim zdaniem on w tym przypadku jest niezastosowywalny :) że tak powiem, bo psa raczej nie należy zostawiać w nim samego.
No i tu w grę wchodzą emocje i stres związany z zostawaniem samemu - to przede wszystkim trzeba obniżyć, a husher mógłby co prawda zmęczyć szczęki psa, ale jednocześnie powodować dodatkowy dyskomfort.

emila244 - 02-08-2010, 14:05

Gocha2606 napisał/a:
ale jednocześnie powodować dodatkowy dyskomfort
dlatego najpierw trzeba by było psa do niego przyzwyczaić, a nie załozyć i od razu wyjść z domu.

mawi27 napisał/a:
kneblowanie mu pyska
z tego co czytałam, to nie polega na kneblowaniu, po prostu kaganiec jest wykonany z gumy i szczekanie psa męczy, bo musi tę gumę ciągle naciągać. Jednocześnie może swobodnie ziać i pić. No ale rozumiem Twoją niechęć. Może akurat feromony podziałają, trzymamy kciuki :)
Dziwi mnie, że szczeka nawet zamyknięty w klatce, Nigra zamknięta w klatce od razu zasypia. Próbowałaś już zostawiać mu konga?

nusia - 04-08-2010, 08:42

Ja nie mam takiego problemu bo moja Missy prawie wcale nie szczeka i czasami troszkę to utrudnia bo np jak chce siusiu to tylko cichutko zapiszczy a człowiek nie zawsze to usłyszy...
mawi27 - 04-08-2010, 09:43

Lara nie szczekala nam prawie wcale chyba ze jej kazalismy i zostawac w domu mogla sama nawet po 12 h a ten czort jeden nie :->
emila244 - 04-08-2010, 09:55

Nigra tak prawdziwie w swoim życiu zaszczekała może ze dwa razy.
nata - 04-08-2010, 14:56

emila244 napisał/a:
Nigra tak prawdziwie w swoim życiu zaszczekała może ze dwa razy.

mawi27 napisał/a:
Lara nie szczekala nam prawie wcale

nusia napisał/a:
Ja nie mam takiego problemu bo moja Missy prawie wcale nie szczeka

Zazdroszczę :haha: :-P Dzisiaj sąsiedzi mi powiedzieli że Pola ma piękny, donośny głos ;]

Kilcia - 08-08-2010, 19:07

Cześć, słuchajcie mam pieska już około miesiąca. Ma on już ponad 2 miesiące. Dużo gryzie- ale jak powiem nei wolno, to po którymś razie przestaje. Bardzo mocno gryzie Mnie i domowników, pewnie dla zabawy- ale jak Go tego oduczyć? Co mam zrobić, bo na prawdę robi nam wielką krzywdę, rzuca się zawsze na nos, a jak wiemy zacisk szczęk one maja mocny...
No i jeśli chodzi o to szczekanie, to ostatnio szczeka jak ktoś je, mimo że on kilka minut wcześniej dostał swoją porcję. Co ja mam z nim zrobić?

tenshii - 08-08-2010, 19:10

Kilcia napisał/a:
a jak wiemy zacisk szczęk one maja mocny...

;) Żartujesz? ;) Labradory mają tzw miękki pysk ;)
No ale wiem wiem - szpilkami to dość mocno boli.
Poszukaj na forum.

[ Dodano: Nie 08 Sie, 2010 ]
Kilcia napisał/a:
No i jeśli chodzi o to szczekanie, to ostatnio szczeka jak ktoś je, mimo że on kilka minut wcześniej dostał swoją porcję. Co ja mam z nim zrobić?

Ignorować

nata - 08-08-2010, 22:21

tenshii napisał/a:
Kilcia napisał/a:
No i jeśli chodzi o to szczekanie, to ostatnio szczeka jak ktoś je, mimo że on kilka minut wcześniej dostał swoją porcję. Co ja mam z nim zrobić?

Ignorować

Niestety zgadzam się,pozostaje tylko ignorowanie. A "niestety" dlatego, że w naszym przypadku jeszcze długa droga przed nami :-P

mawi27 - 09-08-2010, 09:21

Kilcia, powiedziano mi kiedys ze piecho powinien jesc ostatni, ze najpierw domownicy powinni sie najesc i w tym czasie psa nie powinno byc w poblizu miejsca gdzie spozywa sie posilek, ani pod stolem, ani obok itd ze powinien grzecznie czekac na swoim miejscu czy poslaniu, dopiero gdy wszystcy sie najedza nadchodzi czas na psa, u nas taki proces zostal zastosowany, troche to trwalo ale udalo sie nam, Torque wie ze dostanie jedzenie dopiero gdy my sie najemy i ze nie wolno mu lazic kolo stolu, oczywiscie czasami sie zapomina ale na jedna komende od razu wymaszerowywuje na swoje miejsce
Tobie radze poki co nauczyc pieska pozostawania na swoim poslaniu na komende, pozniej malymi kroczkami uzmyslawiaj go jak to wszystko powinno wygladac, te wszystkienowe zasady musza tez przestrzegac wszyscy domownicy bo inaczej pies nie zapalie jak mu kazde bedzie kazal co innego
Odprowadzaj pieska na legowisko z komenda zostan, gdy tylko chwilke wytrwa w tej komendzie zaraz go nagrodz jakims specjalnym smakolymiem, ternuj z nim tak kilka razy dziennie po jakies 5 na pierwszy rzut, zeby sie za szybko nie znudzil, pozniej usiadzcie do stolu i nakazcie mu zostac u siebie jak szczeka ignorujcie jego zachowanie gdy sie tylko uciszy zaraz dajcie mu nagrode itak powoli zaczynajcie az do skutku, u nas wlasnie takie metody zdzialaly cuda :haha:
Powodzenia :)

Kilcia - 14-08-2010, 22:38

Dziękuję za rady, w moim przypadku ignorowanie wychodzi ale inni domownicy troszkę sobie odpuszczają. U nas posiłki każdy je w swoim czasie, on bardzo lubi przebywać w kuchni. Wkurza Mnie to, że jak usłyszy stukanie talerzy, garków (a kuchnie mam obok pokoju) to piszczy, drapie drzwi żeby go wypuścic, pójdzie do kuchni i łapie zapachy RZADKO skoczy, aczkolwiek mu się to zdarzy. Np, jak sie cos gotuje w kuchni to ol lezy na podlodze i wącha, a ja nie wiem czy pozwalać mu na to, czy też nie. Poza tym, wie już że jedzenie dostaje o wyznaczonych godzinach i jeśli mi się zapomni siada koło Mnie gzrecznie i robi megaaaa oczka :) Najgorsze to jest chyba załatwianie się, mieszka ze mną w pokoju, mam go miesiac a nasikał mi z 3 razy? Za to boje się Go wypuszczać w głąb domu bo zawsze gdzies zostawi slad, mimo że byl na dworze chwilkę wczesniej on i tak musi nasiusiać, dlatego za bardzo Go nie puszczam dalej, a jak już idzie to go pilnuję.

W ogóle dzisiaj przeszedł samego siebie u mojego faceta na ogródku jet oczko a w nim ryby takie duże, Nikuś chodził w koło niego, i jak zobaczył rybę dał nura za nią :D

agata01510 - 16-08-2010, 04:08

No to psotnik z niego,ale takie już są:)!!! zainteresuj go jakąś zabawką najlepiej z twardej gumy,coś bezpiecznego,żeby psiak nie zjadł,albo nie połknął,można różności kupić w sklepie zoologicznym,to aportery,więc taka zabawka powinna odciągnąć go od wgryzania się w "WAS",rzucajcie mu niech nosi,pracując labki są szczęśliwe,uwielbiają to od szczeniaka :-P :) !!!Labki,to łakomczuchy,uwielbiają jedzenie,najlepiej jest ignorować jego szczekanie,bo w ten sposób dajesz mu do zrozumienia,że szczekając nic nie osiągnie :D .Jeśli chodzi o rybę w oczku wodnym to powinnaś wiedzieć,że labradory to psy dowodne i uwielbiają wodę,a szczególnie to co się w niej znajduje,nie ważne co byleby zaaportować one to już mają w genach :)
Kilcia - 19-08-2010, 20:07

To będą straty w rybkach ;-) Ja to bym mogła o nim opowiadać godzinami, łobuz z niego jakich mało. Ma gumowa kaczuszkę- piszczącą, ma kiełbaske gumową, 2 maskotki i piłeczke. Ale wiecie co robi szał w jego przypadku? Pióra do czyszczenia pajęczyn :D haha^^ lata po domu z nim jak szalony ;-) Ostatnio jak szłam przez miasto znalazł taki metrowy ponad kijek i niósł go z 15 minut :D jak ludzie szli musieli podnosic nogi ;) Na szczęście w domu nie rozrabia tak dużo, trochę mam kanape pogryzioną. Boję się go puszczać po domu, bo zawsze ZAWSZE wyjde z nim na dwór wrócę, i bawią sie z nim domownicy po jakiś 15 minutach musi się zsiusiać. To jest straszne :P
wacha - 09-09-2010, 20:19

Czy ktoś mógłby mi polecić jaką obrożę antyszczekową wybrać? Jest ich sporo na allegro i nie wiem co wybrać, może ktoś ma używa czy słyszał, nie chcę tu uwag w stylu ja bym tego nie użyła, po decyzja zapadał więc szukam konkretnego modelu, a p.s. Nie chodzi o moje psy ;D
Aneti - 16-09-2010, 10:39

Ja ostatnio też nie moge dać sobei rady ze szczekającą Hepi :( nic nie działa, ani komenda "nie wolno" ani 'cicho", ani to że jak nie szczeknie przez chwilę dostaje nagrodę.....po spacerku, najedzona, zmiast położyć sę i opdpocząć ta zaczyna swój koncert..uszy więdną, a igmorować jej juz nie mam sił bo jets strasznie wytrwała, :(
ewela_emi - 16-09-2010, 10:52

Emi niestety też daje niezły koncert ze szczekaniem, nie działa na nią ignorowanie, smakołyki... postanowiliśmy dwa tygodnie temu kupić kaganiec Trixie nylonowy z siatką, jeśli nie chce się uspokoić to ma zakładany na 3 min, na początku wielce obrażona kładła się na swoje posłanie, teraz przychodzi i "przeprasza" za swoje zachowanie. Efekt jest już zauważalny...
inkapek - 16-09-2010, 12:41

wacha, trzeba patrzeć na takie które reagują już na drżenie krtani psa a nie dopiero na pełne szczeknięcie. Wtedy to ma sens że zapobiega szczekaniu a nie daje tak jak by karę po.
nata - 16-09-2010, 12:45

wacha napisał/a:
Czy ktoś mógłby mi polecić jaką obrożę antyszczekową wybrać?

Zamówiłam, taka która właśnie reaguje na drżenie krtani, nieprzyjemnym dla psa dźwiękiem. Dam znać czy się sprawdza, powinna być "na dniach". :-P

[ Dodano: Czw 16 Wrz, 2010 ]
inkapek napisał/a:
Wtedy to ma sens że zapobiega szczekaniu a nie daje tak jak by karę po.

Dokładnie, wet nam powiedział, że to nie chodzi o karanie psa, tylko o to żeby takie niepotrzbene szczekanie źle mu się kojarzyło

mawi27 - 16-09-2010, 12:48

u nas szczekanie zniknelo bo zlikwidowalismy Torque klatke, zauwazylam ze mimo ze traktuje ja jak swoja bude to zamykany w niej przechodzi jakas traume, wiec jak zostaje w domu sam juz nie szczeka ale niestety nadal niszczy i to strasznie ostatnio poszedl caly korytarz, krzesla, szafa buty kurtki itd, ale szczekanie minelo, owszem jast chwila szczekania gdy wychodzimy pozniej sie uspakaja, a w domu szczeka tylko w tych momentach gdy ktos dzwoni do drzwi
nata - 16-09-2010, 12:51

mawi27 napisał/a:
w domu sam juz nie szczeka ale niestety nadal niszczy

Z jednej strony dobrze że nie szczeka, bo chociaż sąsiedzi już nie będą się skarżyć, a z drugiej strony... wiadomo, niszczenie też nie jest fajne :bad:
U nas z kolei, nigdy szczekania nie było jak wychodziliśmy z domu, a ostatnio taki koncert dała, że słyszałam już na parkingu pod blokiem :cring: Później się uspokoiła i już więcej się to nie powtórzyło na szczęście, ale przeraziłam się wtedy

Aneti - 16-09-2010, 12:53

no to ja chyba się rozejrzę za tym kagańcem, jka dalej będzie tak dawała czadu to chyba nie będe miała wyjścia. U nas o tyle dobrze że ona szczeka jak jestesmy w domu, jak nas nie ma chyba jets cisza, szarg nie było.
inkapek - 16-09-2010, 17:32

U nas skarg też nie było ale Neris szczeka jak ktoś zadzwoni domofonem, ktoś się szwenda po klatce lub też gdy zobaczy orzez balkon innego psa, albo szczeka z Neską na zmianę jak się bawią. Przyłapałam ich jak wyszłam z synem na spacer i po godzinie wracając usłyszałam ich koncert....jak długo trwał wstecz nie mam pojęcia...ehhh
nata - 16-09-2010, 17:51

inkapek, oj koncert takich dwóch bestyjek musi być ciekawy :-P
Aneti - 17-09-2010, 15:55

ja zauważyłam że Hepi szczeka jak chce się bawić, wtedy nie da rady jej uspokoic, bo każdą próbę uciszenia przerabia na zabawę np. uciekanie i szczekanie.....czasami nie mam na nią sił :(
Gocha2606 - 17-09-2010, 18:27

Cytat:
zauważyłam że Hepi szczeka jak chce się bawić, wtedy nie da rady jej uspokoic, bo każdą próbę uciszenia przerabia na zabawę np. uciekanie i szczekanie.....czasami nie mam na nią sił


Ależ jej właśnie o to chodzi!
O Waszą uwagę - dostaje ją w postaci uspokajania, gadania do niej czy nawet krzyknięcia na nią. Jeśli jest to szczekanie wymuszające to albo musicie ignorować Hepi w takich sytuacjach , ale totalnie i zupełnie, nawet na nią nie spojrzeć, odwrócić się tyłem, pies nie istnieje, jeśli trzeba bez słowa wyjść z pokoju i zamknąć się w innym pomieszczeniu, włożyć zatyczki do uszu i przeczekać. Dopiero kiedy się uspokoi - wracacie do niej.
Jednak zawsze i wszyscy musicie być konsekwentni - szczekanie wymuszające uwagę ignorujecie , bo raz ktoś ją nagrodzi choćby spojrzeniem i wracacie do początku nauki.
Dokładnie tak robią psy między sobą - kiedy jakiś nie ma ochoty na zaczepki drugiego, olewa go, odchodzi, zajmuje się swoimi sprawami.

Inna metoda - nauczyć Hepi komendę CISZA i wykorzystywac ją w takich sytuacjach. ;D

agna_w - 24-09-2010, 09:01

Aneti - ja mam podobną sytuację. jak nikt na labka nie zwraca uwagi to zaczyna szczekać. próbowałam na niego nie zwracać uwagi i przyznam że czasami to działa, ale nie zawsze. Bo gdy nie zwracałam na niego dłuższy czas uwagi to zaczynał albo biegać po pokoju, albo coś gryść, tylko po to żeby w końcu na niego spojrzeć i zacząć się z nim bawić. :|
tenshii - 24-09-2010, 09:07

agna_w napisał/a:
czasami to działa, ale nie zawsze.

agna_w napisał/a:
Bo

agna_w napisał/a:
gdy nie zwracałam na niego dłuższy czas uwagi to zaczynał albo biegać po pokoju, albo coś gryść, tylko po to żeby w końcu na niego spojrzeć i zacząć się z nim bawić.


