forum.labradory.org

Zdrowie Labka - Opieka nad starszym psem

Anialenia - 18-02-2011, 11:34
Temat postu: Opieka nad starszym psem
Jak tam Wasze starsze labki? Macie z nimi jakieś problemy? Mój Labrador ma już 17 latek, a Wasze?
frodolin - 18-02-2011, 12:31

Gratulacje :) niestety mój poprzedni labuś odszedł mając tylko siedem lat, cieszę się że twój dożył takiego wieku, jak sie czuje, jest sprawny?, ma apetyt?
Anialenia - 18-02-2011, 14:40

Apetyt zawsze :) Już za bardzo nie chodzi, ale ćwiczymy go i jest coraz lepiej. Ogólnie trzyma się dobrze :)
BEATRIXX - 18-02-2011, 14:58

wow to juz faktycznie starszy pan :) ale serce sie cieszy ze nasze pupile dożywaja sedziwego wieku mając dobra opieke i kochający domek:)
Aera - 18-02-2011, 18:08
Temat postu: Re: Życie Naszych Staruszków :)
Anialenia napisał/a:
Jak tam Wasze starsze labki? Macie z nimi jakieś problemy? Mój Labrador ma już 17 latek, a Wasze?


Może pokazałabyś nam go ? ;D Bardzo jestem ciekawa jak wygląda ;* To naprawdę dużo 17 lat ! Oby mój tyle dożył :)

jkasia - 19-02-2011, 09:50

Anialenia, 17 lat! Wow , piękny wiek, pozazdrościć. A moge zpytać czy Twoj labek to rasowy labek?
No i koniecznie chcemy zobaczyc zdjęcie Twojego seniora ;D

zuzia - 19-02-2011, 12:12

Anialenia, wzmacniasz go jakimiś preparatami?
Mój Dżoker ma w przybliżeniu 10 lat, ale wiek już mu czasem daje w kość.

Anialenia - 05-03-2011, 16:30

Raczej żadnych preparatów nie bierze. Jest rasowy, a zdjęcie dodam pewnie wiosną, bo aparat w naprawie.
karpik - 05-03-2011, 16:35

Mój Carlos urodził się dokładnie 5 stycznia 1999 r. Jakby nie patrzeć, 12 urodziny miał w styczniu tego roku (chyba, że źle liczę?). Czasami jak spojrzy się na mnie swoimi czarnymi ślepiami - wygląda jak szczeniak, a często ktoś kto spotyka go po raz pierwszy mówi: "Piękny pies, młody jeszcze?". Jestem przeszczęśliwy i spokojny o to, że zdrówko mu dopisuje i Seniorek trzyma się tak dobrze. Fotografie są z kwietnia 2010 r.





nata - 05-03-2011, 17:13

karpik, ależ on jest piękny! Naprawdę wspaniały labek ;*
Zyczymy mu dużo zdrówka i jeszcze wielu, wielu chwil razem ;*

karpik - 05-03-2011, 17:19

nata napisał/a:
karpik, ależ on jest piękny! Naprawdę wspaniały labek ;*
Zyczymy mu dużo zdrówka i jeszcze wielu, wielu chwil razem ;*


Moim pragnieniem jest aby tych wspólnych chwil było jak najwięcej. Carlos w tej chwili mieszka z rodzicami na drugim końcu Polski, ja mieszkam i pracuję w W-wie. Być może uda mi się zabrać go w najbliższym czasie do siebie na krótkie wakacje:)

inkapek - 05-03-2011, 17:20

Piękny i faktycznie nie powiedziała bym że ma 12 lat ;*
Joanna K. - 05-03-2011, 17:37

karpik, piękny pies ;*
mibec - 05-03-2011, 19:20

karpik, piękny psiak - trudno uwierzyć, że to już wiekowy pan :D
aganica - 05-03-2011, 20:30

Wow... to moja Hermiona, przy waszych psach..... małolata a ja do niej babciu mówię :D :-P
nathaliena - 06-03-2012, 21:32

Odświeżam temat. Może wypowiedzą się właściciele seniorków i opiszą, jak wygląda ich życie, zdrowie etc. :)
Madzialenka - 06-03-2012, 22:56

coz...staruszki nie mam...ale marze ,zeby za kilkanascie lat miec mozliwosc wypowiedzenia sie i w tym temacie :)
nathaliena - 14-01-2013, 18:28

puk, puk, czy są tu włąściciele labków 10+ ?
Ciekawe jestem w jakiej kondycji, stan zdrowia, wygląd itp. są takie psiaki. Jak wygląda opieka nad nimi? Czy podajecie jakieś preparaty? Ile zcasu poświęcacie na spacery? I wszystko, co możliwe.
Mojemu Misiowi idzie 12-sty roczek, niestety nie znam nikogo, kto ma labka w tym wieku, a chętnie dowiedziałabym się, jak to wygląda u innych.
Mój Barciu jest w niezłej kondycji - zawsze ma chęć i siłe na spacery, nawet na długie, wciąz lubi bawić się z innymi psami, aportować, biegac, kraść zabawki innym czworonogom, gonić koty etc. Nie wspomnę o tym, że na dźwięk lodówki zrywa się, obojętnie o któje godzinie :D Problemów ze wskakiwaniem do auta, czy na łóżko również nie ma (choć najczęściej wkładam mu dupkę do samochodu, żeby nie musiał skakać). Apeyty ma na dziesięć labradorów, zawsze w brzuszku znajdzie miejsce na więcej :-P słuch i wzrok już nie są idealne, jednak węch znakomity.
W sezonie Bari codziennie pływa, jeździ z nami na wakacje, spaceruje w górach etc.
Oczywiście ma również gorsze dni, kiedy wieczorem ciężko podnieść tyłecek i łapki tylne są sztywniejsze, poza tym Barciu popuszcza mocz, wcześniej pomagał na to Propalin, teraz już nie do końca. Ma również dwa guzki, na szczęście weterynarz mówi, że niegroźne. Ale to drobnostki ;) Jest wciąż tak samo wierny, kochany i cay czas krok w krok za mną chodzi :heart:

koronocha - 14-01-2013, 18:36

nathaliena, Też bym sobie tego życzyła dla mojej Luny, aczkolwiek ona do twojego Bariego to jeszcze młodziak. Nic tylko pogratulować :)
Życzmy swoim labkom tego żeby żyły jak najdłużej w dobrej kondycji i w zdrowiu :)

nathaliena - 15-01-2013, 16:13

koronocha napisał/a:
Nic tylko pogratulować
jestem bardzo dumna, mając w domu takiego seniorka :shy:
naprawdę nie ma więcej dojrzałych :lookdown: labków?

kasiek - 16-01-2013, 09:31

nathaliena, jest sluszny powod do dumy :)
pado - 16-01-2013, 13:30

Mój Baruś skończył w grudniu 9 lat. Niestety ankyloza stawu łokciowego powoduje że mój Synuś kuleje. Co 2gi dzień robie mu zastrzyki p/bólowe- p/zapalne. Ale za koteczkiem na dworzu pogoni jak młodziak :D
nathaliena - 16-01-2013, 13:52

pado, więc Barciu Twój jest o dwa lata młodszy od Barcia mojego :)
Mój B. również ma zesztywnienie, jednakz astrzyków nie potrzebuje, jak na razie - odpukać. Wspomagamy stawy płynami, teraz myślimy o Aptoflexie.
Kulawizny nie ma jednak wieczorem, po intensywnym dniu, gorzej się dupkę podnosi.
Tyle, ze on kursuje z góry na dół, na spacerach też biega, jeśli jest spuszczony ze smyczy etc.
A dzisiaj podczas, kiedy aj sprzątałam, najpierw mnie intensywnie podgryzał, a robi to często bez wyczucia :-P żeby zwrócić na siebie uwagę. Wkoncu odpuścił. Za chwile wstał, zabrał zabawkę, wrócił na łóżko i dawaj, chciał się ze mną przeciągać, wkońcu się zdenerwował, zabrał zabawkę, odwrócił się drugą stroną- tyłkiem do mnie :-P i rozpracowywał dalej sam. Sceniacek, czy seniorek? :haha:

koronocha - 16-01-2013, 16:55

nathaliena napisał/a:
Sceniacek, czy seniorek?

A mnie się po prostu wydaje, że labki nigdy nie wyrastają i zawsze mają "kuku na muniu", to są psy z wieczną niepohamowaną energią, nawet jeżeli coś im dolega, nie dadzą po sobie tego tak szybko poznać.

Iwinka - 16-01-2013, 18:13

Moja wprawdzie jeszcze nie w przedziale 10+, ale powoli się zbliżamy :lookdown:

Myślę, że jak nic szczególnego psu nie dolega to z niego taki szczeniaczek w skórze seniorka.

Nasza Sambina dostaje Caniviton forte na stawy, bo jakiś czas temu zaczęła utykać na tylną łapkę. Przeszło, ale wet powiedział, żeby obserwować, bo pies długo nie da po sobie poznać, że go coś boli, dopiero jak już jest mocny ból. Na razie jest dobrze.
Apetyt ma labkowy, może nieco szybciej się męczy, może nieco mniejsze ADHD, ale czasem zachowuje się jak szczeniak, jakichś szczególnych problemów nie ma i oby nie było.

Baszka - 19-01-2013, 18:24

nathaliena napisał/a:
puk, puk, czy są tu włąściciele labków 10+ ?
Ciekawe jestem w jakiej kondycji, stan zdrowia, wygląd itp. są takie psiaki. Jak wygląda opieka nad nimi? Czy podajecie jakieś preparaty? Ile zcasu poświęcacie na spacery? I wszystko, co możliwe.
Mojemu Misiowi idzie 12-sty roczek, niestety nie znam nikogo, kto ma labka w tym wieku, a chętnie dowiedziałabym się, jak to wygląda u innych.
Mój Barciu jest w niezłej kondycji - zawsze ma chęć i siłe na spacery, nawet na długie, wciąz lubi bawić się z innymi psami, aportować, biegac, kraść zabawki innym czworonogom, gonić koty etc. Nie wspomnę o tym, że na dźwięk lodówki zrywa się, obojętnie o któje godzinie :D Problemów ze wskakiwaniem do auta, czy na łóżko również nie ma (choć najczęściej wkładam mu dupkę do samochodu, żeby nie musiał skakać). Apeyty ma na dziesięć labradorów, zawsze w brzuszku znajdzie miejsce na więcej :-P słuch i wzrok już nie są idealne, jednak węch znakomity.
W sezonie Bari codziennie pływa, jeździ z nami na wakacje, spaceruje w górach etc.
Oczywiście ma również gorsze dni, kiedy wieczorem ciężko podnieść tyłecek i łapki tylne są sztywniejsze, poza tym Barciu popuszcza mocz, wcześniej pomagał na to Propalin, teraz już nie do końca. Ma również dwa guzki, na szczęście weterynarz mówi, że niegroźne. Ale to drobnostki ;) Jest wciąż tak samo wierny, kochany i cay czas krok w krok za mną chodzi :heart:


Na to popuszczanie moczu pomaga ypozane...w każdym razie Busiowi, 15-latkowi niekastratowi pomagał....to lek stosowany przez kolejne 7 dni /raz na pół roku/

A poza tym gratuluję seniorkowi kondycji :papa:

nathaliena - 24-01-2013, 18:41

Baszka napisał/a:
Na to popuszczanie moczu pomaga ypozane...w każdym razie Busiowi, 15-latkowi niekastratowi pomagał....to lek stosowany przez kolejne 7 dni /raz na pół roku/



A poza tym gratuluję seniorkowi kondycji
dzięki Basiu. Póki co, popuszczanie ustało, jeśli wróci i będą to sporawe ilosci, to rozważymy ten lek. Na razie dajemy radę, ale liczę się z tym, ze z wiekiem bedzie "gorzej". Zobaczymy. Kiedy jest tyle śniegu na dworze, spacerki mamy krótsze, żeby mi się nie przeziębił. Nie daję mu też b.zimnej wody do picia. W śniegu ciężko mu się biega, więc ograniczamy. Niestety przez to, ze mniej czasu spędza na spacerach i nie mnie gdzie się zmęczyć, zaczepia mnie w domu-gryzie, drapie, skacze, maltretuje swoją wielką łapą i chce się siłowac, rozwala zabawki i chciałby aportowac ;D
AnIeLa - 24-01-2013, 18:46

My tu wrócimy za jakiś czas ;D 8 latek to jeszcze nie staruszek :papa:
Baszka - 25-01-2013, 17:43

nathaliena Teraz mogę już na spokojnie opisać życie 15-latka "prawie" labradora :lookdown:
Bubuś mimo swojej ślepoty nie sprawiał żadnego problemu.
W momencie gdy zjawił się u mnie /ponad rok temu/ wiedziałam, że potrzebuje niezmienności i spokoju dlatego od razu miał swoje stałe miejsce, szybko też przyzwyczaił się do rytuałów dnia codziennego. Przez ten czas był bardzo sprawny i aktywny...pamiętam jego "siłowanie" z Firetem przez pierwsze tygodnie /potem chłopaki dali sobie spokój ;D / Pomimo niewydolności serducha i kłopotów z kręgosłupem sam wchodził i schodził ze schodów.../dopiero od kilkunastu tygodni potrzebował wsparcia/ z jedzeniem też nie odbiegał od standardu labcia, zjadał wszystko co podsunęłam mu pod nos :dribble: Zawsze lubił się bawić, uwielbiał czochranko, głaskanie...i wszystko to co robiłam przy nim :)

Były oczywiście dolegliwości starczego wieku, ale wszystkie do ogarnięcia i zniesienia /jeśli kocha się psa/ typu niespodziewany qpol po kosteczce prezencie/nagrodzie?....siq spowodowane nie wiadomo czym... :brick:

Bardzo chciałabym, by "mój osobisty" labek dożył tego wieku i w takiej kondycji.

Karoola - 25-01-2013, 22:55

nathaliena, mój Browni za tydzień będzie miał 10 lat =) Na razie oki, ma dwa niegroźne guzki i czasami problemy z łapkami. Poza tym też często słyszymy pytanie "młody jeszcze, prawda?" :-P
AnIeLa - 25-01-2013, 23:12

Karoola napisał/a:
młody jeszcze, prawda?"


Wczoraj na wieczornym spacerze jakiś Pan dawał Asiorowi "Nie więcej niż 4 " ;D I to mnie cieszy :)

pado - 27-01-2013, 14:10

Niedawno u mojego Barusia pojawił się koło siusiaka guzek. Od razu do veta i obserwacja czy nie rośnie. Urósł. I podejrzenie: czy to guz(ale miekki w dotyku), czy tłuszczak, a może zbiera sie płyn i trzeba będzie go odessac. RTG stwierdziło jednoznacznie,że to tylko tłuszczak. U starszych psiaków to podobno norma. Obserwujemy. Kiepskie miejsce sobie ten tłuszczak wybrał ale damy z Synusiem rade ;*
AnIeLa - 28-01-2013, 09:32

pado, Asior ma 2 tłuszczaki po bokach i jeden na klatce piersiowej. Póki nie rozrosną się na tyle,że będą mu przeszkadzać w chodzeniu to nic z tym nie będziemy robić :)
Karoola - 02-02-2013, 11:41

No i melduję się z dziesięcioletnim Labradorem :)
nathaliena - 02-02-2013, 17:14

Karoola, gratuluję, dużo zdrówka dla Brązowiaczka ;*
pado - 07-02-2013, 17:35

A Wasi Seniorzy zachowują się zimą gdy spadnie śnieg? Mój Synuś biega jak młodzik. Może chce dotrzymac kroku swojej 4letniej biszkoptowej Siostrze he he :haha:
nathaliena - 07-02-2013, 17:51

pado, mój podobnie, w niedzielę postanowił sobie popływać, gamoń jeden uciekł mi do rzeki! Na labowaniu również nie odstępuje bardzo od innych psiaków :)
pado - 07-02-2013, 18:14

Fajnie!!!! Czasem mam wrażenie że mój Synalek cofa się w rozwoju emocjonalnym do poziomu szczeniaczka ;*
nathaliena - 09-02-2013, 12:53

Misiu wczoraj miał badania okresowe- biochemia, morfologia, próby, usg, glukoza etc. Lekarz powiedział, że sam chciałby mieć takie wyniki, jak Bari.
Trzustka, wątroba, nerki, wszystko,co możliwe idealnie. Pan doktor mówi, ze rzadko zdarza się, by 12-letni pies był w takiej kondycjii i miał tak dobre wyniki badań.
Dumna mamuśka!
W tej chwili problem mamy "tylko" z tylnymi łapami, jednak nie ma żadnej kulawizny od bardzo dawna, Bari funkcjonuje normalnie- biega, bawi się, pływa, wskakuje na łóżko, do auta itd. Oprócz tego ma tłuszczaki.

tenshii - 09-02-2013, 12:56

nathaliena napisał/a:
Lekarz powiedział, że sam chciałby mieć takie wyniki, jak Bari.

