forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Labek zjada zawartość kociej kuwety

Solo - 17-04-2013, 19:33
Temat postu: Labek zjada zawartość kociej kuwety
Jak w temacie. Przeszukałem forum, ale nie znalazłem takiego wątku :)

Zauważyłem dzisiaj, że Basket zaczyna grzebać w kuwecie naszego kota i co gorsza wyżerać żwirek. Odganiałem go, ale jak tylko spuściłem z oczu to sobie tam wracał. W końcu kuweta powędrowała na "wyższe tereny".

Ale ja i tak chciałbym wiedzieć z czego to wynika? Koci żwirek zawiera jakieś... nie wiem... składniki, których psu brakuje czy co? :D Stwierdziłem, że może.. głodny to go nakarmiłem, ale i tak stwierdził, że pora na deser..


W sumie jest jeszcze jeden problem. Kot dostał znowu niespodziewanej rui i z tego co zauważyliśmy ze współlokatorem, Basket chyba chciał zamoczyć :P bo ją dosiadł, czy to jest normalne? :P

troskliwa - 17-04-2013, 22:52

Proponuje kuwete z zabudowa i klapką a czy on zjada kupy kocie ? a co do kotki w czasie rujki ma chyba inny zapach inaczej sie zachowuje wiec to może nakrecac psa w dodatku młodego a kotke poprostu wysterylizuj
Solo - 17-04-2013, 22:56

No właśnie ponoć jak się kotu zmieni kuwetę na inną to dziad zaczyna złośliwie załatwiać się poza kuwetą :P A nam już wystarczy jeden dziad, który sika gdzie popadnie :D

A co do kotki to jeszcze za młoda, żeby ją wysterylizować, ale mamy to w planach :)

A wracając jeszcze do tej kuwety, to jest spowodowane ciekawością czy czym, że labek tam grzebie? Bo wiadomo można przesuwać/wymieniać kuwety, ale nie w tym rzecz. Wolałbym zlikwidować przyczynę, niż skutki :P

Di - 17-04-2013, 23:49

Solo napisał/a:
Wolałbym zlikwidować przyczynę, niż skutki :P


Też bym wolała. :P Ale niestety, z kocimi koopami przegrywa nawet kiełbasa ^^

luizka4don - 18-04-2013, 00:02

Di napisał/a:
Solo napisał/a:
Wolałbym zlikwidować przyczynę, niż skutki :P


Też bym wolała. :P Ale niestety, z kocimi koopami przegrywa nawet kiełbasa ^^



hahaha dobre dobre ;d Bella napewno by sie przyłaczyła do takiego deserku :papa: :dribble:

pasiconik - 18-04-2013, 00:02

troskliwa napisał/a:
Proponuje kuwete z zabudowa i klapką
Ja taką mam a Figa i tak chętnie głowę tarabaniła do środka.
Solo, u nas podziałał zwyczajny zakaz - gdy pies zbliża się do kuwety reaguj głośno i stanowczo, najlepiej komendą, którą piesek już zna albo zamierzasz taką wprowadzić, np. nie! zostaw! nie wolno! fe! U nas właściwie wszystkie działają. Ona wie, że nie może i już. Na razie będzie Ci ciężko, bo psiaczek Twój jest malutki i no nie ukrywajmy jeszcze ma sianko w głowie, ale stanowczość i konsekwencja przyniesie efekt :) Trzymam kciuki :)
Solo napisał/a:
Ale ja i tak chciałbym wiedzieć z czego to wynika? Koci żwirek zawiera jakieś... nie wiem... składniki, których psu brakuje czy co?
A jakiego rodzaju żwirku używacie?
bietka1 - 18-04-2013, 00:05

Solo, dobrze ci radzę - umieść kocią kuwetę w miejscu niedostępnym dla psiaka. Bo jak zasmakuje w kocich "produktach", to masz przechlapane nie tylko w domu, ale na każdym spacerze. Uwierz mi, labek-smakosz potrafi taki rarytas wywęszyć wszędzie i wykopać dosłownie spod ziemi :-P
luizka4don - 18-04-2013, 00:08

bietka1 napisał/a:
Solo, dobrze ci radzę - umieść kocią kuwetę w miejscu niedostępnym dla psiaka. Bo jak zasmakuje w kocich "produktach", to masz przechlapane nie tylko w domu, ale na każdym spacerze. Uwierz mi, labek-smakosz potrafi taki rarytas wywęszyć wszędzie i wykopać dosłownie spod ziemi :-P