Ignorowanie działa jeśli jestesmy w nim konsekwentni ;)
Choć wiem, że czasami pies próbuje coś niszczyć bo moja suka wygryzła tak dziurę w łóżku od spodu.
Ja jednak wolę dziurę w łóżku niż wymuszanie :)

Lawendowa - 09-12-2010, 15:44
Temat postu: Zachowanie podczas posiłku.
Witam,
nie mogłam znaleźc podobnego tematu więc zakładam nowy, jeśli takowy już był to proszę o przeniesienie.
Mamy problem w czasie jedzenia, naszego jedzenia. Kiedy jemy Gaja skacze na nas, na stół, sciaga obrus i szczeka. Niebardzo mamy pomysł jak ją tego oduczyc, czy ktoś wie jak sobie z tym poradzic?
Pozdrawiam.

tenshii - 09-12-2010, 15:55

Lawendowa, scaliłam Twój temat z wątkiem na temat szczekania.
Tu znajdziesz wiele informacji

oleska2803 - 14-12-2010, 13:12

Snickers praktycznie nie szczeka, chyba że jakiś pies do niego zacznie to po dłuższym czasie się wkurzy i szczeknie raz góra 3 takim pięknym dorosłym głosem prawdziwego faceta i wszyscy się wtedy dziwią, że ma taki głos :) Szczeknie tez czasem raz jak go coś nowego bardzo zdziwi lub zainteresuje, zazwyczaj na spacerach na coś czego ja nie widzę. No i ostatnio szczeknął na dzika :) Jak był mniejszy to szczekał jak chciał coś wymusić, ale ignorowanie pomogło. Czasem chciałabym żeby szczekał choć troszkę więcej bo nie da się go nauczyć daj głos bo nie jest możliwe wywołanie u niego szczeku. :D
mibec - 14-12-2010, 13:43

oleska2803 napisał/a:
nie da się go nauczyć daj głos bo nie jest możliwe wywołanie u niego szczeku.
da sie - moj Barney to tez milczek i bardzo trudno bylo go nauczyc komendy - troche tutaj bylo o tym: http://forum.labradory.or...8ee78d94798869. Powodzenia :)
oleska2803 - 14-12-2010, 14:03

Dzięki, będę próbować dalej :)
magduś - 15-12-2010, 22:46

a mój pies szczeka i szczeka. jak nie może wyjść spod łóżka, jak zobaczy swoje odbicie w oknie, albo zobaczy butelkę po wódce lub nowy świecznik :) ale znajoma mówiła że jej labrador zaczął szczekać dopiero po pół roku!
jkasia - 18-12-2010, 08:19

Kochani potrzebuję Waszej rady ;D Od jakis 2 miesięcy Kasta postanowiła być psem obronnym i na każdy dzwonek do drzwi czy pukanie reaguje dzikim szczekaniem. Dodam że jest to coraz odważniejsza a wczoraj jak przyszedł kurier to przeszła samą siebie. Kurier ma kilka psow i absolutnie sie jej nie bał i wiedział, że musi sie uspokoić wiec stanął i nie patrzył na nią, dał jej troche czasu. Ale Kasta najeżyła sie i zapierając sie przednimi łapami szczekała najniższym dzwiękiem jaki udało jej sie wydobyć. Można sie było przestraszyc. Nie wiem, jak wtedy reagować bo oczywiście wszelkie próby uspokojenia jeszcze bardziej ją nakręcają. Podeszłam do Pana który kucnął i kucnełam z nim. Dopiero jak do Pana zadzwonił tel i od odebrał to Kasta odpusciła. Dodam, że widać iż szczeka ze strachu-ogólnie straszniy z niej tchórz. Jak odtatnio odwiedziło TZa na raz 3 kolegów to tak na nich ujadała że całą sie trzęsła (ze strachu). Jak na to reagować?
Paulinna - 19-12-2010, 20:12

Kasiu, może załatw sobie kogoś do pomocy i spróbujcie tak:
1. Bawisz się z Kastą, szkolisz albo przynajmniej gadasz.
2. Pomocnik dzwoni do drzwi.
3. Nie reagujesz*, zajmujesz się Kastą, pomocnik stoi pod drzwiami.
Mija pół minuty.
4. Jeśli Kasta nie zaszczeka** chwalisz ją i podchodzisz do drzwi, dajesz smaczka albo zabawkę.
5. Bez zbędnych emocji otwierasz drzwi, witasz gościa (pomocnika).
6. Pomocnik daje smakołyk grzecznej suni, chwilę z Tobą pogada i idzie sobie.

* W ten sposób dajesz Kaście do zrozumienia że dzwonek do drzwi to 'nic ważnego' i można sobie odpuścić zainteresowanie nim.
** Jeśli Kasta zaszczeka zignoruj ją, drzwi otwórz dopiero jak się uspokoi.


Ćwiczcie tak kilka razy dziennie, jak to nic nie da to będziemy myśleć dalej :)
Życzę powodzenia i trzymam za Was kciuki :)

mlena - 20-12-2010, 00:19

tenshii napisał/a:
Choć wiem, że czasami pies próbuje coś niszczyć bo moja suka wygryzła tak dziurę w łóżku od spodu.
Ja jednak wolę dziurę w łóżku niż wymuszanie :)


o to widzę kochana ,ze my nie jesteśmy sami , jak ignorowałam Bluesa zaczepki i szczekanie to mi wygryzł róg w nowym narożniku mamy dziurę do dechy :-P
upodobał sobie niuplanie tego miejsca nad czym ubolewa mój TŻ a ja się śmieje ,ze przy nim to przynajmniej będziemy co jakiś czas zmieniać wystrój mieszkania więc dba o naszą kreatywność ;]

jkasia - 20-12-2010, 12:35

Paulinna, bardzo dziękuję za rady, zastosuję sie do nich i zobaczymy co bedzie. Kaście sie jakis lęk włączył i nie wiem dlaczego. Dzis TZ poszedl z nia na spacer i w tym czasie przyjechal do mnie brat z bratową. Kasta wpadła do domu i ich zobaczyła i normalnie przyczołgała sie do nich- była ciekawa ale taka skulona i wustraszona jakby ja ktos conajmniej pobił-troche to przerazające. Teraz potrafi w nocy wstac i zacząć szczekać gapiąc sie na jakis punkt- kurcze może mam duchy w domu i ona je widzi :-P
Paulinna - 21-12-2010, 15:30

jkasia , o matko! :-o Może to przez dojrzewanie... Miejmy nadzieję że to jej przejdzie...
W sumie Prezes ma 2 lata a też do najodważniejszych nie należy :-P Ale taki strachliwy jak Kasta nie jest :confused: On jak np samochód trąbnie albo coś wystrzeli znienacka to wzdryga, ludzi się nie boi- wręcz przeciwnie :-P
No cóż, spróbujcie zrobić tak jak radziłam i zobaczymy co to z tego wyniknie :)

Palinka - 23-12-2010, 00:31

Mój Moris za to uporczywie szczeka na inne psy (nadmiar emocji, strach przed nieznanym), co inni odbierają jako agresję :( I naprawdę ciężko go tego oduczyć, choć cały czas nad tym pracujemy.

Od jakiegoś czasu zaczął też szczekać na dźwięk pukania do drzwi, co moich rodziców cieszy, bo choć popsuł się dzwonek, to oni zawsze wiedzą kiedy ktoś idzie :D I jakoś nie próbowałam go tego oduczyć. Jednak jak ktoś już wejdzie do domu, to jest wieeeelka radość...

Ma też jakieś dziwne lęki i szczeka na różne dziwne przedmioty np. duży kamień leżący na polu... A ostatnio np. obszczekał psa z tektury u weterynarza... W ogóle od kiedy nauczyłam go nieszczęsnej komendy ,,daj głos" to się potwornie rozszczekał :->

ania - 23-12-2010, 07:18

:D :D :D morris wie co robic :D :D :D
Layla to moj trzeci pies i zeby bylo smiesznie pierwszy pies ktory wogole nie szczeka -ale to wogole - moze szczeknela 2 razy odkad ja mam czyi od czerwca

dlatego tez czekam na wigiie moze chociaz przemowi :D ;D

kozung - 23-12-2010, 10:30

a my mamy utrapienie, bo tak jak w domu pieso nic nie szczeka, tak u rodzinki (2 koty plus sznaucerek) nadaje cały dzień :brick: głupawę ma niesamowitą, upilnować nie można, a biedny Koruś chyba na meliskę przejdzie... :-P
Aneti - 23-12-2010, 12:03

Palinna fajna metoda, muszę ja wypróbowac, bo moja też szaleje, skacze na drzwi i szczeka jak tylko usłyszy dzownek.
Gocha2606 - 23-12-2010, 16:04

A do tego co już fajnie doradziła Palinna dodam filmik, jak można psa przyzwyczaić, że dzwonek to nic wielkiego - proste i skuteczne:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

;D

Przy czym ja bym nie klikała psu w trakcie sesji, bo KLIK oznacza koniec komendy, za to bym chwaliła spokojnym głosem i nagradzała.

Aneti - 23-12-2010, 18:45

Ten pies to już napewno szkolony w tym kierunku byl wcześniej :)
asiulka0889 - 24-12-2010, 13:39

Moja szczeka w domu tylko jak usłyszy coś za zew. czasem jak ktoś przyjdzie i dzwoni domofonem a to tylko raz szczeknie i to rzadko, no i czasem na nas jak coś chce wymusić :)
Paulinna - 26-12-2010, 16:58

Widzę że chwalicie moją metodę ;D Dzięki :)
jkasia, no i jak tam? Ćwiczyłyście? :)

jkasia - 27-12-2010, 08:06

Paulinna, teraz jest cieżko bo przyjechała do nas rodzina - 4 nowe osoby. Kasta na początku szczekała ale podejscie rodzinki ją wyluzowało. jedynie starej babci nie może zaakceptowac i co zapomni o jej obecności i ją zobaczy to za nia szczeka no nowo. Teraz to ja skupiam sie przede wszystkim na tym, aby nikt jej nie podkarmiał- my ngdy tego nie robilismy a tu wszyscy probują :bad: mowie Wam masakra. Nie mam sposobu na wytłumaczenie. Jak zrozumieli, że normalnego jedzenia nie może jeść to ładują w niapsie ciasteczka na maxa.Efekt - Kasta wczoraj rano zwymiotowała :confused: Ale jak to zobaczyli, to sie przestraszyli ;D
ania - 27-12-2010, 08:54

mnie sie trafila niema niemota i calkiem mi z tym dobrze :D :D
mlena - 30-12-2010, 09:32

mój szczenior szczeka jak ktoś pod drzwiami przechodzi, jak pies sąsiadów da głos , jak panią rano budzi ,żeby z nim wyjść , jak mu się głupawka włącza i chce się bawić ogólnie sporo szczekania :) dziwna odmiana po poprzedniej "niemowie" :-P
Palinka a co powiesz na kontrolowane spotkanie Morisa z Bluesem ? Może szczeniaka nie będzie się bał a jak się uda im zaprzyjaźnić to będzie miał kompana do szaleństw w końcu to niedaleko ;)

Palinka - 30-12-2010, 14:36

mlena, ja jestem jak najbardziej za :) Moris robi dużo hałasu, prowokuje inne psy i zazwyczaj na końcu sam dostaje i nie umie się bronić. Przedwczoraj oddałam przygarniętą suczkę dalmatyńczyka i się chłopak załamał... Wszędzie jej szuka i chodzi przygnębiony. Gdy się poznały ujadał potwornie, za co nie raz mu się oberwało od dwa razy mniejszej suni :D , no a po kilku dniach to już była ogromna miłość. W ogóle byłam bardzo z niego dumna, bo sunia warczała dosłownie na wszystko, a on bardzo się starał, żeby ją jakoś uspokoić :)

Bardzo mu się przyda towarzystwo, tym bardziej, że ciągle musimy ćwiczyć, bo obce psy nadal namiętnie obszczekuje... My jesteśmy jak najbardziej chętni :)

mlena - 30-12-2010, 14:59

Palinka mój Blues nic sobie nie robi z obszczekiwania więc jest szansa na przyjaźń psiaków :)
Martwi mnie trochę to ,że zauważyłam ,ze sporo psów agresywnie sie w stosunku do mniego zachowuje mimo ,że ten wysyła pozytywne sygnały i na spacerach musimy bardzo uważać nie am się za bardzo z kim bawić, kilka razy już trochę oberwał od innych psów a nadal nie boi sie warczenia i naiwnie chce biec do każdego psa :(

tina - 30-12-2010, 16:09

Witam. Moja Tinka ma 6 miesiecy a szczeka glosniej niz stado doroslych psow.. ;) Szczeka 2 razy w nocy budzac caly dom, wystarczy, ze cos przejdzie obok drzwi i juz zaczyna. Jesli po 22 ktos wejdzie do domu rowniez wlacza alarm. :bad: W dzien szczeka na wszystko i na wszystkich (oprocz mnie) :) . Mam juz tego jej szczekania serdecznie dosyc :P
Ewelina - 30-12-2010, 16:11

tina, Musisz ignorować a nagradzać wtedy kiedy nie szczeka :)
tina - 30-12-2010, 19:30

Wiem wiem tylko trudno jest ignorowac takie szczekanie w srodku nocy :P
katbryk88 - 03-01-2011, 00:17

Witam, ,mam problem z moja Laba! Jest u mnie od 6 dni i do tej pory wszystko bylo w porzadku w domu zabawa, na dworze kupka i sisiu. Do dzisiaj, kiedy poszlam z nia pierwszy raz do rodziny gdzie bylo 3 osoby , Laba nie bala sie nikogo zaczela sie, bawic oczywiscie wariowala z czasem zaczelam jej zabraniac zjadania lisci z kwiatkow i ziemi ona robila na przekor uciekala nie sluchala mnie wogole zaczela biegac nagle jakby miala adhd!:( wpadla w szal, w amok nie moglam jej uspokoic, wzielam ja na kolana przytulilam a ona zaczela na mnie warczec, szczekac i podgryzac mnie! widac ze byla w ciezkim szoku. wzielam ja do domku i juz byla spokojna! Bylam u kolezanki ktora ma pieska zeby sie oswajala z innymi zwierzetami to zaczela go ganiac warczec i szczekac co z 5 minutowwj zabawy przerazilo sie w MEGA agresje! jpo czym na jeszcze dwoch wyjsciach na dworze! wogole nie zwracala na mnie uwagi, wolalam ja chcialam sie bawic a ona na 10 zawo :( lan moze raz przyszla....biegala bez opamietnia, je drzewka, kamienie, swoje kupy a ja jej cos zabraniam albo przenosze w inne miejsce to zaczyna szczekac! niewiem juz co jej jest czy cos robie nie tak? jak ja mam wyciszac? Ja chcialam miec labradorka kochanego a nie nieokielznane agresywne zwierze!! :(
Pomózcie, prosze!

ania - 03-01-2011, 08:39

przy okazji zaopatrz sie w klatke - naprawde dziala
Labradore - 04-01-2011, 19:12

Luna ma 3 miesiące... na mnie nie szczeka a jak mama, tata siedzą przed TV, na kolanka wezmą, jak zacznie gryźć albo ręce albo fotel, to trzeba ją zganić. Po takim ochrzanie zaczyna drzeć pysk. I to nie szczeka tak cicho a tak że sie na cały dom roznosi... zdarza jej się też że szczega jak chce dostać coś z talerza (podziękowania 4my mom :doubt: )
oleska2803 - 04-01-2011, 19:36

ignoruj, nie zwracaj najmniejszej uwagi jak szczeka, Snickers jak był mały to szczekał na wymuszenie ale ignorowaliśmy i się odzwyczaił teraz wcale nie szczeka :)
Czarrrna_ - 04-01-2011, 22:00

skad ja to znam... U weta dostalam wizytowke do pani, ktora zajmuje sie tresowaniem psow, chcialam z tym poczekac do konca miesiaca ze wzgledow finansowych, ale Wczoraj mala przeszla sama siebie i dzis tam zadzwonilam. Instruktorka owiedziala mi, ze to normalne, bo psiaki w tym wieku zaczynaja zmieniac zeby i gryzienie bedzie na porzadku dziennym, wiec kupilam jej dzis gnata i rzeczywiscie zajmowala sie nim przez dluzsza czesc dnia scierajac sobie zabki i lagodzac swiad dziasel. Co do szczekania Luna reaguje tak samo jak podniose glos, jednak ja tak sobie tlumacze, ze ona probuje na ile moze sobie pozwolic i sie wyzywa teraz ze nie moze gryzc wszystkiego co jej wpadnie w zeby.
Jednak ja nie moge sobie pozwolic za bardzo na takie przetrzymywanie jej fochow ze wzgledu na drugiego psa ktorego mamy w domu na ktorym mala wyzywa sie najbardziej, dlatego tez w sobote przychodzi do nas pani z tej szkoly i bedzie "budowala miedzy nimi relacje" :D i troszke dyscypliny i zasad malej nie zaszkodzi, a im wczesniej tym mniej zlych nawykow zdazy przyswoic. Badzmy dobrej mysli :)

oleska2803 - 04-01-2011, 22:25

to trzymamy za małą kciuki :)
katbryk88 - 05-01-2011, 08:56

Witajcie,
u mnie od niedzieli niewiarygodna poprawa!! Po całej akcji którą my jej zafundowaliśmy a ona nam. Nie wpuściliśmy jej do sypialni i od poniedziałku rana to jej poprostu moja najukochańsza LAbunia, której bym nigdy nie zamienila( pomimo, ze tak bardzo chcialam biszkoptowa staje sie rudawo-brazowa) :)
Słucha się bardzo, przy smyczy chodzi jakby się z nia urodziła! na podworku sie ganaimy, gramy butelka w noge:) ma swoja pileczke na dwor ktora prawie zawsze przynosi, reaguje w wiekszosci na swoje imie! jest idealan, a jesli chodzi o szczekani to czasem zaszczeka, jak sie nie chce z nia w domu bawic moj chlopak:) jest kochana usnela mi na raczkach ostatnio. idelana :) Kocham ja:)