jak ma taką pańcię to żadna niespodzianka ;D

nathaliena - 09-02-2013, 18:12

tenshii napisał/a:
jak ma taką pańcię to żadna niespodzianka
Aniu ;* ale obawiam się, ze Wojtek takich wyników nie ma, mimo, że pancia ta sama :haha: ale on tylu witaminek nie zjada i galaretek też mu nie gotuję :-P
tenshii - 09-02-2013, 18:15

nathaliena napisał/a:
ale obawiam się, ze Wojtek takich wyników nie ma, mimo, że pancia ta sama

a bo to różnica jest :P

niki-for - 02-03-2013, 21:33

Witam no cóż parę dni temu znalazłąm to forum a teraz nawet odpowiedni wątek.Mój Komet Negrus 10 03 skończy12 lat.Kondycję ma całkiem dobrą nawet nadąża za młodszą o 6 lat towarzyszką życia.Od lata jest jednak zupełnie głuchy,pewnie powikłania po licznych zapaleniach uszu.Apetyt mu dopisuje ,ma natomiast wieczorem problemy ze wstawaniem.Jak już się podniesie to nawet biega na spacerze.Natomiast niespodziewanie od jakiegoś czsu dostał dziwne lęki.Boi sie schodów -trzeba go wprowadzać na górę ,jak zapomni i zaśnie w innym pokoju zaczyna zawodzić .No i chyba z racji swojej głuchoty wydaje różne głośne westchnienia mruczenia.śmiejemy się że przez pierwsze 10 lat doroślał a teraz dopadło go starcze ADHD :haha:
nathaliena - 02-03-2013, 22:27

niki-for, witaj na forum! :) Pozdrawia równolatek Bari :D
Proszę o zdjecia seniorka ;*

niki-for - 02-03-2013, 22:39

Witam równolatka[troszkę młodszy hi,hi].Zdjęcia wstawię jutro jak będzie syn ponieważ wstyd się przyznać ale nie potrafię :<
pado - 03-03-2013, 16:31

niki-for, witamy!!!! Też czekamy na fotki seniora ;*
nathaliena - 03-03-2013, 19:52

niki-for, a czy Komet przyjmuje jakieś leki, prepararty wspomagajace itp? Choruje na coś? Jak to u Was wygląda?
Moje Serduszko dostaje płyn na stawy oraz Propalin- na popuszczanie moczu, bo zdarza się kilka kropelek, po gwałtownym podnisieniu pupci. Ze wstawaniem jets problem po kilkugodzinnym wysiłku, kiedy biga z innymi psami/aportuje etc. Ale ogólnie i tak ludzie nie wierzą, że ma tyle lat, ta siwa mordeczka go zdradza ;*
Jakiego koloru jest Komet?

niki-for - 03-03-2013, 21:23

A oto i nasz Komet.Zdjęcia z wczoraj ze spaceru
.Komet miał problemy przez wiele lat problemy z przewlekłym zapaleniem uszu,wciąż wymazy i antybiotyki.Od czasu do czasu były też problemy ze stawami biodrowymi zwłaszcza ostatnio[z prześwietlenia BiC].Z dodatków całe życie dostawał NKT,pzrez wiele lat był na suchej karmie[Orijen i Acana],ostatnio tylko na gotowanym mięsie z warzywami i niewielką ilością węglowodanów..Ponieważ miał nie najlepsze wyniki wątrobowe jest stale na hepatilu,i dostaje też GeriatiVet.A najważniejsze chyba dla utrzymania dobrej formy jest ruch.Zawsze staraliśmy się żeby od wczesnej wiosny dużo pływał ,w tym roku jednak już sie nie wypuszczał na głęboką wodę ,tylko brodził przy brzegu-chyba już sie nie czuje tak pewnie.
A oto i nasz ;Komendant":

zdjecia :

http://imageshack.us/g/1/10043447/

pado - 05-03-2013, 15:35

Pozwoliłam sobie wstawić zdjecie Kometa

[/b]

aganica - 13-03-2013, 20:38

Moja Hermionka jeszcze nie skończyła dziesięciu lat ale.... jej kalendarz biologiczny płynie, troszkę szybciej.
Widać jej lata ..jest powolniejsza, szybciej się męczy.
W związku z tym... nie zabieramy jaj na forsujące spacery, pozwalamy na dłuższe wylegiwania.
Ponieważ młodzież jest bardziej dynamiczna... staramy się, ją troszkę faworyzować.
Zawsze pierwsza dostaje posiłek, pierwsza jest głaskana i wymagamy szacunku od młodzieży /nie pozwalamy jej męczyć zbytnimi szaleństwami/
Wspólne spacery są dostosowane do jej tępa i możliwości.
A jej, ulubiony, stary fotel... jest...tylko dla niej.
Dzisiejszy poranek :D


pado - 14-03-2013, 19:07

Foczka śliczna ;*
troskliwa - 14-03-2013, 19:09

Kometko jakie masz poczciwe spojrzenie
Hermionka dosłownie jak słodki precelek

Baszka - 18-03-2013, 15:26

fotka z dzisiaj

Tak wygląda obecnie Firet dziewięciolatek/skończy w maju/ i pomimo tej siwej morduchny /bardziej siwej niż u starszej Hermiony / jest w pełni sprawnym fizycznie psiołem i zawsze żegna moje wyjścia "torpedą" tzn. od szczenięctwa aż do dzisiaj skacze czterema łapami w górę przed zamykającą się furtką.
Ostatnio staram się mu tego zabraniać w obawie przed konsekwencjami...zakaz niestety działa tylko do momentu gdy jestem w "polu widzenia" :confused: ...

nathaliena - 18-03-2013, 20:54

No to skoro chwalimy się dziadkami... To 11-letni Barciu, podczas zeszłorocznego wypadu w góry :-)
Był niezmordowany :D

Karoola - 18-03-2013, 21:05

nathaliena, jaki wiatr w uszach :haha: Idol Browniego :lookdown: :-P
szalej - 18-03-2013, 21:28

Haker zaczął mi się niesamowicie starzeć w tym roku... właściwie to tak ze dwa miesiące... coraz mniej przypomina samego siebie, mniej się rusza, więcej je, jest mniej tolerancyjny nie lubi jak mu się przeszkadza ( mowa o Bliskiej oczywiście). Na spacerach w końcu zaczyna mniej ciągnąć a więcej spacerować, chociaż jak wezme go na labowanie to dalej jest młodzieniaszkiem, ale wraca już strasznie powłócząc nogami... W sierpniu skończy 10 lat. Ogólnie jest zdrowy, żadnych zdrowotnych problemów oprócz jakiś tłuszczaków które mu nie przeszkadzają więc i my nie ruszamy... ale mam wrażenie, że też kastracja w tak późnym wieku na niego wpłynęła, dużo utył i może zaczyna mu już to ciążyć ( chociaż nie sądze, żeby ważył więcej niż 40 kg)
moja myszka najpiekniejsza na swiecie w wieku 6 i prawie 10 lat:


AnIeLa - 18-03-2013, 21:29

szalej napisał/a:
. ale mam wrażenie, że też kastracja w tak późnym wieku na niego wpłynęła, dużo utył


Od samej kastracji pies nie utyje :p Z powietrza kalorii nie zbiera ;)

szalej - 18-03-2013, 21:34

AnIeLa, nie, ale przez całe życie był niejadkiem strasznym :P Karma potrafiła kilka dni stać nie ruszona, a teraz zjada ją odrazu z apetytem, przez co je jej więcej, no bo jak zje codziennie miske to codziennie miske dostaje, a jak zjadał wczesniej mniej bo sie dąsał to i był szczuplejszy ^^
AnIeLa - 18-03-2013, 21:36

szalej, to zmniejsz mu dawkę odpowiednio jeśli mocno tyje. Mój ma zmniejszoną o 30 gram na rzecz wędzonych uszu i innych peniso-tchawic.
szalej - 18-03-2013, 21:39

AnIeLa, już ma zmniejszoną ale i tak nie chudnie... tzn nie ważyłam go od kastracji więc nie wiem jak jego kilogramy, mówie tak wizualnie. je teraz jakieś 300 gram karmy dziennie, generalnie moje psy rzadko dostają coś ponad karme, czasem im coś ugotuje ale od kiedy hake tak przytyl to raczej nic dodatkowego nie dostaje... jak dostają przekąski to są to jabłka/marchewki. Hake je 300 gram, Bliska jakies 400+ i haker wygląda jak czołg a ona jak chucherko
neravia - 18-03-2013, 21:41

szalej, może zróbcie kontrolne badanie krwi.
Uwielbiam te podsiwiałe troszeczkę piękne mordeczki ;*

szalej - 18-03-2013, 21:43

neravia, miał morfologie z biochemią w październiku wszystko w normie było
a co do siwych mordek, to ja jestem totalnie uzależniona, niesamowicie mnie ruszają te siwe pyszczki :shy:

nathaliena - 18-03-2013, 21:48

szalej napisał/a:
mam wrażenie, że też kastracja w tak późnym wieku na niego wpłynęła
ale coś prócz jedzenia=dodatkowych kilogramow amsz na myśli? Ja również nie kastrowałabym 9-letniego psa 9ze strachu własnie, choć u nas w schronisku są kastrowane i sterylizowane również starsze psy, ale to inna sytuacja), czy to było zalecenie weterynarza? Bo jednak trochę późno zdecydowaliscie się na kastrację, biorąc pod uwagę to, że psiak jest od szczeniaka z Wami. Ja oczywiscie nie krytykuje, tylko poruszam ten temat, bo moze keidyś sie komus rpzydac taka informacja.
Teraz tylko trzeba utrzymać prawidłową wagę,b ow tym wieku i przy problemach z nogami, o których piszesz, to faktycznie jest to ogromne obciążenie dla organizmu. Trzymam kciuki za Hakerka ;*
dużo jeszcze wiosen przed nim :)
Też zastanawiam się, jak to bedzie, gdy u nas pojawi się szczeniak (prawdopodobnie- jeśli załapiemy się na wybrany miot, to w sierpniu).
Barciu nie ma również poważniejszych problemów zdrowotnych- wiadomo, ze nie pozwalam mu szaleć godzinami i biegać, jednak on sam sobie pobiegać też lubi, nadal aportuje, bierze udział w psich spotkaniach itp. Ostatnio zdarzyła się kulawizna po bardzo intensywnym dniu, jednak trwała ona kilka minut, po tym, jak B. wstał po kilkugodzinnym leżeniu.
Generalneiw ciąż jest żywiołowy, na dźwięk otwieranej lodówki leci, jak torpeda, kursuje z góry na dół za mną, obszczekuje psy na spacerze i biega wzdłuż ich ogrodzenia ;D
nadal lubi zjadać różne cuda, które- dzięki Bogu! jeszcze nigdy mu nie zaszkodziły (np. zawartość kociej kuwety..).
Bez problemu wskakuje i wyskakuje a samochodu, ładuje się na kanapy, maltretuje pluszaki, przeciąga się ze mną, podgryza, zaczepia do zabawy, potrafi uciec do wody, gdy ma ochotę popływac w lutym itp. Mam nadzieję, ze w takiej kondycji zostanie, jak najdłużej!

Aaaa zapomniałam! W zeszłym tygodniu Bariego niesamowicie zainteersowała- po raz pierwszy! cieczkujaca suczka, prześladował ją, jak młody napaleniec :D

szalej - 18-03-2013, 23:02

nathaliena, kastrowaliśmy go bo kupiliśmy sukę... a niekastrowany pies i niesterylizowana suka to byłby problem... Ja generalnie uważam, że kastracja wyszła na dobre, żadnych efektów ubocznych poza wagą nie ma ( a waga podskoczyła ponieważ chętniej je swoje dzienne porcje), chociaż ja uważam, że i bez kastracji by się obeszło, suki w cieczkach go nie interesują i nie interesowały, mielismy cieczke w domu i problemu nie było, a ogólne zachowanie po kastracji się nie zmieniło. Ale dobrze, że jest wykastrowany to nie muszę się martwić że go zostawie z suką w cieczce samego i coś mu do głowy strzeli.
Co do zachowania, to jak mówie, jak jesteśmy na labowaniach to czasem ma więcej energii niż młodsi koledzy, dostaje wariacji i biega w kółko. Z Bliską w domu też się od czasu do czasu bawi, a jak juz to robią to słychać ich na całym osiedlu :)
Co do szczeniaka, musicie wziąć pod uwage to, że nie zawsze będzie kolorowo, czasem starszy psiak będzie miał młodszego dość a ten nie będzie tego rozumiał. Początkowa faza akceptacji szczeniaka może potem zmienić się na jakiś czas w nie-akceptacje a potem znów w akceptacje. U nas bywało różnie, ale psom potrzebny jest czas.

nathaliena - 06-06-2013, 22:39

Co słychać u naszych seniorków?
My dzisiaj byliśmy na okresowych badaniach, które wykonujemy minimum 3 razy w roku, Barciu obrażony, ale na szczęście już mu przeszło :)
Wagę trzyma moje słoneczko, zrzucil plusikowe 2 kg, które przez ograniczenie ruchu się uzbierały. Waży obecnie 36,5kg i wygląda idealnie :lookdown:
USG w porządku.
Jutro będziemy mieć wyniki badań, mam nadzieję, że tak, jak poprzednio będą one książkowe.
Teraz jednak zaszło trochę zmian, przez co mam obawy- Bari jest po serii rimadylu i metacamie oraz zmieniliśmy dietę, od 3 miesięcy na Barfie. Zaniepokoił mnie nieprzyjemny zapach z jego pyska, ale weterynarz uspokoił mnie, ze wynika to ze zmiany żywienia i zasugerował, by zmniejszyć ilość mięsa, a zwiększyć warzyw i pilnowac, by nie zjadał mięsa więcje, niż warzywek właśnie, kontrolować też, czy zcasem ów smrodek nie występuje po wybranym rodzaju mięsa. Poza tym powiedziano nam, ze Bari ma piękne zęby, 12-latek i prawie wcale nie ma kamienia :shy: W tej chwili leczymy uszko, po ostatnim czyszczeniu zrobiła się ranka i strupek, prawdopodobnie reakcja alergiczna na preparat do czyszczenia usuz. Jutro wyniki wymazu. Bari codziennie spaceruje, bawi sie z innymi psiakami, wczoraj śmigał, jak szalony z amstaffowym, dużo młodszym kolegą i miałam obawy, jak dzisiaj bedzie, ale pozytywnie mnie zaskoczył, żadnej kulawizny, problemów z podnoszeniem itp. nie ma. Weterynarz mówi, ze jest w świetnej kondycji i oby tak zostało, jak najdłużej, jednak wiadomo,jak to w przypadku staruszków... Staramy się jednak myśleć pozytywnie!

[ Dodano: 07-06-2013, 13:15 ]
Bari ma wszystkie parametry w porządku (morfo, biochemia, próby, wszystko, co możliwe zawsze badamy), prócz erytrocytów (trochę poniżej normy).
I niestety przypałętał się gronkowiec w uchu, leczymy.

pado - 07-06-2013, 16:20

nathaliena, super i oby tak dalej Twój Baruś się czuł ;*
Mój Baruś też dobrze, jeśli nie liczyć kulawizny( ale to juz tak do końca życia :( )Schudł już ponad 2 kg od kwietnia i jest powód do radości ;*

nathaliena - 07-06-2013, 22:22

pado napisał/a:
kulawizny( ale to juz tak do końca życia
biedaczek. Mój kulał ogólnie może z 4 razy, więc, jak na jego sędziwy wiek, to nie jest źle, oby tak było,jak najdłużej. Patrzę na niektóre psiaki w Jego wieku i też kuleją, próbuję się przygotować na to, ale pewnie się nie da. Strasznie jest się przestawić z takiego "zdrowego" psiaka na schorowanego dziadziusia. Starość jest paskudna :cring:
Mój synuś dziś sporo dyszy przez ten upał, ale brykać chciałby :-P jeszcze trochę i zaczniemy sezon pływacki :)
Pozdrawiam wszystkich seniorków i życze zdróweczka ;*

Milena - 18-06-2013, 13:21

Kiedy adoptowałam Zefirka, nasza pierwsza Weterynarz oceniła go na 1,5 roku. Od tego czasu już minęło trochę lat i zgodnie z tym Zefirek ma teraz 6 lat. Dzisiaj jednak rozmawiałam z naszą obecną Wetką, która jest przekonana, że Zefiś ma około 8 lat. Nie wiem czemu, ale jakoś mnie to trochę zasmuciło... wiem, że 8 lat to jeszcze nie starość, ale pierwsza młodość też nie, to tak jakby ktoś nam zabrał 2 lata, chyba za bardzo przeżywam :(
piotr0020 - 18-06-2013, 14:38

Milena napisał/a:
Nie wiem czemu, ale jakoś mnie to trochę zasmuciło..

Myślę Milena, że każdego z nas taka wiadomość by zasmuciła, że psiak jest jednak te 2 lata starszy

AnIeLa - 18-06-2013, 16:46

Milena, 8 lat to dobry wiek / popatrz na Asiorowskiego / a prawdę mówiąc nigdy nie wiadomo kiedy pies odejdzie czy w wieku 10 czy 5 czy może 2 lat.

Dlatego trzeba się cieszyć każdym dniem ze swoim sierściuchem :)

Milena - 18-06-2013, 16:53

AnIeLa, wiem, masz rację. Może jakieś głupie myśli mnie naszły przez ostatnią chorobę Zefirka i dlatego się nieco zdołowałam :confused:
nathaliena - 18-06-2013, 17:10

Milena, ja, zabierając Bariego zostałam poinformowana, ze ma 5-6 lat, już pierwszy weterynarz powiedział, że to staruszek (był w fatalnym stanie), później była pomyłka z rodowodami i podano mi wiek 8 lat (miałby w tej chwili), a gdy doszliśmy do "prawdziwego" rodowodu Barunia, okazało się, że jest dużo starszy... Wszyscy mówią, ze od kiedy dowiedziałam się, ile Barciu ma latk, mam bzika na jego punkcie i ciągle go pilnuję, zabieram dużo częściejd o weta itp. Po tym,jak sie dowiedziałam, przez tydzień ryczałam, jak bóbr.