Oj tak labek ma znakomity wech Bella z kilkunastu metrow wyczuje zajęcze bobki; ;D

Solo - 18-04-2013, 00:30

No właśnie próbowałem komendy "Zostaw", bo już ją w sumie pojął bardzo dobrze :P ale to działało tak, że ja krzyknę "zostaw" wrócę z powrotem do pokoju, a Basket poczekał chwilę i już wracał do kocich delicji :P więc kuweta powędrowała wyyyyżej :D

A żwirek mamy bentonitowy czy coś takiego :P

pasiconik - 18-04-2013, 00:42

Solo napisał/a:
A żwirek mamy bentonitowy czy coś takiego
Zdecydowanie odradzam, a polecam drewniany zbrylający - każdą nieczystość możesz niezwłocznie wyrzucić do wc, i jest naturalny, nawet jak psiak coś chrupnie, to nic mu nie będzie. Ten co Ty masz pod wpływem wilgoci zamienia się niemal w cement, to niebezpieczne mając w domu szczeniaka ciekawego świata :confused:
Solo napisał/a:
ale to działało tak, że ja krzyknę "zostaw" wrócę z powrotem do pokoju, a Basket poczekał chwilę i już wracał do kocich delicji
Ale tu trzeba miesięcy, a nie dni :haha: Na tym polega nauka, po pierwsze konsekwencja. Wydawaj komendę wtedy, kiedy pies Cię widzi i słyszy, i zawsze egzekwuj ją, komenda nigdy nie powinna być rzucona na wiatr i zapomniana, bo pies nabierze tupetu i będzie się słuchał wtedy kiedy będzie miał na to ochotę. Pewnie powtórzysz to "zostaw" jeszcze z milion razy, ale zobaczysz, że pewnego dnia przyniesie efekt :)
madzioos - 18-04-2013, 12:41

ja miałam ten sam problem ! Luna uwielbiała grzebać w kuwecie !
i też musiałam przenieść kuwetę ''na piętro'' :-P
koty nie miały problemu ze zmianą miejsca, ale kotce czasem zdarza się na złość zrobić kupkę pod drzwiami :bad: i wtedy Luna nie odmawia sobie takiego przysmaku ]:)

agata01510 - 27-08-2013, 13:36

Ja nie miałam takiego problemu, bo choć Ramzes zaglądał do kuwety naszego Leosia, to na słowo nie odchodził od niej, więc w miarę szybko zajarzył, wystarczyło kilka powtórzeń i potem nawet na kuwetę nie reagował :) . Teraz kuweta stoi napełniona żwirkiem tak na wszelki wypadek, gdyby Leoś został w domu a nas by nie było, żeby miał gdzie się załatwić i iść za swoją potrzebą, bo tak normalnie to załatwia się na dworze, ale nawet jak kot wejdzie do kuwety to Ramzes nie zwraca już na to uwagi :haha:
justynamalina - 03-09-2013, 16:54

Roko również uwielbiał grzebać w kuwecie, nauczył się w końcu (albo robi to tak, że nie widzę...). Było mnóstwo fe, mnóstwo pilnowania, zakryta kuweta.

My w przypływie desperacji popsikaliśmy antygryzakiem (Roko nie cierpi nie tylko smaku po nim, ale również zapachu). Kotu nie przeszkadzało, a Roko chyba stwierdził, że kocia kuweta nie jest tego warta...

agata01510 - 04-09-2013, 00:09

justynamalina napisał/a:
Kotu nie przeszkadzało, a Roko chyba stwierdził, że kocia kuweta nie jest tego warta...


Fajne rozwiązanie i najważniejsze, że poskutkowało :)

Dariusz W. - 12-01-2015, 10:58
Temat postu: Pies i kocia kuweta.
Nie wiedziałem gdzie zrobić ten temat więc wcisnąłem go tu.
Zacznę od tego że mój pies ma 3 miesiące.
Otóż moim problemem jest to iż mój labek często zagląda do kuwety kota i zdarza się (mimo pilnowania) że zje kocią kupę czy też żwirek. Na noc dajemy kuwetę wysoko, ale niekiedy kot nam nie daje spać bo się chce do niej dostać choć mam możliwość dojścia do niej. W sytuacji kiedy nie ma nas w domu to też dajemy wysoko kuwetę bo jednego dnia po powrocie do domu załamałem się widząc stan mieszkania. Wszędzie było pełno żwirku z kuwety :cring: .
Co mogę zrobić aby on przestał interesować się kuwetą?