Shamalli32 - 07-01-2011, 23:27

Witajcie.
Moj Drako paszcze otwiera jak mu sie nie widzi ze nie jest w centrum uwagi,najpierw musze go wyglaskac a potem usiasc do komputera,jak go probuje oszukac ma w nosie ze jest np 7 rano...wtedy sie gniewamy i nie dostaje pudeleczka po smakowitym jogurcie,jak tylko widzi ze otweiram jogurt zaraz milknie i grzecznie czeka,ale na ogol te swoje paszczeki lubi otwierac czesto i w momentach kiedy leci ciekawy film,jemu sie nie podoba i tyle:)i znow sie gniewamyzazwyczaj na chwile raz tylko przegial i zostal wyproszony za drzwi,tam sie dopiero rozdarl!:)

FALCOR - 04-02-2011, 19:46

Nie wiem czy się tym martwić czy cieszyć, ale Falcor nie szczeka w ogóle........
Już go próbowałam drażnić zabawkami i jedzonkiem, ale nic.....
próbowałam go uczyć DAJ GŁOS i szczekać sama, to patrzy na mnie jak na głupią, to jest jedyna komenda której się nauczyć nie umie....
Przebywa dużo z podwórkowym psem moich rodziców, który jest bardzo agresywny i pilnuje dobytku, więc tamten jak tylko ktoś koło domu przechodzi, zaraz szczeka, myślałam że zacznie go naśladować i się przy nim nauczy, tak jak to było z siusianiem z podniesioną łapka, już w wieku 4 miesięcy chciał tak jak tamten podnosić, no ale szczekanie mu nie wychodzi.......
Jak to mówią znajomi, to jest pies który się wiecznie tylko cieszy więc po co on ma szczekać......

Aniussia - 04-02-2011, 20:46

Moja tez nie szczeka ;D Mam ja 1 miesiac to szczeknęła moze 1 raz i to na psa o 3 razy wiekszego od Siebie :D
oleska2803 - 04-02-2011, 21:17

mój również nie praktycznie nie szczeka, żeby go sprowokować potrzeba psa który będzie się na niego z pół godziny bez przerwy darł, ale wtedy też wyda z siebie tylko 3 szczeki góra :) także nie masz się czym martwić. Ja osobiście się ciesze, mieszkam w bloku i to taka miła odmiana po jamniku szczekającym ciągle :)
Chelsea - 05-02-2011, 09:19

Moja Chelsea też praktycznie nie szczeka!!Trzeba ja porządnie sprowokować żeby wydała z siebie głoś. Zdarzyło jej się to może z 4 razy :D

[ Dodano: 05-02-2011, 09:35 ]
i małe sprostowanie właśnie Chelsea zaszczekała aż 10 razy pod rząd :D

Czarrrna_ - 05-02-2011, 15:38

No to ja dla odmiany powiem, ze u nas odwrotnie, bo jak luna zacznie drzec jape to koniec :-P wlasciwie, nie bez powodu i w sumie ciesze sie bo ona mi w ten sposob sygnalizuje, ze np cos jej sie chce i musimy wyjsc. Drze sie w przedpokoju az nie przyjde, potem siada i ladnie czeka az sie ubiore. 2 sytuacja to jak juz koncze szykowac jej cieple jedzonko to zawsze biore miske i rozpuszczam 2 tabl wapna bo mala nie chce zjesc samej wiec musze mieszac z jedzonkiem. To od momentu az wezme miske do momentu kiedy nie odddam jej z jedzeniem to podszczekuje i zaczepia mnie, szturcha nosem, znowu szczeka i tak w kolko :-P
Nie jest to problem, niech sobie szczeka tylko jakby tak trosszke ton zmienila... bo puki co to jest toki 'pisk' ze az ciary przechodza i piszczy w uszach jak mala sie rozkreci ;]

orlosia - 05-02-2011, 15:47

cieszcie sie ze nie szczeka, ja Rubena musze kilka razy dziennie na balkon wypuszczać zeby sobie pogadał z innymi psiakami :D
tenshii - 05-02-2011, 19:11

FALCOR napisał/a:
Nie wiem czy się tym martwić czy cieszyć, ale Falcor nie szczeka w ogóle........

Powinnaś się cieszyć ;D

Karoola - 05-02-2011, 20:35

Co do szczekania, to Browni nie jest ani zbyt gadatliwy, ale niemowa to też nie jest.
Raz zdarzyła się śmieszna sytuacja, bo Browni jak był młody to szczekał tylko jak był zniecierpliwiony i nas ponaglał, a na inne psy nie reagował głosem. Przyzwyczailiśmy się do takich krótkich jazgotów, aż tu nagle, w domu, Browni zauważył przez okno kota i zaczął szczekać mega-basem. Wszyscy nagle osłupieli, bo nie wiedzieli, że ten pies potrafi z siebie takie odgłosy wydawać :-o
Taka mała dygresja :lookdown:

bacrob - 11-02-2011, 18:20

Witajcie,
fokus też ostatnio " zwariował ". Do tej pory szczekał jak miał cisnienie. Ostatnio po przyjściu ze spaceru i to nie ważne czy 15 min. czy 2 godz. jak tylko znajdzie sie w domu daje popis. Mieszkam w bloku i mimio że jest kilka psów to juz zdążyłem dostać nieprzyjemne smsy. Nie wiem, może to wymuszanie zabawy? Niestety ignorowanie nie pomaga :( Ostatnio jak zacznie koncertować zamykamy go w jego pokoju i (chyba) parzynosi to skutek. Może miał ktoś podobną sytuacje?

redmaster - 18-02-2011, 23:19

a mój czarnuch szczeka wtedy kiedy chce wyjść na podwórko ( wysokim głosem )
albo kiedy słyszy ludzi idących po klatce schodowej ( wtedy szczeka basem i powarkuje )
a także szczeka sam na siebie kiedy widzi własne odbicie w szybie drzwi balkonowych :-)

Aniussia - 19-02-2011, 11:34

moja to ostatnio zwariowała ;D wychodząc z klatki Blondi zauważyła strasza kobiete i jak zaczela na nia szczekac i warczec SZOK nigdy na ludzi nie szczekala a tu nagle babcia przechodzaca :D
redmaster - 19-02-2011, 11:39

to jest standardowe zachowanie labradora
tak reaguje na ludzi dziwnie w/g niego wyglądajacych lub dziwnie poruszjących się ( w tym osób pijanych ) :-)

Chelsea - 19-02-2011, 12:14

Aniussia, czy to była babcia w berecie?? :-P
redmaster - 19-02-2011, 12:31

bo jeśli była i to w moherowym to się pieskowi nie dziwię wcale - należy się za to smakołyk :-)
Anulka1605 - 19-02-2011, 14:50

moja to złodzieja zalizała by na śmierć raczej niż by mu krzywdę zrobiła. ;D ;D ;D
"szczeka" tylko w nocy jak słyszy jak ktoś schodzi na klatce ale to jest jedno szczekniecie i tyle.....a i jedyną osobą na którą raz na jakiś czas szczeknie jest mój Wujek....nie weim dlaczego ,nigdy jej krzywdy nie zrobił.....a ta sobie ubzdurała...i tyle.. ;D

nata - 19-02-2011, 15:54

bacrob, rozumiem cię doskonale, mam podobną sytuację.
Musisz poobserwować dokładnie przy jakich sytuacjach szczeka. Moja szczekała typowo na wymuszenie zabawy/zainteresowania. Pomagają ćwiczenia relaksacyjne i spokój. Ogólnie pomaga też wyjście z pokoju/ zmiana miejsca/otoczenia. Zamykanie jej w innym pokoju u mnie odpadło od razu, bo dostawała większego szału. Lepiej jest, jak np, my zamkniemy się w jednym pokoju, a ona ma do dyspozycji resztę mieszkania (obecnie, gdy tak robimy to kładzie się w przedpokoju i zasypia, albo czuwa, ale już nie szczeka). Moja mama twierdzi, że ona chyba lubi czasem pobyć w samotności i uporządkować myśli :-P
Ogólnie, trochę to taki paradoks, ale żeby było lepiej, czyli żeby pies potrzebowal mniej naszej uwagi, najpierw trzeba włożyć w to dużo więcej pracy. No i u nas np efekty przyszły późno, ale w końcu są i mam wreszcie chociaż względny spokój.
Moim zdaniem wiele czasu straciłam właśnie poprzez próby ignorowania jej. Metoda sama w sobie na pewno jest dobra, ale nie na mojego psa, który nagradzał się szczekaniem i brakiem reakcji z mojej strony, i tym samym bardziej się nakręcała. Nie było lepiej a gorzej.
Jeszcze z rzeczy które jeszcze pomagają to oczywiście kong, różne kosteczki i gryzaki.
I można jeszcze nauczyć komendy "cicho", u nas też nie raz się sprawdza.

Aniussia - 20-02-2011, 22:35

Chelsea, hmm nie wiem czy to był beret ale na pewno cos miala na głowie :D :D
aneczka14 - 21-02-2011, 16:47

Mambolina wprawdzie tylko czasem szczeka i to w zasadzie tylko wtedy gdy się bawi. Ale ostatnio zaczęliśmy wtedy do niem po cichutku mówić ciiiiii. I z czasem daje to efekty.

Czy wasz labek podczas zabawy warczy????

Ona wprawdzie robi to tylko czasem i przy określonej zabawie ale zastanawiam się czy to na pewno dalej jest tylko zabawa???

jkasia - 21-02-2011, 16:56

aneczka14 napisał/a:
Czy wasz labek podczas zabawy warczy????
Kasta czesto warczy jak sie siłujemy, przeciagamy. To jest typowo zabawowe warczenie, wydaje mi sie, że działa jak np u kogos podnoszącego ciężary, który musi sobie krzyknąć aby sobie pomóc ;D (taka moja teoria ale nie wiem czy prawdziwa hehe)
aneczka14 - 21-02-2011, 17:19

Ale Mamba warczy raczej jak się bawimy...

no nie bardzo wiem jak to opisać ale jak delikatnie klepiemy ją po pyszczku raz z jednej strony raz z drugiej nie pozwalając jej się ugryźć.

Myślisz że to tak samo działa???

Mistique - 24-02-2011, 11:22

Leina generalnie nie szczeka :) Chociaż jest jeszcze młoda i podejrzewam, że wszystko może jej się zmienić. Dźwięk wydaje z siebie będąc na spacerze, w odezwie do jakiegoś innego piesa z którym chciałaby się pobawić (ale nie zawsze ;) ). Co więcej, już 2 dnia w domu, zaczeła szczekać na osoby, które wchodzą do domu. Także mam psa obronnego :P Który co prawda szczeka i warczy, ale jeszcze się boi i jak ktoś obcy nie wystraszy się tych jej "ujadań" to zaraz chowa się za znajomego człowieka :)
Weronika525 - 24-03-2011, 20:37

Mój Borysek szczeka przeważnie na rowerzystów i na wózki i na listonosza :-P Szczeka też jak kogoś słyszy pod drzwiami lub jak ktoś obcy wchodzi do domu i wtedy szczeka takim pięknym basem :haha: Na spacerze naturalnie ciągnie do każdego napotkanego psa chętny do zabawy, szczeka na nie jedynie wtedy gdy one zaczynają szczekać lub jak nie daj boże ignorują go :-P I też czasami powarkuje w trakcie zabawy i uwielbia biegać za plastikowymi butelkami to taka jego przypadłość. I goni koty jak widzi kota to puszcza się za nim w pościg niczym pocisk :D czy wasze labki też tak gonią koty???
GIZELKA - 25-03-2011, 14:22

Mój jak ktoś wchodzi do domu. Nie wiem czy to dobvrze czy źle. Bo w sumie dobrze bo jak wejdzie jakiś złodziej ... :D Ale i źle bo można się nieźle przestraszyć, i czasami szczeka nawet w nocy, jak ktoś przechodzi. :<
I właśnie nie wiem oduczać go od tego? 8)

kozung - 28-03-2011, 20:13

GIZELKA napisał/a:
czasami szczeka nawet w nocy, jak ktoś przechodzi
u nas coraz częściej się to zdarza. Bonek śpi raz w czas pod drzwiami wyjściowymi i jak się wystraszy nie ma zmiłuj.. robi rumor na pół piętra, uciekając przy tym pod nogi moje lub TŻ :D nie chwalę go za to - z jednej strony jak napisała Gizelka to dobrze że szczeka, ale z drugiej ma tak donośny głos.. :confused:
donia457 - 28-03-2011, 22:12

moja Shiba tak szczeka jak opetana szczegolnie jak zostaje sama w domu ,Pchla oraz Reda sa grzeczne ta ujada jakby ktos jej nie wiem co robil to ze sczeka to pikus ona szczekanie nadrabia wyciem ]:)
mikos - 04-04-2011, 09:08

Bentley szczeka i wyje, jak nie chce się nikt z nim bawić wtedy kiedy on ma na to ochotę. Chodzi wtedy i piszczy, wyje, warczy, gryzie meble i patrzy czy my to widzimy, gryzie po nogach, targa za ciuchy a wtedy my z mężem wychodzimy do drugiego pokoju a on szaleje, szaleje i wyje aż w końcu przychodzi do nas i się kładzie spokojnie przy nodze, a ja wtedy go głaszczę i mówię "dobry pies".


Ogólnie trafił się nam strasznie rozgadany i uparty pies, stara się wszystko wymuszać płaczem i wrzaskami. Czasem jestem bliska szału, ale wiem że jak się wkurzę to pies wygra i będzie w domu dyktował warunki, a to ja mam decydować kiedy jest zabawa, a kiedy się kończy.