Teraz kochamy ich jeszcze bardziej :heart:

Milena - 18-06-2013, 17:13

nathaliena, pamiętam to, jeszcze sama Ci mówiłam, że to nic nie zmienia, a tymczasem sama się zmartwiłam :shy:
nathaliena - 18-06-2013, 20:08

Milena, ;* więc na przykładzie własnego powiem Ci, ze jeśli Zefciu ma teraz 8 lat, a Bari 12 i śmiga, to zobacz, ile jeszcze lat przed Wami ;* a jesteście w lepszej sytuacji, bo od młodego psiaka dbasz o niego, najlepiej,jak potrafisz ;*
Milena - 18-06-2013, 20:12

Ach, gdyby psy czasami potrafiły mówić ludzkim głosem... :) nathaliena, dzięki ;*
pado - 22-06-2013, 12:57

Niestety ta okrutna godzina kiedyś wybije i nikt nie może się na nią przygotować. :cring:
nathaliena - 24-06-2013, 20:57

u nas dzięki temu, że się ochłodziło, Baruś zupełnie inaczej funkcjonuje, nie ma dyszenia, energia go rozpiera, dzisiaj skakał po ogródku i próbował łapać motyle :beated:
Milena - 24-06-2013, 21:07

Kochany Baruś ;* Ja jakiś czas temu zauważyłam, że tylne łapki już nie te same... po konsultacji z weterynarz doszliśmy do wniosku, że od jesieni już jakieś preparaty wspomagające stawy musimy zacząć brać.
szalej - 24-06-2013, 21:23

Mój buraczek będzie miał zaraz 10 lat, jak narazie trzyma się całkiem nieźle :)




nathaliena - 24-06-2013, 21:36

Mój dziaduś, każdego dnia kładzie na łopatki, 10 lat młodszą koleżankę ;D

iness8@o2.pl - 24-06-2013, 23:51

Moja Ina ma osiem lat ale jak ktoś nie wie to myśli ,że jest młodym psem :haha:
Niestety łapki już nie te same co kiedyś, bierze preparaty. Mam nadzieję ,że będzie z nami jak najdłużej ;*


dominika92 - 02-07-2013, 14:00

Demi ma ponad 8 lat. Niestety denerwuje mnie podejście moich rodziców..Z dłuższych spacerów zrezygnowali bo "tak człapie biedna powoli". Na działce nie można jej nic rzucać bo "już jest stara" i generalnie ciągle powtarzają że to starsza pani. Dziś jadę na działkę na parę dni, chciałam ją wziąć, bo po co ma siedzieć w Warszawie sama, to też że może nie bo ona się będzie męczyć i musi odpoczywać i spać i jest już stara. :bad: Szkoda mi jej, bo bez przesady, też jej coś potrzebne od życia. Ma zwyrodnienia, ale dostaje co ma dostawać, przemęczać jej wiadomo nie można, ale też nie może wiecznie spać.
Także postawiłam na swoim i biorę ją na działkę.

AnIeLa - 02-07-2013, 15:37

dominika92, szkoda Demiśki. :(

Mi mój kiedyś powiedział, że Asior ma nie biegać bo ma chore stawy, ma nie pływać bo łapie hotspoty to powiedziałam mojemu żeby w takim razie go albo wysłał gdzieś albo w łeb walnął bo co to za życie psa?

Wczoraj 2 godziny spacerowaliśmy, na koniec znalazłam bajoro więc pies wniebowzięty łapy pomoczył a jak jest zmęczony to odpoczywa sobie.

pado - 02-07-2013, 17:27

Słuchajcie, ja myślę że nasi Seniorzy już nie maja tyle sił co kiedyś ale jak chcą brykać to
trzeba im pozwalać. Oczywiście szaleństwo kontrolowane :haha:

Milena - 02-07-2013, 17:28

pado, podpisuje się pod tym :) A i mi to niezmierną radość sprawia kiedy widzę jak Zefirek ugania się za szyszkami jak szczeniak :)
Karoola - 02-07-2013, 19:16

My właśnie wróciliśmy znad Pogorii. I choć spacery są dla Browna już męczące, nad wodą odzywa się w nim szczeniak :haha:
nathaliena - 02-07-2013, 22:12

Ja dzisiaj byłam u weta po kropelki na kleszcze dla Barunia i okazuje się, ze mój Syn jest najstarszym pacjentem naszej kliniki wet., następny jest 10,5 letni Czako ( z którym niestety jest coraz gorzej :( ). Weterynarze powiedzieli mi jednak, ze w porównaniu do wielu młodszych od Barcia przedstawicieli rasy, którzy są ich pacjentami, moje Barunio jest w świetnej kondycji :shy:
W wolnym czasie pojedziemy zrobić kontrolne badania serduszka. Misiu korzysta z życia na maksa, oczywiscie musi byc ograniczany, bo Bari jest w tej grupie, która nie potrafi odpoczywać :beated:

pado - 03-07-2013, 14:11

nathaliena, super ;*
Słuchajcie! Może stwórzmy kalendarz urodzin naszych seniorów?

EwaS79 - 09-07-2013, 17:53

Milan ma już 8 lat i 3 miesiące, ależ ten czas leci, obcy ludzie dają mu góra 5 lat, Milanek zachowuję się na okoł 6-7lat, w upały wprawdzie nie chce mu się już długo chodzić ale który pies lubi, ale ogólnie jest w formie mniej więcej na 6 lat, problemów ze zdrowiem (odpukać w niemalowane) nie ma, panie weterynarz mówi, że jak na 8 latka to jest jak funkiel nówka 5-latek, także mam nadzieję że w takim zdrowiu i formie jak najdłużej będzie brykał :D a i siwych włosów jak na lekarstwo, ledwo co pod bródką kilka na krzyż :)
pado - 09-07-2013, 21:47

EwaS79, super że w tym wieku i tak ok ze zdrówkiem ;*
EwaS79 - 09-07-2013, 22:41

pado, fajny pomysł pado, mam nadzieję że jak najdłużej tak będzie, trzymam kciuki za zdrówko pozostałych seniorów ;*
nathaliena - 10-07-2013, 10:20

EwaS79, 8 lat to przecież młody pies :haha:
mój Bari, mając 11 lat (w ubiegłym roku w listopadzie), śmigał ze mną cały dzień po górach i nie było absolutnie widać zmęczenia po nim ;D zawsze jeździ z nami na wakacje, czy to w góry, czy na dworze i ma wówczas sporo wędrówek, w tym roku, po raz pierwszy nie pojedzie z nami,ze względu na to, że ten rok ma pechowy, jeśli chodzi o stawy i nie chcemy ich obciążąć :)

Milena - 10-07-2013, 12:34

Zefirek śmiga nad morzem jak szczenior, niestety po takich szaleństwach ciężko mu podnieść się na łapki
iness8@o2.pl - 10-07-2013, 13:52

Milena napisał/a:
Zefirek śmiga nad morzem jak szczenior, niestety po takich szaleństwach ciężko mu podnieść się na łapki


Incia ma to samo po pływaniu dlatego już ją traktuję ostrożnie :)

nathaliena - 11-07-2013, 08:02

Nie wiem, czy to zasługa nowego rpeparatu dla stawy, ale wczoraj upał paskudny u nas, a mój Brai miał tyle energii, że śmigał, jak strzała z psem sąsiadów i Goją, standardowo trzeba było go powstrzymywać, a dziś od rana znów szaleństwa mu w głowie, o 5.40 się obudził i hulaj dusza ;D
oby jak najdłużej!

pado - 11-07-2013, 09:08

nathaliena napisał/a:
zasługa nowego rpeparatu dla stawy

Zdradzisz sekret jaki? :)

nathaliena - 11-07-2013, 13:49

pado napisał/a:
Zdradzisz sekret jaki?
obecnie synoquin :) Bari jest też na karmie typu Mobility.
AnIeLa - 13-07-2013, 12:59

Jutro mamy przegląd psa. Ma ktoś pomysł jak zebrać mocz? Zakupiłam chochelkę, pojemnik ale też taki woreczek co się przykleja dzieciakom.
nathaliena - 13-07-2013, 14:39

AnIeLa, ja podkładam kubeczek po prostu, Bari ma to w nosie :-P czasem jestem trochę oznaczona :beated:
AnIeLa - 13-07-2013, 14:45

nathaliena, u mnie może być o tyle problem że Asiora ostatnio boli noga więc on kuca.
nathaliena - 13-07-2013, 14:54

AnIeLa napisał/a:
u mnie może być o tyle problem że Asiora ostatnio boli noga więc on kuca.
Bari czasem, jak robi pierwsze siku po nocce, to też kuca, a dopiero, jaks ię "rozsika", to podnosi nóżkę, ale kuca na tyle wysoko, że można podłożyć kubeczek bez problemu.
Barmanik ostatnio jest taki pełen energii :heart:

Dokite - 13-07-2013, 20:44

Nie jestem pewna czy jako właścicielka gówniarza mogę się tu wypowiadać, ale mam jeden przykład.
Pies mojej koleżanki ma 7 lat. Od dawna zdiagnozowaną dysplazję, a niedawno wet jej powiedział, że on wcale nie powinien już chodzić.
Tymczasem niedawno koleżanka zaliczyła z nim trasę dogtrekkingu, który przeszedł swoim spokojnym tempem, a na drugi dzień brykał z innymi psiakami na spotkaniu urodzinowym.
Oby tak dalej Bastuś!!! ;*

Milena - 14-07-2013, 12:19

Dokite napisał/a:
Pies mojej koleżanki ma 7 lat. Od dawna zdiagnozowaną dysplazję, a niedawno wet jej powiedział, że on wcale nie powinien już chodzić.
Tymczasem niedawno koleżanka zaliczyła z nim trasę dogtrekkingu, który przeszedł swoim spokojnym tempem, a na drugi dzień brykał z innymi psiakami na spotkaniu urodzinowym.


Nigdy nie można przekreślać psiaka. Moja Nusia, która jest już za TM dożyła pięknych 16 lat. W jej 15 r.ż miała usuwany nowotwór, nikt jej nie dawał szansy na wyjście z tej operacji. A jednak udało się, Nuka odżyła, operacja widocznie przyniosła jej ulgę na prawie kolejny rok, aż sama postanowiła odejść za TM.

pado - 08-08-2013, 15:42

Jak Wasi Seniorzy znosza te upały? Po kilkunato minutowym wyjściu na dwór Baruś tak bardzo dyszy :(
nathaliena - 08-08-2013, 15:55

pado, mój Baruś też zdyszany. Teraz musi chodzic tylko na smyczy, bo jak go spuszczam, to biega, jak szalony, a później w domu lokomotywa po takiej gonitwie.
Misiu leży w większości na płytkach, nie chce spać w łóżku, czy legowisku.

iness8@o2.pl - 08-08-2013, 16:36

Inka też dyszy dlatego w domu leży pod mokrym ręcznikiem ,a spacerki bardzo spokojne. Ale powiem Wam ,że mała znosi upały jeszcze gorzej :-o
pado - 08-08-2013, 17:24

U mnie Dejzula tez dyszy ale boję sie o Synusia. Dobrze ze juz mam być "chłodniej" :haha:
koronocha - 08-08-2013, 18:44

Jak dobrze, że mam piwnicę tam jest tak przyjemnie chłodno że Luna większość dnia w niej przesiaduje, sama bym się tam przeniosła :) Luna kocha też słońce i lubi poleżakować na trawce w kąpielach słonecznych, ale w tym upale nawet najtwardszy nie da rady :bad:
Milena - 09-08-2013, 11:17

My mamy szczęście, że morze pod samym noskiem, Zefirek kładzie się na brzegu i rozkoszuje się małymi falami, które go chłodzą :) W domu też jest ok, bo mamy okna wychodzące na północ więc zacienione, w dodatku mieszkamy w 'lesie' więc upał tu tak niedoswiera :)
pado - 09-08-2013, 12:38

Milena, tylko pozazdrościć ;*
szalej - 10-08-2013, 19:15

U mnie tez psy leżą pod mokrymi ręcznikami ale widac, ze ciężej im znalezc chlodne miejsce. Ale Bliska dluzej dochodzi do siebie po spacerze niz haker
Baszka - 11-08-2013, 19:25

Moich, w tej chwili, troje budrysów /2 sunie i Firet, wszyscy w wieku starszych juniorów 8, 8 i 9lat :-P / odpoczywa po upałach.
Ponieważ sunie to moje nowe podopieczne, obserwowałam ich zachowanie w tych ekstremalnych temperaturach....
...i tak ta moja 'malucha' Zorka - typowy "mix małolitrażowy" :lookdown: :brick: uwielbia słońce, wyleguje się i opala nawet w tych gorących dniach...ona uwielbia słońce.

Zorka zresztą uwielbia wszystko na co udało się jej zwrócić uwagę człowieka ;D


ZORKA jest do adopcji :) ..ale rozumiem, że to w temacie inne zwierzaki do adopcji

A właściwie dlaczego nie w tym temacie...Zorka dalej czeka na swój dom :papa:

pado - 14-08-2013, 15:00

U nas wczoraj panika- Baruś zaczął wyć jak stawiał kroki. :cring: Nawet Skarbek miał problem żeby podnieść łapkę do siusiania. Nie mógł ukucnąć żeby zrobić qpie . Zrobiłam zastrzyk p/bólowy, p/zapalny i jest troszkę lepiej.
Karoola - 14-08-2013, 15:14

pado, ajć :( Nas też czeka niedługo wizyta u weta, bo Brown coraz gorzej chodzi :cring:
pado - 14-08-2013, 16:20

Karoola, :cring:
Baruś cierpiał przy każdym kroku a ja razem z nim. Serce pęka :cring:

klaudia1234 - 14-08-2013, 18:18

Karoola, pado 3majcie się, będzie dobrze! ;*
nathaliena - 14-08-2013, 18:36

dużo zdrowka dlA Brownusia i Barusia ;*
Mój Baruś w świetnej formie, śmiga, jak młodzieniaszek, oby tak było zawsze :heart:

pado - 14-08-2013, 19:18

Dziękujemy ślicznie za wsparcie i dobre fluidy. Jest troszke lepiej ;*
megi52 - 28-08-2013, 21:11

Witajcie!
Dawno temu jak odwiedzałąm to forum moja Neśka była młodym psem...Tak szybko ten czas mija, ciezko sie pogodzić, że ma już 11 lat. Dlatego z radością przeczytałam, że są laby które żyją nawet 17 lat)))))))
Nesia ma dobrą karmę ( śmieję sie, że sama powinnam się na nią przerzucić, zeby tak młodo wygladać), własny fotel i całą rodzinkę, która ma bzika na jej punkcie). Od jakiegoś czasu zauważyłam zmiany w Jej zachowaniu. Fakt, że szybciej się meczy rozumiem, staramy się jej więc nie nadwyrężać, ale martwi mnie, że wciąz sika. Nie w domu, tylko na spacerkach sika co minutka. Wyglada jakby jej się wydawało, że jej sie chce(((( Naturalnie zbadalismy mocz, wet powiedział, ze nie ma też ropomacicza, ale martwię się. I od kiku dni wciąż powarkuje, właściwie pomrukuje, jakby ewidentnie coś Ją bolał. Mąż żartuje, że ma typowe humory przekwitającej kobiety((( Czy któryś z Waszym labów tez tak ma?
Wet zapewnia, że wszystko ok. Łącznie ze stawami ... Iść do innego?...((((
Wybaczcie histerię, ale Ona jest moim pierwszym psem i kocham ją jak mało kogo....

Milena - 28-08-2013, 21:20

megi52, lepiej skonsultuj się z jeszcze innym weterynarzem :)
nathaliena - 28-08-2013, 21:49

megi52, dokładnie, to nie jest normalne zachowanie. Wybierz się do innego weterynarza, dla pewności.

A ja jestem w kontakcie z Panem, którego labus kilka miesięcy temu odszedł, a żył 17,5 roku. :heart:

Jestem zaniepokojona, bo podobno wycofany został nasz super lek na stawy- stracił patent. Kupilismy na zapas i mam nadzieję, że wkrótce powróci :)

[ Dodano: 29-08-2013, 19:07 ]
No i jeszcze chciałabym się pochwalić kondycją mojego 12-latka :)
W razie wątpliwości- to biszkoptowe to właśnie seniorek :haha:

effcyk - 08-09-2013, 20:05

mnie strasznie przeraża starzenie się psa. Jak widzę że Nest ma na bródce siwe włoski i kilka na uszach czy łapkach to już panika. Jest to taka wewnętrzna panika. Ma 5 lat. Dla jednych ( którzy zapewne mają starsze pieski ) jest to tylko 5 lat a dla mnie ( i pewnie dla tych co mają bardzo młode psiaki ) to AŻ 5 lat. Tak zatrważająco szybko mija czas. Czasem z sentymentem podczytuje sobie swoje posty sprzed tych 4 czy 5 lat, albo oglądam zdjęcia Nesta w wieku 3 miesiące czy troszkę więcej. Tak się wydaje jakby to było zaledwie kilka dni temu. Niestety czas nikogo nie oszczędza, lata mijają jak szalone. Tak strasznie żałuje że psy żyją tak krótko i tak krótko możemy się nimi cieszyć.
Tak poza tym : film 'Marley i ja' to idealne odzwierciedlenie tych emocji i rozterek właścicieli, którzy strasznie kochają swoje psy i nie wyobrażają sobie bez nich życia. Przynajmniej ja na jakiś tam swój sposób identyfikuje się z tym filmem.

nathaliena - 10-09-2013, 19:33

effcyk, ja tam mówię zawsze, że mój Bari ma dopiero 12 lat :-P
jesteśmy świeżo pop badaniach (poniedziałek), obawiałam się, ponieważ Barciu ostatnio dużo pije i częściej siusia. Nereczki zdrowe :) tylko jeden parametr ze wszystkich, w rozszerzonym badaaniu, odbiega od normy, jutro weterynarz wszytsko mi wytłumaczy. Dzisiaj wysłaliśmy również krew na badania tarczycy.

Baszka - 12-10-2013, 19:50

To niezupełnie na temat /ponieważ zaczęłam go w tym wątku, to tutaj zakończę/...ale jak mobilizujące i podnoszące na duchu, że starszaki też znajdują swoje miejsce w nowych rodzinach :haha:
Cytat:
ZORKA jest do adopcji :) ..ale rozumiem, że to w temacie inne zwierzaki do adopcji

A właściwie dlaczego nie w tym temacie...Zorka dalej czeka na swój dom


...to jest mój wpis sprzed jakiegoś czasu "Wysłany: 11-08-2013,"...wracam do niego bo fundacji Aurea udało się adoptować Zorkę razem z siostrzaną goldenką Milką do jednego domu :surrender:
Obie 8-latki znalazły wspólny domek...i jak były razem przez 8 lat tak zostaną razem dalej ;*




Wiecie co....kocham takie rozwiązania :victory:

pado - 15-10-2013, 10:44

;*
nathaliena - 19-10-2013, 18:05

Co tam u dziadziusiów i babciusiów Waszych labusiowych?
Moje maleństwo ma ostatnio problemy skórne (alergia), poza tym każdego dnia zalicza długi spacer po leśnych dróżkach, po schodach śmiga bez problemu i mam nadzieję, że jeszcze dłuuugo w takiej kondycji będę miała przyjemność go oglądać ;*

pado - 19-10-2013, 18:59

Mój Senior Rodu ;* bez zmian, czyli czasem bardziej kuleje a czasem mniej ;*
szalej - 20-10-2013, 13:14

Mój seniorek nie daje się swoim latom :) a właściwie ja mu nie pozwalam :) Za tydzień bierze udział w zawodach PT1, dzisiaj byliśmy na pierwszym treningu ( bo nigdy nie miałam czasu ) i pomimo że jego treningi mogą trwać tylko 5 minut, a inne młodsze psy trenują po 3 godziny, nie odstaje od reszty :) Jest jedynie troszke wolniejszy ale mu to wszyscy wybaczają ;)
Moja myszka najukochańsza na świecie <3


Milena - 20-10-2013, 13:18

nathaliena napisał/a:
Co tam u dziadziusiów i babciusiów Waszych labusiowych?