Karoola - 12-01-2015, 11:52

Dariusz W., spokojnie oduczać (za każdym razem, jak się do niej skrada odwrócić jego uwagę, dać potem jakąś zabawkę czy smakołyk), albo wstawić ją w miejsce, gdzie kot będzie miał dostęp, ale pies nie - np. w łazience, tylko z drzwi wyjąć kratkę z dołu, wymyśl coś.
Czym karmisz swojego psa?

Bobimar - 02-02-2015, 01:51

Nasz 4 miesięczny Leon również lubuje się w kocich kupkach i żwirku. Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja - jak złapiecie buksa na gorącym uczynku stanowczo dać do zrozumienia, że nie wolno. U nas zaczyna skutkować :)

Cierpliwości życzę wszystkim właścicielom labradorów lubujących się w kocich kupalach! :)

Agila34 - 21-04-2015, 14:53

a to klops; ja myślałam, że tylko moja ma świra na punkcie kocich bobków - a tu niespodzianka. Jak mój mąż zobaczył wczoraj, że Sara wsuwa bobki z kuwety razem ze żwirkiem, to mało co nie padł i oczywiście stwierdzenie: kot to zło i problemy dla psa (bo pchły, bo świerzb itp.)(a dodam , że nasz kociak mieszka w piwnicy i jest pół domowy bo śpi w swoim legowisku w piwnicy-ale zadbany, czyściutki i rozpieszczany).

ja spróbuję odstraszacza dla psów:) może się uda:)

kamil8406 - 21-04-2015, 15:02

Agila34, octu spirytusowego spróbuj kotu nie powinno przeszkadzać a Sare na pewno odstraszy. Nie ma co chemii lać do kuwety , kot się rozchoruje.
Agila34 - 22-04-2015, 09:29

co racja to racja:
Wczoraj byłam na kontroli z Sarą i jak wetka usłyszała z czym problem odrazu poleciła mi tabletki na odbudowę wyjałowionego przewodu pokarmowego: Rumen Tabs (była o nich mowa wcześniej w temacie kup). Sara wcina aż miło. Ma pomóc.

Dexterxvs - 22-04-2015, 10:28

Na pewno pomoże Mój Timur dostawał cały czas do niedawna, ale ostatnio przeszedłem na podawanie raz w tygodniu żołądków wołowych surowych. Też pięknie buduje i utrzymuje bakterie w przewodzie. Polecam. Timur wręcz dałby się za nimi pociąć. I nawet nie jest zainteresowany "delicjami" na spacerkach. :)
aganica - 22-04-2015, 12:18

Dexterxvs napisał/a:
nie jest zainteresowany "delicjami" na spacerkach
Ooo to muszę wypróbować bo.. co prawda moje psy nie mają dostępu do kuwety ale .. kac-kupy uwielbiają :stinky:
Agila34 - 23-04-2015, 14:49

surowych żołądków wołowych? :haha:
kamil8406 - 23-04-2015, 15:47

Agila34 napisał/a:
surowych żołądków wołowych? :haha:

Zwacz wołowy jest to jeden z 3 przyżołądków wołowych. Ze żwaczy wykonane są tabletki Rumen Tabs. Surowe nieoczyszczone żwacze są najlepsze ale ich "zapach" jest tak ,powalający że kupuje się zazwyczaj je w postaci zasuszonej (mniej "pachną" :-P ) lub tabletek rumentabs

Agila34 - 24-04-2015, 14:19

:-P wczoraj kupiłam :< śmierdzi ale dla Sary mniamniuśne
aganica - 24-04-2015, 16:42

Agila34 napisał/a:
śmierdzi
Wałaśnie dlatego, jeszcze nie kupiłam bo... gdy moje trzy futra zaczną się tym raczyć to...mnie mój ślubny z domu wywali i będę musiała z psami iść pod most :|

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group