Wydaję mi się, że tak został nauczony wcześniej, bo jak do nas trafił to nawet sam nie chciał chodzić tylko chciał aby go nosić i darł się. Pewnie ciągle go nosili na rękach, brali do łóżka i latali na każdy pisk aby go pocieszać i teraz mamy małego terrorystę.

dkasprzak - 06-04-2011, 09:47

Nasz psiak nauczył się szczekać punkt 7 rano i potem o 15 w porze spaceru... Nie ma zmiłuj trzeba iść :P

[ Dodano: 06-04-2011, 09:48 ]
I nie daj bosche żeby spacer był za krótki bo by nas zaszczekał jeszcze potem...

kasiek - 14-04-2011, 10:15

Moj Semir od paru tygodni zaczal szczekac podczas spacerow jak widzi kogos podbiego do tej osoby oczywiscie dystans zostaje poszczeka oznajmi ze kogos zobaczyl i wraca do nas dziwne to jego zachowanie moze ktos spotkal sie z podobnym lub ma lub mial takie cos bardzo mnie to dziwi ale najgorsze w tym wszystkim jest to ze to dosc duzy pies i ciezko go sie nie pszestraszyc

[ Dodano: 14-04-2011, 12:14 ]
prosze o podpowiedz odnosnie mojego pytania

mlena - 26-04-2011, 11:03

ostatnie kilka dni mój Blues mnie zaskoczył niestety nie pozytywnie , dotąd przytulas do każdego lgnął nieważne kto byle wygłaskał a teraz.. obszczekał wczoraj tak faceta który się zbliżył i chciał pogłaskać ,że ten się wystraszył to nei było zwykłe hau hau tylko takie konkretne odstraszanie go powarkiwał na niego i aż się rwał na smyczy wkurzony , kilka dni wcześniej tak obszczekał też jakąś bawiącą się dziewczynkę , zupełnie nie wiem dlaczego .. żadne z nich nie zachowało się jakoś " dziwnie"" by miał powód do takiej reakcji
to ,że obszczekuje pijanych mnie nie dziwiło ale to ..?

habibbi - 26-04-2011, 15:38

moja też ostatnio więcej szczeka, fakt, że zazwyczaj na jakichś podejrzanych typków-meneli, ale szczeka też do tych/ na tych, którzy się nią interesują, tzn jesli zobaczy sąsiadów z działek obok to leci pod siatkę i szczeka, tak jakby chciała powiedziec- tu jestem. akurat mam fajnych sąsiadów co się Laną zachwycają i trochę do niej pogadają, ale nie wiem dlaczego zaczęła tak więcej szczekac.. a komendy 'daj głos' nie może coś opanowac :P
KT - 08-07-2011, 15:05

effcyk napisał/a:
... usiąść na ławce, zrelaxować się :-P ten od razu zabawkę w zęby i "pańcia baw się " ooo matko, a ja Nestor "nie" to wtedy usiadzie koło mnie i drze się ;] ehhhh zero realxu hahaha


hehe, Vegas ma teraz to samo. Tylko spróbuj przy nim usiąść na spokojnie w kuchni albo pooglądać TV - nie ma szans - od razu terroryzuje szczekaniem...

donia457 - 08-07-2011, 21:27

moja szczeka zazwyczaj na facetow nie wiem dlaczego ?no i jak sie czegos lub kogos wystraszy
monia899 - 09-07-2011, 23:21

Labi zwykle nie szczekał na ludzi, czasem tylko na jakiegoś psa. Ostatnio jednak zauważyłam, że szczeka na ludzi, którzy mają w domku psy lub koty. Czasem szczeka również, gdy bardzo chce coś dostać lub zobaczy jakąś nieznaną rzecz (oczywiście nie na każdą, ale nie wiem od czego to zależy).
Ikani - 10-07-2011, 22:41

Ostatnio Diego zaczął co raz częściej szczekać. Co ciekawe: nie szczeka kiedy jesteśmy na spacerze, nie szczeka na obcych ludzi, na psy, na samochody - nic z tych rzeczy. Nie szczeka nawet na odkurzacz, chociaż chyba myśli, że to jakiś straszny pożeracz szczeniaczków.

Otóż Dieg idzie do kuchni i szczeka - znaczy pewnie głodny. Albo przychodzi do mnie szczeka - znaczy pewnie na spacer. Ale to tylko moje domysły. Rozumiem, że o pewnych porach faktycznie może być głodny i domaga się w ten sposób michy, zwykle po prostu stara się przyspieszyć swój obiadek o jakieś pół godzinki. Tak samo ze spacerem.

Generalnie to wydaje mi się, że szkrab zorientował się, że szczekaniem zwróci naszą uwagę. A ponieważ mieszkamy w bloku to niestety nie może sobie pozwalać na zbyt długie koncerty - sąsiedzi mają pewnie mniej cierpliwości od nas :(

No i szczeka póki co jak panna na wydaniu a nie jak prawdziwy, dumny samiec ;D Trudno jest się z tego nie śmiać, koncerty Diega uczą samokontroli lepiej niż medytacja i joga razem wzięte :)

Przed chwilą też szczekał - 22:40 ]:)

mibec - 10-07-2011, 23:52

Ikani a jak reagujecie jak pies zaczyna szczekać?
Ikani napisał/a:
szkrab zorientował się, że szczekaniem zwróci naszą uwagę
prawdopodobnie - szczekającego psa należy ignorować; możesz tez wykorzystać sytuacje i nauczyć komend: "cisza" i"daj głos": dają możliwość zapanowania nad tym kiedy pies szczeka.
Ikani - 11-07-2011, 06:37

Staramy się nie reagować w ogóle. Ale to jest naprawdę trudne, głównie ze względu na sąsiadów. Ja mogłabym przeczekać nawet godzinę jego szczekania, byle tylko uświadomił sobie, że to bezcelowe.

Ponieważ jednak nie mamy takiej opcji zwykle staję obok niego, ale nie reaguję na niego bezpośrednio (nie patrzę, nie dotykam, nie mówię mu, żeby przestał). Jeśli dalej szczeka zaczynam chodzić po mieszkaniu, ruszać różne rzeczy - to odwraca jego uwagę. A później, jak już widzę, że nie ma szczeknięcia na końcu języka wydaję mu polecenie siad albo leżeć i nagradzam. Nie wiem czy to dobra metoda, ale póki co jedyna jaka przyszła mi do głowy

Jego szczekanie to zupełnie nowy problem, pojawił się na większą skalę kilka dni temu, ale faktycznie chyba czas zacząć naukę "daj głos" i "cisza", skoro już tak chętnie psiak daje nam do tego okazję :)

mlena - 31-07-2011, 15:18
Temat postu: obszczekiwanie
od jakiegoś czasu Blues dość konkretnie obszczekuje mężczyzn zwłaszcza wieczorem choć i w dzień się zdarza ostatnio spotkany dawno nei widziany znajomy podchodził sie do nas przywitać a Blusior ruszył konkretnie to nei takie sobei szczekanie a takie mówiące " nie zbliżaj sie jestem groźny" myślę ,ze nie ugryzłby ale wygląda to groźnie na tyle ,że żaden z takich obszczekanych panów nei odważył się sprawdzić jakby było gdyby jednak podszedł
nie reaguje tak na kobiety
z góry mówię ,ze ze strony żadnego faceta nigdy go nic złego nei spotkało odkąd jest z nami skąd się to u niego bierze ?
kiedy wpadnie w taki"szał to żadne uspokajanie na niego nie działa jest cały spięty i obserwuje potencjalne"zagrożenie " czy czasem chocby kroku w nasza stronę nie zrobi
,żeby było zabawniej ostatnio tak ruszył na naszego proboszcza :D który chciał podejść i go pogłaskać ten człowiek ma wyjątkowo spokojny głos więc już nei wiem co tak na niego działa i wywołuje taką reakcje szczekanie i wyrywanie się na smyczy w stronę takiej osoby

Może ktoś coś podpowie

malgorzatapasze - 01-08-2011, 10:37

Wirus niedwno bardzo się szczekliwy zrobił... Jak był dzidzią to nawet pisków z siebie nie wydawał. A teraz chyba poczuł przynależność do mieszkania i rodziny na tyle silnie, że jak tylko usłyszy kogoś na klatce (nawet o 4 nad ranem) to najpierw prycha a potem solówka basikiem. Piękny ma szczek, w ogóle nie denerwujący, ale boję się żeby sąsiadom nie przeszkadzał. Szczeka też jak odłączam się od stada na spacerze, jak bawi się z pańciem i dzisiaj jak jadłam śniadanie... Szturchał łapą, a jak na to nie zareagowałam to naszczekał na mnie i poszedł spać... ]:)
tenshii - 01-08-2011, 12:34

malgorzatapasze napisał/a:
Szturchał łapą, a jak na to nie zareagowałam to naszczekał na mnie i poszedł spać...

pyskuje ;D

habibbi - 01-08-2011, 13:37

malgorzatapasze napisał/a:
naszczekał na mnie i poszedł spać... ]:)
hehehe dobry jest :P u nas podobnie, Lana długo prawie wcale nie szczekała, a od pewnego czasu to jak się czasem nakręci.. obszczekuje takich pijaczków i podejrzanych typów, czasami reaguje też tak na ludzi na rowerach albo na kobitki w wielkich kapeluszach:P myślę, że to wynika z tego, że to dla niej coś dziwnego, nie wie co to i dlatego szczeka- jakby sama się boi, jest podekscytowana, takie czasami odnoszę wrażenie. Ale muszę się pochwalic, że przestała już obszczekiwac ogrodową figurkę krasnala, obok której czasem przechodziłyśmy :D Generalnie podoba mi się jej szczek taki dostojny i donośny (nie to, co natrętne szczekanie 'yoreczków'):D także niektórzy się boją, zwłaszcza, że widzą dużego czarnego psa- a tu psikus ten czarnuch nie skrzywdziłby nawet muchy, ale ludzie często nie potrafią odróżnic ekscytacji od agresji..
mlena - 04-08-2011, 13:17

my jakiś czas temu byliśmy świadkami jak jeden młodzieniec zaatakował starszego pana zaczął go bić kopać itp bandzior jakiś a Blues prawdopodobnie odczytał moje zdenerwowanie i strach i podbiegł tam ( przyprawiając swoja panią niemal o zawał) i zaczął szczekać warczeć i chwytać za spodnie agresora
coś mi sie zdaje ,ze to mogło wpłynąć na jego reakcje na młodych mężczyzn ..
a mówią ,ze labki nie mogą być psami obronnymi :-P

donia457 - 12-08-2011, 00:01

Reda szczeka mi na panow jak wyjde z nia na spacery
jeszcze w dzien to nie,ale najgorzej jest wieczorem

monika25 - 13-08-2011, 13:43

Mój Borys co dziwne mało szczeka do ludzi jest bardzo przyjazny , gorzej jest jak wyczuje alkohol od kogoś obcego . Zdarzyło mi się tak raz . Szła jakaś pani i czuć było od niej alkohol ,a gdy Borysa chciała pogłaskać ten uciekał .
Mój Borysek szczeka jedynie jak chcemy zabić komara albo muchę . Podnosimy kapcia , a ten od razu szczeka i rzuca się na nas . Tak samo jest jak na niby się bijemy od razu atakuje ta osobę , która chce zrobić krzywdę . Nas nie ugryzie tylko się rzuca , ale nie wiem co by zrobił gdyby obcy się na mnie rzucił .

Almathea83 - 18-06-2012, 20:01

No i my wpadamy do tego tematu :( Moreno ostatnio też zaczął szczekać, wydaje mi się że wtedy, jak coś go przestraszy. Na koncie mamy z tego co pamiętam: pachołek, wielkie cienie kładące się na bloku, konia, pana wrzucającego śmieci do kontenera, pustą butelkę po litrowej wódce( :-o ) i większe od niego kudłate psy- to mnie najbardziej martwi. Dzisiaj spruł się na jakiegoś bogu ducha winnego psiaka, aż się szamotał na smyczy i kurna wyglądał naprawdę na groźnego- cała odwaga pewnie by wyparowała jakbyśmy podeszli do psa ale pani szła drugą stroną ulicy.

Moje pytanie jest takie- jak się zachować w takiej sytuacji? Uspokajanie nie działa, czasem sprawdza się zainteresowanie smakiem (ale czy go wtedy nie nagradzam za szczeki??), już nawet mu pyska zamykałam ręką, nie wiem co najlepsze- poradźcie!

Druga sprawa- jak nauczyć psa szczekania na komendę? Z racji dość groźnego i donośnego szczeku Moreniastego chciałabym go nauczyć dawania głosu w sytuacjach podbramkowych, typu spacer nocny i zaczepki osiedlowych oprychów- dopóki nie zobaczą że to lab to się może trochę przestraszą :-P

sorki że tak długo- liczę na Waszą pomoc ;*

Pikuś - 18-06-2012, 20:22

Olu ja ignoruje szczekanie Mazaka i idę dalej sama nie wiem jak się zachować.

Co do komendy to pokazywałam mu smaka i czekałam aż zacznie go wymuszać szczekiem komenda "glos" i klik :)

Almathea83 - 18-06-2012, 20:30

Pikuś, właśnie wolałabym uniknąć sytuacji kiedy Moreno będzie wymuszał jedzenie szczekaniem- raz tak zrobił, nakrzyczałam na niego i od tej pory mam spokój, i szczerze mówiąc wolałabym żeby tak zostało :) a uczenie wydawania głosu na wymuszenie smaka mogłoby mi to zepsuć- czy nie?

no i mi ciężko ignorować i iść dalej jak mi się pies miota albo wysztywnia łapy i aż podskakuje na wyprostowanych łapach od tych szczeków :-o

[ Dodano: 18-06-2012, 20:37 ]
Aha, dodatkowo Moreno zaczął burczeć jak jest w domu- patrzy przez drzwi balkonowe i jak coś go zbulwersuje to burczy- czasami do szczeku. I pilnowanie mu się włączyło ale tylko czasami- ostatnio w nocy coś się na klatce działo to wyleciał do korytarza z całą seryjką szczeków, sąsiedzi na pewno byli szczęśliwi echh. Nie podoba mi się to ]:)

Pikuś - 18-06-2012, 20:38

Mazak zebra ale nie wymusza szczekiem ;D
Można też czekać aż pies sam zacznie szczekać i wtedy klikać :)

Ja stosuje czasami rozkojarzenie Millana. Dotykam Mazaka w łopatkę ale bez żadnego dziwnego shhhhhh ;) Ale nie wiem czy to prawidłowe bo znam przypadek gdzie pies wtedy się eozkojarzayl i skoczył na właściciela.

[ Dodano: 18-06-2012, 20:39 ]
Mazak też potrafi się drzec w środku nocy. Ale ja się juz przyzwyczilam, ktoś wchodzi albo wychodzi szczęk ktoś przejdzie pod oknem szczęk ;)

Almathea83 - 18-06-2012, 21:01

Pikuś, problem w tym, że my nie używamy klikera :( jak ja bym zrobiła shhh Moreniakowi to na pewno by na mnie skoczył ale zabawowo, on nie lubi takich dziwnych dźwięków :)

i tak sobie myślę, że gdybym tak trzymała smaka i miała zmotywować Moreno do szczekania to by się raczej nie udało- on by próbował zdobyć go raczej na oczy kota Shreka i ślinę aż do ziemi :-P

Pikuś - 18-06-2012, 21:19

:D
Można komendę wykonać bez klikera ale to pewnie dłużej trwa :)

Co do szczekania możesz napisać do Gochy :)

neravia - 18-06-2012, 21:27

Almathea83, do nauki szczekania na komendę, jeśli nie chcesz nauki na smaczka to od trenera słyszałam, taki sposób ze podczas gdy pies szczeka (tak sam z siebie :-P ) wypowiadasz komendę jaką sobie ustalicie, np "daj głos", pies potrzebuje dużo takich powtórek ale po 100 razach będzie wiedział, że daj głos tzn szczekać :)
Trzeba też psiaka nauczyć bycia cicho, nie dopytywałam się o to, u nas po prostu jest "Kami cichoooo!!!!" chyba działa :-P

Almathea83 - 18-06-2012, 22:40

neravia, właśnie u nas jest tak, że Moreno nie jest jakimś wiecznie dziamgającym psem, po prostu coś go przestraszy (tak myślę) i już mamy irokeza i prucie się :( czasami da się go odciągnąć zanim się rozkręci, a czasami seryjkę walnie. Najgorsze jest to że ja bym mogła słuchać tego szczeku bardzo długo bo jest takie męskie, już jak był mały to takie było :-P poczytam jeszcze jak to zrobić, żeby psa za bardzo nie nakręcać, ale żeby nauczyć- jak bym chciała coś na komendę "bierz go" niż "daj głos" (aczkolwiek chodziłoby o to samo, tylko szczek, nie piana na pysku)- ze względu na samotne spacery czasami.
szalej - 18-06-2012, 22:44

Ja powiem jak ja swojego nauczyłąm, a trwało to całe 2 dni i było prawie 10 lat temu :P
Mój kochany pies wogóle nie szczekał, więc nie dało się go nauczyć, aż pewnego dnia zaszczekał na odkurzacz. Wzielam później ten odkurzacz i przysuwałam mu do łap, on szczekał, ja mówiłam komende i dawałam smakołyk. Po jakis 10 powtórzeniach, odłożyłam rączke od odkurzacza i pies juz w sumie szczekał na komende :) Teraz zaszczeka w każdych okolicznosciach na komende :)

[ Dodano: 18-06-2012, 22:46 ]
Almathea83, co do komendy bierz go- Haker też umie. Co prawda oczywiście nie rzuca się, ale na tą komende skacze na kogoś, a słysząc komende " Bierz go" i widząc 40 kilowego psa który zrywa się zeby na ciebie skoczyć - zawsze działa :D Nawet moi znajomi się boją, mimo że wiedzą że Hake przecież nie ugryzie :-P

Almathea83 - 18-06-2012, 22:47

szalej, dzięki za pomysł, muszę znaleźć taki przedmiot w domu- ostatnio pruł się na butelkę po wódeczce, więc może to jest myśl :D odkurzacz odpada, najpierw się z nim bawił ale odkąd TŻ go próbował poodkurzać :-o trochę złapał dystans do niego, ale ani razu nie szczeknął :-P
dominika92 - 19-06-2012, 13:58

Almathea83, u mnie jest szczekanie na rowery i dzieci, ja po prostu teraz jak widzę rower albo dziecko to z wyprzedzeniem każe psu siadać i nagradzam smakami, dopóki nas nie minie, powoli widzę efekty, bo dziś przeszłyśmy spokojnie koło dziecka na rowerze czyli 2 w jednym :D :D
Może spróbuj taki jeśli chodzi o szczekanie na duże psy :) Tylko najpierw musisz to robić z dużym wyprzedzeniem, jak pies jest jeszcze daleko bo jak mu przejdzie przed nosem to już go pewnie nie utrzymasz, choć dziś nam rower przejechał przed nosem i podziałało. :) Ale na początku nie bardzo..
W każdym razie ja tak próbuję i chwalę sobie :)

Almathea83 - 19-06-2012, 14:02

dominika92, no właśnie problem w tym że Moreno nie szczeka na wszystkie duże psy, ale jak już sobie jakiegoś upatrzy to nie ma zmiłuj :bad: dzięki za rady, będę się starała wyprzedzać burczenie, mam nadzieję że podziała.