Cudownie wszystko :) Po raz pierwszy od paru lat Zefiś nie chorował na anginę we wrześniu, już prawie koniec października a nas nic nie łapie yuuupi - tfu, tfu, tfu.

[ Dodano: 20-10-2013, 13:19 ]
szalej, super fota :) Kochany ;*

nathaliena - 21-10-2013, 21:09

Milena, Twój Zefcio to jeszcze młody Bóg :D senior powinien zaczynać się od 10 r.ż. :shy: :)
mojego synka dziś rozpiera energia, uwielbiam takie dni ;* zamówiłam pierwszy worek karmy dla seniorka, póki co, Barciu na weterynaryjnym RC.
Dziś na spacerze zatrzymała się (jadąc autem ;D ) nieznajoma Pani, by powiedzieć, że to najpiękniejszy pies, jakiego widziała i nie mogła uwierzyć w to, ile ma lat :heart:

Milena - 21-10-2013, 21:18

nathaliena napisał/a:
Twój Zefcio to jeszcze młody Bóg


lubię Cię ;D ;D

nathaliena napisał/a:
Dziś na spacerze zatrzymała się (jadąc autem ;D ) nieznajoma Pani, by powiedzieć, że to najpiękniejszy pies, jakiego widziała i nie mogła uwierzyć w to, ile ma lat :heart:


Ale miło :) Wrzuć fotki Barusia :)
Przydałby się konkurs na najdostojniejszą siwiznę :D

pado - 22-10-2013, 12:25

Milena napisał/a:
Przydałby się konkurs na najdostojniejszą siwiznę

Super pomysł!

Baszka - 24-10-2013, 17:02

Milena napisał/a:
(....)
Przydałby się konkurs na najdostojniejszą siwiznę :D


Jestem ZA...na pewno Firetuś zdobędzie LAUR :-P

aganica - 24-10-2013, 17:40

Milena napisał/a:
Przydałby się konkurs na najdostojniejszą siwiznę
To my odpadamy w przedbiegach :)
Moja spondyloza czuje się dobrze.. Babula moja..... od jakiegoś czasu dostaje arthrovet by jej życie upiększyć i ...czasami jej grożę "koniec z tabletkami" bo szaleje jak małolata..

deadend - 24-10-2013, 20:40

A mój ma 7,5 roku i całą twarzoczaszke siwą :shy:
Milena - 24-10-2013, 20:46

Zefirek już od paru lat ma siwe włoski, chyba po prostu taka jego uroda, że szybko zaczął robić się szpakowaty ;) Teraz ma już prawie cały brzuszek biały, uszka po wewnętrznej stronie, łapuchy przy opuszkach. Obserwując inne psiaki to zauważam, że właśnie laby o czarnym umaszczeniu dość szybko siwieją np u czekolad tak tego nie widać moim zdaniem :)
pado - 25-10-2013, 11:40

A u biszkoptów? Tez słabo.
szalej - 26-10-2013, 23:01

Przyszliśmy się pochwalić :) Mój senior który zaczął już 11 lat na dzisiejszych zawodach PT1 ocena doskonała 197/200 pkt i lokata II na 13 psów :) ) przegrał jedynie z nasyzm kolegą 18 miesięcznym tollerem z którym był w parze :) Wszystkie błedy jakie mieliśmy były moje, pies przeszedł tor bezbłędnie, zostały MNIE odjęte -2 pkt za doping i -1 za powtórzenie komendy, jestem z mojego seniorka mega dumna :) )
mibec - 26-10-2013, 23:10

szalej, jeszcze raz gratuluje :)
Milena - 27-10-2013, 09:19

szalej, suuuuperrr, brawo! :haha:
klaudia1234 - 27-10-2013, 15:18

Gratulacje ;*

[ Dodano: 27-10-2013, 15:31 ]
Mój Lizak na wiosnę będzie miał 9 lat. Niestety słuch już gorszy ze wzrokiem to samo, czasami ma jakieś zesztywnienia, ale poza tym jest jak szczeniak.
Bawi się z pozostałymi psami, biega szaleje, czasami kota pogoni.
Dzisiaj gdy wyszłam z Nerem na spacer mój dziadzio raz jakimś cudem zwiał z posesji i nas dogonił. Wróciłam i zaprowadziłam go na podwórko.
Poszliśmy w drugą stronę. Za jakieś pół godziny wykończeni aportem leżymy z Nerem na trawie i nagle ktoś od tyłu szturcha mnie nosem. OMG mało zawału nie dostałam, patrzę a to Lizus zziajany niemiłosiernie, ale jaki szczęśliwy że nas odnalazł :D
Jak widzi że biorę smycz do ręki to dostaje takiego szaleju że szok. Staruszek (tfu, tfu, tfu) jeszcze nigdy nie chorował jak dotąd jeżdzimy do weta tylko na szczepienie.
Jest moim najstarszym, najukochańszym oczkiem w głowie. ;* ;* ;*

pado - 28-10-2013, 09:04

szalej gratulacje!!!! ;*
nathaliena - 29-10-2013, 22:24

Czy właściciele labków 10+ i więcej ;) podają swoim psiakom jakieś witaminy dla dziadziusiów?
aganica - 29-10-2013, 22:28

nathaliena napisał/a:
Czy właściciele labków 10+
ArthroVet HA complex ... dzięki Tobie Natalio :lookdown: ;*
nathaliena - 29-10-2013, 22:31

aganica, z tego, co czytam o Hermionce, to z zachowania przypomina mojego Barusia ;*
oby, jak najdłużej :shy:
czy Wasze psiaki mają problem z popuszczaniem moczu?

aganica - 29-10-2013, 22:35

nathaliena napisał/a:
czy Wasze psiaki mają problem z popuszczaniem moczu?
Hercia moczu nie popuszcza ale... koopę robi na każdym spacerze /czasem dwie na jednym/
pado - 30-10-2013, 10:16

aganica napisał/a:
nathaliena napisał/a:
Czy właściciele labków 10+
ArthroVet HA complex ... dzięki Tobie Natalio :lookdown: ;*

My tez to bierzemy .... dzięki aganicy ;*

nathaliena - 22-11-2013, 20:10

starsze psy wymagają opieki zaawansowanej :haha:


Pozdrawiamy wszystkie staruszki ;*

Milena - 22-11-2013, 20:16

Ciekawe kto się kim opiekuje :haha: Słodziaki ;*
Ewelina - 22-11-2013, 21:55

jakie cudowne ujęcie ;*
deadend - 22-11-2013, 22:27

aganica napisał/a:
ArthroVet HA complex

A od jakiego wieku, podajecie? czy to podawane jest profilaktycznie, czy może były jakieś objawy niepokojące, bądź wyniki prześwietleń, które o tym zdecydowały? Pytam bo wet mi to zaleca, tak czysto profilaktycznie podawać.

Lorena - 24-11-2013, 09:28

Można podawać profilaktycznie psom zdrowym cyklicznie. Ja swojej czekoladzie wstawiam co jakiś czas, jedno opakowanie 2-3 miesiące przerwy i znów. Zwłaszcza w okresie wzmożonego ruchu.
deadend - 24-11-2013, 10:43

Lorena, dzięki za odpowiedź : )
aganica - 24-11-2013, 12:00

Lovelasowi podaję leczniczo / bez przerwy/ a Hercia dostaje w okresie jesienno -wiosennym, gdy na dworze chłodno i paskudnie, a stare kości już nie takie sprawne .
malcia23 - 04-12-2013, 21:57

Witajcie!
Mój labradorek ma 13 lat i powoli przestaje chodzić przez dzioby na kręgosłupie.. ale mimo to ma energii za troje! i chociaż łapki nie dają rady to sunia dalej szaleje :)
Czy macie jakieś sposoby na rozjeżdżające się łapki? Dodam że vet przepisał leki przeciwzapalne i przeciwbólowe.

Lorena - 04-12-2013, 22:07

Wszelkie preparaty poprawiające pracę chrząstki stawowej - Arhroflex,artrofos,mobility itd. Nigdy nie wyleczą, ale poprawią komfort bytu.

Zdrówka życzymy!

Milena - 05-12-2013, 11:31

malcia23, życzę jak najwięcej zdrówka :)
pado - 05-12-2013, 12:09

malcia23, ArthroVet HA complex . Naprawde jest dobry. Zdrówka ;*
nathaliena - 05-12-2013, 16:23

a my tradycyjnie Synoquin efa polecamy :)
malcia23 - 06-12-2013, 14:39

dziękuję za porady :) na pewno z któregoś wzmacniacza skorzystamy :) Życzymy zdrówka wszystkim :)
keha - 18-12-2013, 14:34
Temat postu: Re: Opieka nad starszym psem
Moja Sunia ma 12 lat, a już w 2014 dobije 13, na imię jej Milka, jest labradorem biszkoptowy i bardzo kochanym. :) Nie było z nią większych problemów zdrowotnych, jeżdżąc na odrobaczanie weterynarz podziwiał i nie był wstanie uwierzyć, że pies w tym wieku tak dobrze się trzyma. Oprócz niewielkiej nadwagi, nigdy nic więcej jej nie dolegało. :) Dawała rady wskakiwać na łóżko, do samochodu próbowała, ale zawsze na wszelki wypadek wpychaliśmy jej dupkę :P Apetyt miała ogromny, zresztą łakomczuch z niej od zawsze był :) Niestety cała sielanka skończyła się w kwietniu 2013 roku, kiedy zobaczyłam u niej ranę na łapie, którą w dodatku sama sobie wygryzła, natychmiast zawiozłam ją do weta. Jednak ten już mnie przeraził, stwierdził, że to nie tylko jest rana ale także gula pod skórą, powiedział, że może to być nawet jakiś nowotwór, potem stwierdziła, że to jednak jakieś zakażenie się wdało w łapkę i przez dwa miesiące co trzy dni, chodziłam z nią na zastrzyki. Nic nie dało, załamałam ręce, nie myślałam, że w tym kraju mamy aż tak niekompetentnych lekarzy. Więc w czerwcu udałam się do kolejnego weterynarza, za miasto, który kiedyś uratował życie mojemu kotkowi. Pobrał próbkę z łapki i wysłał do laboratorium, po otrzymaniu badań, okazało się, że ma gronkowca. Leczenie było długie. Podawanie antybiotyków, smarowanie łapki, robienie opatrunków skończyło się dopiero w sierpniu. Po tym wszystkim znów czuła się jak nowo narodzona. Jednak nie trwało to długo. Był miesiąc spokoju i znowu zaczęła się wygryzać, od razu zawiozłam ją do tego weta, powiedział, że to nawroty gronkowca i znowu zaczęły się zastrzyki, ale to nie jest największy problem. Dostawała również leki przeciwbólowe, więc nie odczuwała żadnego bólu była szczęśliwa, cieszyła się życiem, skakała, kochała wychodzić na spacery. Wszystko znowu było dobrze, więc tydzień temu odstawiliśmy wszystkie leki. Jednak to co zobaczyłam wczoraj, zszokowało mnie. Przepłakałam cały dzień. Wróciłam do domu jak zwykle o godz. 16, co dziwne otwierając drzwi nie przywitała mnie Milcia merdająca ogonkiem. Spojrzałam z przedpokoju w stronę kuchni i to co ujrzałam było tragiczne. Powolnym krokiem szła w moją stronę, bardzo smutna. Zdjęłam kurtkę i poszłam przywitać się z nią. Wtedy zobaczyłam, że nie staje na lewą łapkę, właściwie tak kuśtykała, zresztą w ogóle chodziła jak połamana, nie chciała wstawać z posłania. Ledwo zeszła z ganku aby się załatwić, musiałam jej pomagać wchodzić. Wtedy pomyślałam sobie, że to może być od kręgosłupa, kiedyś lekarz coś wspominał, że ma jakiś tam problem z kręgosłupem i stawami, ale że te rasy tak zazwyczaj mają, a jej w żaden sposób nigdy to nie przeszkadzało. Cały dzień przeleżała, a ja przy jej posłaniu zapłakana. Wyczytałam w internecie, że te zmiany są nieodwracalne i że zazwyczaj się tak dzieje na stare lata, że coś tam z rdzeniem kręgowym. Przeraziłam się jeszcze bardziej kiedy zwymiotowała. Najpierw w domu, a potem jak pomagałam jej się wysikać to drugi raz na dworze. Zadzwoniłam do mojego weta, powiedział, że on nic przez telefon nie zrobi. Więc dzisiaj pojechałam do niego, ale na miejscu okazało się że coś mu wypadło i był tylko inny wet, młody, niedoświadczony. Zawiodłam się, ale rozumiem, że każdy ma swoje sprawy. Zadzwonił i powiedział żebyśmy przyjechały jutro. Dzisiaj tylko ten młody lekarz dał zastrzyki, pobrał krew. A i po zmierzeniu temperatury okazało się, że ma gorączkę. Boję się bardzo, nie chce aby to był jej koniec. Co to może być ? :( ( Wszystko łapie ją na raz najpierw choroba skóry, teraz to, a jakiś czas temu kiedy pojechaliśmy na kontrole to powiedział, że ma zmętnienie soczewek i słabo widzi. Chociaż w tym momencie to najmniejszy problem. :( Nie chce aby cierpiała, ona nie da rady tak chodzić. Chce by żyła, zdrowa i szczęśliwa.
Milena - 18-12-2013, 14:39

keha, przykro mi, że Milcia tak źle się czuje :( Mam nadzieję, że jutro Wasz weterynarz sprawdzi tyle to na tyle na ile będzie mógł. A jaki teraz jej stan po wizycie?
keha - 18-12-2013, 15:01

Właściwie to tak samo jak i przed. Łzy mi ciekną jak patrzę kiedy nie daje rady chodzić. Przed chwilką byłam z nią na dworze aby się załatwiła, ledwo weszła. Teraz śpi sobie koło mnie na swoim posłanku na ogrzewanych płytkach. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Dziękuje, że pytasz. :)
pado - 18-12-2013, 15:05

keha, trzymajcie sie obydwie ;*
Ewelina - 18-12-2013, 15:06

Czy Milka miała robione badania krwi. Jak tak to jak dawno i co na nich wyszło?
Milena - 18-12-2013, 15:08

keha, bądź przy niej teraz, piszesz, że Milka ma gorączkę, może to jakieś choróbsko sezonowe ją złapało... trzymam kciuki aby to nie było nic złego i szybko doszła do siebie ;* Daj znać po wizycie
Ewelina - 18-12-2013, 15:12

Milka teraz musi dużo pić. możesz podawać jej kostki lodu do lizania czytałam też że rosół może zwiększyć ochotę na picie. Głaskaj Milusie i bądź przy niej ;* Możesz położyć na nią zwilżony ręcznik. Możesz sama mierzyć jej temperaturę co 6 godzin.
keha - 18-12-2013, 15:46

Dziekuje wszystkim :) Rowniez mam nadzieje, ze Milka worci do zdrowia. Dzisiaj pobierali jej krew, wyniki badan wyszly poprawnie. Jutro bedzie wszystko dokladnie wiadomo jak zbada ja chirurg, nasz sprawdzony wet. Jednak boje sie o jej kregoslup. Dostala zastrzyki, goraczka spadla, caly czas spi przy mnie. Nie moge patrzec kiedy sie meczy, kiedy nie moze wykonac prostych czynnosci, takich jak napicie wody, nie daje rady wstawac, chodzic, a nawet zalatwiac potrzeby fizjologiczne. Wydaje mi sie ze cos ja sparalizowalo, poniewaz jak ja wsadzalam do samochodu to nawet nie pisnela, wiec chyba ja ta lapka nie boli. Straszny jest ten widok jak ona ledwo chodzi, lapki sie jej placzal, tylne sie rozjezdzaja a na jedna prawie w ogole nie staje. Jesli nie dojdzie do zdrowia, a przynajmniej nie przestanie nie kustykac to oznacza dla niej koniec. Poniewaz nie da rady tak chodzic :cring: Mam wielka nadzieje ze chociaz zacznie stawac na ta lapke i wydobrzeje.
Ewelina - 18-12-2013, 15:49

keha, trzymajcie się dziewczynki dzielnie musi być dobrze. Glowa do góry jutro niunia zostanie przebadana i zaczniecie leczenie ;* Będzie dobrze.
Milena - 18-12-2013, 15:49

keha napisał/a:
Jesli nie dojdzie do zdrowia, a przynajmniej nie przestanie nie kustykac to oznacza dla niej koniec. Poniewaz nie da rady tak chodzic


Trochę mocne słowa...
Poczekaj co wet powie, nie ma co czarnych scenariuszy pisać

aganica - 18-12-2013, 15:59

keha napisał/a:
Dzisiaj pobierali jej krew, wyniki badan wyszly poprawnie.
Czy też pod kątem babesziozy?
keha - 18-12-2013, 15:59

Dziekuje za wsparcie. Staram sie myslec optymistycznie. Napisze jutro po wizycie. :) Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i ze zacznie nornalnie chodzic. Tak lubila spacery, chce by znowu byly dla niej przyjemnoscia.

[ Dodano: 18-12-2013, 16:19 ]
Powiem szczerze ze nie wiem, ten mlody wet. powiedzial ze pobierze jej krew, bo wymioty i goraczka moga wskazywac na jakas chorobe. Kiedy mial wyniki obejrzal i stwierdzil ze wyniki krwi sa wporzadku.

szalej - 19-12-2013, 00:24

keha, trzymam kciuki za ciebie i Mile, u nas też jak choroba się przyplącze to zaraz leci wszystko na raz :( Niestety starsze psy mają to do siebie, ale i tak kochane są jeszcze bardziej niż te młode... U nas Hake też już nie rusza się tak jak wcześniej widać po nim jego lata, ale daje jeszcze rade :)
aganica - 19-12-2013, 07:24

szalej napisał/a:
kochane są jeszcze bardziej niż te młode
Muszę przyznać rację.
Starsze psy są...........najwspanialsze.Ich mądrość i doświadczenie, górują na młodością.
Łatwo mi to mówić bo, moja Hercia..nigdy nie stwarzała problemów.Tak wychowawczych jak i zdrowotnych.
Na chwile obecną /przy pomocy leków na stawy/ nie widać jej wieku.Często to ja stopuję jej zapędy aportowe.Oby tak było, jak najdłużej :haha:

Ewelina - 19-12-2013, 07:34

tak was czytam i u nas też coraz bliżej do seniora. Mam nadzieję, że Yokusia długo będzie się cieszyło zdrowiem, chodź z tym u nas ciężko :confused:
deadend - 19-12-2013, 08:55

Ewelina, Ja już teraz wymiekam z leczeniem psa non stop na coś innego, kiedy myślę, że już koniec i spokój, to coś nowego zaraz się pojawia ;( jak będzie stary to ja sobie nie wyobrażam...Tak bardzo zazdroszczę tym którzy jeżdżą tylko psa zaszczepić i odrobaczyć :cring:

Trzymam kciuki za Milkę!

Milena - 19-12-2013, 12:16

keha, i jak tam?
Ewelina - 19-12-2013, 13:30

deadend, Tak to już jest, dobrze, że te nasze psiaki mają nas :)

Milena napisał/a:
i jak tam?
?
pado - 19-12-2013, 19:25

keha, i jak?
tenshii - 19-12-2013, 20:18

keha, a czy Twoja sunia jest wysterylizowana?
keha - 19-12-2013, 23:29

Tak, moja suczka jest wysterylizowana.
Więc tak, wybaczcie mi, że pisze dopiero teraz, ale dzień był bardzo męczący. Kiedy pojechałyśmy dzisiaj z Milką do weta, miałam problem z wyjęciem jej z samochodu, nie dała rady zeskoczyć z siedzenia. Więc poszłam poprosić lekarza. Na szczęście był mój ulubiony i przede wszystkim sprawdzony wet, chirurg, który wyjął ją z samochodu. Od razu kiedy szłam z nią do wejścia, on powiedział, że ta noga nie może być od kręgosłupa. Oczywiście powiedział, że jej plecki to armagedon, ale nie aż tak aby nie mogła chodzić, a tym bardziej stawać na prawą, tylną łapkę. Dał jej zastrzyk od tego kręgosłupa, aby jej lepiej było, lek przeciw bólowy. Później zaczął ją oglądać, a łapkę tak wyciągał, że aż mi się słabo robiło. Milka od dłuższego czasu płacze, widzę jak ciągle mokre ma pod oczkami i jej muszę wycierać. Powiedział, że ma zerwane więzadło krzyżowe w kolanie i że te chrząstki zaczęły jej się ocierać o siebie przez co ją boli. Jedyna możliwość to zabieg. Oczywiście przestraszyłam się, ponieważ słyszałam, że psy w starszym wieku mogą nie przeżyć operacji. Więc od razu zadałam pytanie, czy piesek w tym wieku może mieć operacje, lekarz spojrzał na mnie i odpowiedział: a czemu nie. Naprawdę wet jest znakomity, zna się na rzeczy. Uspokoił mnie, bo wiem, że po tym zabiegu będzie cała i zdrowa. :) Zabieg odbędzie się po świętach, Milcia musi się teraz oszczędzać, ponieważ chodzenie sprawia jej ból. Dzisiaj gorączki już nie miała, zapobiegawczo dostała lek na tą chorobę co została wspomniana już tutaj, mimo, że wyniki badań były w porządku. Mamy przyjechać w niedziele na kontrole i zastrzyki aby ją nie bolało. Już nie mogę doczekać się, aż będzie cała i zdrowa. :) A więzadło zerwała prawdopodobnie podczas mojej nieobecności. W kuchni mamy płytki, śliskie, nie raz widziałam jak się dosłownie rozjechała na nich. Musiała sobie coś zrobić, a jednak starszemu psu nie trudno o szkodę. Dziękuję wszystkim za wsparcie. :* Będę informowała was co się dzieję no i na pewno napiszę po operacji. :*

mibec - 20-12-2013, 09:30

keha, to zyczymy jak najspokojnieszych swiat, a po swietach szybkiej rekonwalescencji :)
Moze warto pomyslec o przykryciu czyms tych sliskich plytek w kuchni albo nie wpuszczaniu tam psa.

keha - 20-12-2013, 15:14

Zastanawiałam się właśnie co zrobić, najgorzej, że Milcia ma tam miski. Coś wymyślę. :)
Dziękuje wszystkim za ogromne wsparcie. :*
Napiszę po zabiegu. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)

pado - 20-12-2013, 18:25

keha, trzymajcie się Dziewczyny!!! Wszystko będzie dobrze ;* Tyle kciuków i pazórków bedzie zaciśnietych że musi sie wszystko udać ;*
niki-for - 20-12-2013, 21:44

Postanowiłam podzielić się z Wami naszymi problemami ,nasz labrador Komet Negrus całkiem dobrze dawał sobie radę do lata,biegał i wszystkich zadziwiał swoją sprawnością mimo 13 lat.Trochę martwiliśmy sie że nie chce już pływać ale ogólnie stan zdrowia był całkiem przyzwoity.Od 3 tygodni niestety jego stan zaczął sie pogarszać ,rtg wykazało duże zmiany w płucach i kościach ,ma dużą niewydolność oddechową cały czas jest na lekach a mimo to w nocy dusi się i ciężko oddycha.W dzień jest o wiele lepiej drepce za mną do stajni posprawdzać co u koni interesuje się co im daję jeść ,a nawet podkrada marchewki.Ach tak mi smutno tyle lat razem przeżytych ,tak bardzo mi przykro patrzeć ,jak mało czasu nam zostało.A myślałam ,że dociągniemy do 14[ 04 2014],że może jeszcze jedno lato ,teraz widzę ,że to nierealne.Proszę trzymajcie kciuki za mojego Kometaska ,tak bardzo Go kocham...
mibec - 20-12-2013, 23:27

niki-for napisał/a:
Proszę trzymajcie kciuki za mojego Kometaska
trzymam mocno... ale
skoro kochasz to moze pora pozwolic mu odejsc jesli to juz nadszedl ten czas (co weterynarz na to?), nie meczyc niepotrzebnie przez nasz egoizm.
Sily zycze ;*

keha - 21-12-2013, 00:22

Milcia i ja mocno trzymamy kciuki. :)
Ewelina - 21-12-2013, 09:32

niki-for, Trzymam mocno kciuki :)
Milena - 21-12-2013, 09:41

niki-for, przykro mi bardzo, musisz się czuć strasznie :( Życzę dużo sił
Lorena - 21-12-2013, 19:56

niki-for, a czy konsultowaliście się kardiologicznie? Niewydolność oddechowa i dreptanie w nocy może sugerować chore serce, u labkó często pojawia się kardiomiopatia.
pado - 21-12-2013, 21:04

niki-for, ;*
keha - 04-01-2014, 14:42

Witam wszystkich :) Wybaczcie, że tyle czasu się nie odzywałam, ale zabieg okropnie się przeciągnął. Czekaliśmy aż przyjdzie coś potrzebnego do operacji jednak okres świąteczny i nowy rok spowodował, że Milka miała zabieg dzisiaj. Rano zawieźliśmy ją i już jest po wszystkim :) Odebrałam ją od weta godz temu. Jest ledwo żywa po narkozie, ale jest już w domku. Teraz tylko czekam, aż dojdzie do siebie i znowu pójdziemy na długi spacerek. ;* Tak się ciesze, że wszystko jest już dobrze. Weterynarz jest genialny. Trochę przykro patrzeć jak jest taka zmarnowana po tym wszystkim, ale wiem, że niedługo znowu będzie szczęśliwa. :) Dziękuje wszystkim za wsparcie ;* Miałam dramatyczne myśli i nie wiem co bym bez was zrobiła. :)
Ewelina - 04-01-2014, 16:13

keha, Trzymam kciuki za szybki powrót Milki do zdrówka :)
Milena - 04-01-2014, 16:15

keha, dużo zdrówka dla Milki ;* ;*
pado - 04-01-2014, 16:23

Zdrówka ;*
nathaliena - 15-01-2014, 17:49

My zaczęliśmy 13-sty rok życia Barusia ;*
Dzisiaj z wielką radością, przywitał pierwszy śnieg, energii mu nie brakuje. Zauważyłam, że im starszy, tym więcej miejsca zajmuje w łóżku, a większy nie jest :-P chyba myśli, że seniorowi zawsze trzeba ustąpić :haha:

Milena - 15-01-2014, 17:55

Kochaaaaany Misiaczek ;* ;*
Ewelina - 15-01-2014, 20:17

Jaki on jest pocieszny, taki kochany miś do którego chcę się przytulic. Najlepszego kochany solenizancie, zdróweczka przede wszystkim chciałam ci życzyc ;*
pado - 15-01-2014, 21:10

Baruś ;* Dużo zdrówka Seniorze ;*
szalej - 15-01-2014, 23:00

nathaliena, i kolejnych 13-stu dla Barusia :)
tenshii - 16-01-2014, 16:30

Przy takiej Pańci pożyje jeszcze dłuuugo :)
Piękna uśmiechnięta mordka.

AnIeLa - 16-01-2014, 18:32

nathaliena napisał/a:
Zauważyłam, że im starszy, tym więcej miejsca zajmuje w łóżku, a większy nie jest


Taaaa skądś to znam . :)


U Nas 9 l;at w tym roku. A pies ma demencje starcza i zachowuje się coraz bardziej jak szczeniak :P

szalej - 16-01-2014, 23:58

Hakersky 11-lat już zaczął ale jak każdemu, odbijają mu do głowy czasem głupoty takie, że Bliska przy nim wymięka :P

Tak się moja siwa mordka uśmiecha :)



wersja przed i po :)


Milena - 17-01-2014, 11:13

Przeuroczy ma uśmiech ;* ;* Nasze forumowe starszaki w świetnej formie ;D
pado - 17-01-2014, 17:23

Seniorzy górą!!!!! ;* ;* ;* ;* ;*
nathaliena - 23-01-2014, 11:58

Dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa ;*
Bari jutro jedzie na bardzo długą, bo ponad 350km wycieczkę do Warszawy na badania serduszka, do dr Niziołka. Trzymajcie kciuki.
Tymczasem, dziś ostrzy zębiska :)


Milena - 23-01-2014, 13:00

nathaliena, zaciskam mocno kciuki, musi być dobrze... miziaki dla Misia ;*
mibec - 23-01-2014, 14:08

nathaliena, trzymam kciuki i czekam na wiesci :)
Ewelina - 23-01-2014, 17:04

nathaliena, Trzymam mocno kciuki :)

szalej, Uśmiech ciągle ten sam :)

pado - 23-01-2014, 17:05

Powodzenia Przystojniaku ;*
Pikuś - 24-01-2014, 11:21

nathaliena, trzymam kciuki za przystojniaka ;*

Ja chyba pierwszy raz w tym wątku będę wygłaszać swoje przemyślenia :D
Mój pies nie jest jeszcze seniorkiem, w tym roku kończy dopiero 4 latka, więc energii mu nie brak ;) jednak na bródce można zauważyć pierwsze siwe włoski (czasami mam wrażenie, że to za wcześnie, no ale są :) ) I zawsze gdy na niego patrzę, serce mi rośnie, że mogę się nim zajmować :)

Milena - 24-01-2014, 11:23

Pikuś napisał/a:
nak na bródce można zauważyć pierwsze siwe włoski (czasami mam wrażenie, że to za wcześnie, no ale są :)


Pewnie taka jego uroda :) Zefirek w tym wieku miał już nie jednego siwulca, a teraz to całe podwozie opruszone sreberkiem :) Coraz piękniejszy :haha:

Pikuś - 24-01-2014, 11:27

Milena napisał/a:
Coraz piękniejszy
zdecydowanie :)
szalej - 25-01-2014, 00:54

Pikuś, Hake już w wieku 2 lat miał siwą bródkę pod spodem, więc widać taka uroda :)
Ale leci, pamiętam jak go jeszcze nie miałaś :P

nathaliena - 25-01-2014, 10:29

Zacytuję część opisu: "umiarkowanie nasilona kardiomiopatia rozstrzeniowa z poszerzeniem lewej komory w skurczu i rozkurczu, osłabieniem kurczliwości oraz umiarkowanie nasiloną niedomykalnością zastawki mitralnej. Oddzielną sprawą jest stopniowo narastający problem związany z porażeniem krtani." Na serduszko Bari przyjmować bedzie dalej vet medin. Gorzej jest z krtanią. W marcu jedziemy na kontrolne badania serca oraz laryngoskopie. Jeśli wszystko będzie dobrze, w marcu Bari będzie operowany (korekta chirurgiczna chrząstek krtaniowych), koszt operacji ok. 3 tys. zł.
Pikuś - 25-01-2014, 11:33

szalej napisał/a:
Ale leci, pamiętam jak go jeszcze nie miałaś
bardzo szybko, mam wrażenie, że zabierałam go z tej paskudnej giełdy wczoraj :)
Hakerek wygląda jak większa wersja naszego psiego sąsiada. Może uda mi się zrobic mu zdjęcie ;D

nathaliena, o rany :( Oby operacja się udała..

tenshii - 25-01-2014, 13:09

Pikuś napisał/a:
zabierałam go z tej paskudnej giełdy wczoraj

a ja byłam przekonana, że on jest ze schroniska, tak coś pamiętam z info

Teyla - 4 lata - też ma siwe włoski na mordce

Pikuś - 25-01-2014, 13:24

tenshii, nie, zawsze pisałam, że jest z giełdy. Nawet kiedyś żartowałam hodowla Los Giełdos. Został zabrany od mężczyzny który stał z bagażnikiem pełnym szczeniaków i mówił, że jeżeli dzisiaj ich nie odda to wtedy pójdą do schroniska, bo on nie ma co z nimi zrobić. :)
tenshii - 25-01-2014, 13:29

Pikuś, to coś pomyliłam :)
Pikuś - 25-01-2014, 13:33

tenshii, pewnie dlatego, że facet groził oddaniem do schroniska, a ja wpadłam i zabrałam durnego szczeniora do domu :D Prawdopodobnie ratując go od tego :)
Ewelina - 25-01-2014, 15:02

nathaliena, koszta przerażające :( Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze.
mibec - 25-01-2014, 21:00

nathaliena, trzymam kciuki za Barusia ;*
pado - 26-01-2014, 12:58

A czy operacja w tym wieku nie jest zbyt niebezpieczna?
nathaliena - 26-01-2014, 20:50

pado napisał/a:
A czy operacja w tym wieku nie jest zbyt niebezpieczna?
porażenie krtani to schorzenie dotyczące głównie starych retrieverów, dlatego psy, które są operowane, to w większości staruszki, jednak ponieważ koszta są bardzo wysokie, wielu ludzi pewnie na to po prostu nie stać niestety lub sugerują się opinią lekarza internisty, który kompletnie nie ma pojecia, co psu jest, zrzucając objawy na wiek, czy serce. To najlepsza klinika, z najlepszym personelem i sprzętem, poza tym, jeśli rekomenduje ją i ufa im dr Niziołek, to nie mam wątpliwości.
Za 2 tyg. mamy zadzwonić do doktora i poinformować o zdrowiu Barusia.
Dr Niziołek powiedział, że wiek nie jest przeciwwskazaniem i jeśli jest potrzeba to operuje się psa w każdym wieku.
Są ludzie, którzy uważają, że skoro pies stary, to nie ma sensu operować i przedłużać mu życia, być może o kilka miesięcy. Dla mnie każdy miesiąc jest na wagę złota i jeśli mogę pomóc, to będę walczyć. :heart:
Utrzymanie synusia miesięczne (weterynaryjna karma+leki) wzrosło z 400zł na 650zł. Strasznie drogie te weterynaryjne leki :<

dominika92 - 27-01-2014, 12:49

nathaliena, trzymam kciuki za kochanego Barusia :* *
nathaliena - 27-01-2014, 13:19

dominika92, dziękujemy ;*
pado - 27-01-2014, 16:23

nathaliena, dzięki za odpowiedź. Tak z ciekawości pytałam mając Seniora w domu. Zdrówka <3
nathaliena - 27-01-2014, 17:06

pado, ja też myślałam, że wiek przekreśla operację, ale, jak widać, myliłam się. Dobrze trafić do dobrego specjalisty, wszystkie nasze wątpliwości rozwiewa i odpowiada szczerze na każde pytanie. Operacja zawsze jest ryzykiem, czy dla młodego, czy dla stergo psa, ale jeśli ratuje życie, to trzeba ryzykować :heart:
pado, Barusiowi 2 też dużo zdrówka życzymy ;*

pado - 27-01-2014, 18:52

Dziękujemy ;*
nathaliena - 05-02-2014, 23:15

I znów skontrolowaliśmy zdrówko Barusia :)
Chwalę się:
ALB 2,9G
ALKP 94 U/L
ALT 46 U/L
AMYL 795 U/L
BUN 4 mg/dL
Ca 10.1 mg/dL
CREA 0.6 mg/dL
GGT 0 U/L
GLOB 3.3 d/dL
GLU 103 mg/dL
LIPA 948 U/L
TBIL 0.1 mg/dL
TP 6.2 g/dL

Podobno to bardzo dobre wyniki, jak na ten wiek, żaden parametr nie wykracza poza normę ;*
Czekamy jeszcze na wyniki badań tarczycy.
Bari dobrze funkcjonuje na vet medinie, nie kaszle. Jest bardzo wesoły, chętnie się bawi, biega. Pilnuję go, jak oczka w głowie, jednak odpukać! na nic nie mogę w tej chwili narzekać, czekamy do marca... :shy:

pado - 06-02-2014, 00:40

nathaliena, dobre wieści ;*
Milena - 06-02-2014, 06:09

nathaliena, no to cudownie ;* ;*
Ewelina - 06-02-2014, 07:13

Natalko nawet nie wiesz jak się cieszę, oby tak dalej ;*
mibec - 06-02-2014, 09:48

nathaliena, oby tak dalej ;*
nathaliena - 13-02-2014, 11:15

Dziękujemy ;*
Dziś przyszły wyniki tarczycy t4 (total t4), tsh, free t4 i znów wszystko jest w normie :papa:
Cieszę się z jednej strony, że synek ma takie dobre wyniki, ale myślałam, ze może, jeśli tam byłoby coś nie tak, to charczenie dałoby się opanować trochę hormonami...