I gratuluję Tobie sukcesów ;* Moreno rowerzystów, dzieci, ludzi o lasce itp nie rusza akurat :)

Ale czy to jest objawem braku socjalizacji psa? Tam gdzie możemy to go zabieramy, ostatnio na zlot samochodów gdzie było mega głośno a pies zachowywał się wzorowo. To samo z innymi psiakami- tyle spotkań co on ma to mało który ma..

dominika92 - 19-06-2012, 14:04

Almathea83, wątpię, różnie bywa, Demi była socjalizowana od małego, wszędzie chodziła, a teraz np. wszystkiego się boi..
Ja myślę, że też stosunek się zmienia do psów wraz z wiekiem..nie wszystkie psy muszą się lubić, nasze psy też dojrzewają, zmieniają się, mają prawo się bronić, ma prawo coś im się nie podobać czy czasem się czegoś przestraszyć, nie wszystko musi świadczyć o złej socjalizacji. :)

donia457 - 20-06-2012, 00:25

moja corcia ostatnio wychodzi na balkon i szczeka,normalnie szok, ;D no i zaczela szczekac na gosci jak wchodza do mieszkania :( naszczescie szczeknie 2 razy-powie dzein dobry :-P i dziewczyna uspakaja sie :)
zanka - 20-06-2012, 07:05

Jest jest osiedlowym obrońcą :D na balkonie szczeka na psa z parteru, który biega po ogródku (my II piętro). ale wyraźnie sie nie lubią. chihuahua (dobrze napisałam?! :D ) atakują psy wszelakiej maści i Largo chyba od niego nauczył sie agresji do drobnych ras. Poza tym pilnuje domu. Kiedyś wymuszał jedzenie, poradziliśmy sobie z tym. a psy i rolkarzy staramy sie traktować podobnie dla Domi :)
Almathea83 - 20-06-2012, 12:50

Dzisiaj rano spotkaliśmy pod jakimś blokiem spore pudło kartonowe. Już widziałam jak Moreno zalicza bulwersa. Raz burknął, zajęłam go smakiem, podeszliśmy do pudła bez żadnych oporów z jego strony i pudło już nie było takie straszne, nawet dało się do niego włożyć głowę, co Moreno z chęcią uczynił :-P nie wiem, skąd w nim te lęki bo kartonów widział i zjadł sporo, ale smaki rzeczywiście pomogły- dzięki ;*
malgorzatapasze - 20-06-2012, 13:01

Wirus ma jednego takiego gościa (bezdomny chyba), na którego ciągle ujada. Facet chodzi zawsze w zimowej kurtce po naszym osiedlu, barki uniesione aż do twarzy, ręce przy tułowiu i dziwny wyraz twarzy. Ja tam sie go nie boję, ani nic, ale idziemy sobie, idziemy, Wirus coś tam obwąchuje, facet idzie przed nami, Wirus nic, idzie sobie dalej. Ale jak tylko facet się odwróci i pokaże swoją facjatę to mój maluch aż podskauje, tak szczeka! Jest to jedyny mężczyzna i w ogóle człowiek, na którego Wirek reaguje z jawną nienawiścią i agresją. Dziwne, bo on obcych wręcz uwielbia...
kolorowooka - 20-06-2012, 15:10

malgorzatapasze byc moze ten mezczyzna kiedys bardzo go przestraszyl i dlatego tak na niego reaguje...
ulciaaa89 - 20-07-2012, 09:18

Co prawda moja czarnula jest z nami dopiero od miesiąca, ale... nigdy nie słyszałam, żeby szczekała :-P
W ogóle nie wydaje z siebie żadnych dźwięków, ze dwa razy zdarzyło jej się pisnąć, że chce na dwór.

Nadine - 23-07-2012, 14:06

Ja problem z szczekaniem mam od dzisiaj, choć w sumie nie wiem czy do końca można nazwać to problemem. Mój Diego uświadomił sobie dzisiaj (jak szczeknął na sprzątacza w klatce bo się go przestraszył) że potrafi szczekać i po wyjściu na dwór zaczął szczekać na wszystko co się ruszy :cring: nie jest to jakieś agresywne szczekanie, tylko szczeknie sobie z 2-3 razy i przestaje, ewidentnie się z tego cieszy bo patrzy na mnie i merda sobie ogonkiem i ogólnie jest zadowolony :(

mam nadzieje że mu to przejdzie :beated:

szalej - 23-07-2012, 17:10

Ja niestety też muszę się zapisać do problemu ze szczekaniem :beated: Myślałam, że mamy to z głowy, bo Bliska jak przyjechała to szczekała 24/7 ale w 2 dni się oduczyła, teraz już wogóle nei szczeka przy nas, ale już drugi raz wracam do domu i słysze ją z drugiego końca osiedla :beated:
kolorowooka - 23-07-2012, 17:44

Szalej a jak Haker zachowje sie gdy mala szczeka?
szalej - 23-07-2012, 18:12

kolorowooka, Śpi :beated:
nigritta - 23-07-2012, 19:23

szalej, możliwe że jej przejdzie szczególnie że Haker jest cichszy i nie reaguje :)
Luce zdarza się szczeknąć ale to zazwyczaj jak ją coś zaniepokoi - nic męczącego :) za to za chwilę będę na wakacjach w Polsce i będziemy pod jednym dachem z ujadaczek - czyli suczką mieszańcem która mieszka z moją mamą :( i mam cichą nadzieje że Luka nie nabierze od niej tego przykrego nawyku :(

neravia - 24-07-2012, 10:59

A ja bym nie liczyła na to, że szczeniakowi przejdzie szczekanie tylko uczyła, w miarę możliwości komendy "cisza". Generalnie labradory do typowych "szczekaczów" nie należą ale poznałam i takie - jednym słowem masakra :-o pomyślcie co za połączenie labradorowej ekscytacji do psów czy innych ludzi ze szczekaniem :-o
Wiadomo, każdy szczeniak inny, Kami nie szczekała aż tak dużo za szczeniaczka, ale był moment, że zaczęła "ujadać", żeby zwrócić na siebie uwagę. Akurat należę do takich ludzi, którzy jak słyszą psie ujadanie to dostają szału :bad: dlatego szybko rozpoczęłam naukę, było szczekanie= była izolacja, albo ja wychodziłam z pokoju albo była zamykana sama w innym pomieszczeniu. Dla szczeniaka, który poszukuje wciąż atrakcji, taka izolacja to najgorsza kara i kami bardzo szybko się oduczyła.
Obecnie zdarza się Kami poszczekać (ale w końcu to pies) ale głównie jak się czegoś przestraszy, najważniejsze jest dla mnie, że dostaje ataku szczekania na widok psów czy podczas innych sytuacji gdy się ekscytuje. Trzymam kciuki za wszystkich "szczekaczy", żeby im przeszło :)

nata - 24-07-2012, 15:08

Całkowicie zgadzam się z neravią, niestety to może ale nie musi minąć samo.
Uwierzcie mi, że tak szczekliwego laba jak Pola ze świecą szukać. Praktycznie do półtora roku, była nieznosna, szczekała w domu z nudów, by coś wymusić, gdy ktoś przyszedł, na inne pieski jak się nie chciały bawić etc. Opisywałam to tutaj z resztą nie raz ;-) Nie raz doprowadzło mnie to do płaczu wręcz, bo już nie wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie sądzę by miało to jakikolwiek związek z socjalizacją - od początku bylo psie przedszkole, zabawy z pieskami - generalnie - cuda wianki. Ale ot, taki charakter wyrósł i już.

Obecnie, jest o niebo lepiej. Pomogła konsekwencja przede wszystkim i nie uleganie temu co w danym momencie chciała. Nie będę się rozpisywać co robiliśmy bo robiliśmy dokładnie:
neravia napisał/a:
był moment, że zaczęła "ujadać", żeby zwrócić na siebie uwagę. Akurat należę do takich ludzi, którzy jak słyszą psie ujadanie to dostają szału :bad: dlatego szybko rozpoczęłam naukę, było szczekanie= była izolacja, albo ja wychodziłam z pokoju

I u nas to najczęściej ja lub ktokolwiek wychodził z pokoju w ogóle nie zwracając na nią uwagi, robiliśmy po prostu coś innego niż w momencie gdy zaczynała szczekać.

Możliwe, że to też kwestia wieku, bo teraz w domu generalnie ona głównie śpi i nie w głowie jej takie kwestie, ale nie wiem tego na pewno, wierzę że to jednak szkolenie i metody relaksacyjne, bo wcześniej miała w sobie tyle ekscytacji że to było jak zapalnik. Na zewnątrz/ czy na działce zdarza jej się szczeknąć kilka razy "w powietrze" z niewiadomego powodu - ale to zupełnie ignoruje. Byleby nie szczekała w domu i nie ujadała jak to miało miejsce poprzednio.

Oczywiście szczeka też "obronnie" gdy ktoś dzwoni domofonem, lub podchodzi do bramy na działce - ale nie zamierzam jej tego zabraniać ;-) bo to
neravia napisał/a:
ale w końcu to pies


No i również trzymam kciuki za poradzenie sobie ze szczekaczami, znam ten ból ;*

Klocuch - 24-07-2012, 16:34

ja nie widze problemu, u mnie od małego, jak korba był mały, to faktycznie były problemy ze szczekaniem, jak sie jadło szczekał o wymuszenie, jak wchodzilem do domu szczekal na przywitanie, po prostu k***a o wszystko, ale teraz juz jest spokojnie, bo jak zaczyna szczekac to kopa w d*pe dostaje i zaraz milknie, wiem ze to moze nie humanitarne ale przynajmniej jest spokojny :) polecam spróbować, jak nic innego nie dziala




Nie używamy wulgarnych wyrazów i zwrotów. Mod.

dominika92 - 24-07-2012, 16:47

Klocuch, powiedz, że żartujesz :-o :-o
mibec - 24-07-2012, 16:48

Klocuch napisał/a:
kopa w d*pe dostaje i zaraz milknie
:beated: swietne metody szkoleniowe, Ciebie tez rodzice w d*** kopali jak byles niegrzeczny?
Biedny ten Twoj pies :<

neravia - 24-07-2012, 17:01

dominika92, mibec, szkoda nerwów, nie ma jak nudę trollowaniem zabijać. Zobaczcie jego wszystkie posty, wg mnie powinien być zablokowany, pozostawmy to moderatorom.
Kesja - 24-07-2012, 17:04

neravia napisał/a:
wg powinien być zablokowany

Dokładnie! Przez takie posty ktoś może psu krzywdę zrobić... :bad:

szalej - 24-07-2012, 17:24

Dziewczyny - Bliska jak do mnie przyjechała to ujadała non stop... a ja też należe do ludzi, którzy po prostu nie lubią słuchać szczekających psów. Jak szczeknie Haker bo ktoś do drzwi zapuka - ok, przynajmniej wiem, że ktoś pod drzwiami stoi ( nie mam dzwonka :P ) ale jak bliska szczekała po prostu dla samego szczekania to mnie szlag trafiał. Jak szczekała mówiłam szybkie TSII czyli odwracałam jej uwage. jak potem chwile siedziała w ciszy i się patrzyła o co mogło mi właściwie chodzić, dostawała smaka że była cicho. Teraz nie szczeka w naszej obecności wogóle, nawet jak haker szczeka do drzwi. Szczeka jak jest sama... ale dzisiaj podobno szczekała tylko troszke, jak wróciłam do domu była cisza
neravia - 24-07-2012, 17:28

szalej, super, są postępy :)
Klocuch - 24-07-2012, 17:30

tak trzymaj! :-P
magda17 - 27-07-2012, 13:53

Wiecie co? Jak Maja była szczeniaczkiem to owszem szczekała ale dość rzadko, a teraz...? Teraz nie mamy do niej sił :-P szczeka na wszystko i wszystkich :) wystarczy, że usłyszy najmniejszy hałas i już gotowa do akcji. Ale najgorsze jest to, że szczeka gdy widzi np sąsiadów albo kogoś idącego drogą i...no właśnie tu jest problem, bo do niego biegnie. Nie wiem jak ją oduczyć tego. Ja wiem, że nikogo nie pogryzie ani nawet nie podbiegnie tak bardzo blisko, bo się boi, ale jednak osoby, które jej nie znają mogą się wystraszyć bo jakby nie było biegnie do nich duży pies... Macie może jakieś rady? :)
nata - 27-07-2012, 14:40

magda17 napisał/a:
no właśnie tu jest problem, bo do niego biegnie

poćwiczcie na lince ;-) jeśli nie pomaga komenda typu "wróć" czy "nie wolno"/ "zostań" etc. to wprowadźcie linke, by wzmocnić komendę ;-) Nagroda za nie wybiegnięcie do sąsiada lub powrót, ignorowanie braku reakcji na komendę.

Teresa - 30-07-2012, 10:49

ohhwidze z emoja lusia nie jest wyjatkiem w tej dziedzinie:D tylko ze ona szczeka jak widzi jedna osobe ktora kolo nas przechodzi jak idzie wiecej oso nie zwraca uwagi jak jedna to sie zachowuje tak jakby sie zaraz chciala na nia rzucic...
Almathea83 - 06-08-2012, 11:15

Odkąd się przeprowadziliśmy, Moreno zaczął znowu częściej burczeć i szczekać, 2 razy obszczekał właścicielkę jak wchodziła do mieszkania :brick: na szczęście nie boi się ona psów i dobrze to przyjęła, kilka razy ćwiczyłyśmy jej wchodzenie i jest poprawa.

Dzisiaj rano z kolei strasznie się wyrywał chyba do sąsiadki z bramy (to było na dworze), tak że prawie nie mogłam go utrzymać, smakami mogłam przed nosem mu machać i nic! Nie wiem, czy pani domu ma koty, czy go drażniła przez drzwi jak został sam czy też może dziwne ubranie tak go wzburzyło (długi kolorowy fartuch)..

W ogóle zdarza mu się spać, nagle usłyszy jakiś hałas za oknem i od razu jest afera :doubt:

Myślicie, że jak się przyzwyczai do nowych warunków to trochę mu przejdzie ten niepokój?

bina071 - 06-08-2012, 11:20

Almathea83, jest w nowym otoczeniu, trochę czasu i powinien się przyzwyczaić do nowych dźwięków itd. Ważne, żeby nie przywykł do takiego zachowania, bo to będzie nieco uciążliwe :confused:
beatrix - 06-08-2012, 12:57

moj pies raczej nie bedzie psem obronnym wogole nie szczeka ani na dzieci ani na listonosza ani nie ma okazji do szczekania ale skacze :/bo chce zdominowac otoczenie..najbardziej skacze na mojego synka bo jest maly ma 2latka a niebawem go przerośnie i gosci ale nie jak stoja tylko jak siadają na krzesło,chce ich zdominowac i sobie podporzadkować dodam ze nikt suczki nie karmi nigdy przy stole ale klikanie jak pies schodzi nie zawsze zdązam no i staram sie odwracac uwage ale z rana czy jak przyjdziemy z zakupów to jest szał ..ja odwrocam sie do niej tylem i zcekam az jej przejdzie czasami tupnę nogą a szczeka tylko jak wychodzimy ale jak dam jej gonga czy kosc to jest spokój i caly dom w całosci ale co mozna zrobic jeszcze by nie skakała na ludzi..?
Almathea83 - 07-08-2012, 00:29

Dziś po powrocie z pracy jak wychodziliśmy na spacer, zastaliśmy panią w kasku, wnoszącą swój rower (jak się okazało znajoma z pracy, mieszkamy naprzeciwko o czym się właśnie dowiedziałam). Moreno dostał wścieku, zaczął okrutnie szczekać a że znajoma chyba się boi psów, kazała go zamknąć w domu- nie było jak poćwiczyć kolejnej konfrontacji dziwnie ubranego ludzia z dziwnym przedmiotem na schodach..