Ewelina - 13-02-2014, 14:58

nathaliena, super, oby tak zostało :haha:
Milena - 13-02-2014, 15:17

nathaliena, super :) ale z drugiej strony - rzeczywiście rozumiem... no nic, trzeba czekać do marca, kciuków nie puszczam ;*
nathaliena - 07-03-2014, 19:53

21 marca Bari jedzie na kontrolne badania serca do dr Niziołka oraz laryngoskopię. Dziadziuś będzie znieczulany (narkoza wziewna), prosze, trzymajcie mocno kciuki za moje Serduszko.
Milena - 07-03-2014, 19:54

nathaliena, będziemy mocno mocno mocno trzymać z Zefirkiem ;*
dominika92 - 07-03-2014, 20:07

nathaliena, będę trzymać bardzo, bardzo mocno.

Ja natomiast ostatnie dni opiekuję się Demi, bo rodzice wyjechali. Bidulka ma 9 lat, kuleje na jedną łapkę, miała prześwietlenie, ma jakąś dziurę w łapie ale na 99,9% nie jest to rak kości. No ale nie zmienia faktu to że bierze całą masę leków..a to na łapy, zwyrodnienia, wątrobę, drapanie, alergie
Oprócz tego zdarza jej się popuszczać mocz, ciężko jej się schodzi po schodach i strasznie jej się tylna łapa trzęsie. :(

nathaliena - 07-03-2014, 20:10

dominika92, a to popuszczanie moczu od kiedy? Zdarza się to starszym suczkom po sterylizacji, polecam Propalin - sryop, niewiele kosztuje, a problem naprawdę szybko znika, sprawdzone.
Wymiziaj ode mnie Demisię ;*

Ewelina - 07-03-2014, 20:11

dominika92, nathaliena, Dziewczyny trzymam mocno kciuki za seniorki kochane wszytsko będzie dobrze ;*
dominika92 - 07-03-2014, 20:14

nathaliena, właśnie od czasu sterylizacji więc podejrzewam że to dlatego. Choć ostatnio jest lepiej, odkąd u mnie jest ani razu nie zrobiła w domu. :) Ale dzięki polecę rodzicom. :)

Ewelina, muszą się trzymać:) Ale Demi jak wyczuje jakieś świństwo na dworze albo ktoś otworzy lodówkę to magicznie zdrowieje żadne łapki nie dokuczają :D :D

Milena - 07-03-2014, 20:16

dominika92, bidulka :(

Zefirek też ostatnio ma problemy z tylnymi łapkami, dziś rano było w porządku, ale teraz już znowu sztywne... 2 dni wcześniej też problemy

Ewelina - 07-03-2014, 20:17

Niestety trzeba się z tym liczyć nasze pieseczki zbliżają się do wieku sendziwego reumatyzm i inne dolegliwości mogą im grozić ;*
zuzia - 02-04-2014, 08:34
Temat postu: Muszę się wygadać
Z góry przepraszam jeśli ktoś uzna że zaśmiecam, ale muszę to wyrzucić z siebie, a nic lepszego nie przyszło mi do głowy.
Mam w domu ponad 14-to letniego psa. Od jakiegoś czasu jest słabo, tzn. Dżoker ma problemy głównie chodzi o chodzenie. Z całą resztą nauczyłam się funkcjonować, ale te łapy .... Ogólnie po domu nie przemieszcza się sam, czasem na posłaniu jest w stanie samodzielnie zmienić pozycję. Na dwór wyprowadzam go prawie znosząc /łapy mu się rozjeżdżają/. Jak jest na dworze to po zrobieniu siku, stoi, czasem przejdzie parę kroków, czasem się położy, nic nie wącha. najgorsze jest to że jego oczy zrobiły się jakby puste. jakis czas temu jeszcze był w lepszej formie, byliśmy na osiedlu na spacerku. Jakaś kobieta z psem zagadnęła nas o Dżokera, że pewnie stary itp. Jak odchodziliśmy powiedziała że się męczy, nie była to jakaś złośliwa uwaga. Od tamtego czasu ciągle mam to w głowie. Dziś podjełam decyzję, że jeśli nic sie nie zmieni po moim powrocie z pracy, zamawiam wizyte domową żeby dr go obejrzał i mi obiektywnie powiedział czy pies się męczy czy nie. Gdzieś w podświadomości boję się tego, boje się że mi powie że Dżok się teraz męczy. Wiem, że znaczna większość rozstań z przyjacielem następuje [poprzez uśpienie go, ale zawsze kojarzyłam takie rozstanie z ciężką chorobą, nowotworem etc, a nie z kłopotami z kręgosłupem i stawami.

mibec - 02-04-2014, 09:18

zuzia, strasznie to przykre gdy nasi przyjaciele sie starzeja, ale to niestety nieuniknione :( Skonsultuj sie z weterynarzem, moze poszukaj ortopedy, moze jest jakas szansa na poprawe jego zycia. Pies dostaje jakies leki / suplementy na stawy i kregoslup?
Zycze aby nastapila poprawa i Dzok mogl jeszcze z Wami zostac ;*

troskliwa - 02-04-2014, 09:19

Przykre bardzo ale niestety problemy ze stawami czy kregoslupem moga byc bardzo meczace bolesne dla psa ale nie zalamuj sie przyjdzie wet oceni stan psiaka moze bedzie mozna pomoc mu stosujac jakies srodki wspomagajace glowa do gory i daj znac co z Dzokusiem
tenshii - 02-04-2014, 09:25

zuzia, scaliłam Twoją wypowiedź z tematem o starszych pieskach i opiece nad nimi.

Przytulam Was bardzo mocno

zuzia - 02-04-2014, 09:46

Dżoker bierze coś na stawy artro coś tam, na sikanie wit.C i żurawinę no i przeciwbólowo bierze Pyralginę /wet mi kiedys powiedział że działa tak samo jak jakiś -nie pamiętam nazwy, lek podawany psom w zastrzyku/ Z kręgosłupem jest taki problem że ma coś z wiotkością kręgów, tylne łapy mu się czasem podwijają jakby miał niedowład, pupa się chwieje. Kiedyś miał silny przód, teraz przód jest coraz słabszy, potrafi sie "rozjechać" na podłodze i już nie ma znaczenia podłoże czy to śliskie płytki czy dywan. Ja się w tym wszystkim nie sprawdziłam, tzn. noszę go, wymieniam pieluchy ale często złoszczę się na niego, nie jestem dobrym przyjacielem. Ale to już sama będę musiała z tym żyć. Z jednej strony mam wrażenie że Dżok się męczy, bo jest osowiały smutny przytłumiony,no i to nieszczęsne chodzenie, a z drugiej strony wszystkie organy ma właściwie zdrowe.
nathaliena - 02-04-2014, 10:46

zuzia, być może boli go, ponieważ nie dostaje odpowiednich leków. Pyralgina nie złagodzi silnego bólu stawów u psa. Pomyślnie o czymś silniejszym- metacam, rimadyl, carprodyl. Oby już nie było za późno.
Dziwne, że weterynarz jeszcze nie zalecił takich kuracji, przy tak poważnych problemach z chodzeniem... Ja gdyby mój pies zaczął choćby kuleć, dłużej niż 2 dni; a też jest już staruszkiem; leciałabym do ortopedy. Nie mogłabym patrzeć, jak mój pies cierpi, próbowałabym wszystkiego, zanim... zrezygnuję.

zuzia - 02-04-2014, 11:31

szczerze mówiąc byłam przekonana, że tego co ma Dźokuś nie da się wyleczyć, ale dzięki nathaliena, dałaś mi nadzieję, już znalazłam w Lublinie 2 ortopedów z czego jeden jest też neurologiem. Spróbuje się umówić :)
nathaliena - 02-04-2014, 11:54

zuzia, niestety często lekarze interniści zrzucają większość dolegliwości na wiek psa, bo kaszle, bo kuleje, bo sika itp., wszystko do jednego worka: STAROŚĆ. U nas też tak było niestety.
Najpierw musimy wszystkie możliwości wykorzystać, zanim podejmiemy tę trudną decyzję, zanim się z tym pogodzimy. Trzymam kciuki za Twojego psiaka, idźcie, jak najszybciej do dobrego specjalisty.
Zastrzyki p/bólowe działają szybciej i nie obciążają tak organizmu, jak silne tabletki.
Choć u nas po kuracji rimadylem, razem z osłonowymi lekami, nie było zadnego negatywnego wpływu na wątrobę itp.

Kochani! W dniu jutrzejszym mój Synuś będzie operowany. Prosze wszystkich o zaciskanie kciuków za mojego seniorka. Dziś rano byliśmy na badaniu krwi (chodzimy teraz niemalże co tydzień-dwa).
Jutro między 11, a 13 Baruś musi zjawić się w Vetcardii w Wawie, tam wykonane zostaną wszelkie badania i przygotowania, jeśli wszystko będzie dobrze, ok. godz. 15 operacja - chirurgiczna rekonstrukcja chrząstek krtaniowych (możliwe też skracanie podniebienia i biopsja mięśni głowy). Wczoraj dzwonił anestezjolog z wytycznymi odnośnie leków dziś i jutro. Operować Barusia będzie prof. Marek Galanty, porównano go do ludzkiego prof. Religii. Tak więc będzie w najlepszych możliwych rękach, musi dać radę...

zuzia - 02-04-2014, 12:02

No i du...... blada właśnie znalazłam niezbyt pozytywne opinie o tych lekarzach. masakra jakaś :( Nasz wet dopiero w pt ale chyba zadzwonię i poproszę o wizytę domową to obejrzy Dżokusia i przy okazji zaszczepi Lunkę
nathaliena, będę za Was trzymać kciuki, żeby wszystko gładko poszło

Karoola - 02-04-2014, 12:31

nathaliena, trzymam mocno kciuki ;*
zuzia, a masz jakąś konkretną diagnozę, co z tymi stawami jest? Dzisiaj dużo się mówi o nowatorskich metodach leczenia, np. komórkami macierzystymi. Często po takiej kuracji pies jest nie do poznania.
Skonsultuj się z dobrym wetem, jeśli psu nic innego nie dolega, pewnie jest jakiś sposób na jego stawy. Trzymam kciuki :haha:

Milena - 02-04-2014, 15:56

nathaliena, trzymam kciuki żeby wszystko się udało, jesteśmy z Wami
:heart:

anna34 - 02-04-2014, 15:57

Będzie dobrze :)
aganica - 02-04-2014, 16:50

nathaliena napisał/a:
Prosze wszystkich o zaciskanie kciuków
Aż ręce posiniały..tak mocno zaciskamy ;*
Ewelina - 02-04-2014, 17:14

Natalko trzymam, trzymam z całych sił ;*
zuzia - 04-04-2014, 09:21

Jak Wy tak dobrze kciuki trzymacie, to i my poprosimy. :)
Za godzinkę ma dzownić do mnie dr w sprawie terminu wizyty domowej /Dżokuś niestety nie nadaje się na wyprawy do dr/ jest słabo, ale liczę że coś poradzimy. Mam pietra jak cholera, ale nadziei dużo.

mibec - 04-04-2014, 09:22

nathaliena, czekamy na dobre wiesci :)

zuzia, mocno trzymam kciuki :)

zuzia - 04-04-2014, 12:37

Jednak musimy zawieźć Dżoka do dr, bo ma psa z niedowładem 4 łap i nie może przyjechać. Ale wiem, że dr nie spisuje takich przypadków na straty więc i dla nas jest nadzieja :)
Ewelina - 04-04-2014, 17:50

zuzia, trzymam bardzo mocno kciuki daj znać po wizycie co i jak :)
zuzia - 05-04-2014, 22:20

Wczoraj bylismy u dr, no i sa dobre i zle wiesci tzn Dzokus dostal lekarstwo /w gabinecie jeden zastrzyk + jeszcze 2 zastrzyki mam mu podac w domu/ nie wiem jak sie nazywa ale jest czerwone Zla wiadomosc jest taka ze jak mu sie nie poprawi to lipa bo dr powiedzial ze w takim stanie jak jest teraz to sie meczy Dr powiedzial ze jak zastrzyki mu nie pomoga to nic mu nie pimoze ze wzgledu na wiek i w obawie o nerki i zoladek nie wszystko mozna mu podac :( Czekamy i mam nadzieje ze lek zadziala
pado - 05-04-2014, 22:42

zuzia, musi ;*
Ryniu - 09-04-2014, 14:01

Kto chciałby pomóc Bariemu zapraszam tutaj http://forum.labradory.or...p=607494#607494
zuzia - 14-04-2014, 08:57

No więc.... jest kiepsko, Dżoker nie zareagował na leki, wet mimo że daleki od ostatecznych decyzji nie ma pomysłu jak mu poprawić sprawność. Na starość nie ma lekarstwa :cring: Pierwsza decyzja: eutanazja. Ale pomimo braku wsparcia postanowiłam o niego zawalczyć. spróbuję mu podać jeszcze jeden środek, jakie będą efekty doniosę. Liczę że coś się ruszy. Coraz częściej słyszę , że Dżokuś się tak męczy, u nas wygląda to tak: pies na posłaniu czasami jest w stanie samodzielnie się podnieść i zmienić pozycję czasami nie. Po mieszkaniu nie chodzi samodzielnie. Na dwór wynoszę go, na dworze trochę chodzi, czasem się przewraca /tył siada i przód nie daje rady utrzymać ciężaru/. Dżokuś jest w stanie przejść za jednym razem około 30-40m po linii prostej, ale nie sam z siebie tylko namawiany.
Ja wiem, że mogę a właściwie na pewno nie jestem obiektywna. Dlatego chciałabym poznać Wasze zdanie, jakie są Wasze myśli jak to czytacie. Czy powinnam pozwolić - pomóc mu odejść????? Mam mętlik w głowie, z jednej strony sama nie chciałabym tak skończyć, a z drugiej czy mam prawo "dla jego dobra" zakończyć życie?

deadend - 14-04-2014, 09:40

zuzia, on ma jakieś 14 czy 13 lat... wiele zdrowych labradorów nie dożywa tego wieku ze starości po prostu, a on jest ciężko chory... to smutne, ale to chyba jest taki czas jego już....
Lorena - 14-04-2014, 09:45

zuzia, to jest zawsze Twoja decyzja i nie nam oceniać Twoje postępowania.
Ja jedynie w stosunku do swoich psów zawsze kieruję się zasadą, że dla psa liczy się komfort życia i szczęście, życie kiedy one nie potrafią samodzielnie funkcjonować i żyć po psiemu to nie życie. Dla mnie to zawwsze była granica której nie przekraczałam.
14 Lat to wspaniały wiek, powinnaś być z siebei dumna że tak pięknei się nim opiekowałaś, ale nie możemy być egoistami. Dla psa nie ma znaczenia długość jego życia,a jego komofrt.

zuzia - 14-04-2014, 10:24

Chyba piszecie mi to co przeczuwam, ale boję się sama przed soba przyznać. problem polega na tym, że ja cały czas mam wrażenie, że jutro mu się jeszcze poprawi i tak czekam na to jutro. No właśnie.... pozwolę mu odejść przykładowo dziś, a może jutro by mu sie poprawiło.
Jestem wstępnie umówiona z dr na czwartek, wtedy niech go zobaczy i obiektywnie powie, czy go męczę czy jeszcze możemy pobyć razem.
Czasem żałuję że lubię zwierzęta, bo ludzie którym ich los jest obojętny nie znają tego uczucia ściskania w mostku, a ja nienawidze tego uczucia :cring:

nathaliena - 14-04-2014, 10:31

Jeśli wykorzystaliśmy każdą z możliwych szans, jeśli nigdy nie bedziemy mieć wątpliwości i wyrzutów sumienia, że mogliśby jeszcze coś zrobić, pójść do jakiegoś specjalisty, ponieważ byliśmy wszedzie i zrobiliśmy wszystko,a pies cierpi, to wówczas jest ten czas. Ale trzeba KAŻDĄ szansę wykorzystać. Ja mam takie właśnie podejście.

My naszą szansę właśnie wykorzystujemy... ;*


[ Dodano: 14-04-2014, 10:34 ]
zuzia, nie wiem, w jakim stanie jest Twój psiak, ale bardzo, bardzo współczuję widoku cierpiącego przyjaciela. Miałam to przez kilka dni i serce pękało na małe kawałeczki. :cring:

Ewelina - 14-04-2014, 10:37

nathaliena, Jak tam z jedzeniem? Lepiej już Bari daję radę wydaję mi się po tym zdjęciu że bardzo schudł ale po takiej operacji to nieuniknione,rana wyglada bardzo dobrze :) Ucałuj niunia tylko nie za mocno żeby nie zabolało ;* ;*
zuzia - 14-04-2014, 10:40

nathaliena, wątpliwości będę miała zawsze :( najgorsze jest to że co innego mówi mi rozum a co innego serce. Wiem, wiem, że serce nie jest obiektywne, ale ja należę do tych naiwnych którzy łatwo wierzą w różne rzeczy. Czasem patrzę na Dżoka i widzę jak bardzo jest zmęczony, wtedy jestem przekonana o słuszności rozstania, a potem /niestety rzadko/ mam wrażenie że on chce żyć. Mam mętlik, jak jesteśmy na dworze i machnę do niego /Dżok słabo słyszy, reaguje na gesty/ a on pomimo trudności idzie do mnie przychodzą myśli że on mi tak ufa a ja chcę go zabić :cring:
nathaliena - 14-04-2014, 10:48

Ewelina, tak, schudł, waży 35 kg, ale też drobniejszy zrobił się, odkąd zanikają mu mięśnie. To już nie ten sam masywny niedźwiadek z wielką głową. Jest coraz mniejszy :(
Ze względu na zmiany zwyrodnieniowe i coraz słabsze mięśnie musi być szczupły.
Schudł 2kg przez ten czas, więc nie jest to jakaś ogromna różnica, ale powoli nadrabia, apetyt mu baaardzo dopisuje- Bari jest wiecznie głodny i na każdy ruch w kuchni zrywa się i leci...