Czy to już pora na behawiorystę??

[ Dodano: 07-08-2012, 00:34 ]
Dodam jeszcze, że podczas szczekania Moreniak macha ogonem :-P ale ten szczek ma taki gruby i donośny że się trochę można przestraszyć :doubt:

Aha, właścicielka już normalnie wchodzi do domu, nawet jak mnie nie ma- na nią 2 razy naburczał i się uspokoił.

AnIeLa - 07-08-2012, 00:39

Almathea83 napisał/a:
Czy to już pora na behawiorystę??


Raczej nie, musicie poćwiczyć przy dziwnie ubranych ludziach. Może kup w lumpie kapelusz jakiś i poproś znajomych aby chodzili w kapeluszu po korytarzu raz na jakiś czas, im więcej rzeczy pokażesz psu tym lepiej :)

Pamiętam jak CTR koleżanki kiedyś szedł za Panią która trzymała laskę, myślał, że to kij i starał się złapać w zęby ;)

Asior nie reaguje na ludzi o kulach czy na wózkach inwalidzkich, tzn reaguje,cieszy się bo moja babcia na wózku jeździ.

I jeśli mam możliwość staram mu się nadal pokazywać nowe rzeczy chociaż teraz rzadko co go zaskoczy.

Almathea83 - 07-08-2012, 00:43

AnIeLa, Moreniaka nie interesują rowerzyści, wózki, ludzie chodzący o kulach- całe szczęście! Ale dzisiaj 2 wpadki- najpierw pani w fartuchu, teraz z kasku- nie ma zmiłuj, nie da się go w żaden sposób uspokoić; ja też staram się nie stresować i nie wzmacniać jego zachowań, więc będziemy sporo ćwiczyć.

Bardzo Ci dziękuję za rady, pocieszyłaś mnie :)

AnIeLa - 07-08-2012, 00:49

Almathea83, no to trzeba ćwiczyć z Panią w kasku,poproś ją o pomoc w zamian jakaś kawkę czy czekoladę daj.

Fartuch też idzie załatwić po kosztach i też ćwiczyć. :)

Almathea83 - 07-08-2012, 00:54

AnIeLa, pogadam z nią jutro w pracy ale jej mina przestraszona mówiła sama za siebie, chociaż może się zgodzi :)

a fartuch mogę od cioci pożyczyć, będę w "podomce" latać kwiecistej hyhy

AnIeLa - 07-08-2012, 00:58

Almathea83 napisał/a:
jej mina przestraszona mówiła sama za siebie, chociaż może się zgodzi :)


powiedz,że to dla waszego wspólnego dobra :P

Dobrze by było aby najpierw Moreno do niej podszedł gdy ona nie będzie miała kasku,dostał smaka,raz drugi trzeci...A jak już będzie na nią dobrze reagował to kask w rękę niech obwącha,poogląda a później dopiero jak pies zobaczy co to założyć na głowę.

Niech zapozna się z wrogiem.

Karoola - 07-08-2012, 01:05

Almathea83, przypomniało mi się, jak kiedyś na ujeżdżalnię wniesiono wielki pień. Konie, które weszły na plac zdębiały :-o lampiły się na to, spięte były... Trenerka się śmiała, że gdyby ten pień się poruszył jakąś boską mocą, byłoby po nas :D
Trenuj, trenuj, będzie dobrze. Ja bym się przebrała za kawkę, mogę wpaść :lookdown:

Konrad112 - 03-01-2013, 11:27
Temat postu: Ciężka sprawa
Witam, to mój pierwszy post na forum (do tej pory tylko czytałem Państwa wypowiedzi). Rok temu kupiliśmy Labradora, aktywny dobrze zbudowany wszystko fajnie. Niestety już od dłuższego czasu okropnie szczeka, (naprawdę agresywnie idąc obok bramy można bardzo się wystraszyć). W pewnym momencie doszło do tego że przegrodziliśmy podwórko na dwie części. Z Psem wychodzimy na spacery, próbujemy stosować się do rad które znajdujemy między innymi na forum, ale nic nie skutkuje. Być może to brak konsekwencji. Dodam jeszcze, że pies jest też sporo w domu kiedy rodzice wrócą z pracy. Mógłbym tutaj napisać bardzo obszerne wypracowanie, chociaż nie wiem czy o to chodzi. Zwracam się do Was z prośbą o rade co zrobić, część może miała podobny problem?

Pozdrawiam Konrad

Ewelina - 03-01-2013, 11:30

Konrad112, Najlepiej gdy psa zobaczy behawiorysta. Wtedy będzie mógł doradzić co jest nie tak i gdzie popełniliście błąd w wychowaniu. Myślę, że kastracja po ukończeniu 1,5 roku może psa wyciszyc.
Konrad112 - 03-01-2013, 11:52

Dzieki:) a jest ktoś z Was może z Lubelskiego i może kogoś polecić? Bo w psa włożylismy juz sporo wysiłku, funduszy też a mimo wszystko coś jest nie tak. Dodam, że pies nigdy nie był bity czy robione było mu coś złego. Owszem kary stosowaliśmy ale takie jak były opisywane. Domyślam się, że trzeba działać szybko bo ku lepszemu to to nie zmierza. A i jeszcze jedna sprawa: jeżeli w domu jestem ja z tata pies zachowuje się dużo spokojniej, przychodzi kobieta (mama) i od razu jest ogromne podekscytowanie, zaczyna skakać biegać. No ale i tak najgorsze jest to szczekanie...
tenshii - 03-01-2013, 11:54

My też mamy takiego krzykacza, ale u nas to spowodowane padaczką i wrażliwością na dźwięki oraz bardzo szybkim ekscytowaniem się.

Konrad - czy Wasz pies szczeka na konkretne rzeczy?

Konrad112 - 03-01-2013, 12:57

Może rozdzielę odpowiedz na 3, ponieważ mamy 3 tereny na których przebywa.
I podwórko: Tutaj najmocniej szczeka na przechodniów i inne psy, również na duże samochody (tiry), na przechodniów szczeka na prawdę z dużą agresją. Wystarczy, że ktoś wejdzie na podwórko i już wszystko sie zmienia od razu przybiega nie szczeka jest bardzo podekscytowany (czasami aż za bardzo). No i tutaj najczęściej zaczyna się szczekanie z powodu małego psa sąsiadów który daje mu sygnał i się zaczyna.

II podwórko: Teraz tam jest najwięcej tam ma budę (chociaż w okresie jesienno-zimowym spi w domu) no i tutaj tez sporo szczeka tylko nie wiem do kogo bo kontaktu wzrokowego z ulicą nie ma. Tutaj szczekanie zmienia się na trochę inne bardziej na takie "zabierzcie mnie stad" i ona z przerwami potrafi trwać nawet z godzine.

dom: tutaj praktycznie nie szczeka, zdarza się to bardzo rzadko, tutaj lubi dawać o sobie znać w inny sposób (pogryzienie czegoś, lub przegryzienie).

To nie jest tak że ona cały czas jest zły, bo nikt nie umie na niego gniewać się długo bo jak przyjdzie i zaczyna swoje zagrania to każdego rozczula. Uważam, że jest to bardzo inteligentny pies, który na prawdę umie o siebie zadbać. Tylko z tego co tu czytam to my chyba potrzebujemy wizyty specjalisty, który zobaczy jak to wyglada najgorzej, że mieszkamy na wsi i dość daleko jest wszędzie. No ale zrobić cos trzeba bo te relacje muszą się zmienić on musi wiedzieć co mu wolno a czego nie.

Ewelina - 03-01-2013, 13:08

Konrad112, Przeczytaj to co napisałeś i sam sobie odpowiedz co twój pies chcę :) Bo wynika z tego, że on chcę do domu do ludzi dlatego tak głośno daję o sobie znać.
Wydaję mi się, że jest rozchwiany emocjonalnie bo raz dom, raz podwórko. Raz jest tu, raz tu. Może on potrzebuję stabilizacji? Takie są moje odczucia, ale nie jestem fachowcem :) Tak wywnioskowałam po przeczytaniu twojego posta. Sam najlepiej znasz swojego psa :)

Maleńka - 03-01-2013, 13:10

Cytat:
Konrad112, Najlepiej gdy psa zobaczy behawiorysta. Wtedy będzie mógł doradzić co jest nie tak i gdzie popełniliście błąd w wychowaniu. Myślę, że kastracja po ukończeniu 1,5 roku może psa wyciszyc.


Mysle ze zastosujcie sie do rady Eweliny, kastracja tez może pomoc gdyz obniza dominacje psa i jego agresje :)

[ Dodano: 03-01-2013, 13:12 ]
Konrad112 napisał/a:
Teraz tam jest najwięcej tam ma budę


Labek w budzie? ehm...ja bym już szczekała za samą te bude :D

Szczeka bo chce kontaktu z czlowiekiem jak każdy labrador, gdy jest sam poprostu mu odbija..

Konrad112 - 03-01-2013, 13:23

Widzę co napisałem, dzięki za zainteresowanie bo każdą odpowiedz czytam z ciekawością. Tylko uważam, że jest to bardziej skomplikowany problem, który ciężko mi jest przedstawić w kilku słowach:/ może nagram filmik i pokaże Wam z jaką wściekłością on szczeka na przechodniów... A w domu jest na prawdę dużo i sporo czasu poświęcamy psu teraz najwięcej rodzice bo mnie często nie ma. Uważam że wizyta specjalisty będzie nieunikniona. Napisałem post dlatego, że na prawde chcemy dla psa jak najlepiej a to nie jest takie proste. Także jeszcze raz zwracam się z zapytaniem czy może ktoś polecić jakiegoś specjalistę z Lubelszczyzny?
Maleńka - 03-01-2013, 13:29

Polecam strone http://behawiorysci.pl/

I zaraz cos poszperam jeszcze :)

[ Dodano: 03-01-2013, 13:31 ]
W Lubelskim jest slabo widze ale spojrz tutaj http://www.behawioryscico...kaj/mazowieckie

[ Dodano: 03-01-2013, 13:33 ]
Tu w Lubelskim widze zoopsychologow http://www.zoopsycholog.pl/ :)

Konrad112 - 03-01-2013, 13:35

Super, że w ogóle tak szybko odpowiadacie :) ja też coś szukam. Jeżeli ma ktoś jeszcze jakieś sugestie to proszę o ich pisanie :p
Pozdrawiam Serdecznie!

Maleńka - 03-01-2013, 13:36

Konrad112, o opinie na temat behawiorystów to juz musisz popytac nie wiem na forum miasta czy po ludziach bo tutaj chyba jest malo osob z tego rejonu by cos mogli powiedziec, chociaz kto wie :)
tenshii - 03-01-2013, 13:37

Konrad112 napisał/a:
z jaką wściekłością on szczeka na przechodniów

moim zdaniem jest sfrustrowany

ile razy dziennie wychodzi na spacery poza posesję?

Konrad112 - 03-01-2013, 13:39

Wychodzimy raz, max 2 razy dziennie. Spacer trwa jakieś 40min
tenshii - 03-01-2013, 13:42

Spróbujcie zintensyfikować ruch. Znaleźć jakieś nowe atrakcje na ogrodzie - zainwestujcie w nowe zabawki, które będą zamiennie dostępne tylko w okresie kiedy jest sam na dworze.
Chodzić na spacery poza posesję w inne - nieznane miejsca.
Można też próbować odwrażliwiania.
No i kastracja też mogłaby pomóc - na pewno nie zaszkodzi :)

Maleńka - 03-01-2013, 13:44

tenshii napisał/a:
No i kastracja też mogłaby pomóc - na pewno nie zaszkodzi


Kastracja moim zdaniem to tu na 1 miejscu jest ;)

tenshii - 03-01-2013, 13:46

Maleńka napisał/a:
Kastracja moim zdaniem to tu na 1 miejscu jest

niekoniecznie jeśli to tylko frustracja spowodowana małą ilością ruchu lub brakiem towarzystwa

Ewelina - 03-01-2013, 13:48

Pies jest jeszcze za młody na kastrację. Z tego co widzę to skończył dopiero rok :)
Maleńka - 03-01-2013, 13:49

Cytat:
niekoniecznie jeśli to tylko frustracja spowodowana małą ilością ruchu lub brakiem towarzystwa


Ale mimo wszystko dużo też pomoże, zresztą i tak powio sie ją zrobić dla dobra psa :)

[ Dodano: 03-01-2013, 13:49 ]
Cytat:
Pies jest jeszcze za młody na kastrację. Z tego co widzę to skończył dopiero rok


To juz swoją drogą :D

tenshii - 03-01-2013, 16:17

Ewelina napisał/a:
Pies jest jeszcze za młody na kastrację. Z tego co widzę to skończył dopiero rok

co kraj to obyczaj
ja akurat uważam, że po roku już można :)

fadziochowa - 03-01-2013, 16:25

A co do szczekania z podwórka na przechodniów...to Fadulec też szczeka jak wariat- listonosz się go boi :-o
ale wystarczy krzyknąć z okna "fado spokój!" i już koniec ze straszeniem ludzi :D wariat wtedy przybiega pod drzwi z merdającym ogonem ;D
Chyba każdy pies ma prawo szczekać na "obcych" gdy jest na swoim terenie :)

Maleńka - 03-01-2013, 16:27

Cytat:
co kraj to obyczaj

ja akurat uważam, że po roku już można


Mi wet powiedziała i gdzieś tu też wyczytałam ze musi być dojrzały płciowo czyli miec 1,5 roku :)

Di - 03-01-2013, 16:31

fadziochowa napisał/a:
Chyba każdy pies ma prawo szczekać na "obcych" gdy jest na swoim terenie :)


Jasne, że ma prawo, ale niech to będzie szczekanie, a nie forma dzikiej ekscytacji/frustracji/agresji. Moja też szczeka, jak zadzwoni dzwonek do drzwi. "Ja tu pilnuję" i tak dalej. To kilka szczeknięć, widzi, że nic się nie dzieje i natychmiast się uspokaja.
Nie wiadomo, co się roi w głowie Vigo ...

Maleńka - 03-01-2013, 16:37

Cytat:
Nie wiadomo, co się roi w głowie Vigo ...


Dlatego powinien zobaczyć go behawiorysta, my nie mamy co gdybać :)

mibec - 03-01-2013, 22:45

Konrad112, poprostu nie zostawiajcie go samego w tym ogrodzie - pies chce byc z Wami, wiec szczeka zeby zwrocic na siebie uwage.
Konrad112 napisał/a:
Wychodzimy raz, max 2 razy dziennie. Spacer trwa jakieś 40min
troche malo. Poza tym jak ten spacer wyglada? Chodzicie zawsze w to samo miejsce?
Maleńka - 03-01-2013, 22:47

mibec napisał/a:
Konrad112 napisał/a: Wychodzimy raz, max 2 razy dziennie. Spacer trwa jakieś 40min troche malo. Poza tym jak ten spacer wyglada? Chodzicie zawsze w to samo miejsce?


Racja lab musi miec minimum 4 spacery na dzien i to dosc dlugie, porzadnie sie wybiegać,wyszaleć. I nie chodzi sie w jedno miejsce bo lab sie szybko nudzi :D

Konrad112 - 05-01-2013, 00:39

Nie wiem jak to napisać, żeby nikogo nie urazić bo widzę, że na prawdę jesteście oddani swoim pupilom. Vigo od 8 do 15 musi być na drugim podwórku zostawianie go samego do niczego dobrego nie prowadzi a wszyscy pracują. Jak zapewne każdy my też mamy straty związane z psiakiem:) koszta wygenerował już spore. Kiedy ktoś wraca pies jest od razu zabierany i jest ze wszystkimi. Co do spacerów jest więcej zobaczymy jak to wypali a jeśli chodzi o różnorodność to wielu możliwości nie ma. Zabawek ma sporo, stare chowamy dajemy mu nowe, później wracamy do starych tutaj jest spore pole manewru. Mam nadzieję, że uda nam się znaleźć kogoś kto go zobaczymy. Dzięki za wszystkie informacje, każdy post przeczytałem :) a tylko jeszcze takie jedno pytanie oglądacie może "Zaklinacza psów" na National Geographic? Ten gość jest na prawdę taki dobry czy to jest wyreżyserowane?
Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie;]

Paseczka - 05-01-2013, 01:36

Konrad112, tu nie usłyszysz dobrych opinii o Zaklinaczu ;)
mibec - 05-01-2013, 02:12

Konrad112 napisał/a:
Vigo od 8 do 15 musi być na drugim podwórku zostawianie go samego do niczego dobrego nie prowadzi a wszyscy pracują. Jak zapewne każdy my też mamy straty związane z psiakiem:)
lepsze (moim zdaniem) jest pozostawienie psa w klatce w domu niz puszczanie go samopas do ogrodu. Po dobrze przeprowadzonym treningu klatkowym pies odpoczywa czekajac na wlasciciela / pancia (czy jak tam chcesz to sobie nazwac).
Mam duzy ogrod, a moje dwa labcie wychodza tam tylko na komende: "idz siusiu", badz pobawic sie z nami, nigdy nie zostaja tam same; gdy jestesmy w pracy zostaja w klatkach - witaja nas zaspane, wypoczete futrzaki, a sasiedzi nigdy nie skarzyli sie na szczekanie.
Konrad112 napisał/a:
oglądacie może "Zaklinacza psów" na National Geographic? Ten gość jest na prawdę taki dobry czy to jest wyreżyserowane?
czasem ogladam z ciekawosci, ale on mnie poprostu przeraza.
Di - 05-01-2013, 11:46

Maleńka napisał/a:
Racja lab musi miec minimum 4 spacery na dzien i to dosc dlugie, porzadnie sie wybiegać,wyszaleć.


Nie do końca się zgadzam. Często nie mam możliwości wyprowadzać Bianki trzy razy dziennie, o czterech zupełnie nie wspominając. Dzień zaczynamy od spaceru do 30 minut, jeżeli spieszę się na uczelnię, do godziny - w weekendy. Chodzi, załatwiamy potrzeby, ale nie spuszczam jej wtedy ze smyczy, bo nie ma na to czasu. Jak wracam z zajęć (około 16:00, 17:00) zabieram ją na porządny spacer; do wyszalenia się, na linie treningowej lub bez smyczy. Idziemy do lasu, w nowe miejsca lub umawiamy się na labowanie. Więc dla mnie normą są tylko 2 spacery, w sezonie wiosenno,letnio,jesiennym - 3. Bianka około 18:00, 19:00 w zimie zasypia, jest ciemno, wtarabania się pod koc i śpi. Więc na to akurat nie ma reguły.
W każdym razie mamy do dyspozycji ogród. Pies wychodzi na siusiu i chwilę sobie bryka, szybko wraca, bo szybko się nudzi.
Radzę sobie z wulkanem energii Bianosławy sesjami treningowymi. Codziennie ma jedną lub dwie. Jedną w domu. Drugą na spacerze lub też w domu, to wszystko zależy. Zmęczenie psychiczne psa jest równie ważne, jak fizyczne.

Konrad112 napisał/a:
Vigo od 8 do 15 musi być na drugim podwórku zostawianie go samego do niczego dobrego nie prowadzi


Czyli Vigo przez około 7 godzin jest zrozpaczony i znudzony. Co on ma robić sam w wielkim ogrodzie?

Konrad112 napisał/a:
koszta wygenerował już spore.


możemy się licytować, ale to w innym temacie ;P

Konrad112 napisał/a:
Kiedy ktoś wraca pies jest od razu zabierany i jest ze wszystkimi.


Ogród kojarzy mu się z sytuacją, gdy jest sam. Później Wy wracacie, bierzecie psa, jest więc jakby "ratowany" z nieszczęsnej przestrzeni. Nie ma podstaw, żeby ten ogród lubić. To taka moja interpretacja.

Konrad112 napisał/a:
Co do spacerów jest więcej zobaczymy jak to wypali a jeśli chodzi o różnorodność to wielu możliwości nie ma.


Nie rozumiem. Co to znaczy: 'jak wypali'? Pies musi mieć swój rytm dnia. To go uspokaja i stabilizuje. Tego uczyłam mnie szkoleniowiec na szkoleniu w zakresie podstawowym. Powinieneś znaleźć dla niego odpowiednią ilość czasu i jak napisałam wyżej - to wcale nie muszą być długie spacery w zmieniających się stale sceneriach.

Konrad112 napisał/a:
Zabawek ma sporo, stare chowamy dajemy mu nowe, później wracamy do starych tutaj jest spore pole manewru.


Same zabawki nie są dla niego żadną frajdą. Albo są - do pewnego momentu. Jak Bianka dostaje misia, przychodzi się przeciągać lub aportować. W sytuacji, gdy już go rozpruje, zajmuje się nim na 5 minut i wyciąga watę. Później miś przestaje być atrakcyjny.

Konrad112 napisał/a:
Ten gość jest na prawdę taki dobry czy to jest wyreżyserowane?

Nie mam o jego metodach dobrego zdania. Na pewno jednak facet ma wiedzę z zakresu psychologii psa, tylko co z tego, skoro kompletnie się nie zgadzam z jej realizacją.

Elizkaa - 14-01-2013, 20:36

Mój Niko szczekał i nadal szczeka, ale tylko na wybrańców. Ja ignorowałam zupełnie jego szczekanie, gdy chciał wymusić na mnie np zabawę, w sumie tylko zabawę próbuje wymusić. I tylko w sytuacjach gdy oglądałam tv, siedziałam przy komputerze albo co gorsza kładłam się spać - czyli po 22:00. Zobaczył, że to nic mu nie da i na mnie szczeka tylko jak chce na dwór (ale to już jak się niecierpliwi, że tak "szybko" się zbieram do wyjścia) lub gdy chce wody, a nie chcący ma miskę pustą. Jeśli ktoś już raz zacznie się z nim bawić to potem on to wykorzystuje i jak widzi tego kogoś to od razu szczekanie... jeśli nie ma czasu na zabawę to go uciszam (wystarczy, że podejdę i się od razu kładzie), jeśli jest to luźne spotkanie się bawią - bo jak proszę, żeby ignorowali zupełnie jeśli nie mają ochoty na zabawę to zawsze muszą się spojrzeć, powiedzieć coś do niego, to czemu mam reagować;p
Lauruś - 11-02-2013, 22:55

Mój Alfik szczeka na każdego, kto na coś mu nie pozwala, np. wskakuje łapami na stół, więc stanowczo mówię "nie wolno", jeśli mnie nie słucha, to ściągam go na podłogę i powtarzam "nie wolno" ;p a on patrzy na mnie i z zaskoczenia zaczyna na mnie szczekać, otwiera też pyszczek i zamyka go, nie wiem jak to nazwać - jakby próbował mnie ugryźć, ale nie wydaje przy tym żadnego odgłosu, coś w tylu "szczekanie bez głosu". Martwi mnie to... ; /
Olie - 20-04-2013, 12:27

Uszz.. Szczekanie mojego psa doprowadza mnie do szału. Serio. Szczególnie w nocy.
Szczeka na wszystko.
Na swoje odbicie w oknie, na piłkę, na tv, na szufelkę, na śmietnik. Obszczekuje wszystko.!

Do tego dziś w nocy przechodził sam siebie.

Miał zapalone małe światło w łazience a śpi w salonie, szczekał na odbicie w oknie swoje.
Zgasiłam światło, to stał pod bramką bo chciał wejść na schody, Szczekał. była to 3 w nocy.
Za ścianą sąsiedzi pewnie wypowiadali wszystkie brzydkie słowa jakie znają.

Szczeka rano, jak się dzieci budzą i on słyszy, że maluchy idą do nas do łóżka, jak słyszy jakieś głosy dochodzące z góry też szczeka.

Kurza stopa.
Co robić w takich syt.?

Uczymy się wszystkiego powoli więc panować nad jego szczekaniem też się nauczymy.. ;)

Mam jeszcze kilka pytań ale to na innych wątkach. ;)

Milena - 13-06-2013, 12:02

Zefirek nie jest zbyt gadatliwy, ale Amor ostatnio doprowadza mnie do szału pod tym względem :-P Dzwoni domofon/ktoś puka a on przekrzykuje wszystkich, swoich myśli nie słyszę a co dopiero głos z domofonu :-P Do tego zbiega ze schodów z prędkością światła i czasem boje się, że sobie łapy połamie w locie ;]
Di - 13-06-2013, 12:08

Za to Bianka przechodzi samą siebie.
Musimy się w nocy dusić przy zamkniętych oknach, bo każdy świst na dworze powoduje jakiś dziki napad szczekuństwa niezależnie od godziny.

Przedwczoraj w nocy Bianka siedziała sobie na balkonie, dostała znów tego napadu, pół naga wybiegłam, żeby ją zabrać do domu i nie pobudziła całego osiedla... Sprawiłam, że noc faceta wyprowadzającego na spacer pudla, stała się fajniejsza ;P

fadziochowa - 13-06-2013, 14:26

Di :D :D
U nas jest dokładnie tak samo! Chociaż i tak okno w nocy jest otwarte . Fadek tylko coś usłyszy -już staje na równe nogi i szczeka :beated: Czasem w środku nocy jest to strasznie wkurzające :dribble:

Pikuś - 13-06-2013, 14:51

Di, u nas to samo :beated: Przedwczoraj w nocy, coś się ruszyło.. No myślałam ze zabije kundla :bad:
nathaliena - 13-06-2013, 14:58

mi trafiły się nieme labradory :) choć czasem chciałabym, że alarmowały, gdy jest dzwonek do drzwi, wiadomo byłoby, ze pies jest w domu, ale nie, one się nie odzywają nigdy :stinky:
Milena - 13-06-2013, 15:10

nathaliena napisał/a:
ale nie, one się nie odzywają nigdy


one czekają na sposobność aby zaczaić się w ciemnościach i zeżreć w całości ;D

Ewelina - 13-06-2013, 15:30

Dobrze, że moja nie szczeka zbyt często :)
tenshii - 13-06-2013, 19:07

U nas też szczekanie nocne ale i dzienne ma miejsce. Szczególnie w wykonaniu Fida. On przez padaczkę jest bardzo wyczulony na dźwięki. Drze japę niemiłosiernie na większość rzeczy :(
dominika92 - 13-06-2013, 19:44

w domu nie jest tak źle, ale na działce jak Hela i Demi się rozszczekają to czasem ma się dosyć :P
Baszka - 13-06-2013, 19:51

A u mnie to jakoś nauczyliśmy się że szczekanie to tylko na podwórku :-P ....tam Firet wyraża swoje zdanie i tam odgraża się za swoje niedole ;]
mibec - 13-06-2013, 22:51

U mnie zadne nie jest rozszczekane, cale szczescie ;)
aga - 14-06-2013, 08:07

moja ostatnio zaczęła szczekać w domu jak szalona bo ktoś był na korytarzu, później się okazało, że sąsiad włożył nam w drzwi pocztę więc dlatego tak zajadliwie szczekała :-) jednak mam psa obrońcę :-) a tak na podwórzu to szczeka na jeże i zaczyna szczekac na ludzi :( niestety.
Jest uległa i strachliwa i chyba tak się broni, trochę poszczeka a później podbiega na głaskanie, dziwne :confused:
generalnie jak zaczyna szczekać to mówię "cicho" i jak w końcu przestanie to komentuję "dobrze,cicho, tak" a małe się cieszy, mam nadzieję, że odzywaczaję ją w ten sposób albo przynajmniej na komendę "cicho" przestanie szczekać

Baszka - 14-06-2013, 19:51

Firet szczeka na komendę "nie pyskuj" :-P i to tylko na podwórku. To jest nasza zabawa... bo na zewnątrz domu psiurowi wolno' dyskutować' do woli.

W domu szczeka tylko na komendę "daj głos" ;D

Rozumiem Wasze rozterki :lookdown: ...przechodziłam to samo...najważniejsze to nie reagować na zachowania które nam się nie podobają /ZAWSZE/

i nagradzać to co nam się podoba / ...nawet nadmiernie nagradzać , tak !!! /na zachowania pozytywne dając super nagrodę ...

rejku - 18-06-2013, 00:03

Cos musi ją drażnić.... mój tak ma gdy słyszy np. listonosza jadącego rowerem.
kasia44 - 27-06-2013, 14:02

Kilka dni temu Lamia zajadle szczekała w ogrodzie, takim basem jakbym miała obronnego psa.Wyszłam zobaczyć co się stało i okazało się,że na sąsiedniej działce, pod płotem siedziały dwa koty i z drwiącym wyrazem pyszczka patrzyły się na nią!Chyba psychicznie nie wytrzymała ;D
Małgosia35 - 27-06-2013, 22:31

Klocek szczeka jak ktoś wchodzi do domu,obojętnie kto . Mozę nawet nie być tej osoby 2 minuty,a jak wejdzie to koncert taki ,że uszy pękają
Swego czasu działała metoda kompletnego niezwracania na to uwagi,chwilę poszczekał i się uspakajał.
Ale to działało krótki czas. Teraz robimy tak,że jak ktoś z domowników wchodzi do domu, mówi do niego "cześć,daj łapę" on łapę daje i momentalnie jest cisza ;D
Po prostu piesek chce się przywitać :)
No i jak ktoś nie chce się z nim bawić akurat wtedy gdy on chce to pomrukuje,zdarza się też ,że zaczyna szczekać jak za długo nie ma naszej reakcji.Czasem trzeba anielskiej cierpliwości,żeby nie zwracać na to uwagi. :haha:

kasia44 - 28-06-2013, 14:15

To jest niesamowite,że nie potrafią mówić a i tak wyegzekwują wszystko to co chcą :haha:
Ktoś mi kiedyś poweidział,że zyby lamia nie skakała jak przychodzę do domu, to wystarczy się do niej schylić.I poskutkowało, bo ona chciała się po prostu przywitać a inaczej nie mogła dosięgnąć, tylko podskokami.Takie są nasze mądrale ;*

becia-79 - 19-01-2014, 18:38
Temat postu: Nasza Sissi ciagle szczeka!! Pomocy.
Wlasciwie to od poczatku duzo szczekala, ale ostatnio staje sie to nie do zniesienia. Szczeka ciagle i wszystko wymusza szczekaniem. Jak tylko zblizy sie pora jedzenia-szczeka, jak chce wyjsc -szczeka,jak sie chce bawic , jak juz przyniesie zabawke bawie sie znia ale jak jej sie znudzi to juz nie pobiegnie np, za pileczka tylko szczeka zeby jej ja przynies, nawet jak lezy z nami na kanapie i sie czyms bawi to jak jej to spadnie to szczeka zeby jej podniesc. Gdy rozmawiam przez telefon to musze wyjsc do iinego pokoju bo szczeka ze nic nie slysze, jak rozmawiam z mezem na stojaco to ona tez stoi przy nas i szczeka.Nie wiemy juz co robic chodzimy na wyczerpujace spacery zeby sie zmaczyla i po przyjsciu do domu jeszcze z nami wojuje tym swoim szczekaniem ale po 15 minutach pada, i za godzine znowu to samo;( nie dzialaja metody odsylania na miejsce, krzyczenia,nawet jak nas poslucha i przez minute nie szczeka dostanie nagrode to i tak za 3 minuty jest to samo.Blagam pomozcie jak jej tego oduczyc, bo sasiedzi mi wala po scianach,a i dla nas to juz jest meczace. Dodam ze na spacerach juz ladnie slucha biega z innymi psami i jak sie ja zawola to odrazu przybiega, tylko to okropne szczekanie.
Axelka - 19-01-2014, 20:02

Suczka pewnie utrwaliła sobie, że szczekanie przynosi jej korzyść.
może także szczekanim manifestować swoje znudzenie, frustrację....itp. może sunia stresue się nadmiernie czymś?

ale powinnaś zacząć uczyć ją komendy np. spokój, lub nie jak zaczyna szczekać. Nie pozwalaj na długotrwałe szczekanie, bo pies się nakręca. dobre jest też odsyłanie psa na swoje miejsce komendą : miejsce. to nie ma być kara, ale po wykonaniu komendy nagradzaj ją, supiaj jej uwagę na czymś innym.

kamil8406 - 19-01-2014, 21:04

Jak szczeka nie zwracac uwagi najlepiej wyjsc i sie nie odzywac do niej. Każde krzyczenie,odsyłanie na miejsce,uciszanie itp. (ona nie rozumie języka ludzi najwyżej wyuczone komendy) to dla nie nagroda za zwrócenie na nią uwagi. Najlepiej przeczekac, jak przestanie szczekac (kiedys musi się zapowietrzyć :) ) pochwalic dac smakołyk po kilku takich pochwałach załapie o co wam chodzi. U mnie moja załapałą o co chodzi teraz jest cichutko tylko patrzy czy cos jej daje do jedzenia w nagrode. :)
becia-79 - 19-01-2014, 21:13

No wlasnie tak na poczatku robilismy ze nie zwracalismy na nia uwagi i troche dzialalo,ale sasiedzi zaczeli walic po scianach. Nie mieszkam w polsce i troche tu inaczej z zyciem po sasiedzku:( dodam jeszcze ze od jakiegos miesiaca Sissi nie zostaje praktycznie wcale sama w domu bo do polodnia jest moj maz a pozniej ja z dziecmi. Moze za duzo czasu z nia przebywamy? gdzies tak na forum jakims przeczytalam ale nie bardzo mnie to przekonuje.