Ewelina - 14-04-2014, 15:14

nathaliena napisał/a:
Ewelina, tak, schudł, waży 35 kg, ale też drobniejszy zrobił się, odkąd zanikają mu mięśnie. To już nie ten sam masywny niedźwiadek z wielką głową. Jest coraz mniejszy
zwróciłam na to uwagę, kochana ludzie na starość też się kurczą coś w tym jest ;*

nathaliena napisał/a:
Ze względu na zmiany zwyrodnieniowe i coraz słabsze mięśnie musi być szczupły.
Schudł 2kg przez ten czas, więc nie jest to jakaś ogromna różnica, ale powoli nadrabia, apetyt mu baaardzo dopisuje- Bari jest wiecznie głodny i na każdy ruch w kuchni zrywa się i leci...
Cieszę się, że jest apetyt to świadczy o tym, że jest zdrowy :) Oczywiście lepiej dla niego żeby trzymał linie, ale małe przyzwolenie od czasu do czasu też mu się należy. Dzielny z niego chłopczyk ;* No i ma najdzielniejszą Panią na Świecie ;*
bietka1 - 14-04-2014, 21:53

zuzia, To Twoja decyzja i Ty będziesz musiała z nią żyć. Wiem, jak ciężko ją podjąć, bo przechodziłam przez to dwa razy. I za każdym razem musiałam prosić: męża, by zrozumiał że dalsze przedłużanie cierpień przyjaciela to egoizm, weta - aby przyjechał do domu i tu umożliwił nam rozstanie w miejscu psu znanym a nie na stole w gabinecie (o samym fakcie eutanazji nie było dyskusji, bo w terminalnym stadium raka nikt już nie dyskutuje).
Moim psom mogłam zaoszczędzić agonii w cierpieniu i to zrobiłam. Mojemu Tacie - nie. I traumę jego ostatnich dni i mojej bezradności mam w sercu po dziś dzień...

pado - 15-04-2014, 17:00

Trudno podjąć taką decyzję ale musisz to zrobić sama :(
zuzia - 16-04-2014, 01:00

Na czwartek jestesmy umowieni z dr, dr przyjedzie jeszcze raz go zobaczy i wtedy bede musiala podjac decyzje. Chyba coraz bardziej dociera do mnie to ze on sie meczy Najgorsze jest to ze zaczal sie trzasc glownie glowa. Czy ktos moglby mi napisac jak zbadac psu odruchy, glownie chodzi mi o nadgarstkowy i sciegna Achillesa nigdzie nie moge nic znalezc.
Ewelina - 16-04-2014, 08:22

zuzia, Nasz pudelek miał 17 lat był ślepy, miał problemy z chodzeniem podjeliśmy trudną decyzję o eutanazji na początku nie mogłam sobie darować, dzisiaj wiem że zrobiłam dobrze. Najgorsze jest to że on wiedział :confused:
Lorena - 16-04-2014, 08:56

zuzia, najważniejsze jest czy pies w ogóle ma czucie, czy czuje jak dotykasz opuszek łap? jak szczypiesz w przestrzeń międzypalcową to czuje czy nie?
zuzia - 16-04-2014, 09:15

Lorena, Dżokuś ma czucie w łapach i chyba to jest najgorsze. Od kilku dni ma drgawki nie cały czas ale zdarza się trzęsie się jakby mu było zimno, głowa mu drży. Dziś jest ten gorszy dzień :( rano myślałam ze będe musiała dzwonic po dr na cito, Dzok się wywrócił, trzymałam mu tylne łapy ale przednie mu poleciały i upadł przodem tak na bok na podłogę. Przez chwilę leżał jakby sparaliżowany /szyja i głowa naprężone/ oczy miał takie wielkie. Myślałam że uszkodził sobie kręgosłup, na szczęście pomogłam mu się podnieść i dalej jakoś poszło. jego samopoczucie zależy od pogody, raz jest troche lepiej a raz tragicznie :( Powoli się z nim żegnam :cring: To boli cholernie ale w takie dni jak dzisiaj - te ciężkie jest mi łatwiej uznać słuszność eutanazji.
Lorena - 16-04-2014, 09:27

zuzia napisał/a:
To boli cholernie ale w takie dni jak dzisiaj - te ciężkie jest mi łatwiej uznać słuszność eutanazji
myślę, że należy oddać wyrazy szacunku dla naszego przyjaciela i nie pozwolić mu na życie w dyskomforcie i strachu.
tenshii - 16-04-2014, 09:47

Lorena napisał/a:
należy oddać wyrazy szacunku dla naszego przyjaciela i nie pozwolić mu na życie w dyskomforcie i strachu.

też tak myślę

zuzia, przytulam mocno

Pikuś - 16-04-2014, 12:18

zuzia, bardzo mi przykro. Raz podejmowałam decyzję o eutanazji, choć serce pękało wiem, że egoistyczne byłoby przeciąganie mu życia.
Bardzo mi przykro, trzymaj się :(

zuzia - 16-04-2014, 12:30

Ja się boję że TAM nic go nie czeka, chcę wierzyć że będzie szczęśliwy, zdrowy, sprawny i tak opowiadam mojej córci, ale.... :cring:
Pikuś - 16-04-2014, 12:33

zuzia, to przykre, ale tu też nie czekają na niego ciekawe rzeczy... Za Tęczowym Mostkiem będzie szczęsliwy, zdrowy, będzie Waszym psim aniołkiem :) Teraz ciężki czas przed Wami, ale sama wiesz jak on się męczy, po co przedłużać mu cierpienie?
Wiem przez co przechodzisz, ale czasami trzeba zacisnąć zęby

zuzia - 17-04-2014, 19:22

Dziś był trudny ciężki dzień, szczególnie rano. Ale wiecie co, skończył sie dobrze :)
Dżoker od rana był w niezłej formie, dr przyjechał obejrzał go w domu i po rozmowie ze mną eytanazja byla pewna na 80%, poprosiłam go żeby obejrzał go jeszcze na dworze. Wyniosłam Dżokusia i pies człap człap chodzi, łaził pare minut :) to niesamowite, bo od dawna już tyle nie chodził. Ja byłam w szoku. W każdym razie decyzja jest taka, że mam mu podać jakiś lek, który podaje się raz na dwa tyg. a potem raz na miesiąc, nie wiem co to bo dziś jadę po odbiór. Efekt jaki chcemy osiągnąć to poprawa lub chociaz taka forma psa jak dzisiaj. Ryzykujemy uszkodzenie narządów, bo to silny lek, ale wiele do stracenia nie mam. Trzymajcie kciuki, tak się cieszę. :)

nathaliena - 17-04-2014, 19:28

zuzia, pewnie dostał Trocoxil. Niektóre psy świetnie stawia na nogi. Trzymam kciuki!!!

A my już po wyjęciu szwów, wracamy do normalności :)

mibec - 17-04-2014, 20:30

zuzia, super - oby jak najdluzej :)
Pikuś - 17-04-2014, 20:55

zuzia, trzymam kciuki! :)
mufiasty - 17-04-2014, 21:10

Zaciskamy mocno
zuzia - 17-04-2014, 21:27

nathaliena, żeczywiście to jest Trocoxil, mam już tabletke w domu jutro dajemy :)
nathaliena, mibec, Pikuś, mufiasty, dziękuję Wam bardzo, trzymajcie i nie puszczajcie :)

Baszka - 17-04-2014, 21:27

zuzia napisał/a:
Dziś był trudny ciężki dzień, szczególnie rano. Ale wiecie co, skończył sie dobrze :)
Dżoker od rana był w niezłej formie, dr przyjechał obejrzał go w domu i po rozmowie ze mną eytanazja byla pewna na 80%, poprosiłam go żeby obejrzał go jeszcze na dworze. Wyniosłam Dżokusia i pies człap człap chodzi, łaził pare minut :) to niesamowite, bo od dawna już tyle nie chodził. Ja byłam w szoku. W każdym razie decyzja jest taka, że mam mu podać jakiś lek, który podaje się raz na dwa tyg. a potem raz na miesiąc, nie wiem co to bo dziś jadę po odbiór. Efekt jaki chcemy osiągnąć to poprawa lub chociaz taka forma psa jak dzisiaj. Ryzykujemy uszkodzenie narządów, bo to silny lek, ale wiele do stracenia nie mam. Trzymajcie kciuki, tak się cieszę. :)

Zawsze chciałabym robić coś dla ulżenia cierpienia milusińskiemu.....

[ Dodano: 17-04-2014, 21:47 ]
Jakoś brakło mi czasu na kontynuację watku.....

Uzupełniam tym, że nigdy nie pozwoliłabym na niepotrzebne cierpienia

zuzia - 17-04-2014, 21:59

Baszka napisał/a:
nigdy nie pozwoliłabym na niepotrzebne cierpienia

na szczęście mamy dobrego dr który kiedy jego cierpienie będzie niepotrzebne z pewnością mi to uświadomi. ja mam świadomość że moge nie byc obiektywna, ale nasz dr nie jest emocjonalnie zaangażowany.

Baszka - 17-04-2014, 22:12

zuzia napisał/a:
na szczęście mamy dobrego dr który kiedy jego cierpienie będzie niepotrzebne z pewnością mi to uświadomi. ja mam świadomość że moge nie byc obiektywna, ale nasz dr nie jest emocjonalnie zaangażowany.


Wobec tego...TRZYMAM KCIUKI

nathaliena - 17-04-2014, 22:25

A my pozdrawiamy pooperacyjnie - starość to nie choroba i nie jest przeciwwskazaniem do operacji, jak to mówi dr Niziołek :shy:
Jestem, bardzo, bardzo dumna z mojego synka, ze tak dzielnie zniósł najpierw bardzo poważną operację, a później ciężką i długą rekonwelescencją, jest NAJCUDOWNIEJSZY.
Teraz znów tryska energia i żebradorzy ;]

Milena - 17-04-2014, 22:28

nathaliena, bardzo się cieszę :) nie mogło być inaczej :) Miziole dla Was :haha:
mibec - 17-04-2014, 22:32

nathaliena, super wiesci :)
zuzia - 18-04-2014, 02:58

nathaliena, po jego minie widac ze daje rade Bedzie dobrze :)
Ewelina - 18-04-2014, 09:44

nathaliena, zuzia, Ogromnie się cieszę, zdrówka dużo ;*
pado - 18-04-2014, 22:46

Bari i Dżokuś! Zdrówka Chłopaki <3
zuzia - 22-04-2014, 11:55

Ponieważ dziś dokonałam odkrycia na miarę osiągnięć Kolumba, czym prędzej dzielę się z Wami:
http://www.karusek.com.pl...d=11927&cat=165
wiem, wiem, sprawa nie jest taka swieża, ale jak szukałam czegoś w tym stylu to nic nie było /albo źle szukałam/ no i mordowałam się z podrasowanymi ludzkimi majciochami. Dziś po powrocie do domu mierzę Dżokusia i zamawiam :) czuję że teraz to już będzie idealnie.

nathaliena - 22-04-2014, 22:51

zuzia, wrzuć jakieś foty seniorka ;*
a my w święta ciężko pracujemy nad doskonaleniem techniki żebractwa :-P


Milena - 22-04-2014, 22:55

Mordka cudowna :heart:
Ewelina - 23-04-2014, 08:12

Mordunia śliczna i ten blask w oku ;* :-P
dominika92 - 23-04-2014, 09:40

słodki Baruś :)

Ja to się martwię o Demiśkę..miała niby wstrzykiwany kolagen, ale coraz gorzej chodzi, kuleje okropnie. Oczywiście rodzice byli u różnych wetów, ale nie wiele można już na to i na trzęsące się łapy i zwyrodnienia poradzić. Chorowita ta Demiśka zawsze była a to już 9 latek..:( Przeraża mnie to..

nathaliena - 12-05-2014, 23:06

Właściciele i właścicielki staruszków - jak sobie radzicie z załatwianiem się psa pod siebie (kupa)?
Bariemu zdarza się, jeśli kupa jest zwarta, twarda, to jest ok, gorzej, gdy jest luźna. W ciągu dnia można szybko zareagować, ale najgorzej jest w nocy. Pampersy, "ręczne" wypróżnianie?
Jak można pomóc przyjacielowi, by było mu bardziej komfortowo?
U Barusia to sa "kawałki", nie jest to normalna, duża kupa; zdarza się przez sen, ale dziś już zdarzyło się normalnie, w czasie, gdy sobie leżał i sępił w kuchni.
On czuje się skrępowany, więc chciałabym jakoś zareagować, pomóc.
Jest w dobrej kondycji, wesoły, żywiołowy, nic poza tymi incydentami się nie zmieniło diametralnie. Problem mamy tylko z kupą, nie siusia bezwiednie. Tylko na dworze, z podniesioną nóżką.

sylwia_mh - 14-05-2014, 23:03

Haarlem ma już prawie 10 lat. Myślę, że złe warunki w jakich przyszło mu żyć przez kilka pierwszych lat swojego życia również zrobiły swoje. Złamana w młodości, źle zrośnięta łapa skutkuje ciągłą delikatną kulawizną. Ostatnimi czasy Haruś, szczególnie przy większym wysiłku zaczął dość mocno kuleć. Tak więc spacerki jedynie bardzo delikatne i jest ok ;) co mnie zaniepokoiło...pomimo tej samej ilości karmy Haarlem schudł i odznacza mu się kręgosłup w części lędźwiowej, to po prostu starość? Wyniki (krew, mecz, kompletne USG jamy brzusznej) w normie.

Zdjęcie jeszcze z czasów "pełniejszego brzuszka"

nathaliena - 15-05-2014, 08:36

sylwia_mh, my z jedzeniem mamy ten sam problem - obojętnie, ile zje, nie tyje, jest szczupły. Dla stawów to dobrze, ale też mnie to martwiło, a tak, jak u Was, wyniki mamy w normie. Jeden z weterynarzy powiedział mi, że może to być skutek chorego serduszka.
Niestety u nas też przeszłość Barusia nie była kolorowa, przez co borykamy się z różnymi przypadłościami :(
Ale kocham mojego dziadusia najbardziej na świecie i zawsze będziemy walczyć, awaryjne pieluchy już zamówione, dobry humor i chęć do zabawy Go nie opuszcza :)

AnIeLa - 15-05-2014, 11:30

sylwia_mh napisał/a:
co mnie zaniepokoiło...pomimo tej samej ilości karmy Haarlem schudł i odznacza mu się kręgosłup w części lędźwiowej, to po prostu starość? Wyniki (krew, mecz, kompletne USG jamy brzusznej) w normie.


Tak jak u Nas, pies jest chudy, kręgosłup mu czuć, żebra widoczne a żre .

Usg, morfologia, biochemia wyszło dobrze.
U Nas możliwość, że to przez ilość ruchu także dostał wołowinę z makaronem co by sobie przytył.
tydzień temu ważył niecałe 33 kilo, także sobie jemy i czekamy na przytycie :-P

sylwia_mh - 15-05-2014, 14:13

Tak. czy owak będę go dokładnie obserwować. Choć - tak jak piszecie - myślę, że to po prostu z racji na wiek. Ogólnie jest bardzo wesołym psem, oczywiście, nie tak żywiołowym jak 2-3 lata temu, ale jednak ;)
nathaliena - 15-05-2014, 14:19

nam wet powiedział, że z mącznymi produktami i wysokobiałkowymi należy uważać u starszych psiaków.
sylwia_mh napisał/a:
Ogólnie jest bardzo wesołym psem, oczywiście, nie tak żywiołowym jak 2-3 lata temu, ale jednak ;)
to tak, jak u nas. Baruś niespełna 2 lata temu śmigał jeszcze po górach, teraz musieliśmy się przestawić na spokojniejszy tryb życia, ze względu na chorobę.
zuzia - 17-05-2014, 17:48

nathaliena, u nas to wygleda tak że na szczęście Dzoker zwykle robi zwarte kupy które po prostu zbieram papierem z posłania. Na posłaniu ma rozlozone stare prześcieradło i jak się zabrudzi to zmieniam. Niestety u mnie niezbyt kolorowo :( wprawdzie lek na nogi nie zdzialał cudów ale jest na tyle możliwie że zdecydowałam się na dalsza kurację. niestety Dzoker przestał sikać na dworze :( od dawna popuszczał więc i tak w domu siedzi w pieluszce, ale od jakiegos czasu jak z nim wychodzę to susza, dziś bylismy na dworze ok pół godzinki i nic, jak się położył na dworze to popuścil trochę, potem wróciliśmy do domu poszedł do kuchni tam się wyłożył i na maksa zsikał /chwilę tak lezał zanim się zsikał/ powolo przestaję to ogarniać, popuszczanie ok, ale to co mam teraz to jedna wielka lipa. Mam wrażenie że on ma zaawansowana miażdzycę, w ogóle mu to nie przeszkadza. Nie wiem co robić, nie mówiąc już o komentarzach rodziny :(
aganica - 17-05-2014, 19:34

zuzia napisał/a:
od dawna popuszczał
A miał badaną prostatę?
aganica - 17-05-2014, 20:00

Moja foczka, w sierpniu kończy 11 lat ...jeszcze awanturuje się o rzucanie aportu /śmiga jak małolata/ ograniczamy do minimum bo jest, wyjątkowo nakręcona na aport.
Ma spondylozę, dlatego zabezpieczamy jej stawy.
Widzę że coraz trudniej jej wyjść z wody gdy brzeg jest bardzo stromy, po szalonych labowaniach.. waha się przed wskoczeniem do samochodu /dlatego jej pomagam/
Jeszcze miewa głupawki...co mnie bardzo cieszy.
Zwiększyliśmy ilość spacerów ..zmniejszając ich intensywność, by babci nie zaszkodzić.

Tu moja foczka gramoląca się z rzeczki...wyszła sama gdy Lovelasowi trzeba było pomagać :D :D



zuzia - 18-05-2014, 03:07

Tak z prostata wszystko ok ogolnie jego popuszczanie bylam w stanie ogarnac Niestety dziadzius zapomina po co wychodzimy na dwor :( Dzisiejszy nocny spacer rozpoczety kupa w trakcie schodzenia potem picie wody i niestety tyle. No i cos mi sie wydaje ze w nocy sie posika Kiedys pierwsza rzecza na dworze bylo siku a teraz lipa Po dzisiejszym dniu sie zalamalam jak mi zalal pol kuchni i co najgorsze caly swoj jeden bok to myslalam ze umre Co ja mam robic???
kamil8406 - 18-05-2014, 06:47

zuzia, może spróbuj postępować jakz nauką czystości szczeniaka.Niewiem jak u Dzoka z jedzeniem ale może nagradzanie za siusianie i qupkanie smakołykami na dworze by pomogło. Pomysł może i nie za mądry ale spróóbować nie zaszkodzi
dominika92 - 18-05-2014, 10:58

zuzia, pies ma 14 lat to już naprawdę sporo i obawiam się, że nic na to nie poradzisz, po prostu przez wiek już nie kontroluje tego..
zuzia - 18-05-2014, 12:31

dominika92, niestety tez chyba tak myślę. jeszcze jak tylko popuszczał to była szansa że zastrzyki z testosteronu pomoga, ale teraz jak po prostu zapomina o sikaniu to niestety chyba za bardzo nic się nie poradzi.
sylwia_mh - 18-05-2014, 20:15

nie chce wyjść na jakąś straszną jędzę, ale może warto powoli pomyśleć o pożegnaniu się z psiakiem? wiek ma piękny, brawo dla właścicieli - bo bez świetnej opieki mógłby nie dożyć tylu lat, ale z czasem - co jest bardzo trudne - trzeba podjąć decyzję dla dobra psa...
co weterynarze na tą sytuację?

nathaliena - 18-05-2014, 20:35

My jutro mamy kompleksowe badania. Wczoraj Bari dostał leki (biegunka), pomogły na chwilę, teraz mimo leków, znów paskudna kupa. Naczytałam się o biegunkach u starych psów... Tak się boję :cring:
mibec - 18-05-2014, 20:42

nathaliena, trzymam kciuki za Barusia :)
Iwinka - 18-05-2014, 22:56

Baruś trzymaj się ;*
czeska_kulka - 18-05-2014, 23:15

nathaliena, w innym wątku wspominałaś, że Bari będzie diagnozowany pod kątem autoagresywnej choroby mięśni. Jakie dostaje leki? Jeśli podajecie mu pirydostygminę lub jakikolwiek inny lek inhibitor cholinoesterazy, to takie objawy od strony żołądka mogą się wiązać z kryzysem cholinergicznym (zbyt wysoka dawka leku).
nathaliena - 18-05-2014, 23:30

czeska_kulka, Bari nie dostaje żadnych leków pod tym kątem. Kiedyś takie badanie sugerowano w Wawie, w końcu stwierdzono, że to nie to.
Bari dostaje Vetmedin, Theospirex, Geriatrivet i leki na stawy- zamiennie, Synoquin efa, Arthrovet Complex, Aptoflex, Stride Plus.

[ Dodano: 19-05-2014, 14:14 ]
No i wyniki krwi mamy w normie, zasugerowano jedynie, by podawać więcej białka, więc zaopatrzyliśmy się już w ogromną ilość mięsa w zamrażarce :-P Usg też ok.
W tygodniu jeszcze mocz i kupa.
Podobno panuje wirus, stąd może być ta biegunka, więc Baruś dostał leki dożylnie.
Jak nie przejdzie, będziemy drążyć temat dalej...
Pani weterynarz zauwazyła, że Barusiowi "wypełniła się" główka :shy:

czeska_kulka - 19-05-2014, 21:42

Nathaliena, na pewno więcej białka będzie dobre na biegunkę i brzydkie kupy? Na taką niedyspozycję żołądkową dobrze robi też przepis, który jest też stosowany u Wondera: łyżeczka zmielonego siemienia lnianego zalana wrzątkiem. Daje się jedynie tą wodę do wypicia. U Tusi zdziałała wiele dobrego taka mikstura :)

Co to znaczy, że 'wypełniła się' główka?

nathaliena - 19-05-2014, 21:53

By zwiększyć ilość białka zalecił weterynarz. Oni na razie obstawiają wirusa, który powoduje biegunkę. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w najbliższym czasie.
Zobaczymy też, co wyjdzie w kupie.
czeska_kulka napisał/a:
Co to znaczy, że 'wypełniła się' główka?
że nie widac tak bardzo kości na główce :)
Ewelina - 20-05-2014, 09:13

nathaliena, Cieszę się, że wyniki macie w normie a Bari na pewno na więcej podawanego mięska się nie obrazi. Zdrówka ;*
Milena - 20-05-2014, 10:49

nathaliena, wspaniale, że Bari ma dobre wyniki ;* ;*
nathaliena - 20-05-2014, 12:49

dzięki dziewczynki ;* kupa już dziś normalna, pewnie po lekach, zobaczymy, jak będzie dalej, będziemy też badać trzustkę. Niestety upał nie sprzyja, chłopak leży na chłodnych płytkach przed klimatyzatorem, a i tak mu gorąco...
Larson - 11-10-2014, 19:26
Temat postu: Senior a witaminy
Witam,

Dzisiaj moj senior (lat 11) byl na wizycie u pana veta. Serce jak dzwon, co mnie cieszy, krew pobrana do sprawdzenia w razie w-u. Jednak siersc mu sie sypie niemilosiernie i vet powiedzial, ze trza mu wiecej witamin z cynkiem. Czy macie jakies sprawdzone witaminy, ktore mozecie polecic?? Nie chce w ciemno w necie kupowac bo nie wiem co jest dobre, czy to nie ma znaczenia??

Pozdrawiam

Zuza

pado - 14-10-2014, 22:07

Mój 11-letni zaraz Baruś ciężko chodzi. Ma zwyrodnienia stawów,ale kotka pogoni :-P
nathaliena - 14-10-2014, 22:10

Larson, a jaką karmę je Twój psiak?
pado napisał/a:
Mój 11-letni zaraz Baruś ciężko chodzi. Ma zwyrodnienia stawów,ale kotka pogoni
mój 13-etni zaraz Baruś też nie odpuszcza tym łazięgom, wczoraj na spacerze znalazł sobie patyk i wstąpił w niego szczeniak, Goya nie miała z nim szans, uwielbiam te momenty. :heart:
bez problemów kilka razy dziennie wchodzi na piętro, jeśli zapomnę o zamknięciu wejścia na schody.

zbeata06 - 15-10-2014, 16:18

Larson napisał/a:
Czy macie jakies sprawdzone witaminy, ktore mozecie polecic?

Polecam Vetoskin.

Lorena - 16-10-2014, 14:15

Jak najbardziej vetoskin warto podawać przez dłuższy czas, jednakpodstawowe pytanie brzmi co pies je? Może problem tkwi w diecie, a nie braku suplementcji
kamil8406 - 16-10-2014, 15:56

Larson, w historii postów jest że Lars 3 lata temu był na bosch light jeżeli tak jest w dalszym ciągu to moim zdaniem nie jest to za bardzo dobra karma dla seniora
nathaliena - 16-10-2014, 16:43

Lorena napisał/a:
Może problem tkwi w diecie, a nie braku suplementcji
też tak pomyślałam, dlatego zapytałam o karmę.
Madlen - 05-11-2014, 11:02

Chciałabym się trochę przygotować na przyjazd dziadziunia Lutka :) jakie preparaty suplementacyjne polecacie dla 12,5 letniego labuszka w stanie ogólnym dobrym?
nathaliena - 05-11-2014, 11:09

Madlen, mój Bari z dodatkowych specyfików dostaje tylko wspomagacze na stawy - mieliśmy już różne, profilaktycznie polecam Arthrovet ;)
Jeśli będzie dostawał dobrą karmę, to myślę, że nia ma co włączać dodatkowej chemii.

Milena - 05-11-2014, 11:23

nathaliena napisał/a:
profilaktycznie polecam Arthrovet


Ja również :) Arthrovet Complex :)

pado - 05-11-2014, 22:32

Mój Synuś był długo na Arthrovet Complex HA. Bardzo dobrze działał na niego.
Madlen - 06-11-2014, 10:06

Dziękuję, zamówiłam karmę dla dziadunia :) oraz ten Arthrovet, który polecacie. Jesteśmy gotowi na przyjęcia Lutosława.
Powiedzcie mi jeszcze, taki stary pies ile ruchu potrzebuje? Rozumiem, że jest to kwestia osobnicza ale tak ogólnie? Na pewno nie ma mowy o długich spacerach...

nathaliena - 06-11-2014, 10:43

Madlen napisał/a:
Powiedzcie mi jeszcze, taki stary pies ile ruchu potrzebuje? Rozumiem, że jest to kwestia osobnicza ale tak ogólnie? Na pewno nie ma mowy o długich spacerach...
zależy, co oznacza długi spacer. Mój Bari lubi sobie pospacerować, długo też. Tak, jak napisałaś, to kwestia indywidualna. Jak ma gorszy dzień, chodzimy tylko na spokojne spacerki, natomiast normalnie Bari ma 2 spacery po 20min i jeden, ok. 40-60min. spacer wieczorny. Dużo zależy od tego, jak Lutek chodzi, bo moja bestia robi 3 razy taką trasę, jak ja, wszystko musi obwąchać, oznaczyć teren, do tego koty, które musi pogonić... A czasem jest tak, że wychodzimy tylko na krótkie spacerki i częściej do ogrodu. Musisz obserwować, jaka dawka ruchu najlepiej będzie służyć Dziadeczkowi.
Madlen - 06-11-2014, 15:16

A jak często karmicie "staruszka"? Marron dostaje jedzenie po porannym i popołudniowym spacerze. To chyba Lutek też może w takim "systemie"?
nathaliena - 06-11-2014, 16:23

Madlen, ja karmię dwa razy dziennie ok. 8 i ok.18.30 :)
anna34 - 06-11-2014, 16:49

Madlen napisał/a:
Powiedzcie mi jeszcze, taki stary pies ile ruchu potrzebuje? Rozumiem, że jest to kwestia osobnicza ale tak ogólnie?

Madlen,byłam z Lutkiem na spacerku i moge powiedzieć,że chodzi wolno,wącha dużo,wszędzie szuka żarcia :-P ,i co kawałek się kładzie.
Madlen napisał/a:
A jak często karmicie "staruszka"? Marron dostaje jedzenie po porannym i popołudniowym spacerze. To chyba Lutek też może w takim "systemie"?

Oczywiście,że może :)

pado - 07-11-2014, 16:21

Myślę że sama zobaczysz ile ruchu mu dawkować.
Madlen - 09-11-2014, 12:12

Lutek w swej psiej mądrości sam wie, co dla niego dobre :) Wczorajszy popołudniowy spacer w lesie trwał bardzo długo, byliśmy ponad godzinę. Oczywiście Lutek robił sobie odpoczynki co jakis czas, poza tym sam dystans nie był długi. Spędzilismy dużo czasu na polance. Tu wąchnął, tam wąchnął, tu się połozył, trochę potruchtał za piłeczką. Wróciliśmy, odpoczał troche i zjadł obiad, potem oczywiście położył się i przysypiał do wieczora. Na wieczorny spacer poszliśmy tylko do końca u;icy na takie pola i nieużytki, niezbyt daleko, Lutek zrobił co trzeba, troche powęszył i w tył zwrot, do domu :)
Dziś rano także nie miał ochoty spacerować, do skwerku "wc" i do domu :)
Mądry chłopak ;*

aganica - 09-11-2014, 13:23

Madlen napisał/a:
jedzenie po porannym i popołudniowym spacerze
Chyba większość labomaniaków tak karmi swoje psy, ja...oczywiście też :D
Madlen napisał/a:
Mądry chłopak
Bardzo mądry...właśnie za tą madrość ..kocham staruszki.
nathaliena - 09-11-2014, 19:43

Czyli tylko ja mam dziadka, któremu wydaje się, że ma 10 lat mniej :-P
Madlen - 10-11-2014, 10:27

Ale błysk w oku na widok piłeczki jest zawsze :)
nathaliena - 10-11-2014, 11:48

U nas reakcja na coś ciekawego ze strony Bariego jest taka:

O kijaszka też chętnie powalczy i zawsze wygrywa, taran ]:)

pado - 10-11-2014, 23:49

Zaczęłam naświetlania Baruskowych stawów lampą Solux i czekam na efekty
nathaliena - 03-12-2014, 09:52

pado napisał/a:
Zaczęłam naświetlania Baruskowych stawów lampą Solux i czekam na efekty
i jak tam?
Nam humorek dopisuje, siła też jest i dużo, dużo chęci :)


evecious - 03-12-2014, 10:05

Ahh ten siwusi pysio ;* ;* ;*
dominika92 - 03-12-2014, 18:40

nathaliena, cudny jest:)

A Demi całe życie głodna :D

Generalnie w kwietniu będzie miała 10 lat i już drżymy o jej zdrowie i panika się wkrada nie raz..ale wolę o tym nie myśleć.
Coraz słabiej chodzi, schody to tragedia, ale zwyrodnienia ma stawów więc..

Milena - 04-12-2014, 09:29

Baruś ;* Helenka ;*
Te słodkie siwe pyszczki, 100% do uroku :)

Zefirek też pozdrawia rozkokoszony :-P



Ostatnio mieliśmy trochę przygód i nerwów, bo najpierw wyszło, że Zefirek ma cukrzyce, co okazało się po prostu zafałszowaniem wyników, a następnie po badaniu kału okazało się, że Zefir nie trawi trypsyny (enzym trawienny wytwarzany przez trzustkę), podawałam Kreon przez 2 tygodnie, po odstawieniu kolejne badanie na trypsynę i wynik ten sam, ale BRAK OBJAWÓW - apetyt normalny, kolor/konsystencja/częstość wydalania wszystko normalne i to było dla weterynarzy zastanawiające. Minęło trochę czasu i wykonaliśmy kolejne badania rozszerzone - trypsyna, skrobia, białko itp wszystko trawione, Zefir zdrowy jak ryba :)
Mówię Wam, tyle co się nachodziliśmy, zastanawialiśmy to głowa mała, weterynarz twierdzi, że chwilowe bezobjawowe niewydolności trawienne są możliwe, co pół roku musimy powtarzać badania a przede wszystkim obserwować kupale :) Zefirek jak zawsze pełen werwy :)

Madlen - 05-12-2014, 14:05

Śliczne te staruszki ;*
Zefirek ma całkiem sporo siwej sierści. Lutek tylko wokół pyszczka i troszkę wokół siusiaka ;) a Baruś to porządny kawał psa, szacun :)
Jeśli chodzi o wyniki badań, to niejeden młody pies mógłby Lutosławowi pozazdrościć ;D
A na stawy rewelacyjny okazał się Cartrophen Vet, pies normalnie odżył :haha: Przewidywana długość życia jeszcze kilka lat :haha:

pado - 06-12-2014, 12:28

Natalia! Naświetlania przynoszą efekty ;*
Milena - 06-12-2014, 13:12

Madlen napisał/a:
Jeśli chodzi o wyniki badań, to niejeden młody pies mógłby Lutosławowi pozazdrościć
A na stawy rewelacyjny okazał się Cartrophen Vet, pies normalnie odżył Przewidywana długość życia jeszcze kilka lat



pado napisał/a:
Naświetlania przynoszą efekty



Cudownie :) :)

nathaliena - 23-12-2014, 10:01

Chciałam się pochwalić, że mój synuś Bari (Waldi Niewierskie Łąki), w sobotę, 20.12.2014 rozpoczął 14-sty rok swojego labradorowego życia! Postaram się nagrać jakiś filmik z tym moim turbo-dziadkiem :heart:
graża - 23-12-2014, 19:24

Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka Barusiu.
Piękna siwa mordeczka ;*

mufiasty - 23-12-2014, 19:26

Baruś-100 lat ;*
bietka1 - 24-12-2014, 01:21

Gratulacje i wielu, wielu kolejnych lat!!!
pado - 27-12-2014, 17:07

Zdrówka Przystojniaku ;*
AnIeLa - 27-12-2014, 19:28

Zbychu mówi, że najważniejsze jest trzymać formę i tak też dzisiaj poszedł pływać. Wiadomo, że godziny w wodzie nie spędził ale pływanie , później bieg i tarzanie w oszronionej trawie to jego wersja na dzisiejszą gimnastykę. :) Później na działce ubrałam go w swoją kamizelkę jako, że tam się ładzie i obgryza kije.
Milena - 27-12-2014, 19:55

AnIeLa, Asiorkowi nic nie jest po takich zimowych kąpielach? My już niestety nie możemy, stawy sztywnieją :shy:
AnIeLa - 27-12-2014, 20:31

Milena, jak po każdej kąpieli łącznie z letnią posikuje troszkę ale u niego nie ważne czy wiosna, lato jesień czy zima. Nic innego nie zaobserwowałam. :) Biega później i się tarza normalnie.
Różnica taka, że w tym roku go ubrałam w swoją kamizelkę jak byliśmy na działce bo wieje u Nas nieprzyjemnie.

Madlen - 03-01-2015, 17:37

nathaliena napisał/a:
Chciałam się pochwalić, że mój synuś Bari (Waldi Niewierskie Łąki), w sobotę, 20.12.2014 rozpoczął 14-sty rok swojego labradorowego życia! Postaram się nagrać jakiś filmik z tym moim turbo-dziadkiem :heart:


Się trochę spóźniliśmy ale życzymy wciąż niezłego zdrowia, dobrej kondycji i kolejnych szczęśliwie pieskich lat zycia :D

U nas 14 rozpoczyna się 25 stycznia.

Milena - 03-01-2015, 21:03

U nas znowu w ruch poszedł suplement na odporność, po dość długiej przerwie znowu gardziołcho zawalone :doubt:
Madlen - 12-01-2015, 15:15

Lutek zaczął przyjmować Gammolen bo sypie się z niego masakrycznie... Wyczesuję, wyczesuję, wyczesuję.... a on idzie i gubi :)
Zobaczymy czy faktycznie takie magiczne działanie :-P
On ma w ogóle trochę dłuższy włos więc jest tego naprawdę sporo.

pado - 23-01-2015, 06:50

Baruś znów na Metacamie i jest dużo lepiej ;*

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group