[ Dodano: 19-01-2014, 21:16 ]
Tez tak mysle ze to my musimy nad nia zapanowac a nie ona nad nami, ale poki co to oblewamy ten egzamin:) zastanawiamy sie nad pojsciem z Sissi do szkoly ale czy to pomoze hhmm ?

Axelka - 19-01-2014, 21:13

niestety nie jest to dobra metoda.

w domu pies musi mieć jasno postawione zasady i od małego trzeba je egzekwować. to tak jak z dzieckiem.
najlepiej jest wyćwiczyć komendę spokój.
my musimy nad psem panować poprzez nauczenie go zasad obowiązujących w domu.

Axelka - 19-01-2014, 21:17

wejdź sobie na forum wesołej łapki - szkolenia psów metodami pozytywnymi.

poczytaj tam wątki jak sobie radzić z taką szczekaczką - jak zaczniesz ją uczyć to sama zobaczysz, że cierpliwość przyniesie rezultaty :)

becia-79 - 19-01-2014, 21:20

Axelka napisał/a:
wejdź sobie na forum wesołej łapki - szkolenia psów metodami pozytywnymi.

poczytaj tam wątki jak sobie radzić z taką szczekaczką - jak zaczniesz ją uczyć to sama zobaczysz, że cierpliwość przyniesie rezultaty :)


Dzieki wejde i poczytam a tak na marginesie to wesola lapka jest z Gliwic mojego miasta z kad pochodze :)

Ania8017 - 21-01-2014, 16:39

Młoda zaczęła wczoraj szczekać do swojego odbicia w lustrze;) Potem zaglądała za szafę(lustra są w szafie),szukając psa. Potem znów do lustra-a jaka była bojowa;) uśmiałam się!
kamil8406 - 21-01-2014, 17:04

Ania8017 ja bym tak się nie cieszył z tej bojowości wiem co mówie, Ja też sie cieszyłem :-P . Pod zadnym pozorem nie ucz małej komendy "daj głos" z resztą wiesz czym to grozi Korę masz :D Mojej już nie przypominam komendy i jakos się wyciszyła :-P
Ania8017 - 21-01-2014, 17:13

kamil8406 napisał/a:
Ania8017 ja bym tak się nie cieszył z tej bojowości wiem co mówie, Ja też sie cieszyłem :-P . Pod zadnym pozorem nie ucz małej komendy "daj głos" z resztą wiesz czym to grozi Korę masz :D Mojej już nie przypominam komendy i jakos się wyciszyła :-P

Nie no mnie szczekanie nie cieszy. Po prostu śmiać mi się chciało. Ważne,że nie szczeka na dzieci. Dziś jeszcze nie obszczekała psa z lustra,więc może da sobie spokój. Po przejściach z Korą reaguje zdecydowanie na próby podgryzania(choć młoda na szczęście nie ma do tego skłonności). No i reaguje na skakanie. Nie chcę żeby skakała na dorosłych i dzieci(ale na szczęście robi to sporadycznie).

kamil8406 - 21-01-2014, 17:21

Ja uczyłem jeszcze wskakiwania na ręce podczas zabawy na ziemi ;D . Teraz jak ktokolwiek usiądzie na ziemi też wskakuje tylko że już ma ponad 20 kg. :-P
Sarrai - 22-01-2014, 08:42

Ania8017 napisał/a:
Młoda zaczęła wczoraj szczekać do swojego odbicia w lustrze;) Potem zaglądała za szafę(lustra są w szafie),szukając psa. Potem znów do lustra-a jaka była bojowa;) uśmiałam się!


Frida też szczeka na swoje odbicie. W lusterku, w piekarniku się przegląda :D w telewizorze :D też mnie to śmieszy, jak potem lata i szuka "tego psa".
A teraz, odkąd spadł śnieg okropnie szczeka na sanki..........

dominika92 - 22-01-2014, 20:30

Ja dziękuję bogu że Hela już tak nie szczeka jak kiedyś:D Ale jak w oknie coś zobaczy to też potrafi a jakże :P
Ostatnio umierałam ze śmiechu, spotkałyśmy owczarka niemieckiego on się rozłożyła do niego ulegle przerażona (boi się owczarków) ten ledwo co ją powąchał i olał, odszedł dwa kroki a mój pies wtedy hau hau :D Dzieeeeeeeeeeeeeeeeeelna :D

karat - 05-09-2014, 19:21

A ja juz nie wiem co robic z tym moim wariatem moj szczeka w domu ciagle , nic nie mozna zrobic bo on ciagle sie na nas drze, ostatnio za szczekanie zamykam go w pokoju( ale nie pomaga za chwile i tak znowu sie drze )bo juz nie idzie z nim wyrobic, jak go ignoruje to potrafi szczekac na mnie 5 minut bez przerwy w koncu nerwy puszczaja :bad: no bo ilez mozna tego słuchac , Nic juz na niego nie pomaga nie wiem co juz robic - mam dosyc tego jego ciaglego szczekania :cring:
iwonadp - 06-09-2014, 16:29

karat, a co to znaczy ze nic nie można zrobić bo on się na Was drze ?
Moim zdaniem pies wymusza szczekaniem Waszą uwagę . Teraz odwyk bedzie to trwał dłużej , jedyna metoda to wprowadzenie /w miare mozliwości / stałego harmonogramu dnia :spacery ,wybieganie psa ,elementy szkolenia/posłuszeństwo ,jedzenie ,zabawa w domu ,czas relaksu o stałych porach .
Zupełne ignorowanie kiedy szczeka tzn. nie patrzenie na niego , nie ma mowy o mówieniu do psa ,on jest powietrzem .

karat - 06-09-2014, 18:15

To znaczy ze jak np , siedze przy kompie albo jak cos robie innego to stanie obok i szczeka , jak ktos do nas przyjdzie to stanie i szczeka i tak mozna wymieniac i wymieniac , jest wtedy nie do uspokojenia , nie pomaga krzyczenie na niego , wyprowdzanie bo na chwile sie uspokoi i potem sytuacja sie powtarza, Ja wiem ze on wymusza ale przeciez nie mozna poswiecac psu 24 godziny na dobe, kazdy ma przeciez jakies obowiazki. Pies jest wyprowadzany na długie spacery , wybiegany , zabawiany w domu , nakarmiony a jednak ciagle mu cos nie tak , jak spi to spokój jak wstanie to za chwile sytuacja od nowa. Mam juz chwilami dosyc bo on sam juz nie wie czego sam chce ale szczekac bardzo lubi i potrafi to robic długo :cring:
mibec - 06-09-2014, 18:47

Poprzez uspokajanie, krzyczenie czy wyprowadzanie psa nagradzacie go swoja uwagą i dlatego ciegle szczeka. Rozumiem że to trudne, ale sprobujcie go kompletnie ignorowac - nie odzywajcie się, nie patrzcie w jego stronę. W koncu się znudzi.
becia-79 - 06-09-2014, 19:13

Jakis czas temu pisalam normal,identyczny Post.Mamy ten sam Problem z Sissi. Zeczywiscie calkowite ignorowanie odrobine pomoglo chociaz czasem to nic nie daje i potrafi szczekac nawet godzine. Boje sie ze Moi sasiedzi straca nie dlugo cierpliwosc. Wydaje mi sie ze bez szkoly sie nie obejdzie Bo chyba my robimy cos nie tak.
kamil8406 - 06-09-2014, 19:17

karat, takie zachowanie Argo nasiliło się w ostanim czasie czy tak juz dłuższy czas trwa. Na spacerze słucha troche czy tylko wącha?Nadmierne pobudzenie u psa jesli nie jest kastrowany moze powodowac suka w cieczce w poblizu. Przed Inką miałem dwa psy i oba wtedy szalały do tego dochodziły ucieczki. Drugą przyczyną może być nadczynność tarczycy ale to trza by krew zbadac zeby to stwierdzić.
becia-79 - 06-09-2014, 19:27

kamil8406 napisał/a:
karat, takie zachowanie Argo nasiliło się w ostanim czasie czy tak juz dłuższy czas trwa. Na spacerze słucha troche czy tylko wącha?Nadmierne pobudzenie u psa jesli nie jest kastrowany moze powodowac suka w cieczce w poblizu. Przed Inką miałem dwa psy i oba wtedy szalały do tego dochodziły ucieczki. Drugą przyczyną może być nadczynność tarczycy ale to trza by krew zbadac zeby to stwierdzić.


Jak mam suczke ktora szczeka tak od samego poczatku....wiec moze dla nas jakies rady?...

Axelka - 06-09-2014, 19:32

A nauka komendy - "cisza" ?

Jak pies zaczyna szczekać : komenda. Jak przestanie - smakołyk.
Nie można pozwalać żeby pies się nakręcał szczekaniem - najlepiej byłoby wyjść z pokoju gdzie on szczeka i zostawić go samego.

Prawdopodobie wasz pies wymusił szczekaniem waszą uwagę, nudzi mu się to szczeka.

kamil8406 - 06-09-2014, 19:34

becia-79, moja tylko szczekała w czasie cieczki tak to jest raczej spokojna że zawsze jest wymęczona ok 10 km codziennie robimy na spacerach. Nie bardzo ma siły na szczekanie w domu głownie spi :) .
karat - 06-09-2014, 19:47

On od małego duzo szczekał, wiem ze cos zrobiłam nie tak, zawsze staram sie go ignorowac ale to nie zawsze cos daje ,on tak moze godzinę ,próbowałam tez wychodzic itp pomaga na chwile potem znow zaczyna. Ja zdaje sobie sprawe ze cos robie nie tak , bo jak on szczeka a ja mam juz dosyc to zawsze krzykne a on wtedy sie jeszcze bardziej nakreca. :cring: i tak sobie walczymy cały dzien, wole z nim byc na dworzu bo tam akurat jest spokojny :(
becia-79 - 06-09-2014, 19:53

karat napisał/a:
On od małego duzo szczekał, wiem ze cos zrobiłam nie tak, zawsze staram sie go ignorowac ale to nie zawsze cos daje ,on tak moze godzinę ,próbowałam tez wychodzic itp pomaga na chwile potem znow zaczyna. Ja zdaje sobie sprawe ze cos robie nie tak , bo jak on szczeka a ja mam juz dosyc to zawsze krzykne a on wtedy sie jeszcze bardziej nakreca. :cring: i tak sobie walczymy cały dzien, wole z nim byc na dworzu bo tam akurat jest spokojny :(


Jak bam czytala o naszej Sissi 😞

Dexterxvs - 07-09-2014, 09:16

A mój Timur czasem jak idzie na smyczce, potrafi bez powodu hauknąć kilka razy. Ot tak sobie. Myślę, że to ze szczęścia wylewającego się mu uszami, bo sobie idzie z pańciem :)
Feliks - 02-01-2015, 09:36

Feliks szczeka najczęściej na mnie jak śpiewam, albo sobie z nim rozmawiam i nie wiem czy to na bis, rozwinięcie tematu czy może nudzę go i więdną mu uszy :D
Nati8675 - 02-01-2015, 14:58

Ja też mam problem mój Marley szczeka jak tylko usłyszy coś lub kogoś na dworze :bad: On ma taki głośny i niski szczek ;p czasem to potrafi o 1 w nocy szczekac bo ktoś przechodzi obok domu ]:)
Rico - 09-02-2015, 23:13

Czy to szczekanie może być "przemijajacym"?
Czy istnieje coś takiego jak mutacja u labradorów. Mój dziamie w takiej tonacji że wszystko odbija się od ścian metalicznym pogłosem. Nie wiem czy to nie jakaś nowa rasa z niego wychodzi -KOTOPIES? Miałczy wyje ,zachecająć terroryzmem do zabawy.A to przeciez ja mam decydować o spożytkowaniu jego czasu i energi. Tak przynajmniej twierdzą mądrości w temacie.
Jak pohamować tę jego "nadkomunikatywnosć"

tenshii - 10-02-2015, 09:18

Rico napisał/a:
Czy to szczekanie może być "przemijajacym"?

może ale nie musi
Nasz Fido szczeka bardzo dużo.
Można nauczyć komendy CISZA, ale to dość trudne

Rico - 15-02-2015, 00:29

Zaskoczył na krótkie: SPOKÓJ, Pomruczy pod nosem ale daje się "sterować"
Komenda wycisza szczekanie i zostaje w oczekiwaniu.> SIAD lub LEŻY PIES.

czarnamamba_ - 14-04-2015, 11:23

Moja też na mnie szczeka, szczególnie gdy udaję, że spię. Widzi, że mam zamknięte oczy, podchodzi, klepie po nosie łapą czy aby na pewno żyję, po czym szczeknie- żebym w końcu wstałą :D Ew jak się bawimy- siada, patrzy na mnie 5sek po czym HAUU! Generalnie wtedy mam mini zawał, bo bardziej nastawiam się na skok :D
klaudia1234 - 03-05-2015, 13:55

Nie wiem czy Wasze laby też tak mają....
Nero straszliwie szczeka na dworze. Np. wtedy jak u nas w lesie chodzą dziki, sarny to paszcza mu się nie zamyka, albo jak widzi psa to jest gotowy staranować ogrodzenie. (chociaż to jest niechęć do innych psów)
Czasami szczeka też jak chce wiejść do domu... potrafi "dziamdać" pół dnia...
Czy macie jakiś sposób aby oduczyć go tego szczekania? Wiem że pies musi szczekać, ale Nero czasami przegina, jak siedzi 3h wieczorem przed bramą i ujada na dziki.
Próbowałam już wszystkiego: ignorowania, nagradzania za nie szczekanie. Nero umie "daj głos" i "cicho" ale cicho też na nic jak coś go nakręc...
Ignorowanie szczekanie nie daje rezultatu. Rekord szczekania Nera to 3,5 h. Potem bałam się wyjść na dwór bo czułam jak sąsiedzi szykują na mnie zamach... :-P
Najlepsze w tym wszystkim jest to że nero wie że w domu szczekać nie wolno i nie szczeka.
bardzo proszę o jakiekolwie rady... :bad: :shy:

Feliks - 03-05-2015, 16:32

Jest różnica między szczekaniem, a szczekaniem:) Nasz pies okazuje się wspaniałym labradorem stróżującym. Gdy tylko coś się dzieje wokół domu, ktoś nowy zaparkuje na podjeździe, w nocy o północy nie ma znaczenia to najpierw zaczyna dmuchać jak lokomotywa i prychać przez te fafle, a potem ma taki szczek, że nie powiedziałbym, że to miły labrador :D

Jak chce się bawić, jest to szczek bardziej wysoki, drażliwy dla ucha, jak dzwonek.

A jak już wie, że nic nie wskóra to jest tzw. szczek ostatniej szansy, totalna żałość, po której prycha i sobie idzie :haha:

Ale oduczenie szczekania już sobie darowaliśmy...nie ma sensu, a poza tym przynajmniej wiemy o co mu kaman:)

szymon189 - 28-04-2016, 18:24

Nasz Forest ostatnio na nas zaczął szczekać. Jest z nami dostanie jeść, a po chwili warczy i szczeka na nas, do tego biega wokół nas i warczy oraz szczeka.
Nati8675 - 15-05-2016, 14:36

Mój to typowy obrońca :D Szczeka na każdego kto przechodzi obok płotu i bucha i prycha jak tylko coś usłyszy za płotem. Nawet w nocy jak ktoś jest głośniej to ten już jest czujny i też lokomotywa się włącza ale jak chce go nauczyć daj głos to nie ma szans.
magdaur - 25-08-2016, 11:09

ja mam dosłownie tak samo. jak tylo wychodzę na spacer z moją neną. łapie kamyka i szczeka żeby jej rzucić. a najgorsze jest to że wtedy nie reaguje na żadne komendy :-P
:(


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group